III PO 13/63

UchwałaIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1963-12-20

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik nauki, który nabył prawo do renty starczej przed osiągnięciem wieku emerytalnego, ale był zatrudniony jako pracownik nauki w momencie osiągnięcia tego wieku, ma prawo do dodatku naukowego do renty?
Ratio decidendi
Podstawą do uzyskania dodatku do renty przewidzianego w art. 58 dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym jest faktyczne, zawodowe wykonywanie zatrudnienia w charakterze pracownika nauki w wymiarze nie niższym niż połowa obowiązującego wymiaru zajęć. Pracownikom, którzy w momencie osiągnięcia wieku starczego byli zatrudnieni w charakterze pracownika nauki i nabyli już prawo do renty starczej, przysługuje dodatek do renty starczej niezależnie od długości okresu zatrudnienia poprzedzającego osiągnięcie wieku starczego.
Stan faktyczny
Tadeusz W., urodzony w 1892 r., otrzymał rentę starczą w 1957 r. W 1959 r. uzyskał stanowisko adiunkta. Organ rentowy odmówił mu dodatku naukowego, twierdząc, że nie posiadał tytułu naukowego w momencie przyznania renty. Okręgowy Sąd Ubezpieczeń Społecznych przyznał dodatek. Organ rentowy wniósł rewizję, a Trybunał Ubezpieczeń Społecznych przekazał sprawę do Sądu Najwyższego z pytaniem prawnym dotyczącym momentu i okresu zatrudnienia wymaganego do uzyskania dodatku.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił zasadę prawną rozstrzygającą kwestię warunków nabycia prawa do dodatku naukowego do renty.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes Z. Opuszyński. Sędziowie: J. Krzyżanowski, K. Marowski, J. Szczerski, K. Wieruszewski, S. Rejman, W. Glabisz (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Tadeusza W. przeciwko ZUS-owi, Oddział w W., o dodatek naukowy do renty, po rozpoznaniu, z udziałem Rzecznika Interesu Publicznego przy Trybunale Ubezpieczeń Społecznych, przekazanego przez Sąd Najwyższy do rozstrzygnięcia następującego pytania prawnego:"W jakim momencie pracownik nauki powinien być zatrudniony w tym charakterze i ewentualnie jak długi okres takiego zatrudnienia jest potrzebny do uzyskania prawa do dodatku z art. 58 dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym?"uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następującą zasadę prawną:"I. Podstawą do uzyskania dodatku do renty przewidzianego w art. 58 dekretu o p.z.e. jest faktyczne, zawodowe wykonywanie w jednej lub kilku placówkach naukowych zatrudnienia w charakterze pracownika nauki (tj. profesora zwyczajnego, profesora nadzwyczajnego, docenta, adiunkta, starszego asystenta, asystenta), przy czym zatrudnienie to powinno być wykonywane w wymiarze godzin nie niższym niż połowa obowiązującego wymiaru zajęć (art. 7 ust. 2 dekretu o p.z.e.).II. Pracownikom, którzy w momencie osiągnięcia wieku starczego byli zatrudnieni w charakterze pracownika nauki i nabyli już prawo do renty starczej albo uzupełnili później brakujący im do nabycia prawa do renty okres zatrudnienia dalszą pracą w charakterze pracownika nauki, przysługuje dodatek z art. 58 dekretu o p.z.e. do renty starczej niezależnie od tego, jak długi okres zatrudnienia w charakterze pracownika nauki poprzedzał datę osiągnięcia przez nich wieku starczego."Uzasadnienie faktyczneOrgan rentowy oddalił roszczenie skarżącego Tadeusza W., ur. w 1892 r., o przyznanie mu dodatku do renty, przewidzianego dla pracowników nauki.Na skutek odwołania skarżącego Tadeusza W. Rada Nadzorcza Oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie zatwierdziła powyższą decyzję. W uzasadnieniu orzeczenia Rada Nadzorcza podała, że 50% dodatek z art. 58 dekretu o p.z.e. skarżącemu nie przysługuje, gdyż stanowisko i tytuł naukowy adiunkta uzyskał w Polskim Komitecie Normalizacyjnym dopiero dnia 5.V.1959 r., tj. po przyznaniu mu w 1957 r. renty starczej. W chwili przyznania mu renty starczej nie posiadał tytułu naukowego.Od tego orzeczenia Tadeusz W. wniósł skargę do Okręgowego Sądu Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie, domagając się przyznania dodatku i wywodząc, że na stanowisku pracownika nauki z tytułem naukowym adiunkta był zatrudniony od 5.V.1959 r. do 6.III.1961 r., wobec czego przysługuje mu prawo do dodatku.Okręgowy Sąd Ubezpieczeń Społecznych zmienił decyzję organu rentowego i przyznał skarżącemu 50% dodatek do renty starczej od dnia 7.V.1959 r. Okręgowy Sąd Ubezpieczeń Społecznych przytoczył w uzasadnieniu, że art. 58 dekretu o p.z.e. przyznaje pracownikom nauki 50% dodatek do renty i żadnego innego warunku do otrzymania go nie wymaga, skarżący zatem zyskał prawo do dodatku.Od tego wyroku organ rentowy wniósł skargę rewizyjną, domagając się zmiany wyroku i zatwierdzenia zaskarżonego orzeczenia Rady Nadzorczej ZUS-u, Oddział w W., wywodząc, że skarżący nie nabył prawa do dodatku, gdyż w dacie nabycia prawa do renty starczej nie był pracownikiem nauki.Trybunał Ubezpieczeń Społecznych postanowił przekazać na podstawie art. 3551 § 1 prawa o sądach ubezpieczeń społecznych do rozstrzygnięcia Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego następujące zagadnienie prawne:"W jakim momencie pracownik nauki powinien być zatrudniony w tym charakterze i ewentualnie jak długi okres takiego zatrudnienia jest potrzebny do uzyskania prawa do dodatku z art. 58 dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym?"W uzasadnieniu pytania Trybunał stwierdził ponadto, że poważne wątpliwości budzi również zagadnienie, czy dodatek należy obliczać tylko od tych zarobków wchodzących do podstawy wymiaru renty, które były uzyskiwane z tytułu zatrudnienia w charakterze pracownika nauki, czy też od wszelkich zarobków wchodzących do podstawy wymiaru renty.Na rozprawie dnia 10.III.1963 r. pełnomocnik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wywodził, że prawo do dodatku przysługuje tylko osobie, która w charakterze pracownika nauki przepracowała co najmniej taki okres, jaki wymagany jest dla pracowników I kategorii według przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10.IX.I956 r. i rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10.V.1957 r. w sprawie zaliczenia nauczycieli do kategorii zatrudnienia, a dodatek należy obliczać tylko od tych zarobków wchodzących do podstawy wymiaru renty, które były uzyskiwane z tytułu zatrudnienia w charakterze pracownika nauki.Sąd Najwyższy postanowił przedstawić powyższe zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów.Udzielając odpowiedzi na przedstawione zagadnienie Sąd Najwyższy - zgodnie z art. 3551 prawa o s.u.s. - ograniczył swą odpowiedź, mając na uwadze stan faktyczny ustalony w sprawie, z której wynikły zagadnienia budzące poważne wątpliwości. Wobec tego że zupełnie poza stanem faktycznym znajduje się kwestia uprawnień do dodatku do renty inwalidzkiej, jak również kwestia uprawnień do dodatku do renty starczej osób, które poprzednio były zatrudnione w charakterze pracowników nauki, lecz zaprzestały pracę tę pełnić już przed osiągnięciem wieku starczego, Sąd Najwyższy zagadnień tych nie rozważał i nie udzielił w tych kwestiach wyjaśnień.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Cytowany wyżej przepis art. 58 dekretu o p.z.e., umieszczony w części szczególnej dekretu w rozdziale "Dodatki do rent", przewiduje, że "pracownikom nauki przysługuje dodatek miesięczny do renty w wysokości 50% renty bez uwzględnienia dodatków dla żony, dzieci, wnuków i rodzeństwa".Przy stosowaniu przepisu art. 58 zarysowały się w orzecznictwie organów rentowych oraz sądów ubezpieczeń społecznych i Trybunału Ubezpieczeń Społecznych istotne rozbieżności i różnice poglądów co do tego, jakie warunki musi spełniać pracownik nauki do uzyskania prawa do dodatku, a mianowicie:1.Zwolennicy poglądu reprezentowanego przez pełnomocników osób ubiegających się o dodatek, a także przez niektóre okręgowe sądy ubezpieczeń społecznych uważają, że - analogicznie do nadania orderu (art. 59) - sam fakt powołania na stanowisko samodzielnego lub pomocniczego pracownika nauki, albo nawet nadanie jednego z tytułów naukowych (asystenta, starszego asystenta, adiunkta, docenta, profesora nadzwyczajnego lub profesora zwyczajnego) uprawnia rencistę do pobierania dodatku niezależnie od tego, czy fakt ten nastąpił przed, czy też po nabyciu prawa do renty, i przez jaki czas zatrudnienie w charakterze pracownika nauki było wykonywane oraz jak długi okres upłynął od zakończenia tego zatrudnienia do chwili powstania inwalidztwa lub osiągnięcia wieku starczego. Zwolennicy ci podkreślają ponadto, że posiadanie tytułu naukowego niekoniecznie musi się wiązać z aktualnym wykonywaniem w jednej z placówek naukowych zatrudnienia w charakterze pracownika nauki, skoro tytuły naukowe profesora zwyczajnego i nadzwyczajnego są nadawane dożywotnio.Pogląd ten - zdaniem jego zwolenników - znajduje oparcie w interpretacji gramatycznej art. 58 dekretu o p.z.e., który przewiduje jedynie, że dodatek do renty przysługuje pracownikowi nauki, natomiast nie wymaga spełnienia jakichkolwiek dalszych warunków. Powołują się przy tym zwykle na przepis art. 14 dekretu o p.z.e.2.Zwolennicy odmiennego poglądu, reprezentowanego m. in. przez Trybunał Ubezpieczeń Społecznych w większości jego wyroków, uważają, że omawiany dodatek związany jest z rodzajem faktycznie wykonywanego zatrudnienia kwalifikującego daną osobę jako pracownika nauki i że prawo do dodatku do renty starczej przysługuje osobie, która osiągnęła wiek starczy w czasie zatrudnienia w charakterze pracownika nauki albo najpóźniej w ciągu 5 lat.Sąd Najwyższy uznaje, że pierwszy z tych poglądów jest chybiony, nie znajduje on bowiem oparcia ani w treści zasadniczych przepisów dekretu o p.z.e. zawartych w jego rozdziale I pt. "Przepisy ogólne", ani w brzmieniu art. 58 dekretu o p.z.e., ani też w treści przepisów określających pojęcie pracownika nauki oraz jego prawa i obowiązki, zwłaszcza przepisów podstawowej ustawy z dnia 5.XI.1958 r. o szkołach wyższych (Dz. U. Nr 68, poz. 336) i poprzedzającej ją ustawy z dnia 15.XII.1951 r. o szkołach wyższych i pracownikach nauki (jednolity tekst: Dz. U. z 1956 r. Nr 45, poz. 205).Podstawową zasadą przyjętą w powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym, wynikającą m. in. z przepisów art. 1, 2, 3, 4 i 7 dekretu, jest uzależnienie prawa do świadczeń przewidzianych w dekrecie od faktycznego wykonywania zatrudnienia, przy czym za okresy zatrudnienia uważa się okresy pracy wykonywanej w wymiarze godzin nie niższym niż połowa obowiązującego w danym zawodzie czasu pracy, jeżeli pracownikowi przysługuje za nią wynagrodzenie (art. 7); pracownikami zaś w rozumieniu dekretu są osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę lub mianowania albo pełniące funkcje z wyboru, jeżeli z tego tytułu otrzymują wynagrodzenie stanowiące główne źródło utrzymania (art. 4 ust. 1). Przyznanie świadczeń z innego tytułu niż faktyczne wykonywanie zatrudnienia za wynagrodzeniem albo innym osobom niż pracownicy i ich rodziny jest zatem uzasadnione tylko wówczas, gdy inny szczególny przepis dekretu o p.z.e. lub innej ustawy przewiduje wyjątek od zasady wyrażonej w art. 1 ust. 1 oraz w art. 4 i 7 dekretu.Wyjątku takiego nie przewiduje jednak art. 58 dekretu. Gdyby bowiem ustawodawca uważał - jak to wywodzą zwolennicy pierwszego poglądu - że prawo do dodatku rodzi sam fakt nadania kiedykolwiek jednego z tytułów naukowych, to określiłby w art. 58, że prawo do dodatku przysługuje "osobom, którym nadano tytuł naukowy". Przepis art. 58 przewiduje natomiast, że prawo do dodatku przysługuje "pracownikowi nauki", kładzie więc nacisk na pracowniczy charakter zatrudnienia, a nie na posiadanie tytułu, brak zaś jest uzasadnionych podstaw do przyjęcia, że użyte przez ustawodawcę w art. 58, tj. w części szczególnej dekretu, słowo "pracownik" ma zasadniczo inne znaczenie pojęciowe niż określone w części ogólnej dekretu w cytowanym wyżej art. 1 ust. 1 i że nie oznacza osoby zatrudnionej na podstawie umowy o pracę lub mianowania albo pełniącej funkcję z wyboru za wynagrodzeniem stanowiącym główne źródło utrzymania. Nie można też dopatrzyć się analogii między przepisem art. 59 dekretu o p.z.e., przewidującym 25% dodatek do renty dla osób odznaczonych orderem, a art. 58, przewidującym dodatek dla pracowników nauki. Ordery i odznaczenia nadaje Rada Państwa na podstawie art. 1 i 2 ustawy z dnia 17.II.1960 r. (Dz. U. Nr 10, poz. 66) w uznaniu zasług położonych w dziedzinie gospodarczego, kulturalnego i społecznego rozwoju Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, umocnienia i obronności Państwa, a zatem nadaje te ordery i odznaczenia za zasługi już położone i niekoniecznie związane z wykonywaniem pracy zawodowej.Natomiast podstawowy przepis art. 53 (art. 46 w pierwotnej numeracji) obowiązującej w dniu wejścia w życie dekretu o p.z.e. (cytowanej już wyżej) ustawy z dnia 15.XII.1951 r. o szkolnictwie wyższym i pracownikach nauki określa, że "pracownikami nauki są osoby, które - posiadając odpowiednie kwalifikacje naukowe i moralne - poświęcają się zawodowo pracy naukowej w szkole wyższej, instytucie naukowym lub innej placówce naukowej i posiadają tytuł samodzielnego lub pomocniczego pracownika nauki", a przepis art. 89 obowiązującej obecnie ustawy z dnia 5.XI.1958 r. (Dz. U. Nr 68, poz. 336) przewiduje, że na stanowisko pracownika nauki można powołać osobę, która "1) posiada określone w ustawie kwalifikacje naukowe, 2) posiada kwalifikacje moralne niezbędne do wykonywania funkcji wychowawcy młodzieży, 3) zamierza poświęcić się zawodowo pracy w szkole wyższej". Zgodnie z art. 88 ust. 2 i 3 oraz art. 94 ust. 1 i art. 95 tejże ustawy uzyskanie tytułu naukowego wiąże się w zasadzie z powołaniem na odpowiednie stanowisko, na którym powołana osoba powinna poświęcić się pracy zawodowej jako pracownik nauki.Również z rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 5.II.1963 r. (Dz. U. Nr 5, poz. 31) przewidującego, że tytuł naukowy samodzielnego pracownika nauki może być nadany w zasadzie pracownikowi nauki zatrudnionemu w danej placówce naukowej w pełnym wymiarze zajęć, wynika wyraźnie intencja ustawodawcy, żeby zatrudnienie w charakterze pracownika nauki w danej placówce naukowej było zajęciem podstawowym.Jakkolwiek nadanie jednego z tytułów jest ze względu na posiadane kwalifikacje wyróżnieniem i jest konieczne do uzyskania charakteru pracownika nauki, to jednak nie jest ono odznaczeniem, lecz powołaniem do pełnienia - w ramach pracy zawodowej - obowiązków przewidzianych w art. 99 ustawy z dnia 5.XI.1958 r. (Dz. U. Nr 68, poz. 336) albo, jeśli chodzi o pracowników instytutów naukowych, w art. 16 ust. 1 i art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 17.II.1961 r. (Dz. U. Nr 12, poz. 60). Z przepisów art. 97, 105 i 113 wyżej cytowanej ustawy z dnia 5.XI.1958 r. wynika wyraźnie, że z chwilą powołania danej osoby na jedno ze stanowisk pracownika nauki (profesora zwyczajnego, profesora nadzwyczajnego, docenta, adiunkta, st. asystenta i asystenta) zawiązuje się stosunek służbowy, wobec czego osoba powołana staje się pracownikiem w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 1 dekretu o p.z.e., mając określone, charakterystyczne dla stosunku pracy prawa i obowiązki. Z chwilą zaś zwolnienia z zajmowanego stanowiska lub rozwiązania stosunku służbowego na podstawie art. 111 tejże ustawy osoba zwolniona traci charakter pracownika zatrudnionego w placówce naukowej, zachowując jedynie na podstawie art. 94 - jeżeli zajmowała stanowisko profesora zwyczajnego lub nadzwyczajnego - tytuł naukowy, podczas gdy inni pracownicy nauki placówek naukowych tracą z chwilą zwolnienia również posiadany dotychczas tytuł naukowy.Analogicznie, z chwilą rozwiązania stosunku pracy traci charakter pracownika nauki osoba, która była zatrudniona w tym charakterze zgodnie z art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 17.II.1961 r. (Dz. U. Nr 12, poz. 60) na podstawie umowy o pracę.Pogląd, że do uzyskania prawa do dodatku wystarczy sam fakt powołania danej osoby na stanowisko pracownika nauki lub nawet samo uzyskanie tytułu naukowego - niezależnie od tego, czy i w jakim czasie osoba ta zatrudnienie na stanowisku pracownika nauki faktycznie wykonywała i czy zachowany został związek czasowy między zatrudnieniem na tym stanowisku a osiągnięciem wieku starczego - jest sprzeczny z intencją ustawodawcy wyrażoną w art. 58 dekretu. Nie było niewątpliwie intencją ustawodawcy przyznanie każdemu instytutowi naukowemu lub innej placówce naukowej prawa do podwyższenia o 50% świadczeń rentowych przez samo powołanie emeryta na dowolnie ograniczony czas na stanowisko np. asystenta, skoro przyznanie najwyższego nawet orderu przez Radę Państwa uzasadnia podwyższenie renty o 25%. Konsekwentnie stosując zasadę, że podstawą do nabycia prawa do dodatku jest samo powołanie na stanowisko pracownika nauki, należałoby przyznać dodatek do renty starczej np. osobie, która przed 30 laty została powołana na stanowisko asystenta, a następnie przez kilkadziesiąt lat nie była zatrudniona jako pracownik nauki, co niewątpliwie nie było zamiarem ustawodawcy.Odpowiednikiem przepisów dotyczących nawiązania stosunku służbowego (powołania na dane stanowisko służbowe) są jednak przepisy dotyczące jego rozwiązania. Jeżeli się zatem bierze pod uwagę i stosuje przepisy dotyczące nawiązania stosunku służbowego, to należy również uwzględnić przepisy dotyczące jego rozwiązania.Z szeregu tego rodzaju spraw rozpoznawanych przez sąd ubezpieczeń społecznych wynika, że dość częste są wypadki powoływania przez placówki naukowe - zwłaszcza instytuty naukowe - osób liczących 60 kilka, a nawet 70 lat życia na stanowisko np. asystenta, po czym osoby takie po przepracowaniu pewnego dowolnie krótkiego okresu zgłaszają wniosek o przyznanie 50% dodatku do renty starczej. Roszczenie swoje o dodatek uzasadniają tym, że przepis art. 58 dekretu o p.z.e. nie wymaga żadnego innego warunku poza tym, że osoba ubiegająca się o dodatek ma być pracownikiem nauki, nie biorą jednak przy tym pod uwagę, że pracownikami nauki są tylko dopóty, dopóki są zatrudnieni na stanowisku pracownika nauki, a więc z chwilą zwolnienia z tego stanowiska lub rozwiązania stosunku służbowego (art. 111 ustawy z dnia 5.XI.1958 r.) nie spełniają już powyższego warunku. Przy tego rodzaju zatem dosłownej interpretacji przepisu art. 58 w oderwaniu od innych podstawowych przepisów dekretu o p.z.e. nie zatrudniony - już jako pracownik nauki - rencista nie mógłby pobierać dodatku, odpadłby bowiem konieczny warunek wymagany do jego przyznania, co zgodnie z art. 18 pkt 1 dekretu o p.z.e., stanowiącym odpowiednik art. 14 tegoż dekretu, powodowałoby ustanie prawa do świadczeń.Gdyby ustawodawca uważał, że ogólne przepisy dekretu i przepisy dotyczące renty jako podstawowego świadczenia nie mają odpowiedniego zastosowania do dodatku, to unormowałby wszelkie kwestie związane z dodatkiem i warunkami jego otrzymania odrębnymi szczegółowymi przepisami, czego jednak nie uczynił, zamieszczając tylko jeden lakoniczny przepis art. 58, którego prawidłowe stosowanie bez związku z innymi podstawowymi przepisami dekretu, zwłaszcza art. 1, 2, 4 i 7, jest niemożliwe. Zgodnie z art. 1 dekretu o p.z.e. powszechne zaopatrzenie emerytalne stanowi system obowiązkowego zaopatrzenia pracowników i ich rodzin, wobec czego poszczególnych przepisów tego dekretu nie można interpretować w oderwaniu od jego przepisów podstawowych. Dodatek z art. 58 jest ściśle związany z zatrudnieniem podobnie jak dodatek bracki (art. 56 dekretu o p.z.e.) i dodatek przewidziany za nieprzerwany okres zatrudnienia (art. 57).Należało więc uznać, że podstawą do uzyskania dodatku przewidzianego w art. 58 jest faktyczne, zawodowe wykonywanie w jednej z placówek naukowych zatrudnienia w charakterze pracownika nauki.Skoro zaś podstawą prawa do dodatku z art. 58 jest faktycznie wykonywanie zatrudnienia w charakterze pracownika nauki, to należy uznać, że zatrudnienie to - żeby rodziło prawo do dodatku - powinno być wykonywane w wymiarze godzin nie niższym niż połowa obowiązującego w danej placówce naukowej wymiaru zajęć (art. 7 ust. 2 dekretu o p.z.e.). Zrozumiałe jest i nie wymaga to bliższego omówienia, że jeżeli dana placówka naukowa zamiast powołania jednej osoby na pełny etat pracownika nauki powoła np. cztery osoby na 1/4 etatu (tego rodzaju wypadki znane są z praktyki orzeczniczej), to żadna z tych czterech osób, dla których zatrudnienie jako pracownika nauki jest zajęciem ubocznym, nie uzyska zgodnie z art. 7 dekretu o p.z.e. prawa do dodatku (chyba że stanie się inwalidą wskutek wypadku w tym zatrudnieniu lub zapadnie w związku z tym zatrudnieniem na chorobę zawodową). Z przepisów rozp. Rady Ministrów z dnia 22.IX.1959 r. (Dz. U. Nr 38, poz. 350) i § 3 rozp. Rady Min. z dnia 5.II.1963 r. (Dz. U. Nr 5, poz. 31) przewidujących, że tytuł naukowy samodzielnego pracownika nauki może być nadany w zasadzie tylko pracownikowi nauki zatrudnionemu w danej placówce naukowej w pełnym wymiarze zajęć, wynika wyraźnie intencja ustawodawcy, żeby również zatrudnienie w charakterze samodzielnego pracownika nauki było zajęciem podstawowym, a nie tylko ubocznym.Uznając, że o prawie do dodatku decyduje spełnienie warunku wykonywania zatrudnienia w określonym czasie w charakterze pracownika nauki, należy w konsekwencji uznać, że samo dalsze posiadanie po ustaniu zatrudnienia w placówce naukowej tytułu lub stopnia naukowego zaliczonego do dożywotnich nie uzasadnia nabycia lub kontynuacji uprawnień do dodatku. Żadne bowiem przepisy dekretu, w tym również przepis art. 58 dekretu, nie uzależniają prawa do świadczeń od samego posiadania jednego ze stopni lub tytułów naukowych, lecz od wykonywania zatrudnienia, tj. pracy za wynagrodzeniem w charakterze pracownika nauki.Podkreślić należy, że przepis art. 58 dekretu nie przewiduje odrębnych świadczeń dla pomocniczych oraz odrębnych świadczeń dla samodzielnych pracowników nauki ani też odrębnych warunków do uzyskania świadczeń, wobec czego i jedni, i drudzy pracownicy nauki, niezależnie od tytułu, jaki im nadano, muszą spełnić takie same warunki do otrzymania dodatku.Gdyby ustawodawca uważał, że okres zatrudnienia podjętego w innym zakładzie pracy przez osobę posiadającą dożywotni tytuł naukowy po zwolnieniu jej z zajmowanego stanowiska w placówce naukowej lub po rozwiązaniu stosunku służbowego (art. 111 wyżej cytowanej ustawy z dnia 5.XI.1958 r.) miał być uznany w zakresie uprawnień emerytalnych za okres równoznaczny z okresem zatrudnienia w placówce naukowej, to dałby temu stanowisku wyraz w odpowiednim przepisie prawnym, np. takim jak art. 4 ust. 2 dekretu o p.z.e., który przewiduje, że "za pracowników uważa się również osoby wymienione pod pkt od 1 do 3", albo art. 7, który przewiduje, że "za okres zatrudnienia uważa się również" okresy pobierania zasiłków chorobowych itd. Tymczasem ani przepisy dekretu o p.z.e., ani przepisy ustawy z dnia 5.XI.1958 r. nie przewidują, że zatrudnienie profesora z dożywotnim tytułem, wykonywane w innym zakładzie pracy po zwolnieniu z placówki naukowej, uważa się za kontynuację pracy zawodowej w tej placówce. Dawne przepisy ustawy emerytalnej z 1923 r. również nie przewidywały zaliczalności do wysługi emerytalnej osoby posiadającej dożywotni tytuł naukowy okresu dalszej pracy, pełnionej po zwolnieniu ze służby w placówce naukowej.Uznając zatem, że podstawą do uzyskania dodatku przewidzianego w art. 58 jest faktyczne, zawodowe wykonywanie w jednej z placówek naukowych zatrudnienia o charakterze pracownika nauki i biorąc pod uwagę, że przepisy dekretu o p.z.e. wymagają zachowania związku czasowego między zatrudnieniem a osiągnięciem wieku starczego, konieczne jest dalej wyjaśnienie, w jakim momencie pracownik nauki powinien być zatrudniony w tym charakterze, aby uzyskać prawo do dodatku do renty starczej (lub inwalidzkiej).Sam przepis art. 58 nie normuje tej kwestii, przewidując jedynie, że "dodatek do renty przysługuje pracownikom nauki". Jak to już wyżej wyjaśniono, oparta na dosłownym brzmieniu tego przepisu wyłącznie gramatyczna i nie uwzględniająca innych podstawowych przepisów dekretu interpretacja prowadziłaby do absurdalnego wniosku, że dodatek przysługuje tylko tym osobom, które są aktualnie pracownikami nauki, że zatem w razie zwolnienia ze stanowiska pracownika nauki rencista traciłby jednocześnie prawo do dodatku.W istocie przepis art. 58 należy interpretować i stosować w powiązaniu z podstawowymi przepisami dekretu zawartymi w jego części ogólnej, a zwłaszcza z przepisami art. 1 i art. 2 pkt 1, przewidującymi, że istotnym celem powszechnego zaopatrzenia emerytalnego jest zabezpieczenie pracowników przez zapewnienie im świadczeń na starość (lub z powodu inwalidztwa). Dla uzyskania przez pracownika prawa do świadczeń decydujące znaczenie ma zatem sam fakt oraz moment osiągnięcia wieku starczego (lub powstanie inwalidztwa).Skoro zaś przepis art. 58 nie określa momentu, w którym pracownik nauki ma być w tym charakterze zatrudniony w celu uzyskania prawa do dodatku do renty starczej, to należy dojść do wniosku, że momentem tym jest data osiągnięcia wieku starczego, przy czym jeżeli powyższa data przełomowa przypada na okres zatrudnienia w charakterze pracownika nauki, a pracownik ten nabył już prawo do renty, to nabywa on również prawo do dodatku niezależnie od tego, przez jak długi okres był przed tą datą w charakterze pracownika nauki zatrudniony. Z samej treści art. 58 dekretu o p.z.e. w związku z art. 2 pkt 1 oraz z faktu, że świadczenie z art. 58 jest dodatkiem do renty, wynika prawo do powyższego świadczenia tych osób, które w momencie osiągnięcia wieku starczego nabyły już uprawnienia do renty starczej jako świadczenia podstawowego i były zatrudnione w charakterze pracownika nauki. Taką interpretację i praktykę stosowały organy rentowe i sądy ubezpieczeń społecznych w czasie prawie dziesięcioletniego już okresu obowiązywania przepisu art. 58 i nie było wypadku odmowy prawa do dodatku do renty starczej osobie spełniającej warunki określone w niniejszej uchwale.Taka też była niewątpliwie intencja ustawodawcy, za czym przemawiają również przepisy art. 19 dekretu z dnia 14.VIII.1954 r. o zaop. emeryt. inwalidów woj. oraz geneza dodatku z art. 58 dekretu o p.z.e.Brak jest zatem jakichkolwiek uzasadnionych a wynikających z przepisów prawnych podstaw do odmowy dodatku do renty starczej pracownikowi, który w momencie osiągnięcia wieku starczego był zatrudniony w charakterze pracownika nauki i posiadał już łączny (a więc naukowy i nienaukowy) okres zatrudnienia wymagany do uzyskania renty jako świadczenia podstawowego.Jest przy tym zrozumiałe, że pracownik nauki zatrudniony w tym charakterze w momencie osiągnięcia wieku starczego, który nie nabył jednak jeszcze prawa do renty starczej, gdyż nie posiadał jeszcze wówczas wymaganego okresu zatrudnienia, może dalszą pracą w charakterze pracownika nauki uzupełnić (art. 28 ust. 2 dekretu o p.z.e.) brakujący mu okres zatrudnienia, wskutek czego z chwilą jego uzupełnienia nabywa prawo do renty wraz z dodatkiem.Za tego rodzaju interpretacją przemawia geneza przewidzianego w dekrecie o p.z.e. z dnia 25.VI.1954 r. 50% dodatku dla pracowników nauki. Mianowicie poprzednie obowiązujące przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 17.I.1953 r. (Dz. U. Nr 8, poz. 21) przewidywały maksimum zaopatrzenia emerytalnego dla pracowników nauki o 50% wyższe niż dla innych pracowników państwowych uprawnionych do zaopatrzenia emerytalnego na podstawie ustawy z 11.XII.1923 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy państwowych i zawodowych wojskowych (Dz. U. z 1934 r. Nr 20, poz. 160 z późniejszymi zmianami).Zgodnie z przepisami tej ustawy w związku z przepisami cytowanego wyżej rozporządzenia z dnia 17.I.1953 r. decydujące znaczenie dla uprawnień do wyżej wzmiankowanego 50% podwyższenia maksimum zaopatrzenia emerytalnego miała okoliczność, jakie stanowisko służbowe zajmował dany pracownik państwowy w momencie, gdy przechodził w stan spoczynku lub został zwolniony ze służby. Jeżeli zajmował stanowisko służbowe pracownika nauki, to nabywał prawo do wyższego o 50% maksimum zaopatrzenia niezależnie od tego, przez jak długi okres przed datą przejścia w stan spoczynku lub zwolnienia ze służby zajmował to stanowisko, na które mógł być przeniesiony z innego stanowiska w służbie państwowej.Za tym poglądem przemawia też przepis art. 19 dekretu o zaopatrzeniu emeryt. inwalidów woj. przewidujący, że "żołnierzom, którzy przed powołaniem do służby wojskowej byli pracownikami nauki, przysługuje dodatek naukowy bez uwzględnienia dodatków dla żony, dzieci, wnuków i rodzeństwa". Z przepisu tego wynika wyraźnie intencja ustawodawcy, by przyznać prawo do dodatku renciście wojskowemu, który w chwili powołania do służby wojskowej był zatrudniony w charakterze pracownika nauki - niezależnie od tego, przez jak długi okres zatrudnienie to wykonywał.Wreszcie za taką interpretacją przemawiają także przepisy art. 2 ust. 2 pkt 5 w związku z art. 32 ustawy z 28.V.1958 r. o p.z.e. górników (Dz. U. Nr 23, poz. 99) dotyczące wysoko kwalifikowanych (z wyższym wykształceniem) górników przeniesionych do instytutów naukowych lub wyższych szkół górniczych.Natomiast pracownik nauki, który został powołany na to stanowisko już po osiągnięciu wieku starczego (art. 30 dekretu o p.z.e.), nie będzie mógł otrzymać dodatku do renty starczej, nie spełnia on bowiem i nie może już spełnić warunku osiągnięcia wieku starczego w czasie zatrudnienia w charakterze pracownika nauki bądź też osiągnięcia wieku starczego w ciągu 5 lat po ustaniu tego zatrudnienia (art. 28 dekretu o p.z.e.). Zgodnie zaś z przepisami art. 28 dekretu o p.z.e. ponowne podjęcie zatrudnienia już w wieku starczym nie sanuje braku zatrudnienia w okresie 5 lat poprzedzających datę osiągnięcia wieku starczego. Tym bardziej więc nie rodzi uprawnień do specjalnego świadczenia z art. 58 podjęcie po raz pierwszy w życiu, już po osiągnięciu wieku starczego, nowego zatrudnienia w charakterze pracownika nauki, od którego to zatrudnienia uzależnione jest prawo do dodatku.Ani względy prawne, ani uzasadnione względy społeczne nie przemawiają za tym, aby przyznawać dodatek do renty starczej osobom powołanym dopiero w wieku starczym na stanowisko pracownika nauki. Dość często stosowana - jak na to wskazuje orzecznictwo sądu ubezpieczeń społecznych - praktyka powoływania (zwłaszcza przez instytuty naukowe) na stanowiska pomocniczych pracowników nauki osób w wieku ponad 65 lat i pobierających już rentę starczą jest wyraźnie sprzeczna z dyspozycją przepisu art. 95 cytowanej wyżej ustawy z dnia 5.XI.1958 r. stanowiącego, że na stanowisko pracownika nauki należy powoływać przede wszystkim osoby rokujące zdobycie przez nie stopnia naukowego doktora, oraz sprzeczna z przepisem art. 99 pkt 4 tejże ustawy przewidującym, że jednym z podstawowych obowiązków samodzielnych pracowników nauki jest kształcenie młodej kadry naukowej, która będzie mogła objąć w przyszłości stanowiska samodzielnych pracowników nauki. Z przepisów tych wynika, że na stanowiska pomocniczych pracowników nauki powinny być powoływane w zasadzie osoby stosunkowo młode, a w żadnym razie emeryci po osiągnięciu wieku starczego.Praktyka powoływania się na te stanowiska osób w wieku starczym jest także sprzeczna z wytycznymi XI Plenum KC PZPR, które przewidują konieczność kształcenia licznej młodej kadry naukowej. Z natury rzeczy wynika zresztą, że na stanowisko asystenta lub starszego asystenta powinna być w zasadzie powołana osoba młoda, analogicznie jak np. na stanowisko aplikanta lub asesora sądowego.Z orzecznictwa sądów ubezpieczeń społecznych wynika, że zdarzają się również - chociaż sporadycznie - wypadki nadawania tytułów samodzielnych pracowników nauki osobom ponad 65-letnim, które w żadnej z placówek naukowych poprzednio nie pracowały i nie posiadały niższych tytułów naukowych. Tego rodzaju nadanie tytułu naukowego można tłumaczyć jedynie faktem, że osoby te posiadają pewne zasługi w dziedzinie nauki, osiągnięte poza pracą w jednej z placówek naukowych.Wobec tego że - jak to już wyżej wyjaśniono - podstawą do otrzymania dodatku jest zatrudnienie w charakterze pracownika nauki w jednej z placówek naukowych, te same zasługi naukowe osiągnięte poza tym zatrudnieniem nie uzasadniają prawa do dodatku, a osoby takie mogą jedynie otrzymać - zgodnie z art. 83 dekretu - rentę dla osób szczególnie zasłużonych w trybie przewidzianym w tym przepisie.Zwolennicy poglądu, iż sam fakt nadania jednego z sześciu wymienionych w ustawie z dnia 15.XII.1951 r. (Dz. U. z 1956 r. Nr 45, poz. 205) tytułów naukowych rodzi prawo do dodatku, argumentują, że odmowa przyznania dodatku osobie, której nadano tytuł samodzielnego pracownika nauki dopiero w wieku starczym, byłaby krzywdząca. Należy zatem - ich zdaniem - przyjąć koncepcję, iż sam fakt powołania na stanowisko pracownika nauki lub nadanie tytułu naukowego - niezależnie od tego, kiedy ten fakt nastąpił - uprawnia do dodatku. Argument ten nie jest jednak przekonywający. Przepisy ustawowe biorą za podstawę regulacji prawnej przeciętne i typowe stany faktyczne. Nadanie zaś tytułu samodzielnego pracownika nauki dopiero w wieku starczym osobie, która niższych tytułów naukowych nie posiadała i w placówce naukowej w charakterze pracownika nie była zatrudniona, jest niewątpliwie zjawiskiem sporadycznym, nietypowym i przejściowym. Naginanie interpretacji przepisów normujących całokształt szczególnych uprawnień emerytalnych grupy pracowników nauki liczącej kilkadziesiąt tysięcy osób do tego rodzaju wyjątkowych i nietypowych sytuacji byłoby nieuzasadnione.Ustawodawca zdając sobie sprawę, że mało kazuistyczne przepisy dekretu nie normują wszelkich tego rodzaju wyjątkowych wypadków, umieścił w dekrecie przepisy art. 83 i 108 zapobiegające pokrzywdzeniu osób, które zasługują na odpowiednie do ich pracy i zasług zaopatrzenie emerytalne. Treść wyżej przytoczonych podstawowych przepisów dekretu o p.z.e. oraz przepisu art. 58, jak również względy społeczne przemawiają za interpretacją, że podstawą do uzyskania wysokiego 50% dodatku do renty jest faktycznie wykonywana praca zawodowa w charakterze pracownika nauki w okresie przed osiągnięciem wieku starczego, a nie uzyskanie - niejednokrotnie nawet wbrew jednoznacznym cytowanym wyżej przepisom ustawy o pracownikach nauki - powołania na stanowisko pracownika nauki dopiero w wieku starczym.Nietrafny jest zatem wyrażony w kilku wyrokach Trybunału Ubezpieczeń Społecznych pogląd, że rencista pobierający rentę starczą, powołany następnie na stanowisko pracownika nauki, może po przebyciu w zatrudnieniu w charakterze pracownika nauki 21/2 lat uzyskać 50% dodatek do tej renty na podstawie przepisu art. 32 dekretu, przewidującego ponowne ustalenie renty, jeżeli rencista był zatrudniony co najmniej przez 30 miesięcy w 3 latach z przeciętnym zarobkiem wyższym niż osiągnął przed przejściem na emeryturę.Przepis ten, jak to wyraźnie wynika z jego ustępu drugiego, nie przewiduje prawa do uzyskania jakichkolwiek nowych świadczeń, lecz tylko uprawnia do przeliczenia renty od nowej podstawy, tj. od przeciętnych zarobków z tych 3 lat (lub 30 miesięcy), jeżeli zarobki te były wyższe niż osiągnięte przed przyznaniem renty.Zresztą nawet przy stosowaniu tego przepisu do dodatku mogłyby z niego skorzystać tylko te nowo powołane na stanowiska pracownika nauki osoby pobierające renty starcze, które na stanowisku tym osiągnęły wyższe zarobki niż z tytułu poprzedniej pracy zawodowej. Zarobki zaś nowo powołanego pracownika nauki są zwykle niższe niż zarobki doświadczonego, wykwalifikowanego pracownika w innych zakładach pracy, zwłaszcza w produkcji. Przepis ten znalazłby zatem tylko wyjątkowo praktyczne zastosowanie, i to tylko w stosunku do osób, które w okresie swojej pracy zawodowej przed ukończeniem wieku starczego osiągały wyjątkowo niskie zarobki. Uzasadnione względy prawne i społeczne nie przemawiają za tym, aby z grupy osób, jakie podjęły zatrudnienie w charakterze pracownika nauki, wyodrębnić grupę osób, które w tym nowym zatrudnieniu osiągnęły wyższe zarobki, i osobom tym przyznać dodatek, a pozostałym odmówić prawa do dodatku.Pogląd Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, że należy stosować przepisy dotyczące I kategorii zatrudnienia, jest nietrafny. Nie ulega bowiem wątpliwości i nie może budzić żadnych zastrzeżeń - w świetle wyżej powołanych przepisów dekretu o p.z.e. - np. prawo do dodatku z art. 58 pracownika nauki, który przy tej pracy w pierwszym miesiącu uległ wypadkowi i stał się inwalidą. Sprzeczny z intencją ustawodawcy wydaje się również pogląd Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, że pracownik, który osiągnął wiek starczy w toku zatrudnienia na stanowisku pracownika nauki, musi ponadto spełniać warunek posiadania co najmniej 15 lat zatrudnienia na tym stanowisku. Nie mogło bowiem być intencją ustawodawcy, ustanawiającego z dniem 1.VII.1954 r. dodatek naukowy do renty starczej, wymaganie posiadania co najmniej 15 lat zatrudnienia w charakterze pracownika nauki od osoby, która kontynuowała pracę naukową do chwili osiągnięcia wieku starczego. W takim bowiem wypadku żaden z pracowników nauki powołany na to stanowisko po wyzwoleniu (a jest ich znaczna większość) nie mógłby w 1954 r. ani w następnych latach otrzymać dodatku.Niewątpliwe jednak jest, że mimo braku motywów ustawodawczych intencją ustawodawcy ustanawiającego wysoki 50% dodatek do renty dla pracowników nauki było nie tylko uznanie dla tych pracowników, spełniających szczególnie ważne dla Państwa zadania, ale również stworzenie zachęty dla wysoko kwalifikowanych pracowników, zatrudnionych w innych zakładach pracy, do podejmowania pracy w placówce naukowej - co niejednokrotnie jest połączone z pewną obniżką zarobków - i do kontynuowania tej pracy do chwili osiągnięcia wieku starczego lub powstania inwalidztwa. Przy przyjęciu proponowanej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych interpretacji, że od tego rodzaju pracowników wymaga się co najmniej 15 lat zatrudnienia w placówce naukowej, przepis art. 58 nie spełniłby swego zadania, z tez zaś XI Plenum KC PZPR wynika społeczna potrzeba zatrudnienia w placówkach naukowych wysoko kwalifikowanych pracowników, przechodzących do tych placówek z innych zakładów pracy. Pomimo zatem braku uzasadnienia ustawy należy wnioskować, że tymi właśnie motywami kierował się ustawodawca, normując kwestię uprawnień do świadczeń z art. 58 odmiennie od kwestii uprawnień do rent uprzywilejowanych dla innych pracowników, przewidując dodatek i pozostawiając przepis art. 58 w nie zmienionym brzmieniu pomimo dwukrotnej, gruntownej nowelizacji przepisów dekretu o p.z.e.Nie ma uzasadnionych podstaw prawnych do uznania, że w sprawie dodatku z art. 58 dekretu można i należy stosować w drodze analogii przepisy rozp. Rady Ministrów z dnia 10.IX.1956 r. w sprawie zaliczania pracowników do kategorii zatrudnienia (Dz. U. Nr 39, poz. 176) i rozp. Rady Ministrów z dnia 10.V.1957 r. w sprawie zaliczenia nauczycieli do kategorii zatrudnienia (Dz. U. Nr 27, poz. 119). Przepisy te bowiem wydane zostały z upoważnienia art. 9 dekretu, dotyczącego jedynie zaliczenia pracowników do poszczególnych kategorii zatrudnienia, i w myśl tego upoważnienia mają wyłącznie określać rodzaje prac objętych I kategorią oraz warunki zaliczenia pracowników do kategorii zatrudnienia. Istotnie, przepisy te normują jedynie kwestie związane z zaliczeniem pracowników do I kategorii. Dlatego też przepisy cytowanych rozporządzeń nie zajmują się w ogóle kwestią uprawnień do świadczeń rentowych np. co do pracowników poniżej 30 lat, jak również osób, które uległy wypadkowi w zatrudnieniu lub zachorowały na chorobę zawodową.Przede wszystkim jednak przepis art. 58 nie zawiera delegacji ustawowej do unormowania warunków koniecznych do uzyskania dodatku w drodze rozporządzenia Rady Ministrów, niedopuszczalne zatem, z punktu widzenia zasad prawnych, byłoby stosowanie przepisów rozporządzeń normujących zupełnie inne kwestie i wydanych z upoważnienia innego przepisu niż art. 58. Zresztą wobec istnienia art. 58 dekretu o p.z.e. trudno dopatrzyć się w ustawie luki prawnej, która uzasadniałaby stosowanie analogii, zwłaszcza że luki tej nie dopatrywano się przez szereg lat stosowania art. 58.Wobec tego, że w motywach przekazanego zagadnienia Trybunał Ubezpieczeń Społecznych wyraża wątpliwość, czy dodatek należy obliczyć tylko od tych zarobków wchodzących do podstawy wymiaru renty, które były uzyskiwane z tytułu zatrudnienia w charakterze pracownika nauki, czy też od wszelkich zarobków wchodzących do podstawy wymiaru renty, Sąd Najwyższy uznał za celowe wyrazić w tej kwestii swój pogląd w motywach niniejszej uchwały.W praktyce orzecznictwa występują często wypadki, że ta sama osoba była zatrudniona w placówce naukowej jako pracownik naukowy oraz jednocześnie jako pracownik w innych zakładach pracy, przy czym niejednokrotnie wynagrodzenie osiągane w tych innych zakładach pracy przewyższało znacznie wynagrodzenie osiągane z tytułu pracy w placówce naukowej, zwłaszcza jeżeli ta ostatnia praca odbywała się na pół etatu.Pierwszy z powyższych poglądów należało uznać za trafny. Zgodnie z przepisem art. 7 dekretu o p.z.e. za okresy zatrudnienia uważa się okresy pracy za wynagrodzeniem, które zgodnie z art. 10 stanowi podstawę wymiaru renty. Skoro, jak to już wyżej wyjaśniono, podstawę do nabycia prawa do dodatków z art. 58 stanowi wyłącznie praca pełniona za wynagrodzeniem w charakterze pracownika nauki w placówce naukowej, to należy dojść do wniosku, że również 50% dodatek może być obliczony wyłącznie od wynagrodzenia z tytułu pracy w charakterze pracownika nauki, a nie od innych zarobków.Chociaż przepis art. 58 jest lakoniczny, jego ratio legis jest jednak jasna. Racją prawną art. 58 było przyznanie szczególnych świadczeń emerytalnych z tytułu zatrudnienia w charakterze pracownika nauki, przepis ten bowiem przewiduje prawo do dodatku do renty pracownikom nauki, a zatem osobom, które uzyskiwały wynagrodzenie z tytułu pracy w tym charakterze. Brak jest logicznego uzasadnienia do przyjęcia, że intencją ustawodawcy było przyznanie dodatku obliczonego od zarobków uzyskanych z tytułów innej pracy niż wykonywana w charakterze pracownika nauki. Z przepisów art. 85 pkt 3, art. 99 i 102 cytowanej ustawy z dnia 5.XI.1958 r. wynika, że pracownik nauki powinien w zasadzie poświęcać się pracy w placówkach naukowych, a tylko wyjątkowo może podejmować inne zatrudnienie. Natomiast dość powszechnie stosowana praktyka kumulowania zatrudnień w placówce naukowej z innymi zatrudnieniami została słusznie określona w referacie Biura Politycznego na XI Plenum KC PZPR jako niesprzyjająca rozwojowi nauki z jednoczesnym podkreśleniem potrzeby skupienia wysiłku podstawowej części kadry naukowej na pracy w jednym miejscu.Przyznawanie dodatku obliczonego od zarobków osiąganych nie tylko z tytułu zatrudnienia w charakterze pracownika nauki stanowiłoby wypaczenie intencji ustawodawcy. Oczywiste jest, że pracownicy, którzy poza placówkami naukowymi są zatrudniani w innych zakładach pracy, osiągają znacznie wyższe zarobki i w rezultacie otrzymają wyższą rentę niż pracownicy poświęcający się wyłącznie pracy naukowej, wobec czego nie mogło być i nie było intencją ustawodawcy premiowanie tych pierwszych pracowników przez przyznanie im ponadto 50% dodatku obliczonego od dodatkowych zarobków.W praktyce znane są wypadki, że pracownik zatrudniony w produkcji z wysokim wynagrodzeniem (np. 4.000 zł) podejmuje ponadto pracę w charakterze st. asystenta na pół etatu z zarobkiem np. 1.000 zł. W razie przyznania mu dodatku obliczonego od całej kwoty 5.000 zł otrzymałby dodatek naukowy wyższy, niż otrzymuje profesor zwyczajny zarabiający 4.000 zł i poświęcający się wyłącznie pracy w placówce naukowej. Tego rodzaju interpretacja nie tylko nie odpowiada ratio legis przepisu art. 58 dekretu, ale byłaby sprzeczna z logiką.Zwolennicy poglądu, że dodatek naukowy należy obliczać od wszelkich zarobków wchodzących w skład podstawy wymiaru renty, tj. również od zarobków uzyskanych w innych zakładach pracy, powołują się zazwyczaj na końcowe słowa art. 58: "bez uwzględnienia dodatków dla żony, wnuków i rodzeństwa", które to słowa jakoby wskazują wyraźnie na intencję ustawodawcy obliczania dodatku od zarobków uzyskiwanych również w innych zakładach pracy. Argument ten nie jest jednak przekonywający. Wyżej wzmiankowane słowa wyjaśniają bowiem tylko to, że nie należy podwyższać o 50% dodatków rodzinnych, natomiast nie wyjaśniają, od jakich zarobków pracownika nauki należy obliczyć rentę. Ze słów tych można ponadto wnioskować, że podwyższeniu podlegają inne dodatki przysługujące do renty, a zwłaszcza dodatek dla osób odznaczonych orderem z art. 59 dekretu. Skoro art. 58 przewiduje, że dodatek do renty przysługuje pracownikom nauki, należy dojść do wniosku, że nie może on być przyznany z tytułu zarobków osiągniętych w innym stosunku pracowniczym niż w charakterze pracownika nauki, należy więc przyjąć zasadę, że dodatek naukowy oblicza się tylko od tych zarobków wchodzących do podstawy wymiaru renty, które uzyskiwane były z tytułu pracy w charakterze pracownika nauki. W konsekwencji osoba, która była ostatnio zatrudniona tylko w charakterze pracownika nauki, nie może otrzymać dodatku od zarobków uzyskiwanych w kolejnych 2 latach zatrudnienia (art. 10 ust. 1 pkt 2 dekretu o p.z.e.), w czasie których nie była zatrudniona jako pracownik nauki. Nie byłoby zresztą uzasadnione przyznanie dodatku z art. 58 obliczonego od zarobków, w skład których nie wchodziły w ogóle zarobki z tytułu zatrudnienia w charakterze pracownika nauki. Oczywiste jest, że osoba taka może żądać obliczenia podstawy renty od zarobków osiąganych w ciągu 2 lat, gdy jeszcze jako pracownik nauki nie była zatrudniona, jednakże do renty w ten sposób obliczonej nie przysługiwałby dodatek z art. 58 dekretu. Również dodatek nie przysługiwałby do renty wymierzonej na podstawie art. 32 dekretu o p.z.e. od zarobków osiąganych z tytułu innego zatrudnienia, wykonywanego po zakończeniu zatrudnienia w charakterze pracownika nauki.Nieuzasadniony też jest pogląd, że techniczne, rachunkowe obliczenie dodatku wyłącznie od zarobków osiąganych w charakterze pracownika nauki byłoby niemożliwe bądź nadmiernie utrudnione. Tego rodzaju obliczenie nie nasuwa bowiem poważniejszych trudności, jak to wynika z niżej podanego przykładu:Pracownik ubiegający się o rentę starczą zarabiał ogółem 4.000 zł, z czego 2.000 zł w charakterze pracownika nauki; poza tym posiada odznaczenia uprawniające go do dodatku z art. 39 dekretu.Sposób obliczenia jego świadczeń jest następujący:1. 75% od 1.200 zł = 900 zł20% od 800 zł = 160 zł15% od 2.000 zł = 300 złRazem 1.360 złplus 25% za odznaczenia 340 złRazem 1.700 zł2. 75% od 1.200 zł = 900 zł20% od 800 zł = 160 złRazem 1.060 złplus 25% za odznaczenia 265 złRazem 1.325 złDodatek 50% z art. 58 wynosić będzie 50% od kwoty 1.325 zł, tj. 662,50 zł. Kwotę tę należy doliczyć do kwoty podanej pod pkt 1 wynoszącej 1.706 zł. Razem zatem świadczenia emerytalne wynosić będą 2.332,50 zł (tj. 1.700 zł plus 662,50).Oczywiste jest, że jeżeliby szczególne przepisy dotyczące pracowników naukowych przewidywały, iż określoną pracę pełnioną poza placówkami naukowymi uważa się za zatrudnienie w placówce naukowej, to wynagrodzenie z tytułu takiej pracy należałoby uwzględnić przy obliczaniu dodatku.W świetle powyższych rozważań nasuwają się następujące wnioski:I.Podstawą do uzyskania dodatku do renty przewidzianego w art. 58 dekretu o p.z.e. jest faktyczne, zawodowe wykonywanie w jednej lub w kilku placówkach naukowych zatrudnienia w charakterze pracownika nauki (tj. profesora zwyczajnego, profesora nadzwyczajnego, docenta, adiunkta, starszego asystenta, asystenta), przy czym zatrudnienie to powinno być wykonywane w wymiarze godzin nie niższym niż połowa obowiązującego wymiaru zajęć (art. 7 ustęp 2 dekretu o p.z.e.).II.Pracownikom, którzy w momencie osiągnięcia wieku starczego byli zatrudnieni w charakterze pracownika nauki i nabyli już prawo do renty starczej albo uzupełnili później brakujący im dla nabycia prawa do renty okres zatrudnienia dalszą pracą w charakterze pracownika nauki, przysługuje dodatek z art. 58 dekretu o p.z.e. do renty starczej niezależnie od tego, jak długi okres zatrudnienia w charakterze pracownika nauki poprzedzał datę osiągnięcia przez nich wieku starczego.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 58art. 7 ust. 2art. 3551 § 1art. 3551art. 59art. 14art. 1art. 7art. 4 ust. 1art. 1 ust. 1art. 4art. 53

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 27.07.2026.