III PO 3/63

UchwałaIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1963-03-21

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zgoda na rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia, wymagana przez art. 7 ust. 1 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r., musi być wyrażona przez pełny skład rady zakładowej, czy wystarczy zgoda jej prezydium?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchwalił, że zgoda na rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia, wymagana przez art. 7 ust. 1 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r., musi być wyrażona przez pełny skład rady zakładowej (lub delegata związkowego), a nie przez jej prezydium. Wykładnia gramatyczna i celowościowa dekretu wskazują, że organem uprawnionym do wyrażenia zgody jest rada zakładowa, a nie jej organ wykonawczy.
Stan faktyczny
Powód, radca prawny, został zwolniony z pracy na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 2 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r. Zgodę na zwolnienie wyraziło jedynie prezydium rady zakładowej. Powód domagał się odszkodowania, zarzucając naruszenie art. 7 dekretu, który jego zdaniem wymaga zgody całej rady zakładowej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił, że zgoda na rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia musi być wyrażona przez pełny skład rady zakładowej, a nie jej prezydium.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Adama B. przeciwko Skarbowi Państwa (Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Zielonej Górze) o 4100 zł, po rozpoznaniu zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Zielonej Górze do rozstrzygnięcia w trybie art. 338 k.p.c.:"Czy zgoda na rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia (art. 7 ust. 1 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r.) musi być wyrażona przez pełny skład rady zakładowej, czy też wystarcza zgoda wyrażona przez prezydium rady?"Sąd Najwyższy uchwalił udzielić następującej odpowiedzi.Uzasadnienie faktycznePrzedstawiając Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne wymienione w sentencji niniejszej uchwały, Sąd Wojewódzki uzasadnił swe postanowienie w sposób następujący:"Powód zatrudniony w Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w charakterze radcy prawnego został dnia 13 grudnia 1960 r. zwolniony z pracy na zasadzie art. 2 ust. 1 pkt 2 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r. o ograniczeniu dopuszczalności rozwiązywania umów o pracę bez wypowiedzenia oraz o zabezpieczeniu ciągłości pracy.Zgodę na zwolnienie powoda wyraziło jedynie prezydium właściwej dla powoda rady zakładowej składające się z siedmiu osób.Domagając się odszkodowania w oparciu o art. 10p. 1 cyt. dekretu powód zarzucił między innymi, że rozwiązanie z nim umowy o pracę nastąpiło sprzecznie z przepisami art. 7 dekretu, który zdaniem powoda należy tłumaczyć w ten sposób, iż cała rada, a nie tylko jej prezydium, winna wyrazić zgodę na zwolnienie.Ocena tego zarzutu wymaga ustalenia prawidłowej interpretacji art. 7 dekretu, który w omawianym zakresie nie był dotychczas przedmiotem opublikowanych orzeczeń Sądu Najwyższego.Rozstrzygnięcie tej kwestii prawnej ma istotne znaczenie dla dalszego biegu sprawy, gdyby bowiem stanowisko powoda należało uznać za słuszne, odpadłaby potrzeba dokonywania dodatkowych ustaleń w związku z pozostałymi zarzutami stron.Reprezentując pogląd, że wyrażenie zgody przez prezydium rady zakładowej czyni zadość wymogom art. 7p. 1 dekretu, strona pozwana powołuje się na opinię CRZZ, według której prezydium jako organ statutowy rady posiada jej pełne uprawnienia.Opinia ta nie jest dostatecznie przekonywająca, jeśli się zważy, że Statut Związku Zawodowego Pracowników Państwowych i Społecznych PRL dopuszczając w § 51p. 2 możliwość wyboru prezydium przez liczniejsze rady zakładowe, uprawnień tego prezydium bliżej nie określa.Wprawdzie § 43 statutu dotyczący organizacji zarządu okręgowego uprawnia prezydium zarządu okręgowego do załatwienia wszystkich spraw w okresie między zebraniami zarządu, istnieje jednak wątpliwość, czy te same kompetencje można w drodze analogii przypisać prezydium rady zakładowej.Wątpliwość jest ta tym większa, że statut nie określa liczebnego składu prezydium rady, co w praktyce mogłoby doprowadzić do wyrażenia zgody wyłącznie przez jej zarząd.Z przedstawionych przyczyn należy raczej przyjąć, że sam statut Zw. Zaw. Prac. Państw. i Społeczn. nie uzasadnia prawa prezydium do podejmowania uchwał w imieniu całej rady zakładowej.Uzasadnienie prawnePrzy rozpoznawaniu tego zagadnienia Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Wykładnia gramatyczna wchodzących w grę przepisów dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r. nie usprawiedliwia poglądu, iż warunkiem właściwego rozwiązania przez zakład pracy umowy o pracę bez wypowiedzenia wskutek ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych jest uzyskanie zgody nie pełnej rady zakładowej, lecz jej prezydium, skoro przepis art. 7 ust. 1 dekretu mówi wyraźnie o uprzednim uzyskaniu zgody rady zakładowej (miejscowej, oddziałowej) lub delegata związkowego, przy czym zgodnie z przepisem art. 8 ust. 2 dekretu, "rada zakładowa (miejscowa, oddziałowa) wypowiada się w przedmiocie zgody lub opinii w formie uchwały uwidocznionej w protokole..." Ustawodawca ściśle precyzuje, jaki organ związku zawodowego upoważniony jest do wyrażenia zgody na rozwiązanie przez zakład pracy umowy o pracę bez wypowiedzenia, którym wedle dekretu jest rada zakładowa lub delegat związkowy. Gdyby ustawodawca, znający przecież strukturę organizacyjną związków zawodowych, miał na myśli inny organ związkowy, a nie radę zakładową, którą do prowadzenia pracy bieżącej wybiera zakładowa organizacja związkowa, licząca, co najmniej 20 członków związku (art. 34 Statutu Zrzeszenia Związków Zawodowych), byłby niewątpliwie nadał przepisowi art. 7 ust. 1, jak i art. 8 ust. 2 dekretu inne brzmienie. Przyjęciu, że dekret z roku 1956 mógł mieć na myśli prezydium rady, stoi na przeszkodzie okoliczność, że w okresie wejścia w życie tego dekretu ani dekret z dnia 6 lutego 1945 r. o utworzeniu Rad Zakładowych (Dz. U. z 1945 r. Nr 8, poz. 38), ani Statut Zrzeszenia Związków Zawodowych, czy wreszcie statuty związków branżowych nie znały pojęcia prezydium jako organu rady zakładowej.Odmienne stanowisko, sprowadzające się do tego, że zgoda, o której mowa w przepisie art. 7 ust. 1 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r., może być wyrażona również przez jej statutowy organ, reprezentujący radę zakładową, jakim jest jej prezydium, a zajmowane w rozpoznawanej sprawie przez Centralną Radę Związków Zawodowych, już z wyżej przytoczonych względów nie może być uznane za trafne, niezależnie od tego, że także przesłanki wykładni społecznej i celowościowej nie pozwalają stanowiska takiego aprobować.Jak wynika z preambuły do dekretu zatytułowanej "Uwagi ogólne", został on wydany w celu skuteczniejszego zapobiegania zdarzającym się niejednokrotnie wypadkom niezgodnego z założeniami społecznymi Państwa Ludowego zwolnienia z pracy. Z brzmienia tytułu omawianego dekretu, podkreślającego intencję ograniczenia dopuszczalności rozwiązywania umów o pracę bez wypowiedzenia, oraz wspomnianego, co dopiero podstawowego celu wynika, że niedopuszczalna jest - jako sprzeczna z intencją i celem dekretu - taka wykładnia jego przepisów, która rozluźniałaby czy w jakiś sposób łagodziłaby rygory wprowadzone przez dekret, realizujące już konkretnie zasadniczy cel dekretu.Do tych rygorów zaliczyć należy w pierwszym rzędzie warunek uzyskania przez zakład pracy, jeśli zamierza rozwiązać z pracownikami umowę o pracę bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych, uprzedniej zgody rady zakładowej, jako organu związkowego najbardziej do tego powołanego, skoro jego zadaniem m.in. jest - jak głosi art. 3 dekretu z dnia 8 lutego 1945 r. o utworzeniu rad zakładowych - zastępstwo interesów zawodowych pracowników danego zakładu pracy wobec pracodawcy. Jeżeli według dekretu wyrażenie zgody ma pochodzić od rady, widocznie ustawodawca widział w takim unormowaniu najlepszą gwarancję ochrony praw pracowniczych na odcinku poważnie zagrożonym wskutek zaobserwowanej niezgodnej z prawem i z założeniami społecznymi naszego Państwa praktyki niektórych zakładów pracy. Wykładnia, która chce zastępować zgodę rady zgodą jej prezydium, doprowadziłaby do niezgodnego z celem dekretu zwężenia kręgu osób powołanych do wypowiadania się w sprawie udzielania zgody na natychmiastowe rozwiązanie umowy o pracę. Powierzenie kolektywowi, złożonemu z większej liczby osób, decyzji w tak doniosłej dla pracownika sprawie miało z pewnością zapewnić warunki dla wszechstronnego, niepodatnego na jakiekolwiek naciski ze strony kierownictwa zakładu rozpatrzenia każdego wypadku niezwłocznego rozwiązania z pracownikiem urnowy o pracę, pociągającego za sobą bardzo dotkliwe dla pracownika skutki w dziedzinie moralnej i materialnej. Wymóg zatem uzyskania zgody całej rady, a nie tylko jej prezydium, jest z jednej strony lepszym gwarantem płynących z dekretu uprawnień pracownika, z drugiej wzmacnia autorytet podstawowego organu zakładowej organizacji związkowej, jakim jest rada zakładowa.Wysuwany niekiedy argument, że zwoływanie całej rady stwarza trudności w przypadku, gdy rada jest liczna, nie jest przekonywający, skoro dekret dopuszcza wyrażenie zgody również przez rady oddziałowe działające przy większych zakładach pracy.Rozważenia wymaga jeszcze zagadnienie, czy potrzebna jest zgoda rady, a nie jej prezydium, w tych zakładach pracy, w których pracownicy są członkami związku zawodowego, którego statut już obecnie przewiduje prezydium rady zakładowej jako jej organu. Jest to konieczne, bowiem dotyczący rozpoznawanej sprawy Statut Związku Zawodowego Pracowników Państwowych i Społecznych PRL, uchwalony w dniu 11 stycznia 1958 r. przez III Krajowy Zjazd Delegatów (Wydawnictwo Związkowe - Warszawa 1958 r.), przewiduje w § 51 pkt 2 możliwość wyboru prezydium przez rady zakładowe, liczące więcej niż 9 członków. Z akt nie wynika, czy rada zakładowa działająca przy stronie powodowej dokonała takiego wyboru. By jednak nie było, co do tej kwestii wątpliwości, zwłaszcza na wypadek ustalenia, że w przedmiotowej sprawie działało pochodzące z wyboru prezydium rady zakładowej, należy zająć w tej sprawie wyraźne stanowisko. Problem sprowadza się do pytania, czy statut upoważniający prezydium rady zakładowej do podejmowania w jej imieniu uchwał, może doprowadzić do zmiany przepisu dekretowego ściśle określającego organ powołany do wyrażenia zgody z art. 7 ust. 1 dekretu. Odpowiedź negatywna na to pytanie nie powinna budzić wątpliwości. Dekret nie zawiera w tym kierunku żadnej delegacji, która by upoważniała naczelne organy związków zawodowych do zmiany przepisów zawartych w dekrecie. A w takim razie nadane w drodze ustawodawczej uprawnienia rady zakładowej nie mogą być zmieniane w innym trybie, niż w tym, w jakim się zrodziły. Odmienny pogląd doprowadziłby do niemożliwego do przyjęcia z punktu widzenia praworządności poglądu, iż władze administracyjne lub związkowe bez upoważnienia ustawowego władne byłyby w drodze wydanych przez siebie wewnętrznych przepisów doprowadzać do zmian postanowień obowiązującego prawa.Odstąpienie od wyżej przedstawionej wykładni przepisu art. 7 ust. 1 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r. nie usprawiedliwia również ocena aktualnej sytuacji w zakładach pracy, dokonana w oparciu o alarmujące w ostatnim czasie sygnały, zarówno w piśmiennictwie prawniczym, jak i w prasie codziennej oraz w audycjach radiowych, nie pozwalające na uznanie, że cel dekretu został już osiągnięty.Z powyższych względów i z mocy art. 388 k.p.c. należało na postawione pytanie udzielić odpowiedzi zawartej w treści sentencji niniejszej uchwały.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 338 KPCart. 7 ust. 1art. 2 ust. 1art. 10part. 7art. 7part. 8 ust. 2art. 34art. 3art. 388 KPC§ 51§ 43

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 25.07.2026.