Rw 1312/72

WyrokIzba Wojskowa1972-12-30

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy działanie sprawcy, który po sprowokowaniu go do bójki przez pokrzywdzonego, odwzajemnia się atakiem, może być uznane za obronę konieczną lub przekroczenie jej granic w rozumieniu art. 22 k.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że sprawca nie działał w obronie koniecznej, gdyż jego reakcja na uderzenie teczką była nieadekwatna i stanowiła wyraz zemsty, a nie obrony przed zamachem. Działanie podjęte po napadzie, gdy niebezpieczeństwo już nie zagraża, nie mieści się w ramach przekroczenia granic obrony koniecznej, lecz stanowi akt odwzajemnienia doznanej krzywdy. Niemniej jednak, uwzględniając prowokację ze strony pokrzywdzonego i nieudowodnienie wszystkich zarzucanych oskarżonemu czynów, Sąd Najwyższy złagodził wymierzoną karę.
Stan faktyczny
Stanisław M. został oskarżony o uderzenie i kopnięcie Jana M., powodując obrażenia. Obrońca zarzucił obrazę prawa materialnego (art. 22 k.k. - obrona konieczna), błąd w ustaleniach faktycznych oraz rażącą niewspółmierność kary. Sąd Najwyższy ustalił, że pokrzywdzony sprowokował oskarżonego do bójki, a reakcja oskarżonego była nieadekwatna. Nie udało się jednoznacznie udowodnić, że oskarżony kopał pokrzywdzonego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy częściowo uwzględnił rewizję obrońcy, zmieniając zaskarżony wyrok przez nieprzyjęcie, że oskarżony kopał pokrzywdzonego, oraz złagodził wymierzoną karę do 1 roku pozbawienia wolności.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk A. Porzecki (sprawozdawca). Sędziowie: płk dr W. Sieracki, ppłk C. Bakalarski. Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: kpt. S. Przyjemski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 30 grudnia 1972 r. na rozprawie sprawy Stanisława M., skazanego nieprawomocnie za przestępstwo określone w art. 156 § 1 k.k. na karę 2 lat pozbawienia wolności, z powodu rewizji wniesionej przez obrońcę od wyroku Wojskowego Sądu Okręgowego w N. z dnia 14 listopada 1972 r.częściowo uwzględniając rewizję obrońcy zmienił zaskarżony wyrok przez: a) nieprzyjęcie za ustalone, że oskarżony kopnął leżącego na ziemi Jana M., b) złagodzenie wymierzonej kary do 1 roku pozbawienia wolności.Uzasadnienie faktyczne(...) Stanisław M. został skazany za to, że dnia 22 sierpnia 1972 r. około godziny 16 w N. uderzył dwukrotnie pięścią w twarz Jana M., a następnie leżącego kopnął, powodując u niego wstrząs mózgu, utratę przytomności oraz złamanie kości nosa, które utrudniało mu oddychanie w okresie powyżej siedmiu dni.Obrońca zarzuca wyrokowi:1) obrazę przepisów prawa materialnego przez niezastosowanie w stosunku do Stanisława M. przepisu art. 22 § 1 lub 3 k.k.,2) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez nieuwzględnienie w działaniu oskarżonego Stanisława M. obrony koniecznej ewentualnie jej przekroczenia,3) rażącą niewspółmierność kary w stosunku do zawinienia oskarżonego.Podnosząc te zarzuty, obrońca domaga się zmiany wyroku przez zastosowanie wobec oskarżonego art. 22 § 1 k.k. i uniewinnienie go, ewentualnie przez zastosowanie wobec niego art. 22 § 3 k.k. i wydatne złagodzenie wymierzonej mu kary.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Pogląd obrońcy, że oskarżony działał w sytuacji, o jakiej mowa w art. 22 k.k., jest niesłuszny, zebrane bowiem w sprawie dowody nie dawały podstawy do wyrażenia takiego poglądu. Z ustaleń zaskarżonego wyroku wynika, że między oskarżonym Stanisławem M. a pokrzywdzonym Janem M. doszło krytycznego dnia do jakiejś scysji i ostrej wymiany słów, zakończonej propozycją Jana M. pójścia do pobliskiego lasu. Oskarżony, mogąc z łatwością odrzucić tę propozycję, postąpił jednak inaczej i bez wahania wyraził na nią zgodę. Idąc z pokrzywdzonym do lasu, oskarżony doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że między nimi najpradopodobniej dojdzie do dalszego zatargu, który z kolei przerodzi się w nieuchronną i nieuniknioną bójkę. Tak się też stało. Z chwilą, gdy Jan M. uderzył oskarżonego trzymaną w ręku teczką, ten odwzajemnił mu się kilkakrotnym uderzeniem w głowę, po czym doszło między nimi do szamotaniny i wymiany ciosów. Reakcja oskarżonego na uderzenie go teczką była nieadekwatna, pozostawała w oczywistej dysproporcji do działania pokrzywdzonego i w istocie stanowiła wyraz zemsty. Uwzględniając dotychczasowy przebieg zdarzenia, którego pierwsza faza zakończyła się pójściem do lasu, oskarżony nie mógł nie wiedzieć, że w lesie będzie przez pokrzywdzonego atakowany i że sam też będzie go atakował.W dotychczasowym orzecznictwie sądowym już od dawna ukształtował się pogląd, że niezbędnym elementem podmiotowym obrony koniecznej jest, aby akcja broniącego się wynikała ze świadomości, iż odpiera on zamach, i podyktowana była wolą obrony. Ten podmiotowy element działania w obronie koniecznej ułatwia rozgraniczenie rzeczywistych działań obronnych od społecznie nagannych aktów zemsty, samosądu lub chuligaństwa. Tak więc oskarżony nie działał w obronie koniecznej w rozumieniu art. 22 § 1 k.k.Nie działał on również w sytuacji, o jakiej mowa w art. 22 § 3 k.k., nie stanowi bowiem przekroczenia granic obrony koniecznej działanie przedsięwzięte po napadzie nie w celu obrony, lecz w celu wywarcia zemsty na napastniku. Działanie przedsięwzięte w celu odwzajemnienia doznanej już krzywdy, gdy osobie zaatakowanej dalsze niebezpieczeństwo już nie zagraża, nie mieści się w ramach powołanego wyżej przepisu.Przechodząc z kolei do kwestii wymiaru kary, Sąd Najwyższy zważył:Z ustaleń wyroku sądu pierwszej instancji wynika wyraźnie, że "między oskarżonym a Janem M. doszło do wymiany zdań i że to Jan M. zaczepił oskarżonego", że Jan M. "zaproponował udanie się do lasu", że wreszcie "nie ustalono w toku przewodu sądowego, kto rozpoczął bójkę, ale możliwe jest, że - jak podaje oskarżony - uczynił to Jan M., uderzając oskarżonego teczką, ponieważ istotnie znaleziona została ona przez funkcjonariusza MO na miejscu bójki" (cytaty z zaskarżonego wyroku).Powyższe ustalenia zaskarżonego wyroku przy jednoczesnym nieprzyjęciu za dostatecznie udowodnioną okoliczności, że oskarżony podczas krytycznego zajścia kopał pokrzywdzonego (lakoniczne i bliżej nie skonkretyzowane zeznania świadka Jana K. nie pozwalają przyjąć w sposób nie budzący żadnych wątpliwości, że oskarżony rzeczywiście kopał Jana M.), i przy jednoczesnym uwzględnieniu wyeksponowanej przez sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu wymiaru kary istotnej okoliczności, że oskarżony został sprowokowany do bójki przez pokrzywdzonego, dają z kolei podstawę do stwierdzenia, że Stanisław M. został potraktowany rażąco surowo, w związku z czym wymierzona mu kara powinna ulec odpowiedniemu złagodzeniu.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 156 § 1 KKart. 22 § 1art. 22 § 1 KKart. 22 § 3 KKart. 22 KK§ 1§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 26.07.2026.