Rw 167/81

WyrokIzba Wojskowa1981-05-28

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy można przypisać odpowiedzialność za przestępstwo zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia osobie, która jedynie wsiadła do pojazdu już zabranego przez inną osobę i wspólnie z nią go używała, bez udowodnienia jej współudziału w samym akcie zaboru?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że samo przyłączenie się do krótkotrwałego używania pojazdu, który został wcześniej zabrany przez inną osobę, nie stanowi popełnienia przestępstwa zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia, jeśli nie udowodniono współudziału w akcie zaboru. Przestępstwo to jest dokonane z chwilą zaboru pojazdu, a późniejsze jego użycie, zwłaszcza przez osobę, która nie brała udziału w zaborze, nie należy do strony przedmiotowej tego przestępstwa. W konsekwencji, oskarżony został uniewinniony od zarzutu zaboru pojazdu, ponieważ nie wykazano jego zmowy lub podjęcia czynności świadczących o współudziale w zaborze.
Stan faktyczny
Oskarżony został skazany za przestępstwa, w tym za zabór samochodu w celu krótkotrwałego użycia wspólnie z inną osobą (Aleksandrem K.) oraz za spowodowanie wypadku drogowego i jego porzucenie. Oskarżony nie przyznał się do zarzutu zaboru, twierdząc, że brak dowodów jego winy. Sąd pierwszej instancji uznał go winnym, wskazując na jego wiedzę o nielegalnym pochodzeniu pojazdu i późniejsze jego używanie. Oskarżony i jego obrońca wnieśli rewizję.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uwzględnił rewizję oskarżonego i w związku z rewizją obrońcy, zmienił zaskarżony wyrok przez uniewinnienie oskarżonego od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego w art. 214 § 2 k.k. oraz uchylenie orzeczenia o karze łącznej, a w pozostałej części wyrok ten utrzymał w mocy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk S. Wojtczak, (sprawozdawca). Sędziowie płk J. Juszczak, płk J. Jeż. Wiceprokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: płk J. Rulewski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 28 maja 1981 r. na rozprawie sprawy Włodzimierza T., nieprawomocnie skazanego za przestępstwa określone w:1) art. 214 § 2 k.k. na karę 1 roku i 3 miesięcy pozbawienia wolności,2) art. 145 § 3 k.k. w związku z art. 145 § 1 k.k. i z zastosowaniem art. 43 § 2 k.k. na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności i zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 5 lat, łącznie - na karę 1 roku i 9 miesięcy pozbawienia wolności, z powodu rewizji wniesionej przez oskarżonego i jego obrońców od wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 14 kwietnia 1981 r., uwzględniając rewizję oskarżonego i w związku z rewizją obrońcy, zmienił zaskarżony wyrok przez uniewinnienie oskarżonego od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego w art. 214 § 2 k.k. oraz uchylenie orzeczenia o karze łącznej, a w pozostałej części wyrok ten utrzymał w mocy.Uzasadnienie faktyczne(...) Wyrok ten zaskarżył oskarżony i jego obrońca.Oskarżony nie przyznał się do zarzutu opisanego wyżej w pkt 1, tj. do zabrania wspólnie i w porozumieniu z Aleksandrem K. samochodu w celu krótkotrwałego użycia, i twierdził, że zarzut ten przypisany mu został, mimo braku w tej mierze dostatecznych dowodów jego winy (...).Obrońca oskarżonego zakwestionował wyrok tylko w części dotyczącej wymiaru kary i w związku z tym wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku przez zastosowanie przy orzekaniu kary łącznej pełnej absorcji i warunkowe zawieszenie wykonania tej kary. Na rozprawie przed Sądem Najwyższym obrońca poparł swoją rewizję, natomiast przedstawiciel Naczelnej Prokuratury Wojskowej wnosił o utrzymanie wyroku w mocy.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Uznając oskarżonego za winnego popełnienia przestępstwa określonego w art. 214 § 2 k.k., sąd pierwszej instancji wywiódł w zaskarżonym wyroku, iż "(...) oskarżony wiedział w chwili zaboru pojazdu, że nie jest on własnością Aleksandra K. oraz że Aleksander K. dostał się do wnętrza samochodu używając siły", i dalej że "(...) wspólne podróżowanie tym samochodem oraz późniejsze osobiste kierowanie tym pojazdem świadczą o istnieniu u Włodzimierza T. zamiaru wspólnego dokonania zaboru samochodu w celu krótkotrwałego użycia", a ponadto że: "(...) konkretnie zachowanie się Włodzimierza T. w chwili uruchomienia pojazdu przez Aleksandra K. nie było wyraźnie umówione, ale wynikało z faktycznego podziału ról oskarżonych w tej fazie popełnienia przestępstwa".Oceniając wyrok w tej części, stwierdzić trzeba na podstawie przytoczonych wywodów, że podniesiony przez oskarżonego zarzut uznania go za winnego popełnienia przestępstwa określonego w art. 214 § 2 k.k., mimo braku dowodów winy w tym zakresie, jest w pełni zasadny. Zauważyć bowiem należy, że sąd nie tylko nie wykazał w zaskarżonym wyroku, iż oskarżony zamierzał dokonać zaboru samochodu w celu krótkotrwałego użycia, ale wręcz odwrotnie - ustalił wprost, że zachowanie się oskarżonego nie wskazywało na jakikolwiek współudział jego w dokonywanym przez Aleksandra K. zaborze samochodu. Sąd słusznie więc uznał - opierając się na materiałach dowodowych sprawy - że oskarżony wiedział o tym, iż samochód zabrany przez Aleksandra K. nie jest jego własnością; wiedział również, w jaki sposób się do niego dostał, gdyż to wynika bezspornie m.in. z jego własnego oświadczenia (...). Fakty te nie świadczą jednak o tym, aby oskarżony zamierzał dokonać zaboru samochodu lub przyłączyć się do podjętych w tym kierunku działań Aleksandra K., bo temu przeczą, obok wspomnianego już i niczym niepodważonego oświadczenia oskarżonego, również ustalenia dotyczące przebiegu wydarzeń. Z ustaleń tych, odpowiadających stanowi dowodowemu sprawy, wynika, chociaż później sąd nie dostrzegł tego przy ocenie zachowania się oskarżonego, że czynnościom podjętym przez Aleksandra K. w celu dostania się do wnętrza zamkniętego samochodu" (...) obojętnie przyglądał się stojący obok oskarżony, który wkrótce odszedł do jednej ze stojących w pobliżu ławek, "a następnie, po uruchomieniu tego samochodu przez Aleksandra K. i podjechaniu nim do oskarżonego, oskarżony wsiadł do samochodu i razem z Aleksandrem K. pojechali do miasta. Mając to na względzie oraz całokształt materiałów dowodowych sprawy, w tym również uwzględniając fakt, że w nie ustalonych bliżej okolicznościach oskarżony przejął od Aleksandra K. prowadzenie zabranego przez niego samochodu, nie można zasadnie twierdzić, jak to czyni sąd, że: "(...) konkretne zachowanie się Włodzimierza T. w chwili uruchomienia pojazdu przez Aleksandra K. nie było wyraźnie umówione, ale wynikało z faktycznego podziału ról oskarżonych w tej fazie popełnienia przestępstwa." Jeżeli bowiem mówi się o "konkretnym zachowaniu się" oskarżonego oraz o "podziale ról", to jednocześnie należało wykazać, na czym to "konkretne zachowanie się" polegało i że było to zachowanie przestępne, a także kiedy dokonany został wspomniany "podział ról", na czym on polegał, a przede wszystkim, jaka była rola oskarżonego Włodzimierza T. w rzekomo wspólnie popełnionym przestępstwie. Tymczasem, jak już wykazano, sąd ustalił jedynie to, że współskazany Aleksander K. zabrał w celu krótkotrwałego użycia stojący na ulicy samochód, natomiast oskarżony początkowo "obojętnie przyglądał się" tym jego czynnościom, następnie odszedł z tego miejsca, by w końcu wsiąść do zabranego już przez Aleksandra K. samochodu i razem pojechać do miasta, nie mówiąc już o wcześniej poczynionej pod jego adresem uwadze na temat zaboru samochodu.Skoro więc oskarżonemu nie udowodniono, że pozostawał w zmowie z Aleksandrem K. co do zaboru samochodu w celu krótkotrwałego użycia, jak też tego, że podjął on jakiekolwiek czynności mogące świadczyć o jego współudziale w tym zaborze, to w konsekwencji należało uniewinnić go od zarzutu popełnienia omawianego przestępstwa. Nie stało temu na przeszkodzie przyłączenie się oskarżonego do "krótkotrwałego użytkowania" samochodu wcześniej zabranego przez współoskarżonego Aleksandra K. Zauważyć bowiem należy, że przestępstwo określone w art. 214 § 1 k.k. jest dokonane z chwilą zaboru pojazdu mechanicznego, samo zaś "użycie" zabranego pojazdu przez sprawcę zaboru, a tym bardziej wykorzystanie tylko sposobności "użycia" pojazdu zabranego przez inną osobę, nie należy do strony przedmiotowej omawianego przestępstwa, lecz - w zależności od konkretnych okoliczności sprawy - stanowić może odrębne przestępstwo, np. przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym. Wobec niemożności przypisania oskarżonemu współudziału w zaborze samochodu w celu krótkotrwałego użycia staje się również bezprzedmiotowa jego odpowiedzialność za rzekome porzucenie samochodu w stanie uszkodzonym, gdyż zgodnie z brzmieniem art. 214 § 2 k.k porzucić pojazd może tylko ten, kto wcześniej był sprawcą jego zaboru. Ten bezspornie ustalony fakt obciąża oskarżonego tylko jako sprawcę wypadku drogowego, który wbrew ciążącym na nim obowiązkom nie pozostał na miejscu zdarzenia. W pozostałej części zarówno rewizja oskarżonego, jak i rewizja jego obrońcy nie zasługują na uwzględnienie. Nie można bowiem podzielić poglądów w tych rewizjach zawartych, że wymierzona oskarżonemu kara za popełnione przez niego przestępstwo określone w art. 145 § 3 k.k. w związku z § 1 art. 145 k.k. jest karą rażąco surową i że wobec oskarżonego należało stosować dobrodziejstwo warunkowego zawieszenia wykonania kary. Kara wymierzona oskarżonemu w granicach nieznacznie odbiegających od ustawowego minimum przewidzianego w art. 145 § 3 k.k. w należytej mierze uwzględnia społeczne niebezpieczeństwo popełnionego przezeń czynu i w pełni odpowiada stopniowi zawinienia (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 214 § 2 KKart. 145 § 3 KKart. 145 § 1 KKart. 43 § 2 KKart. 214 § 1 KKart. 214 § 2 k.kart. 145 KK§ 2§ 3§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 27.07.2026.