Rw 291/81

WyrokIzba Wojskowa1981-10-09

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy czyn polegający na grożeniu uderzeniem kamieniem i popchnięciu oficera dyżurnego w celu zmuszenia go do zaniechania czynności służbowej wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 312 § 1 k.k., a nie z art. 311 § 3 k.k. lub art. 315 § 1 k.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że obrona oskarżonego, który chwytając kamień chciał jedynie nastraszyć oficera dyżurnego, nie pozwala na przypisanie mu przestępstwa z art. 311 § 3 k.k. Całość zachowania oskarżonego, obejmująca groźbę uderzenia kamieniem i popchnięcie, zmierzała do przeszkodzenia w czynności służbowej, co w pełni wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 311 § 1 k.k. W związku z tym, czyny przypisane oskarżonemu w pkt 2 i 3 wyroku należało połączyć w jeden czyn określony w art. 312 § 1 k.k., odpowiednio zmieniając jego opis i wymierzając karę. Z uwagi na mniejszy stopień społecznego niebezpieczeństwa nowego czynu, należało również złagodzić karę łączną.
Stan faktyczny
Oskarżony Jan D. został skazany nieprawomocnie za szereg przestępstw, w tym za czyny polegające na grożeniu oficerowi dyżurnemu kamieniem i popchnięciu go. Obrońca zaskarżył wyrok, zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych i obrazę prawa materialnego. Sąd Najwyższy uznał, że oskarżony nie usiłował uderzyć oficera kamieniem, ale jego zachowanie miało na celu zmuszenie go do zaniechania czynności służbowej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy połączył czyny przypisane oskarżonemu w pkt 2 i 3 wyroku, uznał je za wyczerpujące znamiona przestępstwa z art. 312 § 1 k.k., wymierzył karę 1 roku pozbawienia wolności, uchylił karę łączną i wymierzył nową karę łączną 1 roku pozbawienia wolności, wyeliminował z kwalifikacji prawnej art. 316 k.k. i utrzymał wyrok w mocy z tymi zmianami.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk S. Wojtczak. Sędziowie: płk J. Juszczak (sprawozdawca), płk J. Jeż.Wiceprokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: mjr J. Siemianowski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 9 października 1981 r. na rozprawie sprawy Jana D., skazanego nieprawomocnie za przestępstwa określone w: a) art. 315 § 1 k.k. w zw. z art. 316 k.k. na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności, b) art. 231 § 1 k.k. w związku z art. 316 k.k. na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności, c) art. 311 § 3 k.k. w związku z art. 311 § 1 k.k. i w zw. z art. 316 k.k. na karę 2 lat pozbawienia wolności, d) art. 311 § 1 k.k. w zw. z art. 316 k.k. na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności - łącznie na karę 2 lat pozbawienia wolności, z powodu rewizji wniesionej przez obrońcę od wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 31 sierpnia 1981 r., uwzględniając rewizję, zaskarżony wyrok zmienił przez:a) połączenie czynów przypisanych oskarżonemu w pkt 2 i 3 zaskarżonego wyroku i uznanie, że oskarżony czynami tymi wyczerpał znamiona przestępstwa określonego w art. 312 § 1 k.k. w ten sposób, iż działając w celu zmuszenia przełożonego oficera jednostki wojskowej Andrzeja N. do zaniechania czynności służbowej w zakresie wylegitymowania go, zagroził mu uderzeniem kamieniem, a następnie popchnął go,b) wymierzenie mu za ten czyn na podstawie art. 312 k.k. kary 1 roku pozbawienia wolności,c) uchylenie wymierzonej oskarżonemu kary łącznej i wymierzenie mu zamiast jej nowej kary łącznej 1 roku pozbawienia wolności,d) wyeliminowanie z kwalifikacji prawnej czynów przypisanych oskarżonemu art. 316 k.k., i z tymi zmianami wyrok ten utrzymał w mocy.Uzasadnienie faktyczne(...) Wyrok ten zaskarżony został przez obrońcę oskarżonego, który zarzucił m.in. błąd w ustaleniach faktycznych polegających na twierdzeniu, że oskarżony usiłował uderzyć kamieniem oficera dyżurnego Andrzeja N., a także obrazę prawa materialnego - art. 312 § 1 k.k. wskutek zakwalifikowania z tego przepisu czynu oskarżonego przypisanego mu w pkt 2 wyroku, zamiast z art. 315 § 1 k.k., i w związku z tymi zarzutami wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie oskarżonego od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego w art. 311 § 1 k.k. w zw. z art. 311 § 3 k.k., a opisanego w pkt 3 niniejszego wyroku, poprawienie kwalifikacji prawnej czynu opisanego w pkt 2 niniejszego wyroku z art. 312 § 2 k.k. na art. 315 § 1 k.k. i złagodzenie orzeczonej oskarżonemu kary łącznej, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.Podczas rozprawy rewizyjnej obrońca popierał wywody i wnioski rewizji, natomiast przedstawiciel Naczelnej Prokuratury Wojskowej wniósł o nieuwzględnienie rewizji obrońcy i utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:I. Na wstępie zauważyć trzeba, że wszystkie kwestie związane z odpowiedzialnością karną oskarżonego zostały w niniejszej sprawie wszechstronnie wyjaśnione i w związku z tym brak jakichkolwiek podstaw do uchylenia wyroku i przekazania tej sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania na rozprawie, o co wnosi skarżący w swym alternatywnym wniosku rewizyjnym.Rację natomiast przyznać należy autorowi rewizji, że sąd pierwszej instancji niewłaściwie ocenił zebrane w sprawie dowody, dotyczące zajścia pomiędzy oskarżonym a oficerem dyżurnym Andrzejem N., opisanego w pkt 3 niniejszego wyroku, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego ustalenia, iż oskarżony usiłował uderzyć tegoż oficera dyżurnego kamieniem.Z obiektywnych i nie budzących żadnych wątpliwości dowodów wynika, że w pewnej fazie zajścia oskarżony chwycił kamień i zamierzył się na Andrzeja N. Obserwujący to zajście Antoni W. chwycił oskarżonego za rękę, wypowiadając jednocześnie słowa: "Janku co robisz". Oskarżony tymczasem przełożył ów kamień z prawej ręki do lewej i następnie wyrzucił go na zewnątrz pomieszczenia, w którym zajście to się rozgrywało. Ten obiektywny stan rzeczy mógł wskazywać na to, że oskarżony usiłował uderzyć Andrzeja N., i tak zrozumiał to pokrzywdzony oraz świadek Antoni W. Było to jednak wyłącznie ich odczucie, które nie wystarcza do przypisania oskarżonemu dokonania czynnej napaści na przełożonego. Oskarżony bowiem nie wykonał, poza uniesieniem ręki zaopatrzonej w kamień, takiego gestu, który bezpośrednio zmierzałby do uderzenia Andrzeja N., i w istocie nie uderzył go, mimo iż miał po temu wszelkie warunki. W tej sytuacji nie można odrzucić obrony oskarżonego, który w swoich konsekwentnych wyjaśnieniach utrzymywał, że chwytając do ręki kamień chciał tylko nastraszyć oficera dyżurnego, co z kolei wskazuje na to, iż brak dostatecznych dowodów do przypisania mu przestępstwa określonego w art. 311 § 3 k.k. Stwierdzenie takie nie oznacza jednak, że oskarżonego należało uniewinnić od zarzutu popełnienia tego przestępstwa. Całość jego zachowania, łącznie z groźbą uderzenie oficera dyżurnego kamieniem oraz popchnięcia go, zmierzała do przeszkodzenia temuż w wylegitymowaniu go, a więc do przeszkodzenia w czynności służbowej, i to zachowanie się w pełni wyczerpuje znamiona przestępstwa określonego w art. 311 § 1 k.k. Dlatego też przestępne zachowanie się oskarżonego, opisane w pkt 2 i 3 zaskarżonego wyroku, należało połączyć w jeden czyn określony w art. 312 § 1 k.k., odpowiednio zmieniając jego opis, i na podstawie tego przepisu wymierzyć oskarżonemu stosowną, na wstępie wyroku określoną, karę. Ze względu na to, że tak przypisany oskarżonemu nowy czyn znamionuje się znacznie mniejszym stopniem niebezpieczeństwa społecznego niż czyn przypisany mu w zaskarżonym wyroku, a przewidziany w art. 311 § 3 k.k., przeto z tego powodu należało odpowiednio złagodzić orzeczoną oskarżonemu karę łączną.II. W sprawie niniejszej sąd pierwszej instancji nieprawidłowo powołał w kwalifikacji prawnej czynów przypisanych oskarżonemu również art. 316 k.k. W dotychczasowym orzecznictwie bowiem utrwalony już został pogląd, że podoficer dyżurny kompanii w czasie nieobecności dowódcy, oficerów, chorążych, podoficerów starszych i szefa kompanii jest perzełożonym szeregowców oraz podoficerów kompani młodszych od niego stopniem, równych stopniem, a w wyjątkowych wypadkach także starszych stopniem podoficerów służby zasadniczej, jeżeli działa w zakresie wykonywanych przez siebie obowiązków (por. OSNKW 1974, s. 6, poz. 126). Wprawdzie pogląd ten wypowiedziano na tle poprzednio obowiązującego regulaminu służby wewnętrznej Sił Zbrojnych PRL, jednakże zbieżność obowiązków podoficera dyżurnego kompanii określona w obecnie obowiązującym regulaminie służby wewnętrznej Sił Zbrojnych PRL pozwala na zajęcie stanowiska, że pogląd wyrażony w cytowanym wyżej wyroku Sądu Najwyższego nie stracił na swej aktualności. W tej sytuacji czynna napaść na podoficera dyżurnego kompanii w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych powinna być zakwalifikowana jako przestępstwo określone w art. 311 § 2 k.k., a nie - jak to stwierdzono w zaskarżonym wyroku - art. 311 § 1 k.k. w zw. z art. 316 k.k. Ze względu jednak na to, że czyn określony w art. 311 § 2 k.k. jest zagrożony znacznie surowiej niż - w § 1 tegoż przepisu, a w sprawie brak rewizji na niekorzyść oskarżonego, przeto instancja rewizyjna ograniczyła się tylko do wyeliminowania z kwalifikacji prawnej czynów przypisanych oskarżonemu art. 316 k.k., i to również wtedy, gdy chodzi o czyny skierowane przeciwko oficerowi dyżurnemu jednostki wojskowej.Zakres praw i obowiązków oficera dyżurnego jednostki wojskowej, określony zwłaszcza w pkt 201 lit. a regulaminu służby wewnętrznej Sił Zbrojnych PRL, pozwala na stwierdzenie, że oficer dyżurny jednostki działający w ramach tych uprawnień korzysta z ochrony prawnej przysługującej przełożonemu. Dlatego też w kwalifikacji prawnej popełnionych przeciwko niemu przestępstw określonych w art. 311-315 k.k. nie należy powoływać dodatkowo art. 316 k.k. (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 315 § 1 KKart. 316 KKart. 231 § 1 KKart. 311 § 3 KKart. 311 § 1 KKart. 312 § 1 KKart. 312 KKart. 312 § 2 KKart. 311 § 2 KKart. 311§ 1§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 29.07.2026.