IV CR 44/86

WyrokIzba Cywilna1986-08-04

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą wobec poszkodowanego na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza mieszkania, jeśli szkoda powstała przed wejściem w życie ustawy z dnia 20 września 1984 r. o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych, a roszczenie jest dochodzone po tej dacie?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 1972 r., III CZP 74/71, zgodnie z którą poszkodowany nie był uprawniony do dochodzenia roszczeń bezpośrednio od ubezpieczyciela na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, straciła aktualność z dniem 1 stycznia 1985 r. w związku z wejściem w życie art. 57 ust. 1 ustawy z dnia 20 września 1984 r. o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych. Przepis ten przyznaje poszkodowanemu prawo do dochodzenia roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń, niezależnie od tego, czy umowa ubezpieczenia ma charakter ustawowy czy umowny, i dotyczy to również roszczeń powstałych przed datą wejścia w życie ustawy.
Stan faktyczny
Powód dochodził odszkodowania za szkodę doznaną w wyniku poślizgnięcia się na polakierowanej podłodze w mieszkaniu pozwanego, co skutkowało złamaniem szyjki kości udowej. Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanych solidarnie odszkodowanie, uznając odpowiedzialność posiadacza mieszkania oraz jego ubezpieczyciela. Pozwany ubezpieczyciel wniósł rewizję, kwestionując odpowiedzialność i wysokość zasądzonego świadczenia.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Rzeszowie do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Olejniczak. Sędziowie SN: M. Sychowicz (sprawozdawca), K. Strzępek.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Edwarda M. przeciwko Kazimierzowi C. i Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń Oddział Wojewódzki w R. o odszkodowanie na skutek rewizji pozwanego PZU od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie z dnia 13 listopada 1985 r.:uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo (pkt I) oraz orzekającej o kosztach sądowych (pkt II) i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Rzeszowie do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach procesu za instancję rewizyjną.Uzasadnienie faktycznePozwem z dnia 30 marca 1985 r. skierowanym przeciwko Kazimierzowi C. Edward M. wniósł o naprawienie szkody, jakiej doznał na skutek wypadku, któremu uległ w mieszkaniu zajmowanym przez pozwanego.Do udziału w sprawie po stronie pozwanej wezwany został Państwowy Zakład Ubezpieczeń - Oddział Wojewódzki w R.Pozwani nie uznali powództwa.Rozpoznając sprawę Sąd Wojewódzki w Rzeszowie ustalił, że w dniu 20 stycznia 1984 r. pozwany Kazimierz C. zaprosił powoda do swego mieszkania. Powód wypił tam dwa małe kieliszki wódki i był trzeźwy. W pewnym momencie, gdy chciał udać się do toalety, pośliznął się na polakierowanej podłodze przedpokoju, którą częściowo pokrywał niczym nie umocowany chodnik (dywan ścienny). W wyniku tego powód przewrócił się i doznał złamania szyjki kości udowej lewej. Leczony był operacyjnie przez zespolenie złamania dwoma gwoździami Nystrema-Schultza, które usunięto po roku. Następstwem doznanego urazu jest ograniczona ruchomość stawu biodrowego lewego połączona z obrzękami i dolegliwościami bólowymi.Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, odpowiedzialność za szkodę doznaną przez powoda na skutek wypadku ponosi pozwany Kazimierz C., w którego mieszkaniu doszło do wypadku na śliskiej podłodze. Do naprawienia szkody wyrządzonej powodowi obowiązany jest także pozwany Zakład z uwagi na ubezpieczenie pozwanego Kazimierza C., jako posiadacza mieszkania, od odpowiedzialności cywilnej.Sąd Wojewódzki uznał, że odpowiednim zadośćuczynieniem za krzywdę doznaną przez powoda jest kwota 133.000 zł, a koszt opieki nad nim w okresie choroby po wypadku, gdy był on zaliczony do I grupy inwalidów. tj. do dnia 13 października 1985 r., wyniósł 142.020 zł. Kwota ta odpowiada wysokości zarobków (po 7.890 zł miesięcznie), które utraciła żona powoda rezygnując z dniem 2 kwietnia 1984 r. z pracy sprzedawcy w kiosku po to, by opiekować się mężem.W tym stanie rzeczy Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 13 listopada 1985 r. zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz powoda kwotę 275.020 zł z odsetkami i oddalił dalej idące żądania powoda.W rewizji od tego wyroku, opartej na podstawach przewidzianych w art. 368 pkt 1, 3, 4 i 5 k.p.c., pozwany Zakład wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w części uwzględniającej powództwo i przekazanie sprawy w tym zakresie sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:I. Jedyną podstawą odpowiedzialności pozwanego Kazimierza C. za szkodę doznaną przez powoda mogą być przepisy o czynach niedozwolonych. Przesłanką zaś tej odpowiedzialności jest wina sprawcy (art. 415 k.c.).W okolicznościach sprawy pozwanemu Kazimierzowi C. nie można przypisać winy polegającej na działaniu lub zaniechaniu naruszającym zakazy lub nakazy odpowiedniego zachowania się, wynikające z przepisów prawa. Nie ma bowiem przepisów określających sposób urządzania i utrzymania mieszkania. Bezprawność zachowania może być także następstwem naruszenia zwyczajowo przyjętych zasad postępowania, zwłaszcza gdy prowadzi ono do zagrożenia życia lub zdrowia ludzkiego. Zajmujący mieszkanie zatem jest obowiązany na podstawie przepisów o czynach niedozwolonych (art. 415 k.c.) do naprawienia szkody wyrządzonej innej osobie na skutek urządzenia i utrzymania mieszkania w stanie odbiegającym o powszechnie przyjętych zasad, jeżeli stan ten stwarza zagrożenie dla życia lub zdrowia.Dokonane w sprawie ustalenia nie są wystarczające do przyjęcia tak skonkretyzowanej odpowiedzialności pozwanego Kazimierza C. za szkodę wyrządzoną powodowi. Nie można bowiem czynić mu zarzutu, że pokrył lakierem podłogę w przedpokoju i położył na niej chodnik. Są to bowiem zwyczajowo przyjęte i rozpowszechnione czynności, mające na celu podniesienie walorów użytkowych i estetycznych mieszkania. Z reguły nie prowadzą one do wyrządzenia szkody. Jedynie szczególne okoliczności działania pozwanego mogłyby wskazywać na jego winę. Po pierwsze, byłoby tak, gdyby do polakierowania podłogi użył on, zamiast jednego ze środków w tym celu zwykle stosowanych, środka powodującego szczególną śliskość podłogi. Należałoby wyjaśnić, czy takim nie był zastosowany przez niego lakier łodziowy, o którym mówi on w wyjaśnieniu z dnia 31 października 1984 r. znajdującym się w aktach PZU. Po drugie, winą pozwanego mogłoby być położenie na polakierowanej podłodze chodnika, którego rozmiary i inne właściwości oraz sposób ułożenia nie zapewniały odpowiedniej stabilności. Okoliczności z tym związane także nie zostały wyjaśnione.W sprawie zwraca ponadto uwagę - w razie istnienia odpowiedzialności pozwanego Kazimierza C. za szkodę wyrządzoną powodowi - możliwość jego przyczynienia się do powstania szkody. Przyczynienie takie miałoby wpływ na rozmiar obowiązku naprawienia szkody (art. 362 k.c.).O przyczynieniu powoda do wypadku można by mówić, gdyby w sytuacji, w której znalazł się przed wypadkiem, zachował się nierozważnie, nie uwzględniając znanej mu specyfiki tej sytuacji (śliskość podłogi, właściwości chodnika). Powód przyczyniłby się do wypadku także wówczas, gdyby jego upadek, poza przyczynami, za które odpowiada pozwany Kazimierz C., spowodowany był także ograniczeniem postrzegania i osłabieniem poczucia równowagi - wywołanymi działaniem alkoholu. Okoliczności, ile alkoholu wypił powód przed wypadkiem i w jakim wówczas był stanie, były przedmiotem ustaleń Sądu Wojewódzkiego. Rozbieżność pomiędzy poszczególnymi dowodami, stanowiącymi podstawę tych ustaleń, nakazywała jednak dokładniejsze ich przeprowadzenie i bardziej wnikliwe rozważenie.II. W sprawie jest poza sporem, że pozwany Kazimierz C. zawarł z pozwanym Zakładem umowę ubezpieczenia mieszkania na podstawie ogólnych warunków ubezpieczenia mieszkań zatwierdzonych decyzją Ministra Finansów z dnia 8 lipca 1981 r., nr GSU/4030-71/81 ze zmianami. Umowa ta objęła ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej ubezpieczającego m.in. za szkody osobowe wynikłe z tytułu "posiadania i używania mieszkania określonego w dokumencie ubezpieczenia" (§ 15 pkt 3 o.w.u.). Zobowiązuje to pozwany Zakład m.in. do "zapłacenia poszkodowanemu (w granicach sumy gwarancyjnej) odszkodowania należnego od ubezpieczającego w myśl obowiązujących przepisów prawnych" (§ 16 ust. 1 pkt 1 o.w.u.).Według uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 1972 r. III CZP 74/71 (OSNCP 1972, z. 7-8, poz. 122) "poszkodowany nie jest uprawniony na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej innej osoby do dochodzenia przed sądem roszczeń od Państwowego Zakładu Ubezpieczeń". Jednakże z dniem 1 stycznia 1985 r. weszła w życie ustawa z dnia 20 września 1984 r. o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych (Dz. U. Nr 45, poz. 242), której art. 57 ust. 1 stanowi, iż uprawniony do odszkodowania w związku z wypadkiem objętym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Przepisu o odpowiedniej treści nie było w poprzednio obowiązującej ustawie z dnia 2 grudnia 1958 r. o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych (Dz. U. Nr 72, poz. 357 ze zm.). Nie wprowadza on rozróżnienia między ustawowym a umownym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej. Odnosi się więc do jednego i do drugiego ubezpieczenia. Wyraźna jego treść wskazuje, iż bez względu na to, jaki charakter ma umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, przytoczona wyżej uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego straciła aktualność. Uprawniony do odszkodowania w związku z wypadkiem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może od dnia 1 stycznia 1985 r. dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Dotyczy to także roszczenia, które powstało przed wymienioną datą. Jedynym przepisem ustawy z dnia 20 września 1984 r. o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych ograniczających zastosowanie art. 57 ust. 1 tej ustawy jest art. 57 ust. 2. Rozstrzyga on jednak inną kwestię. W tej sytuacji nie ma podstawy do odmawiania zastosowania obowiązującego przecież przepisu art. 57 ust. 1 ustawy z uwagi na okoliczność, która - jak wynika z jego treści - jest obojętna dla zakresu jego zastosowania.Wynikające z art. 57 ust. 1 ustawy z dnia 20 września 1984 r. o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych uprawnienie poszkodowanego do dochodzenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń roszczenia powstałego w związku z wypadkiem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, nie przysługujące poszkodowanemu przed dniem 1 stycznia 1985 r., pozostaje bez wpływu na to, które ogólne warunki ubezpieczenia, tj. obowiązujące przed dniem 1 stycznia 1985 r. czy obowiązujące po tej dacie, mają zastosowanie w konkretnym przypadku. Według obwieszczenia prezesa Państwowego Zakładu Ubezpieczeń z dnia 12 listopada 1985 r. (M.P. Nr 38, poz. 256), którym ogłoszone zostały ogólne warunki ubezpieczenia mieszkań obowiązujące od dnia 1 stycznia 1986 r., dotychczasowe ogólne warunki ubezpieczenia mieszkań stosuje się do umów zawartych przed wejściem w życie ogólnych warunków ogłoszonych obwieszczeniem.III. W związku z zasądzeniem przez Sąd Wojewódzki świadczenia na rzecz powoda od obu pozwanych solidarnie należy zauważyć, że stosownie do art. 369 k.c. zobowiązanie jest solidarne, jeżeli to wynika z ustawy lub z czynności prawnej. Nie ma zaś podstawy do przyjmowania solidarnej odpowiedzialności sprawcy szkody i zakładu ubezpieczeń, obowiązanego do naprawienia szkody na podstawie zawartej ze sprawą umowy o ubezpieczeniu od odpowiedzialności cywilnej. W szczególności podstawy takiej nie stanowi art. 57 ust. 1 ustawy z dnia 20 września 1984 r. o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych ani żaden inny jej przepis. W tej sytuacji, skoro dwaj dłużnicy na podstawie różnych stosunków prawnych łączących ich z wierzycielem mają spełniać na jego rzecz to samo świadczenie, może być wykorzystana znana w doktrynie i stosowana w orzecznictwie, m.in. do zobowiązań osoby odpowiedzialnej za szkodę i zakładu ubezpieczeń obowiązanego do jej naprawienia na podstawie ubezpieczenia ustawowego, także gdy obejmuje ono odpowiedzialność cywilną osoby odpowiedzialnej za szkodę, tzw. odpowiedzialność in solidum (solidarność przypadkowa, pozorna, nieprawidłowa).IV. Rozmiar szkody doznanej przez powoda na skutek wypadku uzasadnia uznanie, iż kwota zasądzona na jego rzecz zaskarżonych wyrokiem z tytułu zadośćuczynienia pieniężnego (art. 445 § 1 k.c.) w żadnym razie nie jest wygórowana.Wątpliwości budzi natomiast prawidłowość ustalenia odszkodowania zasądzonego na rzecz powoda z tytułu kosztów opieki w czasie choroby. Jeżeli nie można kwestionować potrzeby takiej opieki przez okres, w którym powód rzeczywiście jej wymagał, to moment końcowy tego okresu nie został ustalony prawidłowo. Wyznacza go bowiem dzień, w którym stan zdrowia powoda uległ takiej poprawie, że opieka stała się zbędna. Dzień ten, aczkolwiek może, nie musi pokrywać się z datą wydania przez organ rentowy decyzji nie zaliczającej już powoda do I grupy inwalidów. Jednakże Sąd Wojewódzki, nie czyniąc żadnych dodatkowych ustaleń, datę tę przyjął za zamykającą okres, w którym powód potrzebował opieki.Wymienione względy uzasadniają uwzględnienie rewizji. Ponieważ Sąd Najwyższy na podstawie art. 384 k.p.c. rozpoznał sprawę także na rzecz pozwanego Kazimierza C., który rewizji nie złożył, uchyleniu podlega zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo w stosunku do obu pozwanych i w tym zakresie sprawa zostaje przekazana sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania (art. 388 § 1 k.p.c.) i rozstrzygnięcia o kosztach procesu za instancję rewizyjną (art. 108 § 2 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 368 pkt 1art. 415 KCart. 362 KCart. 57 ust. 1art. 57 ust. 2art. 369 KCart. 445 § 1 KCart. 384 KPCart. 388 § 1 KPCart. 108 § 2 KPC§ 15 pkt 3§ 16 ust. 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.