I PR 408/68

WyrokIzba Cywilna1969-09-01

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uchwała o wykluczeniu członka spółdzielni, która narusza prawa członka i jest sprzeczna z postanowieniami statutu, może zostać uchylona, a następnie członek może domagać się nawiązania stosunku pracy i odszkodowania?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że uchwała o wykluczeniu członka spółdzielni, która została podjęta z naruszeniem statutu i praw członka, powinna zostać uchylona. W przypadku bezzasadnego wykluczenia, członek ma prawo do nawiązania stosunku pracy, który wygasł na skutek wykluczenia, oraz do odszkodowania. Odszkodowanie to powinno być obliczone jako różnica między wynagrodzeniem sprzed wykluczenia a potencjalnym zarobkiem, który członek mógłby osiągnąć, podejmując oferowaną mu przez spółdzielnię pracę.
Stan faktyczny
Powódka, członek Spółdzielni Inwalidów, została wykluczona ze spółdzielni uchwałą Rady, która następnie została zatwierdzona przez walne zgromadzenie. Jako podstawę wykluczenia wskazano § 17 statutu oraz rzekome problemy z współżyciem z kolektywem, w tym wszczynanie awantur. Powódka odwołała się od uchwały, a po wcześniejszym uchyleniu wyroku przez Sąd Najwyższy, Sąd Wojewódzki uchylił uchwałę o wykluczeniu, zobowiązał spółdzielnię do nawiązania stosunku pracy z powódką oraz zasądził odszkodowanie. Spółdzielnia wniosła rewizję do Sądu Najwyższego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej odszkodowania, obniżając jego wysokość do 5.014,70 zł, a w pozostałym zakresie oddalił rewizję pozwanej Spółdzielni.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Krzyżanowski (sprawozdawca). Sędziowie: J. Tyszka, K. Zieliński.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Bronisławy G. przeciwko Spółdzielni Inwalidów w Ł. o uchylenie uchwały walnego zgromadzenia, nawiązanie stosunku i odszkodowanie, na skutek rewizji pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 4 września 1968 r.zmienił zaskarżony wyrok w pkt II i w pkt III w ten sposób, iż pkt II otrzymuje brzmienie, że orzeka się nawiązanie przez pozwaną Spółdzielnię z powódką Bronisławą G. stosunku pracy, w którym pozostawała ona przed wykluczeniem, a pkt III, że zasądza się od pozwanej Spółdzielni na rzecz powódki kwotę 5.014,70 zł z 8% od 1.XI.1967 r.; poza tym rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePo uchyleniu przez Sąd Najwyższy w dniu 14.III.1968 r. pierwszego wyroku oddalającego powództwo Bronisławy G., po uzupełnieniu postępowania dowodowego i po ponownym rozpoznaniu sprawy, Sąd Wojewódzki w Lublinie wyrokiem z dnia 4.IX.1968 r. 1) uchylił uchwałę z 27.V.1967 r. walnego zgromadzenia członków Spółdzielni Inwalidów w Ł. o wykluczeniu powódki ze Spółdzielni, 2) zobowiązał pozwaną Spółdzielnię do nawiązania z powódką stosunku pracy na zajmowanym ostatnio przez nią stanowisku, 3) zasądził od pozwanej Spółdzielni na rzecz powódki 11.014,70 zł z 8% od 1.XI.1967 r. i 4) oddalił powództwo w pozostałej części, znosząc zarazem między stronami koszty procesu i polecając ściągnąć od pozwanej Spółdzielni 1.132 zł nie uiszczonych opłat sądowych.W uzasadnieniu Sąd Wojewódzki przytoczył następujące ustalenia i wnioski.Powódka, jako członek pozwanej Spółdzielni, była zatrudniona od 1963 r. w charakterze robotnicy, początkowo w wytwórni wód gazowych, a ostatnio na oddziale rozlewni kleju w zakładzie w S.Na wniosek zarządu Rada Spółdzielni uchwałą z dnia 27.IV.1967 r. wykluczyła powódkę ze Spółdzielni, przy czym jako podstawę uchwały powołano § 17 statutu oraz to, że dalsze pozostawanie powódki w Spółdzielni nie da się pogodzić z zasadami współżycia społecznego ze względu na nieumiejętność powódki współżycia z kolektywem członkowskim. W uzasadnieniu uchwały wskazano, że powódka wszczynała z pracownikami sprzeczki i kłótnie. I tak: 1) 7.IX.1966 r. w czasie kontroli zakładu przez prezesa Spółdzielni, powódka wszczęła awanturę, odnosząc się arogancko w stosunku do tegoż prezesa; 2) w dniu 10.IV.1967 r. powódka wszczęła awanturę z pracownikami, rzucając odważnikiem w stół, na którym jest konfekcjonowany klej butapron, przy czym mogła okaleczyć kogoś z pracowników albo też spadający odważnik na posadzkę mógł spowodować zaiskrzenie i pożar. Ponadto pozorowała usiłowanie podcięcia sobie żył nożyczkami, co spowodowało panikę wśród pracowników.Powódka, od tej uchwały odwołała się do walnego zgromadzenia, które uchwałą z 27.V.1967 r. zatwierdziło uchwałę Rady.Jak to podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 14.III.1968 r., w niniejszej sprawie mogą być przedmiotem rozważań dwa fakty przytoczone w uzasadnieniu uchwały o wykluczeniu, a mianowicie: 1) wysoce naganne zachowanie się powódki wobec prezesa pozwanej Spółdzielni w dniu 7.IX.1966 r. oraz 2) wywołanie scysji w dniu 10.IV.1967 r.Jeśli chodzi o pierwszy fakt, to osobiście obrażony prezes pozwanej wyjaśnił w Sądzie Najwyższym, że zajście to zasługiwało jedynie na udzielenie powódce ustnej nagany, wobec czego nie mogło być wykorzystane jako przyczyna wykluczenia.Pozostawało więc do rozważenia zajście w dniu 10.IV.1967 r. Z przesłuchanych w sprawie 21 świadków, większość nie była obecna przy tym zajściu. Nie była też obecna przy tym świadek N.Ł. Świadek B., która zeznawała o awanturze w dniu 10.IV.1967 r., nie podała, na czym polegała awantura, a jedynie nadmieniła, że zajście zaczęło się dwa dni wcześniej. Świadek P. nie mogła wyjaśnić, o co i z kim powódka miała się kłócić tego dnia. Również zeznania pozostałych świadków, a w szczególności J.B., M.K. i C.K., jako fragmentaryczne, nie stanowią dostatecznej podstawy do dokładnego ustalenia przyczyny i przebiegu zajścia. Świadkowie ci bowiem nie podali, o co właściwie powódce chodziło w tej kłótni, jakie i do kogo miała pretensje i co było przyczyną tak wielkiego jej zdenerwowania, w wyniku którego próbowała odebrać sobie życie i okaleczyła sobie rękę.Tę lukę w materiale procesowym, spowodowaną tym, że świadkowie nie potrafili bądź nie chcieli odtworzyć wszystkich istotnych okoliczności zajścia, wypełniają wiarygodne zeznania powódki, na podstawie których Sąd Wojewódzki poczynił dalsze ustalenia dotyczące przyczyn i przebiegu kłótni i zajścia w dniu 10.IV.1967 r. Oceniając poczynione ustalenia, Sąd Wojewódzki doszedł do wniosku, że imputowane powódce i stanowiące przyczynę jej wykluczenia zachowanie się w dniu 10.IV.1967 r. było w znacznym stopniu wywołane niewłaściwym odniesieniem się do niej św. B. i w mniejszym zakresie św. Ł., co przy nadwrażliwości i nadmiernej pobudliwości nerwowej powódki było zasadniczą przyczyną zajścia.Fakt schorzenia nerwicowego powódki wynika z zaświadczeń lekarskich i zeznań świadków. W świetle zeznań św. R.B. kłótnie między powódką a pracownikami wynikały nie tylko z jej nerwowości, ale również z tego powodu, że pracownice wykorzystywały tę jej skłonność i kilkakrotnie doprowadziły powódkę do szczytu nerwowości.W uzasadnieniu uchwały o wykluczenie powódki skutki zajścia z 10.IV.1967 r. zostały - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - wyolbrzymione. Żaden ze świadków nie stwierdził, żeby powódka zamierzyła się na kogoś odważnikiem. Odważnik ten upadł nie na posadzkę, lecz na stół, co poza hałasem niczym realnie nie groziło. Nie można też mówić o panice wśród pracowników. Zeznanie w tej mierze św. M.K. nie zostało potwierdzone przez innych zbadanych świadków.Z całego zajścia jedynie powódka wyszła poszkodowana, bo ze skaleczoną ręką. Znając nadmierną pobudliwość nerwową powódki, kierownictwo Zakładu powinno było nie tylko pouczyć współpracowników o potrzebie unikania wszelkich zatargów z powódką, lecz na bieżąco egzekwować przestrzeganie tego pouczenia. Gdyby w dniu zajścia nikt nie dawał powódce powodów do zdenerwowania, niewątpliwie pracowałaby ona spokojnie.W tych warunkach Sąd Wojewódzki uznał zastosowanie wobec powódki najostrzejszej sankcji za sprzeczne z postanowieniami statutu i naruszające prawa powódki, wobec czego na podstawie art. 38 § 1 ustawy o Spółdzielniach zaskarżoną uchwałę uchylił.W konsekwencji uchylenia uchwały stały się zasadne dalsze żądania powódki, a mianowicie o nawiązanie z nią stosunku pracy i o odszkodowanie (art. 128 § 2 i 3 ustawy).Odszkodowanie to przysługuje tylko za okres 6 miesięcy pozostawania bez pracy. Powódka po wykluczeniu nigdzie nie pracowała pomimo poczynionych starań. Jest ona inwalidką III grupy i zdolna jest tylko do pracy lekkiej i spokojnej. Nie można - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - wyciągać niekorzystnych dla niej wniosków z faktu odmowy przez nią przyjęcia oferowanej jej przez pozwaną Spółdzielnię chałupniczej pracy przy szyciu bielizny pościelowej, myciu fiolek, sklejaniu pudełek czy wreszcie stemplowaniu toreb. Przy pracy krawieckiej - w okresie przyuczania się do niej - powódka zarabiałaby zaledwie do 700 zł miesięcznie, a wynagrodzenie za inne prace wynosiłoby przeciętnie do 1.400 zł miesięcznie, co jednak byłoby uzależnione od ilości dostarczonego surowca. Przede wszystkim zaś przyczyną nieprzyjęcia przez powódkę oferowanej jej pracy było nieuwzględnienie przez pozwaną Spółdzielnię istotnego warunku powódki, a mianowicie przywrócenia jej ciągłości pracy. W powyższym stanie rzeczy nie można traktować roszczenia o odszkodowanie w przyjętym przez Sąd zakresie za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.Przeciętny zarobek powódki przed wykluczeniem wynosił 2.131,10 zł, co za okres 6 miesięcy daje sumę 12.786,60 zł. Ponieważ w maju 1967 r. powódka otrzymała tytułem zasiłki 1.771,90 zł, należało zasądzić różnicę, tj. 11.014,70 zł.Uzasadnienie prawneRozpoznając sprawę na skutek rewizji pozwanej Spółdzielni, w której zawarto wniosek o zmianę lub uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa, Sąd Najwyższy zważył, co następuje.Sąd Najwyższy w orzeczeniu swym z dnia 14.III.1968 r. wyjaśnił wiążąco dla Sądu Wojewódzkiego (art. 389 k.p.c.), że w niniejszej sprawie przedmiotem rozważań, jako istotnych dla rozstrzygnięcia sporu, mogą być tylko dwa fakty, tj. wysoce nagannego zachowania się powódki wobec prezesa Spółdzielni w dniu 7.IX.1966 r. oraz przypisane jej w uchwale - jako główna przyczyna wykluczenia - wywołanie scysji czy też awantury w dniu 10.IV.1967 r.W związku z powyższym, wbrew wywodom rewizji, nie stanowi uchybienia procesowego, które mogłoby powodować uchylenie wyroku, nierozważenie przez Sąd Wojewódzki dodatkowych okoliczności, jak wszczynania w innych jeszcze okresach sprzeczek przez powódkę oraz jej obraźliwego dla pracowników zachowania się na walnym zgromadzeniu Spółdzielni. Wiążące dla Sądu Wojewódzkiego, jak również dla obecnego składu sądu wskazania i oceny prawne zawarte w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 14.III.1968 r. zakreśliły granice, w jakich sprawa przy ponownym jej rozpoznaniu powinna być rozważona, jak również wskazały istotne dla jej rozstrzygnięcia momenty sporne. Skoro Sąd Wojewódzki, stosując się do tych wskazań, ograniczył się do wyjaśnienia i rozważenia podanych w uzasadnieniu Sądu Najwyższego faktów, to postępowanie jego w tym zakresie nie wykazuje wadliwości, wobec czego przytoczony wyżej zarzut rewizji nie mógł odnieść skutku.Nadmienić należy, że w uzasadnieniu poprzedniego wyroku Sądu Najwyższego zostało wyjaśnione również, dlatego wcześniejsze zachowanie się powódki, jak również imputowane jej wypowiedzi na walnym zgromadzeniu nie mogły stanowić podstawy do jej wykluczenia.Rewizja niesłusznie też kwestionuje stanowisko Sądu Wojewódzkiego co do oceny dowodów z zeznań powódki, przesłuchanej w charakterze strony, i z zeznań świadków Marii i Genowefy K. i J.B. oraz związany z tym pogląd wyrażony w zaskarżonym wyroku, że przypisane powódce niewłaściwe zachowanie się w dniu 10.IV.1967 r. było w znacznym stopniu spowodowane przez współpracujące z nią koleżanki.Wbrew wywodom skarżącego Sąd Wojewódzki bynajmniej nie pominął w swych rozważaniach zeznań św. M. i G.K. oraz J.B., lecz - jak to wynika z motywów wyroku - miał te zeznania na uwadze i omówił je.Sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania (art. 233 § 1 k.p.c.), co nie oznacza, aby ocena ta mogła być dowolna. Sąd powinien przy ocenie dowodów rozważyć cały zebrany w sprawie materiał oraz kierować się zasadami logicznego rozumowania.Zaskarżony wyrok, jeśli chodzi o kwestionowane w rewizji stanowisko Sądu, czyni zadość tym wymaganiom. Sąd Wojewódzki trafnie uznał - w granicach swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) - za wiarygodne zeznanie powódki zbadanej jako strony oraz szczegółowo uzasadnił, dlaczego zeznania św. M. i G.K. oraz J.B. nie mogły być uznane za wystarczające i dlaczego za podstawę swych ustaleń przyjął zeznania powódki.Skarżący, kwestionując powyższe ustalenia, jako rzekomo nie oparte na całokształcie materiału dowodowego, przeciwstawia im własną ocenę rozważanych przez Sąd Wojewódzki okoliczności, w wyniku czego dochodzi do odmiennych wniosków.Samo jednak przytoczenie odmiennej własnej oceny zarówno wiarogodności i mocy dowodowej zeznań, jak i okoliczności sprawy nie może - oczywiście - usprawiedliwić trafności zawartych w rewizji zarzutów ani też podważyć prawidłowości dokonanych przez Sąd Wojewódzki ustaleń faktycznych oraz ich oceny i znaczenia jako przesłanek usprawiedliwiających orzeczenie.Wywody rewizji w tym zakresie ograniczają się w istocie do niedopuszczalnej polemiki z dokonaną przez Sąd Wojewódzki oceną dowodów i wysnutymi na podstawie tych dowodów ustaleniami, nie wykazując przy tym, by ocena ta była sprzeczna z zasadami logicznego rozumowania lub z innych powodów naruszała art. 233 § 1 k.p.c. Z tego też względu zawarte w rewizji zarzuty, polemizujące z ustaleniami Sądu co do przyczyn i przebiegu zajścia, nie mogły odnieść zamierzonego skutku. W konsekwencji za prawidłowe należało uznać uchylenie uchwały o wykluczeniu powódki ze Spółdzielni.Trafnie podnosi skarżąca, że wykluczenie powódki spowodowało wygaśnięcie dotychczasowego stosunku pracy oraz że może ona domagać się - w razie uchylenia uchwały o jej wykluczenie - niezwłocznego nawiązania takiego stosunku. Nawiązanie stosunku pracy następuje z mocy zawartego w wyroku sądu orzeczenia w tym przedmiocie. W związku z powyższym należało sprostować odpowiednio treść pkt II sentencji zaskarżonego wyroku. Nie można natomiast zgodzić się z poglądem skarżącego, że w razie orzeczenia o nawiązaniu z powódką na nowo stosunku pracy Spółdzielnia może przydzielić powódce każdą pracę odpowiadającą jej kwalifikacjom w ramach możliwości zatrudnienia. Stanowisko takie byłoby uzasadnione w razie orzeczenia o nawiązaniu stosunku pracy na podstawie art. 127 § 2 i 3 ustawy. Natomiast z zestawienia postanowień § 2 i 3 art. 128 ustawy o spółdzielniach wynika, że bezzasadnie wykluczonemu członkowi Spółdzielni pracy przysługuje roszczenie o nawiązanie "tego stosunku pracy", który wygasł na skutek bezzasadnego wykluczenia. Chodzi więc o nawiązanie na nowo takiego samego stosunku, tj. tego stosunku pracy, w którym członek Spółdzielni pozostawał przed wykluczeniem. W szczególności dotyczyć to będzie wiążących strony przed wykluczeniem warunków pracy i płacy.Przytoczona prawidłowa wykładnia art. 128 ustawy nakazywała dalszą zmianę pkt II zaskarżonego wyroku - jak w sentencji orzeczenia (art. 390 § 1 k.p.c.).Natomiast zasadnie podnosi skarżący, że zasądzenie dla powódki odszkodowania za 6 miesięcy w pełnej wysokości jej dawnych zarobków, bez uwzględnienia możliwości zatrudnienia i zarobku w pozwanej Spółdzielni, narusza art. 127 § 3 ustawy w spółdzielniach, który z mocy art. 128 § 2 ustawy ma zastosowanie przy określaniu odszkodowania za bezzasadne wykluczenie i pozostawanie bez pracy byłego członka Spółdzielni. Przepis art. 127 § 3 in fine stanowi, że należne odszkodowanie ulega zmniejszeniu o każde wynagrodzenie otrzymywane przez wykluczonego członka w okresie tych 6 miesięcy. Zasada w tym przepisie wyrażona powinna mieć zastosowanie również wtedy, gdy po wykluczeniu członka ze spółdzielni ta ostatnia zaoferuje mu odpowiednie do jego kwalifikacji zatrudnienie u siebie, a były członek bez uzasadnionych przyczyn proponowanej mu pracy nie podejmie. Odszkodowanie bowiem ma wyrównać stratę byłego członka, związaną z zawinionym przez spółdzielnię pozbawieniem go pracy i zarobku. Gdy możliwość pracy i zarobku istnieje, a nawet oferowana jest przez zobowiązanego do odszkodowania, to bezpodstawna odmowa jej podjęcia obciąża byłego członka i okoliczność ta nie może być pominięta przy rozważaniu zagadnienia odszkodowania za bezzasadne pozbawienie pracy. W omawianej sytuacji osoba przywrócona w prawach członkowskim spółdzielni pracy może żądać od spółdzielni tylko takiego odszkodowania, które wyraża się w różnicy pomiędzy wynagrodzeniem pobieranym przed wykluczeniem a zarobkiem, jaki mogłaby osiągnąć przy podjęciu oferowanej jej pracy.Jak wynika z ustaleń zaskarżonego wyroku i wyjaśnień stron na rozprawie rewizyjnej, mogłaby powódka - przy uwzględnieniu częściowego jej inwalidztwa - zarobić, gdyby przyjęła którąkolwiek z proponowanych jej przez Spółdzielnię prac (prócz krawiectwa), co najmniej 1.000 zł miesięcznie. Ponieważ zarobek jej przed wykluczeniem wynosił 2.131,10 zł miesięcznie, przeto efektywna szkoda, gdyby podjęła proponowaną przez pozwaną pracę, wyniosłaby po 1.131,10 zł, a za 6 miesięcy - 6.786,60 zł. Od kwoty tej należy odjąć wypłacony w maju 1967 r. zasiłek, wobec czego należało zasądzić ostatecznie dla powódki jedynie kwotę 5.014,70 zł, a nie 11.014,70 zł jak w zaskarżonym wyroku.Uznając, że w zakresie roszczeń odszkodowawczych nie ma uchybień procesowych, natomiast zachodzi jedynie naruszenie prawa materialnego, Sąd Najwyższy z mocy art. 390 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w tej części i obniżył zasądzoną dla powódki kwotę odszkodowania do sumy 5.014,70 zł.Zauważyć w końcu należy, że błędny jest wniosek Sądu Wojewódzkiego, jakoby usprawiedliwiona była ze strony powódki odmowa przyjęcia oferowanych jej przez Spółdzielnię prac. Nie uzasadnia w szczególności takiej odmowy postawiony przez powódkę warunek przywrócenia ciągłości pracy, skoro spełnienie jego nie zależało od Spółdzielni, a podjęcie pracy zarobkowej leżało przede wszystkim w interesie powódki, którą bierne wyczekiwanie na zakończenie procesu i odmowa proponowanej pracy narażała na utratę środków utrzymania dla niej i rodziny. Podkreślić też wypada, że rodzaj proponowanej pracy (zwłaszcza stemplowanie toreb) odpowiadał możliwościom zdrowotnym powódki i w zasadzie nie budził z jej strony zastrzeżeń, skoro w pismach do Spółdzielni, jak również na konferencji w biurze Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w S. wyrażała na nią zgodę.Z tych względów i na zasadzie art. 100, 387 i 390 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 38 § 1art. 128 § 2art. 389 KPCart. 233 § 1 KPCart. 127 § 2art. 128art. 390 § 1 KPCart. 127 § 3art. 100§ 17§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.