Rw 1349/66
PostanowienieIzba Wojskowa1967-01-02
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w sytuacji, gdy sąd pierwszej instancji stosuje zasadę in dubio pro reo na korzyść jednych oskarżonych, może to skutkować obciążeniem ustaleniami niekorzystnymi dla innego oskarżonego?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że wadliwie zastosowana zasada in dubio pro reo przez sąd pierwszej instancji obróciła się na niekorzyść jednego z oskarżonych. Zasada ta nie może polegać na odstąpieniu przez sąd od dokonania ustaleń niekorzystnych dla jednego oskarżonego i jednoczesnym obciążeniu tymi ustaleniami drugiego oskarżonego. Stosowanie tej zasady na korzyść jednych oskarżonych nie może obrócić się na niekorzyść drugiego oskarżonego, gdyż działa ona również na korzyść tego innego sprawcy.Stan faktyczny
Oskarżeni zostali skazani za czyny chuligańskie, w tym pobicie Mariana B. Sąd pierwszej instancji przypisał Tadeuszowi P. spowodowanie ciężkiego uszkodzenia ciała Mariana B., opierając się na zeznaniach pokrzywdzonego. Jednakże zeznania te nie jednoznacznie wskazywały, że to Tadeusz P. był jedynym sprawcą wszystkich obrażeń. Sąd Najwyższy uznał, że zastosowanie zasady in dubio pro reo na korzyść innych oskarżonych doprowadziło do nieprawidłowego obciążenia Tadeusza P. odpowiedzialnością za całość obrażeń.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił wyrok w części dotyczącej Tadeusza P. przez poprawienie kwalifikacji prawnej czynów i złagodzenie kary łącznej. Zmienił również wyrok w części dotyczącej Mieczysława Ch. przez dodanie opisu czynu i poprawienie kwalifikacji prawnej. Wyrok w części dotyczącej Ryszarda W. został utrzymany w mocy.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk J. Badecki.Sędziowie: płk A. Kruszka (sprawozdawca), płk Z. Krasuski.Prokurator: ppłk Z. Cyganek.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, na skutek skarg rewizyjnych obrońców, sprawę 1) Tadeusza P., 2) Tadeusza Ch. i 3) Ryszarda W., skazanych wyrokiem Sądu Pomorskiego Okręgu Wojskowego w Bydgoszczy z dnia 8 grudnia 1966 r.: 1) Tadeusz P. - na podstawie art. 154 k.k.W.P. w związku z art. 1 ustawy z dnia 22 maja 1958 r. o zaostrzeniu odpowiedzialności karnej za chuligaństwo (Dz. U. Nr 34, poz. 152) na karę 1 roku i 8 miesięcy więzienia, z art. 236 § 1 lit. a) k.k. w związku z art. 1 cytowanej ustawy z dnia 22 maja 1958 r. na karę 2 lat więzienia oraz na karę łączną 3 lat więzienia za to, że: a) dnia 10 lipca 1966 r. około godz. 10 w N. dopuścił się wraz z Tadeuszem Ch. i Ryszardem W. czynu, hańbiącego honor, godność i powagę Wojska Polskiego, w ten sposób, że działając z pobudek chuligańskich, po poprzednim wprawieniu się w stan nietrzeźwości, idąc wraz z nimi ulicą M., tamował przejazd pojazdom mechanicznym, wyrażał się niecenzuralnie, szarpał się z kolegami i zapoczątkował bójkę z osobami cywilnymi, powodując u nich lekkie uszkodzenie ciała i wywołując tym zbiegowisko osób cywilnych, b) dnia 10 lipca 1966 r. około godz. 10 w N., działając z pobudek chuligańskich, dopuścił się ciężkiego uszkodzenia ciała Mariana B. w ten sposób, że uderzywszy go ręką, spowodował u niego złamanie kości łokciowej lewej, wylewu krwi pod spojówką i poza gałkę oka lewego oraz powierzchowną ranę spojówki tego oka; 2) Tadeusz Ch. i Ryszard W. - na podstawie art. 154 k.k.W.P. w związku z art. 1 ustawy z dnia 22 maja 1958 r. o zaostrzeniu odpowiedzialności karnej za chuligaństwo (Dz. U. Nr 34, poz. 152) na kary po 1 roku i 8 miesięcy więzienia za to, że dnia 10 lipca 1966 r. około godz. 10 w N. dopuścili się wraz z Tadeuszem P. czynu, hańbiącego honor, godność i powagę Wojska Polskiego, w ten sposób, że działając z pobudek chuligańskich, po poprzednim wprawieniu się w stan nietrzeźwości, idąc ulicą M., tamowali przejazd pojazdom mechanicznym, wyrażając się niecenzuralnie, szarpali się między sobą i zapoczątkowali bójkę z osobami cywilnymi, powodując u nich lekkie uszkodzenie ciała i wywołując tym zbiegowisko osób cywilnych.Obrońca osk. Tadeusza P. i Ryszarda W. skarży wyrok z powodu niewspółmierności orzeczonych kar i wnosi o znaczne ich obniżenie.Obrońca osk. Tadeusza Ch. skarży wyrok z powodu orzeczenia niewspółmiernej kary oraz wnosi o znaczne jej złagodzenie i zawieszenie jej wykonania.Sąd Najwyższy postanowił:1) w uwzględnieniu skargi rewizyjnej obrońcy oraz z urzędu zmienić wyrok Sądu Pomorskiego Okręgu Wojskowego w Bydgoszczy z dnia 8 grudnia 1966 r. w części skazującej Tadeusza P. przez: a) poprawienie kwalifikacji prawnej czynów z art. 154 k.k.W.P. i art. 236 § 1 lit. a) k.k. w związku z art. 1 ustawy z dnia 22 maja 1958 r. o zaostrzeniu odpowiedzialności karnej za chuligaństwo (Dz. U. Nr 34, poz. 152) na jedno przestępstwo z art. 154 k.k.W.P. w związku z art. 1 cytowanej ustawy z dnia 22 maja 1958 r. i uznać, że Tadeusz P. przestępstwa tego dopuścił się przez to, iż dnia 10 lipca 1966 r. około godz. 10 w N. wraz z Tadeuszem Ch. i Ryszardem W. dopuścił się czynu, hańbiącego honor, godność i powagę Wojska Polskiego, w ten sposób, że działając z pobudek chuligańskich, po uprzednim wprawieniu się w stan nietrzeźwości, idąc wraz z nimi ulicą M., tamował przejazd pojazdom mechanicznym, wyrażał się niecenzuralnie, szarpał się z kolegami i zapoczątkował bójkę z osobami cywilnymi, powodując u nich lekkie uszkodzenie ciała i wywołując tym zbiegowisko osób cywilnych, a następnie napadł na Mariana B., którego pierwszy uderzył w twarz i który, bity nadal przez jednego nie ustalonego spośród oskarżonych, doznał ciężkiego uszkodzenia ciała, b) uchylić orzeczone kary z art. 154 k.k.W.P. i art. 236 § 1 k.k., złagodzić karę łączną do 2 lat i 6 miesięcy więzienia, przyjmując za podstawę jej wymiaru art. 154 k.k.W.P. zamiast art. 32 § 2 i 33 § 1 k.k.W.P., i z tymi zmianami wyrok dotyczący oskarżonego Tadeusza P. utrzymać w mocy;2) zmienić wyrok w części skazującej Mieczysława Ch. przez dodanie w sentencji orzeczenia o winie słów "a nadto Mieczysław Ch. rzucił butelkę w kierunku Józefa M." i poprawienie kwalifikacji prawnej jego czynu z art. 154 k.k.W.P. na art. 241 k.k w związku z art. 1 ustawy z dnia 22 maja 1958 r. o zaostrzeniu odpowiedzialności karnej za chuligaństwo, przyjmując art. 241 k.k. za podstawę wymiaru kary, iż tą zmianą wyrok w stosunku do Mieczysława Ch. utrzymać w mocy, a skargę rewizyjną obrońcy pozostawić bez uwzględnienia;3) utrzymać w mocy wyrok w części dotyczącej Ryszarda W., a skargę rewizyjną jego obrońcy pozostawić bez uwzględnienia.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:I. Podstawą uznania oskarżonego Tadeusza P. za winnego popełnienia przestępstwa z art. 236 § 1 lit. a) k.k. stało się następujące ustalenie Sądu: "W momencie gdy Marian B. zauważył zbliżających się w jego stronę oskarżonych, podbiegł do niego oskarżony Tadeusz P. i bez żadnej przyczyny uderzył go znienacka w głowę tak intensywnie, że ten na chwilę stracił przytomność. Oskarżony Tadeusz P. krzyknął wówczas: »masz nóż, masz nóż« i począł w dalszym ciągu zadawać razy, w wyniku czego Marian B. doznał ciężkiego uszkodzenia ciała w postaci złamania kości łokciowej lewej, wylewu krwi pod spojówką i poza gałką oka lewego oraz powierzchownej rany spojówki tego oka."Ustalenie to pozostaje w sprzeczności z wynikami rozprawy. Jedynym dowodem pozwalającym stwierdzić, jak zachował się w krytycznym czasie oskarżony Tadeusz P., są zeznania pokrzywdzonego Mariana B. Świadek ten, który poznał oskarżonego Tadeusza P. po wzroście i głosie, zeznał na rozprawie: "Ten najniższy żołnierz uderzył mnie w twarz oraz przewrócił mnie na ziemię. Kiedy leżałem na ziemi, usłyszałem głos jednego z żołnierzy: »masz nóż, masz nóż«. Słysząc to, podniosłem się. Wtedy znowu któryś z żołnierzy uderzył mnie ponownie tak, że upadłem. Tym razem straciłem przytomność na kilka minut (...). Nie wiem, czy bił mnie tylko ten najniższy żołnierz, czy też bili mnie dwaj pozostali. Ten najniższy żołnierz uderzył mnie pierwszy, a potem, gdy leżałem, mówił: «masz nóż, masz nóż»."Z zeznań tego świadka nie wynika więc to, że po uderzeniu przez oskarżonego Tadeusza P. stracił przytomność, ani to, że sprawcą dalszych uderzeń był również oskarżony Tadeusz P. Na podstawie zeznań Mariana B. nie można wyłączyć, że uderzenia zadawali również inni oskarżeni, którzy się przy nim znaleźli.Sąd stwierdził w uzasadnieniu wyroku, że nie ma wątpliwości, iż oskarżony Tadeusz P. był sprawcą zadania pierwszego ciosu Marianowi B. i w tym zakresie przekonanie Sądu jest uzasadnione. Nie jest jednak trafny pogląd Sądu, jakoby ze względu na brak dowodów wskazujących na udział pozostałych oskarżonych w pobiciu Mariana B. można było wyprowadzić zasadnie wniosek, że sprawcą pobicia był wyłącznie oskarżony Tadeusz P. i by jemu tylko można było przypisać skutki pobicia. Pogląd taki wyraził Sąd w stwierdzeniu, iż "przewód sądowy nie dostarczył żadnych dowodów na to, że w pobiciu Mariana B. brali również udział pozostali oskarżeni. Rozległości obrażeń, których doznał ten ostatni, mogą sugerować, że w pobiciu poszkodowanego mogli brać udział jeszcze inni oskarżeni prócz oskarżonego Tadeusza P. Mógł to być, oczywiście, również tylko oskarżony Tadeusz P. W tej sytuacji, zważywszy, że Marian B., jedyny świadek zajścia, nie może na to pytanie odpowiedzieć, Sąd przyjął, że skoro oskarżony Tadeusz P. pierwszy zadał cios w głowę poszkodowanemu i wołał następnie «masz nóż, masz nóż», to spowodował on w ten sposób stwierdzone przez lekarza obrażenia ciała u Mariana B. Podnieść w tym miejscu należy, że przewód sadowy nie dostarczył również dowodów na to, by oskarżeni Tadeusz Ch. i Ryszard W. (w każdym razie Marian B. nie wspomina o tym) podżegali lub w inny sposób pomagali oskarżonemu Tadeuszowi P. w pobiciu poszkodowanego".Na zacytowanym w wyroku stanowisku Sądu zaważyła wadliwie rozumiana i zastosowana zasada in dubio pro reo. Stosowanie zasady in dubio pro reo z korzyścią dla jednego oskarżonego nie może się obrócić na niekorzyść drugiego oskarżonego. W szczególności nie może ona polegać na odstąpieniu przez sąd - wobec istniejących wątpliwości dowodowych - od dokonania ustaleń niekorzystnych dla jednego oskarżonego i na równoczesnym obciążeniu tymi ustaleniami drugiego oskarżonego. Odstąpienie od ustalenia niekorzystnych okoliczności, jeśli następuje na zasadzie in dubio pro reo, nie oznacza wyłączenia tych okoliczności po stronie oskarżonego i automatycznego przyjęcia, że wobec tego zawinione one zostały przez innego sprawcę, albowiem zasada in dubio pro reo działa również na korzyść tego innego sprawcy. Właściwe stosowanie zasady in dubio pro reo polega na stwierdzeniu przez sąd, że ze względu na wątpliwości dowodowe nie można ustalić w sposób pewny, który z oskarżonych w danej sprawie spowodował powstanie określonej okoliczności mającej dla niego znaczenie niekorzystne przy orzekaniu w kwestii winy lub kary.W sprawie niniejszej zastosowana na korzyść oskarżonych Tadeusza Ch. i Ryszarda W. zasada in dubio pro reo obróciła się na niekorzyść oskarżonego P., co jest oczywiście niesłuszne. Również ustalenia dotyczące tego ostatniego oskarżonego muszą być dokonane przy zachowaniu wspomnianej zasady procesowej.Mając na uwadze powyższe, instancja rewizyjna uważa za konieczne ograniczenie z urzędu ustaleń wyroku dotyczących udziału oskarżonego Tadeusza P. w pobiciu Mariana B. do stwierdzenia, że oskarżony ten uderzył Mariana B. w twarz, na skutek czego ten ostatni upadł na ziemię, był bity następnie przez jednego nie ustalonego lub przez kilku nie ustalonych spośród oskarżonych i doznał na skutek tego ciężkiego uszkodzenia ciała, o którym mowa w wyroku.Konsekwencją tego ograniczenia ustaleń musi być zmiana kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego. Skoro bowiem nie można mu przypisać winy umyślnego spowodowania skutku z art. 236 § 1 k.k., ani - podobnie jak i pozostałym oskarżonym - czynu z art. 240 § 1 k.k., natomiast uznać należy napaść na Mariana B. za fragment ekscesów, jakich dopuścił się oskarżony w krytycznym czasie na skutek nadużycia alkoholu, to tym samym trzeba zakwalifikować całość działania oskarżonego, jako przestępstwo z art. 154 k.k.W.P. mające charakter chuligański.II. Prawidłowo ustalone zostały przez Sąd okoliczności działania oskarżonego Tadeusza Ch. Fakt rzucenia przez niego butelką z winem w kierunku świadka Mariana B. skłania instancję rewizyjną do stwierdzenia z urzędu, że co najmniej ten fragment działania uzasadniał ustalenie, iż oskarżony ten brał udział w pobiciu M., używając niebezpiecznego narzędzia w rozumieniu art. 241 k.k. Za przyjęciem tej kwalifikacji prawnej przemawiały nadto zeznania świadka Elżbiety B., która stwierdziła, że oskarżony Tadeusz Ch., wybiegając ostatni z obejścia Mariana B., miał w ręku kij.Art. 241 k.k. zawiera surowsze zagrożenie karne niż art. 154 k.k.W.P., dlatego też uznać trzeba, że Sąd, nie kwalifikując czynu oskarżonego Tadeusza Ch. z art. 241 k.k., naruszył prawo materialne, a w szczególności przepis art. 32 § 1 k.k.W.P. Ten błąd Sądu podlega naprawieniu.III. W konsekwencji ograniczenia ustaleń dotyczących oskarżonego Tadeusza P., szczególnie zaś stwierdzenia, że nie wykazano mu winy sprowadzenia skutków określonych w art. 236 § 1 k.k. - wyłania się potrzeba dania temu odpowiedniego wyrazu w wymiarze kary, która orzeczona za dwa odrębne przestępstwa i następnie połączona, okazuje się nadmiernie surowa i pozostaje w dysproporcji do kar orzeczonych w stosunku do pozostałych oskarżonych. Podlega ona zatem z tych przyczyn odpowiedniemu złagodzeniu.IV. Instancja rewizyjna uznaje za nietrafne i nieprzekonywające wywody rewizji, które mają uzasadnić zarzut niewspółmierności kar orzeczonych w stosunku do oskarżonych Tadeusza Ch. i Ryszarda W. Wbrew zdaniu rewizji, oskarżeni ci brali aktywny udział w awanturze wywołanej na terenie należącym do rodziny Mariana B. Miarą tego udziału są doznane przez Mariana B. obrażenia ciała, a nadto oburzenie licznych osób obserwujących zajście.Sąd wyrokujący uwzględnił przy wymiarze wszystkie okoliczności mogące mieć korzystne znaczenie dla oskarżonych, w tym także i te, które obrońcy przytoczyli w rewizjach. Sąd miał jednak na uwadze także wszystkie okoliczności przemawiające na niekorzyść oskarżonych, między innymi i te, że oskarżeni działali w stanie nietrzeźwości, w czasie samowolnego oddalenia się z jednostki, występowali zbiorowo i rażąco naruszyli zasady współżycia społecznego, że z ich działania wynikły poważne następstwa w postaci uszkodzeń ciała osób zaatakowanych, wreszcie że swym działaniem naruszyli więź miejscowego społeczeństwa z wojskiem.Przy istnieniu tego rodzaju okoliczności, a jednocześnie przy braku jakichkolwiek okoliczności wyjątkowych, zważywszy chuligański charakter przestępstwa oskarżonych - należy dojść do wniosku, że nie ma podstaw do jakiegokolwiek złagodzenia orzeczonych kar, a tym bardziej do zawieszenia ich wykonania.
Powiązane orzeczenia
- Rw 1288/64 1964-11-27Czy czyn popełniony przez oskarżonego, polegający na uderzeniu funkcjonariusza MO i społecznego inspektora drogowego, może być zakwalifikowany jako przestępstwo o charakterze chuligańskim w rozumieniu ustawy z dnia 22 ma…
- Rw 1055/64 1964-09-14Czy obrona konieczna lub jej urojony stan może stanowić podstawę do zmiany kwalifikacji czynu lub złagodzenia kary w przypadku przestępstwa o charakterze chuligańskim?
- I KR 179/72 1972-10-09Czy sąd prawidłowo ustalił stan faktyczny i kwalifikację prawną czynów przypisanych oskarżonemu, w szczególności czy działanie oskarżonego miało charakter chuligański i jaki był zamiar oskarżonego co do spowodowania śmie…
- Rw 1052/64 1964-10-14Czy obrońca prawidłowo zakwestionował ustalenia faktyczne i prawne sądu pierwszej instancji dotyczące kwalifikacji czynu, oceny dowodów oraz odmowy powołania świadka, co uzasadniałoby uchylenie lub zmianę zaskarżonego wy…
- V K 1474/59 1960-02-13Czy sąd powinien uprzedzić strony o możliwości zakwalifikowania czynu jako chuligański, jeśli akt oskarżenia tego nie zawiera, a sąd rozważa taką kwalifikację na podstawie ustaleń faktycznych?
Powołane przepisy
art. 154 KKart. 1art. 236 § 1art. 236 § 1 KKart. 32 § 2art. 241 k.kart. 241 KKart. 240 § 1 KKart. 32 § 1 KK§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.