I CZ 24/67
PostanowienieIzba Cywilna1967-08-06
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy mężczyzna, który nie jest mężem matki, ma interes prawny do przystąpienia do sprawy o zaprzeczenie ojcostwa jako interwenient uboczny po stronie pozwanej, jeśli uznał dziecko za swoje?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że mężczyzna, który nie jest mężem matki, nie ma interesu prawnego do przystąpienia do sprawy o zaprzeczenie ojcostwa jako interwenient uboczny po stronie pozwanej, nawet jeśli uznał dziecko za swoje. Wynik procesu o zaprzeczenie ojcostwa nie wywołuje skutków prawnych wobec osoby, która jedynie przewiduje możliwość wytoczenia przeciwko niej powództwa o ustalenie ojcostwa. Uznanie dziecka przez osobę niebędącą mężem matki w chwili, gdy istnieje domniemanie pochodzenia dziecka z małżeństwa, jest nieważne i nie rodzi skutków prawnych.Stan faktyczny
Prokurator Wojewódzki wniósł o zaprzeczenie ojcostwa pozwanej Janiny N., wskazując na niepodobieństwo pochodzenia dziecka od męża matki, Aleksandra N., ze względu na pożycie matki z Bronisławem S. Bronisław S. zgłosił przystąpienie do sporu jako interwenient uboczny po stronie pozwanej, twierdząc, że uznał dziecko za swoje i ma interes prawny w wyniku sprawy. Sąd Wojewódzki odrzucił interwencję uboczną Bronisława S. jako niedopuszczalną.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił zażalenie, uznając, że Bronisław S. nie miał interesu prawnego do występowania w charakterze interwenienta ubocznego.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia B. Łubkowski (sprawozdawca). Sędziowie: M. Markowski, E. Mielcarek.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Prokuratora Wojewódzkiego w Szczecinie przeciwko Aleksandrowi N. i Janinie N. o zaprzeczenie ojcostwa, na skutek zażalenia Bronisława S. na postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie z dnia 30 listopada 1966 r.oddalił zażalenie.Uzasadnienie faktyczneProkurator Wojewódzki w Szczecinie wniósł powództwo przeciwko Aleksandrowi N. i Janinie N. o ustalenie, że Janina N. nie jest dzieckiem pozwanego Aleksandra N. Uzasadniając to żądanie, Prokurator twierdził, że matka pozwanej Doroty R. w sierpniu 1947 r. porzuciła swego męża, pozwanego Aleksandra N., i nawiązała pożycie z Bronisławem S., który po jej śmierci w 1949 r. oddał pozwaną Janinę N. - jako swoje dziecko - na wychowanie Florentynie Ł., uznał swoje ojcostwo i do 1951 r. płacił na utrzymanie dziecka. Ponieważ pozwana Janina N. urodziła się w dniu 26.XI.1948 r. zachodzi - zdaniem powoda - niepodobieństwo, by pochodziła ona z małżeństwa pozwanego Aleksandra N.Bronisław S. zgłosił swe przystąpienie do sporu w charakterze interwenienta ubocznego po stronie pozwanej Janiny N., twierdząc, że ma interes prawny uzasadniający jego udział w sprawie, gdyż w trakcie procesu wytoczonego przeciwko niemu o alimenty przez Florentynę Ł. - mimo że nie obcował z matką dziecka - uległ radom sędziego i uznał przed urzędnikiem stanu cywilnego, że jest ojcem pozwanej Janiny N.Sąd Wojewódzki postanowieniem z dnia 30.XI.1966 r. odrzucił interwencję uboczną Bronisława S., jako niedopuszczalną.Bronisław S. w zażaleniu na powyższe postanowienie zarzucił, że Sąd Wojewódzki uchybił art. 78 § 1 k.p.c., gdyż niedopuszczenie interwenienta ubocznego do udziału w sprawie może nastąpić jedynie w wypadku zgłoszenia przez stronę opozycji, a opozycji takiej żadna ze stron nie zgłosiła. Poza tym żalący się zarzucił, że Sąd Wojewódzki już dopuścił go do udziału w sprawie, gdyż pełnomocnik żalącego się występował w jego imieniu na rozprawie w dniu 23.XI.1966 r. i Sąd ten przyjął jego wnioski do protokołu; ponadto twierdził, że ma interes prawny uzasadniający jego udział w niniejszym procesie, ze względu bowiem na uznanie przez niego ojcostwa wynik niniejszego procesu przesądzi o jego ojcostwie wobec pozwanej.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Sąd Wojewódzki prawidłowo uznał, że żalący się nie ma interesu prawnego w występowaniu w charakterze interwenienta ubocznego po stronie pozwanej Janiny N. Interesu takiego nie uzasadnia zwłaszcza możliwość zabezpieczenia się mężczyzny przed wytoczeniem powództwa o ustalenie ojcostwa. Wynik bowiem procesu o zaprzeczenie ojcostwa nie wywołuje żadnych skutków prawnych w stosunku do mężczyzny, który jedynie przewiduje możliwość wystąpienia przeciwko niemu z powództwem o ustalenie ojcostwa w razie obalenia domniemania pochodzenia dziecka od męża matki. Rozstrzygnięcie sprawy o zaprzeczenie ojcostwa nie dotknie jego praw, a tylko umożliwi ewentualnie wytoczenie przeciwko niemu powództwa o ustalenie ojcostwa. Okoliczność ta jednak uzasadniać może jedynie zainteresowanie takiego mężczyzny, w znaczeniu potocznym, w wyniku procesu o zaprzeczenie ojcostwa, natomiast nie uzasadnia interesu prawnego w rozumieniu art. 76 k.p.c. Okoliczność, że żalący się uznał przed urzędnikiem stanu cywilnego pozwaną jako swoje dziecko, również nie uzasadnia interesu prawnego w wystąpieniu jego w procesie o zaprzeczenie ojcostwa w charakterze interwenienta ubocznego. Uznanie bowiem dziecka dokonane przez mężczyznę nie będącego mężem matki w chwili, gdy za pochodzeniem dziecka z małżeństwa przemawia domniemanie prawne z art. 62 § 1 k.r.o., jest nieważne i nie może rodzić żadnych skutków prawnych ani dla mężczyzny dokonującego takiego uznania, ani dla uznanego w ten sposób dziecka.Sąd Wojewódzki nie uchybił również art. 78 § 2 k.p.c. przez to, że z urzędu uznał interwencję uboczną żalącego się za niedopuszczalną. Treść bowiem tego przepisu nie oznacza, by sąd był upoważniony do orzekania w kwestii dopuszczalności interwencji ubocznej wyłącznie na skutek wniesionej przez stronę opozycji. Przepis ten jedynie wkłada na sąd obowiązek zbadania interesu prawnego zgłaszającego interwencję uboczną w razie wniesienia opozycji strony, nie wyłącza jednak obowiązku sądu niedopuszczenia interwencji ubocznej również z urzędu, jeżeli brak interesu prawnego w sposób oczywisty wynika z samych twierdzeń zgłaszającego interwencję uboczną.Taki oczywisty brak interesu prawnego zachodzi w razie zgłoszenia interwencji ubocznej w sprawie o zaprzeczenie ojcostwa przez mężczyznę, który albo chce uznać dziecko będące stroną pozwaną w takim procesie, albo chce zapobiec wytoczeniu przez dziecko w przyszłości przeciwko niemu powództwa o ustalenie ojcostwa. Sąd bowiem powinien z urzędu czuwać nad tym, by w procesie takim brały udział wyłącznie osoby należącej do kręgu osobiście i bezpośrednio zainteresowanych.Z tych względów Sąd Najwyższy z mocy art. 387, 397 § 2 k.p.c. oddalił zażalenie.
Powiązane orzeczenia
- 4 CR 364/59 1959-12-10Czy mężczyzna, który utrzymywał stosunki cielesne z matką dziecka i obawia się wytoczenia mu procesu o ustalenie ojcostwa, może wstąpić do sprawy o zaprzeczenie ojcostwa jako interwenient uboczny po stronie pozwanej?
- IV CR 1039/55 1956-04-06Czy mężczyzna twierdzący, że jest ojcem dziecka, może wstąpić do sprawy o zaprzeczenie ojcostwa jako interwenient uboczny?
- 1 CR 1293/57 1958-01-21Czy sąd może uwzględnić powództwo o zaprzeczenie ojcostwa, opierając się jedynie na zeznaniach małżonków, gdy istnieje podejrzenie zmowy i brak obiektywnych dowodów potwierdzających brak pożycia małżeńskiego w okresie ko…
- 4 CR 307/62 1963-04-30Czy w sprawach o zaprzeczenie ojcostwa, uregulowanych w art. 416-450 k.p.c., dopuszczalna jest interwencja uboczna osoby, która nie może być stroną w tym postępowaniu?
- C 1313/52 1952-06-26Czy interwenient uboczny może przystąpić do sprawy o zaprzeczenie ojcostwa po wydaniu wyroku, jeśli żadna ze stron nie złożyła wniosku o sporządzenie uzasadnienia?
Powołane przepisy
art. 78 § 1 KPCart. 76 KPCart. 62 § 1 KROart. 78 § 2 KPCart. 387§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.