Rw 1146/68

PostanowienieIzba Cywilna1968-10-17

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy żołnierz, który spowodował wypadek samochodowy prowadząc pojazd specjalny, do którego prowadzenia nie posiadał wymaganych kwalifikacji, ponosi odpowiedzialność karną, jeśli przełożeni wiedzieli o braku jego przeszkolenia, a on sam wykonywał rozkaz?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że żołnierz, który spowodował wypadek samochodowy prowadząc pojazd specjalny, do którego prowadzenia nie posiadał wymaganych kwalifikacji, nie ponosi odpowiedzialności karnej, jeśli przełożeni wiedzieli o braku jego przeszkolenia, a on sam wykonywał rozkaz. W takich okolicznościach, odpowiedzialność karna żołnierza jest ograniczona do granic, w jakich ponosiłby ją przy prowadzeniu pojazdów, do których prowadzenia posiadał uprawnienia. Nie można przypisać mu winy za błędy w technice jazdy, której nie opanował z powodu braku odpowiedniego przeszkolenia.
Stan faktyczny
Stefan G., posiadacz prawa jazdy III kategorii, prowadził samochód ciężarowy marki "Ził-157" o dopuszczalnej masie całkowitej ponad 12 ton, który był dwukrotnie przeciążony. W wyniku wypadku, Aniela G. doznała ciężkich obrażeń ciała. Prokurator wniósł o uchylenie wyroku uniewinniającego, zarzucając oskarżonemu naruszenie przepisów ruchu drogowego poprzez rozwinięcie niebezpiecznej prędkości. Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę na skutek skargi rewizyjnej prokuratora.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy postanowił pozostawić skargę rewizyjną prokuratora bez uwzględnienia i utrzymać w mocy wyrok Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w sprawie Stefana G.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk Z. Wizelberg (sprawozdawca).Sędziowie: ppłk H. Kwaśny, płk J. Radwański.Prokurator: ppłk B. Kliś.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, na skutek skargi rewizyjnej wniesionej przez Prokuratora Warszawskiego Okręgu Wojskowego od wyroku Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z dnia 29 sierpnia 1968 r., sprawę Stefana G., uniewinnionego od zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 144 § 1 k.k.W.P., które miało polegać na tym, że tenże Stefan G. w dniu 3 czerwca 1968 r. w N., prowadząc powierzony mu samochód marki "Ził-157", naruszył przepisy § 24 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 1 października 1962 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych (Dz. U. Nr 61, poz. 295) w ten sposób, że rozwijał niebezpieczną szybkość i nie zmniejszył jej, mimo iż zbliżał się do trudnego i niebezpiecznego zakrętu w prawo, w wyniku czego prowadzonym samochodem zjechał na lewe pobocze, uderzając w słup sieci energetycznej i przewracając samochód, który został uszkodzony, znajdująca się zaś na poboczu Aniela G. w następstwie wypadku doznała ciężkich obrażeń ciała.Prokurator Warszawskiego Okręgu Wojskowego wnosi w skardze rewizyjnej o uchylenie powyższego wyroku uniewinniającego i o przekazanie sprawy Stefana G. Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Prokurator zarzuca uniewinnienie Stefana G. wbrew okolicznościom sprawy. Nie kwestionując ustaleń dokonanych w wyroku, prokurator wywodzi, że jako jedyna przyczyna wypadku pozostaje rozwijanie przez oskarżonego nadmiernej prędkości jazdy, że oskarżony nie miał ograniczonej widoczności szosy i że zakręt, na którym nastąpił wypadek, był już z daleka widoczny.Sąd Najwyższy postanowił: skargę rewizyjną prokuratora pozostawić bez uwzględnienia, a wyrok Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z dnia 29 sierpnia 1968 r. w sprawie Stefana G. utrzymać w mocy.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:I. W myśl § 196 ust. 1 obowiązującego w czasie nastąpienia wypadku (w dniu 3 czerwca 1968 r.) rozporządzenia Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 1 października 1962 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych (Dz. U. Nr 61, poz. 295) - prawo jazdy III kategorii uprawnia posiadacza do kierowania samochodami ciężarowymi i pojazdami członowymi o dopuszczalnym ciężarze całkowitym do 3,5 tony. Natomiast do kierowania tego rodzaju pojazdami, jaki w krytycznym czasie prowadził oskarżony Stefan G. (samochód ciężarowy marki "Ził-157" o ciężarze całkowitym przeszło 12 ton), uprawniony jest posiadacz prawa jazdy II kategorii (art. 195 ust. 1 pkt 2 cytowanego rozporządzenia).Według zatem przepisów obowiązujących w zasadzie wszystkich uczestników ruchu kołowego na drogach publicznych oskarżony Stefan G., jako posiadacz prawa jazdy III kategorii, nie miał dostatecznych kwalifikacji zawodowych do kierowania samochodem marki "Ził" o ciężarze całkowitym przeszło 12 ton.Ze względu na szczególne okoliczności, związane z potrzebami wojska, gdzie w poszczególnych jednostkach wojskowych może w konkretnej chwili zabraknąć dostatecznej liczby kierowców posiadających prawo jazdy II kategorii, może zaś zachodzić konieczność natychmiastowego użycia ciężkich samochodów ciężarowych - przepis § 205 cytowanego rozporządzenia Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych uprawnia kierowców w czynnej służbie wojskowej posiadających prawo jazdy kategorii III do kierowania pojazdami samochodowymi bez względu na rodzaj pojazdu i ładunku. Jest to jednak przepis wyjątkowy, dopuszczający do udziału w ruchu drogowym kierowców o kwalifikacjach zawodowych niższych od ogólnie wymaganych. Stosowanie tego przepisu powinno więc być również wyjątkowe, uzasadnione konkretnymi potrzebami danej jednostki wojskowej, w wypadkach, gdy czasowo w jednostce tej zabrakło kierowców z II kategorią prawa jazdy, a zachodzi konieczność użycia ciężkich samochodów ciężarowych ze względu na specyfikę zadań, które ma wykonać dana jednostka wojskowa w określonym czasie.Uwzględniając niebezpieczeństwo, jakie dla ruchu drogowego może wyniknąć z pojawienia się na drogach publicznych ciężkich samochodów ciężarowych prowadzonych przez kierowców z III kategorią prawa jazdy, a więc nie posiadających dostatecznych kwalifikacji zawodowych do prowadzenia tego rodzaju, pojazdów - Szef Służby Samochodowej Ministerstwa Obrony Narodowej, dla zmniejszenia tego niebezpieczeństwa, wydał zarządzenie nr 88/Sam. z dnia 15 grudnia 1964 r., w myśl którego do prowadzenia samochodów ciężarowych o ładowności powyżej 6 ton uprawnieni są tylko tacy kierowcy posiadający III kategorię prawa jazdy, którzy odbyli specjalne przeszkolenie w prowadzeniu tego rodzaju pojazdów.II. Oskarżony Stefan G. uzyskał prawo jazdy III kategorii w dniu 22 października 1967 r. Według opinii jego przełożonego świadka K., jakkolwiek oskarżony był zdyscyplinowanym żołnierzem, to jednak był jednocześnie jednym ze słabszych kierowców. Samochodem specjalnym marki "Ził" o ciężarze całkowitym przeszło 12 ton oskarżony przejechał - jako samodzielny kierowca - zaledwie około 200 kilometrów. Żadnego przeszkolenia specjalnego, przewidzianego cytowanym wyżej zarządzeniem Szefa Służby Samochodowej, oskarżony Stefan G. nie odbył.Jak z tego wynika oskarżony nie posiadał kwalifikacji niezbędnych do prowadzenia samochodu specjalnego "Ził" o ciężarze dwukrotnie większym od ciężaru przewidzianego w zarządzeniu Szefa Służby Samochodowej MON nr 88/Sam. Z zeznań świadka B. wynika, że samochód prowadzony przez oskarżonego był dwukrotnie przeciążony, ponieważ dopuszczalny ciężar ładunku nie powinien był przekraczać 6 ton.III. Wypadek samochodowy objęty zaskarżonym wyrokiem nastąpił wyłącznie z powodu braku kwalifikacji zawodowych oskarżonego do prowadzenia tego rodzaju samochodu specjalnego, w dodatku dwukrotnie przeciążonego. Nie można przecież mówić o rozwijaniu przez oskarżonego niebezpiecznej szybkości jazdy, skoro oskarżony, jadąc w kolumnie samochodów, nawet na prostej drodze nie rozwijał szybkości większej niż 30-35 km/godz. Dojeżdżając do niebezpiecznego zakrętu, na którym miał miejsce wypadek, oskarżony znacznie zmniejszył tę szybkość. Jak wynika zaś z opinii biegłego, "przy prawidłowej technice jazdy przedmiotowy zakręt drogi można bezpiecznie pokonać samochodem marki "Ził-157" z szybkością rzędu 30 km/godz."A więc oskarżony Stefan G. nie rozwijał nadmiernej szybkości na zakręcie, skoro zakręt ten można było pokonać z szybkością rzędu 30 km/godz. i skoro oskarżony właśnie z taką szybkością zakręt ten pokonywał.Widocznie zatem "technika jazdy" oskarżonego była nieprawidłowa i to stało się przyczyną wypadku.Stosowanie zaś nieprawidłowej techniki jazdy nie było zawinione przez oskarżonego (oskarżony na pewno chciał jeździć jak najlepiej), lecz było spowodowane wyłącznie brakiem kwalifikacji zawodowych oskarżonego oraz jego brakiem doświadczenia w prowadzeniu tego rodzaju pojazdów specjalnych, do samodzielnego prowadzenia których oskarżony powinien być dopuszczony dopiero po odbyciu specjalnego przeszkolenia, którego to przeszkolenia jednak nie odbył.Nie można oskarżonemu zarzucić, że nie zameldował on swoim przełożonym o nieposiadaniu wystarczających kwalifikacji do prowadzenia tego rodzaju specjalnych pojazdów, w dodatku dwukrotnie przeciążonych, gdyż przełożeni oskarżonego doskonale wiedzieli, że oskarżony ma tylko III kategorię prawa jazdy, że nie odbył on specjalnego przeszkolenia przewidzianego w zarządzeniu Szefa Służby Samochodowej nr 88/Sam., że prawo jazdy III kategorii też otrzymał stosunkowo niedawno i że był jednym ze słabszych kierowców w jednostce.Oskarżony Stefan G., jako żołnierz, nie miał prawa - mimo braku kwalifikacji zawodowych - odmówić wykonania rozkazu prowadzenia przydzielonego mu samochodu specjalnego "Ził-157". Skoro jednak żołnierz wykonując rozkaz swego przełożonego, prowadzi po drogach publicznych samochód specjalny, do którego prowadzenia ze względu na posiadaną kategorię prawa jazdy nie byłby uprawniony, gdyby nie był żołnierzem (por. § 205 przepisów drogowych z dnia 1 października 1962 r.), a nie posiada wymaganego przepisami wojskowymi przeszkolenia technicznego, to żołnierz taki, jeżeli spowoduje wypadek samochodowy, ponosi odpowiedzialność karną tylko w takich granicach, w jakich ponosiłby odpowiedzialność karną przy prowadzeniu samochodów, do których prowadzenia uprawnia go posiadana kategoria prawa jazdy. Natomiast jest rzeczą oczywistą, że żołnierz ten nie może ponosić odpowiedzialności karnej za błędy i nieprawidłowości w technice prowadzenia samochodów specjalnych, której należycie, bez żadnej własnej winy nie opanował z powodu braku odpowiedniego przeszkolenia.Ponieważ oskarżony Stefan G. nie dopuścił się przy prowadzeniu samochodu specjalnego "Ził-157" żadnego naruszenia przepisów drogowych obowiązujących przy prowadzeniu wszelkich pojazdów po drogach publicznych (zarzut rozwijania nadmiernie wielkiej szybkości należy odrzucić), spowodował zaś wypadek samochodowy jedynie z powodu nienależytego opanowania techniki prowadzenia tego rodzaju ciężkiego i w dodatku nadmiernie przeciążonego samochodu, oraz ponieważ przełożeni oskarżonego wiedzieli o tym, że oskarżony nie posiada żadnego przeszkolenia w prowadzeniu tego rodzaju samochodów, a mimo to samochód taki mu przydzielili - przeto żadnej winy ani umyślnej, ani nieumyślnej oskarżonemu przypisać nie można. Bez względu na to, czy oskarżony mógł lub nie mógł przewidzieć możliwości nastąpienia wypadku samochodowego, jako żołnierz-kierowca oskarżony nie miał prawa - ze względu na § 205 cytowanych przepisów drogowych - odmówić wykonania wydanego mu rozkazu prowadzenia samochodu "Ził-157". Przepis art. 21 § 1 k.k.W.P. ma tutaj odpowiednie zastosowanie.Z przytoczonych wyżej powodów zaskarżony wyrok uniewinniający należy uznać za słuszny, a skargę rewizyjną prokuratora pozostawić bez uwzględnienia.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 144 § 1 KKart. 195 ust. 1art. 21 § 1 KK§ 1§ 24 ust. 1§ 196 ust. 1§ 205

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 12.07.2026.