III CZP 56/67

UchwałaIzba Cywilna1967-11-12

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pobieranie zasiłku rodzinnego wpływa na zakres obowiązku alimentacyjnego w świetle art. 135 § 1 k.r.o. oraz § 6 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 26.VII.1950 r. w sprawie ujednolicenia warunków uprawnień do świadczeń dla dzieci w ubezpieczeniach społecznych?
Ratio decidendi
Zgodnie z § 6 ust. 1 zdanie drugie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 kwietnia 1950 r., w przypadku zasądzenia świadczeń alimentacyjnych na rzecz dziecka, zasiłek rodzinny pobierany przez osobę zobowiązaną do alimentacji nie podlega zaliczeniu na należne zobowiązanie alimentacyjne. Oznacza to, że przy ustalaniu wysokości alimentów nie bierze się pod uwagę zasiłku rodzinnego, co zwiększa środki na utrzymanie dziecka.
Stan faktyczny
Minister Sprawiedliwości zwrócił się do Sądu Najwyższego z wnioskiem o wyjaśnienie, czy pobieranie zasiłku rodzinnego wpływa na zakres obowiązku alimentacyjnego. Analiza dotyczy przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz rozporządzenia Rady Ministrów z 1950 r. w sprawie świadczeń dla dzieci w ubezpieczeniach społecznych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych zasadę prawną dotyczącą wpływu zasiłku rodzinnego na obowiązek alimentacyjny.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes J. Pawlak. Sędziowie: W. Bryl, S. Gross, J. Ignatowicz (sprawozdawca), J. Majorowicz, J. Pietrzykowski, Z. WasilkowskaSentencjaSąd Najwyższy, z udziałem prokuratora Prokuratury Generalnej Grochola, po rozpoznaniu wniosku Ministra Sprawiedliwości z dnia 9 czerwca 1967 r. o wyjaśnienie następującego, budzącego wątpliwości zagadnienia prawnego:"Czy w świetle art. 135 § 1 k.r.o. oraz § 6 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 26.VII.1950 r. w sprawie ujednolicenia warunków uprawnień do świadczeń dla dzieci w ubezpieczeniach społecznych (Dz. U. Nr 33, poz. 297) pobieranie zasiłku rodzinnego wpływa na zakres obowiązku alimentacyjnego?"uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następująca zasadę prawną: Uzasadnienie faktyczneZgodnie z art. 155 § 1 k.p.c. o wysokości świadczeń alimentacyjnych decydują z jednej strony potrzeby uprawnionego, z drugiej zaś zarobkowe i majątkowe możliwości zobowiązanego. Jeśli chodzi o pierwszą z tych dwu przesłanek, to z przepisu tego wynika, że obowiązek alimentacyjny nie powstaje w takim zakresie, w jakim uprawniony może zaspokoić swe potrzeby z własnych bieżących dochodów. Co się zaś tyczy drugiej przesłanki, to w świetle art. 135 § 1 k.r.o. lege non distinguente przyjąć należy, że do dochodów osoby obowiązanej do alimentacji, które decydują o wysokości obowiązku alimentacyjnego, wchodzą wszelkie dochody niezależnie od ich źródła i charakteru.Między innymi do dochodów, które wpływają na zakres obowiązku alimentacyjnego, zaliczyć należy także świadczenia uzyskiwane przez osobę zobowiązaną do alimentacji z tytułu ubezpieczeń społecznych, a wśród nich świadczenia z tytułu tzw. zasiłków rodzinnych. Jest tak dlatego, że zasiłki te otrzymuje ojciec lub matka z tytułu swej pracy, a nie dziecko, choć oczywiście maja one specjalne przeznaczenie. Taki charakter zasiłków, o których mowa, wynika zresztą nie tylko z ich istoty, ale także z tych przepisów, które stanowią, że zasiłki rodzinne otrzymuje osoba uprawniona do ich pobierania na potrzeby dziecka (por. w szczególności przepisy: dekretu z dnia 28 października 1947 r. o ubezpieczeniu rodzinnym - Dz. U. Nr 66, poz. 414; rozporządzenie Ministra Pracy i Opieki Społecznej z dnia 16 stycznia 1948 r. o warunkach nabywania uprawnień do zasiłków rodzinnych - Dz. U. Nr 4, poz. 3; § 6 ust. 1 zdanie pierwsze rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 lipca 1950 r. w sprawie ujednolicenia warunków uprawnień do świadczeń dla dzieci w ubezpieczeniu społecznym - Dz. U. Nr 33, poz. 297). Z takiego uregulowania wynika więc, że zasiłek rodzinny ma za zadanie poprawienie sytuacji materialnej nie tylko dziecka, ze względu na które został on ojcu lub matce przyznany, ale także sytuacji rodziców i całej rodziny, wchodzi on bowiem w skład globalnej sumy dochodów, jakie rodzina na swoje potrzeby osiąga. O tym, jak zasiłek ten ma być w konkretnym wypadku zużytkowany, decydują oczywiście - w normalnie funkcjonującej rodzinie - oboje rodzice. Z przedstawionych wyżej zasad ogólnych rządzących obowiązkiem alimentacyjnym można by więc z kolei wysnuć wniosek, że fakt pobierania przez osobę zobowiązaną do alimentowania dziecka zasiłku rodzinnego na jego potrzeby wpływa na wysokość alimentów także wtedy, gdy ze względu na rozbicie rodziny obowiązek alimentacyjny przybiera postać renty alimentacyjnej. Oznaczałoby to, że - w świetle tych zasad - jeżeli zasiłek rodzinny pobiera to z rodziców, od którego zasądza się alimenty, sąd obowiązany jest wliczyć ten zasiłek do całości jego dochodów, a gdy zasiłek pobiera - zgodnie z decyzją organu ubezpieczeniowego, wydaną na podstawie przepisów art. 6 wymienionego rozporządzenia - ta osoba, która sprawuje pieczę nad dzieckiem, sąd powinien przyjąć, że dziecko ma już zaspokojone potrzeby w takim zakresie, w jakim wystarcza na to suma zasiłku. Jednakże odmienne uregulowanie - jeśli chodzi o sposób określenia wysokości alimentów w tym drugim wypadku, tzn. gdy dziecko nie pozostaje we wspólnocie domowej z tym z rodziców, od którego dochodzi świadczeń alimentacyjnych - wynika z przepisu szczególnego. Przepisem tym jest norma zawarta w art. 6 ust. 1 zadanie drugie wymienionego już rozporządzenia Rady Ministrów z 18 kwietnia 1950 r. Zgodnie z tą normą w razie przyznania w drodze sądowej świadczeń alimentacyjnych na rzecz dziecka, zasiłek rodzinny pobierany przez osobę obowiązaną do alimentacji dziecka nie podlega zaliczeniu na należne zobowiązanie alimentacyjne. Z przytoczonego przepisu wynika wiec, że w wypadku gdy alimenty przybierają postać renty alimentacyjnej, zakres uprawnień dziecka ulega - w porównaniu z zasadami ogólnymi - rozszerzeniu. Rozszerzenie to polega na tym, że przy ustalaniu wysokości alimentów należnych dziecku od tego z rodziców, ze względu na pracę którego zasiłek jest pobierany, nie bierze się pod uwagę zasiłku rodzinnego - lege non distinguente - zarówno wtedy, gdy zasiłek ten pobiera rodzic, od którego alimenty mają być zasądzone, jak i wtedy, gdy osoba sprawująca pieczę nad dzieckiem pobiera ten zasiłek na podstawie uprzedniej decyzji organu ubezpieczeniowego. W konsekwencji tego sąd zasądza alimenty w takiej wysokości, w jakiej zasądziłby je, gdyby zasiłek rodzinny w ogóle nie był pobierany. Cały więc zasiłek zwiększa w takim wypadku środki, jakie dziecko uzyskuje na swoje utrzymanie. Omawiany przepis § 6 rozporządzenia z 18 kwietnia 1950 r. został podyktowany społecznie uzasadnionym interesem dziecka. Powołując go do życia, ustawodawca miał mianowicie na uwadze, że gdy dziecko nie pozostaje (najczęściej ze względu na nieporozumienia istniejące między rodzicami) pod bezpośrednią pieczą obojga rodziców, to jego sytuacja życiowa jest znacznie gorsza, nawet wówczas, gdy to z rodziców, pod którego pieczą dziecko nie pozostaje, uiszcza alimenty w takiej kwocie, jaką rodzice wydawaliby na nie przy zgodnym pożyciu. Dziecko traci bowiem wówczas wszystkie te, materialne i niematerialne korzyści, jakie wypływają z codziennych bezpośrednich starań o nie ze strony ojca i matki. Dziecko nie korzysta wówczas z normalnej pomocy jednego z rodziców przy wykonywaniu obowiązków szkolnych, z organizowanych przez tego rodzica zwykłych rozrywek (wspólnych spacerów, wspólnego uczęszczania do teatru lub kina, wspólnego zwiedzania interesujących obiektów), z bezpośredniej troskliwości w wypadku choroby itp. Ze względu właśnie na utratę takich i im podobnych korzyści, mających dla dziecka nieraz większą wartość aniżeli wysokie alimenty, ustawodawca uznał za stosowne przyznanie mu pewnej rekompensaty w postaci zwiększenia o sumę zasiłku rodzinnego środków materialnych przeznaczonych na bieżące jego potrzeby.Jak już wyżej zaznaczono, w świetle § 6 rozporządzenia z 18 kwietnia 1950 r. sąd zasądza alimenty w jednakowej wysokości bez względu na to, czy zasiłek rodzinny jest pobierany przez tego z rodziców, od którego alimenty zostają przyznane, czy też przez osobę, u której dziecko przebywa (najczęściej jest to drugie z rodziców), bo w obydwu wypadkach bierze za podstawę określenia ich wysokości dochody rodzica bez wliczenia do nich zasiłku rodzinnego. Prima facie można by sądzić, że jest to uregulowanie niesłuszne, gdyż w pierwszym wypadku dziecko otrzymuje na swoje utrzymanie mniej aniżeli w drugim. W pierwszej bowiem sytuacji otrzymuje tylko alimenty, w drugiej zaś alimenty w takiej samej wysokości plus zasiłek rodzinny. Taka nierówność istotnie by występowała, gdyby dziecko, a ściślej osoba, pod pieczą której dziecko się znajduje, nie miała możności uzyskania wypłaty zasiłku do swoich rąk. Tak jednak nie jest, gdyż zgodnie z przepisami powołanego rozporządzenia osoba ta może w każdej chwili, a w szczególności gdy od rodzica pobierającego zasiłek rodzinny zostały zasądzone alimenty, wystąpić z wnioskiem do organu ubezpieczeniowego o nakazanie wypłacania zasiłku bezpośrednio do jej rąk. Należy się jednak liczyć z tym, że nie zawsze zainteresowani - przez nieświadomość, ze względu na opieszałość lub z innych przyczyn - występują w porę z takim wnioskiem. Rzecz oczywista, sąd nie mógłby zastąpić organu administracyjnego i nakazać wypłacanie zasiłku do rąk osoby, pod której pieczą dziecko się znajduje, bo wkroczyłby w ten sposób w kompetencję organu administracyjnego. Bezprzedmiotowe byłoby także zawiadamianie tego organu przez sąd o potrzebie wydania odpowiedniej decyzji, skoro może ona być podjęta tylko na wniosek tej osoby. Sąd może oczywiście pouczyć zainteresowanych o możliwości postawienia odpowiedniego wniosku, ale - jak uczy doświadczenie - takie pouczenie nie zawsze wywiera pożądany skutek.Sąd zasądzający alimenty ma jednak też możność bezpośredniego zapobieżenia niekorzystnej sytuacji dziecka wynikającej z opieszałości osoby, pod której pieczą ono się znajduje. Sąd może mianowicie w orzeczeniu zasądzającym alimenty upoważnić osobę, do rąk której mają być wypłacane alimenty dla dziecka, do pobierania zasiłku. Oczywiście w rachubę wchodzi upoważnienie do pobierania zasiłku z zakładu pracy tego z rodziców, od którego zostają zasądzone alimenty, a nie bezpośrednio w odpowiedniej komórce ubezpieczeń społecznych, taka bowiem decyzja należy - jak zaznaczono - do kompetencji organu administracyjnego. Opisane upoważnienie wywiera w istocie w ostatecznym wyniku taki skutek, jaki nastąpiłby po wykonaniu wyroku zasądzającego od tego z rodziców, który w świetle art. 6 ust. 1 rozporządzenia z 18 kwietnia 1950 r. pobrał bezpodstawnie (ze względu na to, że dziecko nie wychowuje się razem z nim) zasiłek rodzinny i który wobec tego powinien zwrócić uzyskaną z tego tytułu kwotę dziecku, do rad osoby sprawującej nad nim pieczę, jako nienależnie pobrane świadczenie. Wprawdzie zasadą jest, że uwzględnienie przez sąd roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia dopuszczalne jest dopiero po uzyskaniu tego świadczenia przez osobę nieuprawnioną, ale w danym wypadku uzasadnione jest - skoro chodzi o świadczenie przeznaczone, tak jak alimenty, na bieżące potrzeby dziecka - stosowanie w drodze analogii zasad odnoszących się do orzeczeń zasądzających alimenty i wydanie orzeczenia uprawniającego do pobierania sukcesywnie świadczeń z tytułu zasiłków, jakie będą przypadały w przyszłości. Wypada też podkreślić, że za taką wykładnią przemawia ta sama tendencja ustawodawcy, jaka leży u podłoża art. 28 k.r.o., który w okolicznościach w tym przepisie określonych upoważnia jednego z małżonków do pobierania w całości lub w części wynagrodzenia lub innych należności przypadających drugiemu małżonkowi.W zakończeniu wypada jeszcze podkreślić, że nakazanie przez organ administracyjny - po wydaniu przez sąd wyroku zasądzającego alimenty zgodnie ze wskazaniami zawartymi w niniejszej uchwale - żeby zasiłek rodzinny był wypłacany do rąk osoby, która sprawuje pieczę nad dzieckiem, nie może mieć wpływu na zakres obowiązku alimentacyjnego określonego w tym wyroku. Jak to bowiem wyżej wyjaśniono, okoliczność, kto pobiera zasiłek rodzinny, nie ma wpływu na określenie wysokości alimentów należnych dziecku. Inaczej mówiąc, okoliczność ta nie mogłaby stanowić podstawy do zmiany orzeczenia alimentacyjnego na podstawie art. 138 k.r.o. Co najwyżej w razie wydania odpowiedniej decyzji przez organ administracyjny, po wyroku zasądzającym alimenty i zawierającym upoważnienie do pobierania w zakładzie pracy zasiłku rodzinnego przez osobę, do rąk której alimenty na rzecz dziecka zostały zasądzone, bezprzedmiotowe staje się jedynie to ostatnie upoważnienie.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 135 § 1 KROart. 155 § 1 KPCart. 6art. 6 ust. 1art. 28 KROart. 138 KRO§ 1§ 6 ust. 1§ 6

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.