II CR 379/67
WyrokIzba Cywilna1967-12-16
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną pacjentowi szpitala psychiatrycznego w wyniku nieszczęśliwego wypadku spowodowanego niedostatecznym zabezpieczeniem okna, mimo że pacjent był przywiązany do łóżka?Ratio decidendi
Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną pacjentowi szpitala psychiatrycznego, jeśli niedostateczne zabezpieczenie okna w pomieszczeniu, w którym przebywał pacjent, umożliwiło mu wydostanie się i doznanie obrażeń. Odpowiedzialność ta wynika z obowiązku szpitala zapewnienia pacjentowi szczególnej opieki i zabezpieczenia go przed możliwością wyrządzenia sobie krzywdy, nawet jeśli pacjent był przywiązany do łóżka. W przypadku, gdy pacjent ze względu na swój stan psychiczny nie jest w stanie kierować swoim postępowaniem, podmiot sprawujący nadzór nie może powoływać się na przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody.Stan faktyczny
Powód, pacjent szpitala psychiatrycznego, doznał poważnych obrażeń ciała w wyniku upadku z drugiego piętra po tym, jak uwolnił się z pasów przytrzymujących go do łóżka i wydostał przez okno. Sąd Wojewódzki ustalił, że wypadek był spowodowany niedostatecznym zabezpieczeniem okna, którego szczeliny były szersze niż dopuszczalne normy. Powód dochodził odszkodowania i renty od Skarbu Państwa.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej zasądzenia renty i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu, a w pozostałym zakresie rewizje obu stron oddalił.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Pietrzykowski (sprawozdawca). Sędziowie: W. Markowski, K. Zieliński.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Janusza K. przeciwko Skarbowi Państwa-Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w K. (Państwowy Szpital dla Nerwowo- i Psychicznie Chorych w T.) o odszkodowanie, na skutek rewizji powoda i pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 29 czerwca 1967 r.,uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej zasądzenia od pozwanego Skarbu Państwa na rzecz powoda renty w wysokości po 1.439 zł miesięcznie od dnia 1.X.1964 r. i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach do ponownego rozpoznania, poza tym rewizję obu stron oddalił.Uzasadnienie faktycznePowód wniósł o zasądzenie na jego rzecz odszkodowania za szkody wyrządzone mu w związku z nieszczęśliwym wypadkiem, jakiemu uległ w dniu 15 lutego 1962 r. Żądał on początkowo kwoty 250.000 zł, a po ograniczeniu powództwa - kwoty 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną oraz renty określonej ostatecznie na kwotę 1.800 zł miesięcznie.Sąd Wojewódzki ustalił, że powód w związku z ujawnieniem u niego choroby psychicznej został umieszczony w Szpitalu dla Nerwowo- i Psychicznie Chorych w T. i po rozpoznaniu u niego schizophrenii został przyjęty przez lekarza dyżurnego - ze względu na stan podniecenia i swą niespokojność - na tzw. rewers, tj. z poleceniem otoczenia go specjalną opieką. W czasie gdy salowe były zajęte roznoszeniem śniadań, powód uwolnił się z pasów, którymi był przywiązany do łóżka, przecisnął się przez skrzydło okna tzw. psychiatrycznego i spadł z drugiego piętra. Wskutek upadku doznał on zmiażdżenia kręgu lędźwiowego drugiego, złamania trzonu kręgu piersiowego ósmego, zniszczenia rdzenia kręgowego i zerwania ścięgien bocznych prawej stopy, a konsekwencją tych obrażeń jest wiotkie porażenie obu kończyn dolnych. Stan zdrowia psychicznego po urazie uległ poprawie o tyle, że powód po wypadku ukończył studia i podjął pracę na pół etatu w R. Skutki urazu istnieją jednak nadal, gdyż powód musi nosić buty ortopedyczne, i wobec złego ukrwienia stóp cierpi na odleżynowe owrzodzenie stopy prawej, bolesne i utrudniające chodzenie.Sąd Wojewódzki ustalił, że nieszczęśliwy wypadek powstał wyłącznie z przyczyn, za które odpowiada strona pozwana, i w związku z tym zasądził na rzecz powoda zadośćuczynienie za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną w kwocie 50.000 zł oraz rentę w wysokości po 1.439 zł miesięcznie.Wyrok zaskarżyły obie strony.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył co następuje:W rewizji opartej na podstawach przewidzianych w art. 368 pkt 1 i 5 k.p.c. strona pozwana kwestionuje przede wszystkim samą podstawę swojej odpowiedzialności, zarzucając brak podstaw do przyjęcia odpowiedzialności Skarbu Państwa w ramach przepisów ustawy z dnia 15.XI.1956 r. o odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszów państwowych, a to wobec tego, że pielęgniarz i salowe nie są takimi funkcjonariuszami, gdyż w obowiązkach ich brak jest "imperium władzy".Zarzut ten polega na nieporozumieniu. Po pierwsze bowiem, wymieniona ustawa nie ogranicza się do unormowania odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przy tzw. aktach władzy swych funkcjonariuszy, tej materii bowiem dotyczy - gdy chodzi o sprawy cywilne - jedynie art. 6, mający charakter przepisu przejściowego. Natomiast art. 2 dotyczy zarówno tzw. czynności władczych, jak i tzw. czynności gospodarczych. Po drugie, w myśl art. 3 ustawy stosuje się do odpowiedzialności Państwa przepisy prawa cywilnego. Wprawdzie Sąd Wojewódzki nie wymienił w uzasadnieniu wyroku tych przepisów, niewątpliwie jednak, jak wynika z uzasadnienia, oparł się na podstawach odpowiedzialności przewidzianej w art. 134 i 145 k.z., które wchodziłyby w rachubę również wtedy, gdyby cytowana ustawa nie miała zastosowania.Podstawową przyczyną przyjęcia odpowiedzialności strony pozwanej jest ustalenie, że okna psychiatryczne miały nadmierne szczeliny w stosunku do przyjętych przez fachowców norm. Szerokość szczelin wynosiła bowiem nie 14 cm, jak należało, lecz 18,5 cm, co stwarzało potencjalne niebezpieczeństwo wydostania się chorego na zewnątrz. Skarżący, kwestionując to ustalenie, powołuje się na opinię biegłego dra. C. i twierdzi, że stosowana dotychczasowa norma 14 cm została zachowana. Zarzut ten jest bezpodstawny i wyraźnie sprzeczny z materiałem sprawy, mianowicie z opinią z dnia 8.II.1964 r. dołączoną do akt dochodzenia, w której biegły mgr inż. Mieczysław Ch. na podstawie dokonanych pomiarów stwierdził, że wydostanie się przez powoda na zewnątrz "mogło się udać przez lewą połowę otwartego skrzydła obrotowego, gdzie wolna szerokość otworu wynosi około 18 cm do 19 cm (do szyby)". Trafny jest więc pogląd Sądu Wojewódzkiego, że urządzenie okna nie gwarantowało bezpieczeństwa chorego i że za ten stan rzeczy odpowiada strona pozwana. Przy istnieniu takiego niebezpieczeństwa chory, zakwalifikowany do szczególnej opieki ze względu na jego aktualny stan stwarzający potencjalną możliwość wyrządzenia sobie krzywdy, musiał być zabezpieczony przed możliwością wydostania się przez okno. Zabezpieczenie jednak nie było dostateczne, skoro powód mógł oswobodzić się z pasów, którymi go przymocowano do łóżka, i miał dostatecznie dużo czasu, by wydostać się przez okno.Okoliczności powyższe w pełni uzasadniają pogląd Sądu Wojewódzkiego, że brak dostatecznego zabezpieczenia zdrowia powoda, do czego właśnie był powołany Szpital, w którym go umieszczono, uzasadnia odpowiedzialność strony pozwanej na podstawie wskazanych wyżej przepisów prawa.Nie można również podzielić zarzutu dotyczącego naruszenia przez Sąd Wojewódzki dyspozycji art. 158 § 2 k.z. Na przyczynienie się bowiem poszkodowanego do powstania szkody nie może się powołać osoba, jeżeli do jej obowiązków należy roztoczenie opieki nad poszkodowanym, który ze względu na swój stan psychiczny nie jest w stanie kierować swym postępowaniem, oraz zabezpieczenie go przed możliwością wyrządzenia sobie szkody. Obowiązek taki ciąży niewątpliwie na Szpitalu dla Nerwowo- i Psychicznie Chorych, powód zaś bezspornie w chwili wypadku znajdował się w stanie wymagającym szczególnego nadzoru. Za wyrządzone więc przez powoda sobie samemu szkody odpowiada podmiot, który nie zapewnił mu takiego nadzoru, przez co umożliwił wyrządzenie szkody. Powołana przez skarżącego uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11.I.1960 r. 1 CO 44/59 nie dotyczy sytuacji występującej w niniejszej sprawie, gdyż nie odnosi się do odpowiedzialności osoby sprawującej nadzór nad poszkodowanym.Trafny jest natomiast zarzut niedostatecznego wyjaśnienia przez Sąd Wojewódzki okoliczności, od których zależy zasądzenie powodowi renty.Sąd Wojewódzki ustalił, że powód pracuje na pół etatu i zarabia przeciętnie 1.808 zł netto. Według zaświadczenia "B" z dnia 19.IV.1967 r., powód pracując w pełnym wymiarze godzin mógłby zarabiać dwa razy tyle, lecz byłoby to uzależnione od jego wydajności i wyrobienia, czego przy jego stanie zdrowia nie da się przewidzieć. Według opinii biegłego dra A.G., wydanej z punktu widzenia skutków nieszczęśliwego wypadku, powód nie może obecnie pracować w pełnym wymiarze godzin, stanie się to możliwe dopiero po wygojeniu owrzodzenia stopy prawej i po uzyskaniu poprawy stanu zdrowia w zakresie kończyn dolnych. Nie zostało jednak wyjaśnione, czy przeszkody do zwiększenia dotychczasowego obciążenia i wydajności pracy powoda nie stanowią również inne schorzenia powoda, niezależne od nieszczęśliwego wypadku z dnia 15 lutego 1962 r. W tym zakresie potrzebna jest wypowiedź specjalisty psychiatry neurologa. Biegły dr Ch. w swej opinii z dnia 1.VIII.1966 r. nie wyraził swego poglądu w omawianej kwestii. Z tego więc względu zaskarżony wyrok w części zasądzającej rentę ulega uchyleniu na podstawie art. 388 § 1 k.p.c. Gdyby po uzupełnieniu materiału dowodowego w tym zakresie okazało się, że wyłączną przyczyną ograniczonej w wymiarze godzin pracy powoda są następstwa doznanego urazu cielesnego, brak byłoby przeszkód do zasądzenia powodowi renty, która po poprawie zdrowia w zakresie kończyn dolnych mogłaby być uchylona na podstawie art. 907 § 1 k.c.W pozostałym zakresie rewizja strony pozwanej, jako nieuzasadniona, podlega oddaleniu na podstawie art. 387 k.p.c.W rewizji powód domagał się zmiany zaskarżonego wyroku przez podwyższenie zasądzonego zadośćuczynienia o dalsze 50.000 zł. Rewizję w tym zakresie Sąd Najwyższy uznał za nieuzasadnioną. Sąd Wojewódzki wziął pod uwagę poważne skutki nieszczęśliwego wypadku powoda, rozmiar jego cierpień fizycznych i krzywdy moralnej i właśnie dlatego zasądził z tego tytułu dosyć wysoką kwotę 50.000 zł. Kwota ta odpowiada ustalonej w orzecznictwie zasadzie, że zadośćuczynienie za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną powinno być umiarkowane. Czyniąc zadość tej zasadzie, Sąd Wojewódzki uwzględnił również konkretne okoliczności niniejszej sprawy i zasądził zadośćuczynienie współmierne do tych okoliczności i do odszkodowań zasądzanych w praktyce sądowej w podobnych wypadkach. Dlatego Sąd Najwyższy nie dopatrzył się naruszenia art. 165 § 1 k.z. i na podstawie art. 387 k.p.c. oddalił rewizję powoda.
Powiązane orzeczenia
- II CR 294/69 1969-11-19Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wynikłą z zaniedbań personelu szpitala wobec pacjenta znajdującego się w stanie nieprzytomności?
- I CR 174/81 1981-06-15Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez pacjenta szpitala psychiatrycznego po jego samowolnym opuszczeniu, jeśli istniało prawdopodobieństwo, że pacjent może być niebezpieczny dla otoczenia,…
- 4 CR 17/62 1962-11-16Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariuszy służby więziennej, a jeśli tak, to w jakim zakresie i na jakiej podstawie prawnej?
- I CR 38/82 1982-03-16Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za rozstrój zdrowia więźnia spowodowany niewłaściwą opieką lekarską i stosowaniem kar dyscyplinarnych, a jeśli tak, to w jakiej wysokości?
- I CR 55/83 1983-04-01Czy pozwany Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za pogorszenie stanu zdrowia psychicznego powoda, odbywającego karę pozbawienia wolności, w stopniu uzasadniającym zasądzenie renty odszkodowawczej, a jeśli tak, to w jak…
Powołane przepisy
art. 368 pkt 1art. 6art. 2art. 3art. 134art. 158 § 2art. 388 § 1 KPCart. 907 § 1 KCart. 387 KPCart. 165 § 1§ 2§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.