Rw 338/64

PostanowienieIzba Cywilna1964-03-25

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy warunkowe zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności jest dopuszczalne w przypadku, gdy sprawca kradzieży mienia społecznego został schwytany na gorącym uczynku, a mienie wróciło w posiadanie jednostki wojskowej na skutek interwencji wartownika, a nie w wyniku dobrowolnego zwrotu przez sprawcę?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że warunkowe zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności nie jest dopuszczalne, gdy sprawca kradzieży mienia społecznego został schwytany na gorącym uczynku, a zwrot mienia nastąpił na skutek interwencji zewnętrznej, a nie dobrowolnego działania sprawcy. "Rygory art. 8 cytowanej ustawy mają na oku dwa cele: wzmocnienie ochrony mienia społecznego przed szkodami wynikającymi z przestępstwa i karnoprawne zaostrzenie warunku, by sprawca respektował obowiązek pokrycia szkody wyrządzonej przestępstwem." Sąd podkreślił, że "pokrycie szkody" nie ogranicza się do czynnego żalu, ale wymaga aktywnego działania sprawcy w celu naprawienia szkody.
Stan faktyczny
Stanisław P. został skazany za kradzież mienia społecznego o wartości ponad 2700 zł. Został zatrzymany na gorącym uczynku przez wartownika, gdy próbował wynieść skradzione przedmioty z jednostki wojskowej. Skarga rewizyjna obrońcy domagała się złagodzenia kary i warunkowego zawieszenia jej wykonania. Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy nie uwzględnił skargi rewizyjnej obrońcy i utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w Poznaniu.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk Z. Krasuski.Sędziowie: płk K. Jankowski (sprawozdawca), płk J. Drohomirecki.Prokurator: ppłk J. Bilicki.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, w związku ze skargą rewizyjną obrońcy, sprawę Stanisława P., skazanego wyrokiem Wojskowego Sądu Garnizonowego w Poznaniu z dnia 11 lutego 1964 r. z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciwko własności społecznej na karę 1 roku więzienia i 5 tysięcy złotych grzywny, ulegającej w razie jej nieuiszczenia zamianie na 100 dni więzienia.Przestępstwo skazanego polegało na tym, że w dniu 7 stycznia 1964 r. w N. dopuścił się na szkodę jednostki wojskowej zaboru narzędzi i części samochodowych wartości 1.755 zł oraz butów filcowych, futrzanej czapki, skórzanego fartucha i pantofli gimnastycznych wartości 971 zł, a więc mienia społecznego o łącznej wartości 2.726 zł.Skarga rewizyjna domagała się zmiany wyroku przez złagodzenia orzeczonej kary pozbawienia wolności i grzywny oraz przez warunkowe zawieszenie wykonania pierwszej z tych kar.Sąd Najwyższy postanowiłnie uwzględnić skargi rewizyjnej obrońcy skazanego Stanisława P., a zapadły w tej sprawie wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w Poznaniu z dnia 11 lutego 1964 r. utrzymać w mocy.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Według nie kwestionowanych w skardze a zawartych w wyroku ustaleń faktycznych Stanisław P. w dniu 6 stycznia 1964 r. zapakował do swej walizki przed udaniem się na urlop dwadzieścia osiem sztuk narzędzi i części samochodowych oraz buty filcowe, fartuch, czapkę futrzaną i pantofle (wszystko to stanowiło mienie jednostki wojskowej), po czym, omijając bramę jednostki celem uniknięcia kontroli zawartości walizki, usiłował wydostać się z koszar przez otwór w ogrodzeniu. Gdy został zatrzymany przez wartownika, usiłował go przekupić, a gdy mu się to nie udało, porzucił walizkę i zbiegł na dworzec.Jakkolwiek słuszne jest twierdzenie skargi, że do powstania efektywnej szkody w mieniu społecznym nie doszło, to jednak trudno jest przyznać słuszność argumentowi, jakoby wszystkie przedmioty zostały jednostce wojskowej "zwrócone". Skazany został schwytany na gorącym uczynku i porzucenie przezeń skradzionego mienia nie może być traktowane jako zwrot zabranych przedmiotów.To że zabrane przez skazanego mienie powróciło w posiadanie jednostki wojskowej, było rezultatem interwencji i czujności wartownika, natomiast nie leżało w zamiarach skazanego. Niemniej jednak uznać trzeba, że warunkowe zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności nie byłoby w tym wypadku niedopuszczalne. Art. 8 ustawy o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciwko własności społecznej nie zezwala na stosowanie art. 55 § 1 k.k.W.P. wówczas, gdy z przebiegiem przestępstwa łączy się efektywna, wymagająca wyrównania szkoda, która nie zostanie pokryta. Sytuacja, w której sprawca kradzieży zostaje schwytany na gorącym uczynku jest - z punktu widzenia możliwości stosowania art. 55 § 1 k.k.W.P. - w pewnym sensie korzystniejsza dla niego niż sytuacja zachodząca przy odmiennym przebiegu przestępstwa, wywołującym efektywną szkodę i obowiązek jej pokrycia. Toteż mogłaby zachodzić wątpliwość co do tego, czy można przyrównać tę sytuację pod względem skutków określonych w art. 8 cytowanej ustawy - do sytuacji, w której sprawca efektywnej szkody wyrównuje wyrządzony uszczerbek. Wątpliwość powstaje w związku z tym, że o możności stosowania art. 55 § 1 k.k.W.P. rozstrzygałyby - niezależnie od woli sprawcy - działające na jego dobro okoliczności zewnętrzne (w tym wypadku interwencja wartownika), podczas gdy przepis ustawy zdaje się uzależniać dobrodziejstwo warunkowego zawieszenia wykonania kary od zachowania się skazanego, które polega na całkowitym wyrównaniu szkody. Zważyć jednak należy, co następuje:Rygory art. 8 cytowanej ustawy mają na oku dwa cele: wzmocnienie ochrony mienia społecznego przed szkodami wynikającymi z przestępstwa i karnoprawne zaostrzenie warunku, by sprawca respektował obowiązek pokrycia szkody wyrządzonej przestępstwem. Wymagane przez ustawę "pokrycie szkody" nie zwęża się do pojęcia tak zwanego czynnego żalu, który zachodzi tylko wówczas, gdy sprawca dobrowolnie zapobiega skutkom swego przestępstwa przez zwrot zagarniętego mienia lub wyrównanie uszczerbku analogicznie do sytuacji przewidzianych w art. 26, 31 § 1 i § 2 k.k.W.P., 220 k.k., 142 lit. b) k.k. czy też w art. 17 § 1 m.k.k. Warunkiem ustawowym jest pokrycie szkody niezależnie od tego, czy następuje ono w rezultacie czynnego żalu okazanego po popełnieniu przestępstwa, zanim zostało ono ujawnione, czy też następuje w toku trwającego postępowania karnego. Niemniej rozróżnienie tych dwu postaci "pokrycia szkody" odgrywa o tyle istotną rolę, że wypadek czynnego żalu przemawia znacznie silniej za ewentualnością warunkowego zawieszenia wykonania kary niż wyrównanie uszczerbku pod naciskiem perspektyw związanych z toczącym się postępowaniem karnym. Warunek bowiem, którym obwarowane jest stosowanie art. 55 § 1 k.k.W.P., zostaje spełniony w tym wypadku w sposób stwarzający wyjątkową okoliczność towarzyszącą popełnieniu przestępstwa.Gdy przestępstwo przebiega w sposób analogiczny do konkretnego wypadku (tj. gdy następuje schwytanie sprawcy na gorącym uczynku lub ujęcie go w chwili, w której posiadał przy sobie zagarnięte mienie), nie powstaje sytuacja, w której aktualny byłby rygor zakazujący - z powodu istnienia szkody - stosowania warunkowego zawieszenia wykonania kary i w której istniałaby potrzeba oraz możliwość wyrównania przez sprawcę uszczerbku w mieniu społecznym.Warunkowe zawieszenie wykonania kary jest więc dopuszczalne, gdy powstanie uszczerbku w mieniu społecznym zostaje udaremnione na skutek okoliczności niezależnych od sprawcy, który w związku z tym nie ma sposobności okazania czynnego żalu, a w każdym razie wyrównania szkody lub zwrotu zabranego mienia. Jednakże samo stwierdzenie tych okoliczności nie daje podstawy do warunkowego zawieszenia wykonania kary. Przepis art. 8 cytowanej ustawy wymaga prócz tego wystąpienia wyjątkowych okoliczności danego wypadku, przy czym istotna będzie ocena, czy i jak dalece ujęcie sprawcy, schwytanie go na gorącym uczynku lub też udaremnienie szkody przez przyczyny działające niezależnie od sprawcy nie pomniejszają lub wręcz nie negują waloru wyjątkowości i nietypowości całego bądź pewnych cech zdarzenia. Wydaje się np., że ujęcie sprawcy po długotrwałym pościgu, kiedy przestępca czyni wszystko, by się ukryć i utrzymać w posiadaniu zagarniętego mienia, lub że odzyskanie mienia po dłuższym czasie, gdy ujęty wcześniej sprawca nie chce się do jego odzyskania przyczynić, albo że zachowanie się sprawcy w sposób utrudniający odzyskanie mienia i tym podobne sytuacje przemawiałyby przeciwko wyjątkowemu traktowaniu zdarzenia, a w każdym razie powinny być brane pod uwagę również wtedy, gdyby wyjątkowe okoliczności wypadku dotyczyły innych elementów zdarzenia.Powracając do konkretnej sprawy, należy stwierdzić, że opisana w wyroku sytuacja nie pozwala na zaliczenie przestępstwa do kategorii zdarzeń o wyjątkowych okolicznościach. Skazany, zatrzymany i indagowany przez wartownika o zawartość walizki, okazał zamiar utrzymania się w posiadaniu zagarniętego mienia, usiłował bowiem przekupić wartownika obietnicą poczęstunku wódką, nie podjął zaś żadnych starań, po to, by umożliwić sobie odniesienie zagarniętego mienia w miejsce, z którego je wziął.Usiłowanie przekupstwa stanowi tu okoliczność charakteryzującą napięcie złej woli sprawcy, a gdyby rozumowaniu temu zarzucono, że to usiłowanie (o co Stanisław P. nie został pociągnięty do odpowiedzialności karnej) wiązało się z obawą sprawcy przed odpowiedzialnością za kradzież, to przecież pozostanie rzeczą bezsporną, że Stanisław P. mógł zabiegać o to, by wartownik pozwolił mu odnieść skradzione rzeczy z powrotem, natomiast zabiegał o to, by go wartownik wypuścił poza obręb koszar. Nadmienić trzeba, że w postępowaniu przygotowawczym świadek Gerd W. (wartownik, o którym mowa) obszerniej opisał okoliczności zatrzymania skazanego. Mianowicie skazany okazał mu zawartość walizki i mówił do świadka, "by się nie wygłupiał, bo jak przyjedzie, to postawi 1/4 litra wódki", wezwany zaś, by szedł na wartownię, znów perswadował, żeby się świadek "nie wygłupiał, bo w wojsku służymy tylko dwa lata", a następnie dawał wartownikowi pieniądze na pół litra wódki. Sąd I instancji, wbrew obowiązkowi dążności do wykrycia prawdy obiektywnej, dopuścił na rozprawie do tego, że świadek pominął okoliczność wręczenia mu przez skazanego pieniędzy i zeznania jego w niezwykle ważkiej materii ograniczyły się do kilku lakonicznych zdań.Wymienione w skardze inne okoliczności: młody wiek skazanego i dotychczasowa jego niekaralność nie mogą być uznane za wyjątkowe, podobnie jak za wyjątkową nie może być uznana wyrażona przez skazanego skrucha. Co się tyczy tej ostatniej okoliczności, to z treści skargi nie wynika, w jakiej formie skazany okazał skruchę i żal. Natomiast Sąd I instancji stwierdził w wyroku, że skazany nie przejawił wcale skruchy, a gdyby poczytać za nią przyznanie się skazanego do zarzucanego mu czynu, to należy stwierdzić, że został on schwytany na gorącym uczynku, wobec czego w tym przyznaniu się brak jest elementu dobrowolnego wyznania winy.Tak więc Sąd Najwyższy nie znajduje podstaw do uwzględnienia wniosku rewizji o warunkowe zawieszenie wykonania kary.Brak jest również podstaw do uznania wymierzonej kary pozbawienia wolności za zbyt surową, zważyć bowiem należy na szczególną wymowę tej okoliczności obciążającej, jaką stanowi próba przekupienia wartownika. Nie bez znaczenia jest również wzgląd na wartość mienia, które zagarnął skazany: wyraża się ona wcale niebagatelną kwotą przeszło 2.700 zł, wynoszącą tyle, ile stanowi miesięczny zarobek kwalifikowanego robotnika.Zarzut rewizji, jakoby Sąd I instancji nie wyjaśnił, czym kierował się przy orzekaniu kary grzywny, jest tylko w części zasadny. Przepis art. 250 § 3 k.w.p.k. wymaga od sądu podania w wyroku jedynie okoliczności wpływających na rodzaj i wymiar kary. Kara grzywny jest karą obligatoryjną (art. 1 § 1 cytowanej ustawy), a więc uzasadnienie zastosowania tego rodzaju kary nie jest konieczne. Co się zaś tyczy jej wymiaru, to Sąd wymienił w wyroku, jakie okoliczności wziął pod uwagę, mianowicie próbę przekupstwa, brak skruchy i chęć zysku.Okoliczności, które w myśl przepisu art. 49-53 k.k.W.P. powinny wpływać na kształtowanie się sędziowskiego wymiaru kary, mają również zastosowanie (z wyjątkiem przepisu art. 51 § 1 in fine) do rozważań nad określeniem wymiaru grzywny. Nie wystarcza jednak - gdy idzie o tę właśnie karę - powołanie się tylko na te okoliczności, gdyż prócz nich wchodzą jeszcze w grę szczególne wskazania co do zasad wymierzenia grzywny, zawarte w art. 56 k.k. Tak więc katalog okoliczności kształtujących wymiar grzywny jest w pewnym stopniu szerszy od katalogu okoliczności wpływających na wymiar kar innego rodzaju. Obejmuje on również stosunki majątkowe sprawcy, rozmiar wyrządzonej szkody, tudzież korzyść majątkową, którą osiągnął sprawca przestępstwa. Dlatego też Sąd I instancji, wyjaśniając powody wymierzenia danej kary, powinien w wypadku orzeczenia grzywny rozszerzyć - stosownie do przepisu art. 250 § 3 k.w.p.k. - zakres branych pod uwagę okoliczności na dyrektywy wynikające z art. 56 k.k. Ich pominięcie będzie się kwalifikować jako naruszenie przepisów art. 250 § 3 k.w.p.k. i art. 56 k.k.To pogwałcenie przez Sąd I instancji przepisów postępowania nie zawsze jednak wywiera taki wpływ na wyrok, by nieodzowne było postąpienie w myśl art. 275 k.w.p.k. Sąd odwoławczy władny jest w postępowaniu rewizyjnym zająć stanowisko co do tego, czy wymiar grzywny nie koliduje z ustawowymi wskazaniami, i dopiero stosownie do tego oraz stosownie do materiału, jakim dysponuje, może bądź utrzymać wyrok w mocy, bądź też uchylić go albo zmienić przez złagodzenie kary.W konkretnym wypadku, jeśli się uwzględni zachodzące w sprawie okoliczności obciążające, kara 5.000 zł grzywny nie wydaje się niewspółmiernie surowa. Nie wychodzi ona poza granice rozsądnej proporcji w stosunku do uszczerbku, jaki sprawca wyrządził w mieniu społecznym, i jednocześnie w stosunku do osiągniętej przezeń korzyści. Przepis art. 56 k.k. nie zabrania tego, by wysokość grzywny przekraczała wartość cudzego mienia przysparzanego sobie przez sprawcę. W danym wypadku nie jest też ona taka, by rozmiarem swoim wychodziła oczywiście poza zakres możliwości majątkowych przeciętnego człowieka pracy, tym więcej że skazany jest z zawodu zegarmistrzem i trudnił się kowalstwem, przy czym przez zabór narzędzi chciał zwiększyć inwentarz swego warsztatu.Jeśli grzywna stanowić ma dolegliwość dla sprawcy przestępstwa, to przy ocenie trafności jej rozmiaru nie można nie uwzględnić okoliczności, w jakim stopniu tkwić w niej będzie element owej dolegliwości, i ograniczać się jedynie do rozważeń jej proporcji względem aktualnych lub przyszłych materialnych warunków skazanego. Jeśliby bowiem grzywna była orzekana w taki sposób, żeby mieściła się w granicach możliwości płatniczych przestępcy tak dalece, iż jej uiszczenie nie byłoby związane z wyraźnym odczuciem uszczerbku czy też uciążliwości obowiązku jej uregulowania, to nie miałaby ona wówczas charakteru dolegliwości. Dlatego też argument skargi rewizyjnej, że orzeczona względem skazanego grzywna zwiększa surowość wyroku, gdyż jej nieuiszczenie pociągnie za sobą przedłużenie okresu pozbawienia wolności, zdaje się ignorować istotę i treść tej kary.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1 § 1Art. 8art. 55 § 1 KKart. 26art. 17 § 1art. 250 § 3art. 49art. 51 § 1art. 56 KKart. 275§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 12.07.2026.