ZgOg 11/62

UchwałaIzba Wojskowa1962-03-09

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Sąd Najwyższy, rozpoznając sprawę w Izbie Wojskowej w składzie siedmiu sędziów na skutek wniosku rewizyjnego złożonego na niekorzyść oskarżonego, władny jest, uchylając postanowienie Sądu Najwyższego zmieniające na korzyść oskarżonego wyrok sądu I instancji lub uchylające ten wyrok i umarzające postępowanie, utrzymać w mocy wyrok sądu I instancji lub zmienić orzeczenie w sposób mniej korzystny dla oskarżonego, niż to uczynił Sąd Najwyższy w zaskarżonym postanowieniu, czy też obowiązany jest w tym wypadku przekazać sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Najwyższemu w zwykłym składzie?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy orzekający w trybie nadzoru sądowego w składzie siedmiu sędziów ma w zasadzie te same uprawnienia w zakresie zmiany lub utrzymania w mocy wyroku I instancji co Sąd Najwyższy orzekający w zwykłym postępowaniu rewizyjnym w składzie trzech sędziów. Ograniczenia wynikające z art. 276 k.w.p.k. dotyczące niemożności skazania lub zaostrzenia kary przez instancję rewizyjną nie stosuje się w drodze analogii do postępowania w trybie nadzoru sądowego nad orzeczeniami Sądu Najwyższego.
Stan faktyczny
Prezes Najwyższego Sądu Wojskowego zgłosił pytanie prawne dotyczące wykładni art. 287 k.w.p.k. w związku z art. 276 k.w.p.k. Dotyczyło ono uprawnień Sądu Najwyższego orzekającego w Izbie Wojskowej w składzie siedmiu sędziów w trybie nadzoru sądowego, gdy zaskarżone zostało postanowienie Sądu Najwyższego zmieniające na korzyść oskarżonego wyrok sądu I instancji. Pytanie dotyczyło możliwości uchylenia tego postanowienia i orzeczenia na niekorzyść oskarżonego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił udzielić odpowiedzi na postawione pytanie prawne, zgodnie z którą Sąd Najwyższy orzekający w nadzwyczajnym postępowaniu rewizyjnym w składzie siedmiu sędziów ma w zasadzie te same uprawnienia co Sąd Najwyższy orzekający w zwykłym postępowaniu rewizyjnym.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes płk K. Jankowski.Sędziowie: płk W. Winawer (sprawozdawca), płk K. Mioduski, płk R. Różański, płk J. Badecki, płk Z. Krasuski, płk Z. Furtak, płk J. Radwański, płk W. Sieracki, płk Z. Wizelberg, ppłk A. Porzecki, ppłk J. Drohomirecki, ppłk A. Kruszka, ppłk C. Lipski, mjr M. Bieniaszewski.Prokurator: płk F. Mateja.SentencjaSąd Najwyższy, po wysłuchaniu wniosku prokuratora i po rozpoznaniu pytania prawnego, zgłoszonego przez Prezesa Najwyższego Sądu Wojskowego dotyczącego wykładni art. 287 k.w.p.k. w związku z art. 276 k.w.p.k., a mianowicie:"Czy Sąd Najwyższy, rozpoznając sprawą w Izbie Wojskowej w składzie siedmiu sędziów na skutek wniosku rewizyjnego (art. 282-288 k.w.p.k. złożonego na niekorzyść oskarżonego w postępowaniu zakończonym postanowieniem Sądu Najwyższego, zmieniającym na korzyść oskarżonego wyrok sądu I instancji lub uchylającym ten wyrok i umarzającym postępowanie - władny jest, uchylając to postanowienie Sądu Najwyższego, utrzymać w mocy wyrok sądu I instancji lub zmienić orzeczenie w sposób mniej korzystny dla oskarżonego, niż to uczynił Sąd Najwyższy w zaskarżonym postanowieniu, czy też obowiązany jest w tym wypadku przekazać sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Najwyższemu w zwykłym składzie?"uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej.Uzasadnienie faktyczne1. Artykuł 276 k.w.p.k. określa zakres podejmowanych przez instancję rewizyjną decyzji. Z przepisu tego wynika, że instancja rewizyjna nie jest władna, nawet w razie złożenia skargi rewizyjnej na niekorzyść oskarżonego, ani skazać oskarżonego, który został uniewinniony, ani w jakikolwiek sposób zaostrzyć wymierzonej oskarżonemu kary. Tego rodzaju unormowanie, jakkolwiek różniące się od unormowania przyjętego w art. 388 k.p.k. i bynajmniej nie bezsporne de lege ferenda, jest podyktowane tym, że rozpoznanie sprawy przez instancję rewizyjną następuje na posiedzeniu niejawnym, na którym w zasadzie nie przeprowadza się dowodów, na którym w większości wypadków oskarżony nie jest obecny i na którym instancja rewizyjna orzeka nie wyrokiem, lecz postanowieniem. Kodeks w.p.k. stanął tu na stanowisku, że skazanie oskarżonego lub zaostrzenie kary może nastąpić jedynie w wyroku i tylko przez ten sąd, który bezpośrednio zetknął się ze wszystkimi dowodami. Dlatego też w ramach k.w.p.k., jeżeli instancja rewizyjna uznaje uniewinnienie oskarżonego za niesłuszne lub wymierzoną karę za zbyt łagodną, sama nie orzeka in merito, lecz wskazując na błędy popełnione przy orzekaniu przez sąd I instancji, uchyla wyrok i przekazuje sprawę do ponownego merytorycznego rozstrzygnięcia sądowi, który orzeknie na rozprawie po bezpośrednim przeprowadzeniu wszystkich niezbędnych dowodów.2. Zgodnie z art. 287 k.w.p.k. przepisy art. 272-280, a więc i art. 276 k.w.p.k., stosuje się odpowiednio w postępowaniu w trybie nadzoru sądowego. Nie ma więc wątpliwości, że w postępowaniu w trybie nadzoru sądowego nie jest możliwe ani skazanie osoby uniewinnionej wyrokiem sądu I instancji, ani zaostrzenie kary wymierzonej przez ten sąd. Uzasadnione to jest tym, że postępowanie w trybie nadzoru sądowego odbywa się w sposób analogiczny do postępowania rewizyjnego, tj. w sposób niejawny, bez przeprowadzenia dowodów, przeważnie bez udziału oskarżonego, i kończy się nie wyrokiem, lecz postanowieniem. Skoro k.w.p.k. nie przewiduje możliwości dokonania określonych korektur wyroku sądu I instancji przez instancję rewizyjną, to te same racje przemawiają za tym, by korektury te nie mogły być dokonane przez instancję orzekającą w trybie nadzoru sądowego.3. Powstaje pytanie, czy ograniczenie uprawnień instancji rewizyjnej w zakresie korygowania wyroków I instancji wynikające z art. 276 k.w.p.k. powinno być przeniesione - w drodze analogii - na uprawnienia instancji orzekającej w trybie nadzoru sądowego w zakresie dokonywania zmian orzeczeń instancji rewizyjnej. Na pytanie to należy udzielić odpowiedzi negatywnej. Niewątpliwie zachodzi tu pewna analogia polegająca na tym, że również mamy tu do czynienia z orzeczeniami wyższego i niższego rzędu. Jest to więc analogia o charakterze formalnym. Od strony merytorycznej jednak brak jakichkolwiek podstaw do uznania sytuacji za analogiczną do tej, o której mowa w art. 276 § 1 k.w.p.k. Jak wskazano wyżej, między postępowaniem przed sądem I instancji a postępowaniem rewizyjnym zachodzą bardzo poważne różnice, uzasadniające w pewnym stopniu pozbawienie instancji rewizyjnej uprawnień do korygowania wyroków sądów I instancji w sensie skazania osób uniewinnionych lub zaostrzania wymierzonych kar. Natomiast między postępowaniem w trybie nadzoru sądowego a postępowaniem rewizyjnym nie zachodzą żadne różnice - z wyjątkiem tego, że w postępowaniu rewizyjnym orzeka Sąd Najwyższy w składzie trzech sędziów (art. 27 ust. 2 ustawy o Sądzie Najwyższym), a w postępowaniu w trybie nadzoru sądowego, jeżeli zaskarżono orzeczenie Sądu Najwyższego, tenże Sąd, ale w składzie "silniejszym", bo w składzie siedmiu sędziów (art. 30 ustawy o Sądzie Najwyższym).Dlatego też nie jest uzasadnione, by ograniczenia uprawnień instancji rewizyjnej w zakresie korygowania wyroków sądów I instancji wynikające z art. 276 § 1 k.w.p.k. stosować w drodze analogii czysto formalnej do uprawnień instancji orzekającej w trybie nadzoru sądowego w zakresie korygowania orzeczeń wydanych w postępowaniu rewizyjnym. Merytorycznie bowiem nie ma tu żadnej analogii, gdyż w pierwszym wypadku w postępowaniu niejawnym, niebezpośrednim i toczącym się zwykle bez udziału oskarżonego następuje korektura wyroku wydanego w postępowaniu jawnym, bezpośrednim i z udziałem oskarżonego, w drugim zaś korektura postanowienia następuje w analogicznym trybie, w jakim zostało ono wydane.Dojść więc należy do wniosku, że luki, niewątpliwie istniejącej w przepisach działu X k.w.p.k., a polegającej na braku unormowania uprawnień instancji orzekającej w trybie nadzoru sądowego w stosunku do orzeczeń instancji rewizyjnej, nie można wypełnić stosowaniem w drodze analogii art. 276 k.w.p.k.4. Postępowanie w trybie nadzoru sądowego toczy się w sposób analogiczny do postępowania rewizyjnego z tą tylko różnicą, że orzeka w nim Sąd Najwyższy w składzie "silniejszym". W istocie rzeczy postępowanie w trybie nadzoru sądowego jest niejako nadzwyczajnym postępowaniem rewizyjnym. Wskazuje na to brzmienie art. 24 lit. b ustawy o Sądzie Najwyższym, które określeniem "rewizji nadzwyczajnej" obejmuje również wnioski rewizyjne, jakkolwiek w art. 40 ust. 2 zachowuje nomenklaturę przyjętą w k.w.p.k.W tych warunkach należy dojść do wniosku, że Sąd Najwyższy orzekający w nadzwyczajnym postępowaniu rewizyjnym w składzie siedmiu sędziów nie może w zasadzie mieć mniejszych uprawnień w zakresie korygowania lub utrzymania w mocy wyroku I instancji aniżeli Sąd Najwyższy orzekający w zwykłym postępowaniu rewizyjnym w składzie trzech sędziów. Słowa "w zasadzie" zostały tu użyte jedynie ze względu na to, że niekiedy może zajść sytuacja, gdy węższe uprawnienia Sądu Najwyższego jako instancji orzekającej w trybie nadzoru sądowego będą wynikiem zakresu zaskarżenia we wniosku rewizyjnym. Jest to jednak zagadnienie wykraczające poza ramy postawionego pytania.W postępowaniu w trybie nadzoru sądowego Sąd Najwyższy, uchylając lub zmieniając postanowienie Sądu Najwyższego wydane w postępowaniu rewizyjnym, ma więc w zasadzie te same uprawnienia w zakresie zmiany lub utrzymania w mocy wyroku I instancji co Sąd Najwyższy, który orzekł w tej sprawie w zwykłym postępowaniu rewizyjnym.Inne rozumowanie doprowadziłoby do paradoksalnej sytuacji, że Sąd Najwyższy w składzie "silniejszym", bo w składzie siedmiu sędziów, władny byłby podjąć jedynie decyzję formalną, przekazując wydanie decyzji merytorycznej temu samemu Sądowi, lecz w składzie "słabszym", bo w składzie trzech sędziów, jakkolwiek oba składy dysponują tym samym, zebranym już w I instancji materiałem dowodowym i działają na tych samych zasadach.Należy podkreślić, że przyjęte w niniejszej uchwale rozstrzygnięcie w niczym nie ogranicza praw oskarżonego, gdyż obronę swoją może on prowadzić przed składem siedmiu sędziów w sposób analogiczny jak przed składem trzech sędziów oraz nie następuje tu po stronie oskarżonego utrata instancji, bo orzeczenia wydane przez Sąd Najwyższy w składzie trzech sędziów nie podlegają zaskarżeniu.5. W świetle uchwały Zgromadzenia Sędziów Najwyższego Sądu Wojskowego z dnia 14 listopada 1951 r. Zg. Og. 515/51 wymagałoby rozważenia także zagadnienie uprawnień Sądu Najwyższego orzekającego w trybie nadzoru sądowego co do utrzymania w mocy lub zmiany wyroku Sądu I instancji w razie jego uchylenia i skierowania sprawy do ponownego rozpoznania postanowieniem instancji rewizyjnej. Uchwała ta zajęła bowiem stanowisko, że postanowienie Najwyższego Sądu Wojskowego uchylające wyrok sądu I instancji z przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania jest orzeczeniem kończącym postępowanie i podlega zaskarżeniu w trybie nadzoru sądowego.Otóż wbrew stanowisku wspomnianej uchwały uznać należy, że art. 282 k.w.p.k., mówiąc o poddawaniu rewizji w trybie nadzoru sądowego prawomocnych orzeczeń sądu wojskowego kończących postępowanie, bynajmniej nie ma na myśli orzeczeń kończących postępowanie w danej instancji, lecz w ogóle kończących postępowanie w danej sprawie. Do odmiennej wykładni brak podstawy, chociażby ze względu na brzmienie przepisu. Niezależnie jednak od tego, stwierdzić należy, że poddawanie - w trybie nadzoru sądowego - rewizji orzeczeń nie kończących postępowania w sprawie jest sprzeczne z istotą rewizji w trybie nadzoru sądowego.Jak zaznaczono wyżej, rewizja w trybie nadzoru sądowego jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia, którego zastosowanie może i powinno następować, gdy rozpoznanie sprawy jest definitywnie zakończone wadliwym rozstrzygnięciem. Nadzwyczajny środek zaskarżenia może być zastosowany tylko wtedy, gdy nie ma już możliwości zastosowania zwyczajnego środka zaskarżenia. Wprawdzie postanowienia Najwyższego Sądu Wojskowego uchylające wyrok sądu I instancji ze skierowaniem sprawy do ponownego rozpoznania nie podlegają zaskarżeniu w trybie zwykłym i jeżeli są błędne, to mogą błędnie pokierować dalszym postępowaniem (art. 278 k.w.p.k.), jednakże błąd sądu rewizyjnego zawsze może być jeszcze naprawiony w dalszym toku postępowania. Jakkolwiek bowiem, zgodnie z art. 278 k.w.p.k., sąd I instancji przy ponownym rozpoznaniu sprawy związany jest wskazaniami Sądu Najwyższego zawartymi w postanowieniu o uchyleniu wyroku i niekiedy, jeśli wskazania te są wadliwe, mogą one doprowadzić do wydania niesłusznego wyroku, to jednak wyrok taki zawsze podlega zaskarżeniu w trybie zwykłym, tj. rewizji, a błąd Sądu Najwyższego będzie mógł być naprawiony przez tenże Sąd. Należy bowiem uznać, że art. 278 k.w.p.k., gdy mówi o związaniu wojskowych organów wymiaru sprawiedliwości wskazaniami zawartymi w orzeczeniu Sądu Najwyższego, ma na myśli sąd I instancji i prokuraturę (art. 16 k.w.k.p.), a nie Sąd Najwyższy ponownie orzekający w tej samej sprawie, gdyż nie do pomyślenia jest taka sytuacja, by skład sądzący Sądu Najwyższego był związany stanowiskiem zajętym przez inny skład sądzący tego samego sądu. Zresztą z brzmienia art. 31 ustawy z dnia 15 lutego 1962 r. o Sądzie Najwyższym wynika, że Sąd Najwyższy jest związany jedynie wykładnią zawartą w zasadach prawnych, przy czym związanie to jest także o tyle względne, że istnieje zawsze możliwość zainicjowania przez skład sądzący Sądu Najwyższego uchwały pełnego składu Izby Sądu Najwyższego, odstępującej od poglądu prawnego wyrażonego w zasadzie prawnej. W sposób wyraźny normuje tę kwestię art. 392 k.p.k., co jest dodatkowym potwierdzeniem słuszności zastosowanej wykładni.Wynika stąd, że orzeczenie Sądu Najwyższego uchylające wyrok sądu wojskowego I instancji i kierujące sprawę do ponownego rozpoznania nie jest orzeczeniem kończącym postępowanie ani w sensie formalnym, gdyż postępowanie toczy się dalej, ani w sensie materialnym, gdyż ostateczny wynik postępowania merytorycznie w niczym nie jest przesądzony, istnieje zaś pełna możliwość prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy, bez uciekania się do nadzwyczajnych środków zaskarżenia.Jest jeszcze jeden argument, który wskazuje na praktyczną niejako niemożliwość zaskarżenia w trybie wniosku rewizyjnego orzeczeń Sądu Najwyższego o uchyleniu orzeczeń sądu I instancji i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania. Rzecz w tym, że orzeczenia Sądu Najwyższego są prawomocne i podlegają niezwłocznemu wykonaniu. Ponieważ z brzmienia art. 312 § 1 k.w.p.k. wynika, że złożenie wniosku rewizyjnego w zasadzie nie wstrzymuje wykonania orzeczenia, sprawa pomimo złożenia wniosku rewizyjnego musiałaby normalnie toczyć się przed sądem I instancji, a następnie ewentualnie również przed sądem II instancji. Rozpoznanie wniosku rewizyjnego byłoby tym samym w ogóle niemożliwe, gdyż jednocześnie dwa postępowania w tej samej sprawie toczyć się nie mogą. Należy zresztą podkreślić, że pomimo istnienia omawianej uchwały Zg. Og. 515/51 ani Prezes Najwyższego Sądu Wojskowego, ani Naczelny Prokurator Wojskowy od lat nie składali tego rodzaju wniosków rewizyjnych.6. Wspomniana wyżej uchwała Zgromadzenia Sędziów Najwyższego Sądu Wojskowego z dnia 14 listopada 1951 r. Zg. Og. 515/51 uzasadnia pogląd, że orzeczenia Najwyższego Sądu Wojskowego (obecnie: Sądu Najwyższego w Izbie Wojskowej) o uchyleniu orzeczeń sądów I instancji i skierowaniu sprawy do ponownego rozpoznania są orzeczeniami kończącymi postępowanie, m. in. tym, że uznanie tych orzeczeń za nie kończące postępowanie spowodowałoby zaliczenie ich do rzędu takich postanowień, jakie zgodnie z art. 31 k.w.p.k. mogą być z urzędu uchylane lub zmieniane przez organ, który je wydał, tj. w konkretnym wypadku przez Sąd Najwyższy.Rozumowanie tego rodzaju jest błędne, a to ze względów następujących:Przepis art. 31 § 1 k.w.p.k. niewątpliwie nie odnosi się do postanowień, które wprawdzie nie kończą postępowania, ale mają rangę wyroku. Postanowieniem takim jest postanowienie Sądu Najwyższego o uchyleniu wyroku sądu wojskowego I instancji. Odmienna wykładnia prowadziłaby do wniosku, że unicestwionemu - na skutek uchylenia przez Sąd Najwyższy - wyrokowi sądu I instancji mogłaby być przywrócona moc prawna bez przeprowadzenia ponownego postępowania rewizyjnego i zachowania tego rodzaju gwarancyjnych przepisów jak art. 273 i 274 k.w.p.k. Wniosek taki jest nie do przyjęcia.Tryb uchylenia lub zmiany postanowień przewidziany w art. 31 § 1 k.w.p.k. dotyczy tylko tzw. postanowień incydentalnych, tj. takich postanowień, które wydawane są w toku postępowania przed określoną instancją lub organem (np. przed prokuraturą) i które nie kończą postępowania w danej instancji ani nie przenoszą sprawy z jednej instancji do drugiej lub z gestii jednego organu do drugiego. Przepisy procedury karnej regulują bieg sprawy między poszczególnymi instancjami oraz organami ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Oznacza to, że sprawa może przejść np. z gestii prokuratora do gestii sądu jedynie w trybie art. 185 § 2 k.w.p.k. lub w innym szczególnym trybie (np. art. 5 ustawy o amnestii z 1956 r., art. 6 przepisów wprowadzających k.w.p.k. w związku z art. 85 k.k. z 1932 r. itp.). To samo dotyczy obiegu sprawy między sądami różnych instancji. Sprawa może przejść do rozpoznania przez sąd wyższej instancji jedynie w ramach właściwych przepisów prawnych, tj. w zasadzie w ramach art. 256-288 k.w.p.k. Analogicznie sprawa wraca do sądu I instancji z wyższej instancji jedynie na podstawie przepisu ustawy, którym z reguły jest art. 276 § 1 k.w.p.k. Nie istnieje natomiast możność dowolnego kierowania sprawy z instancji do instancji lub z jednego organu wymiaru sprawiedliwości do drugiego w celu dokonywania tych czy innych merytorycznych czynności, chociażby nawet było to celowe.W związku z tym art. 31 § 1 k.w.p.k., który przewiduje możność uchylenia lub zmiany postanowień incydentalnych, może mieć - oczywiście - zastosowanie tylko o tyle, o ile sprawa pozostaje w dalszym ciągu w gestii organu, który wydał postanowienie. Prokurator może więc uchylić lub zmienić swoje incydentalne postanowienie jedynie do chwili przekazania sprawy sądowi. Sąd może uchylić lub zmieniać wydane na rozprawie postanowienie tak długo, dopóki trwa rozprawa, tj. do czasu wydania wyroku (pominąć tu należy sytuację wynikłą na tle odroczenia rozprawy; jest ona nieco bardziej złożona). Jeżeli chodzi o Sąd Najwyższy, to z chwilą ogłoszenia postanowienia o uchyleniu wyroku sądu wojskowego I instancji Sąd Najwyższy automatycznie traci gestię nad sprawą i w związku z tym nie może już dokonać żadnej zmiany w swoim postanowieniu, a to niezależnie od tego, że jak wskazano wyżej - postanowienie Sądu Najwyższego rozstrzygające sprawę w ramach postępowania rewizyjnego nie jest w ogóle postanowieniem incydentalnym, którego dotyczy art. 31 § 1 k.w.p.k. Z chwilą ogłoszenia postanowienia Sądu Najwyższego o uchyleniu wyroku sądu wojskowego I instancji i przekazaniu mu sprawy do ponownego rozpoznania - sprawa z mocy prawa wraca do gestii tego sądu i nie ma możności przeniesienia jej z powrotem do gestii Sądu Najwyższego w celu zmiany nawet wadliwego rozstrzygnięcia.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 287art. 276art. 282art. 388 KPKart. 272art. 276 § 1art. 27 ust. 2art. 30art. 24art. 40 ust. 2art. 278art. 16

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.