I CR 680/61

WyrokIzba Cywilna1962-09-24

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik, który nabył dla pracodawcy towar po cenie wyższej niż hurtowa, wykorzystując środki pracodawcy w celu osiągnięcia własnego zysku, jest zobowiązany do naprawienia szkody pracodawcy, nawet jeśli roszczenie wydaje się być objęte prekluzją z art. 473 k.z. lub nie ma związku z umową o pracę?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zadysponowanie przez pracownika środków pracodawcy w sposób dla niego niekorzystny, pozbawiający go możliwości uzyskania marży zarobkowej, stanowi czyn niedozwolony zobowiązujący sprawcę do wynagrodzenia szkody. W takim ujęciu, skutecznemu poszukiwaniu odszkodowania nie stoi na przeszkodzie upływ terminu przewidzianego w art. 473 k.z. Ponadto, jeśli pracownik nabył towar w celu sprzedaży z zyskiem dla siebie, wykorzystując gotówkę pracodawcy w celu przestępczym, obowiązek wynagrodzenia szkody wynika z deliktu (art. 134 k.z.), niezależnie od odpowiedzialności w ramach umowy o pracę.
Stan faktyczny
Gminna Spółdzielnia domagała się od byłego sklepowego odszkodowania za wprowadzenie do remanentu smaru "Towot" po zawyżonej cenie oraz beczek po zawyżonej cenie. Pozwany został skazany za nielegalny handel tym smarem. Sąd Wojewódzki umorzył postępowanie w części i oddalił powództwo, uznając, że Spółdzielnia nie poniosła straty, a roszczenie uległo prekluzji z art. 473 k.z. Powódka wniosła rewizję, kwestionując brak związku między czynem przestępnym a roszczeniem oraz brak straty.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w K. przeciwko J. D. o 33.237,50 zł na skutek rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla woj. warszawskiego z dnia 27 kwietnia 1961 r. uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWedług twierdzeń Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w K. pozwany J. D., jej były sklepowy prowadzący zarazem magazyn narzędzi rolniczych, wprowadził do remanentu z dnia 21 stycznia 1958 r. pochodzący z niewiadomego źródła smar "Towot" w ilości 3.337,5 kg, policzony po 15,30 zł za kg, podczas gdy właściwa cena jednostkowa wynosiła 6,30 zł. Nadto uznano pozwanego wartością 40 beczek od smaru po 130 zł za sztukę, gdy cena każdej z nich w rzeczywistości sprowadza się do kwoty 50 zł.W związku z powstałą stąd szkodą powodowa Spółdzielnia domagała się zasądzenia od J. D. sumy 33.237,50 zł tytułem odszkodowania.Wobec okazania się, że cena nabycia (hurtowa) 1 kg smaru wynosiła nie 6,30 zł - jak poprzednio podano - a 8,20 zł, a cena beczki nie 50 zł a 104 zł, Spółdzielnia ograniczała powództwo do kwoty 24.736,25 zł.Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 27 kwietnia 1961 r. w części ograniczonej, postępowanie w sprawie umorzył i poza tym powództwo oddalił.Sąd Wojewódzki ustalił, że smar "Towot" w ilości 3.337,5 kg i 40 sztuk beczek wpisany został do remanentu po obowiązujących wówczas cenach 15,30 zł za kg i 130 zł za sztukę. Gdyby powodowa Spółdzielnia nabyła ten smar w hurtowni, płaciłaby za 1 kg 8,20, a za beczkę po 104 zł. Powodowa Spółdzielnia jednak nie mogła nabyć smaru w owym czasie, zaś pozwany nabył go od prywatnych właścicieli i za nielegalny handel został skazany. Dlatego też - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - powódka niesłusznie rości sobie pretensje do marży zarobkowej. Gdyby zaś smaru do remanentu nie przyjęto, pozwany miałby manko, które być może, pokryłby w inny sposób. Należy przypuszczać, że Spółdzielnia przyjęła smar na pokrycie niedoboru.W każdym razie - jak twierdził Sąd Wojewódzki - roszczenie uległo prekluzji z art. 473 k.z., bowiem powództwo wniesione zostało w dniu 22 kwietnia 1960 r., stosunek pracy zaś rozwiązany został z pozwanym w dniu 18 stycznia 1958 r. Sprawa karna nie pozostaje w związku z żądaniem pozwu.W rewizji powódka żądała zmiany tego wyroku przez uwzględnienie jej roszczeń, ewentualnie uchylenia zaskarżonego orzeczenia i przekazania sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.W ocenie skarżącego błędne jest zapatrywanie Sądu Wojewódzkiego, że brak jest związku pomiędzy czynem przestępnym przypisanym pozwanemu w postępowaniu karnym a roszczeniem pozwu oraz, że nie powstała dla powódki strata podlegająca wyrównaniu.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku zdaje się wynikać pogląd, że skoro pozwany w braku innych dostawców nabył dla Spółdzielni od prywatnych właścicieli oznaczoną ilość smaru płacąc za towar ceny detaliczne, to powódka nie może skutecznie żądać od swego byłego pracownika, aby wyrównał jej stratę w postaci różnic między cenami hurtowymi a cenami detalicznymi, oraz, że w każdym razie roszczenie takie uległo skutkom prekluzji z art. 473 k.z.Po pierwsze dowolne jest ustalenie Sądu Wojewódzkiego, że "powodowa Spółdzielnia jednak smaru tego nie mogła nabyć w owym czasie". Ustalenie to zostało dokonane przez Sąd Wojewódzki bez wskazania uzasadniającego je dowodu i zresztą nie znajduje ono oparcia w zebranym w sprawie materiale.Po wtóre zaś zadysponowanie przez pracownika wbrew woli pracodawcy jego pieniędzmi w sposób dlań niekorzystny, bo pozbawiający go możności uzyskania należnej mu marży zarobkowej, stanowi czyn niedozwolony zobowiązujący sprawcę do wynagrodzenia szkody poza wiążącym podówczas strony stosunkiem umownym. W takim ujęciu skutecznemu poszukiwaniu odszkodowania nie stałby na przeszkodzie upływ terminu przewidzianego w art. 473 k.z.Wszakże w sprawie występują momenty usprawiedliwiające jeszcze bardziej ujemną ocenę zachowania się pozwanego. W świetle bowiem ustaleń prawomocnego wyroku, skazującego J. D. za przestępstwo z art. 286 § 2 k.k., nabył on smar nie dla Spółdzielni, ale po to, by sprzedać go z zyskiem dla siebie.Chodzi więc tu o operację cudzą gotówką w celu przestępczym. Jeżeli tedy w związku z omawianym postępowaniem pracownika doszło do powstania dla pracodawcy szkody w jakiejkolwiek postaci, np. manka, to jest oczywiste, że obowiązek wynagrodzenia szkody przez jej sprawcę wynika - niezależnie od innego ewentualnie tytułu z deliktu (art. 134 k.z.).Przyczyny, o których mowa nakazują uznać błędność stanowiska Sądu Wojewódzkiego, iż w sprawie można by mówić jedynie o odpowiedzialności w ramach umowy o pracę.Gdy więc wyrok dotknięty jest istotnym uchybieniem przepisowi art. 242 § 1 k.p.c., a wysokość szkody nie była sprawdzona, należało go w części zaskarżonej uchylić i przekazać sprawę Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania (art. 384 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 473art. 286 § 2 KKart. 134art. 242 § 1 KPCart. 384 KPC§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 12.07.2026.