Rw 969/62
PostanowienieIzba Cywilna1962-09-25
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd wojskowy może zakwalifikować czyn oskarżonego jako dwa odrębne przestępstwa, jeśli prokurator zarzucił mu jedno, bez uprzedzenia stron o możliwości zastosowania surowszej kwalifikacji prawnej?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że sąd wojskowy, kwalifikując czyn zarzucony w oskarżeniu jako jedno przestępstwo, jako dwa odrębne przestępstwa, naruszył przepisy o ograniczeniu praw do obrony, ponieważ nie uprzedził stron o możliwości zastosowania surowszej kwalifikacji prawnej. Sąd Najwyższy podkreślił, że granice oskarżenia stanowią zarzucony czyn, a nie jego prawne ujęcie przez prokuratora, co daje sądowi swobodę w zastosowaniu innej kwalifikacji prawnej, o ile nie wykracza poza czyn zarzucany.Stan faktyczny
Henryk D. został skazany wyrokiem Wojskowego Sądu Garnizonowego na kary aresztu za samowolne opuszczenie jednostki wojskowej dwukrotnie oraz za prowadzenie motocykla w stanie nietrzeźwości. Obrońca zaskarżył wyrok, zarzucając m.in. błędne rozdzielenie czynu samowolnego oddalenia na dwa odrębne przestępstwa oraz brak dowodów na nietrzeźwość. Sąd Najwyższy rozpoznał skargę rewizyjną.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w części dotyczącej kwalifikacji czynów i kary łącznej, złagodził karę łączną do 8 miesięcy aresztu.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk Z. Wizelberg.Sędziowie: płk W. Winawer (sprawozdawca), mjr H. Kostrzewa.Prokurator: kpt. J. Mielczarek.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, na skutek skargi rewizyjnej obrońcy, sprawę Henryka D. skazanego wyrokiem Wojskowego Sądu Garnizonowego w Katowicach z dnia 22 sierpnia 1962 r. na kary: 1) 2 miesięcy aresztu za przestępstwo określone w art. 108 § 1 k.k.W.P., polegające na tym, że w dniu 8 lipca 1962 r. około godz. 11,00 samowolnie opuścił swoją jednostkę wojskową w N. i przebywał poza nią do godziny 21,30, kiedy to dobrowolnie powrócił do koszar; 2) 2 miesięcy aresztu za przestępstwo określone w art. 28 ustawy z dnia 10 grudnia 1959 r. o zwalczaniu alkoholizmu, polegające na tym, że w dniu 8 lipca 1962 r. około godziny 19,00, będąc w stanie nietrzeźwości, prowadził motocykl marki "WSK"; 3) 8 miesięcy aresztu za przestępstwo określone w art. 108 § 1 k.k.W.P., polegające na tym, że w dniu 9 lipca 1962 r. około godziny 12,00 samowolnie opuścił swoją jednostkę wojskową i przebywał poza nią na terenie dwu powiatów do chwili dobrowolnego powrotu do koszar w dniu 18 lipca 1962 r. o godz. 8,30.Jako karę łączną Sąd wymierzył karę 10 miesięcy aresztu.Wyrok Sądu I instancji został zaskarżony przez obrońcę, który wysunął przeciwko niemu następujące zarzuty:I. rozdzielenie przez Sąd I instancji zarzutu aktu oskarżenia z art. 108 k.k.W.P. na dwa odrębne przestępstwa z art. 108 k.k. W.P. nie jest słuszne;II. z akt sprawy nie wiadomo w ogóle, czy oskarżony prowadził motocykl "w stanie nietrzeźwości" (nie pobrano próby krwi, nie przeprowadzono próby "balonika");III. jak wynika z wyroku, oskarżony skazany został za dwa przestępstwa z art. 108 k.k.W.P., gdy tymczasem powinien być skazany jedynie raz za przestępstwo z art. 108 k.k.W.P.Tym samym więc kara łączna wymierzona przez Sąd wydaje się karą niewspółmiernie surową.W rezultacie obrońca domagał się zmiany wyroku przez uznanie, że oskarżony dopuścił się jednego tylko przestępstwa z art. 108 § 1 k.k.W.P., i złagodzenia kary.Sąd Najwyższy, kierując się art. 265, 273 i 276 § 1 lit. a) k.w.p.k., postanowił w częściowym uwzględnieniu skargi rewizyjnej obrońcy zmienić wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w Katowicach z dnia 22 sierpnia 1962 r. w sprawie Henryka D. przez: 1) zmianę kwalifikacji czynów wskazanych w pkt 1 i 3 sentencji wyroku na art. 108 § 1 k.k.W.P. jako na jedno przestępstwo z utrzymaniem za ten czyn kary 8 (ośmiu) miesięcy aresztu; 2) uchylenie kary 2 (dwóch) miesięcy aresztu orzeczonej za czyn wymieniony w pkt 1 sentencji wyroku; 3) złagodzenie kary łącznej do 8 (ośmiu) miesięcy aresztu.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny: 1. Zarzut obrońcy, że Sąd, skazując oskarżonego za dwa samowolne oddalenia się, wyszedł poza ramy oskarżenia, w którym zarzucano oskarżonemu jeden tylko czyn, nie jest słuszny. Akt oskarżenia zawiera dokładny opis czynu oskarżonego, polegającego na samowolnym opuszczeniu jednostki wojskowej w dniu 8 lipca 1962 r. o godz. 10,00 i powróceniu do niej tegoż dnia o godz. 21,30 oraz na ponownym opuszczeniu jednostki wojskowej w dniu 9 lipca 1962 r. o godz. 12,00 i powróceniu do niej w dniu 18 lipca 1962 r. o godz. 8,30.To, że prokurator potraktował całość postępowania oskarżonego jako jeden czyn i jedno przestępstwo, a Sąd, nie zgadzając się z tym stanowiskiem, skazał oskarżonego za dwa przestępstwa, nie oznacza, że Sąd wyszedł poza granice oskarżenia. Granice oskarżenia stanowi jedynie zarzucony przez oskarżyciela czyn, a nie prawne ujęcie i zakwalifikowanie tego czynu, jego opis i przytoczone w oskarżeniu okoliczności, chociażby wszystko to miało istotne znaczenie dla treści wyroku. Nie może więc sąd skazać oskarżonego za czyn nie objęty oskarżeniem (uwzględniając art. 236 k.w.p.k.), może natomiast uwzględnić w wyroku okoliczności czynu nie podniesione przez oskarżyciela, chociażby były niekorzystne dla oskarżonego, i może też zastosować kwalifikację surowszą od tej, którą oskarżyciel uznał za słuszną.Skazanie za kilka czynów ujętych w oskarżeniu jako jeden czyn i vice wersa - stanowi w istocie zastosowanie przez sąd innej kwalifikacji niż przyjęta przez oskarżyciela. Jest to zawsze dopuszczalne, gdyż nie stanowi wyjścia poza czyn zarzucany w oskarżeniu.Ta swoboda sądu w stosowaniu własnej prawnej oceny czynu oskarżonego nie zwalnia sądu od obowiązku prowadzenia postępowania sądowego w taki sposób, by dla stron, a zwłaszcza dla oskarżonego istniała jasna sytuacja w kwestii kwalifikacji jego czynu i by miał on w związku z tym pełną możliwość obrony. Obowiązki sądu w tej mierze normuje art. 246 § 2 k.w.p.k., który dotyczy jednak tylko:a)zakwalifikowania czynu z surowszego przepisu karnegob)postępowania sądu w tej kwestii w toku narady nad wyrokiem.Obowiązki sądu w tym wypadku polegają na uprzedzeniu stron o możliwości zakwalifikowania czynu oskarżonego z surowszego przepisu, co oczywiście powinno nastąpić po wznowieniu przewodu sądowego.W orzecznictwie Sądu Najwyższego i byłego Najwyższego Sądu Wojskowego wyrażany był niejednokrotnie pogląd, że obowiązek uprzedzenia stron o możliwości zastosowania kwalifikacji surowszej spoczywa na sądzie również przed zamknięciem przewodu sądowego nie wchodzi oczywiście w grę wydawanie postanowienia o zmianie kwalifikacji na surowszą, jeżeli zmiana ta może wpłynąć na ewentualny kierunek czynności procesowych stron, a zwłaszcza obrony oskarżonego. To stanowisko uznać należy za całkowicie słuszne, jakkolwiek nie oznacza ono konieczności stosowania w toku przewodu sądowego art. 246 § 2 k.w.p.k. w pełnym zakresie. Umieszczenie art. 246 § 2 k.w.p.k. w rozdziale o wyrokowaniu nie jest przypadkowe, gdyż jego treść normatywna polega przede wszystkim na obowiązku sądu wznowienia przewodu sądowego i wydania w tej mierze postanowienia sądu. Uprzedzenie stron o możliwości zastosowania surowszej kwalifikacji stanowi jedynie przesłanki i uzasadnienie tego postanowienia. W toku przewodu sądowego nie wchodzi oczywiście w grę wydawanie postanowienia o jego wznowieniu i dlatego uprzedzenie stron o zmianie kwalifikacji na surowszą nie wymaga wydania postanowienia sądu, lecz stanowi czynność przewodniczącego, o której należy zamieścić wzmiankę w protokole rozprawy.Uprzedzenie to nie musi mieć jakiejś określonej formy. Jedynym warunkiem jest to, żeby było ono o tyle jasne, by strony wiedziały, jak pod względem prawnym może być oceniony zarzucany czyn. Przyjęcie wykładni odmiennej, że "uprzedzenie" wymaga postanowienia sądu, pozostawałoby w sprzeczności z zasadą, że sąd dopiero w wyroku formułuje swój pogląd także na stronę prawną zarzucanego czynu. "Uprzedzenie" stron ze strony sądu jest natomiast zbędne, gdy sam oskarżyciel zmienia oskarżenie, żądając zastosowania innej, chociażby surowszej kwalifikacji.Artykuł 246 § 2 k.w.p.k., gdy mówi o "zakwalifikowaniu czynu zarzuconego oskarżonemu pod surowszy przepis karny", ma na myśli przepis surowszy od przepisu zastosowanego w oskarżeniu. "Oskarżenie" - to pojęcie szersze niż "akt oskarżenia", gdyż obejmuje również zmiany wprowadzane doń później przez oskarżyciela. Jeżeli więc oskarżyciel zmienił w toku rozprawy ocenę prawną zarzucanego czynu i wnosił o ukaranie oskarżonego z innego, chociażby surowszego przepisu niż ten, z którego go oskarżał w akcie oskarżenia, to oskarżony, jego obrońca i ewentualnie inne strony są już zorientowani co do możliwej sytuacji prawnej i uprzedzenie ze strony przewodniczącego czy sądu staje się bezprzedmiotowe, a tym samym zbędne.2. W sprawie niniejszej Sąd uznając, że oskarżony popełnił dwa przestępstwa z art. 108 § 1 k.k.W.P., a nie jedno takież przestępstwo, jak to zarzucał prokurator, i nie uprzedzając o tej możliwości stron - dopuścił się naruszenia art. 203 § 1 i 246 § 2 k.w.p.k. przez ograniczenie praw do obrony oskarżonego. Uznanie czynu, ocenionego w oskarżeniu jako jedno przestępstwo, za kilka czynów i za kilka przestępstw pozostających ze sobą w zbiegu realnym, stanowi zawsze zastosowanie kwalifikacji surowszej, jeżeli w ramach art. 33 k.k.W.P. kara łączna może być wyższa od kary grożącej przy zastosowaniu - jako jedynego - przepisu wymienionego w oskarżeniu. Sytuacja taka zachodzi w szczególności wówczas, gdy chociażby w stosunku do jednego z przestępstw zostaje zachowana kwalifikacja przyjęta w oskarżeniu co do całości działania oskarżonego. Miało to właśnie miejsce w sprawie niniejszej.3. Niezależnie od wskazanych w pkt 2 uchybień Sądu I instancji stwierdzić należy, że Sąd ten nie uzasadnił od strony materialnoprawnej, dlaczego uznał, że oskarżony dopuścił się dwóch przestępstw samowolnego oddalenia się, a nie jednego. Zagadnienie jedności czynu czy wielości czynów jest trudne dla zdecydowanego, dyrektywnego rozstrzygnięcia. W praktyce sądownictwa wojskowego nie przyjęło się stosowanie instytucji przestępstwa ciągłego przy samowolnych oddaleniach. Samowolne oddalenie jest przestępstwem trwałym, które zostaje przerwane z chwilą, gdy sprawca znajduje się znowu w dyspozycji wojska, w szczególności wskutek powrotu do jednostki wojskowej. Mogą jednak zachodzić wypadki, że czyn sprawcy, polegający na dwukrotnym lub nawet wielokrotnym opuszczeniu jednostki, powinien być uznany za jeden czyn i za jedno przestępstwo. Sytuacja taka zachodzi mianowicie wówczas, gdy powrót sprawcy do jednostki wojskowej ma charakter jedynie pozorny tj., gdy wraca on na krótko nie po to, by pozostać w dyspozycji swych przełożonych i normalnie pełnić służbę wojskową, lecz po to, by np. załatwić swoje sprawy osobiste (zjeść posiłek, przespać się w ukryciu, zabrać swoje rzeczy itp.), a następnie znów opuścić jednostkę. Uznanie takiego działania za jeden czyn i za jedno przestępstwo (bynajmniej jednak nie za przestępstwo ciągłe) nie zawsze jest korzystne dla oskarżonego, ze względu bowiem na łączny czas pobytu poza jednostką wojskową może prowadzić do zakwalifikowania tego czynu jako dezercji.W konkretnej sprawie nie zostało dostatecznie wyjaśnione, czy powrót oskarżonego do jednostki na jedną noc miał właśnie ten pozorny, czy też rzeczywisty charakter. Okoliczność, że przełożony oskarżonego świadek P. widział oskarżonego w jednostce i że oskarżony przez krótki czas pracował, nie wyłącza przypuszczenia, że powrócił on jedynie na noc po to, by w dniu następnym znów znaleźć się poza jednostką w celu odebrania zatrzymanego przez milicję motocykla, a następnie sprzedania go. W związku z tym należało przyjąć sytuację w danym wypadku dla oskarżonego korzystniejszą, tj. taką, że oskarżony popełnił jedno tylko przestępstwo samowolnego oddalenia się, trwające od 8 lipca 1962 r. do 18 lipca 1962 r.4. Obrońca nie ma racji, gdy twierdzi, że brak dowodów na to, by oskarżony, prowadząc motocykl, był w stanie nietrzeźwości. Próba krwi stała się w praktyce sądów głównym niejako dowodem dotyczącym stanu nietrzeźwości. Wynika to z naukowej sprawdzalności tego dowodu. Nie oznacza to jednak, aby sąd nie mógł uznać istnienia stanu nietrzeźwości na podstawie innych dowodów wówczas, gdy badania krwi z tych czy innych względów nie dokonano albo też gdy negatywny wynik badania sąd uznaje za wadliwy. W konkretnej sprawie z wyjaśnień samego oskarżonego oraz z zeznań świadka S. wynika, że oskarżony bezpośrednio przed jazdą motocyklem wypił ilość alkoholu, aż nadto wystarczającą do wprawienia się w stan silnej nietrzeźwości. Z zeznań świadka H. wynika też, że oskarżony po zejściu z motocykla zataczał się i czuć było od niego alkohol. Dlatego też wyrok Sądu I instancji w tej części należało uznać za słuszny.
Powiązane orzeczenia
- Rw 25/65 1965-02-22Czy sąd może skazać oskarżonego za przestępstwo nieobjęte aktem oskarżenia, jeśli jego zachowanie wyczerpuje znamiona innego przestępstwa, a strony zostały o tym uprzedzone?
- Rw 45/64 1964-07-02Czy w przypadku, gdy czyn oskarżonego wyczerpuje znamiona dwóch przepisów prawa karnego, należy go kwalifikować z przepisu surowszego, a kary jednostkowe uchylić, pozostawiając karę łączną z odpowiednio zmienioną podstaw…
- Rw 568/65 1965-07-21Czy ponowne popełnienie przez żołnierza przestępstwa tego samego rodzaju, za które był już wcześniej karany, stanowi przeszkodę w odstąpieniu od ścigania go na drodze sądowej na rzecz oddania go pod wychowanie kolektywu?
- Rw 1339/64 1964-12-03Czy sąd może skazać oskarżonego za czyn, który nie był przedmiotem aktu oskarżenia, nawet jeśli czyn ten jest innego rodzaju niż zarzucany, ale wynika z zebranego materiału dowodowego?
- Rw 1422/63 1963-12-30Czy wyrok sądu wojskowego, który nie zawiera szczegółowego opisu stanu faktycznego i nie analizuje dowodów, spełnia wymogi proceduralne?
Powołane przepisy
art. 108 § 1 KKart. 28art. 108 KKart. 265art. 236art. 246 § 2art. 203 § 1art. 33 KK§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.