1 CR 802/56

WyrokIzba Cywilna1957-08-06

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Robotnicza Spółdzielnia Wydawnicza "P." ponosi odpowiedzialność za naruszenie praw autorskich powódki poprzez użycie jej winiet i przerywników w broszurze, jeśli nie wskazano jej jako wydawcy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że sama odpowiedzialność pozwanej spółdzielni za naruszenie praw autorskich powódki nie jest uzasadniona jedynie na podstawie faktu użycia jej prac w broszurze, w której nie wskazano wydawcy. Odpowiedzialność wydawcy wynika z przepisów ustawy o prawie autorskim, a samo naruszenie art. 4 Prawa prasowego, nakazującego wskazanie wydawcy, nie pozwala na automatyczne przypisanie odpowiedzialności drukarni jako wydawcy. Brak związku przyczynowego między niewskazaniem wydawcy a szkodą powódki uniemożliwia przypisanie odpowiedzialności na podstawie art. 56 ustawy o prawie autorskim.
Stan faktyczny
Powódka M. B. domagała się odszkodowania za naruszenie praw autorskich do winiet i przerywników użytych w broszurze "N.", a także nakazania zamieszczenia informacji o jej autorstwie. Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo, uznając pozwaną spółdzielnię za wydawcę broszury, ponieważ nie podano właściwego wydawcy. Pozwana kwestionowała swoją legitymację bierną. Sąd Najwyższy uchylił wyrok, wskazując na brak wystarczających ustaleń faktycznych uzasadniających odpowiedzialność pozwanej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w W.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa M. B. przeciwko Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej "P." w W. o 2 400 zł odszkodowania, po rozpoznaniu rewizji pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 23 kwietnia 1956 r., zaskarżony wyrok uchylił i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w W.Uzasadnienie faktyczneM. B. w pozwie złożonym dnia 8 czerwca 1955 r. do Sądu Powiatowego w W. domaga się zasądzenia od Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej P. w W. kwoty 2 400 zł z odsetkami zwłoki tytułem odszkodowania za naruszenie jej praw autorskich do czterech winiet i czterech przerywników użytych w książce pod tytułem "N.", ponadto powódka domaga się nakazania pozwanej spółdzielni zamieszczenia na jej koszt w "Ż." ogłoszenia informującego, że te winiety i przerywniki zostały zaprojektowane przez artystę grafika M. B.Po przekazaniu sprawy według właściwości Sądowi Wojewódzkiemu w W. strona pozwana zaprzeczyła treści pozwu i wniosła o jego oddalenie z uwagi na to, że wydawcą broszury było Ministerstwo Rolnictwa, względnie Wojewódzki Zarząd Rolnictwa Prezydium P. w W., na którego zlecenie był wykonany druk; pozwana wniosła również o zawiadomienie o sporze S. S., redaktora technicznego, który zarządził umieszczenie przedmiotowych winiet i przerywników (w aktach sprawy brak zresztą dowodu takiego doręczenia, które miało nastąpić z mocy postanowienia Sądu z dnia 19 sierpnia 1955 r.).Sąd Wojewódzki w W. wyrokiem z dnia 23 kwietnia 1956 r. powództwo uwzględnił i zasądził od Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej P. w W. na rzecz M. B. sumę 2 400 zł z 8% od dnia 8 czerwca 1955 r. do dnia zapłaty i kwotę 281 zł kosztów procesu oraz nakazał pozwanej Spółdzielni zamieszczenie na jej koszt w "Ż." ogłoszenia następującej treści: "Niniejszym podajemy do wiadomości, że 4 winiety i 4 przerywniki o tematyce ludowej zamieszczone w broszurze pt. "N." wydanej w 1954 r. w W. przez R.S.W. "P." zostały zaprojektowane przez artystkę-grafika ob. M. B."W oparciu o treść pozwu Sąd Wojewódzki przyjął, że powódka jest autorką 4 winiet i 4 przerywników opublikowanych w książce pt.: "P.", oraz że te same winiety i przerywniki zostały zamieszczone przez pozwaną spółdzielnię w tej samej postaci w broszurze pt. "N.". Sąd Wojewódzki ustalił, że świadek L. potwierdził wyjaśnienie strony pozwanej, iż broszura "N." była wykonana w jego drukarni w W. na polecenie Ministerstwa Rolnictwa udzielone za pośrednictwem Wojewódzkiego Zarządu Rolnictwa WRN w W., jako przeznaczona na wystawę lubelską, oraz że redaktorem technicznym tego wydawnictwa był S. S. Jednakże Sąd Wojewódzki uznał, że pozwana Spółdzielnia ponosi odpowiedzialność za naruszenie Prawa autorskiego, ponieważ nie podała w broszurze wydawcy, wobec czego należy ją uważać za wydawcę. Sąd Wojewódzki również przyjął, że pozwana nie kwestionowała autorstwa powódki ani wysokości obliczonego odszkodowania.W skardze rewizyjnej od tegoż wyroku strona pozwana zarzuca naruszenie art. 56 ustawy o Prawie autorskim i art. 134 k.z. oraz sprzeczność ustaleń z treścią zebranego materiału, jak również naruszenie art. 216, 218 i 236 k.p.c.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Należy uznać za usprawiedliwiony podstawowy zarzut skarżącej w przedmiocie samej zasady jej odpowiedzialności. Art. 56 ustawy z dnia 10 lipca 1952 r. o Prawie autorskim (Dz. U. Nr 34, poz. 234) stanowi m.in., że twórca może żądać odszkodowania od każdego, kto narusza jego autorskie prawo majątkowe, a art. 52 stanowi, że naruszenia autorskich dóbr osobistych dopuszcza się, kto m.in. pomija nazwisko twórcy przy wydaniu lub odtworzeniu utworu.Stosownie do tych przepisów, w przypadku naruszenia Prawa autorskiego przy okazji wydania druku, za osobę odpowiedzialną należy uważać w zasadzie wydawcę druku. Zasada ta zresztą nie jest nawet właściwie sporna między stronami; powództwo również oparte w istocie zostało na fakcie użycia winiet i przerywników kompozycji powódki przez pozwaną Spółdzielnię "w wydanej przez nią broszurze".Także i Sąd Wojewódzki konstrukcję odpowiedzialności strony pozwanej opiera na domniemaniu, że Spółdzielnię P. "należy uważać za wydawcę", ponieważ nie podała w broszurze właściwego wydawcy.Jest niesporne, że w broszurze pt. "N." zostały wskazane tylko Zakłady Graficzne R.S.W. P. w W. Ze wskazania tego wynika jedynie, że druk broszury został wykonany w tych zakładach. Wprawdzie wbrew poglądowi skarżącej Spółdzielni istnieje przepis nakazujący wskazanie na każdym druku osoby wydawcy (niezależnie od wskazania zakładu i miejsca odbicia) – mianowicie art. 4 Prawa prasowego z dnia 21 listopada 1938 r. (Dz. U. Nr 89, poz. 608) – ale naruszenie tego przepisu poza ewentualnymi konsekwencjami natury administracyjnej samo przez się nie pozwala na wysnucie domniemania, że drukarnia jest również i wydawcą.O ile przeto, jak w danym przypadku strona pozwana, jako producent broszury, wskazuje, kto jest właściwym jej wydawcą, brak byłoby związku przyczynowego pomiędzy samym faktem niewskazania na wykonanym druku osoby wydawcy a poniesieniem szkody przez osobę, której Prawo autorskie zostało naruszone w związku z tym wydawnictwem.Przez niewskazanie na druku osoby wydawcy zakłady graficzne mogą ponosić odpowiedzialność; o ile istnieć będzie związek przyczynowy pomiędzy tym zaniedbaniem a powstaniem szkody. Mogą tu np. wchodzić w rachubę przypadki, gdy drukarnia wzbrania się wskazać odpowiedzialnego wydawcy, albo gdy spóźnione wskazanie wydawcy uniemożliwiło uzyskanie odszkodowania (likwidacja, przedawnienie). Również ponosiłyby odpowiedzialność zakłady graficzne, gdyby ich zaniedbanie wywołało wydatkowanie przez osobę poszkodowaną zbędnych kosztów (np. na dochodzenie odszkodowania od niewłaściwej osoby).We wszystkich tych przypadkach odpowiedzialność producenta (zakładów graficznych) wynikałaby z ogólnych zasad odpowiedzialności za wyrządzenie szkody, tj. z art. 134 i nast. kodeksu zobowiązań, lecz nie mogłaby opierać się na dyspozycji art. 56 ustawy z dnia 10 lipca 1952 r. o Prawie autorskim w przedmiocie odpowiedzialności za naruszenie autorskiego prawa majątkowego.Sąd Wojewódzki błędnie przyjął, że strona pozwana ponosi odpowiedzialność za naruszenie praw autorskich powódki przez sam fakt wykonania w swych zakładach graficznych w W. broszury, w której nie został wskazany wydawca. Zaskarżony wyrok nie zawiera ponadto ustaleń, które by mogły uzasadniać oparcie odpowiedzialności pozwanej spółdzielni na art. 134 k.z. – co uniemożliwia m.in. wydanie przez Sąd Najwyższy orzeczenia co do istoty sprawy (art. 386 k.p.c.), lecz powoduje konieczność uchylenia wyroku.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki zwróci uwagę na to, czy ewentualne zaniedbania pozwanej Spółdzielni wydawniczej nie przyczyniły się do powstania szkody. Jak bowiem wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego, klisze drukarskie omawianych winiet i przerywników kompozycji powódki znajdowały się w zakładach graficznych pozwanej Spółdzielni w W. dlatego, że w tych zakładach wykonany został uprzednio w tymże 1954 r. druk książki pod tytułem "P.", do której powódka właśnie zaprojektowała winiety i przerywniki. Świadek zaś R. L. stwierdził, że ozdobniki te leżały w drukarni R.S.W. P. W. – luzem, wraz z ozdobnikami poniemieckimi i nic, przynajmniej fizycznie, nie stało na przeszkodzie, by z nich korzystać. Nie były więc te ozdobniki, stanowiące przedmiot Prawa autorskiego, w sposób należyty przechowywane i zabezpieczone, zwrócone wydawcy, a może nawet zniszczone po ich wykorzystaniu przy druku "P.".Gdyby Sąd Wojewódzki na tej podstawie uznał, że pozwana Spółdzielnia ponosi odpowiedzialność wobec powódki, będzie miał na uwadze, że wynikająca z przepisów Prawa autorskiego odpowiedzialność wydawcy broszury bynajmniej nie przekreśla tego rodzaju odpowiedzialności bezpośredniego producenta tego druku, albowiem w przypadku zbiegu odpowiedzialności dwu osób czy instytucji ponoszą one odpowiedzialność solidarną na mocy art. 137 k.z.Nie można również odmówić zasadności drugiemu zarzutowi rewizji, że Sąd Pierwszej instancji nie wyjaśnił wszechstronnie rzeczywistego stanu rzeczy, a zwłaszcza zasadności i wysokości dochodzonego przez powódkę roszczenia.Nie jest bowiem zgodne z wyraźnym oświadczeniem pozwanej, zawartym w treści jej odpowiedzi na pozew (karta 15), że przeczy ona treści pozwu, twierdzenie Sądu, iż rzekomo nie kwestionowała ona autorstwa powódki ani wysokości obliczonego odszkodowania.Skoro bowiem podstawowym środkiem obrony strony pozwanej był zarzut braku legitymacji biernej – strona ta nie miała obowiązku wypowiadać się co do innych przytaczanych przez stronę powodową faktów, nie dotyczących zagadnienia takiej legitymacji, a w takiej przeto sytuacji nie może mieć zastosowania zasada art. 238 § 2 k.p.c. w związku z art. 216 § 2 k.p.c.Również przepis art. 238 § 1 k.p.c. nie pozwalałby na przyjęcie za niewątpliwy faktu autorstwa powódki, i to nawet w razie przyznania go przez stronę pozwaną. Sąd orzekający powinien był bowiem zwrócić uwagę na okoliczność, że – jak to wynika ze wzmianek informacyjnych ze s. 2 książki "P." – autorami opracowania graficznego tej książki były poza powódką jeszcze inne osoby. Wymagało zatem dowodu twierdzenie, iż to właśnie powódka jest autorką ozdobników, użytych w broszurze "N.".O ile chodzi o wysokość odszkodowania – nie mogłoby ono w danych okolicznościach odbiegać od obowiązujących norm wynagrodzeń (stosowanych na podstawie zarządzenia nr 21 Ministra Kultury i Sztuki z dnia 28 lutego 1951 r. w sprawie zawierania umów i określania wynagrodzeń za prace artystyczne z zakresu plastyki z uwzględnieniem zmian wynikających z zarządzenia Nr 145 Ministra Kultury i Sztuki z dnia 10 listopada 1953 r.). W myśl zaś tych norm wynagrodzenie za te zdobniki i przerywniki określa się w granicach od 90 zł do 300 zł. Zastosowanie najwyższej dopuszczalnej stawki wynagrodzenia wymagałoby przeto bliższego uzasadnienia. Wydawałoby się też celowe wyjaśnienie, jakie podstawowe wynagrodzenie otrzymała powódka od Państwowego Wydawnictwa Rolniczego i Leśnego za zaprojektowane ozdobniki do książki "P.", wykorzystane również w broszurze "N.".Wreszcie skoro roszczenie dotyczy także niemajątkowych praw powódki – Sąd Najwyższy na mocy art. 380 k.p.c. zwraca z urzędu uwagę na potrzebę ustalenia istotnego dla roszczeń powódki faktu (przeoczonego zresztą zarówno przez Sąd, jak i obie strony), że w broszurze "N." poza czterema wzorami zdobników (winiet) zostały użyte tylko trzy wzory przerywników, a nie, jak utrzymuje pozew, cztery (z tym, że na s. 3 użyta została tylko część wzoru jednego z przerywników).Wobec naruszenia przepisów prawa materialnego, mianowicie art. 52 i 56 ustawy z dnia 10 lipca 1952 r. o Prawie autorskim (Dz. U. nr 34, poz. 234) oraz art. 216, 218, 238, 326 i 336 k.p.c. – zaskarżony wyrok na mocy art. 384 k.p.c. ulega uchyleniu i przekazaniu do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w W. Sąd ten pozostaje właściwy do ponownego rozpoznania sprawy, gdyż w związku z treścią pozwu był on właściwy ratione materiae na mocy art. 11 pkt 2 k.p.c. Mimo przeto wyjaśnienia, że roszczenia pozwu nie znajdują oparcia w przepisach o naruszeniu Prawa autorskiego, brak podstaw do przekazania sprawy Sądowi Powiatowemu, chociaż wartość przedmiotu sporu nie przekracza 15 000 zł, albowiem art. 3 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r. o zmianie niektórych przepisów postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 2, poz. 13) nie ma w takim przypadku zastosowania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 56art. 134art. 216art. 52art. 4art. 386 KPCart. 137art. 238 § 2 KPCart. 216 § 2 KPCart. 238 § 1 KPCart. 380 KPCart. 384 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.