VI SA/Wa 1505/07

WyrokWSA w Warszawie2007-10-12

Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Ewa Frąckiewicz, Piotr Borowiecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy oznaczenie słowne "JAVEL" może być zarejestrowane jako znak towarowy w Polsce, jeśli w języku francuskim jest nazwą rodzajową oznaczającą środek wybielający, a jego znaczenie jest potencjalnie rozpoznawalne przez polskich konsumentów?
Ratio decidendi
Rejestracja znaku towarowego zawierającego wyraz zapożyczony z języka obcego, który w tym języku ma charakter rodzajowy, jest dopuszczalna w Polsce, jeśli zainteresowani odbiorcy w Polsce nie byliby w stanie odczytać jego znaczenia. Rozstrzygnięcie tej kwestii wymaga ustalenia kręgu odbiorców towarów oraz tego, czy są oni w stanie rozpoznać wyłącznie opisowy charakter znaku.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy słowny "JAVEL". Urząd Patentowy uznał, że znak ten nie posiada zdolności odróżniającej, gdyż jest nazwą rodzajową środka wybielającego ("eau de javel"). Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) początkowo oddalił skargę, podzielając stanowisko Urzędu. Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) uchylił wyrok WSA, wskazując na wadliwe ustalenie stanu faktycznego w zakresie kręgu odbiorców i rozpoznawalności znaczenia słowa "JAVEL" na polskim rynku. WSA, rozpoznając sprawę ponownie, uchylił decyzję Urzędu Patentowego, uznając braki w postępowaniu dowodowym.
Rozstrzygnięcie
uchyla zaskarżoną decyzję; stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącego W. J. kwotę 1615 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Asesor WSA Piotr Borowiecki Protokolant Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 października 2007 r. sprawy ze skargi W. J. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2005 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy słowny JAVEL 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącego W. J. kwotę 1615 (jeden tysiąc sześćset piętnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 27 czerwca 2007 r. wydanym w sprawie o sygn. II GSK 56/07 ze skargi kasacyjnej W. J. [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 2 sierpnia 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 153/06 w sprawie ze skargi W. J. – zwanego dalej skarżącym – na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] października 2005 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy słowny "JAVEL" – uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę tutejszemu Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Zasądził nadto od Urzędu Patentowego RP na rzecz skarżącego kwotę 680 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Naczelny Sąd Administracyjny poczynił następujące ustalenia: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 2 sierpnia 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 153/06, oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP z [...] października 2005 r., nr [...], w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy JAVEL R-145993 ustalając następujący stan faktyczny sprawy: A. S. [...] złożyła w dniu 28 stycznia 2002 r. do Urzędu Patentowego RP podanie o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy słowny "JAVEL". Znak ten przeznaczony jest do oznaczania towarów z klasy 3 i 5, a mianowicie: środków do bielenia, preparatów do czyszczenia, środków czyszczących i dezynfekujących do celów higienicznych. Urząd Patentowy decyzją z [...] maja 2003 r. udzielił zgodnie z wnioskiem prawa ochronnego na zgłoszony znak, na podstawie art. 147 i art. 150 ustawy z 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2001 r., Nr 49, poz. 508, dalej: p.w.p.). Belgijska firma M. z siedzibą w E. (dalej: sprzeciwiający) w dniu 27 lutego 2004 r. złożyła w Urzędzie Patentowym RP sprzeciw wobec decyzji Urzędu z [...] maja 2003 r. o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "JAVEL" o nr R-145993 na rzecz A. S. [...]. Podniosła, że przedmiotowy znak nie spełnia ustawowych warunków wymaganych do uzyskania prawa ochronnego, a jego rejestracja została dokonana z naruszeniem art. 129 ust. 2 pkt 2 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Znak ten nie posiada bowiem zdolności odróżniającej, gdyż jest nazwą rodzajową, a nadto został zgłoszony w złej wierze. Sprzeciwiający uzasadnił swój interes prawny uzyskaniem przez uprawnionego prawa wyłącznego do nazwy rodzajowej, do której prawo powinni mieć wszyscy uczestnicy obrotu gospodarczego, ponieważ "JAVEL" oznacza w języku francuskim wodę określonego rodzaju. Nazwy "eau javel" i "JAVEL" są więc określeniami tożsamymi. Nie jest zatem możliwe oddzielenie pojęciowe znaku od towaru, który oznacza. Sam sprzeciwiający zajmuje się produkcją i dystrybucją tożsamych towarów wskazanych w wykazie do spornego znaku. Uprawniony ze znaku "JAVEL" uznał zarzuty sprzeciwiającego za bezzasadne wskazując, że słowo "JAVEL" nie jest nazwą rodzajową, lecz nazwą handlową funkcjonującą na polskim rynku od lat dziewięćdziesiątych. Natomiast nazwą rodzajową jest "eau de javel" i to tylko na terenie Francji. Towary uprawnionego nie zawierają bowiem podchlorynu sodowego (eau javel), lecz inną substancję chemiczną. Potwierdzeniem stanowiska uprawnionego jest rejestracja znaku towarowego "JAVEL 2000" we francuskim Urzędzie Patentowym. Określenie "JAVEL" pochodzi z języka francuskiego, który nie jest dostatecznie znany w Polsce. Słowo to nigdy nie weszło w Polsce do języka potocznego. Fantazyjnego charakteru znaku dowodzi także przykład polskiej firmy o nazwie "JAVEL" będącej producentem sprzętu elektrycznego. Nie można mu zatem odmówić braku zdolności odróżniającej. Ponadto wskazał na dokonanie zgłoszenia przedmiotowego znaku w dobrej wierze, gdyż [...] w dniu zgłoszenia korzystała już z praw ochronnych na znaki towarowe "JAVEL-IN" oraz "JAVEL 2000". Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej decyzją z [...] października 2005 r. nr [...], na podstawie art. 246 i 247 ust. 2 oraz art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. unieważnił prawo ochronne na znak towarowy słowny "JAVEL" o numerze R - 145993 przysługujące skarżącemu W. J. [...], będącego następcą prawnym A. S. [...]. Organ uznał, że zachodzą przesłanki uzasadniające unieważnienie prawa, ochronnego na sporny znak towarowy, gdyż jego rejestracja została dokonana z naruszeniem art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., bowiem znak towarowy "JAVEL" nie ma dostatecznych znamion odróżniających, stanowiąc określenie wskazujące na rodzaj towaru. Ustalił, że określenie "eau de javel" stanowi nazwę rodzajową. Według definicji ze słownika francusko - polskiego oznacza "wodę z Javel", "wodę chlorowaną", "chlorek do bielizny". W ocenie organu pozbawienie czy opuszczenie w przedmiotowym oznaczeniu określenia "eau de" (znaczącego tyle co "woda" lub "woda z"), nie nadaje temu oznaczeniu fantazyjnego charakteru, który umożliwiałby odróżnienie towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. Organ wskazał, że określenia "EAU DE JAVEL" lub "JAVEL" znane były w Polsce na długo przed rozpoczęciem działalności gospodarczej przez uprawnionego. Brak powyższego hasła w słowniku języka polskiego nie oznacza, że nie jest to nazwa rodzajowa. Również brak powszechnej znajomości hasła "EAU DE JAVEL" nie przekreśla jego charakteru, bowiem konsument nawet bez znajomości języka francuskiego bez trudu rozumie oznaczenia typu: eau de cologne czy eau de toilette. Z kolei sam wyraz "JAVEL", z uwagi na specjalistyczne przeznaczenie, znany będzie innemu kręgowi odbiorców. Urząd Patentowy nie podzielił poglądu uprawnionego, który z faktu rejestracji znaku "JAVEL 2000" na rzecz V. we francuskim Urzędzie Patentowym wywodził uznanie wyrazu "JAVEL" jako oznaczenia nadającego się do odróżnienia towarów różnych uczestników obrotu gospodarczego. Wskazywał, że znak "JAVEL 2000" zawiera jeszcze inny element słowny, który nie wskazuje cechy towaru. Uznał za chybione powoływanie się uprawnionego na okoliczność, że hasło "JAVEL" nie jest kojarzone jako nazwa rodzajowa także z tego powodu, że jedna z polskich firm nosi właśnie taką nazwę i zajmuje się produkcją osprzętu elektrycznego. Zdaniem organu świadczy to jedynie o znikomej znajomości haseł specjalistycznych, w tym chemicznych, przez przeciętnego konsumenta, który nie ma do czynienia z określoną branżą. W skardze na powyższą decyzję skierowana do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie W. J. [...] wnosił o jej uchylenie. Zarzucił naruszenie art. 169 w związku z art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz art. 7, 77, 107 § 3 k.p.a. wobec tego, że decyzja Urzędu Patentowego zapadła na podstawie wadliwie ustalonego stanu faktycznego oraz z naruszeniem art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Z akt sprawy nie wynika bowiem, że sprzeciwiający udowodnił, aby znak towarowy "JAVEL" służył w dacie 28 stycznia 2002 r. na rynku polskim do wskazywania rodzaju towarów, dla indywidualnego oznaczenia których jest przeznaczony. Nie wykazał także, że w powyższej dacie przeciętny odbiorca w Polsce pod terminem "JAVEL" rozumiał środki czyszczące, środki do bielenia oraz środki czyszczące i dezynfekujące do celów higienicznych. W tym zakresie zarzucał ustaleniom organu administracji publicznej dowolność i sprzeczność z zasadami postępowania administracyjnego. Termin "EAU DE JAVEL" jest wprawdzie rodzajowym określeniem podchlorynu potasowego we Francji, ale z tego faktu nie wynika rodzajowość oznaczenia "EAU DE JAVEL" w Polsce. Ocena zdolności odróżniającej oznaczenia, w tym ocena, czy może ona na danym rynku stanowić podstawę odróżnienia danego towaru od innych, winna uwzględniać realia konkretnego rynku, a w szczególności język i terminy na nim funkcjonujące. Znak towarowy "JAVEL" nie zawiera przy tym żadnych elementów, które pozwalałyby przeciętnemu odbiorcy wskazywać na francuskojęzyczne pochodzenie tego słowa, bądź, aby słowo będące znakiem towarowym "JAVEL" miało jakiekolwiek znaczenie w języku polskim. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wniósł o jej oddalenie. Uczestnik postępowania M. z Belgii wniosła o oddalenie skargi wskazując, że decyzja Urzędu Patentowego była prawidłowa. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalając skargę W. J. [...] uznał, że w zaskarżonej decyzji nie można dopatrzyć się naruszenia prawa w stopniu uzasadniającym jej uchylenie. Stwierdził, że znak towarowy "JAVEL" jest pozbawiony dostatecznych znamion odróżniających, które pozwoliłyby klientom rozróżnić towar na rynku, a ponadto wskazuje na rodzaj towaru lub jego właściwości. Nie jest sporne, że określenie "EAU DE JAVEL" pochodzi z języka francuskiego i oznacza "woda z Javel". Jest to nazwa preparatu chemicznego zawierającego podchloryn sodu, a w tłumaczeniu słownikowym na język polski oznacza chlor gospodarczy, wodę chlorowaną czy też wybielacz. Określenie "JAVEL" jest krótszą formą "EAU DE JAVEL". Pominięcie słów "eau de", co oznacza "woda z" nie pozbawia znaczenia samego słowa "JAVEL". Wobec tego, że słowem wyróżniającym jest więc "JAVEL", w dalszym ciągu będzie ono oznaczało ten sam wytwór, co "EAU DE JAVEL", a więc produkt do dezynsekcji i wybielania. Sąd zgodził się jednak z uprawnionym, że niektóre wydruki czy etykiety znajdujące się w aktach administracyjnych nie zostały przetłumaczone na język polski, lecz uchybienie to nie ma wpływu na wynik sprawy. Nie budzi wątpliwości, o jakie słowo w tych materiałach chodzi. Zdaniem Sądu, z materiału dowodowego zgromadzonego przez Urząd wynika niezbicie, że słowo "JAVEL" występowało w polskich słownikach, z których korzystali fachowcy, jak też inne osoby zainteresowane daną tematyką, na długo przed datą zgłoszenia znaku towarowego "JAVEL". Sąd wskazał również, że z materiału dowodowego zawartego w aktach sprawy wynika, iż oznaczenie ,,JAVEL" wykorzystywało wiele firm występujących na rynku polskim jeszcze przed datą zgłoszenia przedmiotowego znaku, zatem oznaczenie rodzajowe "JAVEL" znane było i jest nie tylko fachowcom z dziedziny chemii, ale także przeciętnym konsumentom i konkurentom. Tym samym uznał, że właściwi odbiorcy w państwie polskim, a więc odbiorcy na rynku chemii gospodarczej, są w stanie odczytać właściwe znaczenia słowa ,,JAVEL". Sąd stwierdził, że decyzja Urzędu Patentowego pozostaje w zgodzie z najnowszym orzeczeniom Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 9 marca 2006 r. w sprawie C-421/04 Matratzen Concorde AG przeciwko Germany SA "Matratzen II", zgodnie z którym nie ma przeszkód rejestracji w państwie jako krajowego znaku towarowego wyrazu zapożyczonego z języka innego państwa, chyba że – jak zastrzegł Trybunał – właściwi odbiorcy w państwie, w którym wniesiono o rejestrację, byliby w stanie odczytać znaczenie tego słowa. Uznał, że organ udowodnił, że właściwi odbiorcy w państwie polskim są w stanie odczytać znaczenie słowa "JAVEL". W skardze kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego W. J. [...], zaskarżył w całości wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i wniósł o jego uchylenie oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Zarzucił: 1. na podstawie art. 174 ust. 1 i 2 p.p.s.a.: mające wpływ na wynik sprawy naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 ust. 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez wadliwe ustalenie stanu faktycznego, będącego podstawą orzekania; 2. naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez błędne zastosowanie art. 164 w związku z art. 129 ust. 1 pkt 2 i 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Skarżący wskazał, że bezzasadnym jest twierdzenie, że słowo "JAVEL" oznacza wodę chlorowaną czy wybielacz, a teza sformułowana przez Sąd pierwszej instancji w rzeczywistości nie znajduje uzasadnienia w materiale dowodowym zgromadzonym w aktach sprawy. W ocenie uprawnionego brak jest jakichkolwiek podstaw, aby uznać, że przeciętni odbiorcy środków czystości pod pojęciem "JAVEL" odczytują treści związane z rodzajem środka czyszczącego. Wskazał on na pogląd wyrażony w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego stosownie do którego "w zakresie zdolności odróżniającej znaku towarowego to właśnie wyobrażenie i skojarzenie przeciętnego odbiorcy (...) mają decydujące znaczenie" (wyrok z 12 października 2005 r., sygn. akt II GSK 121/05). Ponadto w aktach sprawy brak jest jakiegokolwiek dowodu, który mógłby potwierdzić, że przeciętny odbiorca środków czyszczących traktuje wyraz "JAVEL" jako określenie rodzaju towaru. Bezpodstawne jest również zaprezentowane przez Sąd pierwszej instancji rozumowanie, zgodnie z którym fakt rodzajowości w krajach francuskojęzycznych oznaczenia "EAU DE JAVEL" przekłada się na rodzajowość oznaczenia "JAVEL" na terenie Polski. Skarżący wskazał na to, że Sąd błędnie utożsamił występujące w nielicznych słownikach dosłowne (literalne) tłumaczenie francuskiego określenia rodzajowego "EAU DE JAVEL" (woda z Javel) z polskojęzyczną definicją tego terminu poprzez występujące w języku polskim oznaczenia rodzajowe ("podchloryn sodu", "woda chlorowana", "wybielacz") będące polskim odpowiednikiem terminu "EAU DE JAVEL". Za niezrozumiałą uznał wyrażoną przez Sąd pierwszej instancji ocenę, że "tego rodzaju produkty przeznaczone są głównie do profesjonalnej higieny w placówkach medycznych, gastronomicznych i zakładach przetwórstwa spożywczego, czy rolnictwie", bowiem świadczy ona o wadliwym ustaleniu przez organ zwykłych warunków obrotu towarami, dla których przeznaczony jest sporny znak, czego konsekwencją powinno być przyjęcie, że oznaczenie JAVEL pozbawione jest jakiegokolwiek znaczenia rodzajowego , a jego unieważnienie nastąpiło z naruszeniem prawa. Aby znak towarowy, mógł zostać zakwalifikowany jako oznaczenie rodzajowe, musi w sposób jednoznaczny wskazywać konkretne cechy towaru, lub informować w sposób jednoznaczny o rodzaju towaru. O tym, jak dalece różne są wyobrażenia na temat tego, czym faktycznie jest "JAVEL", świadczy choćby wskazanie, że w opinii Sądu pierwszej instancji może on być wybielaczem, lub wodą chlorowaną, czyli wodą uzdatnioną chlorem, z którą mamy do czynienia np. na basenach. Różnica między takimi dwoma płynami wydaje się na tyle oczywista, że pomylenie jednego z drugim raczej nie jest możliwe, a mimo to w opinii Sądu pierwszej instancji, oba funkcjonują pod określeniem "JAVEL". Żadna z definicji nie pokrywa się znaczeniowo z kategorią towarów, dla których znak został zarejestrowany, a dopiero stwierdzenie takiego związku między znakiem towarowym, a wszystkimi towarami ujętymi w wykazie uzasadnia, zdaniem uprawnionego, unieważnienie znaku w całości. Podchloryn sodu jest związkiem chemicznym, który sam w sobie nie jest ani środkiem czyszczącym, ani preparatem do czyszczenia, ani środkiem czyszczącym i dezynfekującym dla celów higienicznych ani także niezbędnym (lub głównym) składnikiem któregokolwiek z nich. Identyczne uwagi należy odnieść do chloru gospodarczego oraz wody chlorowanej (występującej w basenach czy też miejskich wodociągach i w żadnym razie nie będącej środkiem czyszczącym). Tylko wybielacz jest jednym z rodzajów środków czyszczących o szczególnych właściwościach bielących. Niemniej nie jest prawdą, że każdy środek czyszczący to wybielacz, a zatem nawet takie domniemywane znaczenie wyrazu "JAVEL" nie uzasadnia unieważnienia przedmiotowego znaku towarowego w całości. W odpowiedzi na skargę kasacyjną spółka M. wniosła o jej oddalenie. W jej ocenie JAVEL to oznaczenie rodzajowe chloru. Słowo to oznaczało oryginalnie miejscowość pod Paryżem (obecnie to dzielnica Paryża), gdzie po raz pierwszy wytworzono podchloryn. Taki aktywny chlor miał zastosowanie w bieleniu tekstyliów i innych materiałów organicznych, a następnie rozpoczęto jego użycie w przemyśle. Tak powstałą substancję nazywano "wodą z Javel", czy w skrócie "JAVEL". Jej odmianą jest podchloryn sodowy. Produkty oznaczone tą nazwą są produktami niebezpiecznymi, wymagającymi szczególnej uwagi, przeznaczone dla profesjonalnych odbiorców, nie są i nigdy nie były dostępne w sklepach. Udzielenie prawa ochronnego na określenie JAVEL w klasie towarów 3 i 5 było przyznaniem monopolu na używanie nazwy rodzajowej jednej firmie, dało prawo uprawnionemu do występowania przeciwko innym firmom używającym tego określenia w swoich nazwach, z czego firma [...] skorzystała. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę stwierdził nietrafność zarzutu naruszenia prawa materialnego poprzez błędne zastosowanie art. 164 w związku z art. 129 ust. 1 pkt 2 i 129 ust. 2 p.w.p., które miało polegać na braku jednoznacznego, konkretnego i jasnego związku między znakiem towarowym JAVEL, a towarami, dla których został on zarejestrowany. Okoliczność, że ta sama nazwa może się odnosić równocześnie do rożnych desygnatów, np. substancji chemicznej i niektórych towarów, nie odbiera automatycznie tej nazwie opisowego charakteru. Jest tak zwłaszcza wówczas, gdy owa substancja chemiczna wyznacza właściwości i przeznaczenie danych towarów. Stwierdził, że decydujące znaczenie w sprawie miała odpowiedź na pytanie, czy określenie "JAVEL" jest oznaczeniem wskazującym w obrocie wyłącznie rodzaj towaru, a przez to pozbawionym dostatecznych znamion odróżniających. Konsekwencją pozytywnej odpowiedzi na to pytanie byłoby unieważnienie prawa ochronnego na ten znak (art. 164 p.w.p. w związku z art. 129 ust. 1 pkt 2 i art. 129 ust. 2 pkt 2). Naczelny Sąd Administracyjny podzielił pogląd Sądu pierwszej instancji, że termin "JAVEL", będący skróconą formą "EAU DE JAVEL" jest w języku francuskim nazwą rodzajową. Stwierdził jednocześnie, że nie przesądza to bezpośrednio o tym, czy oznaczenie, które w języku francuskim służy wyłącznie do wskazania rodzaju towaru, mogłoby mieć dostateczne znamiona odróżniające w Polsce, pozwalające na udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy. Wywiódł, że pod rządami ustawy z 1985 r. o znakach towarowych reprezentowany był pogląd, że w przypadku opisowych oznaczeń obcojęzycznych zasadą powinna być odmowa udzielenia prawa ochronnego. Odnosiło się to zwłaszcza do terminów zaczerpniętych z języków stosunkowo dobrze znanych w krajowym obrocie; w tym kontekście wymieniany był także język francuski. Praktyka Urzędu Patentowego nie była jednolita (por. W. Włodarczyk, Zdolność odróżniająca znaku towarowego, Lublin 2001, s. 190-192.) Wskazał, że w kwestii zdolności odróżniającej oznaczeń obcojęzycznych zajmował też stanowisko Naczelny Sąd Administracyjny (por. wyrok z 14 grudnia 2001 r., sygn. akt II SA 3446/01, ONSA 2003, Nr 1, poz. 27; wyrok z 28 stycznia 2003 r., sygn. akt II SA 3365/01, niepublikowany, wyrok z 30 marca 2006 r.. sygn. akt II GSK 114/05, Lex nr 231545, wyrok z 20 grudnia 2006 r., sygn. akt II GSK 210/06, niepublikowany). Najszerzej wypowiedział się na ten temat Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 20 marca 2003 r., sygn. akt II SA 92/02, (niepublikowany), w którym stwierdził że: "...w razie użycia w znaku towarowym oznaczeń o charakterze informacyjnym w języku obcym, tylko nabywca dostatecznie dobrze znający ten język zwróci na to uwagę. /.../Zatem, tylko dla tej właśnie kategorii nabywców znak towarowy, zawierający oznaczenia o charakterze informacyjnym związane z towarem nie pełni funkcji odróżniającej co do pochodzenia towaru. Zapewne inaczej zachowa się nabywca, który nie zna w dostatecznie dobrym stopniu języka obcego, w kontakcie z towarem oznaczonym znakiem zawierającym jeden lub więcej /.../ oznaczeń o charakterze informacyjnym użytych w tym właśnie języku obcym. Wtedy wspomniane oznaczenia nabywca odbierze jako fantazyjne, nic nie mówiące mu o właściwości towaru oznaczanego tym znakiem. Porównując tak oznaczony towar z innymi towarami danego rodzaju nada owemu fantazyjnemu oznaczaniu funkcję odróżniającą. /.../ Innymi słowy, w odniesieniu do nabywców nieznających w dobrym stopniu języka obcego, w którym użyto w charakterze znaku towarowego oznaczenie o charakterze informacyjnym, znak ten posiada funkcję odróżniającą i tym samym nadaje się do zarejestrowania, jako znak towarowy. /.../ Reasumując, znak towarowy, zawierający w języku obcym treści informacyjne związane z towarem, o których mowa w art. 7 ust. 2 ustawy o znakach towarowych, posiada zdolność rejestracyjną, jeżeli dla znaczącej części krajowych nabywców, nieznających w dostatecznie dobrym stopniu tego języka, znak ten pełni funkcję odróżniającą co do pochodzenia towaru''. Powołał się także na podobny pogląd wyrażony niedawno przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z 9 marca 2006 r. w sprawie C-421/04, Matratzen Concord AG przeciwko Hukla Germany SA, (Zbiór Orzeczeń, 2006, s. I-2303), w którym Trybunał dokonał wykładni art. 3 ust. 1 lit. b/ i c/ pierwszej dyrektywy Rady 89/104/EWG z 21 grudnia 1988 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (Dz. Urz. 1989, L 40, s. 1). Przepisy te mają treść analogiczną do przepisów art. 129 ust. 2 pkt 1/ i 2/ p.w.p. Trybunał stwierdził, że art. 3 ust. 1 lit. b) i c) dyrektywy "nie stoi na przeszkodzie rejestracji w państwie członkowskim w charakterze krajowego znaku towarowego wyrazu zapożyczonego z języka innego państwa członkowskiego, w którym jest on pozbawiony charakteru odróżniającego lub jest opisowy w odniesieniu do towarów lub usług, dla których wniesiono o rejestrację, chyba że zainteresowani odbiorcy w państwie członkowskim, w którym wniesiono o rejestrację, byliby w stanie odczytać znaczenie tego słowa". Naczelny Sąd Administracyjny podzielając stanowiska wyrażone w przytoczonych wyrokach stwierdził, że rozstrzygnięcie kwestii zdolności odróżniającej rodzajowych oznaczeń obcojęzycznych zależy od dwóch czynników: po pierwsze, od ustalenia kręgu odbiorców towarów oznaczonych danym znakiem towarowym, a po drugie, od ustalenia, czy odbiorcy towarów są w stanie rozpoznać wyłącznie opisowy charakter znaku towarowego. Jako uzasadniony uznał zatem zarzut skargi kasacyjnej w zakresie naruszenia przepisów postępowania, polegającego na wadliwym ustaleniu stanu faktycznego co do wyłącznie rodzajowego charakteru oznaczenia "JAVEL" w Polsce, co do relewantnego rynku i zwykłych warunków obrotu, jak również modelu przeciętnego odbiorcy. Podzielił zarzut kasatora, co do ustalenia przez Sąd I instancji, że produkty oznaczone znakiem "JAVEL" są przeznaczone głównie do profesjonalnej higieny w placówkach medycznych, gastronomicznych i zakładach przetwórstwa spożywczego, czy w rolnictwie, jako zbyt wąskie ujęcie. Uznał, że nie pozbawiona racji jest jego argumentacja, że znak towarowy "JAVEL" jest przeznaczony do oznaczania chemii gospodarczej, że środki czystości oraz wybielacze są produktami powszechnego użytku, stosowanymi w każdym gospodarstwie domowym w Polsce, a obrót nimi odbywa się zarówno w wielkopowierzchniowych supermarketach, sklepach osiedlowych i nawet w kioskach, a są to zwykłe warunki obrotu. Naczelny Sąd Administracyjny zarzucił, że Sąd pierwszej instancji poczynił własne ustalenia co do przeznaczenia produktów opatrzonych znakiem "JAVEL", które nie znajdują należytego oparcia w wynikach postępowania przed Urzędem Patentowym, zakończonego decyzją zaskarżoną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. To w decyzji Urzędu Patentowego powinien zostać ustalony krąg odbiorców towarów, oznaczonych "JAVEL", w czasie, w którym została dokonana rejestracja tego znaku. W tym celu organ powinien przeprowadzić w niezbędnym zakresie postępowanie dowodowe, np. analizy faktur dotyczących sprzedaży produktów oznaczonych spornym znakiem towarowym. Z ustaleniem właściwego rynku wiąże się cechy i charakter odbiorców towarów. Nie jest zatem pozbawiony racji zarzut uprawnionego sformułowany w skardze kasacyjnej, że Wojewódzki Sąd Administracyjny bezpodstawnie zawęził krąg odbiorców jedynie do podmiotów profesjonalnych, a zatem dysponujących wyższą wiedzą, niż przeciętna gdy, zdaniem uprawnionego, przeciętnym odbiorcą jest "de facto każdy mieszkaniec Polski". Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że ustalenia Sądu pierwszej instancji, że "oznaczenie rodzajowe "JAVEL" znane było i jest nie tylko fachowcom z dziedziny chemii, ale także przeciętnym konsumentom i konkurentom. Tym samym właściwi odbiorcy w państwie polskim, a więc odbiorcy na rynku chemii gospodarczej, są w stanie odczytać właściwe znaczenie słowa "JAVEL"", nie opierają się na wynikach postępowania administracyjnego. Sąd ten nie wyjaśnił, co się kryje pod określeniem "przeciętny konsument i konkurent" oraz "odbiorca" na rynku chemii gospodarczej". Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że ustalenie rynku, na którym sprzedawane były produkty ze znakiem "JAVEL" wówczas, gdy była dokonywana rejestracja znaku, pozwoli także ustalić krąg odbiorców i ocenić, czy byli oni w stanie rozpoznać wyłącznie opisowy charakter przedmiotowego znaku. Jeśli były to wyłącznie lub głównie osoby związane z wyspecjalizowanymi podmiotami, takie założenie było dopuszczalne. Natomiast w przypadku nieprofesjonalnych konsumentów dokonujących, zakupów w supermarketach, itd., nie znajduje ono podstaw. Nie chodzi przy tym wyłącznie o osoby znające język francuski, ale także o osoby, które z racji swojego wykształcenia lub wykonywanego zawodu spotykały się, w okresie przed rejestracją spornego znaku towarowego, z określeniem "JAVEL", jako nazwą niezwiązaną z konkretnym wytwórcą, stosowaną w Polsce dla charakterystyki towarów pewnego rodzaju. Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok tutejszego Sądu i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie strony podtrzymały dotychczasowe stanowiska. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 190 p.p.s.a. Sąd, któremu sprawa została przekazana związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. W świetle wskazanej wyżej argumentacji NSA, jako uzasadniony uznał zarzut w zakresie naruszenia przepisów postępowania, polegającego na wadliwym ustaleniu stanu faktycznego, co do wyłącznie rodzajowego charakteru oznaczenia "JAVEL" w Polsce, co do relewantnego rynku i zwykłych warunków obrotu, jak również modelu przeciętnego odbiorcy. Naczelny Sąd Administracyjny przyjął wprawdzie, że "JAVEL", będący skróconą formą "EAU DE JAVEL" jest w języku francuskim nazwą rodzajową, ale uznał jednocześnie, że okoliczność ta nie przesądza bezpośrednio, by oznaczenie, które w języku francuskim służy wyłącznie do wskazania rodzaju towaru, nie mogłoby mieć dostatecznych znamion odróżniających w Polsce, pozwalających na udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy. W związku z powyższym podzielił stanowiska wyrażone w przytoczonych przez siebie wyrokach wydanych na gruncie zarówno ustawy o znakach towarowych jak i ustawy Prawo własności przemysłowej - art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2, którego treść znajduje odzwierciedlenie w art. 3 ust. 1 lit. b/ i c/ pierwszej dyrektywy Rady 89/104/EWG z 21 grudnia 1988 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (Dz. Urz. 1989, L 40, s. 1), że "nie stoi na przeszkodzie rejestracji w państwie członkowskim w charakterze krajowego znaku towarowego wyrazu zapożyczonego z języka innego państwa członkowskiego, w którym jest on pozbawiony charakteru odróżniającego lub jest opisowy w odniesieniu do towarów lub usług, dla których wniesiono o rejestrację, chyba że zainteresowani odbiorcy w państwie członkowskim, w którym wniesiono o rejestrację, byliby w stanie odczytać znaczenie tego słowa" (cyt. wyż. Europejski Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z 9 marca 2006 r. w sprawie C-421/04, Matratzen Concord AG przeciwko Hukla Germany SA, Zbiór Orzeczeń, 2006, s. I-2303) Innymi słowy Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że rozstrzygnięcie kwestii zdolności odróżniającej rodzajowych oznaczeń obcojęzycznych zależy od ustalenia stanu faktycznego w zakresie: kręgu odbiorców towarów oznaczonych danym znakiem towarowym oraz, czy odbiorcy towarów są w stanie rozpoznać wyłącznie opisowy charakter znaku towarowego. W świetle powyższej argumentacji, rozstrzygając skargę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, iż braki w dokonanych przez Urząd Patentowy ustaleniach stanu faktycznego co do wyłącznie rodzajowego charakteru oznaczenia "JAVEL" w Polsce, co do relewantnego rynku i zwykłych warunków obrotu, jak również w zakresie ustalenia modelu przeciętnego odbiorcy – czyli braki na gruncie przepisów art. 7, 77 i 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego (k.p.a.) - mają istotny wpływ na wynik sprawy i uzasadniają wyeliminowanie zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Urząd Patentowy przy ponownym rozpatrzeniu sprawy, zgodnie ze wskazaniami Naczelnego Sądu Administracyjnego, dokona zatem ustaleń w zakresie rynku, na którym sprzedawane były produkty ze znakiem "JAVEL" wówczas, gdy była dokonywana rejestracja znaku, ustali krąg odbiorców i oceni, czy byli oni w stanie rozpoznać wyłącznie opisowy charakter przedmiotowego znaku. To bowiem w decyzji Urzędu Patentowego muszą być ustalone zwykłe warunki obrotu towarami oznaczonych "JAVEL" w czasie, w którym została dokonana rejestracja tego znaku. W tym celu organ powinien przeprowadzić w niezbędnym zakresie postępowanie dowodowe, np. analizy faktur dotyczących sprzedaży produktów oznaczonych spornym znakiem towarowym. Skoro z ustaleniem właściwego rynku wiąże się cechy i charakter odbiorców towarów, to rzeczą organu jest zbadanie i ocena, czy były to wyłącznie lub głównie osoby związane z wyspecjalizowanymi podmiotami, czy nieprofesjonalni konsumenci dokonujący zakupów w supermarketach, kioskach itd. Czy byli to fachowcy z dziedziny chemii, czy także przeciętni konsumenci i konkurenci. Przy czym nie chodzi wyłącznie o osoby znające język francuski, ale także o osoby, które z racji swojego wykształcenia lub wykonywanego zawodu spotykały się, w okresie przed rejestracją spornego znaku towarowego, z określeniem "JAVEL", jako nazwą niezwiązaną z konkretnym wytwórcą, stosowaną w Polsce dla charakterystyki towarów pewnego rodzaju. Powyższe argumenty, stanowiące o nie wyjaśnieniu wszystkich okoliczności w zakresie ustalenia stanu faktycznego, oceny całokształtu materiału dowodowego są wyrazem naruszenia art. 7, 77 i art. 107 § 3 k.p.a. Pominięcie w uzasadnieniu decyzji okoliczności faktycznych, mogących mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, stwarza przesłankę do uznania naruszenia przez organ przepisów o postępowaniu administracyjnym w stopniu wywierającym istotny wpływ na wynik sprawy." (por. 1998.04.22 wyrok NSA w Lublinie I SA/Lu 21/98 LEX nr 34147). Urząd Patentowy zobowiązany był podjąć wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, jak i w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1. lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) orzekł jak w sentencji wyroku. O zakazie wykonania uchylonej decyzji orzeczono na podstawie art. 152, zaś o kosztach, na podstawie art. 200 powołanej wyżej ustawy.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło