II GSK 573/09

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2010-05-13

Skład orzekający: Janusz Drachal, Stanisław Gronowski, Joanna Kabat – Rembelska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przewóz drogowy wykonywany przez osobę zatrudnioną na podstawie ustnej umowy o pracę, która nie została zgłoszona do ubezpieczeń społecznych, może być uznany za przewóz na potrzeby własne przedsiębiorcy?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że przewóz drogowy wykonany przez osobę, która nie była pracownikiem w rozumieniu Kodeksu pracy (tj. nie była zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę), nie może być uznany za przewóz na potrzeby własne przedsiębiorcy. Brak formalnego zatrudnienia pracowniczego, potwierdzony m.in. zeznaniami kierowcy i opóźnieniem w zgłoszeniu do ubezpieczeń, skutkuje tym, że taki przewóz jest traktowany jako transport drogowy wymagający licencji, a jego wykonywanie bez niej podlega karze pieniężnej. Podobnie, nieprawidłowe umieszczenie winiety opłaty drogowej na szybie pojazdu, nawet jeśli karta została nabyta, jest traktowane jako nieuiszczenie opłaty i podlega karze.
Stan faktyczny
Funkcjonariusze celni skontrolowali pojazd, którego kierowca, K. P., okazał dokumenty, w tym kartę opłaty drogowej, ale nie nakleił jej na szybę. Właściciel pojazdu, J. K. - PPHU "A.", został ukarany karami pieniężnymi za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji oraz za nieuiszczenie opłaty drogowej. Organ I instancji ustalił, że K. P. nie był pracownikiem J. K. w rozumieniu Kodeksu pracy, a jedynie na umowie zlecenia, co czyniło przewóz transportem drogowym. Organ II instancji utrzymał decyzję w mocy, podzielając ustalenia organu I instancji co do statusu kierowcy i prawidłowości nałożenia kary za brak licencji oraz za nieuiszczenie opłaty drogowej z powodu nieprawidłowego umieszczenia winiety. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, podtrzymując argumentację organów administracji.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną i zasądził od J. K. - PPHU "A." na rzecz Dyrektora Izby Celnej w Olsztynie kwotę 1.800 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Janusz Drachal (spr.) Sędziowie NSA Stanisław Gronowski Joanna Kabat – Rembelska Protokolant Szymon Janik po rozpoznaniu w dniu 13 maja 2010 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej J. K. - PPHU "A." od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 22 kwietnia 2009 r. sygn. akt II SA/Ol 127/09 w sprawie ze skargi J. K. - PPHU "A." na decyzję Dyrektora Izby Celnej w Olsztynie z dnia [...] stycznia 2009 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od J. K. - PPHU "A." na rzecz Dyrektora Izby Celnej w Olsztynie kwotę 1.800 zł (tysiąc osiemset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. W dniu 15 lipca 2008 r. funkcjonariusze Izby Celnej w Olsztynie (Wydział Zwalczania Przestępczości - Grupa Mobilna w Ełku), dokonali kontroli pojazdu marki [...], nr rej. [...], którym kierował K. P. W trakcie kontroli ustalono, że właścicielem pojazdu (o masie całkowitej 8.600 kg) jest J. K. Kierowca przedstawił do kontroli: prawo jazdy, dowód rejestracyjny, świadectwo kwalifikacji kierowcy, kartę opłaty drogowej (nr ...) wraz z odcinkiem kontrolnym oraz fakturę na ładunek lodów. Nadto wskazał, iż nie nakleił karty opłaty drogowej na szybę, ponieważ jest to karta dobowa i po pewnym czasie musiałby zakleić takimi nalepkami całą szybę. Odnośnie do żądanej przez funkcjonariuszy licencji zauważył, że znajduje się ona w biurze firmy, zaś on sam pracuje w firmie "A." na podstawie umowy zlecenia. Decyzją z dnia [...] listopada 2008 r. (znak ...), Naczelnik Urzędu Celnego w Olsztynie, działając na podstawie art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm. - dalej jako k.p.a.), art. 5 ust. 1, art. 42 ust. 1 w zw. z art. 87 ust. 1 i 3, art. 92 ust. 1 i 4, art. 93 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm. - dalej jako u.t.d.), § 3 pkt 1 i 4 rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 8 sierpnia 2006 r. w sprawie opłat za przejazd po drogach krajowych (Dz. U. Nr 151, poz. 1089 - dalej jako rozporządzenie) oraz zgodnie z ustaleniami protokołu kontroli nr [...] z dnia [...] lipca 2008 r., nałożył na J. K. PPHU "A." kary pieniężne w kwotach: 3.000 zł za wykonywanie przewozu drogowego bez uiszczenia opłaty za przejazd po drogach krajowych oraz 8.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. Łącznie nałożono karę pieniężną w kwocie 11.000 zł. W uzasadnieniu decyzji organ podniósł, iż w trakcie prowadzonego postępowania J. K. przedłożył dokumenty wskazujące, że w dniu kontroli prowadził działalność gospodarczą, zaś K. P. był jego pracownikiem. O tym ostatnim fakcie miała przy tym świadczyć umowa o pracę zawarta w dniu 1 lipca 2008 r. (nr ...). Naczelnik Urzędu Celnego podniósł jednakże, iż stosownie do treści art. 36 ust. 1, 2 oraz 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz. U. z 2007 r., Nr 11, poz. 74 ze zm.), każda osoba objęta obowiązkowym ubezpieczeniem społecznym podlega zgłoszeniu do ubezpieczenia, a obowiązek w tym zakresie ciąży na płatniku składek i musi być wykonany w ciągu 7 dni od daty powstania tego obowiązku. Z informacji uzyskanych z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynikało natomiast, iż na dzień dokonania kontroli, nie wpłynęło żadne zgłoszenie dotyczące K. P. W dniu 23 lipca 2008 r., a więc po dniu kontroli, wpłynął do ZUS wniosek o objęcie ubezpieczeniami społecznymi i ubezpieczeniem zdrowotnym K. P. z tytułu umowy agencyjnej/zlecenia od dnia 1 lipca 2008 r. Natomiast w dniu 25 lipca 2008 r. wpłynął do ZUS dokument wyrejestrowujący go z ubezpieczeń społecznych i zgłaszający do ubezpieczenia społecznego od dnia 1 lipca 2008 r. z tytułu zatrudnienia na podstawie umowę o pracę. Uwzględniając powyższe organ podniósł, iż w dniu wykonywania kontroli drogowej K. P. był osobą, która "wykonywała pracę" na rzecz PPHU "A." na podstawie umowy cywilnej, a nie na podstawie umowy o pracę, o czym świadczą zarówno: oświadczenie kierowcy złożone do protokołu, jak i pierwotnie złożone zgłoszenie ZUS ZUA. Przedłożenie przez J. K. umowy nr [...] oraz powtórne zgłoszenie K. P. do ubezpieczeń społecznych służyć miało udokumentowaniu, iż świadczył on pracę na podstawie umowy o pracę, co w założeniu miało zwolnić J. K. od odpowiedzialności za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. Tym samym, mimo że w dniu kontroli przewóz realizowany był przez przedsiębiorcę na potrzeby własnej działalności (zgodnie z oświadczeniem), to jednak ze względu na to, że samochód nie był prowadzony przez przedsiębiorcę osobiście lub przez jego pracownika (art. 4 pkt 4 lit a u.t.d.), organ uznał, że przewóz miał charakter transportu drogowego. Zgodnie zaś z dyspozycją art. 5 ust. 1 u.t.d., podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymaga uzyskania odpowiedniej licencji. Odnośnie do braku uiszczenia opłaty drogowej Naczelnik Urzędu Celnego wskazał, iż w myśl art. 42 u.t.d., podmioty wykonujące na terytorium RP przewóz drogowy zobowiązane są do uiszczenia opłaty za przejazd pojazdu samochodowego po drogach krajowych. Sposób uiszczenia opłaty został określony w § 3 rozporządzenia w sprawie opłat za przejazd po drogach krajowych i polega na nabyciu karty opłaty, która składa się z dwóch części, tj. winiety samoprzylepnej umieszczanej wewnątrz pojazdu samochodowego w prawym dolnym rogu przedniej szyby oraz odcinka kontrolnego. W sprawie J. K. co prawda winieta znajdowała się w pojeździe, jednakże nie została naklejona na szybie pojazdu, którym wykonywany był przewóz. Brak trwałego umieszczenia karty na przedniej szybie pojazdu spowodował więc, iż należało uznać, że opłata za przejazd po drogach krajowych nie została uiszczona. Powyższe ustalenia dawały, zdaniem organu, podstawę do przyjęcia, iż J. K. naruszył art. 87 ust. 1 u.t.d., co skutkowało wymierzeniem mu na podstawie art. 92 ust. 1 u.t.d w zw. z punktem 4.1 i 1.1 załącznika do u.t.d kary pieniężnej w określonej w decyzji łącznej kwocie 11.000 zł. W odwołaniu od tej decyzji J. K. wniósł o jej uchylenie w całości wskazując, że została wydana z naruszeniem prawa, a postępowanie kontrolne przeprowadzono nierzetelnie. Odwołujący się podniósł, że nie świadczy usług transportu drogowego, a wykonuje jedynie przewozy na potrzeby własne, dlatego też niezasadnym było domaganie się w trakcie kontroli przez funkcjonariusza okazania licencji, choć w takiej sytuacji powinien zażądać wypisu z zaświadczenia na przewozy własne. Ponadto, kierowca podczas kontroli posiadał kartę opłaty drogowej, jedynie nie umieścił jej odcinka na szybie, dlatego też takie przewinienie można zakwalifikować jako wykonanie transportu lub przewozu na potrzeby własne z nieprawidłowo wypełnioną kartą, a nie jako transport lub przewóz bez uiszczenia opłaty. Dodał, iż w dniu kontroli samochód prowadził jego pracownik, bowiem w dniu 1 lipca 2008 r. zawarł z K. P. ustną umowę o pracę i dopuścił go do pracy, co zgodnie z ustawą z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (tekst jedn. Dz. U. z 1998 r., Nr 21, poz. 94 ze zm. - dalej jako kodeks pracy), jest jednoznaczne z zatrudnieniem. Wskazał, iż na potwierdzenie powyższego sporządzona została umowa o pracę, a opóźnienie w zgłoszeniu pracownika do ubezpieczenia wynikło z niedopatrzenia i błędu. Podniósł również, iż przepisy u.t.d. nie precyzują definicji pracownika, ani nie zawierają w tej kwestii odnośników do Kodeksu pracy, a co za tym idzie nie ma znaczenia forma zatrudnienia pracownika. Po rozpatrzeniu odwołania, decyzją z dnia [...] stycznia 2009 r. (nr ...) Dyrektor Izby Celnej w Olsztynie utrzymał decyzję Naczelnika Urzędu Celnego w mocy. Jako podstawę orzeczenia wskazał art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 42 ust. 1, art. 5 ust. 1, art. 87 ust. 1 i 3, art. 92 ust. 1 i 4, art. 93 ust. 1 i 3 u.t.d. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ II instancji podniósł, iż zawarcie umowy o pracę polega na wzajemnym oświadczeniu woli zawarcia umowy o pracę i ustaleniu jej podstawowych warunków, w tym terminu rozpoczęcia pracy. Natomiast w badanej sprawie K. P. wyjaśnił, że w chwili kontroli nie wiązała go z firmą "A." umowa o pracę i nie zawarł ustnej umowy o pracę z J. K., a to oznacza, że stosunek pracy pomiędzy stronami nie został nawiązany. Ponadto kierowca zeznał do protokołu, że jest zatrudniony w firmie "A." na umowę zlecenie, a na stałe związany jest z [...] w B. Zgodnie z art. 2 Kodeksu pracy pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Dlatego też skoro u.t.d. nie zawiera szczególnej definicji pojęcia "pracownik", zastosowanie znajduje definicja zamieszczona w Kodeksie pracy, a gdyby ustawodawca uznał za możliwe posługiwanie się terminem "pracownik" w innym niż kodeksowe znaczeniu, to niewątpliwie w u.t.d. zawarłby odmienną definicję tego pojęcia. Organ odwoławczy podzielił tym samym ustalenia organu I instancji, co do statusu kierowcy w dacie kontroli, wskazując, że K. P. nie był pracownikiem PPHU "A." w rozumieniu art. 2 Kodeksu pracy. Wobec powyższego nie została spełniona przesłanka prowadzenia pojazdu przez pracownika przedsiębiorcy (art. 4 pkt 4 lit. a u.t.d.), co uniemożliwia zakwalifikowanie przejazdu jako wykonywanego na potrzeby własne. Organ odwoławczy wskazał, iż prawidłowo również oceniono postępowanie funkcjonariusza dokonującego kontroli, bowiem po powzięciu informacji, iż kierowca związany jest z firmą umową zlecenia, funkcjonariusz zasadnie zakwalifikował przejazd jako wykonywanie transportu drogowego, żądając w związku z tym okazania licencji. Odnosząc się do kwestii opłaty za przejazd Dyrektor Izby Celnej wskazał, że jednym z koniecznych warunków uznania winiety za dowód uiszczenia opłaty jest to, by była ona przedziurkowana i umieszczona trwale wewnątrz samochodu, w prawym dolnym rogu przedniej szyb pojazdu. W myśl § 3 ust. 4 pkt 1 rozporządzenia w sprawie opłat za przejazd po drogach krajowych, nie stanowią dowodu uiszczenia opłaty winieta nieprzedziurkowana lub nieumieszczona trwale w sposób, o którym mowa w ust. 2 pkt 1 rozporządzenia. W sprawie było bezsporne, że nie zostały dopełnione wszystkie wymogi przewidziane w § 3 i § 4 rozporządzenia, tj. nie przyklejono winiety w prawym dolnym rogu przedniej szyby pojazdu, a tym samym karta ta nie stanowi dowodu uiszczenia opłaty, co oznacza, iż opłata nie została uiszczona. Powyższa decyzja została przez J. K. zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie. Skarżący wniósł o jej uchylenie w całości, argumentując, iż w trakcie kontroli kontrolujący często kontaktował się telefonicznie z osobą, która za pośrednictwem telefonu doradzała jakie czynności ma podjąć i co ująć w protokole kontroli. Fakt ten dowodzi, że kontrola została przeprowadzona nierzetelnie, zaś protokół z kontroli został sporządzony z naruszeniem prawa jak i został niesłusznie wykorzystany przez organy w celu nałożenia kary pieniężnej. Skarżący wskazał, iż wykonuje wyłącznie przewozy na potrzeby własne, dlatego też niezasadnym było żądanie okazania w trakcie kontroli licencji. Podniósł, iż w dniu kontroli kierowcą był jego pracownik zatrudniony na podstawie ustnej umowy o pracę. Odmienne wywody organów administracji oparte na kodeksowej definicji "pracownika" są błędne. Jak wskazał, przepisy u.t.d. nie zawierają definicji "pracownika" i nie odsyłają w tym zakresie do Kodeksu pracy, a tylko odesłanie mogłoby upoważnić do korzystania z definicji zawartych w tym akcie. W ocenie J. K. ustawodawca w stosunku do określenia "pracownik" celowo nie użył odniesienia do Kodeksu pracy, aby nie sugerować ograniczenia konstytucyjnego prawa do pracy, a co za tym idzie swobody zawierania umów, na podstawie których ta praca ma być wykonywana. W związku z tym przez "pracownika" należy rozumieć osobę zatrudnioną i ściśle powiązaną z właścicielem firmy, a nie osobę zatrudnioną tylko i wyłącznie zgodnie z Kodeksem pracy. Zarzut nieuiszczenia opłaty drogowej nie pokrywa się ze stanem faktycznym sprawy, gdyż zgodnie z § 3 ust. 4 pkt 1 rozporządzenia, nie stanowią dowodu uiszczenia opłaty odcinek kontrolny nieprzedziurkowany lub winieta nieprzedziurkowana bądź winieta nieumieszczona trwale w sposób, o którym mowa w ust. 2 pkt 1. W ocenie skarżącego w przepisie tym użyto spójnika "lub" co sugeruje, że należałoby zachować się w sposób taki lub taki. Jeśli więc ustawodawca chciałby zdyskwalifikować prawidłowo wypełniony dowód dokonania opłaty drogowej przez brak naklejenia właściwego odcinka na szybie z pewnością użyłby spójnika "i" między wskazaniem poszczególnych zachowań. Skarżący dodał, że nieumieszczenie winiety na szybie może być zagrożone co najwyżej karą w wysokości 500 zł, a kara w wyższej kwocie przewidziana jest wyłącznie w przypadku nieuiszczenia opłaty. Wobec okazania przez kierowcę prawidłowo wypełnionej winiety i karty drogowej potwierdzającej uiszczenie opłaty drogowej, wysokość wymierzonej kary jest błędna. Wyrokiem z dnia 22 kwietnia 2009 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie oddalił skargę J. K. Odnośnie do kary orzeczonej za wykonywanie przewozu drogowego bez wymaganej licencji WSA wskazał, iż stosownie do art. 4 pkt 4 u.t.d., przewóz na potrzeby własne to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych, z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki: a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi, c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin, d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych. W toku czynności kontrolnych ustalono, że K. P. - kierowca pojazdu w chwili kontroli - nie był pracownikiem J. K. Warunkiem traktowania przewozu, jako przewozu na potrzeby własne, jest spełnienie łącznie przedstawionych wyżej przesłanek, a jedną z nich jest właśnie prowadzenie pojazdu samochodowego przez przedsiębiorcę lub jego pracownika. Materiał dowodowy sprawy w ocenie Sądu pierwszej instancji wskazywał w wystarczający sposób, że kierujący pojazdem nie był zatrudniony na umowę o pracę w PPHU "A.". Dodatkowo K. P. zeznał (vide protokół przesłuchania świadka), że w dniu kontroli był zatrudniony na stałe w [...] w B., a w firmie "A." był zatrudniony na umowę zlecenia. Kierowca w toku kontroli pojazdu nie poinformował funkcjonariuszy celnych, że wiąże go z J. K. ustna umowa o pracę, co wskazuje - wbrew stanowisku skarżącego - że do zawarcia takiej umowy nie doszło. Okoliczność zgłoszenia kierowcy w dniu 25 lipca 2008 r. do ubezpieczenia społecznego od dnia 1 lipca 2008 r. z tytułu zatrudnienia na umowę o pracę nie przesądza, w świetle pierwotnego zgłoszenia w dniu 23 lipca 2008 r. K. P. do ubezpieczenia z tytułu umowy agencyjnej/zlecenia, że umowa ta została pomiędzy stronami zawarta w dniu 1 lipca 2008 r. Skoro więc kierowca nie był zatrudniony u przedsiębiorcy jako pracownik, tj. zgodnie z art. 2 Kodeksu pracy nie był zatrudniony na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę, wykonywany przez firmę przewóz towaru należało uznać za transport drogowy i dlatego kierowca powinien był posiadać oraz okazywać na żądanie organu kontrolującego stosowną licencję. W ocenie WSA wykładając pojęcie "pracownika" użyte w u.t.d. należało posiłkować się legalną definicją tego pojęcia, zgodnie z którą pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Słusznie zatem przyjęto, iż zatrudnienie kierowcy na podstawie umowy cywilnoprawnej (umowa zlecenia), nie pozwala na przyjęcie, iż był on pracownikiem skarżącego, a kontrolowany przewóz stanowił przewóz na potrzeby własne. Na poparcie przyjętego stanowiska WSA powołał orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego (orzeczenie z dnia 18 października 1994 r., sygn. akt K 2/94 - OTK 1994/2/36) oraz Sądu Najwyższego (wyrok z dnia 15 stycznia 1993 r., sygn. akt III ARN 89/92 - POP 1993/4/70). Zdaniem Sądu jeśli istotnie - jak twierdzi skarżący - celem ustawodawcy było posługiwanie się terminem "pracownik" w odmiennym niż kodeksowe znaczeniu, wówczas stosowna definicja zostałaby zawarta w u.t.d. Okoliczność, iż tak się nie stało nie może być niezauważona przez sąd w procesie wykładni prawa. Tym samym przewóz na potrzeby własne, który nie spełnia warunków określonych w art. 4 pkt 4 u.t.d. stanowi transport drogowy, którego podjęcie i wykonywanie wymaga uzyskania odpowiedniej licencji - art. 5 u.t.d. W odniesieniu do naruszenia polegającego na braku licencji ma zatem zastosowanie m.in. art. 92 ust. 1 u.t.d., wskazujący, iż podmiot wykonujący transport drogowy lub przewozy na potrzeby własne z naruszeniem obowiązków lub warunków wynikających z przepisów u.t.d. podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 15.000 złotych. Z treści pkt 1.1 załącznika do u.t.d. (w uzasadnieniu błędnie podano l.p. 1.1.1.) wynika, iż wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji sankcjonowane jest karą 8.000 zł. Omawiając zarzut skargi dotyczący nieuiszczenia opłaty drogowej WSA w Olsztynie wskazał, iż treść art. 42 ust. 1 u.t.d. zobowiązuje podmioty wykonujące na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przewóz drogowy do uiszczania opłaty za przejazd pojazdu samochodowego. Z kolei zgodnie z § 3 rozporządzenia, uiszczenie opłaty następuje poprzez nabycie, przez podmiot wykonujący na terenie Rzeczypospolitej Polskiej przewóz drogowy, karty opłaty. Karta ta składa się z dwóch części: winiety samoprzylepnej, umieszczonej w sposób trwały wewnątrz pojazdu samochodowego, w prawym dolnym rogu przedniej szyby i odcinka kontrolnego przechowywanego w pojeździe samochodowym i okazywanego na żądanie osób uprawnionych do kontroli uiszczenia opłaty. Zgodnie zaś z § 3 ust. 4 pkt 1 rozporządzenia, nie stanowi dowodu uiszczenia opłaty odcinek kontrolny nieprzedziurkowany lub winieta nieprzedziurkowana bądź winieta nieumieszczona trwale w sposób, o którym mowa w ust. 2 pkt 1 rozporządzenia. Zatem, zgodnie z powyższym przepisem, nie stanowi dowodu uiszczenia opłaty nieprzedziurkowanie którejkolwiek z dwóch części karty opłaty, ewentualnie nieumieszczenie winiety w sposób trwały wewnątrz pojazdu samochodowego, w prawym dolnym rogu przedniej szyby pojazdu. Sąd pierwszej instancji nie podzielił argumentacji skarżącego, w której wskazano, iż użycie w § 3 ust. 4 pkt 1 rozporządzenia spójnika "lub" sugeruje, że należałoby zachować się w sposób "taki lub taki", bowiem gdyby ustawodawca chciał zdyskwalifikować prawidłowo wypełniony dowód dokonania opłaty drogowej przez brak naklejenia jej odcinka na szybie, z pewnością użyłby spójnika "i" między wskazaniem poszczególnych zachowań. WSA zauważył, że w sprawie nie ma znaczenia przyczyna, dla której nie umieszczono winiety na szybie pojazdu. Sugerowane użycie spójnika "i" zamiast spójnika "lub" doprowadziłoby do sytuacji polegającej na naruszeniu prawa tylko wtedy, kiedy obie części karty opłaty byłyby nieprzedziurkowane, a jest to sprzeczne z omawianym przepisem. Nawet gdyby przyjąć argumentację skarżącego za słuszną i rozpatrywać niniejszy przepis tak, jak wskazuje skarżący, z uwzględnieniem występowania w nim spójnika "i", to i tak nie zaistniałaby sytuacja, która zwalniałaby go od odpowiedzialności, albowiem bezsporne jest, że kierowca przedziurkował obie części karty opłaty (odcinek kontrolny i winietę), jednakże kierowca nie umieścił przedziurkowanej winiety na szybie samochodu, co potwierdza znajdujący się w aktach sprawy materiał dowodowy. Nie umieszczenie winiety w sposób trwały wewnątrz pojazdu, w prawym dolnym rogu przedniej szyby, spowodowało zaistnienie okoliczności objętej dyspozycją § 3 ust 4 pkt 1 rozporządzenia. Zdaniem WSA z przepisu tego w sposób oczywisty wynika, że ustawodawca używając wyrazu "bądź" wskazał, że już samo nieumieszczenie winiety trwale w prawym dolnym rogu przedniej szyby pojazdu jest podstawą do ukarania karą pieniężną, bo taka winieta nawet przedziurkowana nie stanowi dowodu uiszczenia opłaty. W niniejszej sprawie powyższa okoliczność spowodowała, że karta opłaty drogowej była nieważna, co musiało skutkować uznaniem przejazdu jako wykonywanego bez jej uiszczenia, a w konsekwencji nałożeniem stosownej kary. Sąd uznał za błędne twierdzenie skarżącego, iż wykonywanie przejazdu bez naklejonej na szybie winiety zagrożone jest co najwyżej karą w wysokości 500 zł. Zgodnie z punktem 4.1. załącznika do u.t.d., wykonywanie przewozu drogowego bez uiszczenia wymaganej opłaty za przejazd po drogach krajowych podlega karze w wysokości 3.000 zł. Winiety nieumieszczonej w prawym dolnym rogu przedniej szyby pojazdu nie można uznać za kartę nieprawidłowo wypełnioną (co uprawnia do nałożenia kary w kwocie 500 zł.). Z § 4 ust 3 pkt 1 i 2 rozporządzenia wynika, że kartą nieprawidłowo wypełnioną jest tylko karta z nie wpisanym numerem rejestracyjnym pojazdu na odcinku kontrolnym i karta wskazująca na ingerencję w pola podlegające wypełnieniu. WSA w Olsztynie uznał za niezasadny zarzut dotyczący nierzetelnego przeprowadzenia kontroli przejazdu. Okoliczność przeprowadzenia przez funkcjonariusza celnego w trakcie kontroli rozmowy telefonicznej nie spowodowała wadliwości czynności kontrolnych. Przepisy prawa nie zabraniają takiego zachowania. Nie bez znaczenia dla pozytywnej oceny czynności kontrolnych jest też fakt podpisania bez zastrzeżeń protokołu kontroli przez kierowcę pojazdu. Wydany wyrok został przez skarżącego zaskarżony w całości skargą kasacyjną. Orzeczeniu WSA w Olsztynie zarzucono: 1. naruszenie prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie art. 5 ust. 1 w związku z art. 92 ust. 1 u.t.d., 2. naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 42 ust. 1, art. 87 ust. 1 u.t.d. oraz § 3 ust. 4 rozporządzenia w sprawie opłat za przejazd po drogach krajowych. Powołując się na powyższe uchybienia skarżący wniósł o: 1. uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie do ponownego rozpoznania, 2. zasądzenie kosztów postępowania na rzecz strony skarżącej wedle norm przepisanych, ewentualnie: 3. rozpoznanie skargi kasacyjnej przez Naczelny Sąd Administracyjny w trybie art. 188 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. - dalej jako p.p.s.a.). Uzasadniając pierwszy z postawionych zarzutów autor skargi kasacyjnej zauważył, iż w sprawie doszło do niesłusznego ukarania J. K. karą pieniężną za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. Zarówno organy administracyjne, jak i WSA uznały, iż nie zostały spełnione wszystkie przesłanki z art. 4 pkt 4 u.t.d., aby zakwalifikować transport wykonywany przez J. K. jako przewóz na potrzeby własne. Sąd błędnie przyjął, iż pojazd nie był prowadzony przez pracownika przedsiębiorcy, opierając się w tym zakresie na zeznaniach kierującego pojazdem K. P. oraz okoliczność zgłoszenia kierowcy w dniu 25 lipca do ubezpieczenia społecznego od dnia 1 lipca 2008 r. z tytułu zatrudnienia na umowę o pracę. Uzasadniając stanowisko odmienne od przyjętego przez Sąd skarżący powołał treść wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 marca 2006 r., (sygn. akt VI SA/Wa 2254/05), zgodnie z którym "przy ustalaniu, czy kierowca był pracownikiem przedsiębiorcy wykonującego przewóz na potrzeby własne, nie można się oprzeć tylko na nazwie łączącej strony umowy i definicji z art. 2 k.p. Należy badać treść umowy, a status kierowcy oceniać na podstawie art. 2 k.p. w związku z art. 22 § 1, § 11, § 1 2 k.p. Tylko jeśli łączący strony stosunek prawny nie zawiera cech stosunku pracy można przyjąć, że kierowca nie jest pracownikiem przedsiębiorcy.". W świetle powyższego w ocenie skarżącego Sąd niezasadnie wziął pod uwagę stanowisko kierowcy wyrażone w protokole przesłuchania kierowcy, który błędnie nazwał łączącą go z J. K. umowę o pracę, umową zlecenia. Nadto, WSA nie wziął również pod uwagę, iż łączący strony stosunek pracy zawierał wszystkie cechy wymagane przepisami prawa pracy (art. 22 § 1 k.p.). K. P. umową ustną zobowiązał się bowiem za wynagrodzeniem do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę. Zgodnie z zapisem ww. przepisu, zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy. Powoływanie się więc przez Sąd, nawet nie na pisemną nazwę umowy tylko na stwierdzenie kierowcy, iż jest zatrudniony na podstawie umowy zlecenia jest sprzeczne z prawem. Ponadto skarżący zauważył, iż brak pisemnej umowy nie jest potwierdzeniem tego, że kierowca nie był zatrudniony przez J. K. Przepisy kodeksu pracy dopuszczają bowiem możliwość zawarcia umowy ustnej, co znajduje potwierdzenie również w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W niniejszej sprawie do nawiązania stosunku pracy doszło poprzez samo dopuszczenie pracownika do pracy. W doktrynie przyjmuje się, iż taka forma jest dopuszczalna. Polega na tym, iż strony nie składają oświadczenia woli w formie pisemnej lub ustnej, lecz pracownik za wiedzą pracodawcy podejmuje pracę. Strony składają więc w sposób domniemany stosowne oświadczenie woli. Zgodnie z przepisem art. 60 kodeksu cywilnego w związku z przepisem art. 300 kodeksu pracy wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny. Z uwagi na powyższe zarówno Sąd, jak i organy administracyjne wadliwie uznały, że kierowcę nie łączył stosunek pracy z J. K. Skarżący dodatkowo wskazał, iż to że zgłoszenie do ubezpieczenia społecznego z tytułu umowy o pracę nastąpiło dopiero w dniu 25 lipca 2008 r. nie może świadczyć o tym, że kierowca nie był zatrudniony na podstawie umowy o pracę. Zgłoszenie do ubezpieczenia jest czynnością wtórną i opóźnienie w tej kwestii oraz błąd w poprzednim zgłoszeniu z dnia 23 lipca 2008 r., polegający na niewłaściwym podaniu kodu nie stanowią podstawy do przyjęcia, iż pojazd kierowany był przez osobę pozostającą z przedsiębiorcą jedynie w stosunku zlecenia. Opóźnienie i błędy były bowiem wynikiem zwykłego ludzkiego niedopatrzenia i omyłki. Przedstawiając motywy uzasadniające drugi z zarzutów skarżący zauważył, iż zgodnie z art. 42 ust. 1 u.t.d. podmioty wykonujące na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej przewóz drogowy zobowiązane są do uiszczania opłat za przejazd pojazdu samochodowego po drogach krajowych. J. K. dokonał stosownej opłaty. Jak dalej stwierdził skarżący, przepis § 3 ust 1 rozporządzenia stanowi, iż uiszczenie opłaty następuje poprzez nabycie karty opłaty w jednostce upoważnionej do poboru opłat. Z przepisu tego wynika, iż uiszczenie opłaty jest równoznaczne nabyciu karty opłaty. Przepis ten nie stanowi więc podstawy do nałożenia kary za uiszczoną opłatę, lecz nie umieszczoną prawidłowo w pojeździe. Przepisy co prawda stanowią, iż nie jest dowodem uiszczenia opłaty odcinek kontrolny nieprzedziurkowany lub winieta nieprzedziurkowana bądź winieta nieumieszczona trwale wewnątrz pojazdu samochodowego, w prawym dolnym rogu przedniej szyby pojazdu. Powyższe nie daje jednak podstaw do wysuwania wniosków, iż nieumieszczenie w sposób prawidłowy winiety stanowi podstawę do nałożenia kary pieniężnej za nieuiszczenie opłaty. Sąd błędnie zastosował wykładnię powyższych przepisów, uznając, iż nieumieszczenie w sposób prawidłowy winiety jest równoznaczne z nieuiszczeniem opłaty, podczas gdy J. K. dopełnił obowiązku uiszczenia opłaty i nie może być karany za jej brak. Taki wniosek - zdaniem skarżącego - nasuwa się również po analizie l.p. 4.1 załącznika do u.t.d. (w skardze kasacyjnej błędnie powołano l.p. 1.4.1. załącznika). Jego treść nakazuje nałożenie kary w wysokości 3.000 zł za wykonywanie przewozu drogowego bez uiszczenia wymaganej opłaty za przejazd po drogach krajowych. Zapis ten również nie odwołuje się do sposobu umieszczenia winiety tylko samego faktu uiszczenia opłaty. W przedmiotowej sprawie J. K. uiścił opłatę i wyposażył w nią kierowcę pojazdu. Ten jednak nie umieścił jej w sposób wskazany w przepisach prawa. Nie można jednak w takich przypadkach interpretować przepisów rozszerzająco i karać przedsiębiorców za uiszczenie opłaty lecz nieumieszczenie w sposób prawidłowy winiety. Na poparcie swojego stanowiska skarżący powołał wyrok WSA w Warszawie z dnia 17 sierpnia 2006 r. (sygn. akt VI SA/Wa 1062/06) zgodnie z którym "nie należy stosować wykładni rozszerzającej przepisu prawa, jeżeli powadzi to do pogorszenia sytuacji prawnej obywatela lub przedsiębiorcy, a w szczególności gdy brak byłoby ku temu podstaw przy zastosowaniu gramatycznej wykładni przepisów prawa". Sąd i organy administracyjne naruszyły w tym przypadku zakaz stosowania wykładni rozszerzającej, albowiem poszerzyły sankcję zastosowania przepisów o nałożeniu kary pieniężnej za nieuiszczenie opłaty za przejazd, na brak prawidłowego umieszczenia dowodu uiszczenia opłaty. Dodatkowo skarżący powołał wyrok WSA w Białymstoku z dnia 25 lipca 2007 r. (sygn. akt II SA/Bk 276/07), wskazujący, że "brak winy podmiotów w stosunku, do których ma być zastosowana sankcja art. 92 ust. 1 u.t.d. może być przesłanką odstąpienia od zastosowania sankcji lub jej złagodzenia. Fakt ten musi wykazać podmiot, w stosunku do którego istniał normatywnie określony obowiązek określonego zachowania. Zasadą jest, że ujemne konsekwencje prawo wiąże z faktem obiektywnego naruszenia prawa, niezależnie od winy przedsiębiorcy, chociaż brak winy może mieć wpływ na zakres i samą odpowiedzialność. W związku z powyższym należy przedsiębiorcy umożliwić udowodnienie, że naruszenie prawa nie miało związku z jego działaniem lub zaniechaniem.". W ocenie skarżącego powyższe orzeczenie niewątpliwie ma zastosowanie do przedmiotowej sprawy, bowiem uiścił on opłatę zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz zaopatrzył kierowcę w dowód jej uiszczenia, którego jednak kierowca nie umieścił w sposób prawidłowy. J. K. nie powinien ponosić jednakże winy za czyny, za które nie odpowiada. Zdaniem autora skargi kasacyjnej, Sąd i organy administracyjne nie rozpatrzyły sprawy J. K. pod kątem winy i tym samym naruszyły przepisy prawa. Skarżący powołał również wyrok WSA w Warszawie z dnia 11 stycznia 2006 r. (sygn. akt VI SA/Wa 2005/05) w którym stwierdzono, iż "każde uchybienie wypełnienia karty drogowej należy oceniać indywidualnie, kierując się wskazówką, że celem przepisów jest pobranie opłaty drogowej za każdy przejazd. Jeżeli karta jest wypełniona nieprawidłowo, ale "skasowana" dla uiszczenia opłaty za konkretny przejazd, tzn. wypełniona w sposób uniemożliwiający jej powtórne użycie (dla innego pojazdu, w innym dniu itd.), uchybienie należy traktować łagodniej i karać wg uregulowań lp. 1.4.4. załącznika do ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym. Gdy zaś karta jest wypełniona wadliwie w sposób, który umożliwia jej ponowne użycie lub nie pozwala na ustalenie, za który przejazd opłatę uiszczono, a więc ma na celu uniknięcie opłaty (np. brak numeru pojazdu, całkowity brak daty), a także, gdy karta została wypełniona po rozpoczęciu przejazdu, należy uznać, że opłata nie została uiszczona i karać za jej brak.". Podobne stanowisko zajęto w wyrokach WSA w Warszawie: z dnia 20 grudnia 2005 r. (sygn. akt VI SA/Wa 1610/05); z dnia 25 października 2005 r. (sygn. akt VI SA/Wa 932/05); z dnia 7 lipca 2005 r. (sygn. akt VI SA/Wa 263/05). Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie ma uzasadnionych podstaw. Na wstępie należy zauważyć, iż na podstawie art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje konkretną sprawę w granicach zarzutów skargi kasacyjnej, biorąc jednakże z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny zostały wymienione w § 2 powołanego artykułu. W związku z powyższym Sąd stwierdza, iż w niniejszej sprawie nie występuje żadna z okoliczności stanowiących o nieważności postępowania sądowego przeprowadzonego w pierwszej instancji przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie. Jak z kolei wskazuje analiza skargi kasacyjnej, sformułowano w niej wyłącznie zarzuty naruszenia prawa materialnego, co oznacza, iż oceniając wyrok WSA, Naczelny Sąd Administracyjny związany jest stanem faktycznym i ustaleniami poczynionymi w pierwszej instancji. Oceniając zatem pierwszy z postawionych zarzutów (dotyczący niezasadnego ukarania karą pieniężną za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji), wskazać należy, iż jest on nietrafny. Przede wszystkim chybione są uwagi skarżącego, co do wadliwej oceny stanu faktycznego, który miał zdaniem WSA uzasadniać nałożenie wspomnianej kary. Pomijając fakt, iż w skardze kasacyjnej stan faktyczny nie został w ogóle zakwestionowany, NSA podkreśla, iż z okoliczności sprawy, w szczególności z zeznań kierowcy pojazdu składanych bezpośrednio po zatrzymaniu do kontroli, w sposób jednoznaczny wynikało, iż świadczył on usługi na rzecz skarżącego na podstawie cywilnoprawnej umowy zlecenia, nie zaś stosunku pracy. Późniejsze przedłożenie dowodów mających w istocie świadczyć o pracowniczym węźle prawnym łączącym skarżącego z kierowcą nie mogło - na tle wcześniej ustalonych okoliczności - skutkować nienałożeniem kary. Zarówno WSA jak i organy prawidłowo zdyskwalifikowały wyjaśnienia skarżącego, co do daty powstania i rodzaju stosunku prawnego łączącego go z kierowcą, traktując je jako przyjętą na potrzeby sprawy linię obrony. Dodać także należy, iż daty oraz tytuły dokonanych przez skarżącego zgłoszeń kierowcy do ubezpieczenia społecznego, wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej, potwierdzają zasadność stanowiska przyjętego w sprawie przez organy i WSA. Podkreślenia wymaga, iż organy oraz Sąd pierwszej instancji prawidłowo odmówiły wiary stanowisku skarżącego oraz przedłożonej przez niego kopii umowy o pracę zawartej z kierowcą, z uwagi na zachodzącą pomiędzy tymi "dowodami" sprzeczność. Ze znajdującej się w aktach administracyjnych umowy o pracę (k. 21) wynika, iż zawarto ją w S. w dniu 1 lipca 2008 r. (prawy górny róg druku umowy) oraz że praca rozpocząć się miała od dnia 1 lipca 2008 r. (pkt 2 umowy). Jednakowoż zamieszczone na umowie data i podpis kierowcy wskazują, iż umowa została podpisana w dniu 30 czerwca 2008 r., a więc przed datą widniejącą jako data jej zawarcia. Zestawiając to z kolei z konsekwentnym stanowiskiem skarżącego zawartym w odwołaniu, skardze i skardze kasacyjnej, w których wskazywane jest, iż umowa zawarta została w formie ustnej (a więc nie nadano jej formy pisemnej), a pracownika dopuszczono do wykonywania pracy, należało dojść do przekonania, iż przedłożona organom umowa (opatrzona datą dzienną 1 lipca 2008 r.) nie koresponduje z wyrażanym przez skarżącego stanowiskiem i stanowi wspomnianą już formę obrony przed grożącą karą pieniężną. Zauważyć przy tym należy, iż stosownie do treści art. 29 § 2 Kodeksu pracy, jeżeli umowa o pracę nie została zawarta na piśmie, pracodawca powinien, najpóźniej w dniu rozpoczęcia pracy przez pracownika, potwierdzić na piśmie ustalenia co do stron umowy, rodzaju umowy oraz jej warunków (jest to jednostronne oświadczenie wiedzy pracodawcy). W niniejszej natomiast sprawie skarżący z jednej strony twierdzi, iż zawarł umowę ustną (nie przedkłada jednak pisma potwierdzającego warunki pracy - zaniedbanie w tym zakresie stanowi wykroczenie przeciwko prawom pracownika vide art. 281 pkt 2 Kodeksu pracy), z drugiej zaś strony przedkłada kopię zawartej na piśmie umowy. Takie działania skarżącego jednoznacznie dyskwalifikują prezentowaną przez niego wersję wydarzeń i deprecjonują całkowicie przedstawiane przez niego dowody. Jednocześnie NSA dostrzega uwagi skarżącego, w których powołuje on zawarte w Kodeksie pracy instytucje prawne (m.in. dopuszczenie do pracy, umowa w formie ustnej), które w jego przekonaniu mają świadczyć o pracowniczym, a nie cywilnoprawnym charakterze zatrudnienia kierowcy. Uwagi te nie są jednak zasadne już chociażby ze względu na wspomniany wyżej brak koherencji pomiędzy dowodami przedkładanymi przez stronę, a jej twierdzeniami. Nadto, skarżący zapomina, iż instytucje prawa pracy stanowią gwarancje dla z natury rzeczy słabszej strony stosunku prawnego jakim jest zatrudnienie tj. pracownika. Przenoszenie ich w prosty sposób na grunt innej gałęzi prawa (np. prawa administracyjnego regulowanego m.in. ustawą o transporcie drogowym), nie może być uznane za działanie prawidłowe. NSA nie wyłącza oczywiście możliwości skutecznego powołania się w konkretnej sprawie na pewne uniwersalne zasady prawa pracy np. w celu udowodnienia, że dany kierowca rzeczywiście zatrudniony był na podstawie umowy o pracę dopuszczalne jest wykazanie, iż zawarto z nim ustną umowę, dopuszczono do pracy i w ten sposób nawiązano stosunek pracy. Podkreślić jednakowoż należy, iż oceny takiego stanowiska strony należy każdorazowo dokonywać w ścisłym powiązaniu z okolicznościami faktycznymi sprawy. Generalne i niczym nieograniczone umożliwienie powołania się przez przedsiębiorcę dokonującego przewozu towarów (według jego oświadczenia na potrzeby własne) na okoliczność, iż kierowca skontrolowanego pojazdu jest zatrudniony na podstawie ustnej umowy o pracę, dawałoby po pierwsze pole do nadużycia i obejścia przepisów prawa (szczególnie art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym), po drugie zaś czyniłoby iluzorycznym pojęcie niezarobkowego przewozu drogowego - przewozu na potrzeby własne, o którym mowa w wymienionym już art. 4 pkt 4 lit. a) u.t.d. Dopuszczenie stanowiska prezentowanego przez skarżącego i oderwanie badania twierdzeń strony od okoliczności sprawy skutkowałoby tym, iż w sytuacji kontroli legalności poruszania się danego pojazdu po drodze, przedsiębiorca, niezależnie od węzła prawnego wiążącego go z kierującym, mógłby powołać się na zawarcie ustnej umowy o pracę, bez potrzeby wykazywania okoliczności usprawiedliwiających takie działanie. W ocenie NSA, na przedsiębiorcy chcącym wykonywać przewóz na potrzeby własne, spoczywa szczególny obowiązek na tyle wcześniejszego i prawidłowego zapewnienia przejrzystości okoliczności świadczących o spełnianiu wymogów do wykonywania określonego rodzaju transportu, aby w razie ewentualnej kontroli nie powstała jakakolwiek wątpliwość w tym zakresie. Należyta staranność w tej sytuacji wymagałaby np. niezwłocznego zgłoszenia pracownika do ubezpieczenia społecznego, czego pomimo upływu ponad 2 tygodni od sugerowanego zawarcia umowy (1 lipca 2008 r.), a datą przejazdu (15 lipca 2008 r.) skarżący nie uczynił. Choć powyższa okoliczność sama w sobie może jeszcze nieprzesądzać o łączącym kierowcę z przedsiębiorcą węźle prawnym, to jednak w niniejszej sprawie, zestawienie jej z innymi istotnymi ustaleniami organów, wskazuje na zasadność nałożonej kary. Tym samym, z uwagi na fakt, iż w niniejszej sprawie transport prowadzony był przez osobę niezwiązaną w chwili kontroli pracowniczym węzłem prawnym, zasadnie niezakwalifikowano go jako przewozu na potrzeby własne. Prawidłowo również wymierzono karę pieniężną za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. Odnosząc się do drugiego z zarzutów NSA zauważa, iż również on jest niezasadny. Skarżący wskazuje, iż przepis § 3 ust 1 rozporządzenia stanowi, że uiszczenie opłaty następuje poprzez nabycie karty opłaty w jednostce upoważnionej do poboru opłat, a zatem jego zdaniem nabycie samej karty jest równoznaczne z uiszczeniem opłaty. Jak wskazuje autor skargi kasacyjnej, powołany przepis nie stanowi podstawy do nałożenia kary za uiszczoną opłatę, lecz nieumieszczoną prawidłowo w pojeździe winietę. Na tle tak sformułowanego zarzutu NSA zauważa, iż błędny jest tok rozumowania skarżącego, który wiąże uiszczenie opłaty za przejazd z samym tylko zakupem karty. Dodatkowo granice tak sformułowanego zarzutu skargi kasacyjnej wiążą NSA, niepozwalając na szczegółowe odniesienie się do kwestii uiszczenia opłaty za przejazd w realiach niniejszej sprawy. W pewnym uproszczeniu należy zauważyć, iż skarżący zarzuca, że uiścił opłatę, albowiem nabył kartę dobową, jednakże nieumieścił jej w pojeździe. Takie podejście jest jednak nieprawidłowe. Nie można mówić o skutecznym uiszczeniu opłaty za przejazd już w chwili zakupu "czystej" karty w jednostce uprawnionej do prowadzenia jej sprzedaży. Skuteczne powołanie się na jej uiszczenie powiązane jest z obowiązkiem właściwego postępowania z kartą. Okoliczności tych jednak nie obejmuje zarzut skargi kasacyjnej, przez co NSA nie może się do nich odnieść. Reasumując, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku. O kosztach postępowania kasacyjnego rozstrzygnięto zgodnie z art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 2 pkt 2 lit. b rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło