II OSK 24/10
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2010-03-23
Skład orzekający: Roman Hauser, Andrzej Jurkiewicz, Jerzy Stankowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchwała rady gminy w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, która dopuszcza możliwość prowadzenia eksploatacji górniczej na terenach zabudowanych budynkami mieszkalnymi, narusza prawo, w szczególności poprzez naruszenie procedury planistycznej i interesów prawnych mieszkańców?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo stwierdził nieważność części uchwały dotyczącej planowanego terenu górniczego. Sąd pierwszej instancji zasadnie uznał, że Rada Miasta przekroczyła swoje kompetencje, wprowadzając zapisy dotyczące planowanego terenu górniczego, który nie został jeszcze ustanowiony na podstawie koncesji, naruszając tym przepisy Prawa geologicznego i górniczego oraz ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Sąd uznał również, że naruszenie interesu prawnego mieszkańców nastąpiło poprzez dopuszczenie w planie możliwości działań godzących w ich prawo własności, nawet jeśli faktyczne szkody nastąpią w przyszłości.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi na uchwałę Rady Miasta w J.Z. w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, która dopuszczała eksploatację górniczą na terenach objętych planem. Skarżący, będący właścicielami nieruchomości na tym terenie, zarzucili naruszenie przepisów dotyczących procedury planistycznej, w tym brak publicznej dyskusji i zatajenie informacji o planowanej eksploatacji. Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził nieważność części uchwały dotyczącej planowanego terenu górniczego. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną od tego wyroku.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Roman Hauser Sędziowie sędzia NSA Andrzej Jurkiewicz /spr./ sędzia del. NSA Jerzy Stankowski Protokolant Marcin Sikorski po rozpoznaniu w dniu 23 marca 2010 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej P.W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 10 sierpnia 2009 r. sygn. akt II SA/Gl 18/09 w sprawie ze skarg P.W., B.M., B.T., G.K., J.K., A.O., K.O. na uchwałę Rady Miasta w J.Z. z dnia [...] marca 2007 r. nr [...] w przedmiocie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od Pr. W. na rzecz Gminy J.Z. kwotę 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z dnia 10 sierpnia 2009r., sygn. akt II SA/Gl 18/09, po rozpoznaniu skargi P.W., B.M., B.T., G.K., J.K., A.O., K.O. na uchwałę Rady Miasta w J.Z. z dnia [...] marca 2007r. nr [...] w przedmiocie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego stwierdził nieważność części zaskarżonej uchwały, a to jej § 14 ust. 2 pkt 2 w zakresie słów "oraz w obrębie planowanego terenu górniczego" i "zasady prowadzenia przyszłej eksploatacji regulowane będą przepisami odrębnymi i koncesją;" wraz z odpowiadającym pierwszemu z tych stwierdzeń fragmentem załącznika nr 1 stanowiącego rysunek planu, w pozostałej części skargę oddalił.
Wyrok został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy.
Rada Miasta J.Z. w dniu [...] marca 2007r. podjęła uchwałę Nr [...] w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego fragmentu jednostki R. o symbolu roboczym R [...] w J.Z. Na uchwałę tę w oparciu o art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990r. o samorządzie gminnym ( Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591 ze zm. - dalej u.s.g.) skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach wnieśli: B.M., B.T. zastępowany przez matkę E.T., A. i K. O., P. W. oraz G. i J. K. Skargi te praktycznie były jednobrzmiące, a różniły się jedynie wskazaniami dotyczącymi określenia miejsca położenia nieruchomości gruntowych w obszarze objętym planowaną uchwałą, których skarżący są właścicielami bądź współwłaścicielami. Wszystkie te nieruchomości, poza działką B.T. i jedną z działek P.W., zostały zabudowane budynkami mieszkalnymi. Skarżący domagali się stwierdzenia niezgodności z prawem całości opisanej na wstępie uchwały bądź jej części dopuszczającej na terenie objętym planem eksploatację górniczą do IV kategorii szkód. Zarzucili naruszenie zaskarżoną uchwalą art. 11 pkt 10 ustawy z dnia 27 marca 2003r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. Nr 80, poz. 717 ze zm. - dalej u.p.z.p.) poprzez jej przyjęcie bez przeprowadzenia publicznej dyskusji dotyczącej możliwości prowadzenia eksploatacji górniczej na części terenów objętych planem. Wskazali ponadto na naruszenie przez czworo radnych Rady Miasta J.Z. przepisów art. 23 ust. 1, art. 23a u.s.g. w związku z niepoinformowaniem przez nich mieszkańców R. i C. o umieszczeniu w Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego wskazań dotyczących możliwości prowadzenia na obszarze tego sołectwa eksploatacji górniczej. Wreszcie zdaniem skarżących zaskarżona uchwała została podjęta także z naruszeniem art. 25a u.s.g. poprzez dopuszczenie do głosowania nad jej przyjęciem sześciu radnych zatrudnionych w J. Spółce Węglowej S.A. w J.Z. oraz jednego radnego zatrudnionego w firmie zależnej w 100% od J. Spółki Węglowej S.A. W ocenie skarżących wskazani radni nie powinni głosować za przyjęciem zaskarżonej uchwały z racji ich zatrudnienia byli bowiem bezpośrednio zainteresowani dopuszczeniem do prowadzenia eksploatacji górniczej na terenie objętym planem.
W obszernym uzasadnieniu skarg wskazano, że tereny C. i R. objęte planami miejscowymi przyjętymi uchwałami Rady Miasta J.Z. z dnia [...] kwietnia 2007r. (fragmentu dzielnicy R. oznaczonego symbolem roboczym R 88 dotyczyła zaskarżona uchwała Nr [...] - przyp. Sąd) stały się w ostatnich 10 latach obszarami szybko rozwijającego się budownictwa mieszkaniowego jednorodzinnego. Osoby ubiegające się o pozwolenie na budowę zapewniano jednocześnie, że na obszarze tej dzielnicy miasta nie będzie prowadzona eksploatacja górnicza i w związku z tym część nowo wybudowanych tam domów nie posiada stosownych zabezpieczeń przed szkodami górniczymi. Obszar dzielnicy R. – C. cechuje się urokliwym krajobrazem oraz niemal górskim ukształtowaniem terenu. Na jej terenie powstały także stawy rybne oraz kwitnie rolnictwo. Przyjęte uchwały w sprawie planów miejscowych poprzez dopuszczenie eksploatacji górniczej metodą na zawał doprowadzą zaś do degradacji środowiska naturalnego, szkód w substancji budowlanej oraz szkód niematerialnych polegających na oddziaływaniu na psychikę mieszkańców tych dzielnic. Rozwijając postawione zarzuty naruszenia prawa skarżący podnieśli, że kwestionowana uchwała została podjęta bez zorganizowania przez Prezydenta Miasta publicznej dyskusji dotyczącej ustaleń planu, a w toku procedury planistycznej zatajono wręcz kwestie dotyczące poszerzenia pól eksploatacyjnych J. Spółki Węglowej S.A. Dopiero w 2008r. społeczność R. i C. dowiedziała się od mieszkańców sąsiedniej gminy Pielgrzymowice o podjęciu uchwał zmieniających plan miejscowy i dopuszczających eksploatację górniczą na terenach tej dzielnicy. W tym też czasie wyłożony został przez J. ą Spółkę Węglową S.A. "Raport oddziaływania na środowisko przedsięwzięcia pt. udostępnienie i przemysłowe zagospodarowanie zasobów w obrębie złoża B.-D. 2 - Zachód na etapie uzyskania koncesji". Skarżący wskazali, że tytuł wyłożonego dokumentu jest także mylący bowiem nikt z mieszkańców dzielnicy nie był w stanie skojarzyć, że złoże to zalega na terenie R. - C. O planowanej eksploatacji górniczej na terenie wskazanej dzielnicy nie poinformowała mieszkańców także sołtys R. będąca jednocześnie radną Rady Miasta mimo, że statut sołectwa nakładał na nią obowiązek zorganizowania Zebrania Wiejskiego, które było uprawnione do podjęcia uchwały w sprawie zmiany planu miejscowego. W ocenie skarżących już tylko te okoliczności wskazują na konieczność uchylenia zaskarżonej uchwały. W ocenie skarżących dowodem świadczącym o braku przeprowadzenia publicznej dyskusji na temat możliwości prowadzenia na terenie R. i C. eksploatacji węgla świadczy 507 zarzutów wniesionych przez mieszkańców tego sołectwa do raportu oddziaływania na środowisko przedłożonego przez J. Spółkę Węglową S.A. W związku z tym ostatnim postępowaniem mieszkańcy domagali się przeprowadzenia przez Sąd dowodu z procedury zakończonej wydaniem decyzji z dnia [...] października 2008r. nr [...] mającej potwierdzić w jaki sposób mieszkańcy sołectwa byli informowani o treści nowego planu zagospodarowania przestrzennego. W ocenie skarżących szczególny obowiązek poinformowania społeczności lokalnej o przewidzianej w planie zamierzonej eksploatacji górniczej obciążał czworo radnych pochodzący z terenów R. i C., który nie wywiązali się z tego obowiązku, czym naruszyli normy wynikające z art. 23 i art. 23a u.s.g. W innym miejscu uzasadnienia skargi wskazali, że gdyby zostało zorganizowane zebranie sołeckie dotyczące możliwości eksploatacji górniczej na terenie R. i C. to z całą pewnością podjęta by została na nim uchwała o braku zgody na takie działania. Świadczy o tym powszechny sprzeciw zgłoszony w trakcie postępowania koncesyjnego oraz sprzeciw związany z projektem budowy nowego szybu projektowanej kopalni "Z. – B.".
Rozwijając zarzut naruszenia art. 25a u.s.g. skarżący wskazali, że zaskarżona uchwała umożliwiając przyszłą eksploatację złóż węgla na terenie R. – C. dotyczy interesu prawnego radnych zatrudnionych w J. Spółce Węglowej S.A. bądź w Spółce od niej zależnej. Jest ona bowiem korzystna dla tego podmiotu gospodarczego nie bierze natomiast pod uwagę interesów społeczności lokalnej, a także interesów innych mieszkańców miasta dla których tereny te stanowią miejsca rekreacji i wycieczek rowerowych. Radni związani stosunkiem pracy z J. Spółką Węglową S.A. są uzależnieni materialnie od tego przedsiębiorstwa i w sposób oczywisty zainteresowani możliwościami rozszerzenia jego działalności. Odnosząc się do stanowiska Prezydenta Miasta J.Z., dowodzącego braku istnienia obowiązku wyłączenia od głosowania nad uchwałą radnych zatrudnionych w J. Spółce Węglowej S.A. i wskazującego, że uchwała zatwierdzająca plan miejscowy nie została zakwestionowana przez Wojewodę Śląskiego skarżący zauważyli, iż Wojewoda był także przed powołaniem go na ten urząd pracownikiem J. Spółki Węglowej S.A. W związku z podniesionym przez Prezydenta Miasta argumentem, że zaskarżona uchwała dotyczyła także wielu innych kwestii skarżący zauważyli, iż domagają się rozważenia przez Sąd również możliwości uchylenia zaskarżonej uchwały tylko w części dotyczącej dopuszczenia do eksploatacji górniczej na przedmiotowym terenie. Skarżący wnieśli także przeprowadzenia dowodu z protokołu sesji Rady Miasta, na której podjęto zaskarżoną uchwałę na okoliczność, że najważniejszą kwestią związaną z uchwaleniem planu miejscowego była sprawa eksploatacji węgla czego, w ich ocenie, dowodzi zaprotokołowana wypowiedź Prezydenta Miasta.
Wykazując swój interes prawny w domaganiu się stwierdzenia nieważności zaskarżonej uchwały skarżący obok wskazania, że są właścicielami nieruchomości znajdujących się na terenie objętym uchwalonym planem podali także, że dopuszczenie do eksploatacji górniczej na tym obszarze doprowadzi do spadku wartości ich nieruchomości, a także zmiany reżimu prawnego chroniącego ich prawo własności wynikającego z zapisów ustawy z dnia 4 lutego 1994r. Prawo geologiczne i górnicze (Dz. U. z 2005r. Nr 228, poz. 1947 ze zm.). Przepisy tej ostatniej ustawy w odróżnieniu od Kodeksu cywilnego nie przewidują bowiem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w związku ze stresem związanym z koniecznością życia w niepewności dotyczącej tego czy i jakie szkody w mieniu spowoduje eksploatacja górnicza. Wejście w życie planu spowodowało także spadek zainteresowania zakupem nieruchomości znajdujących się na obszarze objętym planem. Skarżący zakwestionowali wreszcie argumentację Prezydenta Miasta o zabezpieczeniu mieszkańców R. i C. przed spadkiem wartości ich nieruchomości w drodze umowy zawartej przez miasto J. Z. z J. Spółką Węglową S.A. Zgodnie z tą umową J. Spółka Węglowa S.A. zobowiązała się do pokrycia strat poniesionych przez miasto z tytułu wypłat odszkodowań związanych ze spadkiem wartości nieruchomości. Obowiązek wypłaty odszkodowania nakładają jednak na gminę przepisy art. 36 ust. 1 i ust. 3 u.p.z.p., a zatem wspomnianą umową nie zostały zabezpieczone interesy mieszkańców R. i C. lecz interes miasta. Największy spadek wartości nieruchomości będzie miał miejsce jednak dopiero w 2017r., kiedy planowane jest rozpoczęcie eksploatacji górniczej na terenie objętym planem, gdy tymczasem mieszkańcy mogą ubiegać się o odszkodowanie z tytułu spadku wartości nieruchomości w związku z uchwaleniem planu tylko w ciągu 5 lat od jego uchwalenia. W tej sytuacji przysługiwać im będą tylko roszczenia odszkodowawcze oparte na przepisach Prawa górniczego i geologicznego. Właściciele nieruchomości położonych w granicach obszaru górniczego w związku ze spadkiem ich wartości utracą także częściowo zdolność kredytową, co ograniczy ich możliwości inwestycyjne.
Skarżący poddali wreszcie w wątpliwość opłacalność ekonomiczną eksploatacji złóż węgla zalegających na poziomie 1200 - 1300 m pod ziemią i związaną z tym groźbę upadłości J. Spółki Węglowej S.A.
W odpowiedzi na skargi Prezydent Miasta J.Z. wniósł o ich oddalenie. Wskazał, że postępowanie w sprawie uchwalenia planu miejscowego dla fragmentu jednostki R. o symbolu roboczym R 88 prowadzone było zgodnie z przepisami u.p.z.p. w oparciu o stosowną uchwałę z maja 2005r. oraz w zgodzie ze Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta przyjętego uchwałą z dnia 24 lutego 2005r. Nr [...]. Poprzednio obowiązujący plan miejscowy wygasł zaś z mocy prawa z dniem 31 grudnia 2002r. Odnosząc się do zarzutów skarg Prezydent Miasta podał, że procedura planistyczna była zgodna z art. 17 u.p.z.p. W szczególności w sposób wymagany przepisem art. 17 pkt 1 u.p.z.p. ogłoszono o podjęciu uchwały w sprawie przystąpienia do sporządzenia przedmiotowego planu oraz poinformowano o możliwości składania wniosków do tego planu. Ogłoszenia takie ukazały się w miejscowej prasie oraz poprzez obwieszczenia m.in. w siedzibach rad sołeckich, a także odczytane zostały podczas mszy niedzielnych w kościołach katolickich oraz kościele ewangelicko-augsburskim w J.Z. Po uzyskaniu wszystkich wymaganych uzgodnień projekt planu wyłożono w siedzibie Urzędu Miasta. do publicznego wglądu w dniach od 3 do 31 stycznia 2007r. O terminie wyłożenia projektu planu ogłoszono w grudniu 2007r. poprzez obwieszczenia (w tym w siedzibach rad sołeckich), informacje w prasie lokalnej oraz ogłoszenia w kościołach. Projekt planu łącznie z obszernym uzasadnieniem był dostępny także w Biuletynie Informacji Publicznej. Publiczna dyskusja nad przyjętymi w projekcie rozwiązaniami odbyła się w Urzędzie Miasta J.Z. w dniu 30 stycznia 2007r. Z dyskusji tej został sporządzony protokół wraz z listą obecności. Uczestniczyło w niej jednak tylko 6 osób. Z projektem planu dla dzielnicy R. –C. zapoznało się z kolei 150 osób oraz złożono do niego 39 uwag. Żadna ze zgłoszonych uwag nie dotyczyła jednak tematyki nowego terenu górniczego. Projekt uchwały był przedmiotem obrad wszystkich 9 komisji branżowych Rady Miasta i wszystkie komisje zaopiniowały go pozytywnie. Nieprawdziwy jest zarzut, aby Wojewoda Śląski, który kontrolował zgodność z prawem podjętej uchwały w sprawie planu miejscowego był w przeszłości pracownikiem J. Spółki Węglowej S.A. W świetle przedstawionych informacji za pozbawiony podstaw uznano zarzut skierowany przeciwko Prezydentowi Miasta oraz sołtysowi R. dotyczący niezorgnizowania zebrania wiejskiego jako formy dyskusji nad planem miejscowym. Za nietrafny uznano także zarzut zatajenia przez Prezydenta Miasta części informacji zawartej w tekście i rysunku planu, a w szczególności dotyczącej dopuszczenia na obszarze objętym planem do eksploatacji górniczej.
Prezydent Miasta wskazał także, że interes prawny skarżących aktualnie nie został naruszony poprzez uchwalenie planu miejscowego dla jednostki R 88. Naruszenie tego interesu opatrzone jest bowiem warunkiem ziszczenia się szeregu zdarzeń przyszłych i niepewnych. Z samego ustanowienia obszaru i terenu górniczego nie da się wyprowadzić wniosku o naruszeniu interesu właścicieli nieruchomości położonych w obszarze objętym planem, gdyż złożone procedury inwestycyjne powodują, że mogliby oni odczuć wpływy eksploatacji górniczej dopiero po około 13 latach.
Zdaniem udzielającego odpowiedzi na skargę bezpodstawny jest także zarzut naruszenia w toku podejmowania zaskarżonej uchwały art. 23 ust. 1 i art. 23a u.s.g., albowiem żaden przepis u.p.z.p. nie obliguje radnych do uczestnictwa w procedurze planistycznej, a zatem treści podjętej uchwały nie można oceniać poprzez pryzmat działań bądź zaniechań radnych Rady Miasta. Przywołane przepisy u.s.g. nie są także opatrzone sankcją nieważności. Zdaniem Prezydenta Miasta nie doszło także do naruszenia normy wynikającej z art. 25a u.s.g. w związku z udziałem sześciu radnych zatrudnionych w J. Spółce Węglowej S.A. w głosowaniach nad zaskarżoną uchwałą w sprawie planu miejscowego. Utożsamianie pozostawania w stosunku pracy z interesem prawnym podmiotu, który może skorzystać z ustaleń planu jest zbyt daleko idące. Na etapie stanowienia planu dopuszczana była wyłącznie możliwość prowadzenia eksploatacji górniczej przez nieokreślony podmiot, który musi legitymować się koncesją na wydobywanie kopalin. W dacie uchwalania planu podmiot taki jeszcze nie istniał i nie legitymował się koncesją, brak więc przesłanek do dostrzegania jakiegokolwiek konfliktu interesu z tego tytułu, że radny biorący udział w głosowaniu pozostawał w stosunku pracy z podmiotem, który potencjalnie mógł aspirować do skorzystania z ustaleń planu. Ocenianie tego faktu przez pryzmat wiedzy o uzyskaniu koncesji w prawie dwa lata po przegłosowaniu uchwały nie może być uznany za poprawny. Z tytułu sprawowanego mandatu radni są zobowiązani ponadto do uczestnictwa w głosowaniach i przyjmowaniu uchwał. Uchylenie się przez nich od wzięcia udziału w głosowaniu w oparciu o stwierdzenie, że ich pracodawca może być stroną, która w przyszłości skorzysta z ustaleń planu nie jest zatem uzasadnione. Udział w głosowaniu nad zaskarżoną uchwałą wskazanych radnych nie miał zresztą wpływu na wynik głosowania. Uchwała została bowiem podjęta jednogłośnie. Prezydent Miasta wreszcie podał, że plan miejscowy rozstrzyga o szeregu problemach przestrzennych, a nie tylko o sprawach eksploatacji górniczej. Tym samym rozpatrywanie każdego z tych problemów w kategoriach wskazanych przez skarżących wykluczyłoby całą Radę Miasta z możliwości glosowania nad uchwałą planistyczną.
W piśmie procesowym z dnia 17 czerwca 2009r. pełnomocnik skarżących G. i J. K., B.M., B.T., A. i K. O. oraz P.W. zmodyfikował zarzuty podniesione w skargach zarzucając dodatkowo naruszenie zaskarżoną uchwałą art. 15 ust. 2 pkt 1, art. 17, art. 18 ust. 1, art. 19 u.p.z.p. oraz art. 140 k.c. domagając się na tej podstawie uchylenia w całości zaskarżonej uchwały. Uzasadniając podniesione zarzuty wskazał, że tylko pozornie działania Prezydenta Miasta J.Z. były zgodne z ustawową procedurą uchwalania planu miejscowego. W rzeczywistości zaś wprowadzono zmiany przeznaczenia terenów objętych planem z pominięciem udziału czynnika społecznego. W § 14 pkt 2 ( winno być ust. 2 pkt 2 - przyp. Sąd) zaskarżonej uchwały Rada Miasta wskazała, że obszar objęty planem z wyjątkiem fragmentu północno-zachodniego jest położony w granicach udokumentowanego złoża węgla kamiennego i metanu jako kopaliny towarzyszącej " B. –D. 1 Zachód" oraz w obrębie planowanego terenu i obszaru górniczego ( w przepisie tym nie ma mowy o obszarze lecz tylko o terenie górniczym - przyp. Sąd). Co więcej Rada zaznaczyła, że w granicach terenu i obszaru górniczego ustala się obowiązek prowadzenia działalności inwestycyjnej z uwzględnieniem informacji o przewidywanych czynnikach geologiczno-górniczych. Sformułowania te pojawiają się jednak dopiero w zaskarżonej uchwale natomiast wyłożony projekt miejscowego planu nie zawierał żadnych regulacji wskazujących, że jednostka R 88 położona jest w obrębie planowanego obszaru górniczego. Nie można w tej sytuacji zgodzić się z tezą, jakoby zmiana przeznaczenia zagospodarowania określonej jednostki została wprowadzona w wyniku uwzględnienia uwag składanych przez mieszkańców J.Z., skoro sama Rada Miasta stwierdziła, że żadna z uwag mieszkańców sołectwa nie dotyczyła nowego terenu górniczego. Dowodzi to także, że omawiana zmiana musiała zostać wprowadzona bezpośrednio do projektu uchwały przez Prezydenta Miasta z pominięciem procedury przewidzianej w u.p.z.p. W szczególności przepis art. 19 ust. 1 tej ustawy w sposób wyraźny nakłada na Prezydenta Miasta obowiązek ponowienia czynności przewidzianych w jej art. 17 w zakresie niezbędnym do dokonania tych zmian. Powołując się na poglądy doktryny pełnomocnik skarżących wskazał następnie, że błędy proceduralne popełnione przy uchwaleniu planu miejscowego mogą być zaś dla gminy dotkliwe, prowadząc do stwierdzenia nieważności uchwały w sprawie planu miejscowego całości lub części przez organ nadzoru lub sąd administracyjny. W oparciu o te oraz jeszcze inne argumenty pełnomocnik skarżących zarzucił, że Prezydent Miasta nie podjął żadnych działań mających na celu poinformowanie społeczności lokalnej o inkorporowanych zmianach ani nie zorganizował we wskazanym zakresie publicznej dyskusji przewidzianej art. 17 pkt 10 u.p.z.p. Uwagi zgłoszone do projektu planu zostały rozpatrzone w ciągu 26 dni (w okresie od 15 lutego do 13 marca 2007r.) i zdaniem skarżących jest to zdecydowanie zbyt krótki termin na ponowne przeprowadzenie wszystkich czynności określonych w art. 17 u.p.z.p., a w szczególności ponowne wyłożenie projektu planu i przeprowadzenie publicznej nad nim dyskusji. W przedmiotowej sprawie Rada Miasta uznała, że potrzeby miasta są ważniejsze niż interesy jego mieszkańców. Wskazała przy tym jedynie na argumenty ekonomiczne, które w ocenie skarżących nie mogą stanowić dostatecznego argumenty dokonania zmiany planu. Wreszcie zdaniem skarżących nie można zgodzić się ze stanowiskiem Rady dowodzącej braku naruszenia ich interesu prawnego. Wszystkim im przysługują bowiem prawa rzeczowe do nieruchomości położonych na obszarze objętym planem, co wykazali odpisami ksiąg wieczystych. Powołując się na art. 140 k.c. wskazali również, że zmiana planu miejscowego niewątpliwie prowadzi do ograniczenia korzystania z przysługującego im prawa własności nieruchomości. Naruszenie interesu prawnego ma także miejsce ich zdaniem w przypadku naruszenia norm proceduralnych, a przedmiotową uchwałą naruszone zostało uprawnienie skarżących wynikające z art. 18 u.p.z.p. Rada Miasta wprowadzając zaś zmiany do projektu z naruszeniem art. 19 cytowanej ustawy skutecznie uniemożliwiła im ustosunkowanie się do tych wprowadzonych zmian.
W odpowiedzi na to pismo pełnomocnik organu w piśmie z dnia 29 czerwca 2009r. podtrzymał dotychczasowe stanowisko Gminy. Wskazał w nim, że nietrafny jest zarzut opracowania planu z naruszeniem u.p.z.p. Pozbawione podstaw jest także wskazanie, że planowany nowy teren górniczy został wprowadzony do projektu planu w skutek uwag J. Spółki Węglowej S.A. Spełnienie wymogów proceduralnych określonych u.p.z.p. obrazuje zaś dokumentacja planistyczna przedłożona z odpowiedzią na skargę. Wynika z niej, że dochowano trybu uregulowanego przepisami art. 15, art. 17 i art. 18 u.p.z.p. W szczególności projekt planu dla jednostki R 88 opracowano w oparciu o zgromadzone wnioski, opinie i uzgodnienia, w tym zgłoszone przez JSW S.A. dotyczące planowanego terenu górniczego "B.- D. 1 Zachód". Podjęcie zaskarżonej uchwały nie wymagało powtórzenia procedury planistycznej wynikającej z art. 17 u.p.z.p., gdyż Rada Miasta nie stwierdziła konieczności wprowadzenia zmian w przedstawionym do uchwalenia projekcie planu, w tym także w wyniku uwzględnienia uwag do projektu planu. Tym samym bezpodstawny jest zarzut naruszenia art. 19 u.p.z.p. Także brzmienie § 14 ust. 2 pkt 2 i 3 uchwały wbrew twierdzeniom pełnomocnika skarżących w pełni odpowiada brzmieniu zapisów znajdujących się w projekcie planu wyłożonym do publicznego wglądu. Pełnomocnik Gminy wskazał także na treść znajdujących się w przekazanej Sądowi dokumentacji planistycznej pism Okręgowego Urzędu Górniczego w R. z dnia [...] listopada 2005r. oraz pisma J. Spółki Węglowej S.A. KWK " Z.", w których wskazuje się na starania podejmowane przez przedsiębiorcę górniczego zmierzające do uzyskania koncesji na wydobywanie kopalin na nowych terenach. Pisma te stanowiły "uwarunkowania górnicze oraz wytyczne do opracowania projektu planu" zgłoszone w oparciu o zawiadomienie wystosowane w trybie art. 17 pkt 2 u.p.z.p. Powyższe wnioski były już składane na etapie opracowywania studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta.
W kolejnym piśmie z dnia 13 lipca 2009r. pełnomocnik skarżących ponownie odniósł się do stanowiska Gminy dotyczącego braku po stronie skarżących legitymacji procesowej do zaskarżenia przedmiotowej uchwały rozszerzając argumentację przytoczoną we wcześniejszym piśmie z dnia 17 czerwca 2009r. Odnosząc się do zapisu § 14 ust. 2 pkt 1 uchwały (winno być pkt 2) podkreślił, że uchwała z dnia [...] czerwca 2007r. Nr [...] posługiwała się stwierdzeniem "w obrębie planowanego terenu i obszaru górniczego", natomiast w projekcie wyłożonym do publicznego wglądu była mowa jedynie o "planowanym terenie górniczym". Następnie powołując się na definicje legalne tych terminów zamieszczone w art. 6 pkt 8 i pkt 9 ustawy z dnia 4 lutego 1994r. Prawo geologiczne i górnicze ( Dz. U. 2005 r. Nr 228, poz. 1947 ze zm.) dowodził, że różnią się one zakresowo, przy czym termin "obszar górniczy" jest terminem szerszym niż termin "teren górniczy". W konsekwencji, zdaniem autora pisma, nie można zaakceptować stanowiska Gminy, że nie ma większej różnicy między sformułowaniami projektu planu wyłożonym do publicznego wglądu, a treścią uchwały Rady Miejskiej. Skutki prawne związane z ustanowieniem obszaru górniczego są bowiem daleko bardziej idące i ograniczające w stopniu większym przysługujące skarżącym prawo własności nieruchomości usytuowanych na obszarze jednostki R 88. Nabywając prawo własności tych nieruchomości skarżący byli świadomi, że dozna ono swoistego rodzaju ograniczeń wynikających z położenia parceli w granicach złoża węgla kamiennego i metanu "B. – D. 1 Zachód". Nigdy nie godzili się jednak na to, aby ich działki znajdowały się w centrum przestrzeni przeznaczonej do prowadzenia robót górniczych. Nie ulega wątpliwości, że ingerencja ruchu zakładu górniczego w prawo własności nieruchomości usytuowanych w obrębie obszaru górniczego jest kilkakrotnie większa niż w obrębie terenu górniczego. Tym samym całkowicie niezrozumiałym pozostają działania Rady Miasta, która pomijając obowiązek powtórnego przeprowadzenia postępowania na zasadzie art. 19 u.p.z.p. wprowadziła omawianą zmianę do projektu planu. Akceptacja uwag J. Spółki Węglowej S.A. KWK "Z." złożonych do projektu planu w dniu 14 lutego 2007r. wymagała zdaniem pełnomocnika skarżących ponownego przeprowadzenia czynności określonych w art. 17 w zw. z art. 19 u.p.z.p. W tej kwestii powołał się on na tezę wyroku WSA w Łodzi z dnia 20 grudnia 2007r., II SA/Łd 981/07, - LEX nr 365363.
W piśmie z dnia 21 lipca 2009r. Rada Miasta J.Z. podała, że nie kwestionuje prawa własności nieruchomości skarżących i ochrony tego prawa wynikającej z art. 140 k.c. Wskazała natomiast w oparciu o orzecznictwo NSA i WSA, że uprawnienie do złożenia skargi z art. 101 ust. 1 u.s.g. musi wynikać z normy prawa materialnego kształtującej sytuację prawną wnoszącego skargę i zaistnieć w dacie wnoszenia skargi, a nie w przyszłości. Skarga taka nie ma charakteru actio popularis przeto do jej wniesienia nie legitymuje jedynie stan zagrożenia naruszeniem, ani też sprzeczność z prawem zaskarżonej uchwały. Zdaniem organu skarżący nie wykazali naruszenia ich interesu prawnego uchwalą w sprawie planu miejscowego dla jednostki R 88, bowiem naruszenie takie zależy od zaistnienia szeregu zdarzeń przyszłych i niepewnych. W szczególności w sytuacji kryzysu ekonomicznego podjęcie eksploatacji nowych złóż stało się przedsięwzięciem niepewnym i opatrzonym dużym ryzykiem. Z samego zaś ustanowienia terenu górniczego na podstawie udokumentowanego złoża (obszaru górniczego) nie da się wywieść wniosku, co do naruszenia interesu prawnego skarżących. Niezrozumiałe dla Rady Miasta są także wywody pełnomocnika skarżących jakoby obszar górniczy był terytorialnie większy od terenu górniczego. Tymczasem z prostego doświadczenia życiowego wynika, że teren dotknięty szkodliwymi wpływami eksploatacji górniczej jest szerszy niż teren prowadzonych robót górniczych. Analiza rysunku planu, na którym fioletową pogrubioną linią oznaczono granice złoża i projektowanego obszaru górniczego i różową linią przerywaną granice projektowanego terenu górniczego Bzie - Dębina 1 Zachód dowodzi w sposób jednoznaczny, że przedmiotowy teren górniczy jest większy od obszaru górniczego. Przykładowo z koncesji wydanej dla J. Spółki Węglowej S.A. przez Ministra Środowiska Nr [...] z dnia [...] grudnia 2008r. wynika, że powierzchnia ustanowionego nią obszaru górniczego wynosi 10,36 km-, a powierzchnia terenu górniczego 13,36 km. Zdaniem Rady gołosłownym pozostaje także zarzut naruszenia norm proceduralnych Także powołany wyrok WSA w Łodzi II SA/Łd 981/07 został uchylony postanowieniem NSA z dnia 16 grudnia 2008r. ,sygn. akt II OSK 552/08, a wniesiona skarga odrzucona. Wreszcie Rada zauważyła, że deklaracja pełnomocnika skarżących odnosząca się do ich świadomości związanej z położeniem nieruchomości w granicach złoża węgla kamiennego i metanu jest rozbieżna z treścią osobiście sporządzonych skarg, w których zarzucali oni władzom samorządowym zbyt małe rozpropagowanie i upublicznienie tych kwestii.
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznając skargi uznał, iż w przedmiotowej sprawie w pierwszym rzędzie należało rozważyć dopuszczalność skarg wniesionych w trybie i na zasadach określonych w art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym. Zgodnie z tym przepisem każdy czyj interes prawny lub uprawnienie zostały naruszone uchwałą lub zarządzeniem podjętymi przez organ gminy w sprawie z zakresu administracji publicznej, może - po bezskutecznym wezwaniu do usunięcia naruszenia - zaskarżyć uchwałę do sądu administracyjnego. Zaskarżona uchwała stanowiąca stosownie do art. 14 ust. 8 u.p.z.p. akt prawa miejscowego została podjęta w oparciu o przepisy art. 7 ust. 1 pkt 1 i art. 18 ust. 2 pkt 5 u.s.g. oraz art. 20 ust. 1 u.p.z.p., a zatem nie ulega wątpliwości, że dotyczy ona sprawy z zakresu administracji publicznej. Skarżący przed wniesieniem skargi wezwali Radę Miasta do usunięcia naruszenia prawa. W odpowiedzi na to wezwanie uzyskali w terminie określonym w przepisach kodeksu administracyjnego (mających zastosowanie w sprawie w oparciu o przepis art. 101 ust. 3 u.s.g.) odpowiedź pisemną udzieloną im przez Prezydenta Miasta J.Z.. Wreszcie wszystkie skargi zostały wniesione w terminie określonym w art. 53 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.- dalej zwanej p.p.s.a.). Wobec powyższego skoro skargi te spełniają także inne wymogi formalne określone przepisami p.p.s.a. należało w ocenie Sądu uznać ich dopuszczalność.
W ocenie Sądu na uwzględnienie nie zasługuje, zajęte w odpowiedziach na skargi podpisanych przez Prezydenta Miasta J.Z., jak i pismach pełnomocnika Rady Miasta stanowisko, poddające w wątpliwość legitymację skarżących do wniesienia skarg. Zgodnie z powołanym na wstępie rozważań art. 101 ust. 1 u.s.g. aby skutecznie wnieść skargę skarżący musi wykazać się nie tylko interesem prawnym lecz także naruszeniem tego interesu prawnego lub uprawnienia zaskarżoną uchwałą. Stanowisko skarżących dotyczące naruszenia ich interesu prawnego zostało oparte na stwierdzeniu, że naruszenie takie powodują zapisy zamieszczone w § 14 tekstu planu dotyczące utworzenia planowanego terenu górniczego. Zdaniem przedstawicieli Gminy kwestionowane ustalenia powodują jednak tylko zagrożenie naruszenia interesów prawnych skarżących jako właścicieli nieruchomości położonych w obszarze objętym planem. Do naruszenia tych interesów bowiem jeszcze nie doszło, gdyż dopiero po upływie kilkunastu lat skarżący mogą odczuć wpływ eksploatacji górniczej na ich nieruchomości, a dodatkowo do takiej eksploatacji może w ogóle nie dojść z uwagi na kryzys gospodarczy. Takiego stanowiska Gminy J.Z. jak podkreślił Sąd nie można zaakceptować. Nie ulega wątpliwości, że w sytuacji gdy przepisy planu miejscowego dopuszczają choćby możliwość podejmowania działań godzących w wykonywanie przysługującego skarżącym prawa własności nieruchomości położonych w obszarze objętym planem to, przepisy te naruszają sferę interesu prawnego tych podmiotów. Akceptacja odmiennego stanowiska prowadziłaby przykładowo do kwestionowania naruszenia interesu prawnego właścicieli zabudowanych nieruchomości sąsiadujących bezpośrednio z terenami przeznaczonymi w planie pod budowę wysypiska śmieci z uwagi na okoliczność, że realizacja tego wysypiska jest dopiero planowana w nieokreślonej przyszłości. Omawiany pogląd Gminy w sposób nieuprawniony odwołuje się, do poglądów ugruntowanych w orzecznictwie sądów administracyjnych wskazujących, że o naruszeniu interesu prawnego jakiegoś podmiotu nie można mówić w przypadkach, gdy podmiot ten zamierza dopiero podjąć działalność na terenie objętym planem (por. m.in. wyrok NSA z dnia 10 stycznia 2008r., II OSK 1335/07 LEX nr 46335), czy też dopiero spodziewa się, że będzie właścicielem nieruchomości objętych ustaleniami planu (por. wyrok NSA z 3 kwietnia 2008r., II OSK 85/08, LEX nr 470936). Jednakże jak zaznaczono przytoczone tezy wyroków NSA nie mogą znaleźć jednak zastosowania w przedmiotowym postępowaniu, bowiem wprowadzenie do planu miejscowego kwestionowanych przez skarżących zapisów z całą pewnością ingeruje w przysługujące im prawo własności nieruchomości położonych w obszarze, do których odnoszą się te zapisy, a tym samym naruszają one ich interes prawny.
Wprowadzone przepisami planu miejscowego ograniczenia w korzystaniu przez właścicieli nieruchomości z przysługującego im prawa własności nie mogą naruszać istoty tego prawa podmiotowego. Zgodnie ze stanowiskiem Trybunału Konstytucyjnego zajętym w jednym z jego wyroków ocena każdego konkretnego unormowania ingerującego w prawo własności musi być dokonywana na tle wszystkich ograniczeń już istniejących. Tym samym dopiero, jeżeli "zakres ograniczeń prawa własności przybierze taki rozmiar, że niwecząc podstawowe składniki prawa własności, wydrąży je z rzeczywistej treści i przekształci w pozór tego prawa, to naruszona zostanie podstawowa treść (-istota-) prawa własności, a to jest konstytucyjnie niedopuszczalne" (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 12 stycznia 2000r., P. 11/98, OTK 2000, nr 1, poz. 3). Zdaniem Sądu dopuszczenie do eksploatacji górniczej na terenie objętym planem miejscowym nie narusza w szczególności istoty prawa własności nieruchomości. Nie oznacza to jednak pozbawienia właścicieli nieruchomości położonych na terenach objętych planem możliwości domagania się skontrolowania przez Sąd zgodności z prawem tego rodzaju zapisów planu.
Wskazano równocześnie, że samo wykazanie przez wnoszących skargę w trybie art. 101 u.s.g. naruszenia zaskarżonym aktem ich interesu prawnego nie stanowi wystarczającej przesłanki do stwierdzenia nieważności tego aktu, czy stwierdzenia wydania go z naruszeniem przepisów prawa. Przesłankę taką stanowi bowiem dopiero stwierdzenie, że do naruszenia interesu prawnego czy uprawnienia skarżących doszło z pogwałceniem przepisów prawa. Zdaniem Sądu do takiego naruszenia przepisów prawa zaskarżoną uchwałą doszło poprzez umieszczenie w. jej § 14 ust. 2 pkt 2 stwierdzenia "w obrębie planowanego terenu górniczego", a także wskazania, iż "zasady prowadzenia przyszłej eksploatacji regulowane będą przepisami odrębnymi i koncesją". Wprowadzając pierwszy z tych zapisów Rada Miasta przekroczyła swoje kompetencje ustawowe zostały, natomiast drugie zakwestionowane stwierdzenie zostało wprowadzone do tekstu planu z naruszeniem przepisu art. 14 ust. 7 u.p.z.p. w zw. z art. 53 ust. 1 ustawy Prawo geologiczne i górnicze.
Uzasadniając powyższe stanowisko Sąd pierwszej instancji podkreślił, że stosownie do przepisu art. 48 Prawa geologicznego i górniczego udokumentowane złoża kopalin (...) uwzględnia się w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. Przywołany przepis nakładał zatem na Radę Miasta J.Z. obowiązek wskazania w tekście kontrolowanego planu miejscowym udokumentowanego złoża węgla kamiennego i metanu jako kopaliny towarzyszącej "B. – D. 1 - Zachód" oraz oznaczyć zasięg tego złoża na rysunku planu. Przywołany przepis nie upoważniał jednak Rady Miasta do wskazania w tekście i rysunku planu planowanego terenu górniczego. Stosownie do art. 25 ust. 2 Prawa geologicznego i górniczego granice obszaru i terenu górniczego wyznacza organ koncesyjny, w uzgodnieniu z Prezesem Wyższego Urzędu Górniczego. Zauważono, że zakwestionowane przez Sąd zapisy umieszczone zostały w § 14 uchwały w którym uregulowano zasady zagospodarowania terenów podlegających ochronie na podstawie przepisów odrębnych. Ust. 2 tego paragrafu odnosi się zaś do terenów i obszarów górnictwa węglowego. W § 14 ust, 1 pkt 1 tej uchwały prawodawca gminny wskazał na istniejący już w obszarze objętym planem teren górniczy J. Spółki Węglowej S.A. KWK "JAS -MOS". Punkty 3 - 6 ust. 2 tego paragrafu zawierają natomiast szczegółowe uregulowania dotyczące m.in. działalności inwestycyjnej w granicach terenu górniczego, kwestie dotyczące określania przydatności tych terenów do zabudowy oraz rozstrzygania o zasadności i wysokości roszczeń związanych z obniżeniem wartości terenów związanych ze szkodami górniczymi oraz osiadaniem gruntów i wreszcie zapisy odnoszące się do ponoszenia przez J. Spółkę Węglową S.A. kosztów roszczeń finansowych związanych z obniżeniem wartości terenów wynikającej z bieżącej i prognozowanej eksploatacji górniczej. Umieszczenie w tym kontekście zakwestionowanych zapisów § 14 ust. 2 pkt 2 uchwały dowodzi, że przykładowo wyliczone uregulowania § 14 ust. 2 pkt 3 - 6 uchwały odnoszą się także do terenu górniczego "B.-D.1 - Zachód", który w dacie podejmowania uchwały nie został jeszcze ustanowiony na podstawie koncesji Ministra Środowiska. Argumentem przemawiającym za taką wykładnią zakwestionowanych zapisów stanowi w szczególności stwierdzenie zamieszczone w § 14 ust. 2 pkt 2 in fine zaskarżonej uchwały zgodnie z którym "zasady prowadzenia przyszłej eksploatacji regulowane będą przepisami odrębnymi i koncesją" sugerujące brak kompetencji rady do wprowadzenia w drodze planu miejscowego uregulowań dotyczących tego przyszłego nowego terenu górniczego. Zapis ten jak zaznaczono jest zbieżny ze sformułowaniem zamieszczonym w § 14 ust. 12 pkt 1uchwały dotyczącym już istniejącego terenu górniczego.
Także zauważono, że przepisem art. 14 ust. 7 u.p.z.p. w zw. z art. 53 ust. 1 ustawy Prawo geologiczne i górnicze został nałożony na organy gminy obowiązek sporządzenia planu miejscowego dla istniejącego, a nie dopiero planowanego terenu górniczego. Wszelkie wątpliwości dotyczące tej kwestii rozwiewają przepisy art. 53 ust. 2 - 6 ustawy Prawo geologiczne i górnicze, w których wymieniono obligatoryjne ustalenia, jakie winny zawierać miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego dla terenów górniczych Podobne stanowisko zaprezentował Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 5 marca 2007r., VI SA/Wa 113/06, LEX nr 322731. W świetle tego wyroku "plany miejscowe sporządzane na podstawie art. 48 ustawy Prawo geologiczne i górnicze umożliwiają w istocie lokalizację kopalni, działalności górniczej, natomiast plany sporządzane na podstawie art. 53 ustawy powinny być - z założenia - opracowywane już po wydaniu koncesji, gdy znane są już wynikające z niej uprawnienia i przedsiębiorca, który zobowiązany jest ponieść koszty sporządzenia tych planów. Plany te mają więc z założenia inne cele, zasięg przestrzenny i problemowy, są też sporządzane w różnych stadiach działalności górniczej i nie mają charakteru rozwiązań alternatywnych; w szczególności plan miejscowy terenu górniczego nie może spełniać podstawy dla lokalizacji działalności górniczej". Zamieszczenie w zaskarżonej uchwale zakwestionowanych przez Sąd stwierdzeń skutkować może uznaniem przez Prezydenta Miasta, a następnie Radę Miasta J. Z., że na Gmina spełniła już z wyprzedzeniem ciążący na niej obowiązek uchwalenia planu miejscowego dla terenu górniczego "B. – D. 1 - Zachód", mimo, że ten teren górniczy nie został jeszcze w dacie podejmowania uchwały utworzony w oparciu o koncesję Ministra Środowiska.
Na marginesie zauważono, że przywoływana w skargach i innych pismach stron udzielona J. Spółce Węglowej S.A. przez Ministra Środowiska koncesja z dnia [...] grudnia 2008r. Nr [...] dotyczyła złoża " B.- D. 2 - Zachód", które nie zalega na obszarze objętym kontrolowaną uchwałą. Na obszarze tym znajduje się bowiem złoże "B. – D. 1 - Zachód".
Oceniając zarzuty skarżących dotyczące naruszenia w toku procedury planistycznej przepisu art. 19 ust. 1 w zw. z art. 17 pkt 13 u.p.z.p. poprzez wprowadzenie zmian do § 14 ust. 2 pkt 2 kontrolowanej uchwały bez powtórzenia w niezbędnym zakresie czynności przewidzianych w art. 17 tej ustawy Sąd uznał je za nieuzasadnione. Z przedłożonych Sądowi materiałów planistycznych wynika, że treść przyjętego uchwałą Rady Miasta J.Z. z dnia [...] marca 2007r. nr [...] miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego fragmentu jednostki R. o symbolu roboczym R 88 w J. Z. nie odbiega treścią od projektu tej uchwały wyłożonego do publicznego wglądu w dniach od 3 do 31 stycznia 2007r. W pismach procesowych z dnia 17 czerwca 2009r., a w szczególności z dnia 13 lipca 2009r. pełnomocnik skarżących wskazuje, że w § 14 ust. 2 pkt 2 zaskarżonej uchwały znalazło się sformułowanie "w obrębie planowanego terenu i obszaru górniczego", natomiast w projekcie wyłożonym do publicznego wglądu była mowa jedynie o "planowanym terenie górniczym". Tego rodzaju sytuacja nie miała jednak miejsca w przypadku planu miejscowego dotyczącego fragmentu jednostki R. o symbolu roboczym R 88. Zarówno z bowiem tekstu przedmiotowej uchwały znajdującej się w aktach sprawy jak i z jej treści opublikowanej w Dz. Urz. Woj. Śląskiego z 2007r. Nr 104, poz. 2105 wynika, że w jej § 14 ust. 2 pkt 2 w odniesieniu do złoża "B. – D. 1 Zachód" brak jest sformułowań dotyczących planowanego obszaru górniczego. Dodano także, że wprowadzenia takiej zmiany do projektu planu faktycznie domagała się J. Spółka Węglowa S.A. KWK "Z." w piśmie z dnia [...] lutego 2007r. znak : [...], jednak prawdopodobnie przez przeoczenie zmiana taka nie została wprowadzona do wyłożonego projektu. Dowodzi tego okoliczność, że Prezydent Miasta nie umieścił tej propozycji na liście nieuwzględnionych uwag do projektu, którą stosownie do art. 17 pkt 14 u.p.z.p. przedłożył Radzie Miasta wraz z projektem planu. Również Sąd zauważył, że interpretując przepis art. 17 pkt 13 w zw. z art. 19 ust. 1 u.p.z.p. trzeba mieć na uwadze charakter prawny uwag wnoszonych do wyłożonego do publicznego wglądu projektu planu. Jak zwrócił uwagę Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 3 października 2008r., II OSK 367/08 (niepublikowany), w przypadku wprowadzenia do projektu planu zmian o charakterze ogólnym mamy do czynienia z konfliktem interesów różnych grup. Zmiany leżące w interesie jednej grupy naruszają interesy innych właścicieli nieruchomości "i jeżeli są dokonywane arbitralnie przez wójta, burmistrza czy prezydenta miasta powodują, że ci którzy są w opozycji do zmian tracą możliwość ich kwestionowania w formie uwag do projektu, rozpatrywanych przez radę gminy na sesji uchwalającej plan".
Na uwzględnienie zdaniem Sądu nie zasługiwały także zarzuty dotyczące naruszenia w toku przyjmowania zaskarżonej uchwały przepisów art. 25a, a także art. 23 i 23 a u.s.g. W tej mierze Sąd podzielił w całej rozciągłości stanowisko Prezydenta Miasta J.Z. zajęte w odpowiedzi na skargi.
Odnosząc się do wniosków dowodowych zamieszczonych w skargach wskazać należy, że pełnomocnik skarżących na rozprawie w dniu 24 czerwca 2009r. oświadczył, że cofa zawarte w osobiście sporządzonych skargach wnioski dowodowe. W toku tej rozprawy oświadczył on również, że zarzuty skarg ogranicza tylko do procedury uchwalenia planu miejscowego i nie odnoszą się one do procedury uchwalania studium.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach na podstawie art. 147 § 1 p.p.s.a orzekł o nieważności zaskarżonej uchwały w części określonej w punkcie 1 sentencji wyroku. W pozostałej części Sąd skargi oddalił na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wnieśli do Naczelnego Sądu Administracyjnego P.W., B.M., B.T., G.K., J.K., A.O., K.O. i zaskarżając go w całości zarzucili naruszenie przepisów prawa procesowego w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy:
1. art. 134 § 1 p.p.s.a. przez jego niewłaściwe zastosowanie poprzez brak wszechstronnego rozpoznania sprawy, polegającego na braku odniesienia się do kwestii pominięcia udziału czynnika społecznego w procedurze sporządzania i uchwalania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego z naruszeniem art. 17 pkt. 1 i art. 17 pkt. 10 w zw. z art. 19 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym;
2. art. 141 § 4 p.p.s.a. przez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na braku odniesienia się w uzasadnieniu wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 10 sierpnia 2009r. do zarzutów uzasadniających obowiązek umożliwienia czynnikowi społecznemu udziału w procedurze sporządzenia i uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w tym: powiadomienie społeczeństwa o przystąpieniu do uchwalania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i możliwości zgłaszania do niego wniosków; możliwość wpływania na treść planu miejscowego poprzez udział w dyskusji publicznej oraz poprzez wnoszenie do niego uwag;
3. art. 145 § 1 ust. 1 lit. a) p.p.s.a. przez brak stwierdzenia, że naruszenie procedury uchwalania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nastąpiło z naruszeniem przepisów o kluczowym znaczeniu dla niniejszej sprawy, a mianowicie:
a) art. 17 pkt. 1) i art. 17 pkt. 10) w zw. z art. 19 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym; .
b) art. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym
4. art. 153 p.p.s.a. poprzez błędną subsumcję ustalonego stanu faktycznego pod obowiązujące przepisy prawne i dokonanie niewłaściwej oceny prawnej materiału dowodowego zgromadzonego w przedmiotowej sprawie z naruszeniem art. 17 pkt. 1) i art. 17 pkt. 10) w zw. z art. 19 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym;
Wskazując na powyższe podstawy skargi kasacyjnej wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gliwicach do ponownego rozpoznania i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazali, że obwieszczeniem Prezydenta Miasta J.Z. z dnia [...] grudnia 2006r., mieszkańcy Miasta J.Z. zostali zawiadomieni o wyłożeniu do publicznego wglądu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jednostek oznaczonych symbolami roboczymi [...],[...],[...],[...] i [...]. Jednocześnie, Prezydent Miasta poinformował mieszkańców o możliwości składania uwag, jeżeli kwestionują ustalenia przyjęte w wyłożonym planie oraz o terminie dyskusji publicznej nad przyjętymi " w planie rozwiązaniami. Wyczerpując dyspozycję przepisu przy art. 17 pkt 10) w zw. z art. 17 ust. 1, pismami z dnia 20 grudnia 2006r. skierowanymi do proboszczów parafii położonych na terenie Miasta J.Z. i sołtysów jednostek organizacyjnych Miasta J.Z., Prezydent Miasta zawiadomił o wyłożeniu planu i zorganizowaniu dyskusji w zakresie określonym wyżej.
Jednakże uznali, że podejmowane w ramach procedury uchwalania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, działania były jedynie pozorne. Podkreślili, że w trakcie uchwalania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego organy Miasta J.Z. uchybiły wymaganiom proceduralnym sprecyzowanym w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Wszystkie zarzuty przytoczone w niniejszej sprawie zostały przez Wojewódzki Sąd Administracyjnych odrzucone lub pominięte z przyczyn niczym nieuzasadnionych.
W toku postępowania przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym wielokrotnie skarżący podkreślali, jak istotną rolę w sporządzeniu i uchwalaniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego odgrywa udział czynnika społecznego, tj. mieszkańców obszarów objętych projektowanym miejscowym, planem zagospodarowania przestrzennego. Lokalne społeczeństwo, poprzez możliwość zgłaszania wniosków do planu, udział w dyskusji publicznej nad rozwiązaniami przyjętymi w projekcie planu, a wreszcie także poprzez uprawnienie do wnoszenia uwag dotyczących projektu planu miejscowego, staje się decydentem, który na równi z organem uchwałodawczym rozstrzyga o tym, jaka będzie treść uchwalanego planu. Stąd też, nie ulega wątpliwości, jak istotnym jest przestrzeganie przez organy sporządzające miejscowy plan, a następnie go uchwalające, przepisów stanowiących swoistego rodzaju gwarancję udziału lokalnego społeczeństwa w toku procedury planistycznej.
Zdaniem skarżących zaniechanie poinformowania społeczeństwa danej miejscowości w sposób zwyczajowo przyjęty o wszczętej procedurze planistycznej, dotyczącej określenia zasad zagospodarowania części obszaru miejscowości, należy uznać za istotne naruszenie trybu sporządzenia planu. Istotność naruszenia wynika z ograniczenia lokalnej społeczności możliwości składania uwag do projektu planu i pozbawienia jej wiedzy co do możliwości uczestnictwa w publicznej dyskusji (vide: wyrok WSA w Białymstoku z dnia 11 października 2007r., II SA/Bk 381/07, Lex 340417). Podkreślono, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach całkowicie pominął kwestię ograniczenia udziału czynnika społecznego w uchwalaniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przez Radę Miasta J.Z. W tej sprawie wielokrotnie zwracano uwagę Sądu pierwszej instancji na to, że Rada Miasta J.Z. podejmując uchwałę nr [...] z dnia [...] marca 2007r. w przedmiocie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego fragmentu jednostki R. oznaczonej symbolem roboczym R 88 uznała, że potrzeby Miasta są ważniejsze niż interesy jej mieszkańców i działając z góry powziętym zamiarem, dokonując ogłoszeń o przystąpieniu do sporządzania planu miejscowego i możliwości zgłaszania wniosków, o zorganizowaniu dysputy publicznej nad treścią projektu planu oraz o możliwości zgłaszania uwag do przyjętego projektu, z premedytacją wprowadziła w błąd lokalne społeczeństwo Miasta J. Z, tj. w dokonywanych ogłoszeniach wskazywała, że dotyczą one uchwalania miejscowego planu dla jednostek roboczych o wskazanych tam numerach, nie precyzując w sposób wyraźny, o jaki obszar dokładnie chodzi. Zaznaczono, że transparentność takiego ogłoszenia ma szczególne znaczenie w procedurze planistycznej i organy podejmujące się powiadomienia społeczeństwa o. realizowanych przez nie działaniach w ramach procedury planistycznej powinny ze szczególną pieczołowitością przestrzegać wymogu przejrzystości i wyrazistości takiego ogłoszenia.
Nie zgodzono się z sytuacją, w której organ administracji publicznej wzywa do składania uwag do planu, czy wzięcia udziału w dyskusji, publicznej, ograniczając się jedynie do lakonicznego wskazania przedmiotu, którego te uwagi czy dysputa mają dotyczyć. Organ administracji publicznej winien zdaniem skarżących wziąć pod uwagę, że stopień wiedzy oznaczeń, którymi się posługuje dla identyfikacji obszarów, będących przedmiotem procedury planistycznej, jest różny w zależności od stopnia świadomości mieszkańców należących do szerszej grupy tzw. lokalnego społeczeństwa. Stąd też, Rada Miasta J.Z. pomimo tego, że pozornie wyczerpała dyspozycję art 17 pkt.1) i art. 17 pkt. 10) ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, to skutecznie pozbawiła wprowadzonych w błąd mieszkańców obszaru R. możliwości wypowiedzenia się co do treści miejscowego planu.
Ponadto wyjaśniono, iż Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchybiając dyspozycji art. 141 § 4 p.p.s.a. , w nawet najmniejszym stopniu nie zajął się kwestią wyżej podnoszoną. W uzasadnieniu wyroku, Sąd ograniczył się jedynie do przywołania podstaw prawnych wskazanej w wyroku z dnia 10 sierpnia 2009r. sentencji. Niemniej jednak, wśród argumentów uzasadniających stwierdzenie nieważności części zaskarżonej uchwały w § 14 ust. 2 pkt. 2 w zakresie słów "oraz w obrębie planowego terenu górniczego" i "zasady prowadzenia przyszłej eksploatacji regulowane będą przepisami odrębnymi i koncesją" razi brak odniesienia Sądu do kwestii pozbawienia mieszkańców R. indywidualnego prawa do decydowania o sprawach mających dla nich elementarne znaczenie.
Kolejnym zdaniem skarżących sprzecznym z obowiązującym stanem prawnym ustaleniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego o niebagatelnym znaczeniu dla niniejszej sprawy jest kwestia oceny naruszenia przez Radę Miasta J.Z. art. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Wojewódzki Sąd Administracyjny, dokonując ustaleń stanu faktycznego, a następnie jego subsumcji pod właściwe przepisy prawa, pominął okoliczność tego rodzaju, że kształtowanie polityki przestrzennej oraz sposób postępowania w sprawach przeznaczania terenów na określone cele winno następować z uwzględnieniem potrzeb interesu publicznego, tj. uogólnionego celu dążeń i działań, uwzględniającego zobiektywizowane potrzeby ogółu społeczeństwa lub lokalnych społeczności, związanych z zagospodarowaniem przestrzennym. Nie ulega wątpliwości, że kształtowanie polityki przestrzennej J.Z. powinno nastąpić z uwzględnieniem zobiektywizowanej potrzeby lokalnej społeczności, czyli w przypadku mieszkańców obszaru jednostki roboczej oznaczonej symbolem R 88 - skarżących. Nie uznano za prawidłowe stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, jakoby "zmiany leżące w interesie jednej grupy naruszają interesy innych właścicieli nieruchomości i jeżeli są dokonywane arbitralnie przez wójta, burmistrza czy prezydenta miasta powodują, że ci którzy są w opozycji do zmian tracą możliwości kwestionowania w formie uwag do projektu, rozpatrywanych przez radę gminy na sesji uchwalającej plan". Sąd, dokonując nieprawidłowej wykładni, odrzucił interpretację ogólnie przyjmowaną przez doktrynę, która byłaby dla skarżących korzystna. Wojewódzki Sąd Administracyjny celem wszechstronnego zbadania skargi, w granicach przyjętej do rozpoznania sprawy, powinien wziąć pod uwagę także to, że interes skarżących wyraża się przede wszystkim w dążeniu do stworzenia warunków, które pozwolą im w sposób najpełniejszy realizować przysługujące im prawo do nieruchomości, będących w ich władaniu, tj. korzystania i rozporządzania prawem własności nieruchomości. Włączenie terytorium R. w obszar górniczy stanowi istotną ingerencję, a co za tym idzie ograniczenie prawa własności mieszkańców, dlatego nie można zgodzić się z poglądem, jakoby zmiany wprowadzane do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego mogły być w sposób arbitralny wykonywane przez organ wykonawczy jednostki samorządu terytorialnego. Nie zgodzono się z tym, że pomijając kwestię braku transparentności ogłoszeń dokonywanych przez organy jednostki samorządu terytorialnego Miasta J.Z., Wojewódzki Sąd Administracyjny sanował postępowanie organów uczestniczących w procedurze planistycznej, a tym samym w sposób istotny ingerował w ograniczenie-prawa własności mieszkańców terenów objętych uchwałą nr VII/75/2007 z dnia 22 marca 2007r.
Rada Miasta J.Z. w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniosła o jej oddalenie.
Postanowieniem z dnia 9 listopada 2009r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach odrzucił wniesione przez pełnomocnika skarżących skargi kasacyjne B.M., B.T., G.K., J.K., A.O. i K.O. wobec nie uiszczenia wpisu stałego od skargi kasacyjnej.
Na rozprawie pełnomocnik Gminy J.Z. podtrzymał stanowisko zawarte w pisemnej odpowiedzi na skargę kasacyjną i jednocześnie wniósł o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego na rzecz Gminy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje :
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U Nr 153 , poz. 1270 ze zm. )- zwanej w dalszej części uzasadnienia p.p.s.a.- Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jedynie pod rozwagę z urzędu nieważność postępowania. Badając stosownie do treści art. 183 § 2 p.p.s.a. zaistnienie, którejkolwiek z przesłanek nieważności, w tym zakresie Sąd nie dopatrzył się takich naruszeń stąd też ograniczono rozpoznanie sprawy do zbadania zasadności zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej .
Wniesiona natomiast w rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna i podniesione w niej zarzuty naruszenia prawa procesowego w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie zasługiwały na uwzględnienie.
Przede wszystkim wskazać należy, iż art. 134 § 1 p.p.s.a. stanowi, że Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Nie będąc związany granicami skargi, sąd zobowiązany jest do wzięcia pod uwagę z urzędu wszelkich naruszeń prawa, a także wszystkich przepisów, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i zarzutów podniesionych w skardze. Niezwiązanie granicami skargi nie oznacza, że sąd może czynić przedmiotem swych rozważań i ocen wszystkie aspekty skargi, bez względu na treść zaskarżonego aktu lub czynności. Oznacza ono natomiast, że sąd ten ma prawo, a także obowiązek dokonać oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został podniesiony w skardze. Nie jest przy tym skrępowany sposobem sformułowania skargi, użytymi argumentami, a także podniesionymi wnioskami, zarzutami i żądaniami.
Niewątpliwie przepis ten obliguje Sąd do ustosunkowania się do zarzutów podniesionych w skardze. Jednakże brak szczegółowego odniesienia się do wszystkich zarzutów zawartych w skardze, czy skoncentrowanie się tylko na kwestiach, które mają znaczenie dla rozstrzygnięcia, a pominięcie wątków, które mają charakter uboczny i na rozstrzygnięcie nie rzutują, nie stanowi uchybień, które miałyby istotny wpływ na wynik sprawy. W konsekwencji sąd nie musi, aczkolwiek jest to pożądane z uwagi na potrzebę wszechstronnego informowania strony o jej sytuacji procesowej, odnosić się do wszystkich zagadnień podniesionych w skardze, jeśli nie mają one istotnego znaczenia dla końcowego wyniku kontroli zgodności z prawem zaskarżonej aktu lub czynności – porównaj wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 czerwca 2005r., sygn. akt FSK 2633/04, LEX nr 173345.
Z kolei przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. odnosi się do uzasadnienia wyroku a norma ta stanowi, że uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania.
Jak powszechnie przyjmuje się w judykaturze do sytuacji, w której wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej, należy zaliczyć tę, gdy to uzasadnienie nie pozwala na kontrolę kasacyjną orzeczenia. Dzieje się tak wówczas, gdy nie ma możliwości jednoznacznej rekonstrukcji podstawy rozstrzygnięcia. Zatem – co do zasady – lakoniczne i ogólnikowe uzasadnienie wyroku uchylającego decyzję administracyjną, pozbawiające stronę informacji o przesłankach tego rozstrzygnięcia, a organ administracji także wskazówek co do kierunku dalszego prowadzenia postępowania administracyjnego, może być naruszeniem komentowanego przepisu w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2).
W rozpoznawanej sprawie przy uwzględnieniu powyższych rozważań nie ma uzasadnionych podstaw do przyjęcie, że doszło w tym postępowaniu do naruszenia wskazanych wyżej przepisów prawa procesowego, przy czym mowa jest tylko o naruszeniu, które mogłoby mieć istotny wpływ na wynik postępowania.
Niewątpliwie w motywach zaskarżonego wyroku nie zamieszczono rozważań dotyczących udziału czynnika społecznego w procesie planistycznym w zakresie dotyczącym przede wszystkim przyszłego obszaru i terenu górniczego. Jednakże pominiecie szerszych rozważań Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uzasadnił jednak stwierdzeniem nieważności rozwiązań planistycznych tj. zapisów planu odnoszących się do przyszłego obszaru i terenu górniczego, co w konsekwencji wymagać będzie powtórzenia procedury planistycznej – już we właściwym trybie wynikającym nie tylko z przepisów ustawy z dnia 27 marca 2003r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym ( Dz. U. Nr 80, poz. 717 ze zm.) ale i przepisów Prawa górniczego i geologicznego – czynności związanych z udziałem czynnika społecznego. Temu stanowisku nie można odmówić zasadności, ewentualne bowiem uchybienia zostaną usunięte w nowej powtórzonej procedurze planistycznej. Brak zatem odniesienia się do tej kwestii w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie miało wpływu na wynik sprawy.
Natomiast w świetle akt sprawy, a zwłaszcza odpowiedzi na skargę , co przecież bardzo szczegółowo wykazane został w obszernych motywach zaskarżonego wyroku, zarzuty naruszenia ustawowych zasad i trybu procedury planistycznej nie znajdują potwierdzenia. Już chociażby w skardze kasacyjnej skarżący przyznają, że dopełniono wszystkich wymogów lecz uznają je za działania pozorne lecz taki pogląd skarżących w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnemu w okolicznościach rozpoznawanej sprawy jest zupełnie błędny. Niespornym bowiem pozostaje, iż zarówno ogłoszenia jak i inne informacje oraz dyskusja publiczna miały miejsce ( ogłoszenia były w sołectwach i nawet kościołach ) i w żadnym przypadku nie można działaniom organu gminy zarzucić braku transparentności.
Kolejny zarzut skargi kasacyjnej naruszenia przepisu art. 145 § 1 ust. 1 lit. a) p.p.s.a., pozostaje również całkowicie nieusprawiedliwiony gdyż norma ta nie była przez Sąd stosowana. Przepis ten bowiem pozwala na uwzględnienie skargi na decyzję lub postanowienie i nie jest dopuszczalne by miał zastosowanie przy ocenie legalności uchwały jednostki samorządu terytorialnego. Podstawę orzekania w sprawach skarg na uchwały organów samorządu terytorialnego stanowi przepis art. 147 p.p.s.a., który nie został skutecznie zakwestionowany w skardze kasacyjnej. Ponadto zauważyć należy, że całkowicie nieusprawiedliwione są powiązane z w/w przepisem prawa procesowego – przepisy prawa materialnego art. 17 pkt 1 i pkt 10 w zw. z art. 19 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Przede wszystkim Naczelny Sąd Administracyjny analizując uzasadnienie zaskarżonego wyroku i opierając się o przedstawione akta sprawy odzwierciedlające właściwie przeprowadzoną procedurę planistyczną nie dopatrzył się jakiegokolwiek naruszenia zasad i trybu sporządzania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenu jednostki R. o symbolu roboczym R88 w J.Z. Ponadto zauważyć informacyjnie należy, iż ewentualne uchybienia będzie można usunąć w toku procedury planistycznej dotyczącej obszaru i terenu górniczego, która zostanie powtórzona w wyniku wydania zaskarżonego wyroku.
Dodatkowo wyjaśnić należy, że zarzut naruszenia art. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym jest zbyt ogólny by można było uznać go za zasadny. Poza tym przepis ten został wskazany nieprecyzyjnie, uniemożliwiając Sądowi na odniesienie się do tak sformułowanego zarzutu wobec zaskarżonego orzeczenia. Niewątpliwie przepis ten ma rozbudowaną formę wewnętrzną gdyż zawiera dwa ustępy, z których pierwszy posiada dwa punkty, natomiast w ustępie drugim zamieszczono dziewięć punktów, a każdy z nich dotyczy innej sytuacji. Również uzasadnienie kasacji nie wskazuje precyzyjnie na tę normę zaś Naczelny Sąd Administracyjny nie może domniemywać treści przepisu zaskarżonego kasacją.
Jedynie na marginesie czynionych rozważań podkreślić należy, że z uzasadnienia kasacji wynika wyłącznie, że w zakresie naruszenia art. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wskazano na potrzebę uwzględnienia interesu publicznego przy uchwalaniu prawa miejscowego tj. uogólnionego celu dążeń i działań obejmującego zobiektywizowane potrzeby społeczeństwa. Skarżący powołuje się w tym zakresie na interes mieszkańców, których prawo własności będzie ograniczone poprzez ustanowienie obszaru górniczego. Skarga oparta na przepisie art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001 Nr 142, poz.1591 ze zm.), a tak przecież została wniesiona w tej sprawie nie jest jednak skargą actio popularis i nie można jej wnosić powołując się na naruszenie interesu mieszkańców.
Również nieusprawiedliwiony pozostaje kolejny zarzut naruszenia art. 153 p.p.s.a. poprzez błędną subsumcję ustalonego stanu faktycznego pod obowiązujące przepisy prawne i dokonanie niewłaściwej oceny prawnej materiału dowodowego zgromadzonego w naruszeniem art. 17 pkt.1) i 10) w związku z art. 19 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Niezależnie od tego, iż co już wyżej zaznaczono, nie stwierdzono naruszenia wskazanych wyżej przepisów ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym bowiem w rozpoznawanej sprawie przestrzegano trybu sporządzania przedmiotowego planu to równocześnie nie można wiązać błędnej subsumcji w/w przepisów z naruszeniem art. 153 p.p.s.a. Przepis art. 153 p.p.s.a. dotyczący związania oceną prawną - stanowi, że ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego skuteczny zarzut naruszenia w/w przepisu ustawy procesowej można podnosić wówczas kiedy sprawa ponownie rozpoznawana jest przez Sąd administracyjny na skutek wcześniejszego wyroku uchylającego zaskarżone rozstrzygniecie. Z taka sytuacją jednakże nie mamy do czynienia w tej sprawie. Zapadłe orzeczenie w tej sprawie nie stanowi konsekwencji jakiegokolwiek wcześniejszego wyroku stąd też , że nie można mówić o naruszeniu art. 153 p.p.s.a.
Przedstawione wyżej rozważania prowadzą do wniosku, iż wniesiona w tej sprawie skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych zarzutów, dlatego też podlegała oddaleniu na podstawie art. 184 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Rozstrzygniecie o kosztach zapadło na podstawie art. 204 pkt. 2 ustawy Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło