I OSK 1257/11

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2012-11-28

Skład orzekający: Anna Lech, Marek Stojanowski, Przemysław Szustakiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przywrócenie terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy może zostać odmówione z powodu winy pełnomocnika, gdy doręczenie decyzji nastąpiło do rąk domownika w miejscu zamieszkania i prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej?
Ratio decidendi
Przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej nie jest dopuszczalne, gdy strona lub jej pełnomocnik dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Doręczenie pism osobie fizycznej prowadzącej jednoosobową działalność gospodarczą, która wskazała adres kancelarii jako adres do doręczeń, może nastąpić zgodnie z art. 42 i 43 K.p.a., w tym do rąk pełnoletniego domownika, jeśli ten podjął się przekazania pisma adresatowi. Ryzyko wadliwego doręczenia obciąża profesjonalnego pełnomocnika, który powinien właściwie zorganizować odbiór korespondencji.
Stan faktyczny
Minister Infrastruktury odmówił stwierdzenia nieważności decyzji z 1953 r. oraz przywrócenia terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Doręczenie decyzji nastąpiło do rąk żony pełnomocnika, która mieszkała pod tym samym adresem co kancelaria radcy prawnego prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą. Pełnomocnik złożył wniosek o przywrócenie terminu po upływie 14-dniowego terminu, tłumacząc się błędnym poinformowaniem przez żonę o dacie odbioru korespondencji.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Anna Lech Sędziowie NSA Marek Stojanowski (spr.) del. WSA Przemysław Szustakiewicz Protokolant st. asystent sędziego Małgorzata Penda po rozpoznaniu w dniu 28 listopada 2012 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej I. P., J. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 21 marca 2011 r. sygn. akt I SA/Wa 2366/10 w sprawie ze skargi I. P. i J. K. na postanowienie Ministra Infrastruktury z dnia [...] września 2010 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z dnia 21 marca 2011 r., sygn. akt I SA/Wa 2366/10 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę I. P. i J. K. na postanowienie Ministra Infrastruktury z dnia [...] września 2010 r. nr [...]w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Wyrok ten zapadł w następujących okolicznościach faktycznych: Minister Infrastruktury decyzją z dnia [...] kwietnia 2010 r., nr [...], po rozpatrzeniu wniosku I. P. i J. K., odmówił stwierdzenia nieważności decyzji Odwoławczej Komisji Wywłaszczeniowej przy Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej z dnia [...] września 1953 r., nr Ew. [...] oraz poprzedzającego ją orzeczenia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Stalinogrodzie z dnia [...] czerwca 1953 r., nr [...]. W piśmie z dnia 23 lipca 2010 r., nadanym za pośrednictwem poczty w dniu 23 lipca 2010 r., nadesłanym organowi w dniu 27 lipca 2010 r. I. P. oraz J. K. złożyli do Ministra Infrastruktury wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy rozstrzygniętej decyzją Ministra Infrastruktury z dnia [...] kwietnia 2010 r., nr [...] wraz z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy rozstrzygniętej tą decyzją. Minister Infrastruktury postanowieniem z dnia [...] września 2010 r., nr [...] odmówił przywrócenia wnioskodawcom terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją Ministra Infrastruktury z dnia [...] kwietnia 2010 r., nr [...]. W uzasadnieniu organ wskazał, że nie stwierdził, aby doręczenie korespondencji kierowanej do pełnomocnika stron nastąpiło z naruszeniem przepisów K.p.a., dotyczących doręczeń. Minister nie podzielił poglądu wyrażonego przez pełnomocnika stron, że fakt prowadzenia przez niego działalności gospodarczej "w formie jednoosobowej kancelarii z siedzibą w Gdyni przy ul. D. [...]", który to adres jest tożsamy z adresem zamieszkania pełnomocnika, przesądza, że do doręczeń dokonywanych w stosunku do niego nie będzie miał zastosowania art. 42 K.p.a. Zdaniem organu, fakt prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej nie czyni z przedsiębiorcy jednostki organizacyjnej o której mowa w art. 45 K.p.a, co uzasadniałoby odrębny od doręczeń dla osób fizycznych sposób doręczania korespondencji. Prowadzenie jednoosobowej kancelarii nie uzasadnia więc doręczania pism w oparciu o art. 45 K.p.a. W ocenie Ministra, nie wyłącza możliwości doręczenia korespondencji kierowanej do pełnomocnika procesowego stron do rąk pełnoletniego domownika fakt, iż adres do doręczeń wskazany na potrzeby postępowania, stanowi również miejsce zamieszkania pełnomocnika i członków jego rodziny. Stosownie bowiem do art. 43 K.p.a w przypadku nieobecności adresata będącego osoba fizyczną, pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. Jeśli zatem profesjonalny pełnomocnik procesowy, decyduje się na wskazanie jako adresu kancelarii i jednocześnie adresu do doręczeń adresu miejsca zamieszkania, to powinien mieć świadomość ryzyka, iż pisma kierowane do osoby fizycznej (adresatem pisma jest bowiem radca prawny, a nie jednostka organizacyjna), mogą być doręczane zgodnie z treścią art. 43 K.p.a, tj. do rąk pełnoletniego domownika, pod warunkiem, iż domownik wyrazi zgodę na doręczenie pisma jego adresatowi. Minister wskazał, że przy ocenie braku winy strony organ administracji publicznej powinien przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Przy zastosowaniu tego miernika przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. W ocenie organu odwoławczego fakt przyjęcia przez profesjonalnego pełnomocnika procesowego, iż przesyłka odebrana została w dniu wskazanym przez dorosłego domownika i nadanie wniosku w placówce pocztowej o ponowne rozpatrzenie sprawy w ostatnim (według świadomości pełnomocnika) dniu terminu nie nosi cech należytej dbałości o prowadzoną przez niego sprawę, a tym samym zawiera element niedbalstwa, który wyłącza zastosowanie instytucji przywrócenia uchybionego terminu. Organ podkreślił, że pełnomocnik I. P. oraz J. K. jest radcą prawnym, profesjonalnie zajmującym się zastępstwem procesowym stron. Oparcie się przez pełnomocnika wyłącznie na oświadczeniu jego małżonki (która nie jest podmiotem profesjonalnym i od której nie można wymagać staranności na poziomie wymaganym od radcy prawnego) nie wystarcza do wyłączenia jego winy w uchybieniu terminowi. Minister zaznaczył, że składając środek odwoławczy w ostatnim (według świadomości pełnomocnika) dniu terminu radca prawny godził się na ryzyko uchybienia terminowi, które wyniknąć mogło z czynności dokonanych nie przez niego osobiście, ale zgodnie z przepisami prawa (odbiór korespondencji przez dorosłego domownika). W ocenie organu pełnomocnik procesowy stron mógł złożyć środek odwoławczy przed dniem 19 maja 2010 r. (we wniosku o przywrócenie terminu pełnomocnik nie wskazał żadnych niemożliwych do przezwyciężenia przeszkód, które uzasadniałyby złożenie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy właśnie w dniu 19 maja 2010 r.), zaś mając świadomość ryzyka uchybienia terminowi (skoro datę odbioru przesyłki ustalił wyłącznie na podstawie oświadczenia małżonki), a także możliwość wglądu do akt sprawy prowadzonej przed Ministrem Infrastruktury mógł sprawdzić prawdziwość oświadczenia swojej małżonki poprzez zapoznanie się z nadesłanym do organu zwrotnym potwierdzeniem odbioru decyzji. Powyższe działania radcy prawnego jako pełnomocnika procesowego stron wyłączyły, w ocenie organu, możliwość przywrócenia terminu, z uwagi na zachodzącą po stronie wnioskodawcy winę w uchybieniu terminowi do wniesienia środka zaskarżenia. Z brzmienia art. 58 § 1 K.p.a wynika bowiem, że warunkiem dopuszczalności przywrócenia stronie terminu do dokonania czynności procesowej jest uprawdopodobnienie braku winy, a zatem wskazanie przez stronę na takie okoliczności, które w sposób prawdopodobny i wiarygodny wskazywałyby, że strona nie zawiniła, tj. nie dopuściła się winy, choćby w formie niedbalstwa, lecz mimo całej staranności, rzeczywiście nie mogła dokonać czynności w terminie. Na postanowienie Ministra Infrastruktury z dnia [...] września 2010 r., nr [...] I. P. i J. K. wnieśli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W skardze skarżący zarzucili rozstrzygnięciu błędne przyjęcie, iż w sprawie doszło do uchybienia czternastodniowego terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, z winy pełnomocnika skarżących, a nadto poprzez uznanie, że decyzja Ministra Infrastruktury z dnia [...] kwietnia 2010 r., nr [...] została skutecznie doręczona pełnomocnikowi skarżących. W uzasadnieniu podnieśli, że w ocenie skarżących, do doręczeń osobie prowadzącej jednoosobową działalność gospodarczą ma zastosowanie art. 45 K.p.a, a nie art. 42 K.p.a. Pełnomocnik jako osoba prowadząca kancelarię w formie jednoosobowej działalności gospodarczej jest jednostką organizacyjną w rozumieniu art. 45 K.p.a, tym samym wszelkie doręczenia kierowane na adres kancelarii prowadzonej przez pełnomocnika skarżących powinny być dokonywane wyłącznie do rąk osoby uprawnionej. Skarżący podali, że ich pełnomocnik samodzielnie prowadził działalność gospodarczą nie posiłkując się przy tym osobami trzecimi (w tym małżonką). Zatem w ramach jego własnej wewnętrznej struktury organizacyjnej tylko pełnomocnik jako jednoosobowy przedsiębiorca był uprawniony do odbioru kierowanej do niego korespondencji. Nie można się także zgodzić z zarzutem Ministra, iż pełnomocnik przy składaniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy nie dochował należytej staranności, wymaganej od profesjonalnego pełnomocnika. Przede wszystkim nie można przerzucać odpowiedzialności za wadliwe doręczenie korespondencji na pełnomocnika. Należy wskazać, iż pełnomocnik - wbrew wymaganiu stawianemu przez Ministra - nie ma i nie miał prawnego obowiązku składać środka odwoławczego wcześniej aniżeli ostatni dzień terminu do jego wniesienia, tym samym z faktu, iż uczynił to ostatniego dnia nie można mu czynić skutecznego zarzutu, zwłaszcza jeśli się zważy, iż zazwyczaj pełnomocnicy profesjonalni prowadzą wiele spraw i nawet najstaranniejsze ich prowadzenie może zmusić pełnomocnika do korzystania z całego okresu niezbędnego na dokonanie określonej czynności. Złożenie pisma (w tym środka odwoławczego w pierwszym albo ostatnim dniu danego terminu) wywołuje taki sam skutek, w związku z czym nie sposób przyjąć, iż wnoszenie środków odwoławczych w ostatnim dniu terminu jest pozbawione cech działania z należytą starannością. Zdaniem skarżących, pełnomocnik bez swej winy pozostawał przez cały okres do dnia nieprzyjęcia wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy w przekonaniu, iż korespondencja została odebrana w przekazanym mu terminie. Pomimo dołożenia staranności i odnotowania na kopercie przekazanej daty doręczenia termin został przekroczony. Korespondencja została przekazana K. W. w godzinach rannych w trakcie roku przedszkolnego i szkolnego w sytuacji, gdy K. W. jest matką trójki dzieci w wieku 3, 8 i 11 lat. Tryb zajęć i pracy domowej K. W., która nie pracuje aktualnie zawodowo, a wcześniej nie pracowała w sferze urzędowej, czy w zakresie obrotu korespondencją, spowodował przekazanie błędnej informacji pełnomocnikowi na co również miało wpływ błędne imię na korespondencji (A. zamiast M.), czego organ nie uczynił przedmiotem swej oceny. Zaskarżonym wyrokiem z dnia 21 marca 2011 r., sygn. akt I SA/Wa 2366/10 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę I. P. i J. K. na postanowienie Ministra Infrastruktury z dnia [...] września 2010 r. w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał, że radca prawny M. W. wykonuje zawód radcy prawnego w formie kancelarii prawnej prowadzonej przez niego osobiście. Wobec tego w stosunku do tego rodzaju osoby fizycznej znajduje zastosowanie – jeżeli chodzi o zasady doręczeń pism – reżim prawny przewidziany przez przepisy art. 42 § 1 i art. 43 K.p.a. Z przepisów tych wynika, że osobie fizycznej doręcza się pisma w postępowaniu administracyjnym w jej mieszkaniu lub miejscu pracy. Jeżeli nie ma możliwości doręczenia korespondencji adresatowi osobiście znajduje zastosowanie tryb tzw. doręczenia zastępczego i wówczas korespondencję listową doręcza się, za pokwitowaniem m.in. dorosłemu domownikowi, jeżeli osoba ta podjęła się oddania przesyłki adresatowi. Sąd I instancji stwierdził, że w niniejszej sprawie Minister Infrastruktury doręczył swą decyzję z dnia [...] kwietnia 2010 r., nr [...] z zachowaniem wskazanych wyżej reguł procesowych. Ze znajdującego się w aktach sprawy dowodu doręczenia wspomnianej wyżej decyzji wynika, że wobec nieobecności pełnomocnika doręczyciel w dniu 4 maja 2010 r. doręczył przesyłkę jego żonie K. W., która podjęła się oddania przesyłki adresatowi. Wobec tego 14 - dniowy termin do wniesienia środka odwoławczego upłynął z dniem 18 maja 2010 r. W tej sytuacji Minister Infrastruktury – badając dopuszczalność złożonego wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy – miał obowiązek stwierdzenia na podstawie art. 134 K.p.a uchybienia terminu do wniesienia środka odwoławczego – skoro wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy został sporządzony i nadany za pośrednictwem poczty jeden dzień po terminie (19 maja 2010 r.). Sąd zauważył, że podstawową przesłanką przywrócenia uchybionego terminu ( z art. 58 K.p.a.) jest uprawdopodobnienie przez wnioskodawcę braku winy w uchybieniu terminu. Przyczyną uprawdopodabniającą brak winy pełnomocnika skarżących w uchybieniu terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy jest omyłkowe podanie mu przez żonę (dorosłego domownika), dwa dni po doręczeniu korespondencji, późniejszej o jeden dzień daty faktycznego odbioru odpisu zaskarżonej decyzji. Z wniosku o przywrócenie terminu wynika, że powodem takiego działania żony pełnomocnika było to, iż K. W.: odebrała korespondencję w godzinach rannych, nie pracowała na stanowiskach urzędniczych ani związanych z obrotem korespondencją, nie będąc pracownikiem kancelarii, czy osobą wspomagającą nie zwróciła uwagi na nadawcę, widząc błędnie oznaczone imię adresata przyjęła, że korespondencja nie jest urzędową i tym samym istotną. Zdaniem Sądu, podawane we wniosku o przywrócenie terminu okoliczności nie uzasadniały przywrócenia terminu do wniesienia środka odwoławczego. Z treści wniosku o przywrócenie terminu wynika bowiem, że powodem uchybienia terminowi było zaniedbanie żony r. pr. M. W., polegające na braku niezwłocznego odnotowania daty odbioru korespondencji. Takie zaniechanie dorosłego domownika spowodowało zapomnienie, w wirze codziennych obowiązków, daty wizyty doręczyciela, co skutkowało błędnym poinformowaniem pełnomocnika o terminie odbioru przesyłki. W ocenie Sądu, tego rodzaju okoliczności nie mogły wyłączać winy pełnomocnika skarżących, ponieważ w takim przypadku nie można mówić o obiektywnych przeszkodach, które uniemożliwiałyby żonie pełnomocnika skarżących poinformowanie męża o dacie odbioru przesyłki, a których dorosły domownik nie był w stanie pokonać przy dołożeniu należytej staranności jakiej należy wymagać od osoby dorosłej mającej świadomość zawodu wykonywanego przez męża. Z akt sprawy wynika bowiem, że pełnomocnik skarżących zorganizował pracę swej kancelarii w miejscu zamieszkania swej rodziny, a jego domownicy (teściowa, żona) już przed datą wydania zaskarżonej decyzji odbierali kierowaną do niego korespondencję (pisma Ministra Infrastruktury z dnia 16 maja 2008 r. i z 2 marca 2009 r., zawiadomienie Ministra Infrastruktury z dnia 28 listopada 2008 r.). Skoro pełnomocnik skarżących prowadzi działalność w taki sposób, to winien mieć świadomość, że bierze na siebie ryzyko wadliwego działania swych najbliższych. Zdaniem Sądu I instancji, Minister Infrastruktury prawidłowo ocenił zasadność wniosku skarżących z dnia 23 lipca 2010 r. o przywrócenie terminu i wniosku tego nie uwzględnił. Skargę kasacyjną od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 21 marca 2011 r. złożyli I. P. i J. K. reprezentowani przez radcę prawnego. Zaskarżyli w całości powyższy wyrok oraz wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono, na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2004 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. – zwanej dalej "P.p.s.a.") mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. poprzez nieuwzględnienie skargi i nie przyjęcie naruszenia przepisów postępowania przez Ministra Infrastruktury w postaci niezastosowania art. 58 § 1 K.p.a. i tym samym uznanie, iż brak jest podstaw do przywrócenia terminu do wniesienia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, gdyż uchybienie terminowi nastąpiło z winy pełnomocnika, w tym uznanie, iż brak takiej winy nie może być uzasadniony niewłaściwym zastosowaniem przez Ministra Infrastruktury art. 42 K.p.a. w zw. z art. 43 K.p.a. oraz niezastosowaniem w niej art. 45 K.p.a. oraz nieuwzględnienie, iż naruszenie treści art. 40 § 1 K.p.a. oraz art. 46 § 1 K.p.a uzasadnia w niniejszej sprawie przywrócenie terminu. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej zwrócono uwagę, że obecny art. 42 K.p.a. (poprzednio art. 39 K.p.a.) winno stosować się wyłącznie do doręczeń osobom fizycznym rozumianym stricte (bez dodatkowego organizacyjnego przymiotu przedsiębiorcy), gdyż brzmienie tego przepisu nie uległo zmianom poprzez wskazanie, iż dotyczy on także jednoosobowych przedsiębiorców. Z kolei art. 45 K.p.a., który obejmuje wszelkie inne niż stricte osoby fizyczne jednostki organizacyjne i organizacje społeczne, winien obejmować swą hipotezą również osoby fizyczne prowadzące ewidencjonowaną działalność gospodarczą. Przepis ten nie wymienia enumeratywnie podmiotów objętych jego dyspozycją, ogólnie wskazując, iż dotyczy jednostek organizacyjnych, jak i organizacji społecznych. Poprzez stosowanie do jednoosobowych przedsiębiorców art. 45 K.p.a., a nie art. 42 i 43 K.p.a. nie ogranicza się zbędnie wolności obywatelskich w zakresie swobody prowadzenia działalności gospodarczej, a jednocześnie nie stwarza żadnego zagrożenia dla obrotu gospodarczego (doręczyciel po prostu nie odda domownikowi korespondencji, jeżeli przedsiębiorca na poczcie nie upoważni go do tego). Przy doręczaniu korespondencji związanej z prowadzoną działalnością gospodarczą przez osobę fizyczną nie ma ze swej istoty domownika. Pojęcie domownik jest odnoszone do miejsca zamieszkania (domu), zaś korespondencja związana z działalnością gospodarczą w bieżącym obrocie gospodarczym jest kierowana na miejsce jego siedziby działalności, a nie na miejsce jego zamieszkania. Trudno zatem uznać by uregulowane w art. 43 K.p.a. doręczenie zastępcze miało zastosowanie do osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, gdyż w ich strukturze organizacyjnej nie występują dorośli domownicy. W tej sprawie pełnomocnik jako przedsiębiorca nie zatrudnia pracowników, nie udzielał także innym osobom (w tym małżonce K. W.) pełnomocnictwa do działania w jego imieniu, w tym także do odbioru korespondencji. Dlatego też wyłącznie pełnomocnik skarżących – M. W. był uprawnionym do odbioru korespondencji związanej z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej pełnomocnik zwrócił uwagę, że decyzja Ministra Infrastruktury z dnia [...] kwietnia 2010 r. została zaadresowana do "A. W.", gdy tymczasem pełnomocnik skarżących to M. W. W sytuacji, gdy organ wysyła korespondencję wskazując jako adresata inną osobę (o innym imieniu) popełniając w tym zakresie błąd nie może z tego faktu wywodzić niekorzystnych dla strony skutków prawnych. Naczelny Sąd Administracyjny, zważył co następuje: Skarga kasacyjna wniesiona w niniejszej sprawie przez I. P. i J. K. nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270) - dalej zwanej "P.p.s.a." – Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 P.p.s.a., zatem postępowanie kasacyjne w niniejszej sprawie sprowadzało się wyłącznie do zbadania zasadności podstaw przytoczonych w skardze kasacyjnej. Skarżący kasacyjnie, na podstawie art. 174 pkt 2 P.p.s.a., zarzucili Sądowi I instancji naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. poprzez nieuwzględnienie skargi przez Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie i uznanie naruszenia przepisów postępowania przez organ na skutek niezastosowania art. 58 § 1 K.p.a., a tym samym zaaprobowanie faktu, iż brak było podstaw do przywrócenia terminu do wniesienia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, gdyż uchybienie nastąpiło z winy pełnomocnika skarżących. W przedmiotowej sprawie istota zarzutów kasacyjnych sprowadza się do twierdzenia, że doręczenie r.pr. M. W. – pełnomocnikowi skarżących kasacyjnie decyzji Ministra Infrastruktury z dnia [...] kwietnia 2010 r., nr [...] na wskazany przez niego adres miejsca prowadzenia działalności w formie jednoosobowej kancelarii, do rąk zamieszkałej pod tym adresem małżonki – K. W. – nie było prawidłowe, a Sąd I instancji błędnie uznał, iż niewyjaśniona została podstawowa dla skuteczności doręczenia pisma w trybie art. 45 K.p.a. okoliczność, czy pełnomocnik skarżących upoważnił swą małżonkę do odbioru korespondencji. Podnieśli także, iż Sąd Wojewódzki nie uwzględnił, na podstawie art. 58 § 1 K.p.a. braku winy pełnomocnika skarżących w uchybieniu terminu do wniesienia środka odwoławczego, które to zostało uzasadnione niewłaściwym zastosowaniem przez organ art. 42 K.p.a. w związku z art. 43 K.p.a. oraz naruszeniem art. 40 § 1 K.p.a. oraz art. 46 § 1 K.p.a. Powyższe zarzuty, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie znajdują uzasadnienia. Tytułem wstępu stwierdzić należy, iż w postępowaniu administracyjnym, zgodnie z brzmieniem art. 58 § 1 K.p.a., w przypadku uchybienia terminu należy go przywrócić, jeżeli strona uprawdopodobni, iż uchybienie to nastąpiło bez z jej winy. Wykładnia gramatyczna tego przepisu (wraz z jego § 2) prowadzi do wniosku, że jedną z przesłanek, od zaistnienia, której uzależnione jest pozytywne rozpoznanie wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej jest uprawdopodobnienie, że uchybienie to nastąpiło bez winy zainteresowanego. Zgodnie z poglądami prezentowanymi w doktrynie jak i orzecznictwie sądowoadministracyjnym kryterium braku winy jako przesłanka zasadności wniosku wiąże się z obowiązkiem strony dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie terminu nie jest zatem dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. W konsekwencji, o braku winy można mówić tylko w sytuacji, gdy dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, której strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku oraz należytej staranności (tak m.in. B. Adamiak w Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, Wydawnictwo C.B. Beck Warszawa 2008, art. 58 Nb 4, wyrok NSA z 20 maja 1998 r., sygn. akt I SA/Ka 1718/96, LEX nr 33415). Odnosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, stwierdzić należy, że uchybienie terminowi nastąpiło z uwagi na błędne przekonanie pełnomocnika skarżących, iż przesyłka zawierająca decyzję Ministra Infrastruktury została odebrana przez K. W. – małżonkę pełnomocnika w dniu 5 maja 2010 r., zaś z akt sprawy wynika, iż nastąpiło to w dniu 4 maja 2010 r. Podkreślić trzeba, że pełnomocnik I. P. i J. K. jest radcą prawnym, profesjonalnie zajmującym się zastępstwem procesowym, w związku z tym oparcie się jedynie na oświadczeniu małżonki (od której nie można wymagać staranności na poziomie wymaganym od radcy prawnego, bowiem nie jest podmiotem profesjonalnym) nie jest wystarczającym do wyłączenia jego winy w uchybieniu terminowi. Należy zgodzić się ze stanowiskiem wyrażonym w uzasadnieniu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, że wskazane przez skarżących we wniosku z dnia 23 lipca 2010 r. o przywrócenie terminu okoliczności, nie uzasadniały przywrócenia terminu do wniesienia środka odwoławczego, bowiem podstawową przesłanką, zgodnie z brzmieniem art. 58 § 1 K.p.a., przywrócenia uchybionego terminu jest uprawdopodobnienie przez wnioskodawcę braku winy w uchybieniu terminu. Zatem takie zaniedbania małżonki r.pr. M. W. polegające na braku odnotowania daty odbioru korespondencji, bądź nieprzekazaniu jej w terminie, nie mogą wyłączać winy pełnomocnika skarżących (zob. wyrok NSA z dnia 20 lutego 2009 r., sygn. akt I OSK 480/08, LEX nr 515193). Od pełnomocnika należycie dbającego o interesy swego mocodawcy należy wymagać właściwego i sprawnego zorganizowania pracy kancelarii, a zwłaszcza dobrej organizacji spraw związanych z doręczaniem korespondencji. Osoba doręczająca pismo nie ma obowiązku sprawdzania, czy pismo jest odbierane przez osobę do tego uprawnioną, w związku z czym, zaniedbania osób, którymi posługuje się pełnomocnik nie mogą być uznane za brak winy w uchybieniu terminowi, bowiem to pełnomocnik, jako podmiot profesjonalny, ponosi ryzyko działania takich osób. (zob. postanowienia NSA: z dnia 30 maja 2008 r., sygn. akt I FZ 140/08, LEX nr 4944223; z dnia 19 października 2006 r., sygn. akt II GZ 120/06, publ.; z dnia 16 maja 2005 r., sygn. akt II GZ 37/05, niepubl.). Nadanie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z dnia 19 maja 2010 r. w placówce pocztowej w ostatnim (wg świadomości pełnomocnika) dniu terminu także nie nosi cech należytej dbałości o własne sprawy, a zatem zawiera element niedbalstwa, który wyłącza stosowanie instytucji przywrócenia uchybionego terminu. Domniemywa się bowiem, że osoba dorosła, odbierająca w imieniu zawodowego pełnomocnika korespondencję, kierowaną na adres jego kancelarii, jest osobą uprawnioną przez niego do odbioru korespondencji (zob. postanowienie NSA w z dnia 8 kwietnia 2011 r., sygn. akt I OZ 257/11, LEX nr 1081161). Podążając za poglądem wyrażonym w orzecznictwie sądowadministracyjnym wskazać należy, że istnienie choćby winy nieumyślnej, niedbalstwa po stronie zobowiązanego do dokonania czynności stanowi negatywną przesłankę do przywrócenia terminu na zasadzie art. 58 § 1 K.p.a. (zob. wyrok NSA z dnia 22 maja 1997 r., SA/Sz 630/96, LEX nr 30784). Mając na uwadze powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji, że rozstrzygnięcie Ministra Infrastruktury zawarte w postanowieniu z dnia [...] lipca 2010 r., nr [...], w którym Minister stwierdził uchybienie przez skarżących terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy jest prawidłowe. Należy wskazać, że czynności organu odwoławczego, determinowane są przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego, w związku z czym organ winien jest zbadać odwołanie wnoszone przez stronę pod kątem jego dopuszczalności i terminowości, a w razie stwierdzenia uchybienia terminowi do wniesienia odwołania organ powinien wydać postanowienie, o którym mowa w art. 134 K.p.a. W dalszej zaś kolejności, w razie ewentualnego wniesienia przez stronę wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, organ powinien rozpoznać ten wniosek według przepisów art. 58 i 59 § 2 K.p.a. W niniejszej sprawie, niewątpliwym jest fakt uchybienia przez r.pr. M. W. terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, wobec czego organ nie mógł przystąpić do jego merytorycznego rozpoznania, a miał obowiązek zastosować się do dyspozycji art. 134 k.p.a. Konkludując, za bezzasadny należało uznać postawiony Sądowi Wojewódzkiemu zarzut naruszenia przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a., w związku z art. art. 58 K.p.a., bowiem pełnomocnik skarżących nie wykazał okoliczności, których efektem byłoby potwierdzenie wiarygodności niedopełnienia w terminie określonych czynności procesowych. Brak staranności pełnomocnika skarżących w doborze osób, przy pomocy których prowadzi on działalność gospodarczą, nie może prowadzić do uznania, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Ryzyko skutków wynikających z odbioru korespondencji przez domownika zamieszkującego pod adresem indywidualnej kancelarii prawnej obciąża bowiem zawodowego pełnomocnika. Ustosunkowując się do kolejnych zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej, należy wskazać, że one również nie okazały się zasadne. Skarżący zarzucili Sądowi I instancji naruszenie przepisów art. 42 K.p.a. w związku z art. 43 K.p.a., niezastosowanie art. 45 K.p.a. oraz nieuwzględnienie art. 40 § 1 K.p.a. i art. 46 § 1 K.p.a. Kwestionowaną przez I. P. i J. K. okolicznością jest wadliwość doręczenia ich pełnomocnikowi decyzji Ministra Infrastruktury z dnia [...] kwietnia 2010 r., nr [...]. Skarżący podnieśli, iż ich pełnomocnik – r.pr. M. W. prowadzi działalność gospodarczą w formie jednoosobowej kancelarii, gdzie również zamieszkuje ze swoją rodziną. W takim przypadku, zdaniem skarżących, doręczania pism w postępowaniu administracyjnym winno stosować się przepisy właściwe dla osób fizycznych prowadzących ewidencjonowaną działalność gospodarczą, tj. stosować art. 45 K.p.a. Tym samym doręczanie pism powinno odbywać się do rąk upoważnionych do tego osób, bowiem jedynym kryterium skuteczności doręczenia powinno być upoważnienie, a nie samo bycie domownikiem osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą. W związku z tym, doręczenie decyzji żonie pełnomocnika – K. W., której nie udzielał pełnomocnictwa do działania w jego imieniu, w tym także do odbioru korespondencji, nie było zdaniem skarżących skuteczne. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie prawidłowo przyjął, iż w niniejszej sprawie nie ma podstaw do stwierdzenia wadliwości doręczenia r.pr. M. W. decyzji z dnia [...] kwietnia 2010 r., bowiem ze znajdującego się w aktach sprawy dowodu doręczenia w/w decyzji wynika, że wskutek nieobecności pełnomocnika, decyzja została doręczona w dniu 4 maja 2010 r. do rąk K. W. – małżonki pełnomocnika, która podjęła się przekazania przesyłki adresatowi, co też uczyniła w dniu 6 maja 2010 r. Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy został sporządzony i nadany na poczcie (data stempla pocztowego) w dniu 19 maja 2010 r., w związku z czym bezspornym jest, iż termin do wniesienia środka odwoławczego został uchybiony (upłynął z dniem 18 maja 2010 r.). Nie można także przyjąć stanowiska skarżących, iż organ nadzoru obowiązany był do doręczenia pełnomocnikowi przesyłki osobiście, z uwagi na fakt, iż K. W. nie legitymowała się należytym upoważnieniem, albowiem należy wskazać, że w stosunku do osób wykonujących zawód radcy prawnego w indywidualnej kancelarii mającej siedzibę w miejscu zamieszkania znajduje miejsce reżim prawny przewidziany przez przepisy art. 42 § 1 i art. 43 K.p.a., co oznacza, że pisma takim podmiotom doręcza się jak osobom fizycznym z możliwością wykorzystania trybu doręczenia zastępczego określonego w art. 43 K.p.a., zwłaszcza, gdy siedziba kancelarii znajduje się w mieszkaniu radcy prawnego (zob. wyrok NSA z dnia 4 listopada 2010 r., sygn. akt I OSK 911/10, LEX nr 745370, postanowienie NSA z dnia 28 lutego 2005 r., sygn. akt II FZ 37/05, ONSAiWSA 2005/6/117). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego adresatem, o którym stanowi art. 42 K.p.a., nie jest jedynie osoba faktycznie zamieszkująca pod adresem doręczenia, ale również osoba, która taki adres wskazała, jako adres dla doręczeń. W związku z tym, domownikiem w rozumieniu art. 43 K.p.a. jest faktycznie zamieszkująca pod tym adresem pełnoletnia osoba. Inne rozumienie tego przepisu wykluczałoby możliwość doręczenia pism pod adresem wskazanym jako adres dla doręczeń. Taki sposób doręczenia przesyłek wybiera strona, gdy z uwagi na sposób prowadzenia działalności, tryb życia lub inne okoliczności, adres dla doręczeń umożliwia jej odbiór korespondencji przy pomocy osób trzecich. Odnosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, że poza sporem jest, iż w trakcie trwania postępowania administracyjnego do daty wydania zaskarżonego postanowienia, jedynym adresem dla doręczeń, który wskazał pełnomocnik strony była Kancelaria Radcy Prawnego, adres dla doręczeń: [...]-[...] Gdynia, ul. D. [...] [...]. Na ten adres została doręczona przesyłka, którą odebrała i podpisała przebywająca w lokalu K. W. Skarżący kasacyjnie kwestionują prawidłowość przyjęcia przez Sąd I instancji, że przesyłka została skutecznie doręczona, mimo że odebrała ją wymieniona wyżej osoba, a nie osobiście radca prawny. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowisko przyjęte przez Wojewódzki Sąd Administracyjny jest prawidłowe. Jak słusznie wskazał Sąd Wojewódzki, domniemywa się, że osoba dorosła odbierająca korespondencję w imieniu pełnomocnika kierowaną na adres przez niego wskazany jest domownikiem lub osobą przez niego upoważnioną do jej odbioru. Słusznie wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Wojewódzki, że ryzyko skutków wynikających z odbioru przez osoby trzecie korespondencji na adres wskazany przez profesjonalnego pełnomocnika obciąża zawodowego pełnomocnika. Pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej nie są również trafne, bowiem odnoszą się do sprawy rozpoznanej przez Naczelny Sąd Administracyjny w przedmiocie uchybienia terminu do złożenia odwołania (sygn. akt I OSK 1256/11). Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a. orzekł, jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło