II FZ 643/11

PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2011-11-25

Skład orzekający: Barbara Kołodziejczak-Osetek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy choroba profesjonalnego pełnomocnika, udokumentowana zwolnieniem lekarskim z zaleceniem "chory może chodzić", stanowi wystarczającą podstawę do przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, jeśli nie uprawdopodobniono nagłego pogorszenia stanu zdrowia lub niemożności zlecenia czynności osobie trzeciej?
Ratio decidendi
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Choroba profesjonalnego pełnomocnika, nawet udokumentowana zwolnieniem lekarskim, nie stanowi automatycznie podstawy do przywrócenia terminu, jeśli nie wykazano braku winy w uchybieniu terminowi. W szczególności, gdy z treści zwolnienia wynika możliwość poruszania się, a pełnomocnik nie uprawdopodobnił nagłego pogorszenia stanu zdrowia ani niemożności zlecenia czynności osobie trzeciej lub zapewnienia zastępstwa, należy uznać, że uchybienie terminowi nastąpiło z jego winy.
Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi odmówił przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, uznając, że choroba pełnomocnika skarżących, udokumentowana zwolnieniem lekarskim z zaleceniem "chory może chodzić", nie stanowiła wystarczającej podstawy do przywrócenia terminu z uwagi na brak winy. Strona skarżąca wniosła zażalenie, zarzucając naruszenie art. 86 § 1 PPSA przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, argumentując, że taka interpretacja przepisu narusza prawo do sądu i dyskryminuje samodzielnych profesjonalnych pełnomocników.
Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA (del). Barbara Kołodziejczak-Osetek, , po rozpoznaniu w dniu 25 listopada 2011 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej zażalenia B. S. i A. S. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 12 sierpnia 2011 r. sygn. akt I SA/Łd 282/11 w zakresie odmowy przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku w sprawie ze skargi B. S. i A. S. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w L. z dnia 22 grudnia 2010r. nr [...] w przedmiocie określenia zobowiązania podatkowego z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych za 2005 r. postanawia: oddalić zażalenie Postanowieniem z 12 sierpnia 2011 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi odmówił skarżącym – B. S. i A. S. przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z 8 lipca 2011r., wydanego w sprawie ze skargi ww. skarżących na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w L. z 22 grudnia 2010r. w przedmiocie określenia zobowiązania podatkowego z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych za 2005r. Wskazał, że w sprawie nie wykazano dostatecznie okoliczności świadczących o braku winy w uchybieniu terminowi. W ocenie Sądu okresowa niemożność działania profesjonalnego pełnomocnika strony, wynikająca z choroby i związanej z nią niezdolności do pracy, udokumentowanej zwolnieniem lekarskim, z którego wynika, że "chory może chodzić", nie jest okolicznością uprawdopodabniającą brak winy strony w uchybieniu terminu. Rolą profesjonalnego pełnomocnika, od którego wymaga się szczególnie wysokiej staranności, jest zadbać o to, aby nawet w trakcie choroby istniała możliwość podjęcia niezbędnych czynności procesowych. Samo zwolnienie lekarskie niekoniecznie bowiem wyklucza możliwość ich dokonania przez pełnomocnika bądź zlecenia ich innej osobie. Sąd uznał, iż w okolicznościach sprawy istniała zatem obiektywna możliwość sporządzenia przedmiotowego wniosku oraz jego nadania w stosownym terminie, tym bardziej, iż pełnomocnik sam przyznał, że w wysyłaniu korespondencji pomaga mu żona. W zażaleniu na powyższe postanowienie strona skarżąca wniosła o jego zmianę przez przywrócenie jej uchybionego terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku lub uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Zarzuciła naruszenie art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) - dalej "p.p.s.a.", przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie w stanie faktycznym sprawy. W uzasadnieniu zażalenia podniesiono, że radykalizm i zawężający kierunek interpretacji art. 86 § 1 p.p.s.a czyni instytucję, będącą jednym z zabezpieczeń proceduralnych, konstrukcją fikcyjną. W ocenie strony skarżącej taka wykładnia ww. przepisu stawia strony posługujące się profesjonalnymi pełnomocnikami w sytuacji gorszej niż działające samodzielnie, co narusza ich konstytucyjne prawo do sądu. Ponadto rozstrzygnięcie dyskryminuje też profesjonalnych pełnomocników wykonujących samodzielnie wolny zawód na korzyść dużych zorganizowanych kancelarii prawnych, które są w stanie zapewnić organizacyjnie zastępstwo. Zdaniem strony skarżącej poczynione założenie, iż profesjonalny pełnomocnik powinien zapewnić możliwość dokonywania czynności procesowych podczas swojej choroby w praktyce jest niewykonalne i rozmija się z powołaną przez Sąd zasadą zaufania pomiędzy klientem a pełnomocnikiem. Ponadto pełnomocnik skarżących podniósł, iż jako przyczynę uchybienia terminowi nie wskazał swojej choroby, lecz nagłe i ostre pogorszenie stanu zdrowia w czasie tej choroby, co – jak wskazał – wiązało się również ze zmianą zaleceń lekarskich. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 86 § 1 p.p.s.a. przywrócenie terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym jest możliwe, jeżeli strona uchybiła terminowi do dokonania czynności bez własnej winy. Brak winy w rozumieniu powyższego przepisu zachodzi, gdy strona dochowała należytej staranności przy prowadzeniu swojej sprawy, a uchybienie terminu nastąpiło na skutek zdarzenia niezależnego, któremu strona nie mogła przeciwdziałać. Strona odpowiada przy tym za działania osób, którymi się posługuje przy wykonywaniu czynności jak za własne. W takiej sytuacji przywrócenie terminu jest możliwe, jeżeli osobie działającej za stronę nie można przypisać winy w uchybieniu terminowi. Zgodnie bowiem z utrwaloną linią orzeczniczą niedochowanie przez radcę prawnego lub adwokata ciążącego na nim obowiązku należytego dbania o interesy jego mocodawcy, powoduje, iż mocodawca ponosi ryzyko ujemnych skutków niestarannego zachowania się swojego pełnomocnika (por. m. in. post. NSA z 18 października 2007 r., sygn. akt I FZ 421/07; post. NSA z 11 marca 2009 r., sygn. akt I OZ 198/09; post. NSA z 23 lipca 2009 r., sygn. akt I OZ 737/09; post. NSA z 29 września 2009 r., sygn. akt II OZ 800/09; post. NSA z 23 października 2009 r., sygn. akt II OZ 911/09). Dodatkowo w stosunku do profesjonalnych pełnomocników standardy wymaganej od nich należytej staranności w prowadzeniu spraw są podwyższone. Natomiast w myśl art. 87 § 2 p.p.s.a. strona domagająca się przywrócenia terminu powinna uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego słusznie Sąd I instancji podniósł, iż pełnomocnik strony skarżącej nie uprawdopodobnił okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia. Jak wynika z akt sprawy pełnomocnik skarżących uzasadnił uchybienie terminowi swoją chorobą. Na tę okoliczność przedstawił kopię zaświadczenia lekarskiego. Analiza treści przedstawionego zaświadczenia wskazuje jednak, że wbrew argumentacji przedmiotowego wniosku i zażalenia, w okresie trwania zwolnienia lekarskiego pełnomocnik skarżących nie musiał leżeć. Fakt ten wynika wprost z treści zaświadczenia lekarskiego, gdzie w pkt 6 - "Wskazania lekarskie" wpisano cyfrę "2", która świadczy o tym, że chory mógł w okresie objętym tym zwolnieniem chodzić (k - 191 akt sprawy). Wprawdzie pełnomocnik skarżących wskazał, że już następnego dnia od wizyty lekarskiej objawy jego choroby (infekcji wirusowej) nasiliły się, co skutkowało zmianą zaleceń lekarskich, jednak okoliczności tej w żadnej mierze nie uprawdopodobnił. Mimo, iż uprawdopodobnienie nie jest środkiem dowodowym w ścisłym tego słowa znaczeniu i może być przeprowadzone za pomocą środków prostszych o mniejszej sile przekonania, to jednak gołosłownych, niczym nie popartych twierdzeń pełnomocnika strony o nasileniu objawów choroby, rzekomo skutkujących zmianą zaleceń lekarskich, nie można uznać za spełnienie wskazanej w art. 87 § 2 p.p.s.a przesłanki uprawdopodobnienia okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu. W świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego nie sposób bowiem uznać za wiarygodne twierdzeń, iż w sytuacji nagłego zaostrzenia przebiegu choroby, poważnego nasilenia jej objawów, chory nie udaje się osobiście do lekarza w celu uzyskania skutecznej pomocy wiążącej się w razie konieczności ze zmianą zaleceń lekarskich, lecz jedynie telefonicznie konsultuje te objawy z lekarzem. Z uwagi zatem na nieuprawdopodobnienie okoliczności, które wskazywałyby na nagłe i ostre pogorszenie stanu zdrowia, skutkujące zmianą wskazań lekarza, należało uznać, iż zasadność złożonego wniosku o przywrócenie terminu wywodzona jest wyłącznie z faktu niezdolności do pracy, która potwierdzona została wystawionym zaświadczeniem lekarskim, z zaleceniem "chory może chodzić". W orzecznictwie sądowym przyjmuje się natomiast, że samo zwolnienie lekarskie nie jest potwierdzeniem braku winy w uchybieniu terminu. Niekoniecznie musi ono bowiem oznaczać niemożność dokonania w sposób prawidłowy konkretnej czynności procesowej. W szczególności samo zwolnienie lekarskie nie wyklucza możliwości zlecenia dokonania czynności procesowej innej osobie, zwłaszcza gdy z treści zwolnienia lekarskiego - jak w niniejszej sprawie - wynika możliwość chodzenia (por. wyrok NSA z 4 listopada 1998 r., sygn. III SA 1243/97, post. NSA z 26 czerwca 2008 r., sygn. I OZ 428/08). W konsekwencji Sąd uznał, iż treść załączonego do akt sprawy zaświadczenia lekarskiego nie dawała podstaw do przyjęcia, że stan zdrowia pełnomocnika uniemożliwiał mu zarówno osobiste przygotowanie wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku jak i zlecenie tej czynności osobie trzeciej czy też posłużenie się inną osobą przy nadaniu go w urzędzie pocztowym. Powyższej oceny nie zmienia podnoszona we wniosku i zażaleniu okoliczność, że pełnomocnik prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą i nie zatrudnia pracowników, którymi mógłby się posłużyć w przypadku nieprzewidywalnych sytuacji. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, przyjmując obiektywny miernik staranności, której należy wymagać od radcy prawnego należycie dbającego o interesy swojego mocodawcy, należy uznać, że obowiązkiem fachowego pełnomocnika jest właściwe zorganizowanie swojej pracy. W pojęciu tym niewątpliwie mieści się także zapewnienie zastępstwa na czas braku możliwości wypełniania swoich obowiązków zawodowych. Wiąże się to przecież z odpowiedzialnością za prowadzenie spraw reprezentowanej strony, w tym także z obowiązkiem dochowania terminów. Zaistniałe w tym zakresie zaniechanie ze strony profesjonalnego pełnomocnika uniemożliwia przyjęcie, że uchybił on terminowi bez swojej winy. Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji postanowienia

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło