II GZ 487/11

PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2011-11-08

Skład orzekający: Zofia Przegalińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi może zostać uwzględniony, gdy uchybienie terminu nastąpiło z winy pełnomocnika, który powierzył wykonanie czynności osobie współpracującej, a nie uprawdopodobniono braku winy w uchybieniu terminu?
Ratio decidendi
Przywrócenie terminu do wniesienia skargi wymaga uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu. W przypadku reprezentowania strony przez profesjonalnego pełnomocnika, brak winy może być uznany tylko wtedy, gdy pełnomocnik nie mógł usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego wysiłku. Omyłkowe nadanie skargi przez osobę współpracującą z pełnomocnikiem, bez należytej kontroli, nie stanowi okoliczności wyłączającej winę pełnomocnika, który ponosi odpowiedzialność za działania osób, którym powierza czynności.
Stan faktyczny
Skarżący J. J. wniósł skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczącą obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego, jednak skarga została złożona po upływie 30-dniowego terminu i skierowana bezpośrednio do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zamiast do organu. Pełnomocnik skarżącego powierzył wysłanie skargi osobie współpracującej, która omyłkowo źle zaadresowała przesyłkę. Wniosek o przywrócenie terminu został odrzucony przez WSA, a skarżący złożył zażalenie do NSA.
Rozstrzygnięcie
Oddalił zażalenie na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 16 sierpnia 2011 r. w zakresie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia skargi.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący : sędzia NSA Zofia Przegalińska po rozpoznaniu w dniu 8 listopada 2011 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej zażalenia J. J. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 16 sierpnia 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 1455/11 w zakresie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi J. J. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2011 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia istnienia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej postanawia: oddalić zażalenie Postanowieniem z dnia 16 sierpnia 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1455/11 Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. odmówił J. J. przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2011 r., nr [...]. W uzasadnieniu podniesiono, że w rozpoznawanej sprawie doszło do uchybienia trzydziestodniowego terminu do wniesienia skargi na decyzję doręczoną skarżącemu w dniu 11 kwietnia 2011 r. Skarga na powyższą decyzję, zamiast do organu, została skierowana bezpośrednio do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. listem poleconym w dniu 11 maja 2011 r. Następnie, zgodnie z zarządzeniem Przewodniczącego Wydziału [...] z dnia 18 maja 2011 r., skarga została przesłana przez Sąd w dniu 19 maja 2011 r. do Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, o czym poinformowano pełnomocnika skarżącego. Wniosek pełnomocnika skarżącego o przywrócenie terminu do złożenia skargi został wniesiony w terminie określonym w art. 87 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., zwana dalej: p.p.s.a.). Sąd I instancji, wskazując na treść art. 87 § 2 p.p.s.a., zgodnie z którym w piśmie z wnioskiem o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu, stwierdził, że kryterium braku winy polega na dopełnieniu przez stronę obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Oceniając wystąpienie tej przesłanki, sąd powinien przyjąć obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdej osoby należycie dbającej o swoje interesy. Ponadto Sąd I instancji podniósł, że w przypadku reprezentowania stron przez profesjonalnego pełnomocnika, o braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wówczas, gdy pełnomocnik nie mógł usunąć zaistniałej przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. We wniosku skarżącego nie podano żadnych okoliczności uprawdopodabniających, że pełnomocnik skarżącego nie mógł dokonać czynności w terminie, a jako przyczynę uchybienia terminowi wskazano omyłkę osoby współpracującej z pełnomocnikiem, której powierzono zaadresowanie i nadanie skargi. Pełnomocnik wywiódł brak winy w wyborze osoby, której powierzył wykonanie tej czynności, a w konsekwencji brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi, z faktu, iż osoba ta jest studentem ostatniego roku prawa, cieszy się zaufaniem pełnomocnika oraz współpracuje z nim już dwa lata. W ocenie Sądu I instancji, przedstawione okoliczności nie stanowią przesłanki przemawiającej za stwierdzeniem braku winy w uchybieniu wspomnianego terminu. Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził również, iż ustanowiony w sprawie pełnomocnik odpowiada za błędy swojego pracownika lub innych osób, którym powierza pełnienie określonych funkcji w kancelarii, a zaniedbanie pracownika na gruncie procesowym równoznaczne jest z uznaniem winy pełnomocnika. Sąd I instancji podkreślił, że pełnomocnik, a w konsekwencji strona, ponosi odpowiedzialność za działania wszystkich osób, którym pełnomocnik deleguje wykonanie określonych czynności. Zdaniem Sądu, aby w niniejszym postępowaniu przywrócono termin, pełnomocnik musiałby uprawdopodobnić, że osoba wysyłająca skargę napotkała przeszkodę uniemożliwiającą dokonanie czynności w terminie. Tymczasem do uchybienia terminu doszło na skutek omyłki tej osoby. Na powyższe postanowienie skarżący złożył zażalenie i wniósł o wydanie postanowienia w przedmiocie przywrócenia terminu oraz o przyjęcie przedmiotowej skargi do rozpoznania. Ewentualnie wniósł o uchylenie tego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji w celu wyznaczenia rozprawy. Zaskarżonemu postanowieniu zarzucono naruszenie art. 86 ust. 1 p.p.s.a., polegające na niewłaściwej wykładni pojęcia winy, w szczególności winy w wyborze pełnomocnika, co było naruszeniem przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 ust. 2 p.p.s.a.). W uzasadnieniu zażalenia podniesiono, że pełnomocnik skarżącego dołożył należytej staranności, tj. takiej, której można wymagać od każdego należycie dbającego o swoje interesy. W rozpoznawanej sprawie pełnomocnik nie mógł usunąć zaistniałej przeszkody we właściwym wysłaniu przesyłki nawet przy użyciu największego wysiłku, gdyż o zaistniałej przeszkodzie nie wiedział. W jego ocenie, nie był żadnej przeszkody, lecz pomyłka pracownika w wypisaniu koperty i wysłaniu przesyłki na adres inny niż podany w treści pisma. Podkreślono, iż pełnomocnik zlecił nadanie pisma współpracownikowi, starannie go wybrał i pouczył, a współpracownik miał odpowiednie doświadczenie. W związku z powyższym został wykazany brak winy. W kwestii zarzucanych uchybień w organizacji pracy kancelarii pełnomocnika stwierdzono, że we wniosku poinformowano, iż materiały do skomplikowanej skargi otrzymano dwa dni przed upływem terminu do jej wysłania. Z powodu wielu czynności związanych z przygotowaniem skargi, wysłanie pisma nastąpiło późną porą, co jednak nie oznacza, w ocenie pełnomocnika skarżącej, uchybień w organizacji pracy w kancelarii. W odniesieniu do pojęcia "winy w wyborze" stwierdzono, że jeśli wybrana osoba posiada odpowiednie kwalifikacje i popełni pomyłkę, to wybierający nie powinien ponosić za to odpowiedzialności. Na tę okoliczność powołano art. 429 Kodeksu cywilnego, w myśl którego skoro pełnomocnik skarżącego wykazał brak swojej winy w wyborze współpracownika, nie powinien ponosić odpowiedzialności. Według skarżącego, pełnomocnik nie odpowiada na zasadzie ryzyka, lecz na zasadzie winy, w związku z czym powinny istnieć przypadki, w których wina jest wyłączona. Skarżący zarzucił Sądowi I instancji niewyznaczenie rozprawy oraz nieprzesłuchanie świadków, wskutek czego uniemożliwiono wyjaśnienie istoty sprawy. W ocenie skarżącego, zaskarżone postanowienie oraz powołane w nim orzecznictwo są wyrazem skrajnego formalizmu i są sprzeczne z brzmieniem przepisu, mówiącym o winie. Przyjęcie fikcji "nieomylności" pełnomocnika nie odpowiada realiom życiowym funkcjonowania zawodów prawniczych i często naraża klienta kancelarii na szkodę. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Stosownie do art. 86 § 1 p.p.s.a. Sąd postanowi na wniosek strony przywrócenie terminu, jeżeli nie dokonała ona w terminie czynności procesowej bez swojej winy. Zgodnie z art. 87 § 1 i 2 powołanej ustawy pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. W rozpoznawanej sprawie zostały spełnione formalne wymogi umożliwiające merytoryczne rozpoznanie wniosku o przywrócenie terminu do złożenia skargi. Wniosek ten nie może być jednak uwzględniony, gdyż nie zostało uprawdopodobnione, iż uchybienie terminu nastąpiło bez winy skarżącego. Powołane wyżej przepisy ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi są tak skonstruowane, że przy ocenie, czy uchybienie terminu, jest zawinione, czy też nie, nie rozróżnia się sytuacji w których zaniedbanie pracownika – w rozpoznawanej sprawie osoby współpracującej z pełnomocnikiem skarżącego w jednej kancelarii – było wynikiem zwykłego błędu czy jego kwalifikowanej postaci, tj. rażącego niedbalstwa bądź też winy umyślnej. Wynika to z faktu, iż wina pracownika, którego działanie lub zaniechanie stało się przyczyną uchybienia terminu, jest tożsama z winą jednostki organizacyjnej go zatrudniającej. W tej sytuacji argumenty zawarte we wniosku o przywrócenie terminu, jak również w treści zażalenia, wskazujące na brak winy czy to umyślnej, czy nieumyślnej w nieprawidłowym zaadresowaniu przesyłki przez osobę współpracującą, prowadzą do uznania, iż pełnomocnik skarżącego uchybił terminowi do złożenia skargi i nie uprawdopodobnił okoliczności wyłączających zawinienie. Wymóg uprawdopodobnienia oznacza, że strona, która nie dokonała w terminie czynności, zobowiązana jest do uprawdopodobnienia dołożenia należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Sąd oceniając czy w konkretnej sprawie dołożono należytej staranności, powinien przyjąć obiektywny miernik staranności, tj. powinien zbadać czy strona była w stanie pokonać (usunąć) przeszkodę przy użyciu sił i środków normalnie dostępnych, nie ryzykując zdrowiem lub życiem własnym bądź innych, lub nie narażając siebie bądź innych na poważne straty majątkowe (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w warszawie z 14 maja 1998 r., sygn. akt IV SA/1153/96, postanowienie NSA z dnia 28 listopada 2011 r., sygn. akt II FZ 677/11, postanowienie NSA z dnia 12 stycznia 2011 r., sygn. akt I OZ 997/10, postanowienie NSA z dnia 19 lipca 2011 r., sygn. akt II GZ 361/11). W przypadku reprezentowania stron przez profesjonalnego pełnomocnika (np. radcę prawnego) o braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy pełnomocnik ten nie mógł usunąć zaistniałej przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. postanowienie WSA w Warszawie z dnia 21 lutego 2006 r., sygn. akt I SAB 78/05). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w rozpoznawanej sprawie omyłkowo źle zaadresowana koperta, a w konsekwencji nadanie przesyłki ze skargą bezpośrednio do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zamiast do organu, za pośrednictwem którego należało wnieść skargę, nie stanowi okoliczności uprawdopodabniającej brak winy w powstałym uchybieniu terminu. Nie można zgodzić się z twierdzeniem pełnomocnika, iż dołożył wszelkich starań, aby wysyłkę nadano prawidłowo, bowiem nie sprawdził prawidłowości zaadresowanej koperty, które to działanie nie wymaga szczególnego wysiłku. Za sprawne funkcjonowanie kancelarii odpowiedzialność ponosi pełnomocnik. Z jednolitego orzecznictwa sądów administracyjnych wynika, że ma on obowiązek takiego zorganizowania pracy, które zapewniałoby mu sprawną obsługę toczących się postępowań sądowych (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego 2003 r., sygn. akt II CKN 1487/00, postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 grudnia 2008 r., sygn. akt II FZ 305/08). Marginalnie jedynie należy podkreślić, iż do przywrócenia terminu koniecznym jest uprawdopodobnienie okoliczności wskazujących na brak winy w jego uchybieniu, czyli brak winy w niedokonaniu czynności w przepisanym terminie. W przeciwieństwie do tego, co wywodzi pełnomocnik w swych pismach, nie chodzi zatem o brak winy w wyborze pracownika oraz o dochowanie należytej staranności przy tym wyborze. Mając na uwadze powyższe okoliczności, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji postanowienia.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło