I OSK 600/12

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2012-03-27

Skład orzekający: Irena Kamińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej, który wydał decyzję administracyjną przed datą orzekania sądu w sprawie o bezczynność, ale nie doręczył jej stronie, pozostawał w bezczynności z rażącym naruszeniem prawa?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że wydanie decyzji administracyjnej (podpisanie jej przez organ) przed datą orzekania sądu w sprawie o bezczynność, nawet jeśli nie została ona jeszcze doręczona stronie, skutkuje tym, że organ nie pozostaje w bezczynności. W takiej sytuacji postępowanie sądowoadministracyjne staje się bezprzedmiotowe i powinno zostać umorzone. Sąd pierwszej instancji błędnie zobowiązał organ do wydania aktów, które już istniały.
Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zobowiązał Wojewodę Śląskiego do wydania aktów załatwiających odwołania od decyzji w sprawie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości, stwierdzając bezczynność organu z rażącym naruszeniem prawa. Wojewoda Śląski wniósł skargę kasacyjną, argumentując, że w momencie orzekania przez WSA wydał już cztery z sześciu decyzji, a zatem stan bezczynności został usunięty. Skarżący podnosili, że poprzedni właściciele nie byli informowani o możliwości ubiegania się o zwrot nieruchomości, a organ przedłużał postępowanie.
Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok w części zobowiązującej Wojewodę Śląskiego do wydania aktów załatwiających odwołania i umorzył postępowanie sądowoadministracyjne w tym zakresie; oddalił skargę kasacyjną w pozostałym zakresie; odstąpił od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Irena Kamińska po rozpoznaniu w dniu 27 marca 2012 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Wojewody Śląskiego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 7 grudnia 2011 r., sygn. akt II SAB/Gl 33/11 zobowiązującego Wojewodę Śląskiego do wydania aktów załatwiających odwołania od decyzji w sprawie ze skargi J. P., M. P., Z. P. i U. B. na bezczynność Wojewody Śląskiego w przedmiocie nierozpoznania odwołań od decyzji w sprawie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości 1. uchyla zaskarżony wyrok w części zobowiązującej Wojewodę Śląskiego do wydania w terminie miesiąca od dnia otrzymania akt sprawy aktów załatwiających odwołania od decyzji Prezydenta Miasta Rybnika z dnia (...) września 2010 r. o numerach (...) i umarza postępowanie sądowoadministracyjne w tym zakresie; 2. oddala skargę kasacyjną w pozostałym zakresie; 3. odstępuje od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w całości. Wyrokiem z dnia 7 grudnia 2011 r., sygn. akt II SAB/Gl 33/11 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zobowiązał Wojewodę Śląskiego do wydania w terminie miesiąca od dnia otrzymania akt sprawy aktów załatwiających odwołania od decyzji Prezydenta Miasta R. z dnia (...) września 2010 r. o numerach: (...) oraz stwierdził, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa, w sprawie ze skargi J. P., M. P., Z. P. i U. B. na bezczynność Wojewody Śląskiego w przedmiocie nierozpoznania odwołań od decyzji w sprawie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości. W uzasadnieniu wyroku Sąd pierwszej instancji wskazał, iż wnioskiem z dnia 7 lutego 2001 r. M. i W. P. wystąpili do Prezydenta Miasta R. o zwrot części nieruchomości wywłaszczonej w roku 1985. W toku postępowania ustalono, że chodzi o działki określone aktualnie numerami (...). Jak wynika z akt sprawy, działka nr (...)jako droga stanowi obecnie własność Gminy R., wobec czego postanowieniem z dnia (...) lipca 2010 r. nr (...) Wojewoda Śląski wyznaczył Prezydenta Miasta Ż.jako organ właściwy do rozpoznania wniosku w zakresie dotyczącym działki nr (...). W pozostałym zakresie do rozpoznania wniosku właściwym pozostał Prezydent Miasta R. W dniu (...) września 2010 r. Prezydent Miasta R. wydał sześć decyzji, którymi umorzył jako bezprzedmiotowe postępowanie o zwrot nieruchomości. Decyzja nr (...) dotyczyła działek nr (...) , decyzja nr (...) dotyczyła działki nr (...), decyzja nr (...) umarzała postępowanie w sprawie zwrotu działki (...), decyzja nr (...) dotyczyła działki (...) a decyzja nr (...)dotyczyła działki nr (...). Pięć powyżej wymienionych decyzji zostało doręczonych stronie skarżącej 23 września 2010 r. Natomiast decyzja organu I instancji nr (...), dotycząca umorzenia postępowania w sprawie zwrotu działki nr (...), nie została doręczona wraz z pozostałymi. Doręczono ją stronom 9 marca 2011 r. Odwołania skarżących od pięciu decyzji doręczonych 23 września 2010 r., dotyczących działek nr 11(...) wpłynęły do organu II instancji 11 października 2010 r. W stosunku do tych odwołań Wojewoda wydał postanowienia z 18 listopada 2010, którymi z powołaniem na art. 36 § 1 k.p.a. określił termin załatwienia sprawy do dnia 28 lutego 2011 r. Wyjaśnił, że powodem przedłużenia terminu jest znaczna liczba spraw rozpoznawanych przez Wojewodę oraz skomplikowany stan prawny i faktyczny spraw, których dotyczą odwołania. W końcowej części każdego z postanowień zawarto zastrzeżenie, że na postanowienie stronie nie przysługuje zażalenie. W następnej kolejności pismami dnia 25 lutego 2011 r. złożonymi w kancelarii Urzędu Wojewódzkiego 1 marca 2011 r., Wojewoda zwrócił się do Prezydenta Miasta R. o nadesłanie szeregu dokumentów w pismach wymienionych. W następnej kolejności pismami z 7 czerwca 2011 r. Wojewoda zwrócił się ponownie do Prezydenta Miasta o nadesłanie kilku dokumentów, zaś do M. P. o złożenie oświadczenia, czy kiedykolwiek ona lub W. P. zostali poinformowani o możliwości ubiegania się o zwrot nieruchomości. Natomiast decyzja Prezydenta Miasta R. z dnia 20 września 2010 r., nr 2010/072245, dotycząca działki 1117/66 została stronom doręczona 9 marca 2011 r. Odwołanie od tej decyzji wpłynęło do Wojewody Śląskiego 18 marca 2011 r. Pismem z 7 czerwca 2011 r. Wojewoda także w tej sprawie, podobnie jak w pięciu pozostałych sprawach, zwrócił się do organu I instancji o nadesłanie kilku dokumentów, a do M. P. o złożenie oświadczenia, czy poprzedni właściciele byli kiedykolwiek poinformowani o możliwości ubiegania się o zwrot nieruchomości. W reakcji na otrzymane wezwania z 7 czerwca 2011 r. J. P. zwrócił się do Wojewody Śląskiego pismem datowanym na 24 czerwca 2011 r. Podał w nim, że poprzedni właściciele nigdy nie byli informowani o możliwości ubiegania się o zwrot nieruchomości, co zostało już w toku postępowania kilkukrotnie stwierdzone, po raz pierwszy we wniosku o zwrot z 7 lutego 2001 r. Wystosowane wezwanie strona oceniła jako służące przewlekłości postępowania i podała, że pismem tym wzywa Wojewodę do usunięcia naruszenia art. 35 § 3 k.p.a. W następnej kolejności J. P., M. P., Z. P. i U. B. wnieśli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach na bezczynność Wojewody Śląskiego w sprawie odwołań od decyzji Prezydenta Miasta R. o umorzeniu postępowania o zwrot części wywłaszczonej nieruchomości (działki nr (...),). Jak wynika z materiału sprawy, w wyniku podziałów nieruchomości wskazana w skardze działka (...) uległa podziałowi na działki na (...), zaś działka nr (...)uległa podziałowi na działki nr (...). W skardze zawnioskowano o wyznaczenie Wojewodzie terminu do załatwienia sprawy, wymierzenie mu grzywny, poinformowanie właściwych organów o stwierdzonych uchybieniach i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu opisano przebieg postępowania i zwrócono uwagę, że przed wniesieniem skargi wezwano Wojewodę do usunięcia naruszenia art. 35 § 3 k.pa., jednak nie uzyskano w tym zakresie żadnego stanowiska organu, co czyni skargę zasadną. W odpowiedzi na skargę Wojewoda Śląski wniósł o jej odrzucenie podnosząc, że strona nie wyczerpała środków zaskarżenia, nie wniosła zażalenia na bezczynność do organu wyższego stopnia. Sąd wezwał skarżących do udzielenia informacji, czy wystąpili przed wniesieniem skargi z zażaleniem na bezczynność organu odwoławczego. W odpowiedzi J. P. podał, że nie składał bezpośrednio do właściwego Ministra zażalenia na bezczynność, albowiem w wydanym przez Wojewodę postanowieniu orzekającym o przedłużeniu terminu do postanowieniu załatwienia odwołań zawarto zastrzeżenie, że zażalenie nie przysługuje. Dlatego w piśmie z 24 czerwca 2011 r. skierowanym do Wojewody zawarto wezwanie do usunięcia naruszenia art. 35 § 3 k.p.a. Wojewoda do tego wezwania, jak i do zarzutu bezczynności się nie ustosunkował, nie podał też, czy jako organ niewłaściwy, przekazał sprawę do organu właściwego do rozpoznania zarzutu bezczynności. Również po wniesieniu skargi do sądu strony nie zostały poinformowane, czy Wojewoda przekazał pismo strony zgodnie z właściwością. Na rozprawie w dniu 7 grudnia 2011 r. pełnomocnik organu podał, że Wojewoda rozpoznał 4 odwołania, nie dysponuje jednak dowodami doręczenia decyzji. J. P. oświadczył, że skarżący decyzji takich jeszcze nie otrzymali. Wydając zaskarżony wyrok Sąd pierwszej instancji podniósł, iż wobec żądania zawartego w odpowiedzi na skargę, pierwszą kwestią wymagającą rozważenia w sprawie było rozstrzygnięcie, czy skarżący przed wniesieniem skargi wyczerpali środki zaskarżenia przysługujące im w postępowaniu administracyjnym. Stanowi to warunek dopuszczalności skargi, przewidziany w art. 52 § 1 p.p.s.a. W przypadku skargi na bezczynność środkiem takim jest zażalenie, o jakim mowa w art. 37 § 1 k.p.a., wnoszone do organu wyższego stopnia. Przy wnoszeniu tego zażalenia zastosowanie znajdują ogólne zasady dotyczące wnoszenia podań przez strony, w tym art. 65 § 1 k.p.a. oraz zasady interpretacji wniosków stron i prowadzenia postępowania, m. in. art. 7 i 9 k.p.a. Rozstrzygając kwestię wyczerpania środków zaskarżenia, Sąd wziął pod uwagę, że jakkolwiek skarga na bezczynność organu może być wniesiona po uprzednim złożeniu zażalenia do organu wyższego stopnia, to przepisy prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie uzależniają wniesienia skargi na bezczynność od rozpoznania tego zażalenia czy upływu określonego czasu od daty jego wniesienia, przepis art. 52 § 3 i 4 oraz art. 53 tej ustawy nie mają zastosowania w tym przypadku. Mając to na uwadze, Sąd uznał argumentację strony skarżącej, że będąc przekonana o braku możliwości wniesienia zażalenia na przedłużanie przez Wojewodę terminu do załatwienia odwołań, skierowała do tego organu w piśmie z 24 czerwca 2011 r. żądanie usunięcia naruszenia art. 35 § 3 k.p.a., zarzucając jednocześnie przewlekłość postępowania. Wobec takich zarzutów strony, organ winien albo przekazać je zgodnie z właściwością organowi wyższego stopnia właściwemu do rozpoznania zarzutu bezczynności, albo – mając ewentualne wątpliwości co do intencji stron- wezwać je do sprecyzowania żądania. Pozostawienie pisma w aktach nie może rodzić w tej sytuacji dla strony negatywnych skutków pod postacią niedopuszczalności wniesienia skargi do sądu, skoro przeszkodą taką nie byłoby nierozpoznanie zażalenia na bezczynność przez organ wyższego stopnia. W tych okolicznościach Sąd pierwszej instancji uznał, że skarga jest dopuszczalna. Sąd pierwszej instancji stwierdził także, że skarga jest zasadna. Termin do załatwienia sprawy przez organ odwoławczy określa art. 35 § 3 k.p.a. i wynosi on miesiąc od daty otrzymania odwołania. Odwołania w pięciu sprawach zostały Wojewodzie doręczone 11 października 2010 r. Po upływie kodeksowego terminu do ich załatwienia, 18 listopada 2010 r. organ zadecydował o poinformowaniu stron o przedłużeniu terminu załatwienia odwołań do dnia 28 lutego 2011 r. Przed tą datą organ odwoławczy nie podjął żadnych działań w sprawie, dowodu na jakąkolwiek aktywność organu odwoławczego nie zawierają akta sprawy. Dopiero pismami z 25 lutego 2011 r., które zostały złożone w kancelarii urzędu 1 marca 2011 r., zatem już po wyznaczonym końcowym terminie do załatwienia sprawy, organ wezwał do przedłożenia mu określonych dokumentów. Taki tok postępowania, w szczególności ignorowanie terminu wyznaczonego przez organ do załatwienia sprawy i bierność przez cały okres od momentu poinformowania strony o przedłużeniu terminu do jego upływu, zadecydowały o ocenie stwierdzonej przez Sąd pierwszej instancji bezczynności jako mającej miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Do dnia rozprawy organ odwoławczy nie zdołał skutecznie rozpoznać odwołań, zatem okres od ich wniesienia do stwierdzenia przez Sąd stanu bezczynności wynosi ponad rok, zaś akta nie dokumentują w tym czasie jakiejś wzmożonej aktywności organu w zakresie czynienia ustaleń czy uzupełniania materiału. Odwołanie od decyzji dotyczącej działki nr 1117/66 wpłynęło do organu odwoławczego 18 marca 2011 r. Do dnia 7 czerwca 2011 r., kiedy zwrócono się do organu I instancji oraz do M. P., Wojewoda nie podjął żadnych udokumentowanych czynności w sprawie. Do dnia rozprawy nie wykazano także, aby odwołanie zostało skutecznie załatwione. Wielokrotne przekroczenie ustawowego terminu, nieusprawiedliwione udokumentowanymi czynnościami w sprawie, stanowiło powód uznania przez Sąd pierwszej instancji, że także w tym przypadku bezczynność organu miała charakter rażący. W ocenie Sądu pierwszej instancji wyjaśnienie pełnomocnika organu, że przed dniem rozprawy zostały już rozpoznane cztery odwołania, nie mogło odnieść skutku wobec faktu, że organ nie dysponował dowodami doręczenia tych decyzji stronie. Strona skarżąca nie potwierdziła również faktu otrzymania decyzji, pełnomocnik organu nie doręczył także tych decyzji obecnemu na sali rozpraw pełnomocnikowi stron postępowania. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Wojewoda Śląski zarzucając mu: 1. Naruszenie art. 150 p.p.s.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uwzględnienie skargi w całości, w sytuacji gdy postępowanie w dniu orzekania przez Sąd było bezprzedmiotowe w stosunku do 4 spośród 6 odwołań od decyzji - wskutek usunięcia stanu bezczynności przez organ i w tym zakresie podlegało umorzeniu; 2. Naruszenie przepisu art. 149 § 1 p.p.s.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie uznanie, iż miała miejsce bezczynność organu z rażącym naruszeniem prawa, pomimo faktu, iż organ w momencie orzekania przez Sąd wydał już 4 spośród 6 aktów, a w odniesieniu do 2 pozostałych zadośćuczynił art. 36 k.p.a. informując strony o braku możliwości załatwienia sprawy w ustawowym terminie, podając przyczyny takiego stanu rzeczy oraz wyznaczając nowy termin rozpatrzenia odwołania; 3. Naruszenie art. 161 § 1 pkt 3 p.p.s.a. wobec jego niezastosowania, w sytuacji gdy zaszły przyczyny (usunięcie przez organ stanu bezczynności po wniesieniu skargi) nakazujące umorzyć postępowanie sądowe jako bezprzedmiotowe. Powołując się na wymienione podstawy skargi kasacyjnej wniesiono o: 1. Uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i umorzenie postępowania na zasadzie art. 189 p.p.s.a.; 2. Zasądzenie na rzecz organu kosztów postępowania według norm przepisanych; 3. Rozpoznanie skargi kasacyjnej na posiedzeniu niejawnym - w myśl art. 182 § 2 p.p.s.a. W motywach skargi kasacyjnej podniesiono, iż w toku prowadzonych postępowań administracyjnych podjął czynności mające na celu dokładne rozpoznanie sprawy w niezbędnym zakresie i choć nie wydal w przewidzianym terminie decyzji administracyjnej, nie można mu zarzucić bezczynności, która miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa, ponieważ zawiadomił strony o braku możliwości załatwienia sprawy w ustawowym terminie podając przyczyny takiego stanu rzeczy oraz wyznaczył nowy termin rozpatrzenia odwołania (pisma Wojewody Śląskiego z 18 listopada 2010 r. do stron postępowania). Zawiadomienie strony przez organ o braku możliwości załatwienia sprawy w ustawowym terminie, podając przyczyny takiego stanu rzeczy sprawia, że zarzuty naruszenia art. 151 i 149 p.p.s.a. nie są uzasadnione. Organ informując strony o wyznaczeniu nowego terminu rozpatrzenia odwołania wskazał na skomplikowany charakter faktyczny i prawny sprawy. Jednocześnie ostatnie z odwołań od decyzji będących przedmiotem niniejszej skargi, tj. odwołanie od decyzji z dnia 20.09.2010 r. zostało doręczone Wojewodzie Śląskiemu 18 marca 2011 r. Organ pierwszej instancji nie przekazał jeszcze wówczas wszystkich niezbędnych dla rozstrzygnięcia sprawy akt postępowania, wskazując, że niezbędne dokumenty mogły być przekazane Wojewodzie Śląskiemu dopiero po dokonaniu ich zwrotu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. Ponadto pełnomocnik organu wyjaśnił w czasie rozprawy, że organ załatwił już cztery spośród sześciu wniesionych przez strony odwołań, nie dysponował jedynie dowodami doręczenia, gdyż organ otrzymuje je z dużym opóźnieniem. Sąd wskazał, że pełnomocnik organu nie doręczył decyzji pełnomocnikowi stron postępowania w trakcie rozprawy. Należy zważyć, że organ wydaje decyzję w jednym oryginale, skoro więc zostały one wysłane drogą pocztową do stron pełnomocnik organu dysponował jedynie odpisami decyzji przeznaczonymi do akt postępowania i nie mógł skutecznie doręczyć w trakcie rozprawy pełnomocnikowi stron - wysłanych uprzednio drogą pocztową oryginałów decyzji -jak zasugerował w uzasadnieniu Sąd. Aktualnie organ dysponuje dowodami doręczenia przedmiotowych decyzji i załącza je jako dowód na okoliczność, że w chwili orzekania przez Sąd o bezczynności Wojewody Śląskiego zostały wydane przez Wojewodę Śląskiego. Dalej organ wywodził, iż decyzja istnieje w sensie prawnym od dnia jej podpisania przez upoważnioną osobę i tylko istniejąca decyzja może być skutecznie doręczona. Taka decyzja jest decyzją, którą organ wydal. Ponadto, wszystkie skutki doręczenia lub ogłoszenia mogą dotyczyć tylko decyzji uprzednio istniejącej, tj. takiej, która nie tylko została sporządzona, lecz także podpisana. Datą wydania decyzji pisemnej nie jest data jej doręczenia stronie, lecz data jej sporządzenia, czyli w przypadku decyzji pisemnej dzień podpisania decyzji. Zatem zobowiązanie Wojewody Śląskiego przez Sąd do wydania aktów załatwiających odwołania od decyzji wskazanych powyżej już w momencie orzekania przez Sąd było bezprzedmiotowe, ponieważ już wówczas organ wydal 4 z sześciu decyzji. Nie może bowiem zobowiązać organu do wydania określonego aktu lub podjęcia czynności, które przed dniem orzekania zostały już podjęte. Postępowanie sądowoadministracyjne staje się bezprzedmiotowe, jeżeli w jego toku wystąpią zdarzenia, w następstwie których przestanie istnieć sprawa sądowoadministracyjna. Taka sytuacja ma miejsce w tej sprawie, bowiem organ podjął czynności i wydał akt, których domagała się strona w skardze wniesionej do sądu administracyjnego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna zawiera częściowo usprawiedliwione podstawy. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują przesłanki nieważności określone w art. 183 § 2 P.p.s.a., zatem Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej. Stosownie do art. 174 pkt. 1 i 2 p.p.s.a., skarga kasacyjna może być oparta na następujących podstawach: naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, a także na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Ponadto zgodnie z art. 182 §2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny może na posiedzeniu niejawnym rozpoznać skargę kasacyjną, jeżeli jest ona oparta wyłącznie na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., a strona, która wniosła skargę kasacyjną, zrzekła się rozprawy, zaś pozostałe strony, w terminie czternastu dni od doręczenia skargi kasacyjnej, nie zażądały przeprowadzenia rozprawy. Sytuacja opisana w omawianym przepisie ma miejsce w sprawie niniejszej, stąd Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym. Istota sporu w przedmiotowej sprawie sprowadza się do rozstrzygnięcia kwestii związanej z momentem, w którym organ przekracza terminy do załatwienia sprawy administracyjnej. W ocenie autora skargi kasacyjnej datą wydania decyzji nie jest data jej doręczenia stronie, lecz data jej sporządzenia, stąd zobowiązanie organu do wydania aktów załatwiających odwołania od decyzji w momencie orzekania przez Sąd w niniejszej sprawie było bezprzedmiotowe. Należy podzielić przytoczone stanowisko odnośnie części odwołań, do rozpatrzenia których Wojewoda Śląski został zobowiązany zaskarżonym wyrokiem. Bezczynność organu odwoławczego ma miejsce wówczas, gdy organ ten nie wydaje decyzji w terminach określonych w art. 35 § 3 k.p.a. Przepis ten stanowi, że załatwienie sprawy w postępowaniu odwoławczym powinno nastąpić w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania. Zatem początkiem biegu terminu do załatwienia sprawy jest moment doręczenia odwołania organowi II instancji. Sprawa jest natomiast załatwiona w chwili wydania przez organ aktu kończącego postępowanie. Należy bowiem zauważyć, że decyzja administracyjna rozpoczyna swój byt prawny z chwilą jej sporządzenia, doręczenie zaś ma na celu zakomunikowanie stronie zawartego w niej rozstrzygnięcia, które następuje w chwili złożenia na decyzji podpisu osoby uprawnionej. Nie można podzielić poglądu, że w okresie pomiędzy datą sporządzenia decyzji, a momentem jej zakomunikowania stronie sprawa nie została zakończona. W postępowaniu administracyjnym załatwienie sprawy poprzedza moment, w którym strona ma możliwość zapoznania się z rozstrzygnięciem. Chwilą wydania decyzji jest wobec tego data jej sporządzenia, nie zaś doręczenia stronie (por. M. Jaśkowska, A. Wróbel, "Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz", Warszawa 2010 r., LEX). Fakt, że decyzja administracyjna wywiera skutki prawne dopiero z chwilą doręczenia stronie, nie oznacza by wcześniej decyzja ta nie istniała. Już z chwilą podpisania decyzji mamy bowiem do czynienia z wydaniem decyzji w sensie procesowym, w tym znaczeniu, że istnieje decyzja administracyjna, a dzień wydania decyzji jest miarodajny dla oceny podstawy prawnej i podstawy faktycznej decyzji (por. wyrok NSA z dnia 3 marca 2008 r., sygn. akt I OSK 294/07, LEX nr 505396 oraz z dnia 27 lipca 2010 r., II OSK 1757/09). Decyzja administracyjna rozpoczyna więc swój byt prawny z chwilą jej sporządzenia, doręczenie ma zaś na celu zakomunikowanie stronie zawartego w niej rozstrzygnięcia, które następuje w chwili złożenia na decyzji podpisu osoby uprawnionej (będącej organem administracji publicznej lub przez ten organ upoważnionej zgodnie z art.268a. k.p.a.). Nie można podzielić poglądu, że w okresie pomiędzy datą sporządzenia decyzji a momentem jej zakomunikowania stronie sprawa nie została zakończona (nie zakończone zostało postępowanie administracyjne). W postępowaniu administracyjnym załatwienie sprawy poprzedza moment, w którym strona ma możliwość zapoznania się z rozstrzygnięciem. Chwilą wydania decyzji jest wobec tego data jej sporządzenia nie zaś doręczenia stronie. Data sporządzenia decyzji wywołuje ponadto oznaczone skutki prawne (wyrok NSA z dnia 25 kwietnia 2006 r., II OSK 714/05). Jak ponadto stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 października 2002 r., III RN 149/01 (OSNP 2003, nr 16, poz. 371): "Wydanie decyzji jest czynnością procesową organu administracji publicznej polegającą na podpisaniu decyzji zawierającej wymagane prawem elementy", takie stanowisko wyraźnie rozróżniające moment wydania (sporządzenia) decyzji od jej doręczenia wyrażone było w wielu późniejszych orzeczeniach (np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 25 kwietnia 2006 r., II OSK 714/05, ONSAiWSA 2006, nr 5, poz. 132; z dnia 28 lutego 2008 r., I OSK 175/07 i z dnia 5 marca 2009 r., I OSK 453/08, niepubl.) i przedstawioną tam argumentację należy w pełni podzielić. Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy należy stwierdzić, że Wojewoda Śląski w dniu (...) grudnia 2011 r. wydał cztery decyzje, dotyczące odwołań skarżących od decyzji Prezydenta Miasta R. z dnia (...) września 2010 r. o nr. (...), natomiast Sąd pierwszej instancji zobowiązał ww. organ do wydania aktów załatwiających ww. odwołania w dniu 7 grudnia 2011 r., a więc w momencie, w którym opisywane decyzje administracyjne były już wydane. W konsekwencji skoro Wojewoda Śląski w momencie rozpoznawania sprawy przez Sąd pierwszej instancji załatwił sprawę w odniesieniu do wskazanych odwołań poprzez wydanie decyzji, to należy uznać, iż usunął tym samym stan bezczynności i mając na względzie treść uchwały NSA z dnia 26 listopada 2008 r., sygn. akt I OPS 6/08 (ONSAiWSA 2009 r., Nr 4, poz. 63) Sąd pierwszej instancji winien postępowanie sądowoadministracyjne umorzyć w tym zakresie. Zgodnie z ww. uchwałą oraz ugruntowanym orzecznictwem, przepis art. 161 § 1 pkt 3 z p.p.s.a. ma zastosowanie także w przypadku, gdy po wniesieniu skargi na bezczynność organu - w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 1-4a tej ustawy - organ wyda akt lub dokona czynności z zakresu administracji publicznej dotyczących uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa, co do których pozostawał w bezczynności. Taka sytuacja zaszła w niniejszej sprawie, zatem niezbędnym było uchylenie zaskarżonego wyroku w odniesieniu do odwołań skarżących od decyzji Prezydenta Miasta R. z dnia (...) września 2010 r. o nr. (...), które były już rozpatrzone przez Wojewodę Śląskiego w dniu wydania zaskarżonego wyroku i umorzenie postępowania w tym zakresie. W pozostałym zakresie tj. w odniesieniu odwołań od decyzji Prezydenta Miasta R. z dnia (...) września 2010 r. o nr. (...) zarzuty skargi kasacyjnej nie mogły zostać uznane za trafne. Należy podzielić stanowisko Sądu pierwszej instancji, iż w sprawach tych Wojewoda Śląski pozostawał w bezczynności, bowiem do dnia rozprawy przed Sądem pierwszej instancji organ nie był w stanie wykazać, iż którekolwiek z ww. odwołań zostało rozpatrzone, pomimo znacznego przedłużenia ustawowego terminu do załatwienia sprawy. Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art. 185 §1 w zw. z art. 182 §2 i art. 189 p.p.s.a. Z uwagi na szczególne okoliczności sprawy Naczelny Sąd Administracyjny odstąpił od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego na podstawie art. 207 §2 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło