II SA/Wr 66/12

WyrokWSA we Wrocławiu2012-05-10

Skład orzekający: Julia Szczygielska, Mieczysław Górkiewicz, Halina Kremis

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wolnostojące, trwale związane z gruntem urządzenie reklamowe z zainstalowanym ruterem, które umożliwia dostęp do internetu, może być zakwalifikowane jako obiekt małej architektury, a nie budowla, i czy jego budowa nie wymaga pozwolenia na budowę?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że wolnostojące urządzenie reklamowe o znaczących rozmiarach, z masywnym fundamentem, trwale związane z gruntem, stanowi budowlę w rozumieniu art. 3 pkt 3 Prawa budowlanego, nawet jeśli posiada ruter umożliwiający dostęp do internetu. Funkcja reklamowa jest podstawowa, a dostęp do internetu jedynie efektem ubocznym, nie zmieniającym kwalifikacji obiektu. Budowa takiej budowli wymaga pozwolenia na budowę, a jej wzniesienie bez pozwolenia stanowi samowolę budowlaną podlegającą procedurze z art. 48 Prawa budowlanego.
Stan faktyczny
Spółka A. sp. z o.o. wybudowała wolnostojące, trwale związane z gruntem urządzenie reklamowe z zainstalowanym ruterem. Organy nadzoru budowlanego uznały obiekt za budowlę wzniesioną bez wymaganego pozwolenia na budowę i nakazały jej rozbiórkę. Spółka twierdziła, że urządzenie jest obiektem małej architektury, pełni funkcję użyteczności publicznej (dostęp do internetu) i nie wymaga pozwolenia na budowę. Skarżąca spółka podniosła zarzuty naruszenia prawa materialnego i procesowego, kwestionując kwalifikację obiektu jako budowli oraz sposób prowadzenia postępowania.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Julia Szczygielska Sędziowie: Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz Sędzia NSA Halina Kremis (spr.) Protokolant Anna Biłous po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 10 maja 2012r. sprawy ze skargi A. sp. z o.o. w W. na decyzję D. Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego we W. z dnia 14 listopada 2011 r. nr [...] w przedmiocie nakazu rozbiórki wolnostojącego trwale związanego z gruntem urządzenia reklamowego oddala skargę. Zaskarżoną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, decyzją 14 listopada 2011 r. nr [...] D. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego utrzymał w mocy wydaną na podstawie art. 48 ust. 4 w związku z art. 48 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (tekst jedn. Dz. U. z 2010 r., Nr 243, poz. 1623 ze zm.) przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla Miasta W. decyzję z dnia 25 sierpnia 2011 r. nr [...], nakazującą inwestorowi – spółce A. sp. z o.o. z siedzibą w W. przy ul. S. [...], rozbiórkę wolnostojącego, trwale związanego z gruntem, urządzenia reklamowego (z zainstalowanym ruterem) wraz z zasilającą instalacją elektryczną, usytuowanego na nieruchomości przy ul. G. [...] we W. (dz. nr [...] i [...], AM-21, obręb G.). Decyzja ta zapadła w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy. Na skutek informacji Wydziału Inżynierii Miejskiej Urzędu Miejskiego W., Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla miasta W. wszczął z urzędu postępowanie z zakresu nadzoru budowlanego w sprawie nośnika reklamowego usytuowanego na działce o nr ewid. [...] i [...], AM-21, obręb G. przy ul. G. [...] we W.. W toku postępowania po przeprowadzeniu z udziałem przedstawiciela inwestora – spółki A. oględzin, które odbyły się w dniu 17 lutego 2011 r., ustalono, że w rejonie skrzyżowania ulic G. i K. we W. (dz. nr [...], AM-21, obręb G.) znajduje się trwale związany z gruntem, wolno stojący nośnik reklamowy typu LED. Posadowiony został na fundamencie żelbetowym. Podstawa fundamentu została wykonana na rzucie koła o średnicy 5,40 m. W koło został wpisany szesnastobok. Wysokość podstawy fundamentu od powierzchni terenu wynosi od 52 do 58 cm. Na podstawie usytuowano pierścień żelbetowy wysokości 80 cm i średnicy 450 cm. Do górnego pierścienia żelbetowego przytwierdzono podstawę metalową słupa, na którym zamontowano konstrukcję ekranu. Metalowa podstawa słupa ma wymiary: 1mx1m i przytwierdzona została do podstawy żelbetowej za pomocą szesnastu kotew. Średnica słupa wynosi: 60 cm. Słup został przyspawany do podstawy, a połączenie słupa z podstawą wzmocnione żebrami. Na słupie, na wysokości 4,5 m (mierzonej od poziomu terenu) zamocowany został ekran LED o wymiarach około 10 x 6 m. Ekran zamocowany został na metalowej konstrukcji w postaci przestrzennej skrzynki przytwierdzonej do dwóch belek wsporczych, przymocowanych za pomocą śrub do elementów wsporczych przyspawanych do słupa. Nośnik reklamowy zasilany jest energią elektryczną i wyposażony w instalację elektryczną. W dniu oględzin elementy przyłączenia i zabezpieczenia instalacji elektrycznej były niewidoczne. Roboty budowlane związane z wykonaniem nośnika były zakończone. Nośnik był użytkowany jako reklama świetlna LED. W dniu oględzin przedstawiciel inwestora przedłożył do akt sprawy dokumentację dotyczącą poddanego czynnością procesowym obiektu. Pismem z dnia 4 kwietnia 2011 r., Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla miasta W. doprecyzował przedmiot postępowania, stwierdzając, że objęte postępowaniem roboty polegały a wybudowaniu w 2010 r. - bez wymaganego prawem pozwolenia na budowę - wolno stojącego, trwale związanego z gruntem urządzenia reklamowego (z zainstalowanym ruterem) na nieruchomości przy ul. G. [...] we W.. Następnie postanowieniem nr [...] z dnia 5 kwietnia 2011 r., wydanym na podstawie art. 48 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, organ nadzoru budowlanego stopnia powiatowego nałożył na inwestora obowiązek przedłożenia w wyznaczonym terminie (60 dni od dnia otrzymania postanowienia) następujących dokumentów: 1) zaświadczenia prezydenta miasta o zgodności budowy z ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, w przypadku braku obowiązującego planu zagospodarowania przestrzennego; 2) czterech egzemplarzy projektu budowlanego wraz z opiniami, uzgodnieniami, pozwoleniami i innymi dokumentami wymaganymi przepisami szczególnymi oraz zaświadczeniem, o którym mowa w art. 12 ust. 7, aktualnym na dzień opracowania projektu; 3) oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. W dniu 8 czerwca 2011 r. organ administracyjny otrzymał - w odpowiedzi na wydane postanowienie - pismo inwestora z dnia 3 czerwca 2011 r., reprezentowanego przez r.pr. K. K.-P., do którego załączono oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, kopię wniosku o ustalenie warunków zabudowy dla inwestycji opisanej jako "obiekt użyteczności publicznej z zamontowanym wi-fi z funkcją reklamową" z dnia 2 czerwca 2011 r., cztery kopie opracowania zatytułowanego "Projekt konstrukcji wsporczej dla ekranu LCD" z kwietnia 2009 r. oraz cztery kopie opracowania zatytułowanego "Projekt techniczny posadowienia wolnostojącej reklamy" z lutego 2010 r. W złożonym piśmie inwestor wniósł o przedłużenie terminu na przedłożenie żądanych dokumentów o kolejne 60 dni, motywowany okolicznością, iż mimo złożenia stosownego wniosku z dnia 2 czerwca 2011 r. właściwy organ nie doręczył mu decyzji o warunkach zabudowy. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla miasta W., po rozpatrzeniu tego wniosku - postanowieniem nr [...] z dnia 29 czerwca 2011 r. odmówił zmiany własnego postanowienia nr [...] z uwagi na brak okoliczności, przemawiających za taką zmianą. Podając motyw podjętego rozstrzygnięcia organ wskazał, że przedłożona przez inwestora kopia wniosku o ustalenie warunków zabudowy z dnia 2 czerwca 2011 r. zawierała dane inwestycji istotnie niezgodne z danymi ustalonymi w ramach postępowania w sprawie. W toku prowadzonego postępowania administracyjnego ustalono bowiem, że obiekt wykonany przez spółkę na nieruchomości przy ul. G. [...] we W. jest wolno stojącym, trwale związanym z gruntem, urządzeniem reklamowym (z zainstalowanym ruterem). Kopia wniosku o ustalenie warunków zabudowy - która miałaby w ocenie inwestora stanowić podstawę przedłużenia terminu wykonania obowiązku nałożonego postanowieniem nr [...] - dotyczyła natomiast "obiektu użyteczności publicznej z zamontowanym wi-fi z funkcją reklamową", a co za tym idzie obiektu innego, niż będący przedmiotem prowadzonego postępowania. Korzystając z możliwości końcowego zapoznania się z aktami sprawy i wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, pełnomocnik inwestor pismem z dnia 14 lipca 2011 r., odniósł się do kwestii kwalifikacji prawnej wybudowanego przez siebie obiektu i wniósł o ponowne rozpoznanie wniosku z dnia 3 czerwca 2011 r. o przedłużenie terminu na wykonanie obowiązku nałożonego postanowieniem nr [...]. W takim stanie rzeczy decyzją nr [...] z dnia 25 sierpnia 2011 r. wydaną na podstawie art. 48 ust. 4 w zw. z ust. 1 Prawa budowlanego, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla miasta W., nakazał A. sp. z o. o. - inwestorowi robót budowlanych wykonanych bez wymaganego prawem pozwolenia na budowę, rozbiórkę wolno stojącego, trwale związanego z gruntem, urządzenia reklamowego (z zainstalowanym ruterem) wraz z zasilającą instalacją elektryczną na nieruchomości przy ul. G. [...] we W. (dz. nr [...] i [...], AM-21, obręb G.). Podstawą podjętego rozstrzygnięcia było ustalenie przez organ nadzoru budowlanego stopnia powiatowego, że objęty postępowaniem obiekt budowlany jest trwale związany z gruntem, o czym świadczy fakt, iż urządzenie to zostało zaprojektowane i wykonane w sposób mający służyć zapewnieniu jego stabilności i bezpieczeństwa użytkowania. Organ przyjął, że trwałego związania z gruntem wymagały wymiary i względy techniczne posadowionego na działce obiektu budowlanego (stopa fundamentowa ważącą 52 t, o powierzchni 22,89 m2 i kubaturze 21,69m3). Ponadto stopa fundamentowa tego urządzenia została zagłębiona w istniejącym podłożu, po jego uprzednim przygotowaniu (na betonowej, zbrojonej podlewce). Do miejsca posadowienia urządzenia została ponadto doprowadzona instalacja elektryczna. Odnosząc się do prezentowanego przez inwestora stanowiska wskazującego, że wykonane przez niego urządzenie jest obiektem małej architektury, będącym obiektem użyteczności publicznej z zamontowanym wi-fi z funkcją reklamową, organ I instancji przyjął, że w sprawie inwestor w żaden sposób nie wykazał, aby funkcja urządzenia reklamowego była w jakimkolwiek stopniu taka, jak funkcja o której mowa w przedłożonej przez inwestora opinii w sprawie "reklamy" jako obiektu małej architektury z dnia 5.03.2009 r. autorstwa prof. zw. dr hab. A. J., czyli by urządzenie to było nośnikiem informacji publicznej, której źródłem jest instytucja publiczna. W ocenie organu nadzoru budowlanego objęte postępowaniem nadzorczym urządzenie reklamowe (zawężając - jego ekran LED o powierzchni około 60 m2, stanowiący zasadniczą część tego urządzenia) wykorzystywane jest przede wszystkim do celów komercyjnych. Organ I instancji przyjął, że zainstalowany na tym urządzeniu ruter może być uznany jedynie za dodatek, który nie sprawia, iż to urządzenie reklamowe przestaje być budowlą. Po rozpatrzeniu odwołania od opisanej decyzji, D. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego decyzją z dnia 14 listopada 2011 r. nr [...] utrzymał ją w mocy. Organ odwoławczy w treści uzasadnienia przytoczył dotychczasowy przebieg postępowania, a następnie wskazał, że z racji problematyki rozpoznawanej sprawy istotne są pojęcia budowy, obiektu budowlanego, budowli i obiektu małej architektury, których definicje legalne zawarte zostały w art. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane. W świetle definicji: budowy, obiektu budowlanego, budowli i obiektu małej architektury i ustalonego stanu faktycznego sprawy organ odwoławczy przyjął, że w rozstrzyganym przypadku mamy do czynienia z budową budowli - wolno stojącego trwale związanego z gruntem urządzenia reklamowego. Zdaniem organu odwoławczego na przyjętą kwalifikację miała wpływ funkcja obiektu, którą jest działalność komercyjna w postaci reklamy, a nie jak próbuje to przedstawić strona skarżąca użyteczność publiczna (wynikająca z tego, zdaniem inwestora, że na obiekcie zamontowano ruter umożliwiający bezpłatny dostęp do internetu). W tym kontekście organ odwoławczy nie dał wiary oświadczeniu inwestora, z którego wynika, że jego zamiarem było zrealizowanie urządzenia użyteczności publicznej, którego uboczną funkcją jest reklama. Organ odwoławczy zwrócił uwagę na komercyjny charakter działań odwołującej się spółki, której zakres działalności obejmuje m.in. reklamę. Reklamowy charakter urządzenia wynika także z przedłożonych przez spółkę opracowań technicznych. Dlatego też w ocenie organu odwoławczego, możliwość korzystania z bezprzewodowego internetu to "efekt uboczny" inwestycji, a nie jej cel. Dalej organ odwoławczy przyjął, że w sprawie nie ulega wątpliwości i nie jest kwestionowany przez inwestora fakt, że mamy do czynienia z obiektem wolnostojącym. Potwierdzają to zarówno oględziny przeprowadzone przez PINB w dniu 17 lutego 2011 r. jak i znajdująca się w aktach sprawy dokumentacja zdjęciowa. Za bezsprzeczny uznał organ II instancji również fakt trwałego związania z gruntem objętego postępowaniem obiektu. W tym zakresie organ odwoławczy wyjaśnił, że wprawdzie w ustawie Prawo budowlanego brak jest definicji "trwałego związania z gruntem", niemniej w orzecznictwie sądów administracyjnych, kwestia rozumienia tego terminu przedstawia się jednoznacznie. Przyjmuje się więc, że o trwałym bądź nietrwałym związaniu obiektu budowlanego z gruntem nie decyduje technika posadowienia obiektu, czy też możliwości techniczne przeniesienia obiektu w inne miejsce lecz to, czy posadowienie jest na tyle trwałe, że opiera się czynnikom mogącym zniszczyć ustawioną na nim konstrukcję i zapewnia bezpieczeństwo. O tym, czy dane urządzenie reklamowe jest trwale związane z gruntem w istocie decydują jego parametry techniczne. W ocenie organu odwoławczego w rozstrzyganym przypadku są to ekran ledowy o powierzchni około 60 m2 oraz konstrukcja w wsporcza oraz prefabrykowanym fundamentem o wadze 52 t., który zapobiega przesunięciu lub przewróceniu obiektu. W świetle tych parametrów organ odwoławczy ustalił, że objęte postępowaniem urządzenie jest trwale związane z gruntem. Organ II instancji wyjaśnił, że nie ma znaczenia dla ustalenia czy przedmiotowy obiekt jest trwale związany z gruntem, czy też nie, sposób wykonania, będącej częścią inwestycji, zasilającej instalacji elektrycznej. Usytuowanie jej w konkretny sposób świadczy o tym, że inwestor chce użytkować obiekt w konkretnym miejscu, a nie o tym, że jest on trwale związany z gruntem. Za oczywiste organ odwoławczy również potraktował fakt powstania obiektu w efekcie budowy. W jego skład wchodzą bowiem części typowo budowlane, jak fundament czy konstrukcja nośna. Bez znaczenia jest to gdzie ten fundament oraz konstrukcja nośna zostały wykonane. Ich połączenie w całość, w konkretnym miejscu jest budową o której mowa w prawie budowlanym. W świetle dokonanych wywodów za bezpodstawne przyjął organ odwoławczy uznanie obiektu budowlanego, tak jak chciałaby strona skarżąca, za obiekt małej architektury. Przedstawiając powody stojące na przeszkodzie uznania obiektu za obiekt niewielki, co jest warunkiem kwalifikacji do grupy obiektów małej architektury organ odwoławczy wyjaśnił, że ustawodawca nie określił punktu odniesienia, dla oceny wielkości obiektu, dlatego każdy przypadek należy badać indywidualnie. Zdaniem organu II instancji należące do spółki urządzenie reklamowe ma pokaźne gabaryty i jest znacznie większe (co nie oznacza, że jest wyjątkiem) od innych funkcjonujących w przestrzeni publicznej urządzeń reklamowych. W rozpoznawanym natomiast przypadku wielkość ekranu ledowego i konstrukcji wsporczej, wymagała zastosowania fundamentu prefabrykowanego o znacznym ciężarze, który zapewnia bezpieczne funkcjonowanie obiektu. Wobec tego parametry obiektu, wykluczają inną kwalifikację niż ta, której dokonał organ I instancji. Odnosząc się do rygorów wiążących się z rozpoczęciem robót budowlanych organ odwoławczy wyjaśnił, że w rozstrzyganym przypadku bezsprzeczne jest, iż obiekt budowlany (wolnostojące trwale związane z gruntem urządzenie reklamowe wraz z zasilającą instalacją elektryczną) powstał samowolnie. Zgodnie z ustawą Prawo budowlane jego realizacja, podlegała zasadzie przewidzianej w art. 28 Prawa budowlanego i nie była zwolniona z obowiązku uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę. Natomiast organ I instancji ustalił, że inwestor przed realizacją robót nie uzyskał decyzji o pozwoleniu na budowę, a sam inwestor ten fakt potwierdza. Zatem konieczne było wdrożenie procedury przewidzianej w art. 48 Prawa budowlanego. W sprawie inwestor nie przedłożył wymaganej dokumentacji w terminie wyznaczonym postanowieniem organu nadzoru budowlanego stopnia podstawowego z dnia 5 kwietnia 2011 r. Wprawdzie przed jego upływem strona wystąpiła o jego przesunięcie, niemniej organ odwoławczy podzielił stanowisko organu I instancji, że nie było podstaw aby w takim przypadku wniosek uwzględnić. Zdaniem organu odwoławczego, termin określony w tym postanowieniu należałoby wydłużyć gdyby strona przedstawiła przekonującą argumentację (ważne powody). Nie może być mowy natomiast o prolongacie terminu, w sytuacji w której niemożliwość jego dochowania wynika z zaniedbania strony, która winna dbać o swoje interesy. W ocenie organu odwoławczego w rozpoznawanym przypadku, niedochowanie terminu miało przyczynę w niedbalstwie inwestora, a nie przeszkodach od niego niezależnych. Odnosząc się do przedstawionego przez odwołującą się stronę stanowiska, z którego wynika, że powodem dochowania zadość nałożonemu obowiązkowi jakim było przedłożenie ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy, była przeszkoda z tego powodu, że nie została ona jej doręczona przez organ właściwy do załatwienia tej sprawy, organ odwoławczy zwrócił uwagę, że z kserokopii dokumentacji, którą pełnomocnik inwestora przesłał PINB wynika, iż inwestor wystąpił o wydanie decyzji o warunkach zabudowy dla inwestycji obejmującej "obiekt użyteczności publicznej z zamontowanym wi-fi z funkcją reklamową", a zatem obiektu oczywiście innego niż ten który był przedmiotem prowadzonego przez nadzór budowlany postępowania. Na podstawie tego wniosku nie mógł zatem uzyskać decyzji o warunkach zabudowy, która była niezbędna dla legalizacji należącego do spółki obiektu. W ocenie organu II instancji, wbrew przeświadczeniu strony skarżącej, okoliczność ta nie dawała podstaw na wezwanie inwestora do złożenia jakichkolwiek wyjaśnień. Za oczywiste organ odwoławczy przyjął, że oznaczenie obiektu we wniosku o wydanie decyzji o warunkach zabudowy, jest pochodną stanowiska strony, co do kwalifikacji obiektu. Co więcej nawet gdyby zgodnie z prawdą inwestor wskazał we wniosku o wydanie decyzji o warunkach zabudowy, jaki obiekt istnieje na przedmiotowej działce to i tak organ nadzoru stopnia powiatowego nie miałby podstaw do przychylenia się do wniosku strony. Postanowienie, którym nałożono na inwestora obowiązek przedłożenia m.in. tej decyzji zostało bowiem doręczone już w dniu 12 kwietnia 2011 r. Natomiast wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy wpłynął do właściwego organu dopiero w dniu 8 czerwca 2011 r. (datę tą tut. organ ustalił, na podstawie pisma inwestora z dnia 9 września 2011 r. adresowanego do WAiB Urzędu Miejskiego W.). Inwestor zaniechał zatem niezwłocznego wystąpienia o decyzję o warunkach zabudowy, a wniosek o jej wydanie złożył dopiero na kilka dni przed upływem terminu wyznaczonego przez PINB. W przeciągu natomiast tych kilku dni, niemożliwe było wydanie przez właściwy organ stronie ostatecznej o warunkach zabudowy. W ocenie organu II instancji, postępując w ten sposób inwestor, który przecież już od dnia 22 kwietnia 2011 r. korzystał z pomocy profesjonalisty w dziedzinie prawa (o czym świadczy data pełnomocnictwa udzielonego przez skarżącą spółkę radcy prawnemu) w ten sposób zadziałał na swoją niekorzyść. W takich okolicznościach przedłużanie postępowania administracyjnego w sprawie oznaczałoby niedopuszczalną akceptację przez organ nadzoru budowlanego stanu naruszenia prawa jakim jest istnienie samowoli budowlanej. Dlatego też w takim stanie rzeczy jedynie przez prawo dopuszczalnym rozstrzygnięciem w sprawie jest nakazanie rozbiórki należącego do spółki obiektu budowlanego. Jak wynika bowiem z akt sprawy, organ nadzoru budowlanego dla miasta W. zapewnił inwestorowi wszelkie warunki umożliwiające legalizację należącego do niego obiektu. W kwestii podnoszonej w odwołaniu okoliczności nieokreślenia w zaskarżonej decyzji terminu w jakim obowiązek nałożony na spółkę ma być przez nią wykonany, organ odwoławczy wyjaśnił, że jest to zachowanie odpowiadające przepisowi prawa. Przepis art. 48 Prawa budowlanego nie uprawnia bowiem organu nadzoru budowlanego do nałożenia terminu wykonania obowiązku polegającego na rozbiórce obiektu. Obowiązek taki podlega wykonaniu z dniem w którym decyzja stała się ostateczna. Odnosząc się natomiast do zawartych w odwołaniu zarzutów naruszenia na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego przepisów procedury administracyjnej DWiNB wskazał, że nie dostrzegł żadnych uchybień w sposobie w jaki organ I instancji prowadził postępowanie w sprawie. W szczególności zwrócono uwagę na to, iż strona skarżąca była informowana przez organ wszystkich istotnych dla niej okolicznościach, miała zapewnioną możliwość wzięcia aktywnego udziału w postępowaniu i z tej możliwości korzystała, a analiza treści zaskarżonej decyzji pozwala stwierdzić, że organ I instancji opisał wyczerpująco stan faktyczny sprawy, który zobowiązywał do wydania orzeczenia o określonej treści i jednoznacznie przedstawił w uzasadnieniu decyzji sposób zastosowania przepisów prawa. Na ostateczne rozstrzygnięcie skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu wniosła spółka A., reprezentowana przez radcę prawnego K. K. – P.. Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji jak i poprzedzającej ją decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, zaskarżonej decyzji pełnomocnik spółki zarzucił: 1) naruszenie prawa materialnego poprzez błędne zastosowanie przepisu art. 3 pkt 3 Prawa budowlanego i w konsekwencji przy braku ku temu podstaw prawnych i faktycznych oraz wbrew zgromadzonemu materiałowi dowodowemu w niniejszej sprawie błędne zakwalifikowanie wolnostojącego nośnika reklamowego z wi fi spełniającego funkcję publiczną (inaczej zwanego obiektem użyteczności publicznej z zamontowanym wi-fi z funkcją reklamową) jako budowli; 2) naruszenie prawa materialnego poprzez niezastosowanie przepisu art. 3 pkt 4 Prawa budowlanego i w konsekwencji niezakwalifikowanie wolnostojącego nośnika reklamowego z wi fi spełniającego funkcję publiczną (inaczej zwanego obiektem użyteczności publicznej z zamontowanym wi-fi z funkcją reklamową) jako obiektu małej architektury; 3) naruszenie prawa materialnego poprzez błędne zastosowanie przepisu art. 48 ust. 4 Prawa budowlanego poprzez niezasadne uznanie, iż inwestor nie przedstawił wymaganych przez organ dokumentów, w sytuacji gdy czas pozyskania dokumentów nie był i nie jest zależny od inwestora, a od działania organu administracji publicznej i w konsekwencji niezasadne wydanie decyzji nakazującej rozbiórkę wolnostojącego nośnika reklamowego z wi fi spełniającego funkcję publiczną (inaczej zwanego obiektem użyteczności publicznej z zamontowanym wi-fi z funkcją reklamową); 4) naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, w szczególności przepisów art. 6, art. 7, art. 8, art. 9, art. 10 , art. 11, art. 77, art. 80 i art. 107 k.p.a. poprzez: błędne ustalenie stanu faktycznego i prawnego sprawy i w konsekwencji błędne zastosowanie przepisu prawa materialnego; naruszenie zasady legalności poprzez przedwczesne wydanie decyzji w przedmiocie rozbiórki, wydanie decyzji, mimo braku należytego wyjaśnienia stanu faktycznego, naruszenie zasady pogłębiania zaufania do obywateli i Państwa, brak należytego i wyczerpującego poinformowania strony o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie jej prawa i obowiązków, pozbawienie Strony czynnego udziału postępowania, poprzez nieprzedłużenia terminu do przedłożenia żądanych dokumentów, w sytuacji w której pozyskanie tych dokumentów nie było i nie jest zależne od Inwestora, naruszenie zasady przekonywania - nienależyte wyjaśnienie stronie przesłanek, którymi organ kierował się przy wydaniu decyzji w przedmiocie nakazu rozbiórki, niezebranie i w konsekwencji nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, wydanie decyzji w oparciu o niepełny materiał dowodowy sprawy, nienależyte uzasadnienie decyzji, brak zasadniczego elementu decyzji tj. określenia terminu dokonania rozbiórki, a tym samym wydanie decyzji uniemożliwiającej jej wykonanie i w konsekwencji niezasadne wydanie decyzji nakazującej Inwestorowi rozbiórkę wolnostojącego nośnika reklamowego z wi-fi spełniającego funkcję publiczną (inaczej zwanego obiektem użyteczności publicznej z zamontowanym wi-fi z funkcją reklamową). W uzasadnieniu skargi pełnomocnik spółki wskazał, że organ odwoławczy rozpoznając sprawę błędnie przyjął w ślad za organem I instancji, iż wolnostojący nośnik reklamowy z wi-fi spełniający funkcję publiczną (inaczej zwany obiektem użyteczności publicznej z zamontowanym wi-fi z funkcją reklamową), wymaga pozwolenia na budowę. Co więcej, powyższe organ II instancji wywiódł, mimo iż nie podzielił stanowiska organu I instancji co do przesłanek kwalifikujących dane urządzenia jako budowlę. W ocenie strony skarżącej, organ orzekający nie wykazał, aby urządzenie będące przedmiotem postępowania było budowlą w rozumieniu przepisów ustawy Prawo budowlane, wymagającą pozwolenia na budowę. A tym samym, z uwagi na brak przesłanek do twierdzenia, aby urządzenie wymagało pozwolenia na budowę, postępowanie winno być umorzone. Organ orzekający w niniejszej sprawie, uznając za słuszne stanowisko organu I instancji wskazał, że bez wątpienia w jego ocenie urządzenie objęte postępowaniem ma tylko i wyłącznie funkcję komercyjną. Zdaniem autora skargi organ pominął okoliczność posiadania przez to urządzenie stacji wi-fi co powoduje, iż określony teren wokół urządzenia posiada dostęp do bezprzewodowego internetu, a tym samym urządzenie to spełnia funkcję urządzenia użyteczności publicznej. Idąc dalej urządzenie to winno być kwalifikowane co najwyżej jako obiekt małej architektury. Organ nie przeprowadzając w tym zakresie żadnego postępowania dowodowego wskazał, iż urządzenie jest budowlą. Autor skargi podniósł, że mimo iż organ orzekający w sprawie nie podzielił poglądu organu I instancji, jakoby konieczność wyrównania podłoża, charakter przyłącza energii elektrycznej oraz sposób posadowienia nośnika świadczyły o tym, iż jest to budowla wymagająca pozwolenia na budowę, orzekł o utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji. Niemniej jednak, organ II instancji nie wykazał, dlaczego uznał stanowisko organu I instancji za słuszne, w żaden sposób nie uzasadnił, dlaczego w jego ocenie urządzenie będące przedmiotem postępowania jest budowlą. Zdaniem strony skarżącej uzasadnieniem stanowiska nie może być jednozdaniowe stwierdzenie organu, iż "nie budzi żadnych wątpliwości, że w rozstrzyganym przypadku mamy do czynienia z budową budowli — wolno stojącego trwale związanego z gruntem urządzenia reklamowego". Podobnie organ neguje stanowisko strony skarżącej w zakresie charakteru urządzenia jako obiektu małej architektury, a nie uzasadnia swojego stanowiska. Tożsamo, za uzasadnienie stanowiska, zdaniem autora skargi, nie można uznać twierdzenia, że urządzenie nie jest obiektem małej architektury, gdyż nie jest małe. Organ wskazuje, że bezsprzecznym jest, jakoby urządzenie było trwale związane z gruntem. Nie zgadzając się z tym stanowiskiem autor skargi zwrócił uwagę, że w świetle stanowiska doktryny i judykatury uznawane jest, iż obiekt trwale związany z gruntem powinien posiadać prefabrykowany lub murowany fundament, albo odpowiednio przygotowane podłoże wymagające wykonania stosownych robót ziemnych (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 lipca 2010 roku, III OSK 1233/09). W ocenie strony skarżącej w rozpoznawanej sprawie nie mamy do czynienia ani z prefabrykowanym lub murowanym fundamentem nośnika, ani też z przygotowaniem podłoża poprzez przeprowadzenie stosownych robót ziemnych. W sprawie dokonano jedynie działań mających na celu wyrównanie spadku, na który organ wskazuje w treści uzasadnienia zaskarżonej decyzji, co umożliwiło umieszczenie na nim nośnika. W dalszej części skargi jej autor zwrócił uwagę, że w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego (wyrok z dnia 15 maja 2009 roku, II OSK 811/08) w wąsko pojętym interesie Inwestorów urządzeń reklamowych i właścicieli leży takie interpretowanie przepisów prawa, aby wszystkie te urządzenia były budowane na podstawie zgłoszenia, niezależnie od ich wielkości, masy, czy też usytuowania, gdyż takie są prawa rynku w tym zakresie. Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że nie można w tym zakresie pomijać zasad bezpieczeństwa oraz przepisów techniczno budowlanych. Odnosząc powyższe do niniejszego postępowania, zdaniem pełnomocnika brak jest jakichkolwiek podstaw do twierdzenia, aby nośnik posadowiony na nieruchomości przy ul. G. [...] we W. zagrażał bezpieczeństwu, czy też jego konstrukcja była sprzeczna z przepisami techniczno- budowlanymi. Idąc dalej, zdaniem strony skarżącej, nawet gdyby przyjąć, z daleko posuniętej ostrożności procesowej, za słuszne stanowisko organów orzekających w niniejszej sprawie, przyjąć należy, iż sam fakt kwalifikacji danego urządzenia jako trwale związanego z gruntem nie powoduje, iż wymagane jest w zakresie jego posadowienia pozwolenie na budowę. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 6 sierpnia 2008 roku (VII SA/Wa 955/08) wskazał, iż zakwalifikowanie danego urządzenia do kategorii budowli o których mowa w przepisie art. 3 ust. 3 Prawa budowlanego (wolno stojące trwale związane z gruntem urządzenie reklamowe) nie pociąga za sobą obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę. Zdaniem skarżącej spółki, organ orzekający, pomimo zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, podniósł, iż należące do spółki urządzenie spełnia jedynie funkcję komercyjną nie zaś funkcję użyteczności publicznej. Dlatego też w ocenie skarżącej strony, już z samego faktu błędnej kwalifikacji charakteru nośnika jako budowli, niezasadnym było orzeczenie jego nakazu rozbiórki. W dalszej części skargi jej autor, przyjmując z daleko posuniętej ostrożności procesowej, iż w niniejszej sprawie, zasadnym było wszczęcie postępowania legalizacyjnego, to wówczas wydanie decyzji o nakazie rozbiórki było przedwczesne. Powtarzając powołane w odwołaniu stanowisko skarżąca spółka podniosła, że nie miała żadnego wpływu na szybkość wydania decyzji w przedmiocie warunków zabudowy. Co więcej, z uwagi na specyfikę i nieczytelność podziału nieruchomości, postępowanie to zostało wszczęte z opóźnieniem. Tym samym zarzut organu, jakoby to z winy skarżącej strony powstała konieczność przedłużenia terminu jest niezasadny. W skardze za niezrozumiałe uznane zostało stanowisko organu, jakoby to działanie inwestora doprowadziło do przedłużenia postępowania dotyczącego warunków zabudowy. Wskazano w niej również, że termin 60 dni na uzyskania ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy, jest terminem nierealnym, chociażby już w świetle przepisów kodeksu postępowania administracyjnego o terminach załatwiania spraw. Przedstawiając argumentację dotyczącą zarzutu naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, pełnomocnik spółki wskazał, że zgodnie z przepisem art. 6 k.p.a. organ winien działać na podstawie przepisów prawa. Inspektor Nadzoru Budowlanego w niniejszej sprawie dowolnie, wbrew zgromadzonemu w sprawie materiałowi dowodowemu uznał, iż w stosunku do urządzenia zainstalowanego przy ul. G. [...] we W. mamy do czynienia z budowlą. Dalej, organ również całkowicie arbitralnie, a nie jak twierdzi w związku z zasadami logiki, uznał iż uzyskanie ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy jest możliwym w terminie 60 dni. Wręcz przeciwnie, w ocenie skarżącej spółki, takie wnioskowanie pozbawione jest wszelkich zasad logiki oraz stoi w sprzeczności z zasadami doświadczenia, które organ niewątpliwie w tym zakresie posiada. W rozpatrywanej sprawie organ jeżeli nie zdecydowałby się na umorzenie postępowania, co najwyżej winien uchylić decyzję i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania. W ocenie skarżącej spółki, wydanie orzeczenia w oparciu jedynie o zasady logiki z pominięciem rozważenia całokształtu zgromadzone materiału dowodowego jest niedopuszczalne i narusza wynikającą z art. 7 k.p.a. zasadę prawdy obiektywnej. Autor skargi zwrócił przy tym uwagę, że powołana zasada pozostaje w ścisłym związku z zasadą praworządności. Prawidłowe ustalenie stanu faktycznego sprawy jest niezbędnym elementem prawidłowego zastosowania normy prawa materialnego. W przekonaniu strony skarżącej przyjęte w sprawie przez organy nadzoru budowlanego stanowisko nie realizuje również wyrażonej w przepisie art. 8 k.p.a. zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa. Skarżone rozstrzygnięcie ma cechy rozstrzygnięcia dowolnego, nieopartego na przepisach prawa. Ponadto w ocenie skarżącej spółki zaskarżona decyzja nie spełnia wymogów formalnych przepisu art. 107 k.p.a. poprzez brak należytego uzasadnienia faktycznego i prawnego stanowiska organu administracji publicznej. W skarżonej decyzji wnioski organu nie są logicznym następstwem przeprowadzonego postępowania dowodowego, lecz przedstawiają jedynie subiektywne stanowisko organu w sprawie, nie oparte na jakiejkolwiek podstawie prawnej. Również redakcja treści uzasadnienia zaskarżonej decyzji nie pozwala na zrozumienie stanowiska organu i w miarę możliwości zaakceptowanie zasadności przesłanek faktycznych i prawnych, którymi kierował się organ przy rozstrzygnięciu sprawy. To zaś stoi w sprzeczności z zasadą przekonywania wyrażoną w przepisie art. 11 k.p.a. W odpowiedzi na skargę Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego podtrzymał swoje stanowisko i wniósł o jej oddalenie. W piśmie procesowym z dnia 26 kwietnia 2012r. reprezentujący spółkę radca prawny z uwagi na wcześniej zaplanowany urlop, zwrócił się z prośbą o wyznaczenie nowego terminu rozprawy po dniu 13 maja 2012 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga jako niezasadna podlegała oddaleniu. Stosownie do treści art. 1 § 1 oraz art. 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje, w zakresie swej właściwości, kontrolę pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej. Jednocześnie, zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Kontrolując zaskarżoną decyzję w świetle wskazanych kryteriów Sąd nie dopatrzył się naruszenia przez organy nadzoru budowlanego przepisów prawa. W niniejszej sprawie przedmiotem skargi jest decyzja D. Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego nakazująca inwestorowi – spółce A. rozbiórkę wolno stojącego trwale związanego z gruntem urządzenia reklamowego (z zainstalowanym ruterem) wraz z zasilającą instalacją elektryczną zlokalizowanego na nieruchomości przy ul. G. [...] we W. (dz. nr [...] i [...], AM-21, obręb G.). Skarżąca spółka kwestionując nakaz podniosła zarzut braku wykazania przez orzekające w sprawie organy, aby urządzenie będące przedmiotem postępowania było budowlą w rozumieniu przepisów ustawy Prawo budowlane. A tym samym, z uwagi na brak przesłanek do twierdzenia, aby to urządzenie wymagało pozwolenia na budowę, postępowanie winno być umorzone. Prezentowana przez spółkę argumentacja zmierza do wykazania, że zrealizowane przez nią roboty polegały de facto jedynie na montażu wolnostojącego nośnika reklamowego z wi-fi, spełniającego funkcję publiczną - inaczej określanego jako obiekt użyteczności publicznej z zamontowanym wi-fi z funkcją reklamową. Dlatego też funkcją urządzenia nie jest wyłącznie reklama, lecz urządzenie to poprzez zamontowany ruter realizuje funkcję publiczną, polegającą na udostępnieniu darmowego dostępu do internetu. W konsekwencji ze względu na brak wyłącznie funkcji reklamowej, urządzenie należy zakwalifikować jako obiekt małej architektury, który ze względu na jego usytuowanie – nie w miejscu publicznym - nie wymaga pozwolenia na budowę ani zgłoszenia (art. 29 ust. 1 pkt 22 w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo budowlane). W ocenie Sądu, przedstawiona prawna kwalifikacja wykonanych robót budowlanych jest wadliwa oraz sprzeczna z poglądem przeważającym w aktualnym orzecznictwie. W rozpoznawanej sprawie, bezspornym między stronami jest, że skarżąca spółka w roku 2010 r. na działce nr [...], położonej w rejonie skrzyżowania ulic G. i K. we W. ustawiła wolno stojące urządzenie - składające się z ekranu ledowego o powierzchni około 60 m². Podstawa fundamentu tego urządzenia została wykonana na rzucie koła o średnicy 5,40 m. W koło został wpisany szesnastobok. Wysokość podstawy fundamentu od powierzchni terenu wynosi od 52 do 58 cm. Na podstawie usytuowano pierścień żelbetowy wysokości 80 cm i średnicy 450 cm. Do górnego pierścienia żelbetowego przytwierdzono podstawę metalową słupa, na którym zamontowano konstrukcję ekranu. Metalowa podstawa słupa ma wymiary: 1 m x 1 m i przytwierdzona została do podstawy żelbetowej za pomocą szesnastu kotew. Średnica ww. słupa wynosi: 60cm. Słup został przyspawany do podstawy, a połączenie słupa z podstawą wzmocnione żebrami. Na słupie, na wysokości 4,5 m (mierzonej od poziomu terenu) zamocowany został ekran LED o wymiarach około 10x6 m. Ekran zamocowany został na metalowej konstrukcji w postaci przestrzennej skrzynki przytwierdzonej do dwóch belek wsporczych, przymocowanych za pomocą śrub do elementów wsporczych przyspawanych do słupa. Należące do spółki urządzenie zasilane jest energią elektryczną i wyposażony w instalację elektryczną. Mając na uwadze powyższe, prawidłowo orzekające w sprawie organy dokonały oceny klasyfikacji spornej konstrukcji w świetle przepisów Prawa budowlanego, ustalając końcowo, że realizacja przez skarżącą stronę urządzenia reklamowego bez wymaganego pozwolenia na budowę stanowi samowolę budowlaną wyczerpującą normę art. 48 ustawy Prawo budowlane. Prawidłowo, w ocenie Sądu, orzekające w sprawie organy wywiodły, że konstrukcja, rozmiary, posadowienie spornej reklamy wyczerpuje znamiona art. 3 pkt 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (tekst jedn. Dz. U. z 2010 r. nr 243, poz. 1623 ze zm.), z którego wynika, że przez budowlę należy rozumieć każdy obiekt budowlany niebędący budynkiem lub obiektem małej architektury, jak: obiekty liniowe, lotniska, mosty, wiadukty, estakady, tunele, przepusty, sieci techniczne, wolno stojące maszty antenowe, wolno stojące trwale związane z gruntem urządzenia reklamowe, budowle ziemne, obronne (fortyfikacje), ochronne, hydrotechniczne, zbiorniki, wolno stojące instalacje przemysłowe lub urządzenia techniczne, oczyszczalnie ścieków, składowiska odpadów, stacje uzdatniania wody, konstrukcje oporowe, nadziemne i podziemne przejścia dla pieszych, sieci uzbrojenia terenu, budowle sportowe, cmentarze, pomniki, a także części budowlane urządzeń technicznych (kotłów, pieców przemysłowych, elektrowni wiatrowych, elektrowni jądrowych i innych urządzeń) oraz fundamenty pod maszyny i urządzenia, jako odrębne pod względem technicznym części przedmiotów składających się na całość użytkową. Jak widać wyliczenie zawarte w powołanym przepisie nie jest kompletne i nie stanowi zamkniętego katalogu, ale ma ułatwić kwalifikację określonego obiektu do kategorii budowli w sytuacji, gdy obiekt posiada cechy tożsame lub znacznie zbliżone do jednego z wymienionych w tym przepisie oraz gdy stanowi całość techniczno - użytkową. W świetle przytoczonej definicji budowli, dla oceny spornej inwestycji podstawowymi kryteriami będzie ustalenie czy jest to wolno stojące, trwale związane z gruntem urządzenie reklamowe. Nie budzi wątpliwości w realiach sprawy, że ta pierwsza przesłanka - urządzenie wolno stojące - została spełniona. W ocenie Sądu, prawidłowo też organ ocenił, że należące do spółki urządzenie reklamowe jest trwale związane z gruntem nie poprzez fundamenty, lecz poprzez konstrukcję znacznych rozmiarów - stopa fundamentowa wykonana na rzucie koła o średnicy 5,40 m. Wysokość podstawy fundamentu od powierzchni terenu wynosi od 52 do 58 cm. Przy takich wymiarach powierzchnia betonowej podstawy wynosi : 22,89 m2 , kubatura: 21,69 m3, natomiast ciężar 52 t. Mamy więc do czynienia ze stabilną i oporną na działanie warunków atmosferycznych np. wiatru, konstrukcją znacznych rozmiarów, a z tych powodów w istocie trwale związanym z gruntem urządzeniem reklamowym. W rozpoznawanej sprawie nie można zatem twierdzić, że objęte nakazem rozbiórki urządzenie reklamowe, nie jest obiektem budowlanym trwale związanym z gruntem, gdyż o tym nie przesądza to czy urządzenie posiada fundament i czy jest on zagłębiony w ziemi, czy też posiada tzw. ,,płytę fundamentową", nie decyduje też o tym technika i technologia w jakiej konstrukcja ta jest wykonana. Dla przyjęcia, że dany obiekt budowlany jest trwale związany z gruntem istotne jest to, czy posadowienie jest na tyle trwałe, że opiera się czynnikom mogącym zniszczyć ustawioną na nim konstrukcję (wyrok NSA z dnia 23 czerwca 2006 r. sygn. akt II OSK 923/05, z dnia 15 maja 2009r. II OSK 811/08). Inaczej mówiąc, o tym czy dane urządzenie reklamowe jest trwale związane z gruntem, czy też nie w istocie decydują o tym jego parametry techniczne, co zgodnie z wymogami art. 5 ust. 1 Prawa budowlanego i zasadami wiedzy technicznej przy projektowaniu i budowie obliguje uczestników procesu budowlanego do brania pod uwagę okresu użytkowania, przepisów techniczno-budowlanych, względów bezpieczeństwa oraz innych warunków i wymagań tam wymienionych. Przepis art. 5 Prawa budowlanego został zamieszczony w rozdziale 1 Przepisy ogólne tej ustawy, odnosi się więc do całej ustawy w tym również do przepisów dotyczących urządzeń reklamowych. Z przedstawionych powodów nie można więc zaakceptować prezentowanego przez skarżącą spółkę stanowiska, że obiekt trwale związany z gruntem powinien posiadać prefabrykowany lub murowany fundament, albo odpowiednio przygotowane podłoże wymagające wykonania stosownych robót ziemnych. W tym miejscu należy w pełni podzielić stanowisko organu nadzoru budowlanego stopnia powiatowego, w którym zwraca się uwagę, że posiadanie przez obiekt budowlany fundamentów nie jest cechą determinującą trwałość związania go z gruntem. Pogląd ten można wywieść z legalnej definicji budynku. W świetle art. 3 pkt 2 ustawy Prawo budowlane przez budynek należy rozumieć obiekt budowlany, który jest trwale związany z gruntem, wydzielony z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych oraz posiada fundamenty i dach. Słusznie zatem przyjmuje organ I instancji, że dla rozpatrywanej sprawy ta definicja ma znaczenie o tyle, iż wynika z niej, że dla ustawodawcy pojęcie trwałego związania z gruntem nie jest równoznaczne z okolicznością posiadania fundamentów (skoro wymienia je obok siebie jako konieczne cechy budynku). Biorąc pod uwagę racjonalność ustawodawcy uzasadniony jest zatem pogląd, że dla trwałego związania z gruntem urządzenia reklamowego również nie jest konieczne posiadanie przez to urządzenie fundamentów. Odnosząc się jeszcze do kluczowego dla oceny prawidłowości dokonanej w sprawie kwalifikacji pojęcia ,,trwałego związania z gruntem" należy również zaznaczyć, że ustawodawca w przepisie art. 3 pkt 5 Prawa budowlanego definiując pojęcie tymczasowego obiektu budowlanego, zaliczył do tej kategorii obiektów - niepołączone trwale z gruntem obiekty budowlane, wśród których wymienia : strzelnice, kioski uliczne, pawilony sprzedaży ulicznej i wystawowe, pokrycia namiotowe i powłoki pneumatyczne, urządzenia rozrywkowe, barakowozy, obiekty kontenerowe. Zauważmy więc, że kategorię obiektów budowlanych niepołączonych trwale z gruntem tworzą obiekty z istoty swojej pod każdym względem różniące się od urządzenia reklamowego, składającego się z ekranu ledowego o powierzchni około 60 m², zamocowanego na słupie na wysokości 4,5 m (mierzonej od poziomu terenu), zainstalowanego na stopie fundamentowej, której rozmiary wynoszą: 22,89 m2 - powierzchnia, 21,69 m3 - kubatura, 52 t – ciężar. Reasumując, przy tak przedstawionym stanie prawnym ustalenia stanu faktycznego nie mogą prowadzić do interpretacji faktów do obowiązujących przepisów przez twierdzenie, że urządzenie reklamowe o określonych gabarytach i masie, parametrach wynikających z znajdującej się w aktach dokumentacji technicznej nie jest urządzeniem, o którym mowa w art. 3 pkt 3 Prawa budowlanego, lecz podlega regulacji zamieszczonej w art. 3 pkt. 4 Prawa budowlanego. W konsekwencji należy podzielić pogląd organów nadzoru budowlanego, że sporny obiekt niewątpliwie jest konstrukcją, o której mowa w przywołanym art. 3 pkt 3 ustawy Prawo budowlane. Wskazane cechy konstrukcyjne oraz wielkość nie pozwalają, tak jak przyjmuje skarżąca spółka, zaliczyć tego urządzenia do obiektu małej architektury, którymi są zazwyczaj obiekty niewielkie, nieskomplikowane pod względem technicznym, łatwe do posadowienia czy przeniesienia w inne miejsce, przykładowo wyliczone w art. 3 pkt. 4 ustawy Prawo budowlane np. krzyże, figury, posągi, wodotryski i inne obiekty architektury ogrodowej. Pozostaje również podkreślić, że nawet wówczas gdyby podzielić przyjęte przez skarżącą spółkę zastrzeżenia dotyczące kwalifikacji należącego do niej urządzenia jako wolno stojącego trwale związanego z gruntem urządzenia reklamowe i przyjąć, że mamy do czynienia z urządzeniem technicznym – stacją wi-fi, spełniającą funkcję urządzenia użyteczności publicznej, to wymaga zauważenia, że stosownie do regulacji zamieszonej w art. 3 pkt 3 Prawa budowlanego, wśród obiektów budowlanych zaliczanych do kategorii budowli wymienia się również wolno stojące urządzenia techniczne. Mamy zatem nadal do czynienia z budowlą w rozumieniu przepisów art. 3 pkt 3 ustawy Prawo budowlane, wymagającą pozwolenia na budowę. Na marginesie zauważenia wymaga, że w uzasadnieniu skargi jej autor powołuje fragmenty uzasadnienia wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 maja 2009 r. II OSK 811/08 sugerując, że w przyjętym w tym orzeczeniu stanowisku dotyczącym kwalifikacji urządzeń reklamowych, Sąd zgodził się z takim interpretowaniem przepisów prawa, aby wszystkie urządzenia reklamowe były budowane na podstawie zgłoszenia, niezależnie od ich wielkości, masy, czy też usytuowania, gdyż takie są prawa rynku w tym zakresie. Odnosząc się do tak prezentowanego stanowiska judykatury należy zauważyć, że w następującym po zacytowanym fragmencie zdaniu, Naczelny Sąd Administracyjny wprost wskazuje, że ,,nie można jednak ulegać tym tendencjom, zapominając o względach bezpieczeństwa, czy też przepisach techniczno-budowlanych i zgodności zasadami wiedzy technicznej". Rozważając natomiast kwestię ewentualnego zaliczenia należącego do spółki obiektu do kategorii obiektów małej architektury, przede wszystkim zauważmy, że termin ten definiuje art. 3 pkt 4 ustawy Prawo budowlane. Cechą wyróżniającą obiektów małej architektury jest ich wielkość, stanowią je obiekty niewielkie. Definicja z art. 3 pkt 4 ustawy nie wymienia w sposób wyczerpujący wszystkich rodzajów takich obiektów, wyraźnie wskazuje na obiekty kultu religijnego, obiekty architektury ogrodowej oraz obiekty służące rekreacji codziennej i utrzymaniu porządku (śmietniki). Lista obiektów nie jest wyczerpująca i niewątpliwie do obiektów małej architektury można zaliczyć także inne obiekty, poza wyraźnie w nim wymienionymi. Należy jednak mieć na względzie, że każdorazowo cechą istotną takich obiektów jest wielkość. Z tych też względów z całą pewnością nie można zgodzić się z twierdzeniem, że urządzenie reklamowe o wymiarach ekranu ledowego około 10 x 6 m, który został zamocowany na słupie na wysokości 4,5 m (mierzonej od poziomu terenu), posadowionego na stopie fundamentowej, której rozmiary wynoszą: 22,89m2 - powierzchnia, 21,69 m3 - kubatura, 52 t – ciężar, jest obiektem niewielkim (tak również WSA w Rzeszowie w wyroku z dnia 27 kwietnia 2011 r. sygn. akt II SA/Rz 144/11). Przede wszystkim jednak w rozpatrywanym przypadku za pozbawione podstaw prawnych należy potraktować twierdzenie strony skarżącej, że objęty postępowaniem nadzoru budowlanego nośnik reklamowy poprzez zainstalowany na nim ruter, nie służy wyłącznie celom reklamowym, lecz realizuje funkcję publiczną – obiekt użyteczności publicznej z zamontowanym wi-fi i funkcją reklamową, przez co takie urządzenie winno być kwalifikowane co najwyżej jako obiekt małej architektury. W ocenie Składu orzekającego w niniejszej sprawie, dokonana przez Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego interpretacja prawa w sprawie tablic i urządzeń reklamowych jako obiektów budowlanych, o których mowa w art. 3 pkt 1 ustawy - Prawo budowlane - art. 20 ust. 2 pkt 6 (zamieszczona na stronie urzędu dnia 2007.10.04), następnie powtórzona w wyroku WSA z dnia 6 listopada 2008 r. II SA/Op 289/08, a także w złożonej do akt opinii prawnej autorstwa prof. zw. dr hab. A. J., zgodnie z którą w pewnych przypadkach tablice i urządzenia reklamowe mogą być kwalifikowane jako obiekty małej architektury – ale tylko wtedy, gdy ich funkcja nie jest jedynie reklamowa (komercyjna), nie tylko nie odnosi się do rozpatrywanego w niniejszej sprawie przypadku, ale także prezentowane stanowisko interpretacyjne budzi istotne wątpliwości jurydyczne. W języku prawniczym przy dokonywaniu wykładni przepisów prawnych obowiązują autorów pewne zasady logiki i racjonalność wniosków, jeśli już nie wynikające ze znajomości pewnych zasad techniki, czy praw fizyki, to wynikająca z doświadczenia życiowego. Nie można zatem przyjmować takiego poglądu interpretacyjnego, którego konsekwencją będzie, tak jak to ma miejsce w rozpatrywanej sprawie, że poprzez dodanie do urządzenia reklamowego określonej, użyteczności (funkcjonalności) – tj. dostępu do bezprzewodowego internetu – urządzenie to przestaje pełnić podstawową dla niego funkcję – reklamową, stając się tak jak obiekty kultu religijnego, czy też obiekty użytkowe służące rekreacji codziennej – obiektem małej architektury, który zlokalizowany w innym miejscu niż publiczne, nie podlega reżimowi pozwolenia na budowę, czy też zgłoszenia. Współcześnie nie można zapominać, że praktycznie każdy obiekt budowlany, ze względu na potrzeby wynikające z jego eksploatacji jest wyposażony w odstęp do internetu, Założyć należy, że również w rozpatrywanym wypadku, chociaż nie wynika to w żaden sposób z przedłożonej przez spółkę dokumentacji technicznej, należące do niej urządzenie reklamowe dla celów związanych ze sterowaniem i monitorowaniem zostało wyposażone w takie łącze internetowe. Nie oznacza to jednak, że przez to mamy do czynienia z obiektem małej architektury. Bezkrytycznie przyjmując prezentowane stanowisko należałoby przyjmować, że każdy obiekt budowlany, jeżeli zainstalowano na nim urządzenie służące bezpłatnemu udostępnieniu Internetu jest obiektem małej architektury. Z takim poglądem z oczywistych względów nie można się zgodzić. W końcu zauważenia wymaga, że funkcja urządzenia reklamowego nie jest w jakimkolwiek stopniu taka, jak funkcja o której mowa w przedłożonej przez inwestora opinii w sprawie "reklamy" jako obiektu małej architektury z dnia 5.03.2009 r. autorstwa prof. zw. dr hab. A. J., czyli by urządzenie to było nośnikiem informacji publicznej, której źródłem jest instytucja publiczna. Rację ma również D. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego przyjmując, że w niniejszej sprawie funkcja obiektu budowlanego jest jednoznaczna i jest nią działalność komercyjna, jaką jest reklama, a nie użyteczność publiczna, wynikająca z tego, że na przedmiotowym obiekcie zamontowano ruter umożliwiający bezpłatny dostęp do internetu. Przedstawione przez stronę skarżącą opracowania techniczne dotyczą urządzenia reklamowego. Przyjąć zatem można, że możliwość korzystania z łącza internetowego (wykorzystywanego przez spółkę dla sterowania i monitorowania urządzenia reklamowego) jest co najwyżej efektem ubocznym inwestycji, a nie jej celem. Podsumowując, nie można zgodzić się z wywodami skarżącej spółki o tym, że należący do niej nośnik spełnia funkcję użyteczności publicznej, nie zaś reklamową i tym samym nieuzasadnione jest twierdzenie o istnieniu szczególnie uzasadnionego przypadku, w którym tablice i urządzenia reklamowe mogą być kwalifikowane jako obiekty małej architektury. W ocenie Sądu, nie zasługuje również na uwzględnienie żaden z zarzutów podniesionych w skardze dotyczących naruszenia w sprawie przepisów postępowania administracyjnego. W okolicznościach niniejszej sprawy nie może budzić wątpliwości to, że realizacja nośnika reklamowego, o tak znacznych wymiarach i bezsprzecznie związanego z gruntem, wymagała pozwolenia na budowę. Inwestor nie dysponował takim dokumentem, zatem zasadnie wszczęto procedurę wynikającą z przepisu art. 48 ustawy Prawo budowlane. Wskazać należy, że postanowienie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla miasta W. z dnia 5 kwietnia 2011 r. nr [...], wstrzymujące prace i nakładające obowiązek przedłożenia w terminie dokumentów w celu doprowadzenia inwestycji do stanu zgodnego z prawem zostało skutecznie inwestorowi doręczone. Inwestor w toku całego postępowania nie wykonał tego postanowienia, ani w terminie, ani z jego uchybieniem. Wprawdzie przed upływem określonego w postanowieniu terminu inwestor wystąpił o jego przesunięcie, to należy podzielić stanowisko orzekających w sprawie organów, że nie było podstaw aby ten wniosek uwzględnić. W rozpatrywanym przypadku strona podnosiła, że nie jest w stanie przedłożyć organowi nadzoru budowlanego stopnia powiatowego ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy, z tego powodu, że nie została ona jej doręczona przez organ właściwy do załatwienia tej sprawy. Wymaga jednak zauważenia, że z kserokopii dokumentacji, którą pełnomocnik inwestora przesłał wynika, że inwestor wystąpił o wydanie decyzji o warunkach zabudowy dla inwestycji obejmującej "obiekt użyteczności publicznej z zamontowanym wi-fi z funkcją reklamową", a zatem obiekt oczywiście inny niż ten, który był przedmiotem prowadzonego przez organ nadzoru budowlanego postępowania. Rację ma zatem organ odwoławczy przyjmując, że na podstawie tego wniosku inwestor nie mógł uzyskać decyzji o warunkach zabudowy, która była niezbędna dla legalizacji obiektu objętego niniejszym postępowaniem. Podzielenia wymaga także stanowisko organu odwoławczego, że w powyższej sytuacji brak było podstaw do wzywania inwestora do złożenia jakichkolwiek wyjaśnień. Oznaczenie obiektu we wniosku o wydanie decyzji o warunkach zabudowy, jest pochodną stanowiska strony, co do kwalifikacji przedmiotowego obiektu. Pozostaje także zauważyć, że postanowienie, którym nałożono na inwestora obowiązek przedłożenia decyzji o warunkach zabudowy, zostało doręczone inwestorowi już w dniu 12 kwietnia 2011 r. Natomiast wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy wpłynął do właściwego organu dopiero w dniu 8 czerwca 2011 r. Inwestor złożył zatem wniosek o wydanie decyzji dopiero na kilka dni przed upływem terminu wyznaczonego przez organ I instancji. W przeciągu natomiast tych kilku dni, niemożliwe było wydanie przez właściwy organ stronie ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy. W takich okolicznościach racje ma organ odwoławczy uznając, że przedłużanie postępowania administracyjnego w sprawie oznaczałoby niedopuszczalną akceptację przez organ nadzoru budowlanego stanu naruszenia prawa jakim jest istnienie samowoli budowlanej. Również wbrew podnoszonym w skardze zarzutom, uzasadnienia obu decyzji nie są ze sobą sprzeczne, lecz się wzajemnie uzupełniają, natomiast ostateczne konkluzje korespondują z wcześniejszymi ustaleniami, poczynionymi w sprawie. Ponadto w badanym postępowaniu administracyjnym, zgodnie z regułami wynikającymi z art. 7 k.p.a. i art. 77 § 1 k.p.a., organy dokonały wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności stanu faktycznego. Materiał dowodowy został zebrany w sprawie prawidłowo także w ramach obowiązku działania organu administracji z urzędu. W szczególności skarżący nie przedstawili żadnych dowodów przeciwnych na potwierdzenie zasadności stawianych zarzutów, które organ powinien był wziąć pod uwagę i ocenić. Stąd zarzuty strony odnoszące się do naruszenia art. 6, art. 7, art. 8, art. 9, art. 10 , art. 11, art. 77, art. 80 i art. 107 k.p.a. nie znajdują uzasadnienia. Sąd nie uwzględnił wniosku pełnomocnika skarżącej spółki o odroczenie terminu rozprawy, ponieważ stosownie do art. 99 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Sąd nie może dowolnie odraczać terminów rozpraw. Zgodnie z powołanym przepisem Sąd nawet na zgodny wniosek stron może odroczyć posiedzenie tylko z ważnej przyczyny. W tej zaś sprawie ani nie było zgodnego wniosku stron, ani też nie zachodziła ważna przyczyna, skoro reprezentujący spółkę pełnomocnik w osobie radcy prawnego K. K.-P. wykonuje zawód zawodowego pełnomocnika w spółce z innymi radcami prawnymi, a także może udzielić pełnomocnictwa substytucyjnego. Ponadto przed sądami administracyjnymi nie są, co do zasady, prowadzone postępowania dowodowe i stąd ocena legalności działania administracji co do zasady opiera się na dowodach zebranych w postępowaniu administracyjnym. Także zgodnie z art. 109 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, nieobecność pełnomocnika strony wywołana urlopem wypoczynkowym nie jest ani nadzwyczajnym wydarzeniem ani przeszkodą o jakich mowa w tym przepisie dającą podstawę do odroczenia rozprawy (zob. wyrok NSA z dnia 17 lutego 2011r. sygn. akt II GSK 273/10) Reasumując należy stwierdzić, że zaskarżona decyzja została wydana zgodnie z prawem i dlatego skargę jako nieuzasadnioną należało oddalić. Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270), w myśl którego w razie nieuwzględnienia skargi sąd skargę oddala.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło