II FSK 1854/13
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-10-15
Skład orzekający: Sławomir Presnarowicz, Stefan Babiarz, Tomasz Adamczyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchybienie terminu do wniesienia zażalenia, spowodowane błędnym ustawieniem datownika przez pracownika spółki z powodu przemęczenia i opieki nad dzieckiem, może być uznane za brak winy uzasadniający przywrócenie terminu?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że błąd pracownika spółki przy ustawieniu datownika, wynikający z przemęczenia i opieki nad dzieckiem, nie stanowi braku winy uzasadniającego przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia. Zaniedbania pracowników obciążają spółkę, a nieuwaga czy zaniedbanie nie mogą być kwalifikowane jako brak winy.Stan faktyczny
Spółka złożyła sprzeciw wobec czynności kontrolnych po terminie, a następnie wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia sprzeciwu. Spółka argumentowała, że uchybienie terminu nastąpiło z powodu błędnego ustawienia datownika przez pracownika, który był przemęczony opieką nad dzieckiem. Organ odmówił przywrócenia terminu, a WSA oddalił skargę spółki. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną i zasądzono od M. sp. z o.o. na rzecz Dyrektora Izby Skarbowej w Rzeszowie kwotę 240 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący - Sędzia NSA Sławomir Presnarowicz, Sędzia NSA Stefan Babiarz (sprawozdawca), Sędzia WSA del. Tomasz Adamczyk, Protokolant Piotr Stępień, po rozpoznaniu w dniu 15 października 2015 r. na rozprawie w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej M. sp. z o. o. z siedzibą w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 21 marca 2013 r. sygn. akt I SA/Rz 56/13 w sprawie ze skargi M. sp. z o. o. z siedzibą w W. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Rzeszowie z dnia 19 marca 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia 1) oddala skargę kasacyjną, 2) zasądza od M. sp. z o. o. z siedzibą w W. na rzecz Dyrektora Izby Skarbowej w Rzeszowie kwotę 240 (słownie: dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
1. Wyrokiem z dnia 21 marca 2013 r., I SA/Rz 56/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie oddalił skargę M. sp. z o.o.
z siedzibą w W. (dalej: spółka) na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Rzeszowie z dnia 19 marca 2012 r. w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia.
2. Ze stanu sprawy przyjętego przez sąd pierwszej instancji wynika, że spółka zwróciła się do naczelnika urzędu skarbowego o natychmiastowe odstąpienie od wszelkich czynności kontrolnych oraz złożyła sprzeciw wobec podjęcia
i wykonywania czynności kontrolnych.
Organ stwierdził, że spółka wniosła sprzeciw po upływie terminu.
W konsekwencji postanowieniem z dnia 2 lutego 2012 r. odmówił przywrócenia terminu do wniesienia sprzeciwu oraz postanowieniem z tego samego dnia orzekł
o kontynuowaniu czynności kontrolnych w toku kontroli podatkowej. Postanowienie
w przedmiocie kontynuowania czynności kontrolnych zostało doręczone spółce
w dniu 6 lutego 2012 r. wraz ze stosownym pouczeniem o prawie do wniesienia zażalenia.
Na powyższe postanowienie spółka wniosła zażalenie w dniu 10 lutego 2012 r. (data stempla pocztowego).
Postanowieniem z dnia 22 lutego 2012 r. Dyrektor Izby Skarbowej w Rzeszowie stwierdził, że zażalenie z dnia 10 lutego 2012 r. wniesione zostało z uchybieniem terminu do jego wniesienia. Termin ten wynosił 3 dni i upływał w dniu 9 lutego 2012 r.
Pismem z dnia 29 lutego 2012 r. spółka wniosła o przywrócenie terminu do złożenia zażalenia na postanowienie naczelnika urzędu skarbowego z dnia 2 lutego 2012 r. We wniosku podała, że pozostawała w przekonaniu, iż termin do wniesienia zażalenie upływa z dniem 10 lutego 2012 r., zatem zażalenie zostało wniesione
w terminie. Według spółki, zgodnie z umieszczonym przez pracownika spółki na zaskarżonym postanowieniu "datownikiem" postanowienie to wpłynęło do spółki
w dniu 7 lutego 2012 r. Taką datę otrzymania postanowienia odnotowano również
w książce korespondencyjnej spółki. Natomiast ze zwrotnego potwierdzenia odbioru wynikało, że spółka otrzymała postanowienie dzień wcześniej - w dniu 6 lutego 2012 r. Trzydniowy termin upływał zatem w dniu 9 lutego, a nie w dniu 10 lutego, kiedy to dokonano czynności.
3. Odmawiając przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia Dyrektor Izby Skarbowej w Rzeszowie stwierdził, że spółka nie uprawdopodobniła braku winy
w uchybieniu terminu.
Powyższemu rozstrzygnięciu spółka zarzuciła naruszenie:
- art. 58, art. 59 § 2 oraz art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm., dalej: k.p.a.) poprzez wydanie zaskarżonego postanowienia w oparciu o błędne
i nieznajdujące oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym ustalenia faktyczne oraz bezpodstawne przyjęcie, że spółka nie uprawdopodobniła braku winy
w uchybieniu terminu do wniesienia zażalenia w sytuacji, gdy zostały spełnione wszystkie przesłanki uzasadniające przywrócenie tego terminu.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie.
4. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie oddalając skargę
wskazał, że brak winy po stronie podmiotu dokonującego zamierzonej
czynności stanowi konieczną i podstawową przesłankę przywrócenia terminu.
W rozpatrywanej sprawie jako przyczynę uchybienia terminu spółka wskazała błędne ustawienie datownika przez osobę uprawnioną do odbioru korespondencji spółki. Najprawdopodobniej osoba odbierająca korespondencję w imieniu spółki błędnie ustawiła datownik na dzień "7 lutego 2012 r." zamiast na dzień "6 lutego 2012 r.".
Pieczątka z późniejszą datą umieszczona na korespondencji przychodzącej wskazywała, że postanowienie to wpłynęło do spółki w dniu 7 lutego 2012 r.
W związku z tym spółka jak i jej pełnomocnik przekonani byli, że trzydniowy termin do wniesienia zażalenia upływa w dniu 10 lutego 2012 r. W tym dniu pełnomocnik spółki nadał zażalenie w placówce pocztowej.
Sąd ocenił, że podniesiona przez spółkę okoliczność uprawdopodabniająca brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia zażalenia nie była spowodowana zdarzeniem nadzwyczajnym, niezależnym od woli. Przyczyna niedotrzymania terminu wynika wyłącznie z błędnego wykonania czynności technicznych przez pracownika spółki. Zaniedbania osób, którymi posługuje się spółka obciążają samą spółkę. Pomyłka pracownika spółki nie zwalnia spółki od winy w niezachowaniu terminu. Błędne przekonanie strony, że otrzymała wezwanie w innej dacie, niż to rzeczywiście nastąpiło, nie usprawiedliwia uchybienia terminu. Nieuwagi czy zaniedbania nie można kwalifikować jako braku winy, będącego przesłanką przywrócenia uchybionego terminu.
5. Powyższy wyrok spółka zaskarżyła w całości skargą kasacyjną, zarzucając sądowi pierwszej instancji naruszenie:
1) art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze. zm., dalej: p.p.s.a.) oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 58 § 1 k.p.a. i art. 84c ust. 16 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz.U. z 2010 r. Nr 220, poz. 1447 z późn. zm.; dalej: u.s.d.g.), które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy - poprzez niesłuszne przyjęcie przez sąd I instancji, że spółka nie uprawdopodobniła, iż uchybienie terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie naczelnika urzędu skarbowego z dnia 2 lutego 2012 r. o kontynuowaniu czynności kontrolnych nastąpiło bez winy spółki. To w konsekwencji skutkowało niesłusznym oddaleniem skargi, podczas gdy zostały spełnione wszystkie przesłanki uzasadniające przywrócenie terminu do wniesienia omawianego zażalenia. Spółka uprawdopodobniła, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. W konsekwencji sąd I instancji winien był uchylić w całości zaskarżone przez spółkę postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Rzeszowie w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia omawianego zażalenia. Opisane wyżej uchybienie nie tylko mogło mieć, co rzeczywiście miało istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ gdyby sąd I instancji nie dopuścił się go - zapadłby zupełnie inny wyrok, tj. uchylający zaskarżone postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w Rzeszowie;
2) art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.; dalej: p.u.s.a.) oraz art. 3 § 1 p.p.s.a., art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a., art. 151 p.p.s.a. i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy -poprzez niedokonanie przez sąd I instancji prawidłowej kontroli legalności zaskarżonego postanowienia Dyrektora Izby Skarbowej w Rzeszowie w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia. To skutkowało tym, że WSA
w Rzeszowie niesłusznie oddalił skargę, podczas gdy powinien był uchylić zaskarżone postanowienie w całości. Opisane wyżej uchybienie nie tylko mogło mieć, co rzeczywiście miało istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ gdyby sąd I instancji nie dopuścił się go - zapadłby zupełnie inny wyrok.
Mając na uwadze powyższe, spółka wniosła o:
- uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Rzeszowie;
- zasądzenie od organu na rzecz spółki zwrotu kosztów postępowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa radcowskiego, według norm przepisanych za obie instancje.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Dyrektor Izby Skarbowej w Rzeszowie podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko i wniósł o:
- oddalenie skargi kasacyjnej,
- zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw i dlatego podlega oddaleniu.
6. W zarzutach skargi kasacyjnej podniesiono, że sąd I instancji doszedł do błędnych wniosków, iż spółka nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu. Zarzucono opieranie się na niemożliwym do zaakceptowania stanowisku, że w każdym przypadku, gdy pracownik spółki dopuścił się omyłki przy wykonywaniu czynności technicznych - w wyniku których spółka nie zachowała terminu - należy przyjmować, iż spółka ponosi winę w uchybieniu terminu.
Mając na uwadze powyższy pogląd spółki podnieść należy, że
w orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalił się pogląd, zgodnie z którym:
"Zasadniczą przesłanką przywrócenia uchybionego terminu jest uprawdopodobnienie przez zainteresowanego, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Oceniając brak winy przyjmuje się obiektywny miernik staranności, jakiej można oczekiwać od osoby należycie dbającej o własne interesy. O braku winy można mówić jedynie wówczas, gdy dopełnieniu obowiązku stanęła na przeszkodzie okoliczność nie do przezwyciężenia, eliminująca nie tylko możliwość złożenia pisma procesowego w terminie, ale wykluczająca w ogóle działanie." (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 6 lipca 2012 r., VI SA/Wa 449/12, LEX nr 1230745). Wskazać można jeszcze: "1. Przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić wyłącznie w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, 2. O braku winy można mówić tylko w tym przypadku, gdy strona w celu dochowania terminu zmuszona byłaby do podjęcia nadzwyczajnego wysiłku, przykładowo zagrażającego jej zdrowiu lub życiu albo narażającego ją na poważne straty" (wyrok WSA w Lublinie z dnia 8 stycznia 2013 r., II SA/Lu 1003/12, LEX nr 270444).
W niniejszej sprawie spółka podnosi, że niezachowanie terminu było następstwem okoliczności całkowicie niezależnych. Tym samym pracownikom spółki - która to spółka dopuściła się omawianej pomyłki poprzez ustawienie na datowniku błędnej daty "07.02.2012 r." zamiast "06.02.2012 r." - nie można przypisać winy, a omawiana omyłka stanowi wynik zdarzeń nadzwyczajnych
i niezależnych od woli. Jak wynika z oświadczenia pracownika spółki, w dniu, kiedy odbierał korespondencję był przemęczony i znajdował się w stanie czasowej niedyspozycji spowodowanej brakiem snu. Z kolei brak snu był spowodowany nową rolą życiową pracownika. Dziecko pracownika w tym okresie przechodziło okres ząbkowania i często płakało, nie spało w nocy i w konsekwencji należało nad nim sprawować opiekę. Skoro zaś pracownikowi spółki nie można przypisać winy, to tym bardziej winy takiej nie można przypisać samej spółce.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie można zgodzić się ze stanowiskiem spółki w tym zakresie. Sąd nie podziela stanowiska, że niezachowanie terminu było następstwem okoliczności całkowicie niezależnych od spółki, którym pracownicy nie mogli w żaden sposób zapobiec. Biorąc pod uwagę zakres obowiązków pracownika sekretariatu i okoliczności dotyczące odbioru postanowienia naczelnika urzędu skarbowego uznać należy, że zostało ono przekazane właściwemu pracownikowi (komórce organizacyjnej) spółki w dniu 6 lutego 2012 r.,
a osoba, która dokument otrzymała winna zwrócić uwagę (przy zachowaniu należytej staranności), iż umieszczona na postanowieniu data wpływu była nieprawidłowa.
Z kolei dokonując oceny załączonego do akt sprawy wyciągu z dziennika kancelaryjnego spółki wskazać można, że: kolumna nr 1 dziennika (nr kolejny sprawy) nie została wypełniona; w wierszu 2 i 3 kolumny 2 (w której zaznacza się datę otrzymania korespondencji) w których wpisano "postanowienie naczelnika urzędu skarbowego o kontynuacji kontroli oraz w przedmiocie przedłużenia terminu kontroli"- dokonano poprawek.
Należy także podnieść, odnosząc się do zarzutów skargi kasacyjnej, że – jak wskazano w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 marca 2000 r., I SA/Gd 1288/99 – "zaniedbania pracownika odpowiedzialnego za sprawy napływającej korespondencji w stosunku do osób trzecich obciążają osobę prawną (pracodawcę) zatrudniającą tegoż pracownika". W uzasadnieniu ww. wyroku sąd wskazał m.in., że: " Z okoliczności stanu faktycznego sprawy wynika, iż uchybienie terminu do wniesienia odwołania było następstwem błędu pracownika spółki odpowiedzialnego za przyjmowanie i rejestrację napływającej korespondencji. Wbrew twierdzeniom skargi, zaniedbania pracownika odpowiedzialnego za sprawy napływającej korespondencji w stosunku do osób trzecich obciążają osobę prawną (pracodawcę) zatrudniającego tegoż pracownika. W tej mierze należy podkreślić, że ukształtowała się jednolita linia orzecznictwa Sądu Najwyższego, zgodnie z którą zaniedbania personelu odpowiedzialnego za obrót korespondencją obciążają osobę prawną". Także w uzasadnieniu wyroku z dnia 29 kwietnia 2011 r., II SA/Kr 312/11, WSA w Krakowie stwierdził, że: "Sąd podziela w pełni pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarty w wyroku z dnia 30 listopada 2006 r., II OSK 1397/05, odnoszący się do kwestii interpretacyjnych art. 58 k.p.a. Wynika z niego, że we wniosku o przywrócenie terminu wnioskodawca powinien wykazać, iż mimo całej staranności nie udało mu się zachować terminu do wniesienia odwołania. W ocenie sądu z pewnością przesłanką przywrócenia uchybionego terminu nie jest fakt okresowego nadmiaru obowiązków zawodowych i domowych, gdyż taki stan faktyczny nie wypełnia braku winy koniecznej do zastosowania instytucji przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Wyrok z dnia 28 grudnia 2000 r. Naczelnego Sądu Administracyjnego w Katowicach, I SA/Ka 1781/99, LEX nr 47160, uzasadnia pogląd, że od strony postępowania można oczekiwać i wymagać szczególnej staranności w zakresie prowadzenia swych spraw. W tym też kontekście należy oceniać przesłankę braku winy w uchybieniu terminu. W kontekście powyższego argumentacja , że pracownik jest >>osobą zabieganą<<, zapracowaną z nadmiarem obowiązków domowych i dlatego prowadzenie swoich spraw zleciła ojcu, który z powodu choroby nie załatwił przedmiotowej sprawy w wymaganym terminie- nie może być uznana za uprawdopodabniającą, w rozumieniu art. 58 § 1 k.p.a., brak winy w uchybieniu terminu. Strona ponosi skutki uchybienia terminu do wniesienia środka zaskarżenia, które wynikły bezpośrednio z jej winy, jak również tych, które powstały z winy osób, którymi się posłużyła (np. pełnomocnika, zarządcy). Zatem uchybienia podmiotów, którymi posłużyła skarżąca (które zresztą sama wybrała do dokonania określonych czynności prawnych) wprost obciążają stronę, której praw i obowiązków dotyczy postępowanie administracyjne". Na poparcie argumentu, że jest to stanowisko ugruntowane warto wskazać kolejny wyrok,
w którym wskazano: "Na równi z winą strony traktuje się zaniedbania profesjonalnego pełnomocnika, w wyniku których dochodzi do uchybienia terminu"- wyrok WSA w Olsztynie z dnia 6 maja 2010 r., I SA/Ol 14/10.
W związku z powyższym, biorąc pod uwagę stan sprawy i powołane wyżej poglądy sądów administracyjnych, nie można uznać, że niedotrzymanie terminu do wniesienia zażalenia było spowodowane zdarzeniami nadzwyczajnymi, niezależnymi od woli i wiedzy spółki. W istocie wynikało ono z nienależytego wykonywania przez pracowników spółki obowiązków pracowniczych, stąd zarzuty skargi kasacyjnej są bezzasadne.
Trafne jest więc stanowisko sądu pierwszej instancji wyrażone w zaskarżonym wyroku, że: " wskazana przez stronę okoliczność uprawdopodabniającą brak winy
w uchybieniu terminu do wniesienia zażalenia nie była spowodowana zdarzeniami nadzwyczajnymi niezależnymi od jej woli. Przyczyna niedotrzymania terminu wynika wyłącznie z błędnego wykonania czynności technicznych przez pracownika spółki. Wynika ono z nienależytego wykonywania przez tego pracownika obowiązków pracowniczych i negatywne skutki z tym związane obciążają spółkę. Zaniedbania osób, którymi posługuje się spółka obciąża ją samą. Tym samym nie uwalniało spółki od winy w niezachowaniu terminu. Błędne przekonanie strony, że otrzymała wezwanie w innej dacie, niż to rzeczywiście nastąpiło, nie usprawiedliwia uchybienia terminowi. Nieuwagi, czy zaniedbania nie można kwalifikować jako braku winy, będącego przesłanką przywrócenia uchybionego terminu (por. postanowienie NSA z dnia 28 maja 2004 r., FZ 93/04). Biorąc powyższe okoliczności pod uwagę Sąd uznał, że organ podatkowy zasadnie przyjął, iż niedotrzymanie terminu na postanowienie naczelnika urzędu skarbowego z dnia 2 lutego 2012 r. nie było spowodowane zdarzeniami nadzwyczajnymi". Skoro trafne było stanowisko sądu pierwszej instancji to skarga kasacyjna podlega oddaleniu.
7. W tym stanie sprawy Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji na podstawie art. 184 p.p.s.a., a w zakresie zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego na podstawie art. 204 pkt 1, art. 205 § 2, art. 210 § 1 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 2 pkt 2 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości
z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 490).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło