II SA/Wr 571/13
WyrokWSA we Wrocławiu2013-11-14
Skład orzekający: Władysław Kulon, Anna Siedlecka, Olga Białek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zarzut błędu co do osoby zobowiązanego oraz zarzut nieistnienia egzekwowanego obowiązku w postępowaniu egzekucyjnym są uzasadnione, gdy w tytule wykonawczym wystąpiła oczywista omyłka pisarska w nazwie zobowiązanego, a obowiązek zapłaty opłaty za usunięcie drzew wynika z ostatecznej decyzji administracyjnej, mimo braku zaświadczenia o jej ostateczności?Ratio decidendi
Sąd uznał, że oczywista omyłka pisarska w nazwie zobowiązanego w tytule wykonawczym, przy jednoczesnym prawidłowym wskazaniu innych danych identyfikujących (w tym NIP), nie stanowi błędu co do osoby zobowiązanego, ponieważ pozwala na jednoznaczną identyfikację podmiotu. Ponadto, sąd stwierdził, że obowiązek zapłaty opłaty za usunięcie drzew wynikał z ostatecznej decyzji administracyjnej, a brak zaświadczenia o jej ostateczności nie wpływał na termin płatności ani na zasadność naliczenia odsetek za zwłokę, gdyż ostateczność decyzji wynikała obiektywnie z przepisów prawa i doręczenia postanowienia o niedopuszczalności odwołania.Stan faktyczny
Spółka A. SA była zobowiązana do zapłaty opłaty za usunięcie drzew na podstawie decyzji Wojewody D. z 2010 r. Naczelnik Urzędu Skarbowego prowadził egzekucję administracyjną tej należności, naliczając odsetki za zwłokę. Spółka zgłosiła zarzuty egzekucyjne, podnosząc błąd co do osoby zobowiązanego (nieprawidłowa nazwa w tytule wykonawczym) oraz nieistnienie egzekwowanego obowiązku (twierdząc, że nie była w zwłoce z zapłatą, gdyż nie posiadała wiedzy o ostateczności decyzji). Wojewoda uznał zarzuty za nieuzasadnione, co zostało utrzymane w mocy postanowieniem Wojewody po wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Spółka wniosła skargę do WSA we Wrocławiu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Władysław Kulon Sędziowie: Sędzia WSA Anna Siedlecka Sędzia WSA Olga Białek (spr.) Protokolant starszy sekretarz sądowy Anna Biłous po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 14 listopada 2013r. sprawy ze skargi A. w W. na postanowienie Wojewody D. z dnia 11 lipca 2013 r. nr [...] w przedmiocie uznania zarzutu błędu co do osoby zobowiązanego i zarzutu nieistnienia egzekwowanego obowiązku za nieuzasadnione oddala skargę.
Zaskarżonym postanowieniem z dnia 11 lipca 2013 r., nr [...] Wojewoda D. (dalej: Wojewoda), po rozpoznaniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, utrzymał w mocy własne postanowienie z dnia 27 czerwca 2013r., w przedmiocie zarzutów w sprawie prowadzonej egzekucji.
Z akt sprawy wynika, że Naczelnik Urzędu Skarbowego W. K. (dalej: Naczelnik US, organ egzekucyjny) prowadził egzekucję administracyjną wobec majątku A. SA (dalej: Spółka, zobowiązana strona, skarżąca) na podstawie tytułu wykonawczego z dnia 8 lutego 2013 r., nr [...], wystawionego przez Wojewodę D., obejmującego należności z tytułu odsetek za zwłokę w kwocie 223.040,00 zł, wynikających z tytułu nieterminowego uiszczenia opłaty za usunięcie drzew ustalonej na podstawie decyzji Wojewody D. z dnia 28 lipca 2010 r., nr [...].
Jako podstawę prawną egzekwowanej należności wskazano w tytule wykonawczym przepis art. 87 ust. 4 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2009 r., Nr 151, poz. 1220 ze zm.).
W toku prowadzonego postępowania egzekucyjnego Naczelnik US dokonał zajęcia wierzytelności z rachunku bankowego Spółki. Zawiadomienie o zajęciu wierzytelności z rachunku bankowego wraz z odpisem przedmiotowego tytułu wykonawczego zastały doręczone zobowiązanej stronie w dniu 22 marca 2013 r.
Spółka, w piśmie z dnia 25 marca 2013 r., zgłosiła zarzuty w sprawie prowadzonej egzekucji. Powołując się na przepis art. 33 pkt 1 i pkt 4, art. 35 oraz art. 59 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r., o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz. U. z 2012 r., poz. 1015) – dalej powoływanej jako "u.p.e.a." - Spółka wniosła o umorzenie postępowania egzekucyjnego prowadzonego na podstawie tytułu wykonawczego z dnia 8 lutego 2013 r. oraz o wstrzymanie czynności egzekucyjnych do czasu rozpatrzenia zarzutów.
Według Spółki, opisany wyżej tytuł wykonawczy nie może stanowić podstawy prowadzenia egzekucji i zajęcia rachunków bankowych, ponieważ wskazuje błędnie nazwę zobowiązanego. W tytule wskazano jako zobowiązanego: A. SA, tymczasem nazwa zobowiązanego brzmi [...]. Nadto zdaniem Spółki egzekwowany obowiązek zapłaty odsetek nie istnieje, ponieważ Wojewoda decyzją z dnia 28 lipca 2010 r., nr [...] - w pkt. II ustalił opłatę za usunięcie drzew w wysokości 1 690.399,72 zł wskazując, że opłatę należy uiścić w terminie 14 dni od daty, kiedy decyzja stanie się ostateczna. W takim stanie sprawy Spółka, po otrzymaniu pisma od Wojewody z dnia 13 grudnia 2012 r. potwierdzającego, że decyzja Wojewody z dnia 28 lipca 2010 r. jest ostateczna, niezwłocznie, tj. w dniu 19 grudnia 2012 r. przelała opłatę za wycinkę drzew na konto Urzędu Wojewódzkiego. Dalej Spółka podniosła, że z treści decyzji z dnia 28 lipca 2010 r. wynikało, iż obowiązek zapłaty opłaty za wycinkę drzew stawał się wymagalny dopiero z chwilą, kiedy ta decyzja stanie się ostateczna. W tym zakresie wskazano, że decyzja z dnia 28 lipca 2010 r. dotyczyła praw i obowiązków około 100 osób (właścicieli nieruchomości, przez które przebiegać miał budowany gazociąg, powodując konieczność wycinki drzew w miejscu jego budowy). Każda z tych osób mogła wnieść odwołanie. Spółka nie posiadała wiedzy na temat złożonych przez adresatów decyzji (ponad 100 osób) ewentualnych odwołań od tej decyzji, ponieważ odwołania nie są składane za jej pośrednictwem. Dalej podniesiono, że w celu spełnienia obowiązku zapłaty opłaty za wycinkę drzew, Spółka wielokrotnie zwracała się do Wojewody o wydanie zaświadczenia potwierdzającego ostateczność decyzji z dnia 28 lipca 2010 r. Taka ostateczność została dopiero potwierdzona pismem z dnia 13 grudnia 2012 r. Zobowiązana strona zauważyła, że w tym piśmie Wojewoda poinformował, że przedmiotowa decyzja stała się ostateczna prawie rok wcześniej tj. z dniem 28 grudnia 2011 r. Następnie pismem z dnia 27 grudnia 2012 r. Wojewoda przesłał upomnienie, z którego wynikało, że Spółka zobowiązana jest zapłacić odsetki za "zwłokę" w zapłacie opłaty za wycinkę drzew za okres od dnia 17 stycznia 2012 r. do dnia 19 grudnia 2012 r. W przekonaniu Spółki brak jest podstaw do obciążania jej odsetkami za "zwłokę" w uiszczeniu opłaty za wycinkę drzew, ponieważ nie była w zwłoce - spełniła świadczenie natychmiast po otrzymaniu dokumentu (pisma potwierdzającego prawomocność decyzji) umożliwiającego spełnienie świadczenia. Do dnia otrzymania pisma Wojewody informującego o ostateczności decyzji, Spółka nie posiadała wiedzy na temat tego, czy decyzja ta jest ostateczna, czy też nie. W związku z tym nie mogła dokonać zapłaty za wycinkę drzew. Według zobowiązanej przepis art. 87 ust. 4 i 5 ustawy o ochronie przyrody w związku z art. 16 ust. 1 ustawy z dnia 24 kwietnia 2009 r. o inwestycjach w zakresie terminalu regazyfikacyjnego skroplonego gazu ziemnego w Ś., na podstawie którego Wojewoda żąda zapłaty odsetek - określa wyraźnie, że można żądać odsetek wyłącznie za zwłokę a nie za opóźnienie w zapłacie opłaty za wycinkę drzew. Różnica pomiędzy zwłoką a opóźnieniem zdefiniowana została w art. 476 k.c. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25.08.2004r. sygn. akt IV CK 602/03). Wnosząca zarzuty strona podniosła, że wielokrotnie zwracała uwagę, że chce w jak najszybszym terminie wnieść opłatę za usuniecie drzew, informując, że nie jest możliwe dokonanie zapłaty przed potwierdzeniem ostateczności decyzji, ponieważ całe zadanie inwestycyjne objęte jest dofinansowaniem ze środków unijnych Europejskiego Programu Energetycznego na Rzecz Naprawy Gospodarczej EERP i podlega kontroli organów unijnych. W ocenie Spółki sytuacja, do której doszło w sprawie, spowodowana została wyłącznie działaniem (brakiem działania) organu, który teraz żąda zapłaty odsetek. Żądanie odsetek narusza wyrażoną w art. 7 k.p.a. zasadę załatwienia sprawy zgodnie z interesem społecznym i słusznym interesem strony, a także narusza zasady wyrażone w art. 8 k.p.a. oraz w art. 9 k.p.a., Brak niezwłocznego poinformowania Spółki o ostateczności przedmiotowej decyzji mógł mieć (i miał) istotny wpływ na ustalenie jej praw i obowiązków. Organ administracyjny zobowiązany zaś był do czuwania nad tym, aby strona nie poniosła z tego tytułu szkody.
Nie zgodzono się również ze stanowiskiem Wojewody zawartym w piśmie z dnia 10 stycznia 2013 r., jakoby Spółka sama powinna wiedzieć, kiedy decyzja z 28 lipca 2010 r. stała się ostateczna. Odwołania od tej decyzji mogły być przecież wniesione nie tylko przez Państwa R. ale także przez pozostałych adresatów decyzji (ok. 100 właścicieli nieruchomości przez które przebiegać miał budowany gazociąg), a wiedzę na temat wniesionych odwołań posiada tylko organ administracji. Zobowiązana strona podważając stanowisko Wojewody zauważyła, że również organ administracji nie mógł ustalić tego faktu, co wynika z pisma z dnia 30 marca 2012 r. (w którym stwierdzono, że nie jest możliwe wydanie zaświadczenia) oraz z pisma Wojewody do Ministra Transportu z dnia 20 lipca 2012 r. Odnosząc się do stanowiska Wojewody wskazującego, że przepisy prawa nie nakładały na organ obowiązku wydania zaświadczenia o prawomocności decyzji, ponieważ obowiązek taki wynika wprost z art. 217 § 3 k.p.a. oraz art. 217 § 2 pkt 2 k.p.a. wnosząca zarzuty zauważyła, że zaświadczenie takie powinno zostać wydane w terminie 7 dni, jeżeli osoba ubiega się o zaświadczenie ze względu na swój interes prawny w urzędowym potwierdzeniu określonych faktów lub stanu prawnego. W tej sprawie Spółka już pismem z dnia 26 października 2010 r. zwróciła się do Wojewody o podanie informacji, czy decyzja z dnia 28 lipca 2010 r. stała się ostateczna w związku z obowiązkiem wniesienia opłaty za usuniecie drzew, a pismem z dnia 10 stycznia 2012 r. pełnomocnik Spółki prosił o wydanie zaświadczenia o ostateczności decyzji.
Wymienionym na wstępie postanowieniem z dnia 27 czerwca 2013 r. Wojewoda uznał wniesione zarzuty za nieuzasadnione. W zakresie zarzutu błędu co do osoby zobowiązanego polegającego na wystawieniu na Spółkę tytułu wykonawczego, w którym w polu nr 10 "Nazwa pełna" wierzyciel wpisał [...] Oddział we W., zamiast prawidłowej nazwy [...] Oddział we W., Wojewoda błąd ten zakwalifikował jako oczywistą omyłkę pisarską. Według wierzyciela, błąd w nazwie nie ma żadnego wpływu na prawidłowe określenie zobowiązanego. Zaistniała omyłka nie jest znacząca, a wskazany tytuł wykonawczy posiada w sposób prawidłowy wypełnione inne pola identyfikujące spółkę, które pozwalają na określenie zobowiązanego - w szczególności wskazano Numer Identyfikacji Podatkowej A. S.A. Oddział we W., który uniemożliwia zaistnienie jakiejkolwiek wątpliwości jaki podmiot jest zobowiązany.
Odnosząc się do zarzutu nieistnienia egzekwowanego obowiązku Wojewoda zwrócił uwagę, że w decyzji z dnia 28 lipca 2010 r. w pkt II ppkt 3 widnieje pouczenie, iż "Opłatę za usunięcie drzew należy uiścić w terminie 14 dni od dnia, w którym niniejsza decyzja stanie się ostateczna. W razie nieterminowego uiszczenia opłaty pobiera się odsetki za zwłokę w wysokości odsetek pobieranych za nieterminowe regulowanie zobowiązań podatkowych". Za nie znajdujące podstaw prawnych Wojewoda potraktował stanowisko zobowiązanej Spółki, która uznała, że z uwagi na dużą liczbę podmiotów uprawnionych do złożenia odwołania oraz faktu, że odwołania są składane za pośrednictwem Wojewody, a nie zobowiązanej, nie posiadała ona wiedzy o ilości złożonych odwołań. W tym zakresie Wojewoda powołał się na art. 131 k.p.a., zgodnie z którym o wniesieniu odwołania organ administracji publicznej, który wydał decyzję, zawiadomi strony. Wojewoda wskazał, że Spółka została powiadomiona o fakcie wniesienia odwołania wyłącznie przez jedną ze stron postępowania. Skoro zobowiązany nie został powiadomiony o wniesieniu odwołania przez pozostałe strony, powinien był domniemywać, że w sprawie zostało złożone wyłącznie jedno odwołanie i po jego rozpatrzeniu przez organ II instancji decyzja stanie się ostateczna.
W zakresie zarzutu dotyczącego niewydania zaświadczenia o ostateczności decyzji z 28 lipca 2010 r. Wojewoda zauważył, że ani pouczenie zawarte w decyzji, ani art. 87 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody nie uzależniają terminu zapłaty opłaty za usunięcie drzew od wydania zaświadczenia o ostateczności. Wskazują one jednoznacznie, że opłatę za usunięcie drzew należy uiścić w terminie 14 dni od dnia, w którym niniejsza decyzja stanie się ostateczna. W ocenie wierzyciela, data wydania żądanego zaświadczenia nie miała żadnego znaczenia prawnego dla określenia terminu płatności ustalonej opłaty za usuniecie drzew. O tym kiedy decyzja staje się ostateczna stanowi art. 16 § 1 k.p.a. W tym zakresie wierzyciel zauważył, że decyzja z dnia 28 lipca 2010 r. stała się ostateczna po rozpatrzeniu złożonego odwołania. Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej postanowieniem z dnia 28 grudnia 2011 r. stwierdził niedopuszczalność odwołania. W postanowieniu tym istniało wyraźne pouczenie, że jest ono ostateczne, nie istniała już zatem możliwość podważenia decyzji Wojewody D. - w administracyjnym toku postępowania stała się ona ostateczna. Wojewoda wskazał, że Spółka posiadała wiedzę o treści postanowienia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, gdyż zostało jej doręczone w dniu 2 stycznia 2012 r., co również potwierdził pełnomocnik Spółki w piśmie z dnia 10 stycznia 2012 r. Końcowo Wojewoda podniósł, że w kierowanej do Spółki korespondencji informował o tym, że nie może wydać żądanego zaświadczenia z uwagi na fakt, że nie posiada akt sprawy a nie, że decyzja nie jest jeszcze ostateczna.
Nie godząc się z przyjętym stanowiskiem, zobowiązana Spółka na podstawie art. 17 § 1a u.p.e.a. wniosła o ponowne rozparzenie sprawy. W treści wniosku powtórzyła argumentację przedstawioną w piśmie w sprawie zarzutów.
Rozpatrując ponownie sprawę w motywach wymienionego na wstępie postanowienia z dnia 11 lipca 2013 r. Wojewoda D. stwierdził, że zarzut błędu co do osoby zobowiązanego został prawidłowo uznany za nieuzasadniony. Powołując się na stanowisko doktryny Wojewoda wskazał, że zarzut błędu co do osoby zobowiązanego będzie uzasadniony w dwóch przypadkach. W sytuacji, w której organ egzekucyjny lub egzekutor podjęli czynności egzekucyjne wobec osoby, którą błędnie uznali za zobowiązanego i której doręczyli tytuł wykonawczy wraz z pouczeniem o prawie wniesienia zarzutów, jak i w sytuacji, gdy w tytule wykonawczym wskazano osobę, na której nie ciąży obowiązek. W ocenie Wojewody żaden z opisanych przypadków nie występuje w rozstrzyganej sprawie. Wprawdzie wierzyciel w tytule wykonawczym w nazwie zobowiązanego wpisał [...] zamiast prawidłowego [...], jednak omyłka ta nie ma żadnego wpływu na prawidłową identyfikację podmiotu, na którym ciąży zobowiązanie. W tytule wykonawczym poza nazwą wypełniono prawidłowo pola dotyczące siedziby oraz wpisano nr NIP, co nie pozwalało na podjęcie czynności egzekucyjnych wobec innego podmiotu, niż rzeczywiście zobowiązany. W ocenie Wojewody kolejnym argumentem potwierdzającym, że zarzut jest nieuzasadniony jest niekonsekwentne działanie zobowiązanego. Według Wojewody, skoro odnosząc się do zarzutu nieistnienia egzekwowanego obowiązku Spółka merytorycznie uzasadnia, dlaczego obowiązek zapłaty odsetek za zwłokę nie powstał i przedstawia na potwierdzenie swoich argumentów dowody w postaci dokumentów, to tym samym przyznaje, że była zobowiązana do zapłaty opłaty za usunięcie drzew, od której zostały naliczone odsetki za zwłokę. Dlatego też nie może twierdzić, że w tytule wykonawczym, w którym jako podstawa prawna jest wskazana decyzja nr [...], nastąpił błąd co do osoby zobowiązanego.
Odnosząc się do drugiego zarzutu wierzyciel stwierdził, że powoływanie się przez Spółkę na brak zaświadczenia o ostateczności decyzji nr 56/10 nie ma żadnego wpływu na ustalenie terminu płatności opłaty za usunięcie drzew. Zarówno pouczenie zawarte w decyzji nr [...] jak i art. 87 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody, jednoznacznie wskazują, że "uiszczenie opłaty następuje w terminie 14 dni od dnia, w którym decyzja ustalająca wysokość opłaty stała się ostateczna". W ocenie Wojewody strona posiadała wiedzę o wydaniu w dniu 28 grudnia 2011 r. przez Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej postanowienia stwierdzającego niedopuszczalność jedynego odwołania, które od decyzji Wojewody D. nr [...] zostało złożone. Widniało w nim wyraźne pouczenie, że jest ono ostateczne i nie ma możliwości podważenia go w administracyjnym toku postępowania. Dalej zauważano, że Spółka, jako podmiot prowadzący profesjonalną działalność gospodarczą, w kwalifikowany sposób jest zobowiązany do znajomości obowiązującego prawa. Nie może ona wywodzić dla siebie korzyści z nieznajomości przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, a w szczególności art. 16 § 1, który w sposób wyczerpujący reguluje, kiedy decyzje administracyjne są ostateczne i nie uzależnia tego faktu od konieczności wydania przez organ zaświadczenia o ostateczności.
W skardze Spółka reprezentowana przez pełnomocnika, wniosła o uchylenie postanowień Wojewody D. z dnia 11 lipca 2013 r. i z dnia 27 czerwca 2013 r. oraz o zasądzenie na rzecz skarżącej zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych. Zarzuciła naruszenie art. 87 ust 4 i 5 ustawy o ochronie przyrody oraz 7, 8, 9 k.p.a. Autor skarg powtórzył dotychczasową argumentację w tym zakresie. Nie zgadzając się ze stanowiskiem Wojewody zawartym w uzasadnieniu zaskarżonych postanowień pełnomocnik Spółki wniósł o odpowiednie zastosowanie w tym przypadku wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z 9 czerwca 2009r. (sygn. akt I SA/Bd 240/09).
Odpowiadając na skargi Wojewoda wniósł o ich oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Na wstępie należy wskazać, że zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) sąd administracyjny sprawuje kontrolę administracji publicznej przez badanie zgodności zaskarżonych decyzji i postanowień z prawem. W wyniku takiej kontroli decyzja lub postanowienie mogą zostać uchylone w razie stwierdzenia, że naruszono przepisy prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy lub doszło do takiego naruszenia przepisów prawa procesowego, które mogłoby w istotny sposób wpłynąć na wynik sprawy, ewentualnie w razie wystąpienia okoliczności mogących być podstawą wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a), b) i c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – t.j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., określanej dalej jako p.p.s.a.).
Z przepisu art. 134 § 1 p.p.s.a. wynika, że Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą skargi. Jego wykładnia wskazuje, że Sąd ma nie tylko prawo, ale i obowiązek dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego, nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został w skardze podniesiony. Z drugiej jednak strony granicą praw i obowiązków Sądu wyznaczoną w art. 134 § 1 p.p.s.a. jest zakaz wkraczania w sprawę nową. Granice te zaś wyznaczone są dwoma aspektami mianowicie: legalnością działań organu administracyjnego oraz całokształtem aspektów prawnych tego stosunku prawnego, który był objęty treścią zaskarżonego rozstrzygnięcia. Powyższe oznacza, że Sąd naruszyłby ten przepis jedynie wówczas, gdyby przekroczył określone wyżej granice danej sprawy albo gdyby ograniczył się w ocenie legalności tylko do zarzutów i wniosków skargi.
Kontrolując w tak zakreślonej kognicji zaskarżone przez Spółkę postanowienie Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Przedmiotem zaskarżenia w niniejszej sprawie jest postanowienie Wojewody D. z dnia 11 lipca 2013 r., nr [...], stanowiące wypowiedź wierzyciela w postępowaniu egzekucyjnym skierowanym przeciwko skarżącemu jako zobowiązanemu. Wojewoda za nieuzasadnione uznał zarzuty Spółki dotyczące błędu co do osoby zobowiązanego oraz nieistnienia egzekwowanego obowiązku.
Dokonując oceny zaskarżonego orzeczenia w granicach przyznanych kompetencji, w pierwszej kolejności należy zauważyć, że zgodnie z art. 33 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, podstawą prawną zarzutu w sprawie prowadzenia egzekucji administracyjnej mogą być wyłącznie przyczyny enumeratywnie wymienione w tym przepisie, tj.: 1) wykonanie lub umorzenie w całości albo w części obowiązku, przedawnienie, wygaśnięcie albo nieistnienie obowiązku; 2) odroczenie terminu wykonania obowiązku albo brak wymagalności obowiązku z innego powodu, rozłożenie na raty spłaty należności pieniężnej; 3) określenie egzekwowanego obowiązku niezgodnie z treścią obowiązku wynikającego z orzeczenia, o którym mowa w art. 3 i 4 ww. ustawy; 4) błąd co do osoby zobowiązanego; 5) niewykonalność obowiązku o charakterze niepieniężnym; 6) niedopuszczalność egzekucji administracyjnej lub zastosowanego środka egzekucyjnego; 7) brak uprzedniego doręczenia zobowiązanemu upomnienia, o którym mowa w art. 15 § 1 ww. ustawy; 8) zastosowanie zbyt uciążliwego środka egzekucyjnego; 9) prowadzenie egzekucji przez niewłaściwy organ egzekucyjny; 10) niespełnienie wymogów określonych w art. 27 ww. ustawy. Zarzuty wnosi się w terminie siedmiu dni od dnia doręczenia zobowiązanemu odpisu tytułu wykonawczego, który powinien zawierać pouczenie o możliwości wniesienia tego środka prawnego.
Mając na uwadze treść zarzutów sformułowanych przez Spółkę, wskazanych wyraźnie podstaw prawnych i argumentacji, stwierdzić należy, że obejmują one sytuacje przewidziane w art. 33 pkt 1 i 4 u.p.e.a., tj. nieistnienie obowiązku oraz błąd co do osoby, której dotyczył tytuł wykonawczy.
Trzeba też wyraźnie podkreślić, że art. 34 § 4 u.p.e.a. traktuje o dwóch rodzajach postanowień w sprawie zarzutów wniesionych m.in. na tej podstawie - postanowieniu organu egzekucyjnego w sprawie zarzutów oraz postanowieniu wierzyciela zawierającego stanowisko w sprawie zgłoszonych zarzutów, przy czym od obydwu postanowień przysługuje zażalenie (§ 2 i 5 tego przepisu). Zgodnie z tą regulacją zasadą jest, że postanowienie organu egzekucyjnego winno być poprzedzone ostatecznym postanowieniem wierzyciela, chyba że organ egzekucyjny jest jednocześnie wierzycielem. Z istoty przyjętego w ustawie rozwiązania wynika, że stanowisko wierzyciela w przedmiocie zgłoszonych zarzutów ma dla organu egzekucyjnego charakter wiążący i organ ten nie ma uprawnień do jego podważenia (art. 34 § 1 u.p.e.a.).
W ocenie Sądu, wbrew argumentom Spółki, zaskarżone postanowienie wierzyciela nie narusza prawa. Podstawę nałożonego na Spółkę obowiązku stanowi decyzji z dnia 28 lipca 2010 r., mocą której ustalono opłatę za usunięcie drzew w wysokości 1 690.399,72 zł, wskazując, że należy ją uiścić w terminie 14 dni od daty, kiedy decyzja stanie się ostateczna. Powyższa decyzja została prawidłowo doręczona Spółce i nie została przez nią zaskarżona. Natomiast zainicjowane przez jedną ze stron postępowanie odwoławcze zostało zakończone ostatecznym postanowieniem Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 28 grudnia 2011 r., którym organ stwierdził niedopuszczalność wniesionego odwołania. Na podstawie art. 110 k.p.a. Wojewoda związany jest wydaną decyzją od chwili jej doręczenia. Oznacza to, że postępowanie egzekucyjne toczy się w oparciu o funkcjonującą w obrocie prawnym ostateczną decyzję administracyjną. Zgodnie z wymogiem art. 27 § 1 pkt 3 u.p.e.a. decyzji z dnia 28 lipca 2010 r. została wskazana w tytule wykonawczym.
W świetle powyższych okoliczności i treści skargi wymaga zauważania, że badanie prawidłowości decyzji stanowiącej podstawę prawną obowiązku podlegającego egzekucji pod względem merytorycznym na obecnym etapie postępowania nie jest możliwe. Jak podkreśla się w orzecznictwie, zestawienie art. 29 § 1 in fine z art. 33 pkt 1 u.p.e.a. prowadzi do wniosku, że podstawą zarzutu nieistnienia obowiązku objętego tytułem wykonawczym, może być wyłącznie takie zdarzenie (okoliczność), które nastąpiło po wydaniu tego tytułu. W przeciwnym razie organ egzekucyjny nie mógłby rozpoznać zarzutu bez naruszenia art. 29 § 1 u.p.e.a. (por. wyroki NSA z dnia 21 listopada 2012 r., II GSK 1694/11, z dnia 27 stycznia 2012 r. II FSK 1221/11 i z dnia 14 stycznia 2010 r., sygn. akt II FSK 1378/08 ).
Zobowiązany, wnosząc zarzuty oparte na tej podstawie, powinien więc przedstawić dowody potwierdzające, że obowiązek nie istnieje, ponieważ nigdy nie powstał albo wprawdzie powstał, ale wygasł z powodu wykonania (okoliczność faktyczna) lub z innych przyczyn wynikających wprost z przepisów prawa (przedawnienie) lub czynności prawnych (uchylenie lub stwierdzenie nieważności decyzji o nałożeniu obowiązku). Chodzić może również o sytuację umorzenia zobowiązania, które jest egzekwowane w postępowaniu egzekucyjnym.
W rozpoznawanej sprawie zobowiązany podmiot, powołując się na nieistnienie obowiązku objętego tytułem wykonawczym nie wykazał, że owo nieistnienie obowiązku jest następstwem okoliczności, które nastąpiły po wydaniu tytułu wykonawczego. W szczególności nie można podzielić zarzutu o nieistnieniu obowiązku objętego tytułem wykonawczym, który sprowadza się w zasadzie do kwestionowania zgodności z prawem naliczenia odsetek za zwłokę w uiszczeniu opłaty za usunięcie drzew. Według Spółki, nie znalazła się w zwłoce, ponieważ spełniła świadczenie natychmiast po otrzymaniu dokumentu (potwierdzającego ostateczność decyzji) umożliwiającego spełnienie świadczenia. Do tego dnia nie posiadała wiedzy na temat ostateczności decyzji. Dlatego też nie mogła dokonać zapłaty za usunięcie drzew. W przekonaniu strony skarżącej do opóźnienia w uiszczeniu opłaty doszło wyłącznie przez działanie organu (brak działania).
W związku z przedstawionym stanowiskiem trzeba zauważyć, że w kontekście treści przepisu art. 87 ust. 4 ustawy o ochronie przyrody można wysnuć tezę, że wymagane jest wyłącznie zawinione (mowa tam wszak o "zwłoce", a nie o "opóźnieniu") przyczynienie się strony (jej zachowanie, musi być wyłączną przyczyną sprawczą przekroczenia terminu, o którym mowa w tym przepisie). Stosownie do dyspozycji tego przepisu odsetki za zwłokę w wysokości odsetek pobieranych za nieterminowe regulowanie zobowiązań podatkowych pobiera się w razie nieterminowego uiszczenia opłaty za usunięcie drzew. Wątpliwości budzi jednak możliwość stosowania do tej opłaty regulacji cywilnoprawnych - czego domaga się skarżąca strona. Przy ocenie tej okoliczności należy wziąć pod uwagę to, że podstawą ustalenia omawianej opłaty nie jest porozumienie zawarte między równorzędnymi stronami stosunku cywilnoprawnego. Obowiązek jej uiszczenia wynika z przepisów ustawy i ustalany jest w jednostronnym, władczym akcie administracyjnym. Opłata ta nie posiada zatem charakteru zobowiązaniowego wynikającego z czynności cywilnoprawnej. Z regulacji zawartej w art. 84 ustawy o ochronie przyrody wynika, że ma ona charakter bezzwrotny, a jej wysokość jest ustalana w sposób jednostronny. Opłatę tę, cechuje przymusowość jej uiszczenia. W przypadku jej nie uiszczenia podlega ona ściągnięciu w oparciu o przepisy ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Na marginesie można również zauważyć na wyrażony w literaturze przedmiotu pogląd K. Gruszeckiego, który zakwalifikowała opłaty za usunięcie drzew do grupy tzw. podatków środowiskowych (por. K. Gruszecki, Zezwolenia na usunięcie drzew i krzewów, Lex/el/2010). Równie istotne znaczenie w sprawie ma okoliczność, że omawiana opłata została odrębnie, a poprzez odesłanie do przepisów ordynacji podatkowej, całościowo uregulowana w przepisach ustawy o ochronie przyrody, co wyklucza możliwość stosowania do niej pojęcia zwłoki i opóźnienia zaczerpniętych z zobowiązań cywilnoprawnych (por. art. 476 k.c.). Co istotne przepisy te nie nakazują również odpowiedniego stosowania do skutków opóźnień lub zwrotu w zapłacie tej należności przepisów kodeksu cywilnego. Należy zwrócić uwagę, że gdyby ustawodawca zamierzał zastosować wskazane wyżej instytucje, to odpowiednie regulacje zostałby umieszczone w ustawie o ochronie przyrody (por. np. art. 148 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami).
Z powyższego wynika, że dla ustalenia obowiązku zapłaty odsetek z tytułu zwłok w terminowy uiszczeniu opłaty za usunięcie drzew nie ma znaczenia przyczyna, która spowodowała, że wymagana oplata nie została uiszczona w terminie. W ocenie Sądu, bezsporne jest, że w rozpoznawanej sprawie zostały spełnione wszystkie elementy objęte hipotezą unormowania wynikającego z art. 87 ust. 4 ustawy o ochronie przyrody. Spółka dokonała wpłaty opłaty z przekroczeniem czternastodniowego terminu, przewidzianego do jej uiszczenia, liczonego od dnia, w którym decyzja ustalająca jej wysokość stała się ostateczna (zob. art. 87 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody). Co więcej, nawet gdyby hipotetycznie tylko przyjmując, że art. 87 ust. 4 ustawy o ochronie przyrody przewiduje kontratyp wykluczający możliwość naliczania odsetek za zwłokę, w przypadku gdy do uchybienia terminu świadczenia doszło do skutek zdarzeń, za które zobowiązana strona nie ponosi odpowiedzialności (opóźnienie w rozumieniu art. 476 k.c. in fine), to należy stwierdzić, że w realiach niniejszej sprawy brak jest podstaw do twierdzenia, że Spółka nie posiadała wiedzy na temat ostateczności decyzji, z której obowiązek świadczenia wynikał, a przede wszystkim zasad, według których należy wykonać obowiązki nałożone w decyzji administracyjnej. Takie twierdzenie nie znajduje podstaw nie tylko w świetle przytoczonego wyżej rozumienia art. 87 ust. 4 ustawy o ochronie przyrody, ale także wbrew stanowisku zawartemu w skardze, pozostaje w opozycji do pouczenia zawartego w doręczonej Spółce decyzji z dnia 28 lipca 2010 r. Z tego pouczenia w sposób nie budzący wątpliwości wynika, że Spółka posiadała wystarczające informacje aby wiedzieć, że opłatę za usunięcie drzew obowiązana jest uiścić w terminie 14 dni od dnia, w którym doręczona jej decyzja stanie się ostateczna. W celu wywiązania się z nałożonego tą decyzją obowiązku, zapewniono Spółce, zgodnie z art. 10 k.p.a., czynny udział w każdym stadium postępowania, w tym w szczególności poinformowano o złożeniu odwołania przez jedną ze stron, następnie doręczono Spółce w dniu 2 stycznia 2012 r. postanowienie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 28 grudnia 2011 r. Jak wynika z treści umieszczonego pouczenia, Spółkę także wówczas poinformowano, że wydane postanowienie jest ostateczne i strony mogą je zaskarżyć do sądu administracyjnego. Zawarte w tym postanowieniu pouczenie jest prawidłowe. Zgodnie z art. 134 k.p.a. wydane w postępowaniu wstępnym przez organ odwoławczy postanowienie stwierdzające niedopuszczalność odwołania ostatecznie kończy możliwość wzruszenia pierwszoinstancyjnej decyzji w administracyjnym toku instancji. Następstwem tego jest ostateczność decyzji do której wniesiono odwołanie. Spółka zatem, otrzymując w dniu 2 stycznia 2012 r. postanowienie stwierdzające niedopuszczalność odwołania, zgodnie z pouczeniem zawartym w decyzji z dnia 28 lipca 2010 r., powinna - w terminie 14 dni od dnia, w którym decyzja ta stała się ostateczna uiścić opłatę za usunięcie drzew. Skoro więc przymiot ostateczność decyzja z dnia 28 lipca 2010 r. uzyskała z dniem wydania postanowienia o stwierdzeniu niedopuszczalności odwołania, tj. w dniu 28 grudnia 2011 r., to opłatę wynikającą z tej decyzji należało uiścić do dnia 12 stycznia 2012 r. Brak uiszczenia w tym terminie opłaty upoważniał organ administracyjny, stosownie do brzmienia art. 87 ust. 4 ustawy Prawo ochrony środowiska, do pobrania odsetki za zwłokę w wysokości odsetek pobieranych za nieterminowe regulowanie zobowiązań podatkowych.
W kontekście brzmienia art. 87 ust. 4 ustawy o ochronie przyrody i podnoszonych w skardze zarzutów nie ma znaczenia dla oceny wykonalności obowiązków wynikających z decyzji z dnia 28 lipca 2010 r. fakt wydania tego rozstrzygnięcia w postępowaniu prowadzonych w warunkach masowego w nim udziału innych jeszcze podmiotów. Wielość stron biorących udział w postępowaniu administracyjnym nie zmienia bowiem wynikającego z art. 130 § 1 k.p.a. rozwiązania, że decyzja organu I instancji nie podlega wykonaniu przed upływem terminu do wniesienia odwołania, a jego wniesienie wstrzymuje jej wykonanie. Niedopuszczalność odwołania skutkuje wykonalnością już ostatecznej w takim przypadku decyzji. W kontekście przedstawionego w tym miejscu stanowiska nie zmienia prawnej kwalifikacji zachowania Spółki, jakim jest w zwłoka w terminowym uiszczeniu opłaty za usunięcie drzew, brak wydania zaświadczenia o ostateczności decyzji z dnia 28 lipca 2010 r. Oceniając fakt nie wydania Spółce zaświadczenia o ostateczności decyzji wymaga zauważania, że z art. 217 § 1 k.p.a. wynika, że postępowanie w sprawie wydania zaświadczenia jest wszczynane na podstawie żądanie osoby uprawnionej. Przepisy nie dają podstaw do wystawiania zaświadczeń z urzędu. Z kolei na podstawie art. 217 § 2 pkt 1 i 2 k.p.a. organ administracji może wydać wyłącznie zaświadczenia potwierdzające fakty, które wynikają z prowadzonych przez niego ewidencji, rejestrów lub innych danych znajdujących się w jego posiadaniu. Treścią zaświadczenia może być więc potwierdzenie faktu lub stanu prawnego, w sytuacji gdy dowody posiadane przez organ pozwalają na uwzględnienie wniosku. W przeciwnym przypadku organ może wydać jedynie orzeczenie odmawiające wydania zaświadczenia. W rozpatrywanym stanie faktycznym żądane poświadczenia ostateczność decyzji, wynikało nie z prowadzonej przez organ ewidencji, rejestrów bądź innych danych znajdujących się w jego posiadaniu, ale dotyczyło okoliczności, której ustalenie i ocena mogła nastąpić dopiero po zwrocie akt przez organ odwoławczy. Wbrew zatem stanowisku zawartemu w skardze, brak wydania stosowanego zaświadczenia nie był powodowany wątpliwościami czy też trudnościami w ustaleniu daty ostateczności decyzji, lecz wynikał z braku wymaganych w takim przypadku dowodów, które znajdowały się w aktach przekazanych wraz z odwołaniem. W ocenie Sądu nie można przy tym nie zauważyć, że kierowane przez Spółkę wystąpienia, w których zgłaszała potrzebę poświadczenia ostatecznością decyzji, przede wszystkim podyktowane były wymogiem uzyskania takiego dokumentu celem ujawnienia w księgach wieczystych przysługujących jej praw do nieruchomości zajętych dla potrzeb budowy gazociągu. Świadczy o tym chociażby treść protokołu nr [...] z posiedzenia Komitetu Sterującego dla gazociągów strategicznych na terenie województwa dolnośląskiego z dnia 25 czerwca 2012 r.
Z przedstawionych wyżej powodów brak jest podstaw do obciążenia organu administracyjnego zaistniałą zwłoką w uiszczeniu opłaty za usunięcie drzew. Ostateczność decyzji miała bowiem charakter obiektywny, wynikający wyłącznie z przytoczonych wyższej zdarzeń prawnych. Dlatego też jako nieuzasadnione jawi się twierdzenie strony skarżącej, zgodnie z którym to wierzyciel jest wyłącznie odpowiedzialny za przekroczenie zakreślonego w art. 87 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody czternastodniowego terminu. Sąd nie może uznać takiego twierdzenia za zgodnego z realiami rozpoznawanej sprawy. Pożądanego przez Spółkę skutku prawnego nie mogło również odnieść twierdzenie, że zobowiązana nie znalazła się w zwłoce, ponieważ spełniła świadczenie natychmiast po otrzymaniu dokumentu potwierdzającego ostateczność decyzji, który był wymagany w takim przypadku ze względu na fakt finasowania zadania inwestycyjnego ze środków unijnych. Uwzględniając obowiązującą regulację prawną nie można przyjąć, że okoliczność finansowania realizowanego przez Spółkę zadania inwestycyjnego ze funduszy unijnych, wpływa na wynikającą z przepisów k.p.a. regulację dotyczącą reguł wykonalności ostatecznej decyzji administracyjnej.
Nie może zostać również uwzględniony drugi ze zgłaszanych zarzutów dotyczący błędu co do osoby zobowiązanego. Z akt sprawy jednoznacznie wynika, że to Spółka jest podmiotem, który wymieniono w tytule wykonawczym.
Należy podkreślić, że zarzut błędu co do osoby zobowiązanego dotyczy kontroli formalnej tożsamości osoby, co do której prowadzi się egzekucję (por. wyrok NSA z 29 grudnia 1998 r., sygn. akt III SA 2801/97 oraz wyroki NSA z dnia 11 marca 2009 r., sygn. akt I OSK 1514/08 i z dnia 12 czerwca 2007 r., sygn. akt I OSK 209/07 wskazujące na konieczność przedstawienia przez składającego zarzut dowodu na to, że zachodzi błąd co do osoby zobowiązanego). Przez błąd co do zobowiązanego rozumie się sytuacje dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, kiedy organ egzekucyjny podjął czynności egzekucyjne wobec osoby, którą błędnie uznał za zobowiązanego, w związku z czym doręczył jej tytuł wykonawczy oraz pouczył o prawie zgłoszenia zarzutów. Po drugie, kiedy wskazano w tytule wykonawczym osobę, na której nie ciąży obowiązek egzekucyjny. Zgodnie z wyrokiem WSA z dnia 16 listopada 2010 r., sygn. akt I SA/Gd 858/10 z sytuacją błędu co do osoby zobowiązanego mamy do czynienia wówczas, gdy egzekucja jest prowadzona przeciwko osobie innej aniżeli zobowiązany chociaż noszącej to samo imię i nazwisko lub też skierowanie egzekucji do spółki o nazwie "X", podczas gdy decyzja nakładająca obowiązek dotyczyła przedsiębiorstwa państwowego nazywającego się również "X". Taka sytuacja nie miała miejsca w kontrolowanym przez Sąd postępowaniu egzekucyjnym.
W rozpatrywanym przypadku w doręczonym Spółce tytule wykonawczym w polu nr 10 "Nazwa pełna" wierzyciel wpisał "[...] Oddział we W.", zamiast prawidłowej nazwy "[...] Oddział we W.". W ocenie Sądu wskazany błąd w nazwie nie ma żadnego wpływu na prawidłowe określenie zobowiązanego. Błąd ten można zakwalifikować jako oczywistą omyłkę pisarską. Wskazany tytuł wykonawczy posiada w sposób prawidłowy wypełnione inne pola identyfikujące Spółkę, które pozwalają na określenie zobowiązanego, w szczególności wierzyciel wskazał poprawny Numer Identyfikacji Podatkowej A. SA Oddział we W., który uniemożliwia zaistnienie jakiejkolwiek wątpliwości jaki podmiot jest zobowiązany. Pomimo nieprawidłowości jaką jest przekręcenie jednego z członów nazwy zobowiązanej Spółki "[...]" zamiast "[...]" ww. tytule i poprawności pozostałego wieloczłonowego określenia tego podmiotu, można nadal w jednoznaczny sposób zidentyfikować zobowiązaną na podstawie innych danych, zamieszczonych w tytule. Dlatego też nie w pełni prawidłowe oznaczenie nazwy zobowiązanej, przy jednoczesnym prawidłowym wskazaniu pozostałych danych pozwalających na jego identyfikacje w postępowaniu egzekucyjnym, o czym świadczy m.in. zajęcie rachunku bankowego Spółki, nie podważa prawidłowości kwestionowanego tytułu wykonawczego.
Z przedstawionych powodów badając legalność zaskarżonego rozstrzygnięcia należało stwierdzić, że organ dokonał właściwej oceny okoliczności konkretnego przypadku stanowiącego podstawę zarzutu na podstawie przeprowadzonej analizy całego materiału dowodowego, a stanowisko wyrażone w postanowieniu uzasadnił w sposób wymagany przez przepisy k.p.a. Tym samym nie naruszył art. 138 tej ustawy.
Nie zasługują na także na uwzględnienie zarzuty skargi odnośnie naruszenia art. 7, 8 i 9 k.p.a. W tym zakresie wskazać trzeba, że skarżący nie sprecyzował, na czym polegało naruszenie tych przepisów w toczącym się postępowaniu egzekucyjnym. W realiach niniejszej sprawy nie znajduje również zastosowania stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku WSA z dnia 9 czerwca 2009 r., sygn. akt I SA/Bd 240/09.
Konkludując powyższe rozważania, Sąd uznał działanie organów administracji w sprawie za zgodne z regułą prawa, tym samym nie dopatrzył się naruszenia przepisów w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy. W tym stanie rzeczy Sąd, na podstawie art. 151 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł o oddaleniu skargi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło