II GSK 2511/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-04-06

Skład orzekający: Joanna Sieńczyło-Chlabicz, Janusz Zajda, Piotr Kraczowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo uchylił decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej, uznając naruszenie przepisów postępowania, w szczególności art. 145 § 1 pkt 1 lit. c PPSA w zw. z art. 7, 77, 80 i 107 § 3 KPA, bez wykazania istotnego wpływu tych naruszeń na wynik sprawy?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylając decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z powodu naruszenia przepisów postępowania (art. 7, 77, 107 § 3 KPA), nie wykazał w uzasadnieniu wyroku, że te naruszenia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd I instancji nie wziął pod uwagę całościowego wrażenia wywieranego przez znaki towarowe, specyfiki rynku farmaceutycznego oraz odmiennych profili działalności stron postępowania, co mogło skutkować błędnym uchyleniem decyzji.
Stan faktyczny
Wnosząca sprzeciw domagała się unieważnienia prawa ochronnego na słowny znak towarowy "N. clin" dla towarów z klasy 5, wskazując na podobieństwo do swojego wspólnotowego znaku towarowego "N.". Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (UPRP) oddalił sprzeciw, uznając brak podobieństwa znaków pomimo podobieństwa towarów. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję UPRP, zarzucając naruszenie przepisów postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, uznając, że WSA nie wykazał istotnego wpływu naruszeń przepisów postępowania na wynik sprawy.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz (spr.) Sędzia NSA Janusz Zajda Sędzia del. WSA Piotr Kraczowski Protokolant starszy asystent sędziego Kacper Tybuszewski po rozpoznaniu w dniu 6 kwietnia 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 maja 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 3057/13 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 16 maja 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 3057/13 - po rozpoznaniu sprawy ze skargi [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...] - uchylił zaskarżoną decyzję (pkt 1); stwierdził, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu (pkt 2); zasądził od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz [...] kwotę 1617 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania (pkt 3). Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia. I W dniu [...] czerwca 2012 r. do Urzędu Patentowego RP (dalej: UPRP lub organ) wpłynął sprzeciw [...] (dalej: wnosząca sprzeciw lub skarżąca) wobec decyzji UPRP z dnia [...] czerwca 2011 r. o udzieleniu prawa ochronnego na słowny znak towarowy "[...] udzielonego na rzecz [...] (dalej: uprawniona). Sporny znak został przeznaczony do oznaczania towarów i usług zawartych w klasie 5: produkty farmaceutyczne i weterynaryjne, środki sanitarne do celów medycznych, substancje dietetyczne do celów leczniczych, żywność dla niemowląt, suplementy diety, plastry, opatrunki gipsowe, materiały opatrunkowe, materiały do plombowania zębów, woski dentystyczne, środki odkażające, środki do zwalczania robactwa, fungicydy, herbicydy i w klasie 44. Wnosząca sprzeciw zażądała w sprzeciwie unieważnienia spornego prawa ochronnego w części dotyczącej towarów z klasy 5, w której ujęte są takie towary jak: produkty farmaceutyczne i weterynaryjne, środki sanitarne do celów medycznych, substancje dietetyczne do celów leczniczych, żywność dla niemowląt, suplementy diety, plastry, opatrunki gipsowe, materiały opatrunkowe, materiały do plombowania zębów, woski dentystyczne, środki odkażające, środki do zwalczania robactwa, fungicydy, herbicydy, wskazując jako podstawę prawną sprzeciwu art. 246 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 i art. 132 ust. 5 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.; dalej: p.w.p.). W sprzeciwie skarżąca wskazała, że jest uprawniona do wspólnotowego znaku towarowego słownego [...] o numerze [...] , przeznaczonego między innymi do oznaczania towarów z klas 3 i 5. Zaznaczyła, że podobieństwo występujące pomiędzy słownym znakiem towarowym "N." a słownym znakiem towarowym "N." należącym do uprawnionej sprawia, iż w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego potencjalni odbiorcy mogliby kojarzyć te znaki, sądząc, że późniejszy znak towarowy jest nową odmianą wcześniejszego znaku towarowego i pochodzi z tego samego przedsiębiorstwa bądź z przedsiębiorstw powiązanych organizacyjnie. Towary, do oznaczania których przeznaczony jest sporny znak towarowy, ujęte w klasie 5 są identyczne jak towary ujęte w zakresie ochrony wspólnotowego znaku towarowego "[...]. Zdaniem wnoszącej sprzeciw, między porównywanymi znakami zachodzi podobieństwo wizualne, fonetyczne oraz znaczeniowe. Porównywane znaki towarowe to oznaczenia słowne. Przedrostek "N." występujący w znaku towarowym "N." jest identyczny jak jedyny element słowny znaku towarowego "N.", natomiast przyrostek "C." spornego znaku pełni funkcję opisową w znaku towarowym "N." i będzie kojarzony z wyrażeniem "sprzątać". Obydwa znaki mają charakter fantazyjny w odniesieniu do towarów nimi oznaczanych. Uprawniona ze spornego prawa ochronnego w piśmie z dnia [...] listopada 2012 r. uznała sprzeciw za bezzasadny. Wskazała na różnice między porównywanymi znakami, które determinują odmienne postrzeganie znaków przez konsumentów. Podniosła, że podstawową różnicą między obydwoma znakami jest fakt, że na znak sporny składają się dwa terminy: termin "n.", mający swoje konkretne znaczenie i określający wzorzec, regułę, standard, oraz termin "clin", który nie powinien być kojarzony ze sprzątaniem. Termin "clin" w odniesieniu do towarów z klasy 5 jest raczej skrótem od nazwy substancji czynnej klindamycyna (ang. "clindamycin"), która jest antybiotykiem z grupy linkozamidów, półsyntetyczną pochodną naturalnego antybiotyku - linkomycyny. Zatem znaczenie spornego znaku "N." ma bezpośredni związek z charakterem towarów, dla których znak jest przeznaczony. Warstwa koncepcyjna znaków jest wyraźnie przeciwstawna z uwagi na użyty termin "clin", który związuje całe oznaczenie z właściwościami leczniczymi, medycznymi. Termin "n." nawiązujący do wzorca, reguły, czy standardu w połączeniu z elementem "clin" komunikuje pośrednio odbiorcy o towarach tak oznaczonych. Uprawniona podniosła, że przeciwstawione oznaczenie "N." jest firmą niemieckiej spółki o takiej samej nazwie. Termin "n." nie ma w języku niemieckim żadnego znaczenia w przeciwieństwie do języka polskiego. Ponadto oba znaki różnią się ilością liter. Składają się odpowiednio z pięciu i dziewięciu liter. Różnica ta powoduje, iż znak sporny będzie dłużej wymawiany a akcent będzie padał na inną sylabę, niż w znaku wnoszącej sprzeciw. Różna ilość liter przesądza o różnej ilości sylab w znakach - odpowiednio 2/3. Dodatkowo akcent przy wymowie znaku "N." pada na środkową sylabę "ma". Różnice w warstwie wizualnej wiążą się z różną ilością liter w znakach. Znak sporny jest dłuższy, zawiera dodatkowo człon "clin". Termin "n." dość powszechnie występuje w innych znakach towarowych, wskazując przykłady na tę okoliczność. Stanęła na stanowisku, że termin "n." zawarty w znakach towarowych przekazuje pośrednio informację, że produkt oznaczany przez dany znak towarowy ma właściwości wpływające na leczenie (równoważenie, stabilizację, unormowanie) konkretnych schorzeń, czy dolegliwości. W ocenie uprawnionej w sprawie nie zachodzi takie podobieństwo między towarami, które skutkowałoby powstaniem ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Podniosła, że główną dziedziną działalności wnoszącej sprzeciw jest prowadzenie sieci wielkopowierzchniowych hipermarketów o charakterze dyskontowym. Taki charakter działalności potwierdzają okoliczności związane z rejestracją znaku przeciwstawionego w 24 klasach Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług. Z kolei uprawniona jest polskim podmiotem działającym wyłącznie w sektorze ochrony zdrowia. Jest spółką prawa handlowego działającą w segmencie leków oraz suplementów diety. Oba podmioty prowadzą swoją aktywność gospodarczą w zupełnie innych sektorach gospodarki, nie pokrywających się i konkurujących o zupełnie inną klientelę. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej decyzją z dnia [...] kwietnia 2013 r., nr [...] oddalił sprzeciw. Dokonując oceny podobieństwa na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w pierwszej kolejności poddane jest ocenie podobieństwo samych towarów. Z zestawienia wykazów towarów porównywanych znaków towarowych wynika, że są one przeznaczone do oznaczania identycznych i podobnych towarów, bowiem zarówno znak sporny jak i przeciwstawiony przeznaczone są do oznaczania preparatów farmaceutycznych, środków sanitarnych do celów medycznych, substancji dietetycznych, żywności dla niemowląt, suplementów diety, środków opatrunkowych, środków odkażających, środków do zwalczania robactwa, fungicydów, herbicydów w klasie 5. Wobec stwierdzenia podobieństwa towarów kluczowa staje się analiza porównawcza znaków towarowych. Organ dokonał tej analizy na trzech różnych płaszczyznach postrzegania - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej - mając na uwadze, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy. Oznaczenia powinny być bowiem oceniane jako całość, gdyż sama powtarzalność ich poszczególnych elementów lub zbieżność członów nie przesądza o istnieniu ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Znak sporny - to oznaczenie słowne "N." a znak towarowy przeciwstawiony - to oznaczenie słowne "[...] Porównując znaki pod względem znaczeniowym należy stwierdzić, że są one wyrażeniami fantazyjnymi i pozbawionymi znaczenia, a zatem nie może być mowy o występowaniu pomiędzy nimi podobieństwa znaczeniowego. Mimo, że zarówno uprawniony jak i wnoszący sprzeciw podnosili kwestię znaczenia słów "n." oraz "clin", stwierdzić należy, że porównywane znaki towarowe "[...]" i "N." mają charakter fantazyjny wobec towarów, do oznaczania których są przeznaczone. Z uwagi na abstrakcyjny charakter znaczeniowy porównywanych oznaczeń istotne jest przeanalizowanie ich podobieństwa na płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej. Porównując stronę wizualną znaków należy podkreślić, że są one słowne. Porównywane oznaczenia są znakami jednowyrazowymi, przy czym, znak sporny składa się z dziewięciu liter, natomiast znak przeciwstawiony z pięciu liter. Znak sporny jest zatem o cztery litery dłuższy, co znacząco wpływa na odmienny odbiór wizualny porównywanych oznaczeń. Analizując porównywane znaki pod względem fonetycznym organ stwierdził, że nie wykazują one podobieństwa na tej płaszczyźnie. Znak sporny składa się z dziewięciu liter i dzieli się na trzy sylaby, natomiast znak przeciwstawiony składa się z pięciu liter i dzieli się na dwie sylaby. Mimo wspólnego członu "n.", który jest jedynym elementem znaku przeciwstawionego, porównywane oznaczenia są odmienne w odbiorze słuchowym, za sprawą członu "clin" w znaku spornym. UPRP uznał zatem, że pomiędzy porównywanymi znakami nie zachodzi podobieństwo wizualne, fonetyczne i znaczeniowe ponieważ różnice występujące między nimi w postaci członu "clin" występującego w spornym znaku pozwalają na odróżnianie znaków przez odbiorców. W oceni organu przeciwstawione znaki te są na tyle zróżnicowane, że nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów nimi oznaczanych. UPRP podkreślił, że znak sporny został przeznaczony między innymi do oznaczania produktów farmaceutycznych i suplementów diety. Są to szczególnego rodzaju towary, których obrót na rynku podlega bardziej zaostrzonym rygorom. Ich przestrzeganiu służy fachowy nadzór lekarzy wypisujących recepty oraz farmaceutów realizujących te recepty lub sprzedających towary bezreceptowe na żądanie klienta. Zdaniem organu należy wykluczyć możliwość pomylenia przeciwstawionych znaków przez tych profesjonalistów. Są one na tyle zróżnicowane, że lekarze i farmaceuci z pewnością nie będą mieli problemów z ich identyfikacją i odróżnieniem. Ponadto sporny znak towarowy przeznaczony jest do oznaczania środków opatrunkowych, środków odkażających. Potencjalnym odbiorcą tego typu towarów jest właściwie każda osoba, bowiem każdy korzysta ze środków opatrunkowych i środków odkażających. Natomiast środki sanitarne do celów medycznych, środki do zwalczania robactwa, fungicydów, herbicydów nie są towarami powszechnymi, z których korzysta się na co dzień, dlatego ich wybór poprzedzony jest starannym sprawdzeniem marki, pochodzenia i składu produktu. Natomiast przy wyborze substancji dietetycznych i żywności dla niemowląt, w ocenie organu konsument przejawia szczególną wnikliwość z uwagi na wpływ tych artykułów na jego zdrowie. Wobec powyższego uznać należy, że odbiorcą towarów objętych żądaniem unieważnienia na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 u.p.w.p jest przeciętny polski odbiorca, uważny i ostrożny. Reasumując, organ uznał, że przeciwstawione znaki oceniane jako całość są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach, a tym samym nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Brak podobieństwa znaków wyklucza możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców pomimo stwierdzonego podobieństwa towarów. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 16 maja 2014 r. uwzględnił skargę wnoszącej sprzeciw i uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP. Uzasadniając uchylenie zaskarżonej decyzji Sąd I instancji podkreślił, że organ naruszył art. 7, 77 i art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2013 r., poz. 267 dalej: k.p.a.). Powyższe z tego względu, że zaskarżona decyzja nie zawiera podania przyczyn, z powodu których uznano, że elementy podobne obu znaków nie świadczą o ich podobieństwie. Organ nie wyjaśnił, dlaczego wskazana różnica, jest na tyle istotna, że między znakami nie zachodzi ryzyko kontuzji. Brak wyjaśnienia powyższych kwestii powoduje, że decyzja nie poddaje się kontroli Sądu w powyższym zakresie. Przy ocenie podobieństwa przeciwstawionych sobie znaków towarowych organ winien oprzeć się na powszechnie przyjętej zasadzie, że podobieństwo znaków ocenia się według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic. Występujące różnice nie wykluczają bowiem podobieństwa znaków. Sprawdzenie podobieństwa powinno więc prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic. Organ w niniejszej sprawie wskazał jedynie na różnice występujące między znakami nie ustosunkowując się do ich cech wspólnych. Zaprezentowane w skarżonej decyzji stanowisko Urzędu Patentowego RP, który skoncentrował się na różnicach występujących pomiędzy znakami (ilość sylab, mniej liter) nie wskazując jednocześnie dlaczego odmawia racji argumentom wskazywanym już we wniosku o unieważnienie uzasadniającym podobieństwo omawianych oznaczeń, stoi w sprzeczności z powołanym powyżej ugruntowanym stanowiskiem doktryny i orzecznictwa, bowiem w ocenie Urzędu Patentowego RP istotne znaczenie w ocenie podobieństwa wizualnego ma odmienna ilość liter oraz to, że znaki różnią się długością. Organ w ogóle nie podjął próby wyjaśnienia dlaczego rdzeń obu wyrazów "N." pomimo jego identyczności nie ma znaczenia dla porównania powyższych oznaczeń w warstwie wizualnej, czym w ocenie Sądu naruszył art. 7, 77 i 107 § 3 k.p.a. w stopniu mającym istotny wpływ na wynik postępowania. Powyższe naruszenie uniemożliwiło ponadto kontrolę zaskarżonej decyzji w tym zakresie. Rozpoznając ponownie sprawę Sąd I instancji stwierdził, że organ dokona oceny podobieństwa oznaczeń kierując się w tym zakresie wskazaniami zawartymi w uzasadnieniu, a następnie dokona oceny ostatniej przesłanki podobieństwa oznaczeń zawartej w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., tj. oceni możliwość spowodowania wśród odbiorców, wskutek używania spornego znaku towarowego, błędu polegającego w szczególności na skojarzeniu znaku spornego ze znakiem wcześniejszym. II [...] w skardze kasacyjnej domagała się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy WSA w Warszawie do ponownego rozpoznania. Ewentualnie na podstawie art. 188 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270, z późn. zm.; dalej p.p.s.a.) wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi. Skarżąca wniosła także o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono: I. Naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), tj.: a) art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. poprzez uwzględnienie skargi z uwagi na rzekome naruszenie przez Urząd Patentowy RP przepisów postępowania, tj. 107 § 3 k.p.a., chociaż organ tego przepisu nie naruszył, a nawet gdyby przyjąć naruszenie, to WSA nie wykazał wpływu naruszenia tego przepisu na wynik sprawy, tj. brak wykazania przez WSA, iż rzekomo niepełne uzasadnienie decyzji Urzędu Patentowego RP odnoszące się do porównania spornych znaków pod kątem występujących w nich różnic, a nie podobieństw, miało wpływ na wynik sprawy - podczas gdy nawet ewentualne naruszenie przez Urząd Patentowy RP art. 107 § 3 k.p.a. - nie miało wpływu na wynik postępowania; b) art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez przedstawienie stanu faktycznego z pominięciem szeregu istotnych okoliczności sprawy objętych postępowaniem administracyjnym, co doprowadziło do zawężenia granic rozpoznania niniejszej sprawy, czego następstwem był brak wyjaśnienia szeregu istotnych okoliczności sprawy, co doprowadziło do wydania wyroku w oparciu o nieadekwatny do przedmiotu sprawy stan faktyczny, z ostrożności procesowej, c) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. poprzez brak wszechstronnego rozpatrzenia zgromadzonego przez Urząd Patentowy materiału dowodowego oraz błąd w ustaleniach faktycznych poprzez niepodjęcie wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego załatwienia sprawy, w szczególności w zakresie koniecznym do wyczerpującego zbadania, że miało miejsce niepodobieństwo znaków w stopniu mogącym wprowadzić konsumenta w błąd w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. II. Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: art. 145 § 1 pkt. 1 lit. a i art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. poprzez uwzględnienie skargi, mimo że zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia [...] kwietnia 2013 r. nie naruszyła przepisów prawa materialnego w sposób mający wpływ na wynik sprawy, tj. Urząd Patentowy RP nie naruszył art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p., ani poprzez jego błędną wykładnię, ani poprzez jego niewłaściwe zastosowanie. Argumentację na poparcie zarzutów skarżąca kasacyjnie przedstawiła w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Wnosząca sprzeciw w odpowiedzi na skargę kasacyjną, wniosła o jej oddalenie. III Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego orzekającego w rozpoznawanej sprawie za uzasadnione należy uznać zarzuty naruszenia przepisów postępowania wskazane w pkt I lit. a) i c) petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1, 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 132 ust. 2 p.w.p. Autor skargi kasacyjnej formułując te zarzuty zasadnie podniósł, że Sąd I instancji uchylając zaskarżoną decyzję UPRP z powodu naruszenia z art. 7, 77 § 1, i art. 107 § 3 k.p.a. w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku całkowicie uchylił się od obowiązku wykazania, że ewentualne naruszenie tych przepisów mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Na wstępie podkreślenia wymaga, że zgodnie z treścią art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. decyzja lub postanowienie podlega uchyleniu, gdy sąd stwierdzi inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Obowiązkiem sądu uwzględniającego skargę na podstawie tego przepisu jest więc nie tylko wskazanie przepisów proceduralnych, którym organ uchybił, ale również wykazanie prawdopodobieństwa oddziaływania naruszeń przepisów proceduralnych na wynik sprawy administracyjnej podejmowanej w zaskarżonym akcie przez organ (por. wyroki NSA: z 11 stycznia 2006 r., sygn. akt II GSK 332/05; z 6 maja 2008 r., sygn. akt I OSK 801/07). W orzecznictwie, jak i w doktrynie wskazuje się, że zwrot normatywny "mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy", należy wiązać z hipotetycznymi następstwami uchybień przepisom postępowania. Oznacza to po stronie sądu konieczność ustalenia, czy w konkretnej sprawie dane uchybienie mogło spowodować wydanie orzeczenia o innej treści niż to, które rzeczywiście zostało wydane. W tym kontekście mówi się także o uprawdopodobnieniu potencjalnej możliwości odmiennego wyniku sprawy (por. M. Łochowski, Glosa do wyroku SN z 6 kwietnia 1998 r., I CKN 595/97, OSNC 1998, nr 12, poz. 211), Przegląd Sądowy 2000, nr 5, s. 95; T. Wiśniewski, Apelacja i kasacja. Nowe środki odwoławcze w postępowaniu cywilnym, Warszawa 1996, s. 169). Sąd uchylając z tych powodów decyzję lub postanowienie musi wykazać, że gdyby nie było stwierdzonego w postępowaniu sądowym naruszenia przepisów postępowania, to rozstrzygnięcie sprawy najprawdopodobniej mogłoby być inne. Dał temu wyraz NSA w orzecznictwie (por. m.in. wyroki NSA: z 13 lutego 2013 r., sygn. akt II GSK 363/12; z dnia 26 czerwca 2008 r., sygn. II FSK 563/07). W związku z powyższym stwierdzić należy, że nie każde naruszenie przepisów postępowania powoduje konieczność uchylenia zaskarżonej decyzji. Warunkiem zastosowania dyspozycji tej normy prawnej jest spełnienie hipotezy normy zawartej w art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. w postaci stwierdzenia przez sąd naruszenia przepisów postępowania przez organ administracji mającego istotny charakter. Jeżeli sąd nie stwierdzi naruszenia przepisów postępowania przez organ, to nie może stosować tego przepisu (por. wyrok NSA z 16 lutego 2005 r., sygn. akt FSK 1471/04, Legalis). Tę jakościową różnicę sąd administracyjny jest obowiązany wykazać w uzasadnieniu wyroku i odpowiedzieć na pytanie, jakie istotne naruszenie przepisów postępowania ma przełożenie na stosowanie przepisów prawa materialnego w konkretnej sprawie (M. Jagielska, J. Jagielski, R. Stankiewicz (w:) Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, red. R. Hauser, M. Wierzbowski, Warszawa 2011, s. 529-530). Przenosząc te rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, że Sąd I instancji - zarzucając Urzędowi Patentowemu RP naruszenie art. 7, 77 § 1, i art. 107 § 3 k.p.a. - stwierdził, że organ nie podjął próby wyjaśnienia, dlaczego rdzeń obu wyrazów "[...]" - pomimo jego identyczności - nie ma znaczenia dla porównania przeciwstawionych oznaczeń w warstwie wizualnej. Natomiast Sąd I instancji całkowicie uchylił się z obowiązku wykazania w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, czy ewentualne uchybienia w tym zakresie mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd I instancji nie wziął pod uwagę, że - jak stwierdził UPRP w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji - pomimo wspólnego członu "N.", który jest jedynym elementem znaku przeciwstawionego, porównywane oznaczenia są odmienne w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej ze względu na występowanie w spornym znaku członu "clin", który pozwala na odróżnianie znaków przez odbiorców. W tym kontekście należało również zwrócić uwagę na stanowisko wyrażone przez NSA w orzecznictwie m. in. w wyroku z dnia 23 marca 2010 r. sygn. akt. II GSK 533/09 (Legalis), w którym tenże Sąd podniósł, że punktem wyjścia przy ocenie podobieństwa znaków towarowych pozostających w konflikcie, w których indywidualne elementy są takie same, jest całościowe wrażenie wywierane przez każde z dwóch oznaczeń. Nie można podzielić poglądu, iż art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. wprowadza zakaz udzielania prawa ochronnego na znak towarowy w każdej sytuacji, w której późniejszy znak towarowy składający się co najmniej z dwóch elementów, zawiera element będący w całości znakiem towarowym wcześniejszym. Prawo bowiem nie przewiduje bezwzględnego zakazu inkorporacji znaków wcześniejszych w znakach późniejszych, ani też odstąpienia od zasady całościowego wrażenia wywieranego przez znaki przeciwstawne. Nie jest wystarczającym elementem dla zaistnienia przesłanek z wymienionego przepisu (po bezspornym ustaleniu identyczności lub podobieństwa towarów) stwierdzenie, że w złożonym znaku towarowym jeden z jego elementów jest znakiem towarowym z wcześniejszym pierwszeństwem udzielonym na rzecz innej osoby. Ponadto, Sąd I instancji w ogóle nie wziął pod uwagę istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności podnoszonych przez uprawnioną do spornego znaku towarowego w trakcie postępowania przed organem w odpowiedzi na sprzeciw, która wskazywała, iż w obrocie od wielu lat występuje około kilkudziesięciu znaków towarowych z elementem "N." zarejestrowanych w Urzędzie Patentowym RP dla towarów z klasy 5. Wzięcie pod uwagę tych okoliczności ma istotne znaczenie, gdyż używanie tego elementu w znakach towarowych przez wielu przedsiębiorców skutkuje tym, że wspólny człon "N." występujący w przeciwstawionych oznaczeniach nie posiada zdolności odróżniającej dla odróżniania towarów pochodzących od konkretnych przedsiębiorców. Przykłady zarejestrowanych znaków towarowych dla towarów z klasy 5 z elementem "N." to m.in.: - N. ([...]) zarejestrowany dla towarów w klasie 5; data zgłoszenia 5.05.1978 r. - N. ([...]) zarejestrowany dla towarów w klasie 5; data zgłoszenia 26.05.1988 r. - N. ([...]) zarejestrowany dla towarów w klasie 3 i 5: produkty farmaceutyczne - data zgłoszenia 23.12.1985 r. - N. ([...]) zarejestrowany w dniu 17 stycznia 2012 r. dla towarów w klasie 5; data zgłoszenia 22.11.2010 r. - N. ([...]) zarejestrowany w dniu 28 października 2009 r. w klasie 5; data zgłoszenia 5.11.2008 r. - N. ([...]) zarejestrowany w dniu 9 lipca 2008 r. dla towarów w klasie 5; data zgłoszenia 6.09.2007 r. - N. ([...]) zarejestrowany w dniu 3 listopada 2009 r. w klasie 5; data zgłoszinia 5.06.2008 r. - N. ([...]) zarejestrowany w dniu 17 listopada 1995r. dla towarów w klasie 5; data zgłoszenia 19.10.1992 r. - N. ([...]) zarejestrowany dla towarów w klasie 3 i 5; data zgłoszenia 7.11.2005 r. Ponadto, Sąd I instancji powinien również uwzględnić stanowisko wyrażone przez ETS w orzecznictwie, stosownie do którego dla celów dokonania oceny stopnia podobieństwa występującego pomiędzy danymi znakami towarowymi należy określić ich stopień podobieństwa wizualnego, brzmieniowego i koncepcyjnego, a w razie potrzeby ustalić doniosłość, jaką należy przypisać ich poszczególnym elementom, z uwzględnieniem kategorii danych towarów lub usług i warunków, w jakich są sprzedawane (por. wyroki ETS: w sprawie C-361/04P oraz w sprawie C-342/97). Sąd I instancji całkowicie zaniechał odniesienia się do przeprowadzonej przez organ analizy dotyczące stwierdzenia, iż pomiędzy przeciwstawionymi znakami towarowymi nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd - poza ogólnym stwierdzeniem, że organ prawidłowo ustalił krąg odbiorców towarów z klasy 5, w której zostały zarejestrowane przeciwstawione znaki. Ma to istotne znaczenie, ponieważ podkreślenia wymaga, że art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., który stanowił podstawę sprzeciwu, ma zatem zastosowanie wówczas, gdy spełnione zostaną łącznie trzy następujące przesłanki: po pierwsze podobieństwo lub identyczność znaków towarowych, po drugie - podobieństwo lub identyczność towarów, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki, oraz po trzecie - istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia oznaczanych towarów. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów jest konsekwencją zaistniałego podobieństwa znaków i towarów. A zatem nie każde podobieństwo znaków powoduje niedopuszczalność rejestracji, lecz tylko takie, które mogłoby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Odnosząc te stanowisko do rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, że Sąd I instancji nie zauważył, że decydujące znaczenie dla oceny przesłanki wprowadzenia w błąd w niniejszej sprawie mają zupełnie inne profile działalności uprawnionej i wnoszącej sprzeciw. Uprawniona do spornego znaku jest polską firmą farmaceutyczną specjalizującą się w produkcji oraz dystrybucji produktów farmaceutycznych, podczas gdy wnosząca sprzeciw jest niemiecką spółką prowadzącą działalność w zakresie prowadzenia wielkopowierzchniowych marketów - dyskontów żywności. Skarżąca kasacyjnie uprawiona do spornego znaku towarowego podnosiła już w postępowaniu przed organem, że w jej ocenie nie zachodzi takie podobieństwo między towarami, które skutkowałoby powstaniem ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Mianowicie główną dziedziną działalności wnoszącej sprzeciw jest prowadzenie sieci wielkopowierzchniowych hipermarketów o charakterze dyskontowym. Taki charakter działalności potwierdzają okoliczności związane z rejestracją znaku przeciwstawionego w 24 klasach Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług. Z kolei skarżąca kasacyjnie uprawniona jest polskim podmiotem działającym wyłącznie w sektorze ochrony zdrowia. Jest spółką prawa handlowego działającą w segmencie leków oraz suplementów diety. Oba podmioty prowadzą swoją aktywność gospodarczą w zupełnie innych sektorach gospodarki, nie pokrywających się i konkurujących o zupełnie inną klientelę. Powstaje zatem poważna wątpliwość, czy z uwagi na zupełnie odmienny krąg adresatów i warunki sprzedaży towarów można przyjąć jakiekolwiek ryzyko konfuzji. Ponadto, możliwość wprowadzenia w błąd przeciętnego konsumenta w rozpoznawanej sprawie należy oceniać z uwzględnieniem specyfiki rynku farmaceutycznego, gdzie przeciętny odbiorca (specjalista z zakresu medycyny oraz konsument-pacjent) zwraca większą uwagę na nazwę produktów, stąd mało realne jest pomylenie przez niego produktów przeznaczonych na dane schorzenie (por. wyrok ETS z dnia 21 października 2008 r. w sprawie Aventis Pharma v. OHIM-Nycomed (PRAZOL), sygn. akt T-95/07, par 29). Powyższe istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności nie zostały zupełnie wzięte pod uwagę przez Sąd I instancji przy ocenie zaskarżonej decyzji UPRP. Zasadność ww. zarzutów powoduje konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Sąd I instancji - ponownie rozpoznając sprawę - weźmie pod uwagę wyżej poczynione wywody. Z tych też względów Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło