I OSK 446/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-10-21
Skład orzekający: Irena Kamińska, Monika Nowicka, Wojciech Jakimowicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy żądanie udostępnienia wszystkich wyroków wraz z uzasadnieniami z określonego okresu i kategorii stanowi informację publiczną przetworzoną, która wymaga wykazania szczególnie istotnego interesu publicznego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że żądanie udostępnienia dużej liczby wyroków wraz z uzasadnieniami, wymagające ponadstandardowego nakładu pracy, analizy i anonimizacji, stanowi informację publiczną przetworzoną. Ponieważ wnioskodawca nie wykazał szczególnie istotnego interesu publicznego w uzyskaniu tej informacji, odmowa jej udostępnienia była zasadna. Sąd oddalił skargę kasacyjną.Stan faktyczny
R.S. złożył wniosek o udostępnienie wszystkich wyroków wraz z uzasadnieniami z lat 2010-2014, wydanych w określonych kategoriach spraw. Organy administracji odmówiły udostępnienia tej informacji, uznając ją za informację przetworzoną, która wymaga wykazania szczególnie istotnego interesu publicznego, czego wnioskodawca nie uczynił. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę R.S. na te decyzje. R.S. wniósł skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Irena Kamińska, Sędzia NSA Monika Nowicka, Sędzia NSA Wojciech Jakimowicz (spr.), Protokolant asystent sędziego Aleksander Jakubowski, po rozpoznaniu w dniu 21 października 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej R.S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 29 października 2014 r. sygn. akt IV SA/Wr 382/14 w sprawie ze skargi R.S. na decyzję Prezesa Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia [..] kwietnia 2014 r. nr [..] w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 29 października 2014 r., sygn. akt: IV SA/Wr 382/14 w punkcie I oddalił skargę R.S. na decyzję Prezesa Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia [..] kwietnia 2014 r. nr [..] w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej, a w punkcie II przyznał koszty nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.
W uzasadnieniu wyroku Sąd pierwszej instancji wskazał, że zaskarżona decyzja z dnia [..] kwietnia 2014 r., Nr [..] Prezesa Sądu Okręgowego we Wrocławiu wydana została w związku z pismem z dnia 24 lutego 2014 r., w którym R.S. wniósł o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej przesłania wszystkich wyroków wraz z uzasadnieniami z lat 2010-2014 wydanych w sprawach rejestrowanych w repertoriach [..] pod symbolem [..] i [..].
Prezes Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej we Wrocławiu pismem z dnia 10 marca 2014 r. poinformował wnioskodawcę, że pozyskanie żądanej informacji wymaga podjęcia i wykonania czynności połączonych z zaangażowaniem odpowiedniej ilości osób, co powoduje, że przedmiotowa informacja nabiera charakteru informacji przetworzonej w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, konsekwencją czego jest wykazanie przesłanki interesu publicznego, który musi mieć charakter szczególnie istotny. Powołując się na wyrok NSA z dnia 17 października 2006 r., I OSK1347/05, Prezes Sądu wskazał na konieczność wykazania przez wnioskodawcę w zakreślonym 14 - dniowym terminie, w jaki sposób zamierza on wykorzystać uzyskaną informację i wykazania, że żądana informacja jest ważna dla dużego kręgu potencjalnych odbiorców i nie dotyczy wyłącznie interesu wnioskodawcy. Opisane wyżej pismo organu zawierało także wyjaśnienie, że brak wykazania w zakreślonym terminie szczególnie istotnego interesu publicznego oraz nieprzedstawienie informacji, do której sprecyzowania wnioskodawca zostaje zobowiązany niniejszym pismem, skutkować będzie wydaniem decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej na podstawie art. 16 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Pismem z dnia 17 marca 2014 r. wnioskodawca zakwestionował stanowisko Prezesa Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej co do charakteru żądanej informacji jako informacji przetworzonej. Powołał się na wyrok WSA w Łodzi, II SA/Łd 684/13, z uzasadnienia którego wynika, że nawet w sytuacji, gdy określony podmiot zwróci się o udostępnienie pewnej większej sumy informacji prostej (wówczas dotyczyło to liczby 222 wyroków), to wytworzenie takiej informacji nie wymaga znacznego zaangażowania intelektualnego i czasowego ani działań analitycznych i w konsekwencji zanegował żądanie wykazania interesu publicznego.
Decyzją z dnia [..] marca 2014 r. Prezes Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej odmówił udostępnienia wnioskodawcy informacji publicznej w zakresie przesłania wszystkich wyroków wraz z uzasadnieniami z lat 2010-2014 wydanych w sprawach rejestrowanych w repertoriach [..] pod symbolem [..] i [..].
W uzasadnieniu decyzji wskazano że: 1) wstępne ustalenia Sądu wykazały, że żądanie wnioskodawcy dotyczy przesłania ponad 150 wyroków z uzasadnieniami; 2) żądana informacja nie jest gotową (prostą) informacją publiczną, bo jej pozyskanie wymagałoby wykonania czynności połączonych z zaangażowaniem odpowiedniej ilości środków osobowych, a także negatywnie wpłynęłoby na bieżące czynności wykonywane przez pracowników Sądu, podlega zatem przetworzeniu; 3) tego rodzaju zabiegi, przy tak znacznej ilości wyroków powodują, iż informacja publiczna nabiera charakteru informacji przetworzonej, która wymaga wykazania szczególnie istotnego interesu publicznego, którego zaistnienia wnioskodawca nie wykazał, mimo iż został do tego zobowiązany pismem z dnia 10 marca 2014 r.; 4) orzecznictwo jednoznacznie przyjmuje, iż informacja publiczna przetworzona to taka informacja, na którą składa się pewna ilość tak zwanej informacji publicznej prostej, dostępnej bez wykazywania przesłanki interesu publicznego, jednak ze względu na treść żądania, udostępnienie konkretnej informacji publicznej nawet o prostym charakterze wiązać się może z potrzebą przeprowadzania analiz, zestawień i usuwania danych chronionych prawem, które to zabiegi czynią taką informację informacją przetworzoną, której udzielenie skorygowane jest z potrzebą wykazania interesu publicznego (por. wyrok NSA z dnia 17 października 2006 r., I OSK 1347/05; wyrok NSA z dnia 9 sierpnia 2011 r., I OSK 792/11; wyrok NSA z dnia 9 grudnia 2010 r., I OSK 768/10, wyrok NSA z dnia 7 grudnia 2011 r., I OSK 1737/10); 5) wnioskodawca nie wykazał, w jaki sposób uzyskana przez niego informacja mogłaby mieć szczególne znaczenie dla dużego kręgu potencjalnych odbiorców oraz że nie dotyczy wyłącznie interesu wnioskodawcy; 6) wytworzenie żądanej informacji wymagałoby ustalenia sygnatur spraw według wskazanych przez wnioskodawcę kryteriów z okresu 5 lat, przy czym część roczników akt, z których należałoby stworzyć wnioskowaną informację znajduje się w archiwum; 7) pozyskanie informacji wymagałoby ściągnięcia akt z archiwum, wykonania ogromnej ilości kserokopii wyroków wraz z uzasadnieniami i przeprowadzenia ręcznej anonimizacji, co wiązałoby się z koniecznością zaangażowania odpowiedniej ilości środków osobowych oraz finansowych (koszty transportu akt, wykonanie kserokopii); 8) orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego za informację przetworzoną uznaje informację publiczną, która została opracowana przez podmiot zobowiązany przy użyciu dodatkowych sił i środków na podstawie posiadanych przez niego danych, w związku z żądaniem wnioskodawcy i na podstawie kryteriów przez niego wskazanych.
W odwołaniu od powyższej decyzji wnioskodawca zarzucił błędne przyjęcie, że żądana informacja jest informacją przetworzoną, stąd w jego ocenie bezzasadne było domaganie się wskazania interesu publicznego. Odwołujący wyraził pogląd, że skoro żądane wyroki zapisane są pod konkretnym symbolem [..] i [..], to nie wymagają analiz ani segregacji, a jedynie anonimizacji, a system informacyjny Sądu pozwala na szybkie ustalenie sygnatur, do czego jego zdaniem doszło, skoro Sąd ustalił, że informacja dotyczyłaby ponad 150 wyroków. Wnioskodawca podniósł też, że powołane w decyzji orzecznictwo nie jest adekwatne w realiach niniejszej sprawy, a adekwatny jest jedynie powoływany przez wnioskodawcę wyrok WSA w Łodzi o sygn. akt: II SA Łd/684/13.
Prezes Sądu Okręgowego nie uwzględnił wniesionego odwołania i w wydanej zaskarżonej decyzji w pełni podzielił argumentację Prezesa Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej zawartą w opisanej wyżej decyzji pierwszoinstancyjnej. Podkreślono, że udostępnienie ponad 150 wyroków wraz z uzasadnieniami, wydanych w latach 2010-2014 niewątpliwie wiąże się z potrzebą przeprowadzenia odpowiednich, wskazanych w uzasadnieniu kwestionowanej decyzji zabiegów. Dodatkowo organ odwoławczy zauważył, że przesłanie takiej ilości wyroków wraz z obszernymi, wielostronicowymi uzasadnieniami, wymaga szczegółowego zapoznania się z ich treścią i dokonania stosownej analizy pod kątem ustalenia, w jakim zakresie wymagają one anonimizacji. Wbrew przekonaniu wnioskodawcy, konieczna jest również segregacja i ustalenie sygnatur - zwłaszcza, że system informatyczny Sądu został wprowadzony dopiero w 2012 r., a żądanie dotyczy okresu od 2010 r. Wyroki z uzasadnieniem należy wcześniej odpowiednio przygotować, pozbawić je danych, które umożliwiłyby rozpoznanie stron postępowania. Wymóg udostępnienia tak sporej liczby wyroków uczyniłby z sądu instytucję serwisową, świadczącą szeroko pojęte usługi, w dodatku za fundusze pozyskane z budżetu państwa. Okoliczności te, przy uwzględnieniu zakresu żądania przesądzają o uznaniu żądanej informacji za informację przetworzoną, której udzielenie jest skorelowane z potrzebą istnienia przesłanki interesu publicznego.
Organ zauważył przy tym, że ustawodawca nie definiuje, na czym ma polegać przetworzenie informacji publicznej, w związku z tym ustalenie właściwego rozumienia tego terminu pozostaje do ustalenia w oparciu o orzecznictwo i poglądy doktryny na ten temat. Wbrew twierdzeniom odwołującego się, przytoczone w decyzji orzecznictwo, ma zastosowanie w niniejszej sprawie i zdecydowanie potwierdza słuszność przyjęcia charakteru żądanej informacji publicznej jako informacji przetworzonej. Powoływany przez wnioskodawcę wyrok WSA w Łodzi prezentuje odmienny pogląd w stosunku do utrwalonej już i późniejszej linii orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, stąd stanowisko to nie może być uznane za miarodajne w niniejszej sprawie.
Zdaniem organu, z ustawy o dostępie do informacji publicznej (art. 3 ust. 1 pkt 1) niewątpliwie wynika prymat interesu publicznego nad interesem prywatnym, co ma zapobiegać zalewowi wniosków zmierzających do uzyskania informacji dla realizacji celów osobistych lub komercyjnych, a na to właśnie wskazuje żądanie ponad 150 sztuk wyroków. Pojęcie interesu publicznego również jest pojęciem niedookreślonym w ustawie, nieposiadającym zwartej, zapisanej formuły na gruncie obowiązującego prawa. Niewątpliwie jednak interes publiczny odnosi się w swej istocie do spraw związanych z funkcjonowaniem państwa oraz innych ciał publicznych jako pewnej całości. Działanie w ramach interesu publicznego wiąże się z możliwością realnego wpływania na funkcjonowanie określonych instytucji państwa.
W kwestii udzielania przez organy państwa informacji publicznej interes publiczny - w ocenie organu, istnieje zatem wówczas, gdy uzyskanie określonych informacji mogłoby mieć znaczenie z punktu widzenia funkcjonowania państwa, zatem udzielenie przez prezesa sądu przetworzonej informacji publicznej jest uzasadnione interesem publicznym o tyle, o ile może realnie przełożyć się na przykład na poprawę funkcjonowania tego sądu bądź też sądownictwa w całości, związane jest zatem z pozycją podmiotu, który występuje z żądaniem udzielenia informacji publicznej, a zwłaszcza jego realnymi możliwościami przyszłego wykorzystania uzyskanej przez niego informacji. To właśnie ma wpływ na ocenę istnienia po stronie wnioskodawcy interesu publicznego, uzasadniającego udzielenie mu stosownej informacji publicznej (por. wyrok NSA z dnia 17 października 2006 r., I OSK 1347/05).
Zdaniem organu wnioskodawca nie wykazał, a z materiału sprawy nie wynika, aby istniał interes publiczny (i to szczególnie istotny) w uzyskaniu żądanej informacji publicznej, ani że wnioskodawca należy do kręgu podmiotów mogących wpłynąć na usprawnienie funkcjonowania sądów.
Z tych też względów Prezes Sądu Okręgowego we Wrocławiu utrzymał w mocy decyzję Prezesa Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej z dnia [..] marca 2014 r odmawiającą udostępnienia wnioskodawcy informacji publicznej w postaci i zakresie objętym wnioskiem z dnia 24 lutego 2014 r.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu R.S. zarzucił błędne zakwalifikowanie żądanej Informacji jako informacji przetworzonej, w konsekwencji czego wniósł o uchylenie wydanych w sprawie decyzji organów. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie m. innymi art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz art. 61 Konstytucji RP. Skarżący ponowił argumentację zawartą w odwołaniu i przywołując orzecznictwo stwierdził, że czynności organu polegające m. innymi na selekcji dokumentów, a także ich analiza pod względem treści, to zwykłe czynności związane z rozpatrzeniem wniosku o udzielenie informacji.
W odpowiedzi na skargę Prezes Sądu Okręgowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoją wcześniejszą argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.
W piśmie z 24 października 2014r. ustanowiony z urzędu pełnomocnik skarżącego poparł skargę i wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Prezesa Sądu Rejonowego, zarzucając naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej w związku z art. 1 ust. 1 i art. 2 ust. 1 ustawy oraz art. 61 ust. 1 Konstytucji RP, polegającą na przyjęciu, że wniosek skarżącego dotyczył udostępnienia informacji publicznej przetworzonej (wykraczającej poza ramy informacji prostej).
Uzasadniając powyższe żądanie, pełnomocnik wskazał, że wyrok sądowy (wraz z uzasadnieniem), jako dokument urzędowy, po jego anonimizacji, podlega udostępnieniu na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Wedle od dawna utrwalonego w orzecznictwie poglądu, anonimizacja, a następnie i skopiowanie dokumentu urzędowego nie stanowi przetworzenia Informacji, o której mowa w ar 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Sam fakt, że wnioskiem objęto żądanie udostępnienia wielu dokumentów, nie może stanowić powodu do uznania tych informacji za informację przetworzoną. Wniosek nie zmuszał organu do wykonania żadnych analiz, zestawień lub innych intelektualnych zabiegów dotyczących wnioskowanych dokumentów. To, że - jak twierdzi organ - udostępnienie tych dokumentów musi poprzedzić pracochłonne usuwanie danych osobowych nie może być uznane za przetworzenie informacji publicznej. Za informację prostą uznaje się bowiem taką informację, której zasadnicza treść nie ulega zmianie przed jej udostępnieniem. Omawiane działania stanowiłyby natomiast czynności techniczne, które w każdej sytuacji podejmuje organ celem wyselekcjonowania żądanego dokumentu lub dokumentów. Rozpatrując wniosek o udostępnienie informacji publicznej organ zawsze jest bowiem zobowiązany do ustalenia, czy posiada wnioskowaną informację, a następnie do jej wyszukania, celem udostępnienia wnioskodawcy w określony sposób. Jak trafnie wskazał w tym zakresie w analogicznej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w wyroku z dnia 10 października 2013 r., sygn. akt: II SA/Łd 684/13, udostępnienie żądanych informacji wiązać się będzie jedynie z czynnościami czysto technicznymi, polegającymi na skopiowaniu i anonimizowaniu wyroków i uzasadnień w sprawach o określonym symbolu.
W kontekście podnoszonej przez organ pracochłonności "ręcznej" anonimizacji wielu dokumentów, pełnomocnik skarżącego stwierdził, że jest to argument nieprawdziwy, jako że sądy powszechne, na potrzeby tworzonego internetowego Portalu Orzeczeń (działającego na zasadzie Biuletynu Informacji Publicznej pod adresem: http://orzeczenia.ms.gov.pl/) dysponują elektronicznym systemem wykonującym automatyczną anonimizację. Skoro anonimizacja jest oparta o program komputerowy, to nie może być mowy o konieczności "ręcznej" anonimizacji, wymagającej dużego nakładu pracy. Przyjęcie przeciwnej wykładni mogłoby prowadzić do dezawuowania konstytucyjnego prawa do informacji publicznej poprzez usankcjonowanie odmowy realizacji wniosków w tym zakresie z tej przyczyny, że zobowiązany nie jest w stanie wygospodarować odpowiednich środków osobowych, finansowych lub organizacyjnych, aby uczynić zadość żądaniom wnioskujących.
Odnosząc się do argumentu organu, że spełnienie żądania skarżącego "uczyniłoby z sądu instytucję serwisową, świadczącą szeroko pojęte usługi, w dodatku za fundusze pozyskane z budżetu państwa", pełnomocnik stwierdził, ze odmowa udostępnienia informacji publicznej nie może następować pod pozorem tego, iż wymaga od organu dużego nakładu pracy (kosztów) nad realizacją wniosku lub wniosków składanych na podstawie ustawy. W tym zakresie obowiązuje wszak norma z art. 15 ust. 1 ustawy, która pozwala organowi pobrać od wnioskującego opłatę pokrywającą dodatkowe koszty związane ze wskazanym we wniosku sposobem udostępnienia lub koniecznością przekształcenia informacji w formę wskazaną we wniosku. Trudno jednak dopatrzyć się znacznej kosztowności w zapisie żądanych informacji na płytę CD lub DVD, tj. w sposób, w jaki skarżący dopuszczał udostępnienie mu informacji (bardziej kosztowne byłoby zapewne kopiowanie jej na papier).
W dalszej części opisanego wyżej pisma pełnomocnika skarżącego podkreślono, że po pierwsze, dostęp do orzeczeń został zawnioskowany pod niezwykle prostymi kryteriami: tj. (1) zapadłych w procesie (repertorium "[..]"), dotyczących (2) zadośćuczynień za doznaną krzywdę na skutek naruszenia dóbr osobistych (na podstawie art. 448 k.c.) zasądzanych na rzecz pokrzywdzonego - symbol [..] oraz (3) na cel społeczny - symbol [..]. Pierwsze z wymienionych kryteriów - zapadnięcie orzeczenia w procesie - ma przy tym wysoce porządkowy, nieistotny charakter. Nie istnieją bowiem orzeczenia żądane przez skarżącego, które zapadłyby w postępowaniu nieprocesowym (repertorium "[..]") - innymi słowy, nie trzeba przeszukiwać tej kategorii spraw. Po drugie, zidentyfikowano na żądanie skarżącego ok. 150 orzeczeń wedle podanych przez niego kryteriów. Nie była konieczna "ręczna" kwerenda akt lub repertoriów książkowych. Błędna, a nadto szerzej nieuzasadniona jest teza, jakoby system informatyczny wprowadzony dopiero w 2012 r. utrudniał wyselekcjonowanie żądanej informacji. Niewątpliwie każde z żądanych orzeczeń sądowych zostało także utrwalone - prócz oryginału w aktach - także w wersji elektronicznej.
Za przyjęciem postulowanej wykładni art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy przemawia zdaniem pełnomocnika także szybkość wyodrębnienia przez Prezesa Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej żądanej informacji, co przekonuje, że żadne szersze czynności analityczne w I instancji nie były konieczne i nie były przeprowadzane. W konsekwencji nie jest trafne powoływanie się przez skarżony organ na orzeczenia sądów administracyjnych, w których interpretuje się pojęcie informacji przetworzonej, a które miałyby stanowić argumentację za zakwalifikowaniem żądania skarżącego jako wniosku o dostęp do informacji przetworzonej. Każda z tych spraw zapadła na gruncie odmiennego stanu faktycznego, a zatem nie jest zasadne powoływanie się na nie przez organ w zaskarżonej decyzji. W orzeczeniach tych żądana od zobowiązanych organów informacja musiała zostać przed jej udostępnieniem wyselekcjonowana pod wieloma wcześniej nieistniejącymi kategoriami, czego brak jest w niniejszej sprawie. W niniejszej sprawie zestaw informacji prostych - wedle kryteriów podanych przez skarżącego - jest łatwy do wyodrębnienia (ze względu na istniejącą, wcześniejszą kategoryzację żądanych orzeczeń sądowych).
W w/w piśmie pełnomocnik skarżącego powołując się na przepis art. 99 p.p.s.a. wniósł o odroczenie rozprawy wyznaczonej na dzień 29 października 2014r. wskazując, że w bardzo zbliżonej sprawie - również ze skargi R.S. toczy się postępowanie sądowoadministracyjne. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 15 stycznia 2014 r.,sygn. akt: IV SA/Wr 543/13 oddalił skargę na decyzję Prezesa Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 5 lipca 2013 r., w której odmówiono skarżącemu dostępu do informacji publicznej, kwalifikowanej jako przetworzona, w zakresie zanonimizowanych wyroków sądowych z lat 2010-2013 zapadłych w I i II instancji w sprawach dotyczących roszczeń przeciwko Skarbowi Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy podległych Ministrowi Sprawiedliwości (Zakłady Karne).
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, rozpatrując stan faktyczny i prawny niniejszej sprawy, stwierdził, że skarga nie może być uwzględniona, jako że ocena przeprowadzonego postępowania oraz stanowisko organu odwoławczego nie daje podstaw do uchylenia tak zaskarżonej decyzji, jak i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Sąd wskazał, że materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie stanowią przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. Nie jest sporne w niniejszej sprawie, że wyroki sądowe wraz z uzasadnieniami stanowią informację publiczną w rozumieniu art. 1 w związku z art. 6 pkt. 4 lit. a) ustawy, jako że należą do kategorii "danych publicznych" w postaci dokumentów urzędowych, których "treść i postać" podlega udostępnieniu. Są one jednocześnie dokumentami urzędowymi w rozumieniu art. 6 ust. 2 ustawy. Spór między stronami, sprowadza się natomiast do rozstrzygnięcia kwestii, czy żądana przez skarżącego informacja publiczna w postaci wyroków wraz z uzasadnieniami z lat 2010-2014, wydanych w sprawach rejestrowanych w repertoriach [..] pod symbolem [..] i [..], jest informacją publiczną przetworzoną w rozumieniu w/w ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Wbrew zarzutom skarżącego, w ocenie Sądu pierwszej instancji rację mają organy rozstrzygające niniejszą sprawę, że żądana przez skarżącego przedmiotowa informacja ma charakter informacji publicznej przetworzonej.
Sąd wskazał, że wprawdzie omawiana ustawa o dostępie do informacji publicznej, nie definiuje pojęcia "informacji przetworzonej", tym niemniej przyjąć należy za organami, że taki charakter ma żądana informacja, skoro wymaga przeprowadzenia analizy i przepracowania (anonimizacji) danych w ponad 150 wyrokach wraz uzasadnieniami w celu udzielenia informacji objętej wnioskiem skarżącego. Sąd podzielił stanowisko przyjęte w wyroku z dnia 11 grudnia 2013 r., II SA/Sz 826/13 przez WSA w Szczecinie, że "(...) w określonych okolicznościach zakres realizacji prawa do informacji publicznej, związany z zaspokojeniem zainteresowania podmiotu wnoszącego o udostępnienie informacji publicznej, może przybrać taką skalę, która uzasadnionym czyni uznanie żądanej informacji za informację publiczną o charakterze przetworzonym. Taka sytuacja występuje, gdy ilość czynności, jakie musiałby podjąć podmiot zobowiązany do udzielenia informacji publicznej, osiągnie poziom mogący zdezorganizować pracę tego podmiotu". Odnosząc te uwagi bezpośrednio do wniosku skarżącego z dnia 3 czerwca 2013 r. Sąd stwierdził, że żądanie przesłania wszystkich wyroków Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim wraz z uzasadnieniami z lat 2010-2013 w sprawach dotyczących roszczeń przeciwko Skarbowi Państwa za szkody wyrządzone przez zakłady karne, których ilość spraw, jak wynika z ustaleń Prezesa Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim wyniosła 63, może istotnie wpłynąć na realizację zasadniczych celów orzeczniczych tegoż Sądu. Jak przekonująco przedstawił to Prezes Sądu Apelacyjnego w Szczecinie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, oczywistym jest, że dla udzielenia żądanej informacji niezbędne byłoby zaangażowanie kilku pracowników i to na dłuższy okres (kilkudziesięciu godzin), celem dokonania anonimizacji wyroków i ich uzasadnień. Nie istnieje przy tym program komputerowy czynność tę wykonujący kompleksowo, a usunięcie wszystkich danych wrażliwych musi być dokonane przez konkretnego pracownika sądu. Analiza każdego z anonimizowanych orzeczeń musi odbyć się bardzo starannie, ze względu na potencjalne skutki ujawnienia informacji wrażliwych, w tym również odszkodowawcze. Przy liczbie 63 orzeczeń wraz z ich uzasadnieniami, przyjmując, że objętość każdego z nich sięga od kilkunastu do kilkudziesięciu stron, łączna ilość stron wyniesie co najmniej kilkaset. Wszystkie wymagałyby przeczytania celem anonimizacji danych - przeprowadzonej specjalnie na potrzeby zadośćuczynienia oczekiwaniom skarżącego.(...)".
Przywołane wyżej stanowisko WSA w Szczecinie jest o tyle istotne w ocenie Sądu pierwszej instancji, że zostało w całości zaakceptowane przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 3 października 2014 r., I OSK 602/14, oddalającym skargę kasacyjną. W uzasadnieniu tego wyroku Naczelny Sąd Administracyjny wskazał m. innymi, że , cyt.: "(...) informacja, której domaga się skarżący nie istnieje u organu w treści i postaci żądanej. Natomiast organ posiada dokumenty, które stanowią jej źródło. Przetworzenie ich w celu uzyskania żądanej informacji wymaga przeprowadzenia ich analizy i wyboru właściwych dokumentów z określonego okresu. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym ugruntowany jest już pogląd, zgodnie z którym "informacją przetworzoną jest informacja publiczna opracowana przez podmiot zobowiązany przy użyciu dodatkowych sił i środków, na podstawie posiadanych przez niego danych, w związku z żądaniem wnioskodawcy i na podstawie kryteriów przez niego wskazanych, czyli innymi słowy informacja, która zostanie przygotowana "specjalnie" dla wnioskodawcy wedle wskazanych przez niego kryteriów. Będzie to zatem taka informacja, co do której podmiot zobowiązany do jej udzielania nie dysponuje taką "gotową" informacją na dzień złożenia wniosku, ale jej udostępnienie wymaga podjęcia dodatkowych czynności. Informacja przetworzona to taka informacja, której wytworzenie wymaga intelektualnego zaangażowania podmiotu zobowiązanego" (...) Prawidłowo zatem stwierdził Sąd pierwszej instancji, że czynności, jakie musi podjąć zobowiązany podmiot, angażując do tego kilku pracowników, zakres oraz charakter tych czynności spowoduje dezorganizację pracy orzeczniczej Sądu (...). Ponadto, jak zasadnie przyjął, informacja przetworzona podlega udostępnieniu tylko w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego. Gdy zatem uwzględni się istotę informacji publicznej przetworzonej jako rezultatu określonego działania zmierzającego do jej przygotowania, to należy przyjąć, że przesłanka szczególnej istotności takiej informacji dla interesu publicznego stanowi podstawę dla podjęcia scharakteryzowanych wyżej działań przez podmiot zobowiązany do jej udzielenia. Proces przetworzenia informacji publicznej w celu jej udostępnienia musi znajdować uzasadnienie w przesłance szczególnej istotności dla interesu publicznego(...)".
Podobne stanowisko zaprezentowane zostało wyroku WSA we Wrocławiu z dnia 15 stycznia 2014 r., IV SA/Wr 543/13 w sprawie ze skargi skarżącego R.S. na decyzję Prezesa Sądu w przedmiocie odmowy udzielenia informacji publicznej. W uzasadnieniu tego wyroku, Sąd oddalając skargę stwierdził m. innymi, iż cyt.:"(...) Analizując treść wniosku skarżącego w zakresie udostępnienie informacji publicznej w postaci wszystkich wyroków wraz z uzasadnieniami z lat 2010-2013 wydanych zarówno w I jak i II instancji w sprawach dotyczących roszczeń przeciwko Skarbowi Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy podległych Ministrowi Sprawiedliwości (zakłady karne) nie można zgodzić się z jego twierdzeniem, że domagał się jedynie udostępnienia niezmienionych danych znajdujących się w gestii Prezesa Sądu. Udostępnienie żądanych informacji wymaga sięgnięcia do dokumentacji źródłowej, w oparciu o którą powstanie jakościowo nowa informacja. Wytworzenie jej wiązać się będzie z potrzebą przeprowadzenia odpowiednich analiz, zestawień, wyciągów, usuwania danych chronionych prawem. (...) Na podjęcie decyzji o tym, że wnioskowana przez skarżącego informacja stanowi informację przetworzoną, wpłynął fakt konieczności wyodrębnienia z ogromnego zbioru dokumentów stu siedemdziesięciu siedmiu orzeczeń jednego tylko Wydziału, które zapadły w Sądzie Okręgowym w kategorii określonej we wniosku.(...)."
Przenosząc dokonane wyżej ustalenia na grunt niniejszej sprawy Sąd przyjął, że żądana przez skarżącego informacja jest informacją przetworzoną, a świadczy o tym nie tylko okres, za jaki mają być przesłane żądane wyroki wraz z uzasadnieniami, lecz i ich ilość, zwłaszcza, że z doświadczenia zawodowego Sądowi jest wiadomym, że uzasadnienia zapadłych wyroków liczą częstokroć od kilkunastu do kilkudziesięciu i więcej stron, co zatem niewątpliwie przekładałoby się na ogromny nakład pracy organu w zrealizowaniu żądania skarżącego.
Sąd w pełni podzielił stanowisko organu, że domaganie się przesłania ponad 150 wyroków wraz z uzasadnieniami, z określonym ich przepracowaniem - przekracza granice normalnego (prostego) korzystania z informacji publicznej. Informacja prosta nabiera tu niewątpliwie charakteru informacji przetworzonej, skoro udostępnienie tych orzeczeń musi być poprzedzone ich odpowiednim przygotowaniem, w tym pozbawieniem danych, a także i usunięciem części (określonych fragmentów) uzasadnień uniemożliwiających identyfikację poszczególnych osób, a co łączy się z przeprowadzeniem przez organ pewnych czynności analitycznych, a przede wszystkim intelektualnych. Sąd stwierdził, że w niniejszej sprawie – wbrew twierdzeniu skarżącego - nie mamy do czynienia z informacją prostą, lecz niewątpliwie żądana informacja (jej forma) w postaci wydania ponad 150 wyroków wraz z uzasadnieniami, obejmujący okres 5 (pięciu) lat, ma charakter informacji przetworzonej, skoro jej wydanie musi być poprzedzone odpowiednim przygotowaniem – usunięciem danych umożliwiających identyfikację osób (podmiotów), gdy zaś okoliczności sprawy nie wskazują, że żądanie skarżącego jest szczególnie istotne dla interesu publicznego (art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy). To zaś sprawia, jak trafnie zauważa organ, że staje się on jednostką usługową, angażującą przy tym przekazane mu z budżetu państwa środki publiczne na przetwarzanie żądanych przez skarżącego dokumentów (orzeczeń). Trafnie tym samym odwołuje się organ do orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjne, gdzie prezentowany jest pogląd w pełni podzielany przez skład orzekający, że skoro uzyskanie przetworzonej informacji publicznej wiąże się z poniesieniem określonych środków zwłaszcza finansowych i organizacyjnych, często trudnych do pogodzenia z bieżącymi działaniami organu państwa, to udzielanie informacji publicznej przetworzonej podmiotom, które nie zapewniają, iż zostanie ona wykorzystana w celu usprawnienia funkcjonowania organów państwa, przemawia za przyjęciem, iż po stronie nie występuje interes publiczny uzasadniający udzielenie żądanej informacji (por. wyrok NSA z dnia 7 grudnia 2011 r., I OSK 1737/11, Lex nr 1149235).
Sąd zauważył, że pojęcie "szczególnej istotności dla interesu publicznego", o którym mowa w art. 3 ust. 1 pkt 1 omawianej ustawy nie jest tożsamym pojęciem do "interesu prawnego lub faktycznego" użytego w art. 2 ust. 2 ustawy. W ocenie Sądu, intencją ustawodawcy w w/w art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy było podporządkowanie interesu prywatnego interesowi publicznemu. Podzielić tym samym należy pogląd prezentowany w doktrynie, że regulacja powyższa stanowić ma ochronę podmiotów zobowiązanych do udzielania informacji przed dużą ilością wniosków, zmierzających do uzyskania informacji przetworzonej do realizacji celów osobistych lub komercyjnych (por. Irena Kamińska, Mirosława Rozbicka-Ostrowska, Ustawa o dostępie do informacji publicznej, Komentarz LexisNexis 2012 r., str. 53). W tym stanie rzeczy, organ był nie tylko uprawniony, lecz i zobowiązany do wezwania skarżącego zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy - do wykazania szczególnego interesu publicznego w uzyskaniu żądanych wnioskiem z dnia 24 lutego 2014 r. wyroków wraz z uzasadnieniami. Skoro zaś skarżący nie wykazał istnienia tej okoliczności (przesłanki), to decyzja o odmowie udostępnienia żądanych informacji (dokumentów) była w pełni zasadna, zwłaszcza, że w orzecznictwie prezentowane jest stanowisko, zgodnie z którym domaganie się dostępu do informacji publicznej mającej charakter przetworzony, jest zasadne jedynie wówczas, gdy wnioskodawca wykaże, iż jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego. Jeśli zaś żądanie to związane jest z prywatnym interesem wnioskodawcy, który zamierza uzyskane informacje wykorzystać w postępowaniu sądowym, zasadne jest wydanie decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej (por. wyrok NSA z dnia 9 listopada 2011 r., I OSK 1365/11, Lex nr 1083943).
Sąd pierwszej instancji wskazał, że istotny jest w niniejszej sprawie przepis art. 1 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej stanowiący, że przepisy przedmiotowej ustawy nie naruszają przepisów innych ustaw określających odmienne zasady i tryb dostępu do informacji będących informacjami publicznymi. Wykładnia językowa, funkcjonalna i systemowa przywołanego przepisu, prowadzi do konkluzji, że o ile funkcjonują odmienne regulacje ich udostępniania, to właśnie one będą miały pierwszeństwo przed ustawą o dostępnie do informacji publicznej. Taką szczególną regulacją jest bez wątpienia ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 ze zm.), która w sytuacji, gdy w treści informacji publicznej zawarte są dane osobowe, jest lex specialis w stosunku do ustawy o dostępie do informacji publicznej. Pogląd ten znajduje wyraz w utrwalonym orzecznictwie. Oznacza to, że dane osobowe zamieszczone w orzeczeniach sądowych objęte są ochroną ustawy o ochronie danych osobowych, a ich przetwarzanie, w tym udostępnienie, może być dokonane jedynie, gdy spełnione są przesłanki z art. 23 tej ustawy. Oznacza to, że zasada jawności postępowania sądowego, będąca gwarancją bezstronności i niezależności sędziego, podniesiona do rangi konstytucyjnej (art. 45 Konstytucji RP) nie może być stosowana bez ograniczeń, w sposób naruszający inne konstytucyjne prawa i wolności jednostki, jak prawo do prywatności (art. 47 Konstytucji RP), czy prawo do ochrony danych osobowych (art. 51 Konstytucji RP). Realizowana jest ona przede wszystkim poprzez umożliwienie publiczności udziału w postępowaniu sądowym. Wywieszenie wokandy w dniu, w którym odbywa się rozprawa, ma za zadanie taki udział zapewnić.
Sąd tym samym nie podzielił zarzutu skarżącego o naruszeniu przez orzekające w niniejszej sprawie organy przepisów art. 54 i art. 61 Konstytucji, zwłaszcza, że w ust. 4 art. 61 stwierdza się, że tryb udzielania informacji określają ustawy, a co w niniejszej sprawie oznacza, że stosuje się przepisy omawianej ustawy o dostępie do informacji publicznej. Wskazano także, iż art. 9 kodeksu postępowania cywilnego, jako ustawowa konkretyzacja konstytucyjnej zasady jawności postępowania, stanowi w zdaniu drugim, że tylko strony i uczestnicy postępowania mają prawo przeglądać akta sprawy i otrzymywać odpisy, kopie lub wyciągi akt.
Akceptowanym w orzecznictwie sądów administracyjnych sposobem udostępniania informacji publicznej, przy jednoczesnym poszanowaniu dóbr objętych ochroną, jest – jak to już wyżej Sąd podkreślił, anonimizacja danych chronionych, czyniona w oparciu o przepis art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Istotną okolicznością w niniejszej sprawie jest to, że częstokroć wyroki z uzasadnieniami w swej treści zawierają oprócz stron dane dotyczące osób fizycznych, jak świadków, czy biegłych, co powoduje, że dane tych osób niewątpliwie także podlegają wyłączeniu z uwagi na ochronę ich prywatności, o której jest mowa w art. 5 ust. 2 omawianej ustawy. Przy tym zgodnie z treścią art. 6 w/w ustawy o ochronie danych osobowych, w rozumieniu ustawy za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej (ust. 1). Osobą możliwą do zidentyfikowania jest osoba, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, w szczególności przez powołanie się na numer identyfikacyjny albo jeden lub kilka specyficznych czynników określających jej cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne, kulturowe lub społeczne (ust. 2).
Oznacza to w świetle cyt. wyżej przepisu art. 6 ustawy, że dane osobowe obejmują wszelkie informacje dotyczące osoby fizycznej, o ile możliwe jest zidentyfikowanie tej osoby. Tym samym, za osobę możliwą do zidentyfikowania uważa się osobę, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjęte zostało, iż informacją dotyczącą osoby jest zarówno informacja odnosząca się do niej wprost, jak i taka, która odnosi się bezpośrednio do przedmiotów czy urządzeń, ale poprzez możliwość powiązania tych przedmiotów czy urządzeń z określoną osobą pośrednio stanowi informację także o niej samej (por. wyrok NSA z dnia 19 maja 2011 r., I OSK 1079/10, LEX nr 990136). W orzecznictwie prezentowany jest też pogląd, iż w świetle przepisów ustawy o ochronie danych osobowych, brak jest podstaw prawnych do przetwarzania danych osobowych osób prywatnych bez ich zgody i wiedzy w domenie publicznej przez osoby trzecie, które te dane uzyskują z wokand w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 18 marca 2013 r., II SA/Wa 188/13 – Baza ONSA).
Mając na względzie przedstawione wyżej okoliczności faktyczne i prawne, a także w/w wyrok zapadły w dniu 15 stycznia 2014 r. w sprawie oznaczonej sygn. akt: IV SA/Wr 543/13, wydany w bardzo podobnej sprawie i również ze skargi skarżącego, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, oddalił skargę.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku WSA we Wrocławiu z dnia 29 października 2014 r., sygn. akt: IV SA/Wr 382/14 wywiódł R.S. zaskarżając ten wyrok w części punktu I, tj. w części, w której skarga została oddalona zarzucając naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej w związku z art. 1 ust. 1 i art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz art. 61 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, polegającą na przyjęciu, że wniosek skarżącego dotyczył udostępnienia informacji publicznej przetworzonej (wykraczającej poza ramy informacji prostej), a zatem zasadne było żądanie wykazania od niego okoliczności szczególnie istotnych dla interesu publicznego, przez co zgodnie z prawem odmówiono skarżącemu dostępu do informacji publicznej.
Mając na uwadze powyższe podstawy kasacyjne skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu we Wrocławiu, ewentualnie - na zasadzie art. 188 Prawa o postępowaniu przesądami administracyjnymi - o uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i rozpoznanie skargi oraz o przyznanie od Skarbu Państwa kosztów zastępstwa prawnego (nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu) w postępowaniu kasacyjnym wg norm przepisanych, wraz z 23% podatkiem od towarów i usług, oświadczając jednocześnie, że powyższe koszty (opłata) nie zostały uiszczone ani w całości ani w części.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podano, że bezspornym jest, że wyrok sądowy (wraz z uzasadnieniem), jako dokument urzędowy, podlega, po jego anonimizacji, udostępnieniu na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Według od dawna zaś utrwalonego w orzecznictwie poglądu, anonimizacja, a następnie skopiowanie dokumentu urzędowego, nie stanowi przetworzenia informacji, o którym mowa w art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Samo bowiem zanonimizowanie wnioskowanych do udostępnienia orzeczeń nie stanowi przetworzenia informacji wynikającej z tych orzeczeń, a jedynie jej przekształcenie, dlatego stanowi ona informację prostą.
W ocenie skarżącego kasacyjnie, sam fakt, że objął on swoim wnioskiem żądanie udostępnienia wielu dokumentów, nie może stanowić powodu do uznania tych informacji za informację przetworzoną. Wniosek nie zmuszał organu do wykonania żadnych analiz, zestawień lub innych intelektualnych zabiegów dotyczących wnioskowanych dokumentów. Prezesowie obu wrocławskich sądów nie wskazali zresztą, na czym miałyby te działania dokładnie polegać. To, że - jak twierdzi organ - udostępnienie tych dokumentów musi poprzedzić pracochłonne usuwanie danych osobowych nie może być uznane za przetworzenie informacji publicznej. Za informację prostą uznaje się bowiem taką informację, której zasadnicza treść nie ulega zmianie przed jej udostępnieniem. Omawiane działania stanowiłyby natomiast czynności techniczne, które w każdej sytuacji podejmuje organ celem wyselekcjonowania żądanego dokumentu lub dokumentów. Rozpatrując wniosek o udostępnienie informacji publicznej organ zawsze jest bowiem zobowiązany do ustalenia, czy posiada wnioskowaną informację, a następnie do jej wyszukania, celem udostępnienia wnioskodawcy w określony sposób. Jak trafnie wskazał w tym zakresie w analogicznej sprawie WSA w Łodzi w prawomocnym wyroku z dnia 10 października 2013 r., II SA/Łd 684/13 "udostępnienie żądanych informacji nie oznacza konieczności analizowania pozwów, wyroków i ich uzasadnień. (...) skarżącego interesują w zasadzie wszystkie sprawy zarejestrowane pod danym symbolem. W związku z tym udostępnienie żądanej informacji wiązać się będzie jedynie z czynnościami czysto technicznymi, polegającymi na skopiowaniu i anonimizowaniu wyroków i uzasadnień w sprawach o określonym symbolu".
W skardze kasacyjnej wskazano, że różnica pomiędzy informacją prostą a przetworzoną jest jakościowa, a nie ilościowa, zaś nawet znaczna ilość dokumentów nie może zmieniać kwalifikacji informacji publicznej na taką, której treść uległa zmianie. Żądane przez skarżącego orzeczenia sądowe podlegają wewnętrznej kategoryzacji (nadany jest im na podstawie odrębnych przepisów numeryczny symbol), zaś ich proste zgromadzenie i zanonimizowanie nie może stanowić przetworzenia informacji publicznej. W kontekście podnoszonej przez organ pracochłonności "ręcznej" anonimizacji wielu dokumentów, skarżący kasacyjnie stwierdził, że jest to argument nieprawdziwy. Sądy powszechne, na potrzeby tworzonego internetowego Portalu Orzeczeń (działającego na zasadzie Biuletynu Informacji Publicznej pod adresem: http://orzeczenia.ms.gov.pl/) dysponują bowiem elektronicznym systemem wykonującym automatyczną anonimizację (tak: A. Haręża, I. Białowąs w: W stronę wyższej kultury prawnej, Rzeczpospolita z dnia 17.09.2014., tekst dostępny: http://prawo.rp.pl/artykul/1141555.html?p=4.). Skoro anonimizacja jest oparta o program komputerowy, to nie może być mowy o konieczności "ręcznej" anonimizacji, wymagającej dużego nakładu pracy.
Przyjęta przez Sąd pierwszej instancji wykładnia art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy mogłaby w ocenie skarżącego kasacyjnie prowadzić do dezawuowania konstytucyjnego prawa do informacji publicznej poprzez usankcjonowanie odmowy realizacji wniosków w tym zakresie z tej przyczyny, że zobowiązany nie jest w stanie wygospodarować odpowiednich środków osobowych, finansowych lub organizacyjnych, aby uczynić zadość żądaniom wnioskujących. Trudno bowiem nie zauważyć, że każdy organ powołany jest do realizacji określonych kompetencji, a zatem zobowiązanie go do stosowania ustawy o dostępie do informacji publicznej ma zawsze charakter uboczny względem jego głównej działalności. Odnosząc się więc do argumentu Sądu, że spełnienie żądania skarżącego "uczyniłoby z sądu instytucję serwisową, świadczącą szeroko pojęte usługi, w dodatku za fundusze pozyskane z budżetu państwa", stwierdzono, że odmowa udostępnienia informacji publicznej nie może następować pod pozorem tego, że wymaga od organu dużego nakładu pracy (kosztów) nad realizacją wniosku lub wniosków składanych na podstawie ustawy. W tym zakresie obowiązuje norma z art. 15 ust. 1 ustawy, która pozwala organowi pobrać od wnioskującego opłatę pokrywającą dodatkowe koszty związane ze wskazanym we wniosku sposobem udostępnienia lub koniecznością przekształcenia informacji w formę wskazaną we wniosku. Trudno jednak dopatrzyć się znacznej kosztowności w zapisie żądanych informacji na płytę CD lub DVD, tj. w sposób, w jaki skarżący dopuszczał udostępnienie mu informacji (bardziej kosztowne byłoby zapewne kopiowanie jej na papier).
Skarżący kasacyjnie podniósł, że oczywiście granice pomiędzy informacją prostą a przetworzoną nie zawsze są łatwe do uchwycenia, jakkolwiek ewentualne wątpliwości rozstrzygać należałoby na korzyść realizacji konstytucyjnego prawa. Jak wskazał bowiem NSA w wyroku z dnia 21 lipca 2011 r., I OSK 678/11 (...) "ustawodawca, formułując w art. 61 Konstytucji zasadę "prawa do informacji", wyznaczył tym samym podstawowe reguły wykładni tego uprawnienia.- Jeżeli bowiem stanowi ono prawo konstytucyjne, to ustawy określające tryb dostępu do informacji powinny być interpretowane w taki sposób, aby gwarantować obywatelom i innym osobom i jednostkom szerokie uprawnienia w tym zakresie, a wszelkie wyjątki winny być rozumiane wąsko. Oznacza to stosowanie w odniesieniu do tych ustaw takich zasad wykładni, które sprzyjają poszerzaniu, a nie zawężaniu obowiązku informacyjnego".
Skarżący kasacyjnie podniósł, że w niniejszej sprawie - na korzyść skarżącego kasacyjnie - wziąć należy pod uwagę nadto ważki argument, przemawiający za proponowaną przez niego wykładnią art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy. Wskazać bowiem należy na charakter orzeczeń sądowych - jako dokumentów urzędowych zawierających informacje o działalności organów publicznych, wobec których prawo i społeczeństwo stawiają szczególne wymagania. Władza sądownicza uosabia bowiem najwyższą fachowość i rzetelność w stosowaniu prawa, bezstronność i niezawisłość przy podejmowaniu rozstrzygnięć oraz związanie wyłącznie ustawami i Konstytucją RP, a także - w przeciwieństwie do władzy wykonawczej i ustawodawczej - apolityczność. Sądownictwo powszechne w ramach władzy sadowniczej znajduje z kolei miejsce szczególne. To dla niego bowiem zarezerwowane jest wymierzanie sprawiedliwości we wszystkich sprawach ustawowo nie zastrzeżonych dla innych sądów (art. 177 Konstytucji RP). Wymienione kwestie nakazują daleko idącą transparentność funkcjonowania władzy sądowniczej, przy wykorzystaniu instrumentów ustaw procesowych (np. realizujących zasadę jawności postępowania z art. 9 k.p.c.) oraz ustawy o dostępie do informacji publicznej. Sprawiedliwość musi być bowiem nie tylko wymierzana, lecz musi także być widziana przy jej wymierzaniu. Zatem ewentualne wątpliwości - także na gruncie niniejszej sprawy - odnośnie do udostępnienia orzeczeń sądowych, powinny być - w imię jawności działania sądownictwa - interpretowane na korzyść jednostki. Cyfrowa anonimizacja oraz zapis na dysku CD lub DVD żądanych orzeczeń sądowych, wyodrębnionych uprzednio za pomocą określonego symbolu numerycznego, nie pozwala zatem na przypisanie powstałej informacji publicznej kategorii informacji przetworzonej.
W dalszej części uzasadnienia skargi kasacyjnej wskazano, że ustalając na gruncie ustawy (art. 3 ust. pkt 1) granice pomiędzy informacją prostą a przetworzoną można posłużyć się wskazanymi we wniosku kryteriami, pod jakimi ma odbyć się selekcja "zestawu informacji prostych" żądanych od zobowiązanego. Decydujące znaczenie dla rozróżnienia informacji prostej od przetworzonej będzie miał fakt, czy żądana informacja została uprzednio na potrzeby organu wyselekcjonowana pod wskazanymi przez uprawnionego kryteriami. W niniejszej sprawie brana byłaby więc pod uwagę ilość kryteriów selekcji informacji prostej wskazana przez skarżącego i fakt uprzedniego wyodrębnienia wobec tych samych kryteriów żądanej informacji (dokumentów - wyroków sądowych o symbolu [..] i [..]). Można również twierdzić, że im kryteriów selekcji informacji publicznej jest mniej, tym bardziej mamy do czynienia z informacja prostą. Z kolei mnogość kryteriów selekcji informacji powoduje, że zobowiązany musi poświęcić nie tyle więcej czasu, ile zaangażować w rozpoznanie wniosku o udzielenie informacji czynnik analityczny (intelektualny), przez co można zasadnie przyjmować, że chodzi o przetworzenie informacji. Na gruncie niniejszej sprawy nie może być jednak mowy o jakiejś szerszej, wymagającej czasu analizie dokumentów i wybieraniu z nich tego, czego żądał skarżący z kilku powodów.
Po pierwsze, dostęp do orzeczeń został zawnioskowany pod niezwykle prostymi kryteriami: tj. (1) zapadłych w procesie (repertorium "[..]"), dotyczących (2) zadośćuczynień za doznaną krzywdę na skutek naruszenia dóbr osobistych (na podstawie art. 448 k.c.) zasądzanych na rzecz pokrzywdzonego - symbol [..] oraz (3) na cel społeczny - symbol [..]. Pierwsze z wymienionych kryteriów - zapadnięcie orzeczenia w procesie - ma przy tym wysoce porządkowy, nieistotny charakter. Nie istnieją bowiem orzeczenia żądane przez skarżącego, które zapadłyby w postępowaniu nieprocesowym (repertorium "[..]") - innymi słowy, nie trzeba przeszukiwać tej kategorii spraw. Po drugie, zidentyfikowano na żądanie skarżącego ok. 150 orzeczeń wedle podanych przez niego kryteriów, przy czym zapewne dokonano tego tylko na podstawie złożenia zapytania w systemie komputerowym obsługującym sekretariaty wydziałów cywilnych. Nie była konieczna "ręczna" kwerenda akt lub repertoriów książkowych. Błędna, a nadto szerzej nieuzasadniona jest teza, jakoby system informatyczny wprowadzony dopiero w 2012 r. utrudniał wyselekcjonowanie żądanej informacji. Niewątpliwie każde z żądanych orzeczeń sądowych zostało także utrwalone - prócz oryginału w aktach - także w wersji elektronicznej (od dawna, a z pewnością od 2010 r. nie stosuje się ani pisma ręcznego, ani maszynowego). W konsekwencji, za przyjęciem postulowanej wykładni art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy przemawia więc także szybkość wyodrębnienia przez Prezesa Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej żądanej informacji, która została pod tymi samymi kryteriami (względem żądania skarżącego) wcześniej wyselekcjonowana przez ten organ na własne potrzeby. Słuszne jest również, że żadne szersze czynności analityczne w I instancji administracyjnej nie były konieczne i nie były przeprowadzane.
W ocenie skarżącego kasacyjnie nie jest zatem trafne powoływanie się na orzeczenia sądów administracyjnych, w których interpretuje się pojęcie informacji przetworzonej, a które miałyby stanowić argumentację za zakwalifikowaniem żądania skarżącego jako wniosku o dostęp do informacji przetworzonej. Każda z tych spraw zapadła na gruncie odmiennego stanu faktycznego, a zatem nie jest zasadne powoływanie się na nie przez organ w zaskarżonej decyzji. W orzeczeniach tych żądana od zobowiązanych organów informacja musiała zostać przed jej udostępnieniem wyselekcjonowana pod wieloma wcześniej nieistniejącymi kategoriami, czego brak jest w niniejszej sprawie. Skarżący kasacyjnie przytoczył obszerne fragmenty uzasadnień orzeczeń cytowanych przez organ I instancji, tj. wyroku NSA z dnia 9 sierpnia 2011 r., I OSK 792/11, wyroku WSA w Warszawie z dnia 21 stycznia 2010 r., II SA/Wa 1443/09, wyroku NSA z dnia 9 grudnia 2010 r., I OSK 1768/10, wyroku NSA z dnia 17 października 2006 r., I OSK 1347/05 i wskazał, że w każdym z wyżej omówionych orzeczeń słusznie oceniono charakter informacji przez pryzmat przedmiotu żądania strony. W żadnym z tych judykatów nie występowała zaś kwestia dostępności określonej kategorii wyroków sądowych, łatwo weryfikowalnych z uwagi na techniczne możliwości Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej we Wrocławiu i nieliczne kryteria powołane we wniosku skarżącego. Ponadto, kryteria wyodrębnienia wnioskowanego zestawu informacji prostych nie były wcześniej wyselekcjonowane przez organy wedle odrębnych przepisów (przeciwnie do niniejszej sprawy).
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes Sądu Okręgowego we Wrocławiu wniósł o jej oddalenie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz.U. z 2016 r., poz. 718), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej.
Skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi).
Granice skargi kasacyjnej wyznaczają wskazane w niej podstawy.
Naczelny Sąd Administracyjny, ze względu na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich bądź w inny sposób korygować. Do autora skargi kasacyjnej należy wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania, które w jego ocenie naruszył Sąd pierwszej instancji i precyzyjne wyjaśnienie, na czym polegało ich niewłaściwe zastosowanie lub błędna interpretacja, w odniesieniu do prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd pierwszej instancji.
W skardze kasacyjnej zarzucono naruszenie prawa materialnego. Rozpoznając skargę kasacyjną w tak zakreślonych granicach, stwierdzić należy, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Błędnej wykładni art. 3 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 1 ust. 1 i art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2001 r. Nr 112, poz. 1198 z późn. zm.) oraz art. 61 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, skarżący kasacyjnie upatruje w przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że jego wniosek dotyczył udostępnienia informacji publicznej przetworzonej. Z kolei z uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika, że w istocie zakwestionowano wadliwe zastosowanie powyższych przepisów w sprawie zainicjowanej wnioskiem skarżącego kasacyjnie o udostępnienie informacji publicznej.
Należy zatem przypomnieć, że naruszenie prawa materialnego może przejawiać się w dwóch postaciach: jako błędna wykładnia albo jako niewłaściwe zastosowanie określonego przepisu prawa. Podnosząc zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię wykazać należy, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, natomiast uzasadniając zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego wykazać należy, że sąd stosując przepis popełnił błąd subsumcji, czyli że niewłaściwie uznał, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie nie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa. W obu tych przypadkach autor skargi kasacyjnej wykazać musi, jak w jego ocenie powinien być rozumiany stosowany przepis prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia. Jednocześnie należy podkreślić, że ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego może być dokonana wyłącznie na podstawie ustalonego w sprawie stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy (por. wyrok NSA z dnia 13 sierpnia 2013 r., II GSK 717/12, LEX nr 1408530; wyrok NSA z dnia 4 lipca 2013 r., I GSK 934/12, LEX nr 1372091).
Naczelny Sąd Administracyjny w wyniku analizy uzasadnienia skargi kasacyjnej przyjął, że w istocie skarżący kasacyjnie zarzuca niewłaściwe zastosowanie przez Sąd pierwszej instancji wskazanych wyżej przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej będące wynikiem błędnej wykładni tych przepisów w realiach niniejszej sprawy.
Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2001 r. Nr 112, poz. 1198 z późn. zm.), prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienie do uzyskania informacji publicznej, w tym uzyskania informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego.
Pojęcie "informacji publicznej przetworzonej" jest pojęciem nieostrym i nie zostało przez ustawodawcę zdefiniowane. Tym bardziej zatem wymagało dokonania jego wykładni. Analiza dotychczasowego orzecznictwa sądowego daje podstawę do odkodowania swojego rodzaju opisowej definicji tego pojęcia stanowiącej wynik wykładni art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. Informacja publiczna przetworzona to zatem taka informacja publiczna, która:
- w chwili złożenia wniosku w zasadzie nie istnieje w kształcie objętym wnioskiem, a niezbędnym podstawowym warunkiem jej wytworzenia jest przeprowadzenie przez podmiot zobowiązany pewnych czynności analitycznych, organizacyjnych i intelektualnych w oparciu o posiadane informacje proste (por. wyrok NSA z dnia 30 września 2015 r., I OSK 1746/14);
- jest wynikiem ponadstandardowego nakładu pracy podmiotu zobowiązanego wymagającej użycia dodatkowych sił i środków oraz zaangażowania intelektualnego w stosunku do posiadanych przez niego danych i wyodrębniana w związku z żądaniem wnioskodawcy oraz na podstawie kryteriów przez niego wskazanych; jest to zatem informacja przygotowywana "specjalnie" dla wnioskodawcy wedle wskazanych przez niego kryteriów (por. wyrok NSA z dnia 5 kwietnia 2013 r., I OSK 89/13, LEX nr 1368968; por. też wyrok NSA z dnia 17 października 2006 r., I OSK 1347/05, LEX nr 281369) na podstawie pierwotnego zasobu danych (por. wyrok NSA z dnia 12 grudnia 2012 r., I OSK 2149/12; wyrok NSA z dnia 5 kwietnia 2013 r., I OSK 89/13; wyrok NSA z dnia 3 października 2014 r., I OSK 747/14);
- jest wynikiem działań wykraczających poza zakres działań mieszczących się w ramach podstawowych kompetencji organu – "przy rozstrzyganiu tego typu spraw należy mieć na uwadze, iż ograniczenie wprowadzone przepisem art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej w zakresie udzielania informacji publicznej przetworzonej ma zapobiegać sytuacjom, w których działania organu skupiać się będą nie na funkcjonowaniu w ramach przypisanych kompetencji, lecz na czynnościach związanych z udzielaniem informacji publicznej (wyroki NSA z dnia 5 września 2013 r. I OSK 953/13, I OSK 866/13, I OSK 865/13); "proces powstawania informacji (przetworzonej) skupia podmiot zobowiązany do udzielenia informacji publicznej na jej wytworzeniu dla wnioskodawcy, odrywając go od przypisanych mu kompetencji i zadań, toteż ustawodawca zdecydował, że proces wytworzenia nowej informacji w oparciu o posiadane dokumenty obwarowany będzie koniecznością wykazania, że jej udostępnienie jest szczególnie istotne dla interesu publicznego" (por. wyrok NSA z dnia 9 października 2010 r., I OSK 1737/12);
- może być jakościowo nową informacją, nieistniejącą dotychczas w przyjętej ostatecznie treści i postaci, chociaż jej źródłem są materiały znajdujące się w posiadaniu podmiotu zobowiązanego (por. wyrok NSA z dnia 28 kwietnia 2016 r., I OSK 2658/14; wyrok NSA z dnia 5 stycznia 2016 r., I OSK 33/15
- nie musi być wyłącznie wytworzoną rodzajowo nową informacją – "informacja przetworzona obejmuje dane publiczne, które co do zasady wymagają dokonania stosownych analiz, obliczeń, zestawień statystycznych, ekspertyz, połączonych z zaangażowaniem w ich pozyskanie określonych środków osobowych i finansowych organu, innych niż te wykorzystywane w bieżącej działalności. Uzyskanie żądanych przez wnioskodawcę informacji wiązać się zatem musi z potrzebą ich odpowiedniego przetworzenia, co nie zawsze należy utożsamiać z wytworzeniem rodzajowo nowej informacji. Przetworzenie może bowiem polegać np. na wydobyciu poszczególnych informacji cząstkowych z posiadanych przez organ zbiorów dokumentów (które to zbiory mogą być prowadzone w sposób uniemożliwiający proste udostępnienie gromadzonych w nich danych) i odpowiednim ich przygotowaniu na potrzeby wnioskodawcy. Tym samym również suma informacji prostych, w zależności od wiążącej się z ich pozyskaniem wysokości nakładów, jakie musi ponieść organ, czasochłonności, liczby zaangażowanych pracowników – może być traktowana jako informacja przetworzona (zob. np. wyrok NSA z dnia 5 marca 2015 r., I OSK 863/14; wyrok NSA z dnia 4 sierpnia 2015 r., I OSK 1645/14; wyrok NSA z dnia 9 sierpnia 2011 r., I OSK 977/11);
- której przygotowanie jest zdeterminowane szerokim zakresem (przedmiotowym, podmiotowym, czasowym) wniosku, wymagającym zgromadzenia i przekształcenia (zanonimizowania i usunięcia danych objętych tajemnicą prawnie chronioną) znacznej ilości dokumentów – "informacja przetworzona w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej to nie tylko taka, która powstaje w wyniku poddania posiadanych informacji analizie albo syntezie i wytworzenia w taki właśnie sposób nowej jakościowo informacji (...); w pewnych wypadkach szeroki zakres wniosku, wymagający zgromadzenia i przekształcenia (zanonimizowania i usunięcia danych objętych tajemnicą prawnie chronioną) wielu dokumentów, może wymagać takich działań organizacyjnych i angażowania środków osobowych, które zakłócają normalny tok działania podmiotu zobowiązanego i utrudniają wykonywanie przypisanych mu zadań. Informacja wytworzona w ten sposób, pomimo że składa się z wielu informacji prostych będących w posiadaniu organu, powinna być uznana za informację przetworzoną, bowiem powstały w wyniku wskazanych wyżej działań zbiór nie istniał w chwili wystąpienia z żądaniem o udostępnienie informacji publicznej (zob. np. wyroki NSA: z dnia 2 października 2014 r., I OSK 140/14; z dnia 21 września 2012 r., I OSK 1477/12, LEX nr 1264566; z dnia 9 sierpnia 2011 r., I OSK 792/11, LEX nr 1094536; z dnia 8 czerwca 2011 r., I OSK 426/11, LEX nr 1135982; z dnia 17 października 2006 r., I OSK 1347/05, LEX nr 281369).
Biorąc pod uwagę wyżej przedstawione rozumienie pojęcia informacji publicznej przetworzonej oraz odnosząc je do realiów niniejszej sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny doszedł do przekonania, że informacja publiczna, której udostępnienia domagał się skarżący kasacyjnie ma charakter informacji przetworzonej. W orzecznictwie trafnie wskazano, że na tle art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, nie można zaniechać indywidualnej klasyfikacji informacji publicznej w każdej konkretnej sprawie (zob. wyrok NSA z dnia 18 sierpnia 2016 r., I OSK 19/15).
Strona skarżąca kasacyjnie w swoim wniosku z dnia 24 lutego 2014 r. domagała się udostępnienia informacji publicznej poprzez przesłanie wszystkich wyroków wraz z uzasadnieniami z lat 2010-2014 wydanych w sprawach rejestrowanych w repertoriach [..] pod symbolem [..] i [..]. Trafne jest stanowisko organów i Sądu pierwszej instancji z którego wynika, że specyfika wyroków sądowych wraz z uzasadnieniami jest tego rodzaju, że częstokroć zawierają one nie tylko dane stron postępowań, lecz również innych osób, w tym biegłych czy świadków. Zakres złożonego wniosku jest zatem szeroki zwłaszcza przedmiotowo i czasowo – obejmuje bowiem pięć lat (2010-2014), dotyczy co najmniej kilkudziesięciu obszernych dokumentów, tj. wyroków wraz z uzasadnieniami, z których część znajduje się w archiwum, a system informatyczny – według oświadczenia Prezesa Sądu Okręgowego we Wrocławiu, które należy uznać za wiarygodne - ułatwiający segregację i ustalanie sygnatur w Sądzie Rejonowym dla Wrocławia-Fabrycznej funkcjonuje dopiero od 2012 roku. Uwzględnienie powyższego wniosku wymagałoby nie tylko zwykłych czynności technicznych związanych z kopiowaniem dokumentów, lecz znacznego nakładu pracy związanego z koniecznością ponadstandardowej – bo wymagającej uważnej lektury kilkudziesięciu uzasadnień wyroków - anonimizacji dokumentów. Anonimizacja w tego rodzaju przypadkach nie ogranicza się wyłącznie do wyeliminowania z dokumentacji imion i nazwisk, lecz wiąże się również z koniecznością usunięcia określonych fragmentów uzasadnień, tj. takich ich części, które umożliwiałyby identyfikację poszczególnych osób, a to z kolei wymaga przeprowadzenia czynności analitycznych i intelektualnych. W związku z powyższym należy zaakceptować ocenę Sądu pierwszej instancji, a wcześniej organów wydających decyzje, według której w realiach niniejszej sprawy przygotowanie za okres pięciu lat kopii wyroków wraz z uzasadnieniami "wydanych w sprawach rejestrowanych w repertoriach [..] pod symbolem [..] i [..]", jakich domagał się skarżący kasacyjnie, wymagające uprzedniej analizy posiadanego zasobu dokumentów i dokonania ich wyboru według kryteriów wskazanych przez wnioskodawcę, związane byłoby również z istotnym i takim zaangażowaniem pracowników organu (w tym przypadku Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej), które w konsekwencji mogłoby wpłynąć negatywnie na bieżące wykonywanie zadań przez ten podmiot. Wnioskowana do udzielenia informacja publiczna miała zatem charakter informacji publicznej przetworzonej.
Niezasadny okazał się zatem podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. Skoro zgodnie z tym przepisem, "prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienia do uzyskania informacji publicznej, w tym uzyskania informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego", a wnioskodawca mimo uprzedzenia go przez organ o konieczności wykazania, że uzyskanie wnioskowanej informacji jest szczególnie istotne dla interesu publicznego, nie wykazał tej okoliczności, to nie mogło dojść do naruszenia art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Dopiero zaistnienie przesłanki szczególnej istotności informacji publicznej przetworzonej dla interesu publicznego – czego skarżący kasacyjnie nie wykazał - stanowi podstawę dla podjęcia działań zmierzających do przygotowania przez podmiot zobowiązany informacji publicznej przetworzonej. W sprawie nie był kwestionowany charakter wnioskowanej informacji jako informacji publicznej, ani prawo do jej uzyskania, a zatem nie mogło dojść do naruszenia art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej w związku z art. 61 ust. 1 Konstytucji RP w sytuacji, gdy zarówno kwalifikacja wnioskowanej informacji jako informacji publicznej przetworzonej, a w konsekwencji i wybór trybu jej udostępnienia zostały dokonane prawidłowo.
Przysługujące prawo strony skarżącej kasacyjnie dostępu do informacji publicznej nie zostało zakwestionowane przez organy i Sąd pierwszej instancji w wyniku prawidłowo zastosowanej regulacji art. 3 ust. 1 pkt 1 cyt. ustawy, która statuuje przesłankę ograniczającą, a nie wyłączającą prawo dostępu do informacji publicznej przetworzonej. Ograniczenie to dokonane aktem rangi ustawowej odpowiada regulacji art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, a ustawodawca, ograniczając w art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej dostęp do informacji przetworzonej, czyni to w zgodzie z zasadą proporcjonalności i nie można w tym przypadku mówić o łamaniu konstytucyjnych uprawnień obywatela, skoro przedkładając interes publiczny nad interes strony, prawodawca ma na względzie zapewnienie prawidłowego funkcjonowania organów Państwa i innych podmiotów zobowiązanych do udzielania informacji publicznej. Brak wykazania przez stronę skarżącą kasacyjnie, że uzyskanie wnioskowanej informacji przetworzonej jest szczególnie istotne dla interesu publicznego, uzasadniał zatem odmowę udzielenia wnioskowanej informacji.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że skoro skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, to podlega ona oddaleniu na podstawie art. 184 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Odnosząc się do zawartego w skardze kasacyjnej wniosku o przyznanie od Skarbu Państwa kosztów zastępstwa prawnego (nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu) w postępowaniu kasacyjnym, należy wskazać, że wynagrodzenie dla pełnomocnika ustanowionego z urzędu za pomoc prawną należne od Skarbu Państwa (art. 250 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi) przyznawane jest przez wojewódzki sąd administracyjny na podstawie art. 258-261 tej ustawy. Z tego też względu wniosek pełnomocnika z urzędu o przyznanie wynagrodzenia za czynności w postępowaniu kasacyjnym Naczelny Sąd Administracyjny pozostawił do rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu we Wrocławiu.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło