II SA/Kr 739/14

WyrokWSA w Krakowie2014-07-18

Skład orzekający: Joanna Tuszyńska, Mirosław Bator, Waldemar Michaldo

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy posiadacz nieruchomości ponosi odpowiedzialność administracyjną za zniszczenie drzewa na skutek niewłaściwych zabiegów pielęgnacyjnych, jeśli drzewo zostało zniszczone przez osobę trzecią bez wiedzy i zgody posiadacza?
Ratio decidendi
Posiadacz nieruchomości nie ponosi odpowiedzialności administracyjnej za zniszczenie drzewa na skutek niewłaściwych zabiegów pielęgnacyjnych, jeśli drzewo zostało zniszczone przez osobę trzecią bez wiedzy i zgody posiadacza. Organ administracji publicznej musi wykazać, że właściciel co najmniej wiedział o usuwaniu drzew lub krzewów z jego nieruchomości i na takie działanie się godził. Ponadto, organy administracji dopuściły się naruszenia przepisów postępowania, nie przeprowadzając wyczerpującego postępowania dowodowego, w tym nie przesłuchując kluczowych świadków i nie analizując wszystkich dostępnych dowodów.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wymierzenia B.L. administracyjnej kary pieniężnej za zniszczenie drzewa gatunku kasztanowiec na jej nieruchomości, spowodowane niewłaściwym wykonaniem zabiegów pielęgnacyjnych przez J.K. Organ I instancji uznał, że B.L. ponosi odpowiedzialność, ponieważ zleciła prace J.K., a sposób ich wykonania doprowadził do zniszczenia drzewa. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało tę decyzję w mocy. B.L. twierdziła, że J.K. działał bez jej wiedzy i zgody, przekraczając zakres powierzonych mu czynności. Skarżąca podnosiła również zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania, w tym niewłaściwej oceny dowodów i braku przeprowadzenia kluczowych dowodów.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Miasta K. i orzekł o wstrzymaniu wykonania zaskarżonej decyzji.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Joanna Tuszyńska Sędziowie: WSA Mirosław Bator / spr. / WSA Waldemar Michaldo Protokolant: Dorota Solarz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 lipca 2014 r. sprawy ze skargi B.L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia 30 stycznia 2014 r., znak: [....] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzew I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji; II. określa, że zaskarżona decyzja nie może być wykonywana; III. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. na rzecz skarżącej B.L. kwotę 5117 /pięć tysięcy sto siedemnaście / złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. II SA/Kr 738/14 Uzasadnienie Prezydent Miasta K. decyzją z dnia 9 października 2013 r. znak [....] , działając na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 3, art. 88 ust. 3 i art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U. 2004 nr 92 póz. 880 ze zm. - dalej powoływana jako u.o.p.), § 2 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew (Dz.U. 2004 nr 228 póz. 2306 - dalej powoływane jako rozporządzenie w sprawie stawek opłat) w zw. z obwieszczeniem Ministra Środowiska z dnia 13 października 2011 r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz stawek kar za zniszczenie zieleni na rok 2012 (M.P. 2011 nr 95 póz. 963 - dalej powoływane jako obwieszczenie w sprawie stawek opłat na rok 2012) oraz art. 104 K.p.a. wymierzył B.L. administracyjną karę pieniężną w wysokości 62208,96 zł za zniszczenie jednej sztuki drzewa gatunku kasztanowiec, spowodowane niewłaściwym wykonaniem zabiegów pielęgnacyjnych. W związku ze stwierdzonym stopniem uszkodzenia drzewa niewykluczającym zachowania jego żywotności oraz możliwości odtworzenia korony drzewa, jak również faktem, iż posiadacz nieruchomości podjął działania w celu zachowania żywotności uszkodzonego drzewa, zgodnie z art. 88 ust. 3 u.o.p., termin uiszczenia kary odroczony został do dnia 9 października 2016 r. W uzasadnieniu organ podał, że w dniu 11 września 2012 r. do Wydziału Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta K. wpłynęło pismo Straży Miejskiej Miasta K. w sprawie usunięcia drzew na nieruchomości przy ul. [....] . Organ wszczął postępowanie dnia 20 września 2012 r. Podczas oględzin na przedmiotowej nieruchomości w dniu [....] 2012 r. organ stwierdził, że drzewo gatunku kasztanowiec ścięte zostało na wysokości 270 cm. Zmierzono obwód tego drzewa na wysokości 130 cm ponad powierzchnię terenu, który wynosił 161 cm. Podczas oględzin B.L. wyjaśniła, że przedmiotowe drzewo usunął J.K. na jej zlecenie, gdyż opad liści z drzewa powodował zatykanie wentylacji grawitacyjnej, złą wentylację pomieszczeń oraz utrudniał odprowadzanie spalin z pieca gazowego i powrót spalin do wnętrza budynku. Po zebraniu przez organ całego materiału dowodowego, strona, korzystając z uprawnień, wniosła o przeprowadzenie wizji lokalnej na nieruchomości, ewentualne dopuszczenie dowodów z dokumentacji fotograficznej w celu wykazania, że oba drzewa zachowały żywotność, a także o przesłuchanie J.K. oraz jej samej na okoliczność tego, jaki zakres czynności został powierzony J.K. tj. czy w zakres ten wchodziło uprawnienie do wycięcia drzewa i czy J.K. informował stronę o zakresie wykonywanych robót i czy konsultował na bieżąco ich zakres. Organ ustalił, że przedmiotowe drzewo ma ponad 10 lat na podstawie porównania obwodu tego drzewa z przeciętnym obwodem 20-letniego kasztanowca, który wynosi 63 cm. Posłużył się przy tym tabelami wiekowymi drzew autorstwa prof. L.M. oraz przytoczył wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 stycznia 2009 r. sygn. akt II OSK 1766/07, uznający podobną metodę ustalania wieku drzewa za dozwoloną do stosowania w podobnych sprawach. W przedmiotowej sprawie doszło, w ocenie Prezydenta Miasta K. , do spełnienia przesłanek wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za zniszczenie drzewa w wyniku niewłaściwych zabiegów pielęgnacyjnych, przewidzianej w art. 88 ust. 1 pt 3 u.o.p. Niedopuszczalne było usunięcie wszystkich gałęzi i konarów drzewa oraz usunięcie jego wierzchołka, co doprowadziło do zniszczenia korony i utraty żywotności. Określając wysokość kary, organ kierował się wytycznymi określonymi w art. 89 ust. 1 w zw. z art. 5 ust. 4 u.o.p. w zw. z § 2 rozporządzenia w sprawie stawek opłat, zmienionym przez obwieszczenie w sprawie stawek opłat na rok 2012 i pomiarem obwodu drzewa dokonanym podczas oględzin. Zgodnie z art. 88 ust. 3 u.o.p. termin płatności kary odroczony został na okres 3 lat, gdyż stopień uszkodzenia drzewa nie wyklucza zachowania jego żywotności oraz możliwości odtworzenia jego korony a posiadacz nieruchomości podjął działania w celu zachowania żywotności drzewa. Organ powołał się w tym miejscu na ocenę stopnia zniszczeń drzewa dokonaną przez Kierownika Referatu Wydziału Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta K. , posiadającego odpowiednie informacje z zakresu dendrologii. Stwierdził, że tylko posiadacz nieruchomości może ponosić administracyjną odpowiedzialność za zniszczenie drzewa, a nie osoba faktycznie dokonująca tego zniszczenia. Jest to, zdaniem organu odpowiedzialność zobiektywizowana - nieuzależniona od winy ukaranego ani istnienia zamiaru po stronie tej osoby, a jedynie od wykazania związku przyczynowego pomiędzy zachowaniem konkretnej osoby a wycięciem drzewa. Nie ma również znaczenia okoliczność, czy posiadacz nieruchomości był bezpośrednim sprawcą deliktu, czy też w tym celu posłużył się osobą trzecią. Organ, oceniając materiał dowodowy, przyjął, że wycięcie drzewa nastąpiło na zlecenie B.L. przez J.K. W piśmie z dnia 2 lipca 2013 r. strona przedstawiła opinię J.S. podnosząc, że drzewa miały negatywny wpływ na budynki, stanowiły zagrożenie dla życia, zdrowia i mienia, odrastające konary drzewa uszkodziły komin i rynny oraz uniemożliwiały konserwacją dachu, a także przedstawiła operat szacunkowy, z którego wynika, iż już we wrześniu 2008 r. korony drzew sięgały ponad budynki, a ich negatywny wpływ na budynki wzrósł od tego czasu. Za niewiarygodne organ uznał natomiast, odmienne późniejsze wyjaśnienia strony zawarte w piśmie z dnia 23 maja 2013 r, w którym B.L. oświadczyła, że nie posiadała żadnej wiedzy ani jakichkolwiek informacji na temat dokonanego przez J.K. samowolnego wycięcia drzew na przedmiotowej nieruchomości. Strona twierdzi, że J.K. rażąco przekroczył udzielone mu instrukcje co do sposobu i zakresu koniecznych robót. Organ stwierdził, że w takim wypadku strona może jedynie dochodzić od sprawcy odszkodowania według reguł określonych w Kodeksie cywilnym. Za niewiarygodne uznane zostało także późniejsze oświadczenie J.K. , że wyciął drzewa bez zgody i wiedzy strony. Ponadto, zdaniem organu, nie zachodziła potrzeba przeprowadzenia dowodu z przesłuchania strony. Prezydent Miasta K. uznał ponadto, że na skutek ogłowienia przedmiotowego drzewa oraz usunięcia całej korony doszło do nieodwracalnego jego zniszczenia. Drzewo nigdy już nie osiągnie pierwotnej, naturalnej wielkości oraz nie zostanie odbudowana pełna korona i pokrój drzewa. Od tej decyzji odwołanie wniosła B.L. domagając się jej uchylenia i umorzenia postępowania, ewentualnie uchylenia decyzji organu l instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Zaskarżonej decyzji zarzuciła naruszenie art. 85, art. 88 ust. 1 pkt 3, ust. 2 i ust. 7 i art. 89 u.o.p. przez błędną ich wykładnię i nałożenie kary na stronę, podczas gdy wycinki drzew dokonała osoba trzecia bez wiedzy i zgody strony; naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy tj. art. 7, art. 77 § 1 i art. 78 K.p.a. przez niedopuszczenie dowodu z przesłuchania J.K. oraz B.L. na okoliczność zakresu zleconych J.K. czynności, pominięcie oświadczenia J.K. z dnia 23 maja 2013 r., z którego wprost wynika, że właścicielka nie udzieliła mu zgody na wycięcie drzew, poczynienie ustaleń co do zachowania żywotności drzewa i jego wieku oraz średnicy wyłącznie na podstawie oceny pracownika organu administracji bez przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego na te okoliczności, nieprzeprowadzenie oględzin na przedmiotowej nieruchomości w celu ustalenia czy ścięte drzewo zachowało żywotność; błąd w ustaleniach faktycznych stanowiących podstawę wydania niniejszej decyzji, przez bezzasadne przyjęcie, że J.K. dopuścił się usunięcia przedmiotowego drzewa na zlecenie B.L. , mimo że zebrany materiał dowodowy na to nie wskazuje. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. decyzją z dnia 30 stycznia 2014 r. znak: [....] utrzymało decyzję organu l instancji w mocy. W uzasadnieniu organ przywołał treść art. 88 ust. 1 oraz art. 89 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody. Bezspornym w sprawie jest, że dnia 28 sierpnia i 5 września 2012 r. na działce nr [....] przy ul. [....] w K. należącej do B.L. doszło do uszkodzenia drzewa gatunku kasztanowiec. Drzewo zostało ucięte na wysokości 287 cm. Obwód drzewa, mierzony na wysokości 130 cm wynosił 161 cm. Uszkodzenia drzewa dokonał J.K. Właścicielka działki podjęła działania w celu zachowania żywotności uszkodzonego drzewa. Działania te przyniosły pozytywne rezultaty, bowiem z drzewa wyrosły pędy odroślowe, równomiernie na całej długości drzewa, również poniżej miejsca cięcia. Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie jest natomiast wiek uszkodzonego drzewa oraz to, kto powinien ponieść odpowiedzialność administracyjną za zaistniały stan rzeczy. Organ nie stwierdził jednak konieczności współpracy z biegłym. Dla ustalenia gatunki i wieku zniszczonego drzewa wystarczające okazały się informacje uzyskane w toku interwencji Straży Miejskiej oraz oględzin nieruchomości, na której drzewo rosło. W ocenie Kolegium nie do podważenia jest to, że drzewo liczyło ponad 10 lat (wskazuje na to obwód pnia drzewa liczący 161 cm na wysokości 130 cm). Za wystarczająco udowodniony uznano także fakt, że usunięcie drzewa było zlecone J.K. przez skarżącą. Wskazuje na to protokół z interwencji Straży Miejskiej oraz protokół z oględzin nieruchomości. Strona nie przedstawiła, natomiast, żadnych dowodów na poparcie swojego stanowiska. W szczególności, zdaniem organu odwoławczego, takim dowodem mogłoby być polecenie na piśmie. Nie można także dać wiary oświadczeniu J.K. , który przyznaje, że przedmiotowe drzewo wyciął bez zgody i wiedzy skarżącej, "ponieważ złożone ono zostało na długi czas po wszczęciu postępowania - kiedy strona mogła już przecież zorientować się, iż to właśnie Jej w pierwsze kolejności grozi kara administracyjna za zniszczenie drzew". Nie można powoływać się na okoliczność, że skarżąca została wprowadzona w błąd przez pracownika organu sporządzającego protokół z oględzin nieruchomości, gdyż wiedziała, że podpisując ten protokołu oświadcza, że zgadza się z zawartymi w nim ustaleniami. Nie została natomiast zmuszona do jego podpisania. Organ odwoławczy stwierdził, że organ l instancji oparł się, przy wydawaniu decyzji, na właściwej podstawie prawnej i prawidłowo obliczył wysokość administracyjnej kary pieniężnej. Od tej decyzji skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie wniosła B.L. , domagając się jej uchylenia oraz uchylenia poprzedzającej ją decyzji Prezydenta Miasta K. Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 85 ust. 1 i ust. 2, art. 88 ust. 1 pkt 3, ust. 2 i ust. 7 i art. 89 ust. 1 u.o.p. przez ich błędną wykładnię i nałożenie kary na B.L. , podczas gdy zniszczenie drzewa dopuścił się J.K. działając bez zgody i wiedzy strony skarżącej, której nie można także przypisać winy w zakresie nadzoru nad wykonaniem powierzonych mu czynności; 2) naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy tj. naruszenie przez organ odwoławczy art. 136 K.p.a. w związku z art. 138 § 1 pkt 1 poprzez wydanie błędnego rozstrzygnięcia w rozpoznawanej sprawie; naruszenie art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 K.p.a. przez dokonanie dowolnej i wybiórczej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, brak dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, przejawiające się: niedopuszczeniem dowodu z przesłuchania świadka J.K. oraz strony B.L. na okoliczność zakresu czynności jaki zlecony został przez skarżącą J.K. ; odmówieniem waloru wiarygodności pisemnemu oświadczeniu J.K. z dnia 23 maja 2013 r., z którego wprost wynika, że skarżąca nie udzieliła mu zgody na wycięcie drzewa oraz pominięcia dlaczego organ odmówił wiarygodności temu dowodowi; brakiem przeprowadzenie wnioskowanych przez skarżącą dowodów oraz brakiem odniesienia się do przyczyn ich pominięcia w treści decyzji; przecenieniem dowodów przemawiających na niekorzyść skarżącej; bezzasadnym przyjęciem, że J.K., wyciął drzewo za zgodą i na zlecenie skarżącej; naruszenie art. 10 § 1 i art. 78 § 1 i § 2 K.p.a. przez nieuwzględnienie wniosków dowodowych o przesłuchanie strony - B.L. i świadka J.K. oraz brak zwrócenia się do Straży Miejskiej w K. z wnioskiem o udostępnienie treści zgłoszenia działań J.K. mimo że wnioskowane dowody miały charakter dowodów istotnych w niniejszej sprawie; naruszenie art. 78 § 2 K.p.a. przez jego zastosowanie, mimo że dowody, o których przeprowadzenie wnioskowała skarżąca dotyczyły okoliczności, które nie zostały dostatecznie udowodnione. W uzasadnieniu autor skargi podniósł, że B.L. rzeczywiście powierzyła J.K. wykonanie czynności mających na celu uprzątnięcie oraz zagospodarowanie całej nieruchomości będącej jej własnością, jednakże nie było żadnego porozumienia lub zgody na wycinkę lub zniszczenie rosnącego drzewa. Protokół z oględzin nieruchomości sporządzony przez urzędnika ograniczył się jedynie do opisu sytuacji faktycznej zastanej na nieruchomości, natomiast nie uwzględniono w nim oświadczeń składanych przez skarżącą. Nie wynika natomiast z niego, że B.L. zleciła wycięcie lub uszkodzenie drzewa, bądź by akceptowała zakres wykonanych przez J.K. prac na należącej do niej nieruchomości. Zdaniem skarżącej brak przeprowadzenia wnioskowanych dowodów praktycznie pozbawił ją możliwości wykazania przeciwnych do ustalanych przez organ okoliczności faktycznych. Organ pierwszej instancji sam przyznaje, że nie przeprowadził części dowodów, gdyż te mogłyby prowadzić do odmiennych ustaleń aniżeli przezeń przyjęte. Organy administracyjne uznały pisemne wyjaśnienia J.,K. za niewiarygodne, pomimo że nigdy nie doszło do jego przesłuchania jako świadka w przedmiotowej sprawie, a co za tym idzie organy obydwu instancji nie miały możliwości zweryfikowania jego twierdzeń. Organom zarzucono również subiektywność przy ocenie wiarygodności tego dowodu i przyjmowanie interpretacji korzystnej dla nich. Jeśli organ miał wątpliwość, co do prawdziwości oświadczenia J.K. winien był zweryfikować jego twierdzenia przykładowo poprzez jego przesłuchanie. Zarzucono także organowi l instancji, że uznając, iż przeprowadzenie dowodu z przesłuchania strony jest zbędne, ich nieprzydatność uzasadnił próbą wykazania faktów odbiegających od ustaleń korzystnych dla organu. Powyższe naruszenia prawa procesowego skutkowały ustaleniem niekompletnego stanu faktycznego. Zarzucając naruszenie prawa materialnego, skarżąca podniosła, że przez zastosowanie błędnej wykładni art. 88 ust. 1 pkt 3 u.o.p., Organ przyjął niewłaściwe rozumienie przepisu, odrzucane przez orzecznictwo sądów administracyjnych. Zdaniem skarżącej, nie do przyjęcia jest taka interpretacja tego przepisu, która pozwala przypisać odpowiedzialność za zniszczenie drzewa posiadaczowi nieruchomości, pomimo że osoba trzecia działająca w ramach wykonania zlecenia usunęła drzewo bez zgody i wiedzy posiadacza nieruchomości. Dla poparcia tej tezy przytoczono wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 9 lutego 2012 r. sygn. akt II SA/Sz 374/11, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 listopada 2008 r. sygn. akt II OSK 1410/07 oraz wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 24 października 2007 r. sygn. akt II SA/Gd 661/06. Pominięto również fakt, że w czasie wykonywania prac przez J.K. , B.L. przechodziła intensywne leczenie i rehabilitację, przez co nie miała możliwości osobiście nadzorować działań J.K. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. wniosło o jej oddalenie i podtrzymało stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje: Zgodnie z dyspozycją art. 3 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, póz. 1270 ze zm. - dalej powoływana jako P.p.s.a.) sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Stosownie do przepisu art. 145 P.p.s.a. kontrola ta, sprawowana jest w zakresie oceny zgodności zaskarżonych do sądu decyzji z obowiązującymi przepisami prawa materialnego jak i przepisami proceduralnymi - o ile ich naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj. treść wydanej decyzji lub postanowienia. Przepis art. 134 § 1 P.p.s.a. stanowi, iż sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Tak więc sąd administracyjny, nie będąc związany granicami skargi, ocenia legalność decyzji administracyjnej w szerokim zakresie niezależnie od trafności zarzutów sformułowanych w skardze jak i ponad te zarzuty - w razie stwierdzenia naruszenia przepisów prawa materialnego bądź postępowania mającego wpływ na wynik postępowania. Przedmiotowa sprawa dotyczy nałożenia administracyjnej kary pieniężnej za zniszczenie drzewa spowodowane niewłaściwym wykonaniem zabiegów pielęgnacyjnych tj. na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 3 u.o.p. Na tle ustalonego stanu faktycznego nie budzi wątpliwości takie zakwalifikowanie działania J.K. na nieruchomości B.L. . Jego celem nie było usunięcie drzewa, tylko przycięcie go w taki sposób, aby ograniczyć jego wpływ na budynek znajdujący się na przedmiotowej nieruchomości. Sposób w jaki to osiągnięto spowodował jednak znaczne uszkodzenie drzewa. Jak wynika z ustaleń organu pierwszej instancji, przeprowadzone działania polegały na usunięciu wszystkich konarów drzewa i jego korony oraz pozostawieniu pnia o wysokości 270 cm. Są to działania inne, niż wymienione w art. 82 ust. 1a u.o.p. zabiegi pielęgnacyjne drzewa, stwierdzić więc należy, że przeprowadzone zostały z naruszeniem prawa. Kluczową kwestią w badanej sprawie jest ustalenie, kto ponosi odpowiedzialność za zniszczenie przedmiotowego drzewa stanowiące podstawę do nałożenia administracyjnej kary pieniężnej przewidzianej w art. 88 ust. 1 pkt 3 u.o.p. Jak podnosi się w orzecznictwie sądów administracyjnych, a przeciwnie niż wywodzi to pierwszej instancji, zobiektywizowana odpowiedzialność właściciela nieruchomości za delikt administracyjny jakim jest usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenia go poprzez stosowanie wadliwych metod pielęgnacyjnych, nie sprowadza się do ustalenia tylko tego, iż na jego nieruchomości dokonano nielegalnej wycinki lub wadliwych zabiegów pielęgnacyjnych. Analizując ten problem, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 5 czerwca 2013 r. sygn. akt IV SA/Po 261/13 wyraził pogląd, iż nałożenie kary administracyjnej w wysokości trzykrotnej opłaty za wycięcie drzewa jest sankcją adekwatną do bezprawnego działania sprawcy polegającego na naruszeniu normy art. 83 ust. 1 u.o.p. przez zaniechanie obowiązku uzyskania zezwolenia na wycinkę drzewa i uiszczenia związanej z tym opłaty. Natomiast karę administracyjną w tak znacznej wysokości za brak nadzoru nad porośnięta drzewami nieruchomością należałoby ocenić jako zbyt dolegliwą i nieadekwatną do czynu ukaranego. Zatem organ administracji publicznej, orzekając wobec właściciela nieruchomości, karę za usunięcie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia powinien wykazać i udowodnić, że właściciel nieruchomości co najmniej wiedział o usuwaniu drzew lub krzewów z jego nieruchomości i na takie działanie się godził. Jeżeli bowiem drzewa usunęła osoba trzecia, bez zgody i wiedzy właściciela i w sposób, któremu nie mógł zapobiec, wtedy właściciel nieruchomości nie ponosi odpowiedzialności przewidzianej w art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy (podobnie wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 maja 2012 r. sygn. akt II OSK 448/11, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 30 marca 2011 r. sygn. akt II OSK 568/10). Jak wskazuje Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 2 marca 2010 r. II OSK 440/09 zobiektywizowana odpowiedzialność administracyjna, o której mowa w art. 88 ust. 1 u.o.p. oznacza, że wystarczy tylko wystąpienie tzw. bezprawia administracyjnego, a więc wykazanie związku przyczynowego między działaniem danego podmiotu a wycięciem drzew i krzewów, spowodowanego działaniem posiadacza danej nieruchomości (LEX nr 597595). Orzeczenia te znajdują zastosowanie także do zniszczenia drzewa na skutek niewłaściwych zabiegów 8 pielęgnacyjnych z uwagi na analogicznie stworzoną odpowiedzialność deliktową obu tych czynów. W związku z powyższym, w przedmiotowej sprawie należało ustalić, czy zniszczenie drzewa nastąpiło za wiedzą i zgodnie z wolą skarżącej. Obowiązkiem Organu było przeprowadzenie wyczerpującego postępowania dowodowego w celu ustalenia czy zaistniały powyższe okoliczności. Zgodnie z wynikającą z art. 7 K.p.a. zasadą prawdy materialnej w toku postępowania organy administracji publicznej z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy. Natomiast na mocy art. 77 § 1 K.p.a. organ administracji zobligowany jest w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Art. 78 K.p.a. stanowi, że żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu należy uwzględnić, jeżeli przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy. Organ administracji publicznej może nie uwzględnić żądania strony dotyczącego przeprowadzenia dowodu, które nie zostało zgłoszone w toku przeprowadzania dowodów lub w czasie rozprawy, jeżeli żądanie to dotyczy okoliczności już stwierdzonych innymi dowodami, chyba że mają one znaczenie dla sprawy. Zasada swobodnej oceny dowodów wyrażona w art. 80 K.p.a. mówi, że organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Zgodnie z podzielanym przez tutejszy Sąd orzecznictwem, "zaniechanie przez organ administracji państwowej podjęcia czynności procesowych zmierzających do zebrania pełnego materiału dowodowego, zwłaszcza gdy strona powołuje się na określone i ważne dla niej okoliczności, jest uchybieniem przepisom postępowania administracyjnego, skutkującym wadliwością decyzji (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 marca 1981 r. sygn. akt SA 234/81). W niniejszym postępowaniu organy dopuściły się naruszenia zasad o których mowa wyżej. Nie można bowiem uznać, że organ w sposób wyczerpujący zebrał cały materiał dowodowy. W szczególności, pominął on przeprowadzenie dowodów z przesłuchania świadka J.K. oraz nie zwrócił się do Straży Miejskiej w K. o udostępnienie nagrania zgłoszenia przez B.L. zniszczenia drzewa, ani też nie przesłuchał jej w charakterze strony. Dowody te mogły dostarczyć istotnych informacji dotyczących sprawy. Zdaniem sądu dotyczyły one jednocześnie okoliczności, które nie zostały dostatecznie ustalone, tj. zakresu prac powierzonych J.K. przez stronę skarżącą. Na uchybienia te nie ma wpływu fakt, że organowi dostępne były 9 oświadczenia strony zawarte w protokołach z interwencji Straży Miejskiej i oględzin nieruchomości. W postępowaniu dowodowym, sytuacją normalną jest to, że organowi mogą być dostępne sprzeczne informacje, z porównania których organ powinien wyciągnąć ostateczny wniosek. Nie może jednak, zaniechać przeprowadzenia dowodu powołując się na przewidywana sprzeczność z pozostałym materiałem dowodowym, który w dodatku jest bardzo powierzchowny, i zdaniem sądu nie nadający się do dokonania jednoznacznych ustaleń. Podkreślić w tym miejscu należy, iż sprawa nie dotyczy usunięcia drzewa bez zezwolenia (art. 88 ust 1 pkt 2 u.o.p). ale zniszczenia czy tylko poważnego uszkodzenia drzewa (organ nie wyklucza jego odtworzenia) na skutek wadliwych zabiegów pielęgnacyjnych. Mamy tu zatem do czynienia z inną sytuacją niż w rozpoznawanej przez tutejszy sąd sprawie sygn. akt. II SA/Kr 738/14, gdzie doszło do całkowitego usunięcia drzewa - a co za tym idzie nie można było mówić o źle wykonanych zabiegach pielęgnacyjnych. W tym drugim przypadku nie można uznać, że istnieje odmienna wola osoby zlecającego wycinkę i osoby wycinkę realizującą. W sprawie o której mowa wyżej sąd uznał, iż skarżąca zleciła nielegalną wycinkę drzewa J.K. W tej sytuacji brak podstaw do badania zakresu zlecenia - wycinka oznacza bowiem usunięcie drzewa. Inna sytuacja zachodzi przy zleceniu dokonania zabiegów pielęgnacyjnych. Kluczowym bowiem jest ustalenie czy zakres tego zlecenia obejmował obcięcie korony drzewa na wysokości niespełna trzech metrów czy też J.K. otrzymał polecenia przycięcia drzewa (jakiego przycięcia) z zachowaniem jego żywotności. Okoliczności tej organy nie wyjaśniły a odmowa przeprowadzenia zawnioskowanych dowodów z uwagi jedynie na fakt notatki straży miejskiej i protokołu podpisanego przez skarżącą jest niedopuszczalna. Odnośnie protokołu w oparciu o który organy poczyniły swoje "ustalenia" wskazać należy, iż jest on co najmniej bardzo oględny a zapoznanie się z jego treścią (przynajmniej przez sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę) w uwagi na to, że został sporządzony pismem odręcznym i trudnym do odczytania jest utrudnione. Nie wynika też z niego jaki był zakres prac zleconych przez skarżącą J.K. i czy zlecenie to było wykonane zgodnie z jej wolą a w konsekwencji czy można było przyjąć, iż faktycznie nadzorowała pracami które w doprowadziły do ucięcia drzewa na wysokości 2, 70 m. Organ zaniechał także przeprowadzenia z urzędu dowodu z zeznań świadka, strażnika miejskiego który notatkę o nielegalnej wycince sporządził. Sąd zwraca uwagę, iż zeznania takie w sposób bardziej szczegółowy i pewny pozwalały by 10 ustalić treść oświadczenia jakie J.K. złożył (w jakich okolicznościach) i ewentualnie skonfrontować te zeznania z zeznaniami J.K. oraz zeznaniami skarżącej. Przeprowadzenie postępowania dowodowego w pełnym wymiarze i na podstawie tego postępowania dokonanie ustaleń jest konieczne i w pełni uzasadnione choćby z uwagi na wysokość zagrażającej skarżącej kary pieniężnej a jego zaniechanie i oparcie swoich ustaleń na lakoniczną notatkę służbową i równie lakoniczny protokół uzasadnia przyjęcie, iż organy dopuściły się rażącego naruszenia art. 7 k.p.a., art. 77 k.p.a., art. 78 k.p.a. i art. 80 k.p.a. co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy i uzasadnia eliminacje decyzji organów obu instancji z obrotu prawnego w oparciu o przepis art. 145 ust 1 pkt 1b P.p.s.a. Organy nie odniosły się także do oświadczenia Strony dotyczącego faktu, że w czasie dokonania przez J.K. zniszczenia drzewa była pozbawiona możliwości sprawowania nad nim nadzoru oraz, że nie mogła ona wiedzieć o tym, iż wykonujący powierzone prace czyni to w sposób naruszający prawo. Nie rozstrzygnęły także powstałych na tle zebranego materiału dowodowego sprzeczności ustaleń dotyczących zakresu powierzonych J.K. prac. Organ drugiej instancji nie mógł żądać od strony dostarczenia sporządzonej na piśmie umowy zawierającej zlecenie J.K. prac porządkowych. Nie można bowiem wychodzić z założenia, że każda umowa prywatna musi być sporządzona na piśmie, bo w przeciwnym wypadku nie będzie możliwe udowodnienie jej postanowień. Należy tu także wskazać należy, iż z uwagi na fakt iż J.K. jest mężem skarżącej owo "żądanie" organu (dostarczenia umowy zawierającej zlecenie dokonania zabiegów pielęgnacyjnych) wydaje być (podobnie jak sugestia możliwości dochodzenia przez nią odszkodowania w trybie cywilnym) mało realne. Odnosząc się natomiast do zarzutu skarżącej, jakoby organy naruszyły prawo nie powołując biegłego z zakresu dendrologii, na ustalenie okoliczności dotyczących stanu zniszczonego drzewa, jego wieku i obwodu, należy uznać, że jest on bezzasadny. Dysponując odpowiednia metodą ustalania wieku drzew i znając jego gatunek, organ sam władny jest dokonać ustaleń w tym zakresie i czyniąc to w żaden sposób przepisów postępowania nie narusza. Wskazać też należy Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 1 lipca 2014 r., sygn. akt SK 6/12 w którym orzekł, iż art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie 11 przyrody przez to, że nakładają obowiązek nałożenia przez właściwy organ administracyjnej kary pieniężnej za usuniecie drzewa bez wymaganego zezwolenia w sztywno określonej wysokości bez względu na okoliczność takiego czynu - nie są zgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Wprawdzie art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody utracą moc obowiązywania z upływem 18 miesięcy od daty ogłoszenia tego wyroku, to jednak sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę uznał, że sama okoliczność przesądzenia przez Trybunał Konstytucyjny niekonstytucyjności przepisu art. 89 ust 1 u.o.p. przesądza, iż że zaskarżone decyzje są wadliwe. Podkreślić tu należy, iż co prawda orzeczenie to nie dotyczy przepisu art. 88 ust 1 pkt 3 w oparciu o który wydano zaskarżoną decyzję ale wysokość kary ustalono w oparciu o przepis art. 89 ust 1 niekonstytucyjność którego to przepisu Trybunał Konstytucyjny stwierdził, co ma przełożenia także rozstrzygnięcie niniejszej sprawy, gdyż dotyczy sztywnej wysokości tej kary bez uwzględnienia okoliczności w jakiej ewentualny (jak mowa wyżej - organy nie ustaliły czy skarżąca faktycznie zleciła przycięcia przedmiotowego drzewa w takim rozmiarze w jakim dokonał tego J.K. ) delikt administracyjny został popełniony. Wskazać też należy, iż odroczenie przez Trybunał Konstytucyjny utraty mocy obowiązywania powołanych przepisów (art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody) zdaniem sądu w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę nie wpływa na ocenę, iż organ orzekał na podstawie przepisu sprzecznego z normą konstytucyjną a tym samym orzeczenie to jest wadliwe. Nie można bowiem do stanów faktycznych zaistniałych przed datą wydania wyroku przez Trybunał Konstytucyjny stosować przepisów, których niezgodność z Konstytucją Trybunał ten przesądził (tak np. Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 16 stycznia 2014 r., sygn. akt III AUa 1174/13, opub. w LEX nr 1416154). Jak bowiem podnosi się w orzecznictwie sądowym, przepis prawa uznany przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z Konstytucją ma taki charakter od dnia jego wejścia w życie i fakt ten musi być brany pod uwagę przy kontroli aktu administracyjnego (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 16 lutego 2010 r., sygn. akt l FSK 2075/08, opub. w LEX nr 593807; Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 6 lutego 2008 r., sygn. akt II OSK 1745/07; Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w wyroku z dnia 1 lutego 2012 r., sygn. akt III SA/Łd 1145/11, opub. w LEX nr 1109088). Także Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 marca 2007 r., OSNP 2008, z. 5-6, póz. 61, przyjął stanowisko, że odroczenie na podstawie art. 190 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie 12 oznacza, że przepis uznany za niezgodny z Konstytucją musi być stosowany do daty wskazanej przez Trybunał. Nie jest bowiem tak, że do tak oznaczonego dnia jest on zgodny z Konstytucją, a od tego dnia staje się on niezgodny. Przepis uznany za niekonstytucyjny, ma ten charakter od dnia jego wydania, a samo odroczenie utraty mocy obowiązującej ma na celu umożliwienie odpowiedniemu organowi stosowną zmianę tegoż przepisu, tak by był on zgodny z Konstytucją lub innym aktem nadrzędnym (por. także wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 maja 2009 r., sygn. akt II OSK 290/09). Obowiązywanie danego przepisu nie zawsze oznacza nakazu jego stosowania i taka właśnie sytuacja, w której Trybunał Konstytucyjny uznał dany przepis za niekonstytucyjny wraz z odroczeniem terminu jego mocy obowiązywania oznacza wprawdzie jego obowiązywanie, ale już jego stosowanie w tym okresie winno być zawsze przedmiotem szczegółowej analizy (por. R. Hauser, J. Trzciński, Prawotwórcze znaczenie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Warszawa 2008 r., s. 70 i nast.). Byłoby przy tym, jak trafnie zauważył to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w wyroku z dnia 19 maja 2009 r., sygn. akt III SA/Kr 43/09, opub. w LEX nr 558698, zupełnie nielogicznym i nieuzasadnionym postępowaniem, gdyby tylko z uwagi na odroczenie mocy obowiązywania niekonstytucyjnych przepisów, tak organy administracyjne jak i sądy byłyby zobowiązane w majestacie prawa do dalszego tolerowania a wręcz nakazywania jego stosowania i tym samym naruszania Konstytucji. Nie można mówić o bezwzględnej konieczność stosowania przepisu niezgodnego z Konstytucją tylko dlatego, że kierując się określonymi względami Trybunał Konstytucyjny odroczył moc obowiązywania takiego przepisu. Skoro dany przepis nie jest zgodny z Konstytucją, to mając na uwadze hierarchiczny układ aktów prawnych, nakaz jego stosowania nie może być uznany za realizację zasady państwa prawnego. Należy także zgodzić się z poglądem zawartym w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 kwietnia 2011 r., sygn. akt l OSK 1070/10, opub. w Lex nr 1080864, zgodnie z którym w przypadku zastosowania przez Trybunał Konstytucyjny art. 190 ust. 3 Konstytucji, sądy, dokonując wyboru odpowiedniego środka procesowego, zobowiązane są brać pod uwagę przedmiot regulacji objętej niekonstytucyjnym przepisem, przyczyny naruszenia i znaczenia wartości konstytucyjnych naruszonych takim przepisem, powody, dla których Trybunał odroczył termin utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnego przepisu, a także okoliczności rozpoznawanej przez 13 sąd sprawy i konsekwencje stosowania lub odmowy zastosowania niekonstytucyjnego przepisu. Uznając zasadność stanowiska zajmowanego przez sądy w przytoczonym wyżej orzecznictwie i uznając, że jego przedmiot obejmuje zakresem stan faktyczny niniejszej sprawy - pomimo odroczenia utraty mocy niekonstytucyjnych przepisów przez T.K. zachodzi sprzeczność przepisów ustawy zasadniczej z przepisem który sztywno, bez uwzględnienia okoliczności konkretnej sprawy nakazuje organom administracji ustalać wysokość kary pieniężnej sąd uznał, iż niezależnie od stwierdzonych wyżej uchybień w postępowaniu prowadzonym przez organy administracji, zachodzą także podstawy do uchylenia zaskarżonej decyzję i poprzedzającej jej decyzji organu l instancji, z uwagi na naruszenia prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego tj. na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. b P.p.s.a. w związku z art. 145a § 1 K.p.a. Mając na uwadze powyższe okoliczności na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. b oraz c sąd orzekł jak w sentencji. O wstrzymaniu wykonywania zaskarżonej decyzji sąd orzekł na podstawie art. 152 P.p.s.a. Koszty zasądzono na podstawie art. 200 P.p.s.a. w związku z art. 205 § 2 P.p.s.a., przy czym na wysokość zasądzonych kosztów składa się tak kwota uiszczonego wpisu w wysokości 1377 zł, kwota uiszczenia opłaty od udzielenia pełnomocnictwa (17 zł) oraz kwota minimalnego wynagrodzenia pełnomocnika określona na podstawie § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013 r., póz. 461), zgodnie z którym stawki minimalne wynoszą przy wartości przedmiotu sprawy w przedziale powyżej 10.000 zł i do 50.000 zł - 2.400 zł. 14

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło