II SA/Gl 791/14
WyrokWSA w Gliwicach2015-01-12
Skład orzekający: Maria Taniewska-Banacka, Piotr Broda, Łucja Franiczek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właścicielka lokalu w budynku wielorodzinnym, będąca jednocześnie członkiem wspólnoty mieszkaniowej, posiada indywidualny interes prawny do wniesienia skargi na decyzję o warunkach zabudowy, jeśli nie wykazała takiego interesu odrębnego od interesu wspólnoty?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę z powodu braku indywidualnego interesu prawnego skarżącej. Właścicielka lokalu w budynku wielorodzinnym, będąca członkiem wspólnoty mieszkaniowej, nie wykazała swojego własnego, odrębnego od interesu wspólnoty, interesu prawnego do wniesienia skargi na decyzję o warunkach zabudowy. Samo formalne uznanie za stronę w postępowaniu administracyjnym nie przesądza o posiadaniu interesu prawnego do wniesienia skargi do sądu administracyjnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi A. M. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. utrzymującą w mocy decyzję Prezydenta Miasta B. ustalającą warunki zabudowy dla budynku mieszkalnego wielorodzinnego. Skarżąca, właścicielka lokalu w budynku wielorodzinnym i członek wspólnoty mieszkaniowej, zarzuciła naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym błędne ustalenie obszaru analizowanego, dostęp do drogi publicznej oraz parametry zabudowy. Inwestor podniósł brak legitymacji skargowej skarżącej.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Maria Taniewska-Banacka (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Piotr Broda,, Sędzia NSA Łucja Franiczek, Protokolant sekretarz sądowy Joanna Drożdżał, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 stycznia 2015 r. sprawy ze skargi A. M. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie warunków zabudowy terenu oddala skargę.
W wyniku rozpatrzenia wniosku K. H. decyzją z dnia [...] r. nr [...] Prezydent Miasta B. ustalił warunki zabudowy dla budynku mieszkalnego wielorodzinnego na działce nr [...] obręb Z. w B.
Od powyższej decyzji odwołali się M. i J. S. oraz Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej ul. [...]. W konsekwencji rozpatrzenia odwołań decyzją z dnia [...] r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. uchyliło zaskarżoną doń decyzję w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Organ ten zawiadomił strony o prowadzonym ponownym postępowaniu uzupełniającym oraz wezwał wnioskodawcę o udokumentowanie prawnego dostępu nieruchomości do drogi publicznej. K. H. złożył wniosek o zawieszenie prowadzonego postępowania do czasu ustanowienia drogi koniecznej do wnioskowanej działki. Postanowieniem z dnia [...] r. organ zawiesił postępowanie na wniosek inwestora. W dniu [...] r. na ponowny wniosek inwestora postępowanie zostało podjęte. W wyniku tego postępowania decyzją z dnia [...] r. po raz wtóry ustalono warunki zabudowy dla ww. budynku.
Od decyzji tej odwołali się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego E. i A. D., B. S., M. i J. S., Z. D., N. B. oraz Wspólnota Mieszkaniowa ul. [...]. Także i ta decyzja została przez Kolegium wyeliminowana z obrotu prawnego.
Decyzją z dnia [...] r. Nr [...] Prezydent Miasta B., rozpoznając po raz trzeci wniosek K. H. kolejny raz ustalił warunki zabudowy dla budowy budynku mieszkalnego wielorodzinnego na nieruchomości położonej w B., oznaczonej jako działka [...]. Organ sformułował nadto wymogi co do linii zabudowy, wielkości powierzchni zabudowy w stosunku do powierzchni działki, szerokości elewacji frontowej, geometrii dachu, wysokości zabudowy wskazując max. 3 kondygnacje, powierzchni zabudowy oraz ustalenia w zakresie ochrony i kształtowania ładu przestrzennego, dotyczące infrastruktury technicznej i komunikacji, ochrony interesów osób trzecich.
W uzasadnieniu organ I instancji wskazał m.in., że działka, której dotyczy wniosek położona jest w terenie, dla którego miasto nie posiada miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, rozpatrzenie zatem wniosku następuje poprzez rozstrzygnięcie decyzyjne. Sposób postępowania ustala ustawa z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j.: Dz. U. 2012, poz. 647, zwana dalej: u.p.z.p.), oraz rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (Dz. U. 2003, Nr 164, poz. 1588).
W celu ustalenia wymagań dla nowej zabudowy i zagospodarowania terenu, organ wyznaczył wokół wnioskowanej nieruchomości obszar o promieniu ok. 80 m (co stanowi więcej niż 3-krotną szerokość frontu i więcej niż 50 m), na którym przeprowadzono analizę funkcji i cech zabudowy. Jest to obszar między ul. [...] i [...] - od wschodu i południa, ul. [...] - od zachodu, od północy teren ogranicza osiedle domów wielorodzinnych. Obszar ten wraz z działką wnioskowaną, która znajduje się w jego środkowej części stanowią całość urbanistyczną. Ulice [...],[...] i [...] oraz wewnętrzne drogi osiedlowe, łączą ten obszar z ulicą [...]. Ponadto na wnioskowaną działkę można dostać się zarówno z ulicy [...] (dojazd) jak również z ul. [...] (dojście poprzez drogi osiedlowe). Do analizy przyjęto więc działki dostępne z ul. [...],[...] i [...]. Przeprowadzono również analizę stanu faktycznego i prawnego terenu, na którym przewiduje się lokalizację inwestycji. Na podstawie ww. analiz stwierdzono, że spełnione są łącznie warunki umożliwiające wydanie niniejszej decyzji wynikające z art. 61 ust.1 u.p.z.p.
W odwołaniu od powyższej decyzji E. D., A. D., A. M. i Z. M. zarzucili nieuwzględnienie przez Prezydenta zaleceń organu odwoławczego. Ich zdaniem organ I instancji wadliwie przyjął nadto jako odniesienie przestrzenne zabudowę dostępną z ul. [...],[...] i [...]. Skarżący podnieśli, że w dalszym ciągu nie została wyjaśniona kwestia wyznaczenia linii zabudowy oraz zwrócili uwagę na interpretację pojęcia: "teren sąsiedzki".
Z kolei wnoszący odrębne odwołanie M. i J. S. podnieśli, iż żadna z działek sąsiednich dostępnych z ul. [...] nie jest zabudowana obiektem mieszkalnym wielorodzinnym. Ulica [...], posiada odmienne cechy i funkcje niż ul. [...] i [...]. W ocenie odwołujących obszar działki inwestora jest zbyt mały i w dalszym ciągu nie posiada warunków umożliwiających prawidłowe wykonanie zjazdu na drogę publiczną.
Decyzją z dnia [...] r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu Kolegium zrelacjonowało przebieg postępowania administracyjnego, przytoczyło odnośne przepisy u.p.z.p. stwierdzając następnie, że przed wydaniem przedmiotowej decyzji organ powinien dokonać oceny, czy spełnione są wszystkie przesłanki (poza wyjątkami określonymi ustawowo) określone w art. 61 ust. 1 tejże ustawy. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji oraz analizie przestrzennej organ I instancji podał, iż istnieje możliwość realizacji planowanej inwestycji ze względu na sąsiednią zabudowę, która pozwala na określenie wymagań zabudowy i zagospodarowania terenu (zabudowa mieszkaniowa wielorodzinna); przedmiotowy teren posiada pośredni dostęp do drogi publicznej - ul. [...] poprzez służebność drogową, istniejące i projektowane uzbrojenie terenu jest wystarczające dla zamierzenia; teren nie wymaga zgody na zmianę przeznaczenia gruntów rolnych na cele nierolnicze, a decyzja jest zgodna z przepisami odrębnymi.
Kolegium wnioski te podzieliło. Podkreśliło, że zgodnie z przepisem § 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalenia wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego właściwy organ w celu ustalenia wymagań dla nowej zabudowy wyznacza obszar analizowany, którego granice wyznacza się na kopii mapy w odległości nie mniejszej niż trzykrotna szerokość frontu działki objętej wnioskiem o ustalenie warunków zabudowy, nie mniejszej niż 50 metrów. W konsekwencji organ prowadzący przedmiotowe postępowanie powinien oznaczyć stosowne granice i właściwą argumentacją uzasadnić przyjęty zakres obszaru analizowanego (ww. rozporządzenie wskazuje tylko na minimalne wymiary -co najmniej trzykrotna szerokość frontu działki), co też w przedmiotowej sprawie uczyniono. W części opisowej analizy jej autor podał bowiem motywy, którymi kierował się przy wyznaczaniu granic analizy przestrzennej, a które w ocenie Kolegium zasługują na uwzględnienie.
W kontekście zarzutów odwołujących się Kolegium wskazało, iż działka sąsiednia to nieruchomość lub jej część położona w okolicy tworzącej pewną urbanistyczną całość, która z jednej strony nie może być pojmowana zbyt rozlegle, gdyż poruszając się w pojęciu sąsiedztwa ustawodawca narzuca pewną bliskość, a z drugiej strony przedmiotowego sąsiedztwa nie można traktować w znaczeniu wąskim, ograniczając je wyłącznie do nieruchomości bezpośrednio sąsiadujących z terenem, na którym planowane jest określone zamierzenie inwestycyjne. Nadto przepis art. 2 pkt 14 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym definiuje "dostęp do drogi publicznej" jako bezpośredni dostęp do drogi albo dostęp do niej przez drogę wewnętrzną lub przez ustanowienie odpowiedniej służebności drogowej. W konsekwencji w zakresie, o którym mowa powyżej organ powinien w oparciu o wyznaczony obszar analizowany ustalić we właściwy sposób, czy droga publiczna, do której ma dostęp ww. zabudowa jest tą samą drogą publiczną, do której ma dostęp wnioskowana nieruchomość. W tym zakresie organ I instancji ustalił obszar tzw. dobrego sąsiedztwa ustalając, że ulice [...],[...] i [...] łączą analizowany obszar z ul. [...], a na wnioskowaną działkę można dostać się bez przeszkód zarówno z ul. [...] jak i z ul. [...].
W świetle powyższego zwrócić należy uwagę na okoliczności przedmiotowej sprawy, a mianowicie to, że w bezpośrednim sąsiedztwie wnioskowanej nieruchomości znajdują się działki zabudowane budynkami mieszkalnymi wielorodzinnymi, a tym samym przeszkodą w ich uwzględnieniu nie powinien być fakt, iż dostępne są one z innych dróg publicznych. Zwrócić należy bowiem uwagę na to, że droga, o której mowa powyżej (ul. [...]) obsługuje zabudowę mieszkaniową na otaczającym obszarze i łączy się z ul. [...]. W konsekwencji przyjąć należy, iż ulice te stanowią ciąg komunikacyjny, który można traktować jako "tę samą drogę publiczną".
Kolegium wskazało nadto, iż zgodnie z § 4 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalenia wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego linię zabudowy wyznacza się jako przedłużenie linii istniejącej zabudowy na działkach sąsiednich, a przypadku uskokowego przebiegu przyjmuje się linię zabudowy tego budynku, który znajduje się w większej odległości od pasa drogowego. Z kolei w przypadku niezgodności linii istniejącej zabudowy na działce sąsiedniej z przepisami odrębnymi, obowiązującą linię nowej zabudowy należy ustalić zgodnie z tymi przepisami. Jednocześnie zwrócić należy uwagę na określoną w § 4 ust. 4 powyższego rozporządzenia klauzulę pozwalającą określić linię zabudowy w sposób odmienny od ww. wskazanego, jeżeli wynikać to będzie z analizy przestrzennej. Rozpatrując ponownie sprawę organ I instancji zastosował się w powyższej kwestii do zaleceń organu odwoławczego i ustalił, że ponieważ brak jest możliwości ustalenia linii zabudowy w sposób wskazany w przywołanym powyżej rozporządzeniu (co wynika z analizy) linia zabudowy będzie ustalona na podstawie § 4 ust. 4 rozporządzenia, jako nieprzekraczalna odległość 4 m od drogi wewnętrznej.
Kolegium wskazało nadto, że decyzja w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy jest decyzją szczególnego rodzaju, która ma charakter promesy, uprawniającej do uzyskania pozwolenia budowlanego na określonych w niej warunkach. Decyzja ta stwierdza dopuszczalność - z punktu widzenia przepisów prawa - określonego rodzaju zamierzenia inwestycyjnego wobec wskazanego terenu, nie przesądza natomiast możliwości realizacji inwestycji. Z kolei kwestia spełnienia określonych warunków techniczno-budowlanych (np. warunki umożliwiające prawidłowe wykonanie wjazdu i zjazdu na drogę publiczną), stanowić będzie przedmiot szczegółowych rozważań na kolejnym etapie procesu inwestycyjnego, a mianowicie postępowania budowlanego.
Pismem z dnia 16 maja 2014 r. A. M., reprezentowana przez adw. J. G., wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach skargę na decyzję organu II instancji wnosząc o jej uchylenie oraz o uchylenie poprzedzającej zaskarżone rozstrzygnięcie decyzji pierwszoinstancyjnej i umorzenie postępowania, ewentualnie o uchylenie obu decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Zaskarżonej decyzji pełnomocnik zarzucił, tezy te rozwijając w uzasadnieniu:
naruszenie art. 7 i art. 77 k.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z oględzin w przedmiocie ustalenia, który z ciągów komunikacyjnych, ul. [...] czy ul. [...] powinien stać się podstawą dokonania ustaleń co do parametrów nowej zabudowy;
naruszenie art. 109 § 1 k.p.a. poprzez niedoręczenie decyzji Wspólnocie Mieszkaniowej przy ul. [...] w B;
naruszenie art. 61 ust. 1 u.p.z.p. poprzez:
a) błędne przyjęcie, iż ul. [...] oraz ul. [...] wykazują łączność funkcjonalną a w konsekwencji stanowią jeden ciąg komunikacyjny który można traktować jako tę samą drogę publiczną gdy tymczasem parametry techniczne inwestycji powinny zostać ustalone w oparciu o cechy budynków stanowiących działki sąsiednie mające dostęp do tej samej drogi publicznej co nieruchomość objęta planowaną inwestycją, którymi w warunkach niniejszej sprawy są budynki jednorodzinne zlokalizowane wzdłuż ul. [...];
b) dokonanie błędnej interpretacji pojęcia działki sąsiedniej co polegało na niezasadnym i sprzecznym z poglądami doktryny przyjęciu, iż pojęcie to interpretować należy w sposób możliwie szeroki gdy tymczasem w rzeczywistości powyższy warunek realizowany jest jedynie przez działki położone wzdłuż ul. [...];
c) dokonanie błędnego ustalenia wskaźników w zakresie parametrów zabudowy co wyraża się w sprzeczności z cechami budynków występujących na sąsiednich działkach mających dostęp do tej samej drogi publicznej tj. na działkach przy ul. [...];
naruszenie art. 61 ust. 1 u.p.z.p. w zw. z § 14 ust. 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. 2002, nr 75, poz. 690) poprzez błędne przyjęcie, że nieruchomość spełnia warunek dostępu do drogi publicznej z pominięciem okoliczności, iż droga łącząca rzeczoną nieruchomość z ul. [...] nie jest wystarczająca dla zamierzenia budowlanego zaś jej rozbudowa wymagałaby naruszenia praw osób trzecich;
naruszenie § 1 rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie poprzez przyjęcie, iż pomimo pozostawienia adresatowi decyzji swobody w zakresie ustalenia liczby kondygnacji zaskarżona decyzja odpowiada prawu;
naruszenie § 4, 5, 6 i 7 rozporządzenia z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego poprzez błędne przyjęcie iż w okolicznościach niniejszej sprawy zachodzą przesłanki uzasadniające przyjęcie innej linii zabudowy, o której mowa w § 4 ust. 4 rozporządzenia w sytuacji, w której istniała możliwość wyznaczenia linii zabudowy w sposób wskazany w § 4 ust. 3 tegoż rozporządzenia;
naruszenie art. 80 k.p.a. poprzez dokonanie dowolnej i wybiórczej oceny materiału dowodowego jak również dokonanie tejże oceny z naruszeniem zasad logicznego rozumowania poprzez przyjęcie, iż ul. [...] oraz ul. [...] stanowią jeden ciąg komunikacyjny;
naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. poprzez skrótowe, powierzchowne i niepełne odniesienie się do zarzutów podniesionych w odwołaniu od decyzji pierwszoinstancyjnej.
Skarga została wniesiona w terminie.
W odpowiedzi na skargę organ II instancji wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumenty, które zawarł był w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Pismem z dnia 27 października 2014 r. inwestor K. H. wniósł, szeroko wnioski te uzasadniając, o oddalenie skargi z uwagi na:
brak legitymacji skargowej po stronie wnoszącej skargę;
bezzasadność przedstawianych zarzutów skargi na decyzję, która - wbrew twierdzeniom strony skarżącej - odpowiada prawu.
W obszernym uzasadnieniu uczestnik podkreślił m.in., że skarżąca w żaden sposób nie wykazała posiadania własnego, indywidualnego interesu prawnego w uchyleniu zaskarżonej decyzji. Co więcej, skarżąca powołuje się w skardze wyłącznie na ochronę interesów innych osób (mieszkańców ul. [...], mieszkańców ul. [...]). Nawet gdyby uznać, że powołując się na interes "mieszkańców ul. [...]" skarżąca miała na myśli również swój własny interes, to podnoszone przez nią argumenty nie mogą żadna miara dowodzić istnienia po jej stronie interesu, opartego na wyraźnym przepisie prawa. W tym zakresie wyjaśnić należy, iż skarżąca jest właścicielką lokalu w 5-kondygnacyjnym budynku mieszkalnym wielorodzinnym przy ul. [...]. Należący do skarżącej lokal mieszkalny znajduje się na III piętrze (tj. IV kondygnacji) tegoż budynku. Zauważyć przy tym należy, iż teren inwestycji nie sąsiaduje bezpośrednio z nieruchomością, na której posadowiony jest ww. budynek, gdyż nieruchomość ta (działka nr [...]) została wydzielona pod obrysem rzutu budynku (bezpośrednio z terenem inwestycji sąsiaduje jedynie nieruchomość, należąca do gminy miejskiej – B., tj. dz. nr [...]).
Zważywszy na fakt, że decyzja o warunkach zabudowy dotyczy budynku o wysokości od 2-3 kondygnacji, który - z uwagi na różnice terenu - posadowiony będzie niżej niż budynek wielorodzinny przy ul. [...], nie istnieje nawet potencjalna możliwość "zacieniania" lokalu skarżącej przez planowana inwestycję.
Poza tym, nawet, gdyby lokal skarżącej był usytuowany w innym miejscu, i tak kwestia ewentualnego zacieniania obiektu może być oceniana i podnoszona dopiero na późniejszym etapie procesu inwestycyjnego - tj. na etapie uzyskiwania pozwolenia na budowę.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje:
W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m.in. przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 tegoż artykułu kontrola, o której mowa, jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozpoznaje sprawę rozstrzygniętą w zaskarżonej decyzji ostatecznej bądź w postanowieniu z punktu widzenia legalności, tj. zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego. Stosownie zaś do treści art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. 2012, poz. 270 zwanej dalej: p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną.
Przed przystąpieniem do merytorycznego badania zarzutów skargi Sąd zobligowany był jednak, w pierwszej kolejności, rozważyć kwestię legitymacji skargowej strony skarżącej. Tylko bowiem istnienie tej legitymacji zezwala na rozpatrywanie merytorycznych zarzutów wniesionej skargi i analizę legalności zaskarżonej decyzji. Brak legitymacji prowadzić zaś musi do oddalenia skargi bez badania zasadności zarzutów w niej podniesionych (por. w tej mierze bogate orzecznictwo sądów administracyjnych, w tym np. wyrok NSA z dnia 10 marca 2010 r., sygn. akt. I OSK 704/09).
Wskazania wymaga w tym miejscu, iż stosownie do art. 50 § 1 p.p.s.a. legitymację do wniesienia skargi ma każdy, kto ma interes prawny w jej wniesieniu, a ponadto prokurator, Rzecznik Praw Obywatelskich oraz organizacja społeczna w zakresie jej statutowej działalności w sprawach dotyczących interesów prawnych innych osób, jeżeli brała udział w postępowaniu administracyjnym. W stosunku do pierwszej kategorii podmiotów uprawnionych do wniesienia skargi, a więc innych niż prokurator, Rzecznik Praw Obywatelskich oraz organizacja społeczna, o statusie strony w postępowaniu sądowym decyduje zatem posiadanie interesu prawnego (por. m.in. wyrok NSA z dnia 15 marca 2007 r., sygn. akt II OSK 461/06). Interes prawny w rozumieniu przywołanego przepisu musi mieć oparcie w przepisach prawa, to przepis bowiem decyduje o tym, czy konkretny podmiot ma w danej sprawie chroniony interes. Kryterium "interesu prawnego" ma zatem charakter materialnoprawny i wymaga stwierdzenia związku między sferą indywidualnych praw i obowiązków skarżącego, a kwestionowanym w skardze aktem lub czynnością organu administracji. Wspomniany interes prawny musi być indywidualnym interesem strony postępowania i dotyczyć jej bezpośrednio. O możliwości żądania wszczęcia postępowania sądowoadministracyjnego decydują zatem przesłanki w znacznej mierze zbliżone do tych, które stanowią podstawę legitymacji procesowej strony w administracyjnym postępowaniu jurysdykcyjnym (por. J. P. Tarno: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Komentarz, Warszawa 2004, s. 89, B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Zakamycze, 2002, s. 129 - 130).
Podkreśla się nadto w orzecznictwie, co zdaniem składu orzekającego stanowi tezę dla niniejszej sprawy o szczególnej doniosłości, iż skierowanie decyzji przez organ administracji do podmiotu, który nie posiadał w postępowaniu administracyjnym interesu prawnego, w żadnej mierze nie przesądza o posiadaniu przezeń interesu uprawniającego do wniesienia skargi. Jedynie formalnie czyni bowiem z tego podmiotu stronę w postępowaniu przed sądem administracyjnym co powoduje, że sąd administracyjny nie może skargi wniesionej przez taki podmiot odrzucić. Nie zwalnia to jednak sądu administracyjnego od obowiązku badania na etapie rozpoznawania skargi, czy podmiot wnoszący skargę ma interes prawny do jej wniesienia, a nie tylko interes formalny. W przypadku zaś stwierdzenia przez sąd administracyjny braku skarżącego interesu prawnego sąd ten oddala skargę z tego właśnie powodu – por. przywołany już wyżej wyrok NSA z dnia 4 marca 2011 r., sygn. akt II OSK 419/10.
Wskazać w tym kontekście należy, że stroną postępowania w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy jest wnioskodawca (inwestor) oraz podmioty legitymujące się tytułem prawnym do nieruchomości, dla której mają zostać ustalone warunki zabudowy. Z uwagi na zakres oddziaływania inwestycji za stronę postępowania mogą być również uznani właściciele i użytkownicy wieczyści działek sąsiadujących z terenem inwestycji, a w przypadku szerszego zakresu oddziaływania inwestycji także właściciele innych nieruchomości, nie tylko sąsiednich.
Podkreślenia wymaga też, że w postępowaniu administracyjnym do reprezentowania interesu podmiotu zbiorowego - ogółu właścicieli odrębnych lokali tworzących wspólnotę mieszkaniową - co do zasady legitymację ma wspólnota mieszkaniowa, a nie poszczególni członkowie tej wspólnoty, co wynika z art. 6 ustawy z dnia 29 czerwca 1994 r. o własności lokali (tekst jedn. Dz.U. 2000, Nr 80, poz. 903 z późn. zm.) - por. np. wyrok NSA z dnia 9 września 1998 r., sygn. akt IV SA 2027/96; wyrok WSA w Poznaniu z dnia 3 marca 2009 r. sygn. akt II SA/Po 596/08. Tylko w wyjątkowych sytuacjach członek wspólnoty może samodzielnie, niezależnie od wspólnoty, wystąpić jako strona postępowania. Może to mieć miejsce wyłącznie wtedy gdy wykaże on swój indywidualny, odrębny od interesu wspólnoty własny interes (por. np. wyrok NSA z dnia 4 marca 2011 r. sygn. akt II OSK 419/10; wyrok NSA z dnia 26 czerwca 2007 r., sygn. akt II OSK 627/06; wyrok WSA w Warszawie z dnia 1 grudnia 2005 r., sygn. akt VII SA/Wa 725/05; wyrok NSA z dnia 13 grudnia 1999 roku, sygn. akt IV SA 1996/97). Tylko bowiem w takich wyjątkowych przypadkach możliwe jest odstępstwo od ogólnych zasad reprezentowania w postępowaniu administracyjnym podmiotów prawnych o charakterze zbiorowym takich jak wspólnoty mieszkaniowe czy spółdzielnie.
W analizowanej sprawie bezspornym jest, że skarżąca A. M. jako właścicielka lokalu w budynku wielorodzinnym przy ul. [...] była w trakcie postępowania administracyjnego i jest obecnie członkiem Wspólnoty Mieszkaniowej nieruchomości (jest to tzw. wspólnota "duża"). Aktualnie, od 31 marca 2014 r. jest także członkiem Zarządu, którym była już zatem w dacie wniesienia skargi. Fakty te wynikają zarówno z pisma procesowego pełnomocnika T. H. z dnia 27 października 2014 r., jak i złożonego na wezwanie Sądu przez pełnomocnika skarżącej pisma wyjaśniającego z dnia 27 listopada 2014 r. Bezspornym jest również, że skargę A. M. wniosła nie jako członek Zarządu Wspólnoty lecz jako indywidualna właścicielka mieszkania. Fakt ten wynika niezbicie zarówno z treści skargi, jak też z treści udzielonego przez skarżącą pełnomocnictwa, a także ze złożonego w trakcie rozprawy przed tut. Sądem w dniu 12 stycznia 2015 r. oświadczenia pełnomocnika, iż skarżąca zwróciła się do niego o reprezentację indywidualnie, nie jako członek Zarządu Wspólnoty.
Bezspornym jest też, iż Wspólnota, reprezentująca m.in. skarżącą, uczestniczyła w trwającym od 2011 r. postępowaniu administracyjnym. Okoliczność, iż nie doręczono Wspólnocie zaskarżonej decyzji pozostaje bez związku z oceną interesu prawnego skarżącej.
W konsekwencji przyjęcie, iż skarżąca była legitymowana do wniesienia skargi wymagałoby ustalenia, że ma ona swój własny, indywidualny, odrębny interes prawny.
Zdaniem Sądu istnienia interesu takiego w okolicznościach faktycznych sprawy nie można się dopatrzyć.
Zważyć bowiem należy, że formułując wniesioną do Sądu skargę na decyzję ustalającą T. H. warunki zabudowy dla budowy max. 3-piętrowego budynku A. M., tylko w jednym fragmencie odniosła się do kwestii interesu stwierdzając cyt. "... budowa projektowanego domu wielorodzinnego we wskazanej powyżej lokalizacji stanowi zagrożenie dla obu tych wartości i to niezależnie czy uwzględnić należy interesy mieszkańców ul. [...] czy też ul. [...]. Wynika to z następujących okoliczności. Jeżeli chodzi o mieszkańców z ul. [...] to wzniesienie kilkukondygnacyjnego budynku odbije się w sposób niekorzystny na ich warunki życiowych poprzez ograniczenie dostępu do słońca co niewątpliwie nie jest możliwe do pogodzenia z zasadą zrównoważonego rozwoju rozumianą m. in. jako "zaspokojenie potrzeb zdrowotnych, kulturalnych i socjalnych mieszkańców" (Idea zrównoważonego rozwoju podstawą planowania przestrzennego- J. Bolkowski). Jeżeli chodzi natomiast o mieszkańców ul. [...] w grę wchodzić będzie natomiast naruszenie ładu przestrzennego co wyrażać się będzie w fakcie wzniesienia budynku wielokondygnacyjnego w otoczeniu budynków jednorodzinnych". W passusie tym skarżąca nie tylko zatem nie wykazała by posiadała jakikolwiek odrębny od Wspólnoty, indywidualny interes prawny ale w ogóle swego interesu prawnego nie sformułowała, wypowiadając się ogólnie odnośnie mieszkańców ulic [...] i [...].
W konsekwencji w trakcie rozprawy przed tut. Sądem w dniu 12 stycznia 2015 r. Sąd wezwał pełnomocnika skarżącej do wskazania w czym dopatruje się ona swojego indywidualnego interesu prawnego. Pełnomocnik wyjaśnił w tej mierze, że obawia się ona możliwego zacienienia (notabene pełnomocnik inwestora wskazał w tym miejscu, że projektowany budynek z racji ukształtowania terenu posadowiony będzie niżej niż budynek przy ul. [...], jak wynika z akt sprawy będzie też o 2 piętra niższy). Odnosząc się z kolei do relacji pomiędzy interesem skarżącej a ewentualnym interesem Wspólnoty pełnomocnik skarżącej wskazał, iż interes ten prawdopodobnie zgodny jest z interesem Wspólnoty jednak skarżąca zwróciła się do niego o reprezentację indywidualnie.
Wskazane okoliczności bezsprzecznie nie dowodzą istnienia interesu prawnego skarżącej, interesu indywidualnego, odrębnego od interesu Wspólnoty, nie wiążąc się z jakimikolwiek konkretnymi normami prawa materialnego odnoszącymi się do warunków zagospodarowania terenu. Nadto kwestie dotyczące zacieniania podlegać będą badaniu dopiero w fazie ewentualnego ubiegania się przez inwestora o pozwolenie na budowę, decyzja ustalająca warunki zabudowy nie przesądza bowiem o precyzyjnym usytuowaniu wnioskowanego obiektu na nieruchomości.
W konsekwencji skarga wniesiona przez A. M. musiała zostać oddalona z braku interesu prawnego skarżącej. Jak to bowiem powyżej podkreślono błędne uznanie podmiotu przez prowadzące postępowanie organy za stronę postępowania w żadnej mierze nie przesądza o posiadaniu przezeń interesu uprawniającego do wniesienia skargi. Jedynie formalnie czyni bowiem z tego podmiotu stronę w postępowaniu przed sądem administracyjnym co powoduje, że sąd administracyjny nie może skargi wniesionej przez taki podmiot odrzucić, a jedynie, po stwierdzeniu braku interesu prawnego - oddalić.
W konsekwencji przedstawionych wyżej wywodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach nie uwzględnił skargi i na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło