II OSK 2048/13
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-03-25
Skład orzekający: Andrzej Jurkiewicz, Arkadiusz Despot-Mładanowicz, Agnieszka Wilczewska-Rzepecka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy roboty budowlane polegające na rozbiórce części istniejącego obiektu budowlanego i odbudowie obiektu o innych parametrach technicznych stanowią remont, czy budowę w rozumieniu Prawa budowlanego?Ratio decidendi
Roboty budowlane polegające na rozbiórce części istniejącego obiektu budowlanego (np. trzech ścian i dachu) i odbudowie obiektu o odmiennych parametrach technicznych (powierzchnia zabudowy, kubatura) nie mogą być uznane za remont, lecz stanowią budowę w rozumieniu art. 3 pkt 6 Prawa budowlanego. Istnienie obiektu budowlanego jest warunkiem koniecznym do przeprowadzenia remontu. Zmiana parametrów obiektu wyklucza odtworzenie stanu pierwotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nakazu rozbiórki samowolnie wybudowanego budynku gospodarczego. Inwestor twierdził, że przeprowadził jedynie remont i przebudowę istniejącego od lat 50. obiektu. Organy nadzoru budowlanego oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny uznały, że roboty polegające na rozbiórce części ścian i dachu, a następnie odbudowie obiektu o innych parametrach, stanowią budowę, a nie remont. Skarżący kasacyjnie kwestionował tę kwalifikację, zarzucając naruszenie prawa materialnego i przepisów postępowania.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Andrzej Jurkiewicz Sędziowie Sędzia NSA Arkadiusz Despot-Mładanowicz Sędzia del. WSA Agnieszka Wilczewska-Rzepecka (spr.) Protokolant starszy asystent sędziego Justyna Żurawska po rozpoznaniu w dniu 25 marca 2015 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej W.W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 8 maja 2013 r. sygn. akt II SA/Sz 232/13 w sprawie ze skargi W.W. na decyzję Zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w S. z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] w przedmiocie nakazu rozbiórki budowli oddala skargę kasacyjną.
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 8 maja 2013 r., sygn. akt II SA/Sz 232/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie oddalił skargę W.W. na decyzję Zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] stycznia 2013 r., nr [...], w przedmiocie nakazu rozbiórki budowli.
W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji wskazał, iż Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w P. decyzją z dnia [...] listopada 2012 r., nr [...], na podstawie art. 48 ust. 1 i 4 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz.U. z 2010 r. nr 243, poz. 1163 ze zm.) oraz art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2000 r. nr 98, poz. 1071 ze zm., zwana dalej k.p.a.), nakazał W.W. rozbiórkę samowolnie wybudowanego budynku gospodarczego, usytuowanego na terenie nieruchomości dz. nr ew. gr. [...] i [...] przy ul. [...] w P.
W motywach decyzji organ I instancji wskazał, że kontrole przeprowadzone w dniach: 9 grudnia 2009 r. oraz 5 i 8 sierpnia 2011 r. na terenie nieruchomości działki o numerze ewidencyjnym [...] przy ul. [...] w P. potwierdziły wykonanie robót budowlanych związanych ze wzniesieniem wolnostojącego budynku gospodarczego. Według oświadczenia inwestora, zawartego w protokole kontroli z dnia 8 sierpnia 2011 r., budynek został wybudowany w latach 50-tych ubiegłego wieku. W latach 70-tych został przebudowany, a w roku 2006 z uwagi na niewłaściwy stan techniczny budynku, inwestor obiekt przebudował. W dniu kontroli W.W. nie przedstawił żadnych dokumentów świadczących o legalności budowy tego budynku. Organ powiatowy w trakcie prowadzonego postępowania wyjaśniającego ustalił, w oparciu o dokumenty otrzymane z Wydziału Geodezji, Kartografii i Katastru Starostwa Polickiego, że w miejscu wybudowanego w 2006 r. budynku gospodarczego (o wymiarach: 6,43 m x 6,23 m i powierzchni zabudowy 40,0 m2), w roku 1995 znajdował się obiekt o parametrach zabudowy odbiegających od obecnego obiektu. Ponadto z zebranych dokumentów wynika, że obiekt został wyburzony i nowo wybudowany bez wymaganej ustawą Prawo budowlane decyzji o pozwoleniu na budowę. Wykonane roboty polegające na odbudowie obiektu, mieszczą się w pojęciu budowy, określonym w art. 3 pkt 6 ustawy Prawo budowane. Wobec potwierdzenia rozpoczęcia budowy obiektu w warunkach samowoli budowlanej, organ nadzoru postanowieniem z dnia [...] kwietnia 2012 r., nr [...], wstrzymał prowadzenie robót budowlanych i celem wdrożenia procedury legalizacji obiektu budowy nakazał przedłożenie, w określonym terminie, dokumentów w postaci: 1) zaświadczenia Burmistrza Gminy Police o zgodności budowy z ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo ustaleniami ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku takiego planu, 2) projektu budowlanego wraz z wymaganymi opiniami, uzgodnieniami, pozwoleniami i innymi dokumentami wymaganymi przepisami szczególnymi, sporządzonego przez uprawnione osoby i sprawdzonego przez osoby posiadające uprawnienia budowlane do projektowania bez ograniczeń w odpowiedniej specjalności bądź rzeczoznawcę budowlanego, 3) potwierdzonych za zgodność z oryginałem kopii zaświadczeń, aktualnych na dzień opracowania projektu, o wpisie projektantów na listę członków właściwej izby samorządu zawodowego oraz kopii decyzji o wpisie do centralnego rejestru Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego osób posiadających uprawnienia budowlane oraz 4) oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane.
Organ stwierdził, że wobec faktu niewywiązania się przez inwestora w terminie z nałożonych przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w P. obowiązków, zobligowany był do wydania nakazu rozbiórki wybudowanego obiektu budowlanego. Nadto nadmienił, że znajdujący się w aktach sprawy protokół graniczny z dnia 10 kwietnia 1979 r. wykonany w celu dokonania podziału nieruchomości oraz sporządzenia dokumentacji dla Państwowego Biura Notarialnego potwierdza, że na terenie nieruchomości działki numer ewidencji gruntu [...] przy ul. [...] w P. znajdował się obiekt o innej powierzchni zabudowy (o ścianach usytuowanych w innym położeniu) niż obiekt uwidoczniony na mapie w roku 2006 r.
Organ ustosunkowując się do twierdzenia inwestora zawartego w piśmie z dnia 22 października 2012 r., że przedmiotowy budynek gospodarczy nie został wybudowany od podstaw, lecz wyremontowany po rozbiórce 3 ścian i dachu, wyjaśnił, że wykonanych w przedmiotowej sprawie robót nie można uznać za remont. Remont może dotyczyć tylko obiektu istniejącego, a w jego wyniku nie może powstać obiekt o innych parametrach technicznych. Zakres remontu nie obejmuje bowiem robót polegających na budowie nowego obiektu.
Od powyższej decyzji odwołanie złożył W.W. wskazując na uchybienia prowadzonego postępowania, niewłaściwą ocenę dowodów oraz niejasność uzasadnienia decyzji. Podniósł, że w dniu 19 października 2006 r. złożył w PINB pismo zgłaszające remont i przebudowę garażu ze względu na katastrofalny stan obiektu. Podanie nie zostało przekazane do Starosty Polickiego, który to zgodnie z kompetencjami przyjmuje zgłoszenia budowy jak i robót budowlanych niewymagających uzyskania pozwolenia na budowę oraz udziela pozwolenia na budowę. W związku z brakiem odpowiedzi na to pismo uznał, że po upływie 30 dni od dnia zgłoszenia może przystąpić do robót budowlanych wskazanych we wniosku. Według skarżącego błędne jest twierdzenie organu, że kontrola na terenie jego posesji miała miejsce w dniu 9 grudnia 2009 r. Skarżący potwierdził, że jedyne kontrole, w których brał udział, odbyły się w dniu 5 sierpnia 2011 r. i w dniu 8 sierpnia 2011 r. Podczas tych kontroli wskazywał przedstawicielowi Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, że budynek garażowy istniał na działce od kilkudziesięciu lat. Jako dowód istnienia garażu skarżący przedłożył kopię "Wykazu na podatek od nieruchomości" z dnia 13 grudnia 2002 r., w którym podano datę nabycia nieruchomości – 29 maja 1962 r. oraz wykazano garaż o powierzchni 36 m2; zdjęcia z 1993 r., na których widać przedmiotowy garaż oraz kopię mapy geodezyjnej z 1979 roku. Nadmienił, że jedna ze ścian garażu jest integralną częścią muru granicznego, który został wybudowany w 1993 r. Zdaniem skarżącego, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w P. opiera swoją decyzję na stwierdzeniu, że inwestor nie wykazał legalności budowy pierwotnego obiektu, wybudowanego w latach 50-tych. Jego zdaniem fakt, że ani u inwestora, ani w siedzibie organów architektoniczno-budowlanych nie zachował się żaden egzemplarz decyzji o pozwoleniu na budowę przedmiotowego obiektu budowlanego nie uprawnia do stwierdzenia, że budynek ten został zrealizowany jako samowola budowlana bądź niezgodnie z obowiązującymi przepisami, gdyż w ustawie z dnia 31 stycznia 1961 r. Prawo budowlane nie ma zapisów regulujących obowiązek przechowywania dokumentów. Skarżący stanął na stanowisku, że przedmiotem postępowania nie może być samowola w zakresie całego budynku, ale remont i przebudowa istniejącego obiektu budowlanego - garażu, wykonanego w latach 50-tych XX wieku. Nie wzniesiono bowiem nowego budynku, ale wykonano roboty budowlane, które znacząco poprawiły stan obiektu istniejącego.
Zachodniopomorski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego decyzją z dnia [...] stycznia 2013 r., znak: [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 48 ust. 1 i ust. 4 i art. 83 ust. 2 ustawy Prawo budowlane, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ II instancji wskazał, że w myśl art. 28 ustawy Prawo budowlane, roboty budowlane można rozpocząć jedynie na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę, z zastrzeżeniem art. 29-30, które w niniejszej sprawie nie mają zastosowania. W ocenie organu odwoławczego, wykonanych robót budowlanych, polegających na rozebraniu obiektu budowlanego, za wyjątkiem jednej ściany i wybudowaniu nowego obiektu o innych gabarytach niż dotychczasowy, nie można uznać za remont istniejącego obiektu. Zgodnie z orzecznictwem, roboty takie kwalifikowane są jako budowa nowego obiektu budowlanego. Nadto, organ II instancji podniósł, że na wykonanie przedmiotowych robót budowlanych inwestor nie uzyskał decyzji o pozwoleniu na budowę, zaś przepis art. 48 ust. 2 pozwala zalegalizować powstałą samowolę budowlaną jeśli budowa jest zgodna z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz nie narusza przepisów, w tym techniczno-budowlanych w zakresie uniemożliwiającym doprowadzenie obiektu budowlanego lub jego części do stanu zgodnego z prawem, po wykonaniu obowiązków nałożonych postanowieniem na podstawie art. 48 ust. 2 i 3. W przedmiotowej sprawie inwestor nie przedstawił dokumentów, wymienionych w postanowieniu Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w P. z dnia [...] kwietnia 2012 r., a zatem w myśl art. 48 ust. 4 ustawy organ I instancji zobligowany był do wydania nakazu rozbiórki.
Odnosząc się do argumentów skarżącego, organ odwoławczy wyjaśnił, że przedmiotem niniejszego postępowania jest obiekt budowlany, wykonany samowolnie w roku 2006, a nie nieistniejący już obiekt, wybudowany w latach 50-tych ubiegłego wieku. Wskazał, że sprawa dokonania przez skarżącego zgłoszenia rozpoczęcia robót budowlanych była przedmiotem postępowania skargowego, w ramach którego organ powiatowy został zobligowany do przestrzegania terminów, wynikających z Kodeksu postępowania administracyjnego. Nawet przy przyjęciu, że skarżący dokonał zgłoszenia robót rozbiórkowych w trybie art. 31 ust. 5 ustawy Prawo budowlane, zgodnie z którym roboty zabezpieczające i rozbiórkowe można rozpocząć przed uzyskaniem pozwolenia na rozbiórkę lub przed ich zgłoszeniem, jeżeli mają one na celu usunięcie bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa ludzi lub mienia, to rozpoczęcie takich robót nie zwalniało od obowiązku bezzwłocznego uzyskania pozwolenia na rozbiórkę lub zgłoszenia o zamierzonej rozbiórce obiektu budowlanego. Jednakże przedmiotowe postępowanie dotyczy budowy nowego obiektu budowlanego, a nie robót remontowych poprzednio istniejącego obiektu.
W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie na decyzję Zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] stycznia 2013 r. W.W. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Skarżący w skardze zarzucił:
- błąd w ustaleniach faktycznych polegających na przyjęciu, że przedmiotem niniejszego postępowanie jest obiekt budowlany wykonany w roku 2006 oraz, że postępowanie dotyczy nowego obiektu budowlanego, a nie robót remontowych poprzednio istniejącego obiektu,
- obrazę art. 28 ust. 1 ustawy Prawo budowlane, poprzez błędne przyjęcie, że skarżący w niniejszej sprawie zobowiązany był uzyskać pozwolenie na budowę w zakresie prac wykonanych przez niego na garażu położonym w P. przy ul. [...],
- obrazę art. 8 k.p.a., poprzez naruszenie przez organy nadzoru budowlanego zasady zaufania obywateli do organów państwa.
W uzasadnieniu skarżący wskazał, że w świetle obowiązujących przepisów prawa budowlanego remont nie wymaga uzyskiwania pozwolenia na budowę, lecz jedynie dokonania zgłoszenia organowi właściwemu, tj. staroście. Zdaniem skarżącego, dochował on powyższemu obowiązkowi, gdyż pismem z dnia 18 października 2006 r. zgłosił Powiatowemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego w P. rozpoczęcie remontu i przebudowy garażu położonego w P. przy ul. [...]. Z uwagi na to, że w sprawie nie miało miejsce przekazanie pisma do organu właściwego jak i zgłoszenia sprzeciwu, tym samym był uprawniony do rozpoczęcia prac, o których poinformował wskazanym wyżej pismem. W opinii skarżącego, brak jakiejkolwiek reakcji ze strony organów nie może skutkować dla niego negatywnymi konsekwencjami, skoro to na organach ciążył obowiązek zweryfikowania treści zgłoszenia pod względem formalnym. Zdaniem skarżącego, w okolicznościach niniejszej sprawy wszczęcie postępowania w zakresie legalizacji samowoli budowlanej w sytuacji, gdy pomimo zgłoszenia zamiaru przeprowadzenia prac budowlanych, organ nie zajął stanowiska, należy uznać za działanie naruszające zasadę zaufania obywateli do organów państwa.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zajęte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie rozpoznając wniesioną skargę wskazał na treść art. 48 ust. 1-4 ustawy Prawo budowlane oraz stwierdził, że z przytoczonego przepisu wynika jednoznacznie, że w sytuacji, gdy inwestor dokonał samowoli budowlanej i nie przedłożył dokumentów umożliwiających wszczęcie postępowania legalizacyjnego, właściwy organ zobligowany jest do wydania nakazu rozbiórki obiektu budowlanego.
Sąd I instancji zaznaczył, że w przedmiotowej sprawie nie budzi wątpliwości, że skarżący nie wykonał nałożonych na niego obowiązków postanowieniem Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w P. z dnia [...] kwietnia 2012 r., natomiast zagadnieniem wymagającym wyjaśnienia jest to, czy organ odwoławczy prawidłowo uznał, że skarżący zrealizował roboty budowlane w ramach samowoli budowlanej, o jakiej mowa w art. 48 ust. 1 ustawy Prawo budowlane.
W tym zakresie podniósł, że sporna jest kwalifikacja prawna robót budowlanych wykonanych przez skarżącego w 2006 r. na terenie nieruchomości położonej przy ul. [...] w P. Według skarżącego wykonane przez niego roboty budowlane stanowiły czynności remontowe przeprowadzone w istniejącym budynku gospodarczym wykorzystywanym jako garaż, natomiast organ zakwalifikował te prace jako budowę obiektu gospodarczego. Następnie, wskazał, że zgodnie z art. 3 pkt 8 ustawy Prawo budowlane przez "remont" należy rozumieć wykonywanie w istniejącym obiekcie budowlanym robót budowlanych polegających na odtworzeniu stanu pierwotnego, a niestanowiących bieżącej konserwacji, przy czym dopuszcza się stosowanie wyrobów budowlanych innych niż użyto w stanie pierwotnym. Natomiast stosownie do art. 3 pkt 6 ustawy Prawo budowlane pojęcie "budowy" obejmuje wykonanie obiektu budowlanego w określonym miejscu a także odbudowę, rozbudowę i nadbudowę obiektu budowlanego. Z porównania tych definicji wynika, że remont jak i budowa różnią się od siebie zakresem wykonywanych robót budowlanych jak i przedmiotu, którego dotyczą. Przy budowie powstaje nowa substancja budowlana w wyniku wytworzenia nowych elementów, natomiast przy remoncie dochodzi do odtworzenia substancji w istniejącym budynku, w szczególności poprzez wymianę jednych elementów na inne.
Przenosząc powyższe rozważania prawne na grunt niniejszej sprawy, Sąd I instancji zaznaczył na wstępie, że w pełni podziela zawarte w zaskarżonej decyzji ustalenia faktyczne. W szczególności zwrócić należy uwagę, że z ustaleń organu - znajdujących potwierdzenie w zebranym materiale dowodowym - wynika, że inwestor dokonał najpierw rozbiórki budynku gospodarczego z wyjątkiem jednej ściany, a następnie odbudował obiekt o odmiennych parametrach charakterystycznych w zakresie powierzchni zabudowy i kubatury budynku. Na fakt rozebrania trzech ścian budynku i dachu wskazywał sam skarżący w pismach kierowanych do organu administracji publicznej. Natomiast ustalenie, że przed rokiem 2006 r. na działce istniał obiekt o innych parametrach znajduje potwierdzenie w dokumentach otrzymanych przez organ I instancji z Wydziału Geodezji, Kartografii i Katastru Starostwa Polickiego obejmujących mapy z 2006 r. i 1995 r. oraz protokół graniczny sporządzony w dniu 10 kwietnia 1979 r. ze szkicem działki.
W ocenie Sądu, w prawidłowo ustalonych okolicznościach faktycznych sprawy, organ odwoławczy nie miał podstaw do zakwalifikowania przeprowadzonych przez skarżącego robót budowlanych jako remontu. Za brakiem zasadności stanowiska skarżącego kwalifikującego wykonane roboty budowlane jako remont, jak trafnie podniesiono w zaskarżonej decyzji, przemawia zarówno okoliczność rozbiórki budynku jak i wybudowanie w jego miejsce obiektu o odmiennych parametrach. Niewątpliwie fakt dokonania rozbiórki budynku wyklucza przyjęcie, że budynek istnieje, a tym samym, że może być poddany remontowi. Tak więc istnienie budynku jest elementem koniecznym remontu. Nie chodzi tu przy tym o istnienie budynku w ujęciu historycznym, a więc, że budynek istniał przez określony czas i był użytkowany, tylko o istnienie budynku w momencie wykonywania robót budowlanych.
Sąd wojewódzki podkreślił, że z powyższych względów nie sposób jest uznać, że skarżący wykonał roboty budowlane w istniejącym budynku, skoro rozebrał trzy ściany i dach. Skarżący zatem nie może powoływać się, że remontował budynek, gdyż nie można remontować czegoś co nie istnieje. Wprawdzie pozostała jedna ściana, nie mniej jednak przedmiotem robót budowlanych nie była ściana tylko odbudowa rozebranych ścian i dachu. Skład orzekający podzielił pogląd wyrażony w wyroku NSA z dnia 12 października 2010 r. sygn. akt II OSK 1536/09 (dostępny w lex nr 746618), że nie jest remontem w rozumieniu art. 3 pkt 8 ustawy Prawo budowlane, jeżeli inwestor rozbiera po kolei poszczególne ściany budynku, stawiając w ich miejsce nowe, traktując to jako odtworzenie stanu pierwotnego.
Ponadto, przeprowadzenie robót budowlanych w wyniku których następuje zmiana parametrów budynku takich jak powierzchnia zabudowy czy kubatura budynku nie stanowi odtworzenia stanu pierwotnego, a tym samym remontu. Z istoty odtworzenia stanu pierwotnego budynku wynika, że przywrócenie tego stanu nie może zmierzać do zmiany charakteru jaki i rozmiaru obiektu remontowanego. W orzecznictwie przyjmuje się, że "odtworzenie stanu pierwotnego" nie może być utożsamiane z powstaniem nowego budynku lub jego części o innych parametrach niż obiekt pierwotny (por. wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 9 marca 2011 r. sygn. akt II SA/Wr 708/10, dostępny w lex nr 994112).
W ocenie Sądu, prawidłowe jest stwierdzenie organu odwoławczego, że w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia ze zrealizowaną w 2006 r. budową nowego obiektu w miejscu uprzednio istniejącego obiektu wybudowanego w latach 50-tych ubiegłego wieku. W realiach niniejszej sprawy organ nie miał racjonalnych podstaw do tego, aby roboty, które skarżący wykonał po rozbiórce, kwalifikować inaczej niż budowę obiektu budowlanego. Wykorzystanie fragmentu ściany istniejącego przed rozbiórką w tym miejscu budynku gospodarczego, nie stanowi okoliczności uniemożliwiającej stwierdzenie, że skarżący de facto wykonał roboty budowlane polegające na budowie. Tak więc rozebranie obiektu i wybudowanie w jego miejscu obiektu o innej powierzchni
i kubaturze, nawet przy pozostawieniu jego części w postaci jednej ściany, stanowi budowę, o której mowa w art. 3 pkt 6 ustawy Prawo budowlane. W konsekwencji, wykonane roboty budowlane wymagały uzyskania pozwolenia na budowę.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 8 k.p.a., Sąd wojewódzki wskazał, że powołany przez skarżącego fakt dokonania zgłoszenia remontu i przebudowy garażu Powiatowemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego w P. pismem z dnia 18 października 2006 r., pozostaje bez znaczenia dla niniejszej sprawy. Wystosowanie do organu wyżej wskazanego pisma, nie zwalniało organów nadzoru budowlanego od merytorycznego zbadania sprawy w kontekście art. 48 ustawy Prawo budowlane w sytuacji, gdy samowola budowlana była wynikiem zaniechania przez skarżącego uzyskania pozwolenia na budowę. Sąd podzielił pogląd, że jeżeli strona zgłosiła wykonanie remontu i na tej podstawie wykonała rozbudowę, przebudowę bądź odbudowę budynku wymagającą pozwolenia na budowę, to dopuściła się samowoli budowlanej podlegającej ocenie na podstawie art. 48 Prawa budowlanego, bowiem zakres prac objętych remontem jest zdecydowanie różny od odbudowy budynku i przyjęcie, że zgłoszenie odniosłoby skutek prawny, chociaż konieczne jest uzyskanie pozwolenia na budowę, prowadziłoby do niedopuszczalnego obchodzenia prawa (por. NSA w wyroku z 21 listopada 2006r. sygn. akt II OSK 1375/05 w LEX nr 321523). Ponadto, powołał się na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjny w Warszawie z dnia 27 października 2009 r., sygn. akt VII SA/Wa 1286/09, że jeżeli "zgłoszenie" dotyczy inwestycji wymagającej pozwolenia na budowę, wbrew intencjom zgłaszającego, nie jest "zgłoszeniem" w rozumieniu przepisu art. 30 ust. 1 ustawy Prawo budowlane i nie wywołuje skutków przewidzianych w przepisach ustawy dla tej instytucji. Dokonanie "zgłoszenia" przez inwestora i brak reakcji organu w terminie 30 dni od tej daty nie może stanowić usprawiedliwienia i legalizacji każdej inwestycji, nawet gdyby wymagała wydania decyzji o pozwoleniu na budowę.
Sąd I instancji zauważył, że zgłoszenie nie zostało złożone zgodnie z prawem, a więc nie mogło wywołać skutków prawnych przewidzianych dla tej instytucji. Zgłoszenie to zostało wniesione do niewłaściwego organu i to w trakcie prowadzonych już od miesiąca robót budowlanych (ze zgłoszenia wynika, że w dniu 15 września 2006 r. skarżący rozpoczął "remont i przebudowę", zaś zgłoszenie wpłynęło do organu w dniu 19 października 2006 r.), co w rezultacie uniemożliwiło organowi właściwemu ustosunkowanie się do tego zgłoszenia, w tym poprzez wydanie decyzji o sprzeciwie. Z tych też względów nieuzasadniony jest argument skarżącego, że po terminie 30 dni od dnia dokonania zgłoszenia uprawniony był do wykonania prac budowlanych. Zbyt daleko idące są także wywody skargi, że nieprzekazanie zgłoszenia organowi właściwemu spowodowało skutek prawny właściwy dla braku sprzeciwu (tj. w postaci wyżej wskazanego uprawnienia do wykonania zgłoszonych prac budowlanych). Brak reakcji organów administracji publicznej, w okolicznościach rozpoznawanej sprawy, nie przesądza o legalności robót budowlanych. Konsekwencje nieprawidłowo dokonanego zgłoszenia obciążają wyłącznie zgłaszającego. Skarżący tym samym nie może skutecznie podważać przyjętych ustaleń o działaniu w warunkach samowoli, poprzez przywołanie okoliczności, które świadczą o braku skuteczności zgłoszenia. Przyjęcie przeciwnego stanowiska, prowadziłoby do niedozwolonego obejścia przepisów prawa, poprzez realizację prawa wymagającego pozwolenia na budowę tylko i wyłącznie na podstawie wadliwego zgłoszenia. Omawiane zgłoszenie nie tylko nie przesądziło o legalności robót, ale także nie przesądziło, że zrealizowanie robót budowlanych bez pozwolenia na budowę było wynikiem błędów organów. Tak więc nieuprawnione jest twierdzenie skarżącego, jakoby wykonanie robót budowlanych nastąpiło w zaufaniu do organów państwa, co wykluczałoby możliwość poniesienia negatywnych konsekwencji wynikających z art. 48 ustawy Prawo budowlane.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył W.W., wnosząc o jego uchylenie oraz o zasądzenie na rzecz skarżącego Zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu kasacyjnym według norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie:
1) przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 3 ust. 8 ustawy Prawo budowlane, poprzez uznanie, iż przedmiotowe postępowanie dotyczyło budowy nowego obiektu budowlanego, a nie robót remontowych poprzednio istniejącego obiektu,
2) art. 7 k.p.a., polegające na braku wszechstronnego rozpatrzenia i wyjaśnienia okoliczności sprawy, co skutkowało wydaniem wyroku niezgodnego z prawem.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący wskazał, że nie zgadza się z ustaleniami poczynionymi przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, iż w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia ze zrealizowaną w 2006 r. budową nowego obiektu w miejscu uprzednio istniejącego obiektu wybudowanego w latach 50-tych ubiegłego wieku. Zaznaczył przy tym, że pod pojęciem remontu należy rozumieć wykonywanie w istniejącym obiekcie budowlanym prac budowlanych polegających na odtworzeniu stanu pierwotnego, a niestanowiących jego bieżącej konserwacji, przy czym dopuszcza się użycie wyrobów budowlanych innych niż w stanie pierwotnym. Do istoty remontu należy bowiem wykonanie robót polegających na odtworzeniu stanu pierwotnego, nie zaś na dobudowywaniu nowych elementów (części) obiektu budowlanego. Innymi słowy, "remont polega na wykonaniu robót niezbędnych do utrzymania obiektu w odpowiednim stanie technicznym, by nie uległ on pogorszeniu z powodu eksploatacji".
Wobec powyższego, wnoszący skargę kasacyjną uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w sposób nieprawidłowy ocenił zgromadzony materiał dowodowy w przedmiotowej sprawie. Zaznaczył, że z wcześniejszej korespondencji prowadzonej pomiędzy skarżącym a organami nadzoru budowlanego, wynika, iż skarżący informował organy te o zakresie prac, które zamierzał wykonać na spornym garażu. Wskazywał przy tym, iż garaż ten był po części remontowany już w 1993 r. Remont ten polegał na wyburzeniu jednej ze ścian garażu, znajdującej się na granicy działek nr [...] i [...]. Skarżący podkreślił, iż na skutek jego działań nie został wzniesiony nowy budynek, ale zostały wykonane przez niego prace remontowe, które znacząco poprawiły stan obiektu istniejącego. Ponadto, w momencie, gdy skarżący przystępował do wykonania remontu stan techniczny garażu zagrażał życiu innych osób, zwłaszcza że obok tego garażu było przejście na działkę [...]. Podjęcie działań przez skarżącego było konieczne, gdyż w przeciwnym razie garaż ten uległ by zawaleniu. Skarżący, na co również wskazywał, przed rozpoczęciem remontu udał się do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w P., a po uzyskaniu stosownych informacji, złożył pismo z dnia 19 października 2006 r. Nie można przy tym czynić skarżącemu zarzutu, iż nie dochował on niezbędnych czynności wynikających z aktualnie obowiązujących przepisów prawa. Organy nadzoru budowlanego posiadały w tym zakresie stosowne informacje od skarżącego co do zakresu i rodzaju prac wykonywanych na garażu. Mogły zatem niezwłocznie podjąć stosowne działania w tym zakresie. Skarżący widząc, iż brak jest jakiejkolwiek reakcji ze strony tych organów działał w przekonaniu, iż czynności podejmowane przez niego są zgodne z prawem. W tej sytuacji nie można zgodzić się z twierdzeniami podnoszonymi przez Wojewódzki Sąd Administracyjnym, iż pismo to zostało złożone do niewłaściwego organu i to w trakcie prowadzonych już od miesiąca robót budowlanych. To na organie bowiem ciążył obowiązek należytej oceny dokonanego przez skarżącego zgłoszenia. Organy w tym zakresie nie podjęły pierwotnie żadnego działania. Dopiero po trzech latach od złożenia niniejszego pisma wszczęły postępowanie w zakresie legalizacji samowoli budowlanej, w sytuacji gdy skarżący zakończył już wszelkie prace remontowe. Strona wskazała, że gdyby uzyskała niezwłocznie stosowne informacje o sposobie rozpoznania swojego pisma z dnia 16 października 2006 r. zobowiązana byłaby do podjęcia stosownych działań w tym zakresie.
Dodatkowo wnoszący skargę kasacyjną podkreślił, że równolegle do niniejszego postępowania, toczyło się także z wniosku skarżącego postępowanie legalizacyjne odnośnie ogrodzenia usytuowanego na granicy działek [...] i [...], a którego częścią była jedna ze ścian spornego garażu. Cały ten odcinek ogrodzenia o łącznej długości 17,69 metrów wykonany został z cegły ceramicznej na betonowym cokole. W dniu 13 czerwca 2013 r. organ wydał decyzję stwierdzającą brak konieczności nałożenia obowiązku wykonania przez skarżącego określonych czynności lub robót budowlanych w celu doprowadzenia do stanu zgodnego z prawem robót budowlanych obejmujących budowę ogrodzenia o długości 11,48 metrów usytuowanego na granicy działek nr [...] i [...] przy ul. [...] w P. wykonanego z cegły ceramicznej pełnej na zaprawie cementowo-wapiennej i betonowym cokole. Natomiast decyzją z dnia [...] czerwca 2013 r. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w P. umorzył postępowanie legalizacyjne odnośnie ogrodzenia usytuowanego na granicy działek [...] i [...] w części dotyczącej zalegalizowania robót budowlanych polegających na budowie ogrodzenia o długości 6, 21 metrów stanowiącego ścianę spornego garażu z uwagi na fakt toczącego się postępowania w zakresie rozbiórki spornego garażu. Takie postępowanie organów nadzoru budowlanego prowadzi do sytuacji, w której skarżący zobowiązany jest do rozbiórki części ogrodzenia wybudowanego w całości w roku 1993 (także w tej części, która stanowi część ściany garażu). Również takie działanie organów narusza zasadę zaufania obywateli do organów. Bowiem działania te, w ocenie skarżącego, stoją w sprzeczności z czynnościami podejmowanym wcześniej odnośnie spornego garażu. Z jednej bowiem strony organy legalizują prace wykonane przez skarżącego bez uzyskania stosownych pozwoleń, z drugiej strony te same organy nakazują rozebrać obiekt, który w ich ocenie został wybudowany bez stosownych zezwoleń.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw i podlega oddaleniu.
W myśl art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r. poz. 270, ze zm., zwana "p.p.s.a.") skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem według art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Związanie NSA podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Sąd II instancji nie jest uprawniony do samodzielnego konkretyzowania zarzutów, czy stawiania hipotez w tym obszarze, sanując zaistniałe braki. W orzecznictwie wielokrotnie podkreślano, że Sąd ten nie może się domyślać argumentacji, czy intencji strony skarżącej. Zgodnie z art. 176 p.p.s.a. skarga kasacyjna powinna zawierać więc m.in. przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie, czyli wskazanie, które konkretnie przepisy zostały naruszone przez sąd pierwszej instancji oraz wyjaśnienie, na czym to naruszenie polegało. Uwzględniając więc treść przepisu art. 176 w zw. z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. stwierdzić należy, że zarzut "błędnej wykładni" lub "niewłaściwego zastosowania" prawa materialnego albo zarzut naruszenia przepisów postępowania, wymaga wykazania i wyjaśnienia, na czym polega błędna wykładnia lub niewłaściwe zastosowanie przepisu prawa materialnego, naruszenie którego zarzuca skarżący, przy jednoczesnym wykazaniu, jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia, bądź jak powinien być on stosowany ze względu na stan faktyczny sprawy, a w przypadku zarzutu niezastosowania przepisu, dlaczego powinien być zastosowany, zaś w zakresie odnoszącym się do naruszenia przepisów postępowania wykazanie i wyjaśnienie potencjalnego wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. Wnoszący skargę kasacyjną dążąc do skutecznego podważenia zaskarżanego wyroku, powinien zachować więc dbałość o poprawne sformułowanie stawianych zarzutów oraz ich uzasadnienie. Ze względu na wymagania stawiane skardze kasacyjnej, usprawiedliwione zasadą związania Naczelnego Sądu Administracyjnego jej podstawami, sporządzenie skargi kasacyjnej jest obwarowane przymusem adwokacko - radcowskim (art. 175 § 1 - 3 p.p.s.a). Opiera się on na założeniu, że powierzenie tej czynności wykwalifikowanym prawnikom zapewni skardze odpowiedni poziom merytoryczny i formalny.
W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z przesłanek nieważności postępowania wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a. Sprawa ta mogła być zatem rozpoznana przez Naczelny Sąd Administracyjny w granicach zakreślonych w skardze kasacyjnej.
Skarga kasacyjna złożona w przedmiotowej sprawie została oparta na obu podstawach kasacyjnych określonych w art. 174 p.p.s.a. tj. na naruszeniu prawa materialnego oraz naruszeniu przepisów postępowania, mimo że strona wnosząca skargę kasacyjną wyraźnie tego nie zaakcentowała. W pierwszej kolejności rozpoznaniu podlega zarzut naruszenia przepisów postępowania, albowiem dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez Sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez Sąd przepis prawa materialnego.
W ramach podstawy kasacyjnej (naruszenia przepisów postępowania) podniesiony został zarzut naruszenia art. 7 k.p.a., polegający na braku wszechstronnego rozpatrzenia i wyjaśnienia okoliczności sprawy, co skutkowało wydaniem wyroku niezgodnego z prawem.
Wskazany przepis art. 7 k.p.a. jest adresowany do organów administracji, a nie do Sądu. Sąd administracyjny rozpoznając sprawę nie stosuje przepisów k.p.a. może tylko kontrolować ich zastosowanie lub wykładnię przez właściwe organy. Kontroluje zatem legalność zaskarżonej decyzji (zgodność z obowiązującym prawem).
Zgodnie z art. 173 p.p.s.a., skarga kasacyjna przysługuje od orzeczeń sądów administracyjnych pierwszej instancji, a nie od decyzji organów administracji publicznej prowadzących postępowanie. Zarzut skargi kasacyjnej powinien zatem dotyczyć normy stosowanej przez sąd administracyjny pierwszej instancji w toku sądowej kontroli administracji, a nie jurysdykcyjnego postępowania zakończonego wydaniem objętej skargą decyzji czy postanowienia. Sądy administracyjne nie stosują bowiem przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, lecz rozpoznając skargi na decyzje (postanowienia) kontrolują, czy w postępowaniu administracyjnym nie doszło do naruszenia przepisów tego Kodeksu w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Czynią to jednak w oparciu o przepisy ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Z uwagi na zawarte w art. 176 oraz art. 183 § 1 p.p.s.a. wymogi skargi kasacyjnej, dla skuteczności zarzutu naruszenia przepisu określającego sposób rozstrzygnięcia sprawy sądowoadministracyjnej przez sąd pierwszej instancji, stanowiącego podstawę zarzutu skargi kasacyjnej, konieczne jest powiązanie zarzutu naruszenia stosowanego przez sąd przepisu ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi z określonymi przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego, które były stosowane przez organ administracji publicznej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie oddalił skargę na decyzję organu nadzoru budowlanego. Strona wnosząca skargę kasacyjną, winna więc postawić Sądowi I instancji zarzut naruszenia art. 151 p.p.s.a., z uwagi na jego zastosowanie, w sytuacji, gdy nie było podstaw do oddalenia skargi, bądź wskazać na naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., wiążące się z jego niezastosowaniem, w każdym zaś przypadku powinna powiązać ich naruszenie, z odpowiednimi przepisami procedury administracyjnej.
Tak się jednakże nie stało, ponadto wnoszący skargę kasacyjną nie wykazał też, że wskazane naruszenie przepisu art. 7 k.p.a., mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co dla skuteczności postawionego zarzutu stanowi niezbędny wymóg określony w art. 174 pkt 2 p.p.s.a.
Tym niemniej niepełne wskazanie podstawy kasacyjnej nie dyskwalifikuje jednak skargi kasacyjnej, a Naczelny Sąd Administracyjny ma obowiązek odniesienia się do zawartych w niej zarzutów. Takie stanowisko jest zgodne z uchwałą Naczelnego Sądu Administracyjnego w pełnym składzie z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09 (ONSAiWSA 2010, nr 1, poz. 1), w której wyjaśniono, że "Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych".
Zgodnie z unormowaną w art. 7 k.p.a. zasadą prawdy obiektywnej organy administracji publicznej "podejmują wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy". Zgodnie z tą zasadą organ prowadzący postępowanie ma obowiązek zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego, aby ustalić stan faktyczny sprawy zgodny z rzeczywistością. W szczególności jest obowiązany dokonać wszechstronnej oceny okoliczności konkretnego przypadku na podstawie analizy całego materiału dowodowego, a stanowisko wyrażone w decyzji uzasadnić w sposób wymagany przez przepisy kodeksu postępowania administracyjnego (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 maja 1981 r., sygn. akt SA 810/81, ONSA 1981, nr 1, poz. 45).
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, słusznie Sąd I instancji przyjął, iż obowiązek zawarty w art. 7 k.p.a., a polegający na podejmowaniu wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, uznać można za zrealizowany. Wszystkie istotne w sprawie okoliczności, w zakresie ustalenia stanu faktycznego zostały wyjaśnione. Z powyższych ustaleń bezspornie wynika, że skarżący zrealizował przedmiotową inwestycję bez wymaganego prawem pozwolenia na budowę, jak również nie wykonał obowiązków wynikających z postanowienia Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w P. z dnia [...] kwietnia 2012 r., nr [...].
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący w jednym miejscu wskazuje, że nie zgadza się z ustaleniami poczynionymi przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. W tym kontekście podnieść należy, że stan faktyczny ustala organ administracji publicznej, rolą zaś sądu administracyjnego jest ocena, czy ustalenia te, zostały przeprowadzone z poszanowaniem zasad wynikających z przepisów prawa procesowego.
Przechodząc do oceny zarzutu naruszenia prawa materialnego, należy uznać, że i on nie znajduje uzasadnienia.
Na wstępie zaznaczyć jednakże należy, że przez podstawę kasacyjną należy rozumieć konkretny przepis prawa, którego naruszenie przez Sąd pierwszej instancji zarzuca skarga kasacyjna. W odniesieniu do przepisu, który nie stanowi jednej zamkniętej całości, a składa się z ustępów, punktów i innych jednostek redakcyjnych, strona wnosząc skargę kasacyjną winna wskazać na konkretny przepis naruszony przez sąd pierwszej instancji, z podaniem numeru artykułu, ustępu, punktu i ewentualnie innej jednostki redakcyjnej, tak jak ten przepis przewiduje.
Strona skarżąca w niniejszej sprawie wskazała na naruszenie art. 3 ust. 8 ustawy Prawo budowlane, wyjaśnić trzeba, iż art. 3 ustawy Prawo budowlane posługuje się jednostką redakcyjną w formie punktów.
Ponadto, mając na uwadze dyspozycję art. 174 pkt 1 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Przyjmuje się że "błędna wykładnia" i "niewłaściwe zastosowanie" to dwie odrębne postacie owego naruszenia. Pierwsza z nich zachodzi wówczas, gdy orzeczenie było wynikiem niewłaściwego rozumienia treści przepisu. Druga natomiast (tzw. błąd subsumpcji) gdy ustalony stan faktyczny nie odpowiada hipotezie zastosowanej normy prawnej. Powołanie obu tych postaci, jak to wymieniono w rozpatrywanej skardze, łącznie winno zostać ocenione jako niewłaściwe.
Niemniej należy podzielić stanowisko Sądu I instancji, że ustalony niewadliwie przez organ stan faktyczny podlegał hipotezie art. 3 pkt 8 ustawy Prawo budowlane.
Zgodnie z powołanym przepisem przez remont należy rozumieć wykonywanie w istniejącym obiekcie budowlanym robót budowlanych polegających na odtworzeniu stanu pierwotnego, a niestanowiących bieżącej konserwacji, przy czym dopuszcza się stosowanie wyrobów budowlanych innych niż użyto w stanie pierwotnym.
Z ustaleń organu nadzoru budowlanego wynika, że inwestor dokonał najpierw rozbiórki budynku gospodarczego z wyjątkiem jednej ściany, a następnie odbudował obiekt o odmiennych parametrach charakterystycznych w zakresie powierzchni zabudowy i kubatury budynku.
Na fakt rozebrania trzech ścian budynku i dachu wskazywał sam skarżący w pismach kierowanych do organu administracji publicznej. Natomiast ustalenie, że przed rokiem 2006 r. na działce istniał obiekt o innych parametrach znajduje potwierdzenie w dokumentach otrzymanych przez organ I instancji z Wydziału Geodezji, Kartografii i Katastru Starostwa Polickiego obejmujących mapy z 2006 r. i 1995 r. oraz protokół graniczny sporządzony w dniu 10 kwietnia 1979 r. ze szkicem działki.
Słusznie przyjął Sąd wojewódzki, że niewątpliwie fakt dokonania rozbiórki budynku wyklucza przyjęcie, że budynek istnieje, a tym samym, że może być poddany remontowi. Nie sposób jest uznać, że skarżący wykonał roboty budowlane remontowe w istniejącym budynku, skoro rozebrał trzy ściany i dach. Skarżący zatem nie może powoływać się, że remontował budynek, gdyż nie można remontować czegoś co nie istnieje. Wprawdzie pozostała jedna ściana, nie mniej jednak przedmiotem robót budowlanych nie była ściana tylko odbudowa rozebranych ścian i dachu. Nie jest remontem w rozumieniu art. 3 pkt 8 ustawy Prawo budowlane jeżeli inwestor rozbiera po kolei poszczególne ściany budynku, stawiając w ich miejsce nowe, traktując to jako odtworzenie stanu pierwotnego (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 października 2010 r., sygn. akt II OSK 1536/09).
Przeprowadzenie robót budowlanych, w wyniku których następuje zmiana parametrów budynku takich jak powierzchnia zabudowy czy kubatura budynku nie stanowi odtworzenia stanu pierwotnego, a tym samym remontu. Rozebranie obiektu i wybudowanie w jego miejscu obiektu o innej powierzchni i kubaturze, nawet przy pozostawieniu jego części w postaci jednej ściany, należy uznać za budowę, o której mowa w art. 3 pkt 6 ustawy Prawo budowlane, tj. wykonywanie obiektu budowlanego w określonym miejscu, a także odbudowę, rozbudowę, nadbudowę obiektu budowlanego.
Wykonane roboty budowlane wymagały więc uzyskania pozwolenia na budowę, którego inwestor nie uzyskał.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, uznał, iż podniesione zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku, tym samym skargę kasacyjną oddalił, na podstawie art. 184 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło