II OSK 1835/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-03-22
Skład orzekający: Teresa Kobylecka, Anna Łuczaj, Janina Kosowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy prawidłowo stwierdzono chorobę zawodową (leptospirozę) u zmarłego pracownika, jeśli istniało wysokie prawdopodobieństwo narażenia na czynnik szkodliwy w środowisku pracy, mimo braku jednoznacznego wskazania źródła zakażenia i możliwości wystąpienia zakażenia poza miejscem pracy?Ratio decidendi
Rozpoznanie choroby zawodowej, w tym ustalenie związku przyczynowo-skutkowego między schorzeniem a pracą, należy do właściwych jednostek służby zdrowia, a ich orzeczenia są wiążące dla organów inspekcji sanitarnej. Wystarczające jest ustalenie wysokiego prawdopodobieństwa narażenia na czynnik szkodliwy w środowisku pracy, nawet jeśli nie można wykluczyć innych dróg zakażenia lub gdy większość zachorowań przebiega bezobjawowo.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła stwierdzenia choroby zawodowej – leptospirozę – u zmarłego pracownika, który pracował jako dojarz. Organy sanitarne obu instancji, opierając się na orzeczeniu lekarskim i opiniach instytutów medycznych, uznały chorobę za zawodową, wskazując na wysokie prawdopodobieństwo narażenia na czynnik szkodliwy w środowisku pracy. Pracodawca (skarżąca) kwestionował te ustalenia, podnosząc brak jednoznacznego dowodu na zawodowe pochodzenie choroby i możliwość zakażenia poza miejscem pracy. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
1. Prostuje zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 16 kwietnia 2015 r., sygn. akt II SA/Sz 1101/14, w ten sposób, że w miejsce: "S. A. W. z siedzibą w [...]", wpisuje: "S. A. W. z siedzibą w [...]". 2. Oddala skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 22 marca 2017 roku Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Teresa Kobylecka Sędziowie: sędzia NSA Anna Łuczaj sędzia del. NSA Janina Kosowska (spr.) Protokolant: asystent sędziego Julia Słomińska po rozpoznaniu w dniu 22 marca 2017 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej S. A. W. z siedzibą w [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 16 kwietnia 2015 r. sygn. akt II SA/Sz 1101/14 w sprawie ze skargi S. A. W. z siedzibą w [...] na decyzję Zachodniopomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Szczecinie z dnia 11 września 2014 r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej 1. prostuje zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 16 kwietnia 2015 r., sygn. akt II SA/Sz 1101/14, w ten sposób, że w miejsce: "S. A. W. z siedzibą w [...]", wpisuje: "S. A. W. z siedzibą w [...]", 2. oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 16 kwietnia 2015 r. sygn. akt II SA/Sz 1101/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie oddalił skargę S. A. W. z siedzibą w [...] (dalej zwanej skarżącą) na decyzję Zachodniopomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Szczecinie z dnia 11 września 2014 r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej.
Wyrok ten został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych kontrolowanej sprawy:
Wskazaną powyżej decyzją Zachodniopomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Szczecinie (dalej zwany organem odwoławczym) utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Stargardzie Szczecińskim (dalej zwanego organem I instancji) z dnia 4 lutego 2013 r. o stwierdzeniu u P.S. choroby zawodowej - choroby zakaźnej lub pasożytniczej albo ich następstwa - leptospirozę, wymienionej w pozycji nr 26 wykazu chorób zawodowych określonego w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2009 r. nr 105, poz. 869 ze zm.). Zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej u tego pracownika złożyła pośmiertnie jego żona. Obie decyzje organów sanitarnych w tej sprawie wydane zostały natomiast w oparciu o orzeczenie lekarskie nr 44 Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Szczecinie (dalej jako WOMP) z dnia 21 listopada 2012 r., w którym rozpoznano u zmarłego pracownika powyższe schorzenie.
W uzasadnieniu tego orzeczenia WOMP wskazał, że P.S. w okresie od
13 czerwca 2008 r. do 26 maja 2009 r. (to jest do daty śmierci) pracował jako dojarz w zakładzie skarżącej, a do jego obowiązków należało dojenie krów w hali udojowej, przy czym krowy przed dojeniem nie były myte, mogły na nich znajdować się odchody, ściółka z obory. Podano, że badany pracował w fartuchu, czapce i butach gumowych, nie używał rękawiczek – nie było takiego wymogu; jego praca polegała na wytarciu ściereczką wymion krowy, pobraniu ręcznym kilku kropel mleka do badania, a po wykonaniu testu – podłączenie aparatu udojowego. Wskazano, że badany wstępnie opłukiwał także używane ściereczki, jak również spłukiwał nieczystości krów – mocz i kał wydalane podczas udoju do korytek odprowadzających ścieki. WOMP przyjął, że zgodnie z załączonymi dokumentami, krowy nie chorowały na leptospirozę, zaś ferma posiada stacje bajtowe chroniące pomieszczenia przed dostępem gryzoni z zewnątrz. Na podstawie dokumentacji medycznej WOMP ustalił, że wymieniony pracownik został przyjęty do oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego i Chorób Tropikalnych w dniu 25 maja 2009 r. ze skargami na gorączkę, osłabienie, bóle mięśni i zażółcenie powłok, a choroba rozpoczęła się pięć dni wcześniej w sposób nagły, z wysoką gorączką z dreszczami i bólami mięśni, głównie kończyn dolnych. Relacjonował, że chory przy przyjęciu znajdował się w stanie ciężkim i pomimo wdrożenia stosownego leczenia zmarł, przy czym obraz kliniczny pokrywa się w tym wypadku z klasycznym opisem leptospirozy o ciężkim przebiegu (choroba Weila). WOMP wskazał także, że w analizowanym przypadku drogi szerzenia się zakażenia z rezerwuaru zwierzęcego np. gryzoni, które zawsze występują w miejscach hodowli zwierząt, są bardzo trudne do ustalenia. Nie można jednak wykluczyć kontaktu materiału skażonego moczem gryzoni ze skórą lub spojówkami zmarłego pracownika. Wyjaśnił, że tym materiałem mogła być np. ściółka przeniesiona na skórze krów z obory. Dodał, że w pracy dojarze nie używają rękawiczek, co mogło przyczynić się do powstania zakażenia.
Po wniesieniu odwołania przez skarżącą od decyzji organu I instancji, organ odwoławczy przeprowadził uzupełniające postępowanie dowodowe w wyniku którego uzyskał dane dotyczące warunków bytowych zmarłego (nadesłane przez pełnomocnika wnioskodawczyni), z których wynika, że w domu w którym on zamieszkiwał, nie były hodowane żadne zwierzęta domowe. Z danych tych wynika, że na terenie posesji nie było prowadzone gospodarstwo hodowlane gdzie byłyby zwierzęta gospodarskie np. krowy, drób, świnie, konie. Zdaniem pełnomocnika wnioskodawczyni, otoczenie zmarłego oraz miejsca, które odwiedzał nie mogły narazić zmarłego na kontakt ze zwierzętami hodowlanymi bądź szczurami, od których mógłby zarazić się chorobą odzwierzęcą tj. leptospirozą.
Organ odwoławczy zwrócił się także (w trybie § 8 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych) zarówno do WOMP, jak i do Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi o dodatkowe informacje i opinie dotyczące rozpoznanej u zmarłego pracownika choroby zawodowej.
Przy piśmie z dnia 16 maja 2013 r. WOMP przekazał organowi odwoławczemu wyjaśnienia lekarza orzekającego dotyczące kwestii medycznych zawartych w orzeczeniu lekarskim. W wyjaśnieniach tych podtrzymano rozpoznanie u zmarłego choroby zawodowej i zwrócono uwagę, że celem postępowania było ustalenie czy pacjent mógł ulec zakażeniu leptospirozą w środowisku pracy a nie przeprowadzenie śledztwa dotyczącego innych możliwości zakażenia, w tym dokonanie oceny warunków życia zmarłego. Zaznaczono, że źródłem zachorowania na leptospirozę mogą być nie tylko szczury ale też inne zwierzęta, w tym bydło – jako zakażeni bezobjawowo nosiciele, lub zwierzęta chorujące. Zdaniem lekarza WOMP, nie można wykluczyć kontaktu z leptospirami w środowisku pracy zmarłego. Przyjęto bowiem, że sam kontakt z bydłem jest wystarczający a warunki pracy takie zagrożenie stwarzały.
Natomiast ze sporządzonej w dniu 8 stycznia 2014 r. opinii Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi wynika, że zamieszczone w dokumentacji zaświadczenie, mówiące o ujemnych wynikach badań serologicznych w kierunku zachorowania na leptospirozę wyrywkowo badanych krów, stanowi jedynie o braku zakażenia/ zachorowania tych konkretnych zbadanych zwierząt i jest wyłącznie domniemaniem braku obecności bakterii leptospirozy w środowisku; nie może jednak stanowić podstawy do bezwzględnego wykluczenia obecności tych bakterii w zakładzie pracy zajmującym się hodowlą bydła. W opinii tej wyjaśniono, że wśród ludzi większość zachorowań przebiega bezobjawowo lub skrycie i nie bywa rozpoznawana. Podano, że inni zatrudnieni pracownicy mogli nigdy nie zetknąć się w trakcie pracy zawodowej w zakładzie skarżącej z rzeczoną bakterią, bądź mogli zetknąć się z nią ale nie musiało dojść do zakażenia, mogło też wystąpić niecharakterystyczne nierozpoznane zachorowanie lub zachorowanie skąpoobjawowe. Uznano, że z całości zebranego i przeanalizowanego materiału jednoznacznie wynika, że w owym czasie konsultowany nie mógł stykać się z materiałem potencjalnie zakaźnym skażonym krętkami Leptospira sp. w innym miejscu niż zakład pracy. Oceniono więc, że z przeważającym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że są uzasadnione podstawy do rozpoznania choroby zakaźnej – leptospirozy jako choroby zawodowej. Podzielono więc stanowisko zawarte w orzeczeniu lekarskim jednostki orzeczniczej I stopnia (WOMP).
W uzupełnieniu powyższej opinii Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi (pismo z dnia 28 lipca 2014 r.) wskazano ponadto, że jest oczywiste, iż w chwili obecnej określenie serowaru Leptospira nie jest możliwe. Podkreślono jednak, że ryzyko zakażenia się zmarłego krętkami Leptospira w warunkach domowych było znikome. Przyjęto, że choroba była spowodowana warunkami świadczonej przez zmarłego pracy, której charakter sprzyja zakażeniom omawianym patogenem. Skonstatowano, że w niniejszym przypadku spełniona jest ta część definicji choroby zawodowej, mówiąca o wysokim prawdopodobieństwie powstania schorzenia w wyniku działania czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy.
Organ odwoławczy uzyskał także informację z Polskiego Stowarzyszenia Pracowników Dezynfekcji, Dezynsekcji i Deratyzacji, z której wynika, że istotą zabezpieczenia obiektu przed gryzoniami jest niedopuszczenie tych szkodników do obiektu oraz jak najszybsza identyfikacja zagrożenia w przypadku przedostania się gryzoni do obiektu. W informacji tej stwierdzono, że nie ma jednak mowy o gwarancji całkowitej eliminacji gryzoni z terenu objętego zabezpieczeniem, co wynika z dużej mobilności gryzoni oraz różnorodności dróg ich migracji. Podano także, że oprócz gryzoni, główny rezerwuar i źródło zakażenia stanowią: bydło, psy, świnie czy lisy. Wyjaśniono, że z tego powodu przyjmuje się powszechnie, że do zawodów najbardziej narażonych na infekcję leptospirozą należą pracownicy zajmujący się hodowlą zwierząt, rolnicy, pracownicy zajmujący się utrzymaniem sieci kanalizacyjnej czy hydraulicy.
Podjęte przez organ odwoławczy czynności dowodowe znalazły następnie wyraz w uzasadnieniu decyzji tego organu z dnia 11 września 2014 r. utrzymującej w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji o stwierdzeniu u zmarłego pracownika skarżącej choroby zawodowej. W uzasadnieniu tej decyzji organ odwoławczy stwierdził ponadto, że przesłanie decyzji do pracodawcy, u którego pracownik świadczył pracę w warunkach narażenia zawodowego, które w świetle dostępnej wiedzy medycznej mogą tę chorobę wywoływać, nie stanowi wskazania zakładu pracy, w którym doszło do zachorowania, gdyż organy inspekcji sanitarnej mają jedynie kompetencje do ustalenia, gdzie występowały czynniki szkodliwe dla zdrowia. Wyjaśnił, że zakład pracy nie jest zobowiązany do ponoszenia świadczeń na rzecz pracownika, u którego stwierdzono chorobę zawodową – w takiej sytuacji pracownikowi przysługują świadczenia należne z ubezpieczenia społecznego. Ocenił, że w niniejszej sprawie można z wysokim prawdopodobieństwem wskazać, że zmarły pracownik był narażony podczas swojej pracy zawodowej na kontakt z czynnikami biologicznymi mogącymi wywołać choroby zakaźne lub pasożytnicze. Dodał, że z uwagi na to, że nie można wykluczyć kontaktu materiału skażonego ze skórą lub spojówkami wymienionego, stwierdzono że istnieją przesłanki kliniczne i epidemiologiczne pozwalające na rozpoznanie choroby zawodowej.
W skardze na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie skarżąca wniosła o uchylenie decyzji organów inspekcji sanitarnej obu instancji, a ponadto o zasądzenie kosztów postępowania. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzuciła naruszenie: art. 235¹ Kodeksu pracy w zw. z załącznikiem do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, a także art. 6 i 7, art. 77 § 1 i 78, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. W uzasadnieniu skargi oceniła natomiast, że w przedmiotowej sprawie została spełniona tylko pierwsza z przesłanek do stwierdzenia choroby zawodowej, o których mowa w art. 235¹ Kodeksu pracy, a mianowicie obecność zdiagnozowanej u zmarłego pracownika choroby – leptospirozy – ujętej w wykazie chorób zawodowych w pozycji 26. Zdaniem skarżącej nie zostało zaś wykazane ani przez organ I instancji ani też organ odwoławczy, że schorzenie to zostało wywołane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, które występowałyby w środowisku pracy lub w związku ze sposobem jej wykonywania, mimo prowadzenia postępowania odwoławczego przez kilkanaście miesięcy. Skarżąca podniosła, że przy ocenie całokształtu niniejszej sprawy w ogóle pominięto warunki życiowe zmarłego, a w szczególności jego sytuację mieszkaniową i wykonywanie przez niego innych czynności poza tymi, które wynikały z obowiązków zawodowych. W ocenie skarżącej, kluczowe znaczenie w tym zakresie mógł mieć dowód z zeznań świadków na ww. okoliczność, o przeprowadzenie którego wnosił pełnomocnik skarżącej w piśmie z 7 stycznia 2013 r. Skarżąca nie zgodziła się ze stanowiskiem organu I instancji, który stwierdził, że przeprowadzenie tego dowodu nie miało żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy. Podkreśliła, że przy dokonywaniu oceny niniejszej sprawy pominięto również fakt, że ani przed zachorowaniem zmarłego pracownika, ani po tym zdarzeniu, nie miały miejsca w zakładzie skarżącej żadne zachorowania innych osób na leptospirozę, przy czym hodowla bydła w tym zakładzie trwa od 1974 r. Za nieuzasadnione uznała stanowisko organu odwoławczego, że do zakażenia leptospirozą doszło w związku z wykonywaniem przez wymienionego obowiązków zawodowych. Oceniła, że do zakażenia mogło dojść poza miejscem wykonywania pracy i bez związku z jej wykonywaniem.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o oddalenie skargi podtrzymując stanowisko zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i nie zgadzając się z zarzutami skargi.
Oddalając skargę wniesioną w niniejszej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie przytoczył brzmienie art. 235¹ i 235² Kodeksu pracy oraz § 5-7 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1367). Podał, że w niniejszej sprawie podstawą do wydania decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej było orzeczenie lekarskie nr 44 WOMP z dnia 21 listopada 2012 r., w którym rozpoznano schorzenie znajdujące się w obowiązującym wykazie chorób zawodowych w poz. 26 - choroby zakaźne lub pasożytnicze albo ich następstwa - pod postacią leptospirozy. Następnie przytoczył argumenty i oceny zawarte w uzasadnieniu tego orzeczenia WOMP, jego uzupełnieniu, a także w informacjach i opiniach, które organ odwoławczy uzyskał od Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi, Polskiego Stowarzyszenia Pracowników Dezynfekcji, Dezynsekcji i Deratyzacji oraz pełnomocnika wnioskodawczyni. Zaznaczył, że orzeczenia lekarskie, wydane w toku postępowania dotyczącego rozpoznania choroby zawodowej przez jednostki medyczne, mają wartość dowodową opinii biegłego i wiążą organy orzekające w sprawie, o ile spełnia ono wymogi konieczne z punktu widzenia art. 84 k.p.a. Ocenił, że wydane w niniejszej sprawie orzeczenie lekarskie oraz pismo wyjaśniające jednostki orzeczniczej pierwszego stopnia, jak również opinie wydane w trybie dodatkowej konsultacji przez jednostkę orzeczniczą II stopnia, w których ustosunkowano się do wątpliwości zgłaszanych przez skarżącą, zostały uzasadnione w sposób obiektywny i przekonujący. Uznał więc, że w tej sytuacji polemika skarżącej z ustaleniami wynikającymi z tych dokumentów nie może być skuteczna.
Odnosząc się natomiast do zarzutów sformułowanych w skardze Sąd I instancji podkreślił, że do zadań jednostek orzeczniczych nie należy prowadzenie badań mających na celu ustalenie pozazawodowych przyczyn zdiagnozowanego schorzenia. Wyjaśnił, że lekarze orzekający nie prowadzą diagnostyki w kierunku wskazania, co jest przyczyną obserwowanego u danego pacjenta schorzenia, lecz badają czy może ono mieć tło zawodowe. Stwierdził, że wbrew stanowisku skarżącej, nie było zatem warunkiem koniecznym stwierdzenia u jej pracownika choroby zawodowej – wskazanie konkretnego źródła zakażenia krętkami Leptospira sp. Za wystarczające Sąd I instancji uznał bowiem ustalenie, że pracownik ten był narażony na ryzyko zakażenia się nimi w miejscu pracy, to jest w zakładzie skarżącej.
Zdaniem Sądu I instancji powyższemu ustaleniu nie przeczy – wbrew oczekiwaniom skarżącej – okoliczność, że u tego pracodawcy nie stwierdzono zachorowań na leptospirozę. Sąd I instancji zważył bowiem, że wśród ludzi większość zachorowań przebiega bezobjawowo lub skrycie i nie bywa rozpoznawana, a więc oczywistym jest, że nieodnotowanie przypadku zachorowania na leptospirozę nie dowodzi, iż do takiego zachorowania w rzeczywistości nie doszło (a jedynie, że takiego zachorowania nie ujawniono – np. z powodu bezobjawowego przebiegu). Uznał, że dokumentacja wskazująca na ujemne wyniki badań serologicznych w kierunku zachorowania na leptospirozę wyrywkowo badanych krów dowodzi jedynie braku zakażenia (zachorowania) tych konkretnych badanych zwierząt – nie zaś wszystkich zwierząt i nie stanowi podstawy do bezwzględnego wykluczenia obecności tych bakterii w zakładzie pracy – zwłaszcza, że źródłem zakażenia w tym wypadku mogą być nie tylko krowy ale także gryzonie. Przyjął także, że okoliczność, iż pracodawca, starając się zabezpieczyć miejsce pracy przed gryzoniami wprowadził stacje bajtowe, nie wyklucza ich obecności, a to z tego względu, że nie dają one gwarancji całkowitej eliminacji gryzoni z terenu objętego zabezpieczeniem (powołał się przy tym na pismo Polskiego Stowarzyszenia Pracowników Dezynfekcji, Dezynsekcji i Deratyzacji). Dodał, że według piśmiennictwa, charakter pracy wykonywanej przez zmarłego pracownika – dojarza – sprzyja zakażeniom omawianym patogenem, natomiast z przyczyn oczywistych (wymieniony zmarł sześć lat temu), nie jest obecnie możliwe porównanie wyników badań (z określeniem serotypów) z materiału pobranego od zmarłego pracownika i każdej sztuki bydła. Skonstatował, że skoro w niniejszej sprawie z wydanego orzeczenia lekarskiego wynikało wprost, że zdiagnozowane u pracownika skarżącej schorzenie – choroby zakaźne lub pasożytnicze, albo ich następstwa - leptospiroza, wymienione w poz. 26 wykazu chorób zawodowych, związane było z narażeniem w środowisku pracy, to prawidłowo w zaskarżonej decyzji stwierdzono chorobę zawodową. Sąd I instancji przyjął przy tym, że organy administracji nie mogły wbrew treści orzeczeń lekarskich uznać, że choroba ta spowodowana była innymi czynnikami, niż wykonywana przez pracownika skarżącej praca zawodowa.
Za słuszną Sąd I instancji uznał także odmowę przez organ I instancji przeprowadzenia dowodu z zeznań świadków zawnioskowanych przez skarżącą w piśmie z dnia 7 stycznia 2013 r. Ocenił, że skoro zeznania te miały dotyczyć wyłącznie warunków mieszkaniowych zmarłego oraz prowadzonych przez niego prac remontowych, to nie miały znaczenia dla sprawy. Zauważył, że rzeczony wniosek dowodowy został sformułowany niezwykle ogólnikowo (wskazano 6 świadków bez jakiegokolwiek określenia, który świadek na jaką konkretnie okoliczność miałby być przesłuchany, kim jest dla zmarłego i jakie wiadomości może posiadać), a ponadto nie sprecyzowano w nim, w jaki sposób relacje świadków dotyczące np. prowadzonych przez zmarłego prac remontowych mają dowodzić, że w ich trakcie doszło do zarażenia. Uznał, że taki sposób sformułowania wniosku wskazuje na to, że nie wynika on z konkretnych wątpliwości skarżącej, lecz stanowi próbę poszukiwania jakichkolwiek dowodów potwierdzających możliwość zakażenia w innym miejscu niż miejsce pracy – np. w miejscu zamieszkania (choć skarżąca nie wskazuje na jakikolwiek przypadek zachorowania na leptospirozę wśród osób zamieszkujących ze zmarłym czy przebywających w miejscu jego zamieszkania). Wskazał, że z treści pisma pełnomocnika wnioskodawczyni (żony zmarłego) wynika, że w jego domu nie były hodowane żadne zwierzęta, na terenie posesji nie było prowadzone gospodarstwo hodowlane, gdzie byłyby zwierzęta gospodarskie – np. krowy, drób, konie, świnie; otoczenie zmarłego oraz miejsca, które odwiedzał nie mogły narazić go na kontakt ze zwierzętami hodowlanymi bądź szczurami, od których mógłby zarazić się chorobą odzwierzęcą, tj. leptospirozą.
Końcowo Sąd I instancji stwierdził, że zaskarżona decyzja organu odwoławczego, jak również decyzja organu I instancji zostały wydane zgodnie z obowiązującymi przepisami i nie zachodzą przesłanki uzasadniające ich uchylenie, zaś zgromadzony w sprawie materiał dowodowy należy uznać za kompletny i wyczerpujący, pozwalający na wydanie decyzji zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. W związku z powyższym uznał, że skargę jako niezasadną, należało oddalić na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (p.p.s.a.).
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła skarżąca reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika. Zaskarżając ten wyrok w całości skarżąca zarzuciła Sądowi I instancji naruszenie:
▪ prawa materialnego - art. 2351 Kodeksu pracy, poprzez uznanie występowania w środowisku pracy czynników szkodliwych dla zdrowia, w sytuacji braku w tym zakresie faktycznych przesłanek i oparcia ostatecznie ocen jedynie na dowolnym w tym zakresie prawdopodobieństwie;
▪ § 5 ust. 3 pkt. 3 i § 8 ust. 1 i 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, poprzez zaniechanie ustalenia czy faktycznie występowało narażenie zawodowe w środowisku pracy i z pominięciem wystąpienia możliwości zakażenia także poza miejscem pracy;
▪ art. 7, 75 § 1, art. 77 § 1 i 80 k.p.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy i to zarówno w zakresie narażenia zawodowego występującego w środowisku pracy, jak i poza nim, w szczególności poprzez zaniechanie przez organ I instancji przeprowadzenia dowodów z zeznań świadków zawnioskowanych przez skarżącą;
▪ art. 80, 84 i 107 § 3 k.p.a., poprzez brak w opiniach lekarskich - noszących cechy opinii biegłych, wszechstronnego uzasadnienia i wyjaśnienia w sposób przekonujący, dostępny dla stron rozstrzygnięcia, uznającego występowanie choroby zawodowej z pominięciem w ocenie, czy faktycznie w środowisku pracy występowało narażenie zawodowe w stwierdzonych okolicznościach wykonywania przez zmarłego pracownika czynności dojenia krów;
▪ art. 135 p.p.s.a. poprzez jego nie zastosowanie, tj. nie wdrożenie przewidzianych ustawą środków w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych w postępowaniach w granicach sprawy, której skarga dotyczy;
▪ art. 151 w zw. z art. 145 § 1 p-kt. 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez bezzasadne oddalenie skargi, mimo naruszenia przez organy sanitarne przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w wyżej wskazanym zakresie oraz art. 7, 75 § 1, 77 § 1, 80 i 84 k.p.a.
W oparciu o te zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi, to jest uchylenie decyzji i orzeczenie, że brak jest podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej w stanie faktycznym i prawnym niniejszej sprawy, a ponadto o zasądzenie kosztów postępowania; ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji z pozostawieniem temuż Sądowi rozstrzygnięcia o całości kosztów procesu. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca powtórzyła argumenty sformułowane uprzednio w skardze wniesionej do Sądu I instancji.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm. – dalej jako p.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z przesłanek nieważności postępowania, wymieniona w art. 183 § 2 p.p.s.a., tym samym sprawa ta może być rozpoznana przez Naczelny Sąd Administracyjny w granicach zakreślonych w skardze kasacyjnej, które – zgodnie z art. 176 w zw. z art. 174 p.p.s.a. – tworzą, podnoszone przez strony, zarzuty naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie albo naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W niniejszej sprawie skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach kasacyjnych. Skarżąca zarzuciła bowiem Sądowi I instancji naruszenie zarówno prawa materialnego, to jest art. 235¹ Kodeksu pracy, jak i przepisów postępowania, to jest: § 5 ust. 3 pkt. 3 i § 8 ust. 1 i 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, art. 7, 75 § 1, art. 77 § 1, art. 80, art. 84, art. 107 § 3 k.p.a., art. 135 p.p.s.a. oraz art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Zarzuty te nie mają jednak usprawiedliwionych podstaw.
Nie sposób przede wszystkim podzielić poglądu skarżącej o nienależytym wykonaniu przez Sąd I instancji obowiązku kontroli, który został sformułowany w uzasadnieniu zarzutu naruszenia przez ten Sąd przepisów postępowania. Wbrew bowiem twierdzeniom Spółki, w kontrolowanej sprawie, organy inspekcji sanitarnej nie naruszyły przepisów postępowania w stopniu uzasadniającym uchylenie wydanych przez te organy decyzji administracyjnych na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 135 p.p.s.a. Podkreślić należy, że postępowanie administracyjne w przedmiocie choroby zawodowej charakteryzuje się istotną specyfiką w zakresie postępowania dowodowego. Wynika ona z faktu, że ani organy inspekcji sanitarnej ani sądy administracyjne, kontrolujące wydane przez te organy decyzje administracyjne, nie posiadają wysoko specjalistycznej wiedzy pozwalającej na samodzielną ocenę konkretnych przypadków lub jednostek chorobowych pod kątem ich zaliczenia do określonej choroby zawodowej (por. wyrok NSA z 17 lutego 2016 r., sygn. akt II OSK 1483/14, dostępny pod adresem www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
Dlatego też, na mocy § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, rozpoznanie chorób zawodowych, a w tym i ustalanie istnienia związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy zdiagnozowanym schorzeniem a wykonywaną pracą w narażeniu zawodowym, który w świetle art. 235¹ Kodeksu pracy, stanowi warunek uznania danego schorzenia za chorobę zawodową, należy do właściwych jednostek organizacyjnych służby zdrowia. Dane zawarte w orzeczeniach lekarskich tych jednostek stanowią zaś, na mocy § 8 ust. 1 cytowanego rozporządzenia, część materiału dowodowego na podstawie którego organy inspekcji sanitarnej wydają decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Zgodnie z § 8 ust. 2 cytowanego rozporządzenia, jeżeli właściwy państwowy inspektor sanitarny przed wydaniem decyzji uzna, że materiał dowodowy, o którym mowa w § 8 ust. 1, jest niewystarczający do wydania decyzji, może żądać od lekarza, który wydał orzeczenie lekarskie, dodatkowego uzasadnienia tego orzeczenia, wystąpić do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację lub podjąć inne czynności niezbędne do uzupełnienia tego materiału.
W świetle powyższych regulacji prawnych stwierdzić należy, że orzeczenia jednostek organizacyjnych służby zdrowia w kwestii rozpoznania choroby zawodowej lub braku do tego podstaw są wiążące dla organów inspekcji sanitarnej, jeżeli zostały wydane z zachowaniem norm określonych w cytowanym rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych Oznacza to, że organy inspekcji sanitarnej uprawnione są jedynie do kontroli formalnej tych orzeczeń. Z uwzględnieniem art. 80 k.p.a., w ramach tej kontroli ocenie podlega także, czy wywody i wnioski, sformułowane w tych orzeczeniach, są należycie uzasadnione i zgodne z innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie. W świetle bowiem art. 80 k.p.a., organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona (por. wyrok NSA z 24 listopada 2015 r., sygn. akt II OSK 3074/14, dostępny pod adresem www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w ocenie Sądu I instancji, wydane w niniejszej sprawie orzeczenie lekarskie oraz pismo wyjaśniające jednostki orzeczniczej pierwszego stopnia, jak również opinie wydane w trybie dodatkowej konsultacji przez jednostkę orzeczniczą II stopnia, w których ustosunkowano się do wątpliwości zgłaszanych przez skarżącą, zostały uzasadnione w sposób obiektywny i przekonujący. Stwierdził więc, że w tej sytuacji polemika skarżącej z ustaleniami wynikającymi z tych dokumentów nie może być skuteczna. Ocenę Sądu I instancji w tym zakresie uznać należy za prawidłową. Zauważyć przy tym należy, że skarżąca nie formułuje zarzutów wskazujących na naruszenie procedury wydania tych dokumentów, a jedynie podnosi, że w sprawie nie wyjaśniono czy faktycznie występowało narażenie zawodowe w środowisku pracy i pominięto możliwość wystąpienia zakażenia także poza miejscem pracy. Skarżąca kwestionuje zatem występowanie w środowisku pracy czynników szkodliwych dla zdrowia, jak również istnienie związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy chorobą zmarłego pracownika a narażeniem zawodowym występującym w środowisku pracy. Wywodzi przy tym, że obie te przesłanki muszą wystąpić łącznie, aby konkretną chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych, uznać w świetle art. 235¹ Kodeksu pracy za chorobę zawodową. Uszło jednak uwadze skarżącej, a co już podkreślano powyżej, że istnienie wszystkich elementów definicji choroby zawodowej ustalane jest w orzeczeniach właściwych jednostek medycznych.
W wydanym w niniejszej sprawie przez WOMP orzeczeniu lekarskim i w piśmie uzupełniającym jednoznacznie wskazano na występowanie w środowisku pracy zmarłego pracownika czynnika szkodliwego dla zdrowia w postaci krętków Leptospira sp., jak również oceniono, że choroba zmarłego pracownika została spowodowana działaniem tego czynnika. W orzeczeniu lekarskim WOMP wskazał bowiem, że w analizowanym przypadku drogi szerzenia się zakażenia z rezerwuaru zwierzęcego np. gryzoni, które zawsze występują w miejscach hodowli zwierząt, są bardzo trudne do ustalenia. Nie można jednak wykluczyć kontaktu materiału skażonego moczem gryzoni ze skórą lub spojówkami zmarłego pracownika. Wyjaśnił, że tym materiałem mogła być np. ściółka przeniesiona na skórze krów z obory. Dodał, że w pracy dojarze nie używają rękawiczek, co mogło przyczynić się do powstania zakażenia. Natomiast w piśmie wyjaśniającym, przekazanym organowi odwoławczemu, lekarz WOMP podał, że źródłem zachorowania na leptospirozę mogą być nie tylko szczury ale też inne zwierzęta, w tym bydło – jako zakażeni bezobjawowo nosiciele, lub zwierzęta chorujące. Zdaniem lekarza WOMP, nie można wykluczyć kontaktu z leptospirami w środowisku pracy zmarłego. Przyjęto bowiem, że sam kontakt z bydłem jest wystarczający a warunki pracy takie zagrożenie stwarzały.
Wymaga podkreślenia, że trafność oceny WOMP co do wystąpienia omawianych przesłanek rozpoznanie choroby zawodowej u zmarłego pracownika została potwierdzona w dwóch kolejnych opiniach wydanych przez jednostkę orzeczniczą II stopnia, to jest Instytut Medycyny Pracy w Łodzi. Z pierwszej z tych opinii, sporządzonej w dniu 8 stycznia 2014 r. wynika, że zamieszczone w dokumentacji zaświadczenie, mówiące o ujemnych wynikach badań serologicznych w kierunku zachorowania na leptospirozę wyrywkowo badanych krów, stanowi jedynie o braku zakażenia/ zachorowania tych konkretnych zbadanych zwierząt i jest wyłącznie domniemaniem braku obecności bakterii leptospirozy w środowisku; nie może jednak stanowić podstawy do bezwzględnego wykluczenia obecności tych bakterii w zakładzie pracy zajmującym się hodowlą bydła. W opinii tej wyjaśniono, że wśród ludzi większość zachorowań przebiega bezobjawowo lub skrycie i nie bywa rozpoznawana. Podano, że inni zatrudnieni pracownicy mogli nigdy nie zetknąć się w trakcie pracy zawodowej w zakładzie skarżącej z rzeczoną bakterią, bądź mogli zetknąć się z nią ale nie musiało dojść do zakażenia, mogło też wystąpić niecharakterystyczne nierozpoznane zachorowanie lub zachorowanie skąpoobjawowe. Uznano, że z całości zebranego i przeanalizowanego materiału jednoznacznie wynika, że w owym czasie konsultowany nie mógł stykać się z materiałem potencjalnie zakaźnym skażonym krętkami Leptospira sp. w innym miejscu niż zakład pracy. Oceniono więc, że z przeważającym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że są uzasadnione podstawy do rozpoznania choroby zakaźnej – leptospirozy jako choroby zawodowej. Podzielono więc stanowisko zawarte w orzeczeniu lekarskim jednostki orzeczniczej I stopnia (WOMP).
W drugiej opinii Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi (pismo z dnia 28 lipca 2014 r.) oceniono, że ryzyko zakażenia się zmarłego krętkami Leptospira w warunkach domowych było znikome. Przyjęto, że choroba była spowodowana warunkami świadczonej przez zmarłego pracy, której charakter sprzyja zakażeniom omawianym patogenem. Skonstatowano, że w niniejszym przypadku spełniona jest ta część definicji choroby zawodowej, mówiąca o wysokim prawdopodobieństwie powstania schorzenia w wyniku działania czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, argumenty podnoszone przez jednostki orzecznicze obu stopni w sporządzonych przez nie dokumentach (orzeczeniach i opiniach lekarskich) są spójne, logiczne i nie budzą zastrzeżeń z punktu widzenia doświadczenia życiowego. Wbrew twierdzeniom skarżącej, zawierają one także wszechstronne uzasadnienia i wyjaśnienia dotyczące zawodowej etiologii rozpoznanej u zmarłego pracownika choroby. Spełniają więc warunki formalne stawiane opinii biegłego w postępowaniu administracyjnym. Dodać w tym miejscu należy, że ustalenia jednostek orzeczniczych co do możliwości występowania w zakładzie skarżącej czynnika szkodliwego dla zdrowia w postaci krętków Leptospira sp. znajdują potwierdzenie także w piśmie Polskiego Stowarzyszenia Pracowników Dezynfekcji, Dezynsekcji i Deratyzacji, z którego wynika, że istotą zabezpieczenia obiektu przed gryzoniami jest niedopuszczenie tych szkodników do obiektu oraz jak najszybsza identyfikacja zagrożenia w przypadku przedostania się gryzoni do obiektu. W informacji tej stwierdzono, że nie ma jednak mowy o gwarancji całkowitej eliminacji gryzoni z terenu objętego zabezpieczeniem, co wynika z dużej mobilności gryzoni oraz różnorodności dróg ich migracji. Podano także, że oprócz gryzoni, główny rezerwuar i źródło zakażenia stanowią: bydło, psy, świnie czy lisy. Wyjaśniono, że z tego powodu przyjmuje się powszechnie, że do zawodów najbardziej narażonych na infekcję leptospirozą należą pracownicy zajmujący się hodowlą zwierząt, rolnicy, pracownicy zajmujący się utrzymaniem sieci kanalizacyjnej czy hydraulicy.
W świetle powyższego stwierdzić należy, że w warunkach niniejszej sprawy organy inspekcji sanitarnej w zakresie swojej właściwości wyczerpująco zebrały i rozpatrzyły cały materiał dowodowy. Wbrew zatem zarzutom skargi kasacyjnej, Sąd I instancji należycie wykonał obowiązek kontroli, gdyż dokonana przez ten Sąd ocena legalności działalności tych organów, w zakresie poprawności przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego, jest prawidłowa. Organom tym nie można bowiem skutecznie zarzucić naruszenia powołanych w podstawie kasacyjnej przepisów: § 5 ust. 3 pkt 3 i § 8 ust. 1 i 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, art. 7, 75 § 1, art. 77 § 1, art. 80, art. 84, art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Tym samym chybiony jest zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania, to jest: art. 135, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a.
Skoro w okolicznościach niniejszej sprawy prawidłowo ustalono wystąpienie wszystkich przesłanek do stwierdzenia przez organy inspekcji sanitarnej choroby zawodowej, to właściwie zastosowano w tej sprawie przepis art. 235¹ Kodeksu pracy. Sąd I instancji nie dopuścił się zatem w kontrolowanej sprawie także naruszenia prawa materialnego.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzeczono jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło