II SA/Po 38/15
WyrokWSA w Poznaniu2015-05-11
Skład orzekający: Elwira Brychcy, Maria Kwiecińska, Edyta Podrazik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze, wydając decyzję po uchyleniu poprzedniej przez sąd administracyjny, naruszyło art. 153 PPSA, nie odnosząc się wystarczająco do argumentacji organu pierwszej instancji dotyczącej potencjalnego zagrożenia dla środowiska w postaci echinokokozy?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze, wydając decyzję po uchyleniu poprzedniej przez sąd administracyjny, prawidłowo odniosło się do argumentacji organu pierwszej instancji dotyczącej potencjalnego zagrożenia dla środowiska w postaci echinokokozy. Kolegium dokonało własnej oceny zagrożenia, uwzględniając opinię wyspecjalizowanego organu (Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego) oraz materiał dowodowy, w tym pismo Nadleśnictwa, i nie stwierdziło realnego zagrożenia dla ludzi i zwierząt. Sąd uznał, że nie doszło do naruszenia art. 153 PPSA, a także zarzuty dotyczące naruszenia przepisów o wyłączeniu pracownika organu (art. 24 § 1 pkt 5 w zw. z art. 27 § 1 k.p.a.) okazały się niezasadne.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skarg na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) w przedmiocie środowiskowych uwarunkowań zgody na realizację przedsięwzięcia polegającego na budowie fermy norek. Wójt Gminy odmówił wydania decyzji, ale SKO uchyliło tę decyzję. Po kolejnych orzeczeniach sądów administracyjnych i NSA, SKO wydało decyzję określającą środowiskowe uwarunkowania. Skarżący zarzucili m.in. naruszenie art. 153 PPSA przez brak należytego odniesienia się do zagrożenia echinokokozą oraz naruszenie przepisów o wyłączeniu pracownika organu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargi.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Elwira Brychcy (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Maria Kwiecińska Sędzia WSA Edyta Podrazik Protokolant St. sekretarz sąd. Monika Pancewicz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 kwietnia 2015 r. sprawy ze skarg H. C., T.C., H. J. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] listopada 2014r. Nr [...] w przedmiocie środowiskowych uwarunkowań oddala skargę
Decyzją z dnia [...] listopada 2010 r., znak: 7625/1/08/09/10 Wójt Gminy Mieleszyn, na podstawie art. 46 ust. 1 pkt 1, art. 46a ust. 7 pkt 4 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (Dz. U. z 2006 r. nr 129, poz. 902, ze zm.) w brzmieniu sprzed 15 listopada 2008 r. w związku z art. 153 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. nr 199, poz. 1227 ze zm.), po ponownym rozpoznaniu sprawy, odmówił wydania na rzecz firmy A. z siedzibą w R., gmina C. decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia polegającego na budowie fermy norek oraz budynków gospodarczo-magazynowo-socjalnych na działce nr [...], obręb P.T., gm. M.
Decyzja ta, w wyniku rozpoznania odwołania, uchylona przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze (dalej: SKO) decyzją z dnia [...] stycznia 2011 r. nr [...], a sprawa przekazana do ponownego rozpatrzenia.
Na skutek skargi Spółki A Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wyrokiem z dnia 5 maja 2011 r., sygn. akt IV SA/Po 229/11 uchylił decyzję SKO z dnia [...] stycznia 2011 r. W uzasadnieniu tego wyroku Sąd stwierdził, że organ odwoławczy dopuścił się naruszenia art. 138 § 2 Kodeksu postępowania administracyjnego (dalej: k.p.a.) mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy, akcentując w tej sprawie obowiązek zastosowania przez organ odwoławczy instytucji reformacji poprzez wydanie decyzji orzekającej co do istoty sprawy (art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a.). Zarazem Sąd podzielił ocenę SKO prawidłowości procedury zastosowanej przez Wójta Gminy oraz wskazał na brak podstaw prawnych do kwestionowania przez organ I instancji stanowisk organów uzgodnieniowych – Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego i Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, w sytuacji dysponowania raportem oceny oddziaływania na środowisko uzupełnionym przez inwestora na żądanie RDOŚ. Za zasadne Sąd uznał zakwestionowanie przez SKO argumentacji organu I instancji, który w sposób wadliwy powoływał się na studium niedotyczące nieruchomości inwestora i prawdopodobnie nieuchwalone, wskazując w tym zakresie, że przepisy ewentualnego studium nie mają żadnego znaczenia, gdyż wiążące dla inwestora i organu mogą być tylko przepisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a nie przepisy studium. Sąd uznał, że w opisanej sytuacji organ odwoławczy wadliwie stwierdził, że organ I instancji na podstawie materiału sprawy powinien ponownie przeprowadzić analizę wpływu planowanej inwestycji na środowisko. W ocenie Sądu zgromadzony od początku roku 2008 materiał obiektywnie wskazuje, że inwestor winien otrzymać decyzję pozytywną przy uwzględnieniu postawionych ograniczeń wyartykułowanych w postanowieniach organów uzgadniających warunki inwestycji. Stwierdził też, że organ I instancji prezentuje stanowisko negatywne, odwołując się do niesprawdzonych informacji i wskazując na zagrożenie środowiska echinokokozą (potocznie: bąblowicą), a tym samym, naruszając wyrażoną w art. 11 k.p.a. zasadę wyjaśniania zasadności przesłanek decyzji.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 9 lutego 2012 r. sygn. akt II OSK 1823/11 oddalił skargę kasacyjną, którą wnieśli J. C. i T. C., jednak istotnie zmodyfikował ocenę prawną i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w zaskarżonym wyroku sądu I instancji. NSA podzielił stanowisko Sądu I instancji co do oceny zastosowania przez organ odwoławczy art. 138 § 2 k.p.a. i wystąpienia przesłanek do zastosowania przez organ odwoławczy przepisu art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., a nie art. 138 § 2 k.p.a., jednakże Sąd kasacyjny podkreślił, że organ odwoławczy, ponownie rozpatrując sprawę, odniesie się także do argumentacji organu I instancji dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla środowiska w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy. Za zasadny Sąd II instancji uznał zarzut kasacyjny dotyczący naruszenia przez Sąd I instancji art. 141 § 4 w zw. z art. 153 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, poprzez formułowanie wskazania co do merytorycznej treści osnowy decyzji, przed ponownym rozpoznaniem sprawy przez organ odwoławczy. Zarazem NSA podzieliło zasadność zastosowania w tej sprawie art. 153 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie (...) i brak jakichkolwiek przesłanek do stwierdzenia naruszenia przez Sąd I instancji art. 5 i 6 Dyrektywy Rady nr 85/337/WEG z dnia 27 czerwca 1985 r. w sprawie oceny skutków wywieranych przez niektóre przedsięwzięcia publiczne i prywatne na środowisko naturalne – na skutek ich błędnej wykładni i zaniechania zastosowania w związku z art. 153 powołanej ustawy z dnia 3 października 2008 r.
SKO, po ponownym rozpatrzeniu sprawy, decyzją z dnia [...] sierpnia 2012 r. nr [...]uchyliło decyzję Wójta Gminy z dnia [...] listopada 2010 r. w całości i określiło na rzecz wnioskodawcy środowiskowe uwarunkowania zgody na realizację powyższej opisanego przedsięwzięcia.
Wyrokiem z dnia 15 lutego 2013 r. sygn. akt II SA/Po 943/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, po rozpoznaniu skarg J. C. i H. C., uchylił decyzję SKO z dna [...] sierpnia 2012 r. W uzasadnieniu Sąd powołał się na art. 153 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, wskazując, że rolą sądu orzekającego w tej sprawie było zbadanie, czy organ odwoławczy zastosował się do oceny prawnej i wytycznych co do dalszego postępowania wyrażonych w powołanym wyroku NSA z dnia 9 lutego 2012 r. Sąd podzielił twierdzenia SKO, iż zgodne z oceną prawną i wytycznymi sformułowanymi przez sądy administracyjne wcześniej orzekające w tej sprawie, odmowa wydania środowiskowej zgody na realizację przedsięwzięcia ze względu na sprzeczność z przepisami studium nie znajduje uzasadnienia w przepisach prawa oraz że w niniejszej sprawie planowaną inwestycję uzgodniły właściwe organy ochrony przyrody (PPIS i RDOŚ), które to uzgodnienia odnoszą się do kompetencji tych organów i w tym zakresie nie mogą być oceniane, a co za tym idzie kwestionowane przez organy wydający decyzję środowiskową. Ponadto w ocenie tutejszego Sądu trafnie SKO uznało, że istnieją przesłanki do wydania decyzji reformatoryjnej, bowiem pozwalał na to zgromadzony w sprawie materiał dowodowy i dokonane uzgodnienia z właściwymi organami (PPIS i RDOŚ). Zarazem Sąd stwierdził, że SKO, naruszając przepis art. 153 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, nie uwzględniło oceny prawnej i wytycznych NSA wyrażonych w wyroku z dnia 9 lutego 2012 r., ograniczając się błędnie do powołania na tezę tutejszego Sądu zawartą w uzasadnieniu wyroku z 5 maja 2011 r. (sygn. akt IV SA/Po 229/11), która została uznana następnie przez NSA za sprzeczną z art. 141 ust. 4 powołanej ustawy, przy czym NSA wyraźnie nakazał, by SKO, rozpoznając ponownie sprawę, odniosło się do argumentacji organu I instancji dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla środowiska w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy, jakie może powodować przedmiotowa ferma norek. Tutejszy Sąd podniósł, że organ odwoławczy w żaden sposób nie zajął stanowiska co do ewentualnego zagrożenia dla środowiska w postaci echinokokozy (bąblowicy), jakie potencjalnie mogą wywoływać odchody norek. Sąd wskazał, że gdyby Kolegium doszło do wniosku na podstawie analizy przepisów prawa materialnego i zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego (w tym m.in. uwag Nadleśnictwa – pismo z dnia 22 października 2010 r.), że przedmiotowa inwestycja stwarza zagrożenie dla środowiska w postaci echinokokozy (bąblowicy) poprzez ustalenie niewłaściwego sposobu wykorzystywania odchodów norek, zobowiązane byłoby do wydania decyzji negatywnej dla inwestora. Stąd też naruszenie prawa procesowego mogło mieć istotny wpływ na wynik prawy. Sąd podzielił również zarzuty skarżących co do naruszenia przez organ odwoławczy przepisu art. 56 ust. 8 ustawy - Prawo ochrony środowiska (w brzmieniu obowiązującym przed 15 listopada 2008 r.), mającym zastosowanie co do wymagań uzasadnienia decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, bowiem w zaskarżonej decyzji znalazła się jedynie uwaga dotycząca obowiązku przeprowadzenia i złożenia analizy porealizacyjnej w Urzędzie Gminy i w siedzibie SKO po upływie 12 miesięcy, a przed upływem 15 miesięcy od rozpoczęcia eksploatacji budynków fermy, jednakże organ odwoławczy nie ustosunkował się do uwag i wniosków zgłoszonych w związku z udziałem społeczeństwa w postępowaniu, w tym zwłaszcza wniosków zgłoszonych na etapie postępowania odwoławczego.
Po przeprowadzeniu kolejny raz postępowania odwoławczego SKO decyzją z dnia [...] września 2013 r. nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. oraz art. 46, art. 46a, art. 56 ust. 1, ust. 1b, ust. 2-4 ustawy - Prawo ochrony środowiska (w brzmieniu obowiązującym przed 15 listopada 2008 r.) oraz art. 153 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie (...), uchyliło decyzję Wójta Gminy z dnia [...] listopada 2010 r. w całości i określiło na rzecz spółki A środowiskowe uwarunkowania zgody na realizację przedsięwzięcia dla inwestycji polegającej na budowie fermy nerek zlokalizowanej na terenie miejscowości P.T., gmina M., na działce nr [...] o powierzchni [...] ha, ark. mapy [...] obręb P. T.
Na skutek skarg S. B., T. C., H. C. i H. J. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wyrokiem z 03 kwietnia 2014r. uchylił zaskarżona decyzję SKO z [...] września 2013r., rozstrzygnął o kosztach postępowania i określił, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana.
W motywach rozstrzygnięcia Sąd wskazał, że w realiach niniejszej sprawy kluczowe znaczenia ma wskazanie zawarte w uzasadnieniu wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 lutego 2012 r., sygn. akt II OSK 1823/11, że organ odwoławczy ponownie rozpatrując sprawę odniesie się także do argumentacji organu I instancji dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla środowiska w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy.
Zalecenie to zostało powtórzone w prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 15 lutego 2013 r., sygn. akt II SA/Po 943/12, gdzie wskazano, iż NSA wyraźnie nakazał, by Kolegium rozpoznając ponownie sprawę odniosło się do argumentacji organu I instancji dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla środowiska jakie może powodować przedmiotowa ferma norek w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy, a Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie zajęło stanowiska co do ewentualnego zagrożenia dla środowiska w postaci echinokokozy (bąblowicy) jakie potencjalnie mogą wywoływać odchody norek, co było jedną z przyczyn uchylenia przez sąd zaskarżonej decyzji.
Pomimo takich jednoznacznych wytycznych organ odwoławczy w dalszym ciągu ich nie zrealizował dopuszczając się w ten sposób naruszenia art. 153 p.p.s.a., które to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Nie sposób bowiem uznać za realizację wiążących wytycznych orzekających w sprawie sądów zacytowania w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji fragmentu pisma Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia 21 czerwca 2013 r. o treści cyt. "zdaniem organu norki hodowlane nie stanowią zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi pasożytem tasiemca bąblowcowego, gdyż rozwój, warunki życia, a przede wszystkim pokarmy, jakie spożywają, podlegają stałej kontroli weterynaryjnej. Toteż zarażenie się człowieka tasiemcem bąblowcowym podczas kontaktu norki hodowlanej i jej odchodów z człowiekiem są w zasadzie niemożliwe" i stwierdzenia, iż wobec powyższego podnoszone przez organy I instancji w uzasadnieniu kontrolowanej decyzji argumenty nie mogą stanowić podstawy do wydania negatywnej dla inwestora decyzji.
Taki sposób uzasadnienia decyzji uznać bowiem należy za niespełniający wymagań określonych przepisami k.p.a., w tym w szczególności art. 6 k.p.a., art. 11 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a., albowiem nie zawiera ono wyjaśnienia podstawy prawnej decyzji z przytoczeniem przepisów prawa ograniczając się miast tego jedynie do prostego powołania się na dokument pochodzący od innego organu, bez jakiejkolwiek oceny jego mocy dowodowej i przydatności dla niniejszego postępowania.
Ta wadliwość jest przy tym szczególnie widoczna przy porównaniu zakresu wytycznych zawartych w zapadłych w sprawie prawomocnych wyrokach sądów mówiących o konieczności dokonania oceny ewentualnego zagrożenia echinokokozą dla środowiska, z treścią pisma Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, na które powołał się organ II instancji, a w którym wystawca dokumentu wypowiada się wyłącznie na temat zagrożeń dla człowieka związanych z ryzykiem zarażenia się echinokokozą (bąblowicą).
Odnosząc powyższe do wytycznych zawartych w wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 lutego 2012 r. sygn. akt II OSK 1823/11 oraz Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 15 lutego 2013 r. sygn. akt II SA/Po 943/12 stwierdzić należy, iż obowiązek odniesienia się przez organ odwoławczy do argumentacji organu I instancji dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla środowiska w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy oznaczał nie tylko zweryfikowanie występowania takowego zagrożenia dla zdrowia ludzi, ale także dla pozostałych potencjalnie zagrożonych tą chorobą elementów środowiska, to jest przedstawicieli występujących w obszarze sąsiadującym z inwestycją gatunków zwierząt.
Zauważyć przy tym trzeba, iż w prawomocnym wyroku tutejszego Sądu z dnia z dnia 15 lutego 2013 r. sygn. akt II SA/Po 943/12 wskazano, iż naruszenie art. 153 p.p.s.a. mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem jeżeli Kolegium doszłoby do wniosku na podstawie analizy przepisów prawa materialnego i w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy (w tym m.in. uwagi Nadleśnictwa – pismo z dnia 22 października 2010 r.), że przedmiotowa inwestycja stwarza zagrożenie dla środowiska w postaci echinokokozy (bąblowicy) poprzez ustalenie niewłaściwego sposób wykorzystywania odchodów norek, zobowiązana byłaby do wydania decyzji negatywnej dla inwestora, a więc rozstrzygnięcia odmiennego od zaskarżonego.
Powyższe stanowisko Sądu wyraźnie wskazywało zatem na konieczność dokonania przez organ analizy przepisów prawa materialnego i odniesienie się do całokształtu materiału dowodowego, w tym pisma Nadleśnictwa, czego jednakże Samorządowe Kolegium Odwoławcze w zaskarżonej decyzji nie uczyniło. Wskazanie na dowód w postaci pisma administracji leśnej wyraźnie wskazywało także na zauważaną przez Sąd konieczność weryfikacji zagrożenia bąblowicą dla elementów przyrody wiązanych z lasami.
Sąd uznał, że nietrafne okazały się natomiast pozostałe podniesione w skardze zarzuty.
Po przeprowadzeniu kolejny raz postępowania odwoławczego Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z [...] listopada 2014r. na podstawie art. 46, art. 46a, art. 56 ust. 1, Ib, 2, 3 i 4 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska (Dz.U. z 2006 r., Nr 129, poz. 902 ze zm. - w brzmieniu obowiązującym przed 15 listopada 2008 r.) oraz art. 153 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz.U. nr 199, poz. 1227 ze zm.) uchyliło decyzję Wójta Gminy z [...] listopada 2010r. w całości i określiło na rzecz spółki A środowiskowe uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia polegającego na budowie fermy norek oraz budynków gospodarczo-magazynowo-socjalnych o docelowej obsadzie 187,5 DJP na terenie miejscowości P. T., gmina M., na działce nr [...] o powierzchni [...] ha, arkusz mapy [...], obręb P. T.
W opisie inwestycji organ II instancji podał, że przedsięwzięcie polega na budowie fermy norek na wyżej opisanym terenie; planowana inwestycja przewiduje docelowo wybudowanie 41 pawilonów, w których przebywać będzie maksymalnie 75.000 norek, w tym maksymalnie 15 000 matek i 60 000 młodzieży. W kolejnych punktach osnowy (2.2-2.2.20) SKO opisało warunki wykorzystania terenu w fazie realizacji i eksploatacji oraz wymagania dotyczące ochrony środowiska konieczne do uwzględnienia w projekcie budowlanym. W szczególności Kolegium określiło zabezpieczenia zapobiegające ucieczkom norek z terenu inwestycji wskazując, iż całą część hodowlaną fermy otoczyć płotem i wykonać dodatkowe zewnętrzne ogrodzenie wraz z pasem patrolowym – o bliżej określonych w decyzji parametrach wraz z zastosowaniem klatek żywołownych i wykonaniem podłóg w pawilonach ze szczelnej wylewki betonowej (punkty 2.2.4.-2.2.8 osnowy). Organ sformułował również szczegółowe wytyczne w zakresie wyposażenia inwestycji w infrastrukturę służącą odprowadzania ścieków oraz usuwania, przechowywania i wykorzystywania odchodów norek, a także postępowania z tymi odchodami, padłymi sztukami zwierząt oraz odpadami o kodzie 18 02 02* (punkty 2.2.9-2.2.18 osnowy), a także w zakresie utrzymania higieny w pomieszczeniach inwentarskich i na drogach dojazdowych oraz obsadzenia pasem zieleni izolacyjnej od strony zabudowy mieszkalnej.
Ponadto organ nałożył na spółkę A obowiązek przedstawienia Wójtowi Gminy i SKO analizy porealizacyjnej przedmiotowej inwestycji w zakresie oddziaływania inwestycji na: stan powietrza atmosferycznego; wody powierzchniowe, poziemne oraz powierzchnię ziemi; zwierzęta i roślinność; zdrowie ludzi – określając termin jej złożenia w siedzibach organów orzekających w sprawie. Dołączono również charakterystykę przedsięwzięcia, stanowiącą załącznik do decyzji SKO.
W motywach rozstrzygnięcia organ opisał dotychczasowy przebieg postępowania. W rozważaniach prawnych SKO przywołało brzmienie art. 153 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji środowisku i jego ochronie (...), z uwagi na który zastosowanie w sprawie znajdują przepisy art. 46 ust. 1, art. 56 ust. 1 i art. 47 ustawy - Prawo ochrony środowiska w brzmieniu obowiązującym przed 15 listopada 2008 r. i podkreśliło, że rozpatrując ponownie wniesione przez inwestora odwołanie, powtórnie dokonało analizy decyzji Wójta Gminy z [...] listopada 2010 r. znak [...], przepisów prawa mających w sprawie zastosowanie oraz oceniło zebrane w sprawie dokumenty.
W związku z tym planowaną inwestycję uzgodniły właściwe organy ochrony przyrody (Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny oraz Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska), które to uzgodnienia odnoszą się do kompetencji tych organów i w tym zakresie nie mogą być oceniane - a co za tym idzie kwestionowane przez organ wydający decyzję środowiskową.
Wskazano, że wypełniając wymogi zawarte w ustawie, w niniejszej sprawie zapewniona została możliwość udziału społeczeństwa (zgodnie z art. 53 ustawy Prawo ochrony środowiska w brzmieniu obowiązującym przed 15 listopada 2008 r.). Zarówno strony postępowania jak i przedstawiciele lokalnej społeczności wyrażali w toku postępowania swój sprzeciw wobec planowanej inwestycji, argumentując go przede wszystkim negatywnym wpływem przedsięwzięcia na stan środowiska naturalnego (roślin, zwierząt, gleby) oraz utratą wartości gruntów i nieruchomości. W trakcie postępowania organ pierwszej instancji przeprowadził także rozprawę administracyjną, która nie doprowadziła do uzgodnienia wspólnego stanowiska stron.
Niemniej jednak, w ocenie organu odwoławczego, ze zgromadzonych dokumentów jednoznacznie wynika, iż przedmiotowa inwestycja będzie spełniać wymagania najlepszej dostępnej technologii, a przyjęte rozwiązania zapewnią brak negatywnego wpływu na środowisko naturalne przez planowane przedsięwzięcie. Realizacja przedmiotowej inwestycji nie spowoduje naruszenia wymagań ochrony środowiska zawartych w przepisach, jeśli spełnione zostaną warunki określone w niniejszej decyzji.
Powołując się na przepis art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012, poz. 270 ze zm.) organ odwoławczy przytoczył wskazania Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarte w wyroku z dnia 9 lutego 2012 r., zgodnie z którymi organ odwoławczy ponownie rozpatrując sprawę odniesie się do argumentacji organu I instancji dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla, środowiska w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy. Zalecenie to zostało powtórzone w prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 15 lutego 2013 r. sygn. akt II SA/Po 943/12 i ostatnim wyroku z dnia 03 kwietnia 2014 r. sygn. akt II SA/Pol359/13, gdzie wskazano, iż NSA wyraźnie nakazał, by Kolegium rozpoznając ponownie sprawę odniosło się do argumentacji organu I instancji dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla środowiska jakie może powodować przedmiotowa ferma norek w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy.
W celu zebrania materiału pozwalającego na dokonanie oceny w powyższym zakresie Kolegium zwróciło się do Państwowego Inspektora Sanitarnego o udzielenie informacji, czy w przypadku realizacji przedmiotowej inwestycji na terenie działki nr [...], może wystąpić ewentualne zagrożenie dla środowiska w postaci echinokokozy, czyli tzw. bąblowicy. Do pisma organ dołączył część raportu oceny oddziaływania na środowisko z grudnia 2007 r. oraz kopię pisma Nadleśnictwa z 22 października 2010 r. znak [...]. W odpowiedzi na powyższe w piśmie z 21 czerwca 2013 r. [...] Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny poinformował, że "zdaniem organu norki hodowlane nie stanowią zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi pasożytem tasiemca bąblowcowego, gdyż rozwój, warunki życia, a przede wszystkim pokarmy jakie spożywają, podlegają stałej kontroli weterynaryjnej. Toteż zarażenie się człowieka tasiemcem bąblowcowym podczas kontaktu norki hodowlanej i jej odchodów z człowiekiem jest w zasadzie niemożliwe".
Analizując powyższe SKO stwierdziło, że z materiału zgromadzonego w sprawie nie wynika nic przeciwnego i Kolegium nie znalazło podstaw, by kwestionować to stanowisko WPWIS w zaprezentowanym zakresie.
Odnośnie tego samego zagadnienia wypowiedziała się również jedna ze stron postępowania tj. Nadleśnictwo, a zatem podmiot będący bezpośredni o zainteresowany wynikiem sprawy. W swoim piśmie z dnia 22.10.2010 r. zawierającym stanowisko strony postępowania - Nadleśnictwo odniosło się przede wszystkim do uwarunkowań prawnych, przy czym ostateczne ustalenie stanu faktycznego i prawnego, oraz właściwe zastosowanie przepisów prawa należy do organu wydającego decyzję. Organ stwierdził zatem, że w aktualnym stanie prawnym zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 4 lit b) ustawy o nawozach i nawożeniu odchody norek amerykańskich są nawozem naturalnym. Zgodnie bowiem z definicją zawartą w ww. przepisie nawozem naturalnym są pochodzące od zwierząt gospodarskich, w rozumieniu przepisów o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich, odchody, z wyjątkiem odchodów pszczół, bez dodatków innych substancji, przeznaczone do rolniczego wykorzystania. Natomiast stosownie do art. 2 pkt 1 i) ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich zwierzętami gospodarskimi są| zwierzęta futerkowe, a na podstawie pkt 3 do zwierząt futerkowych należą m.in. norki amerykańskie (Mustela vison) utrzymywane w celu produkcji surowca dla przemysłu futrzarskiego, mięsnego i włókienniczego.
Natomiast odnosząc się do pojedynczego zdania sformułowanego przez Nadleśnictwo, że w przypadku zwierząt futerkowych mogą istnieć zagrożenia dla zdrowia ludzi i zwierząt ze względu na obecność w kale jaj pasożyta - tasiemca bąblowcowego, który może zasiedlać przewód pokarmowy lisów i jenotów, wskazać należy, że stwierdzenie to nic zostało niczym poparte. Ponadto Kolegium uznało, że aby mówić o zagrożeniu powinno być to zagrożenie realne, które może wystąpić, a oceniając materiał sprawy trudno doszukać się podstaw do takiego stwierdzenia. W sytuacji sztucznego, klatkowego chowu i kontroli ze strony lekarza weterynarii trudno dopatrywać się w tym względzie realnego zagrożenia. Najpierw bowiem norka musiałby się zarazić takim pasożytem, przy czym w tych warunkach i przy opiece weterynaryjnej takie zagrożenie jest praktycznie wyeliminowane, po czym musiałaby uciec, wcześniej nieprzebadana, nieodrobaczona - nie można natomiast mówić, że norki same w sobie takiego zagrożenia zakażenia nie stanowią.
Reasumując, Kolegium nie stwierdziło, ażeby istniało rzeczywiste zagrożenie echinokokozy czyli tzw. bąblowicy ze strony planowanego chowu norek amerykańskich dla życia i zdrowia ludzi oraz zwierząt (w szczególności lisów i jenotów, ale i innych przedstawicieli występujących w obszarze sąsiadującym z inwestycją gatunków zwierząt).
Biorąc powyższe pod uwagę Kolegium również aktualnie wskazuje, że podnoszone przez organ pierwszej instancji w uzasadnieniu kontrolowanej decyzji argumenty nie mogą stanowić podstawy do wydania negatywnej dla inwestora decyzji.
Nadto, odnosząc się do pozostałych podnoszonych w toku postępowania odwoławczego argumentów, stanowiących w istocie polemikę ze zgromadzonym materiałem dowodowym, Kolegium po raz wtóry wskazuje, że w niniejszej sprawie planowaną inwestycję uzgodniły właściwe organy ochrony przyrody, które to uzgodnienia odnoszą się do kompetencji tych organów i w tym zakresie nie mogą być oceniane, a tym bardziej kwestionowane przez organ wydający decyzję środowiskową. W ocenie Kolegium stosowne organy (Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny i Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska) dysponujące specjalistyczną wiedzą, wydając postanowienia pozytywnie uzgadniające przedmiotową inwestycję uznały, że nie wpływa ona negatywnie na środowisko.
Skargi na powyższą decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] listopada 2014r. wnieśli: H. C., T. C. i H. J., domagając się uchylenia zaskarżonej decyzji.
Skarżący zarzucili, że zaskarżona decyzja narusza ich interes prawny poprzez:
1. naruszenie art.24 §1 pkt. 1 k.p.a. w zw. z art. 27 §1 k.p.a., co skutkowało udziałem w wydaniu zaskarżonej decyzji członka samorządowego kolegium odwoławczego, który wcześniej uczestniczył w wydaniu decyzji z dnia [...] września 2014 r. nr [...] uchylonej następnie przez wyrok WSA z dnia 3 kwietnia 2014 r., sygn. II SA/Po 1359/13,
2. naruszenie art. 107 §3 k.p.a. poprzez brak należytego uzasadnienia zaskarżonej decyzji z uwagi na niedostateczne ustalenie faktów oraz ich znaczenia według obowiązujących przepisów prawa oraz niedostateczne wyjaśnienie przepisów prawa stanowiących podstawę prawną rozstrzygnięcia organu administracyjnego,
3. naruszenie art. 7 k.p.a., art. 75 k.p.a., 77 k.p.a., 80 k.p.a. art. 153 ustawy p.p.s.a poprzez brak wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych związanych z przedmiotową sprawą administracyjną, w tym brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego poprzez brak merytorycznego odniesienia się do argumentów podniesionych przez Wójta Gminy w decyzji z [...] listopada 2010 r. sprzeciwiających się lokalizacji przedmiotowej inwestycji; poprzez błędne przyjęcie w oparciu o stan sprawy niewyjaśniony , że oddziaływanie fermy ograniczy się wyłącznie do terenu należącego do inwestora pomimo, że z treści postanowienia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z dnia [...] września 2010 r. sygn. [...] wynika, że "hodowla norek stwarza realne niebezpieczeństwo ciągłego wydostawania się na wolność nowych osobników, norka amerykańska jest gatunkiem bardzo destrukcyjnym dla rodzimych wręcz wyniszczającym lokalne populacje niektórych ptaków i ssaków"; poprzez niewystarczające odniesienie się przez organ do argumentów dotyczących zagrożeń dla środowiska w tym ludzi i zwierząt w postaci echinokokozy, czyli tzw. bąblowicy i oparcie się w tym zakresie na piśmie z dnia 21 czerwca 2013 r. Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego stwierdzającego, że norki hodowlane nie stanowią zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi pasożytem tasiemca bąblowcowego, gdyż rozwój, warunki życia, a przede wszystkim pokarmy jakie spożywają podlegają stałej kontroli weterynaryjnej podczas gdy z pisma Nadleśnictwa wynika, że w przypadku zwierząt futerkowych mogą istnieć zagrożenie dla zdrowia i zwierząt ze względu na obecność w kale pasożyta-tasiemca bąblowcowego, który może zasiedlać przewód pokarmowy lisów i jenotów; poprzez ograniczenie prawa do obrony skarżącego poprzez uniemożliwienie mu wypowiedzenia się do przed wydaniem decyzji co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszenia żądań, powiadomienia ustanowionego w sprawie pełnomocnika, co w konsekwencji spowodowało, że skarżący nie złożył wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny weterynarii.
W odpowiedzi na skargi SKO, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji, wniosło o oddalenie skarg.
Sprawy z odrębnych skarg zarejestrowanych pod osobnymi sygnaturami kolejno od II SA/Po 38/15 do II SA/Po 40/15 zostały w dniu 16 lutego 2015 r. połączone na podstawie art. 111 § 1 p.p.s.a. do łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia i prowadzone pod sygnaturą II SA/Po 38/15.
Spółka A (uczestniczka postępowania) w piśmie procesowym z dnia 14 kwietnia 2015 r. wniosła o oddalenie skarg, uznając ich zarzuty za niezasadne.
Na rozprawie w dniu 28 kwietnia 2015 r. pełnomocnik skarżących wnosił i wywodził, jak w skargach i podkreślał w szczególności zarzut naruszenia art. 24 §1 pkt 1 w zw. z art. 27 §1 kpa oraz fakt niewyjaśnienia zagrożenia w stosunku do środowiska tak zwaną bąblownicą. Natomiast pełnomocnik spółki A podtrzymał wnioski i argumentację przedstawioną w odpowiedzi na skargę.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje.
Skargi okazały się niezasadne.
W tym miejscu powtórzyć należy, że stosownie do treści art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270, ze zm.), dalej "p.p.s.a.", ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia. Powołany przepis dotyczy zasadniczo "oceny prawnej oraz wskazań co do dalszego postępowania" formułowanych w orzeczeniu wojewódzkiego sądu administracyjnego. Jednakże art. 153 p.p.s.a. może wyjątkowo stanowić podstawę do wyrażania takiej oceny w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego, wydanym w postępowaniu kasacyjnym. Należy podzielić stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarte w wyroku z dnia 18 sierpnia 2004 r. FSK 207/04 (publ. OSP 2005/2/18, z glosą Z. Kmieciaka, tamże, s. 76-77; orzeczenie dostępne w Internecie: http://orzeczenia.nsa.gov.pl), który uznał, że sformułowanie takiej oceny, odmiennej od oceny zawartej w zaskarżonym orzeczeniu wojewódzkiego sądu administracyjnego, możliwe jest w wypadku oddalenia skargi kasacyjnej, jeżeli orzeczenie to mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu.
Po ponownym rozpoznaniu niniejszej sprawy nadal kluczowe znaczenia ma wskazanie zawarte w uzasadnieniu wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 lutego 2012 r., sygn. akt II OSK 1823/11, że organ odwoławczy ponownie rozpatrując sprawę odniesie się także do argumentacji organu I instancji dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla środowiska w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy.
Zalecenie to zostało powtórzone w prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 15 lutego 2013 r. sygn. akt II SA/Po 943/12, oraz wyroku z 03 kwietnia 2014r., sygn. akt II SA/Po 1359/13, gdzie wskazano, że NSA wyraźnie nakazał, by Kolegium rozpoznając ponownie sprawę odniosło się do argumentacji organu I instancji dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla środowiska jakie może powodować przedmiotowa ferma norek w postaci echinokokozy, czyli tzw. bąblowicy, dokonania oceny ewentualnego zagrożenia dla całego środowiska ( w tym sąsiadujących z inwestycją gatunków zwierząt), a nie tylko człowieka.
Kolegium zgodnie w wytycznymi Sądu dokonało analizy przepisów prawa materialnego i odniosło się do całokształtu materiału dowodowego, w tym pisma Nadleśnictwa. Samorządowe Kolegium Odwoławcze dokonało własnej oceny dotyczącej ewentualnego zagrożenia dla środowiska w postaci echinokokozy czyli tzw. bąblowicy i nie stwierdziło, ażeby można było wyprowadzić wniosek o jakimkolwiek realnym zagrożeniu ze strony norek zarażenia ludzi lub zwierząt tym pasożytem. Kolegium uzasadniło, dlaczego nie przychyliło się do stanowisk organów i stron postępowania wskazujących na istnienie zagrożenia ze strony norek amerykańskich, bowiem istnienia takiego realnego zagrożenia nie wynika ze zgromadzonego materiału, w szczególności nie przedstawiono na tą okoliczność żadnych dowodów, ani nie wskazano na ich istnienie. Kolegium przyjęło, że stosowane w planowanym przedsięwzięciu, przy zachowaniu warunków realizacji inwestycji rozwiązania zapewniają brak realnego zagrożenia ze strony przedsięwzięcia dla środowiska, w tym ludzi i zwierząt. W szczególności nie stwierdzono niewłaściwego sposobu wykorzystywania odchodów norek.
W ocenie Sądu Kolegium rozważyło i oceniło argumentację zawartą w pismach organów opiniujących zarówno pod względem całokształtu zebranego materiału dowodowego, a także przepisów prawa. Kolegium odniosło ustalenia faktyczne, dotyczące oddziaływania projektowanej fermy norek, w szczególności w zakresie ewentualnego zagrożenia echinokokozą dla całego środowiska, do konkretnych przepisów prawa ochrony środowiska i ustawy o nawozach i nawożeniu (art. 2 ust. 1 ) i przyjęło na tej podstawie, że nie ma rzeczywistego zagrożenia "bąblowicą" ze strony planowego chowu dla życia i zdrowia ludzi oraz zwierząt.
Sąd podziela stanowisko Kolegium, że opinia Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z 21 czerwca 2013r. jest opinią organu wyspecjalizowanego, wydającego opinię w oparciu o wiedzę specjalną, co do oddziaływania na ludzi i środowisko, w tym zwierzęta. Wobec tego w sytuacji, gdy w pełni i w sposób kompletny wyjaśnia ona, że brak rzeczywistego zagrożenia w spornym zakresie, to brak podstaw do kwestionowania zawartych w opinii wywodów i wniosków. Zauważyć nadto należy, że opinia sporządzona została przez doktora nauk medycznych, zatem specjalistę w całości uprawnionego do wyrażenia wiążącego poglądu w przedmiocie zagrożenia dla całego środowiska, w tym zwierząt, ze szczególnym uwzględnieniem zdrowia i życia ludzi. Niezasadne jest więc przeprowadzenie dowodu z innej opinii w tym samym zakresie. Jakkolwiek skarżący mieli możliwość przedłożenia swojej prywatnej opinii na poparcie podnoszonych twierdzeń o istotnym zagrożeniu powodowanym przez planowaną inwestycje, czego na przestrzeni wieloletniego postępowania w niniejszej sprawie nie uczyniono.
Słusznie argumentuje Kolegium, że niezasadny jest zarzut naruszenia prawa stron do wypowiedzenia się co do zebranych materiałów i dowodów oraz zgłoszonych żądań w sytuacji, gdy w sprawie nie zbierano dodatkowego materiału dowodowego, bowiem materiał ten nie wymagał uzupełnienia, a jedynie własnej analizy przeprowadzonej przez organ wydający decyzję. Takie stanowisko prezentowały już sądy administracyjne w poprzednich wyrokach wydanych w niniejszej sprawie. WSA w Poznaniu w uzasadnieniu wyroku z 05 maja 2011r. wskazał, że "w ocenie Sądu zgromadzony od początku roku 2008 materiał obiektywnie wskazuje, że inwestor winien otrzymać decyzję pozytywną przy uwzględnieniu postawionych ograniczeń wyartykułowanych w postanowieniach organów uzgadniających warunki inwestycji." Również wypowiadający się w tej sprawie NSA (sygn. akt II OSK 1823/11 ) nie stwierdził potrzeby uzupełnienia materiału dowodowego i pozytywnie odniósł się do stanowiska WSA wyrażonego w zaskarżonym skargą kasacyjną wyroku.
W tym stanie rzeczy wskazać należy, że skarżący mieli możliwość i dużo czasu na złożenie ewentualnych wniosków o przeprowadzenie dowodów z opinii biegłego z dziedziny weterynarii, albo do złożenia własnego materiału dowodowego w sprawie, który stałby się przedmiotem oceny przez organ, czego jednak przez kilka lat toczącego się postępowania nie uczynili. W okolicznościach tej sprawy sąd orzekający uznał odmienne twierdzenia strony skarżącej za nieuzasadnione , gołosłowne , a tym samym chybione.
Odnośnie zarzutu naruszenia art. 24 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 27 § 1 k.p.a. Sąd uznał tak samo jak Kolegium, że twierdzenie o naruszeniu w niniejszej sprawie przez SKO wskazanych przepisów za niezasadne.
Zgodnie z art. 27 § 1 zdanie pierwsze k.p.a. członek organu kolegialnego podlega wyłączeniu w przypadkach określonych w art. 24 § 1 k.p.a. Obowiązek wyłączenia pracownika wynikający z art. 24 § 1 pkt 1 k.p.a. , a w zasadzie z art. 24 §1 pkt 5 k.p.a. dotyczy tylko sytuacji, gdy decyzja, przy wydaniu której uprzednio dany pracownik uczestniczył, poddawana jest następnie kontroli (weryfikacji) – czy to w postępowaniu zwykłym (w toku instancji albo na podstawie art. 127 § 3 k.p.a.), czy nadzwyczajnym (zwłaszcza w trybie wznowienia postępowania albo stwierdzenia nieważności decyzji – por. wyrok WSA z 22.03.2012 r., IV SA/Po 1222/11, dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej w skrócie: "CBOSA"). Nie odnosi się natomiast do sytuacji, gdy w wyniku zastosowania przez organ odwoławczy kompetencji kasacyjnych, o których mowa w art. 138 § 2 k.p.a., sprawa zostaje przekazana do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji (tak też wyraźnie: R. Kędziora, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2010, art. 24, Nb 12; por. też wyrok NSA z 26.05.1998 r., I SA 1911/97, LEX nr 44502). Podobnie, moim zdaniem, art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. nie dotyczy sytuacji, gdy ze swych kompetencji kasacyjnych, o których mowa w art. 145 § 1 pkt 1 lub pkt 2 p.p.s.a., skorzysta sąd administracyjny.
Uchylenie decyzji nie może powodować – gdy sprawa ponownie wróci do organu decyzyjnego – zakazu wykonywania czynności w toczącym się postępowaniu przez tych pracowników, co poprzednio, skoro w takiej sytuacji nie kontrolują oni prawidłowości własnej decyzji. Ponownie toczące się postępowanie nie dotyczy, literalnie rzecz biorąc, "zaskarżonej decyzji" w rozumieniu art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a., bo ta została już uprzednio wyeliminowana przez organ odwoławczy bądź sąd administracyjny. W takim przypadku pracownik organu nie występuje więc w pozycji "sędziego we własnej sprawie" ("iudex in causa sua"). A to właśnie konieczność respektowania klasycznej zasady, że "nikt nie może być sędzią we własnej sprawie" ("nemo iudex in causa sua") – także w postępowaniu administracyjnym (por. A. Krawczyk, Glosa do uchwały składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 18 lutego 2013 r., II GPS 4/12, OSP 2013, nr 11, s. 776) – legła u podstaw unormowania art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a.
Ponadto w analizowanym przypadku pracownicy zyskują – zgodnie z art. 138 § 2 zdanie drugie k.p.a. bądź art. 141 § 4 zdanie drugie p.p.s.a. – określone wskazania co do sposobu dalszego procedowania (po wyroku sądu administracyjnego – wręcz wskazania wiążące co wynika z art. 153 p.p.s.a.). W tej sytuacji potencjalne ryzyko braku bezstronności pracownika organu przy ponownym rozpatrywaniu sprawy nie wydaje się istotnie wyższe, niż w razie rozpoznawania sprawy po raz pierwszy.
Przeciwko rozszerzaniu art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. na przypadki, gdy sprawa jest ponownie rozpatrywana na skutek orzeczenia kasacyjnego organu wyższego stopnia bądź sądu – oprócz podniesionych wyżej argumentów płynących z wykładni językowej i celowościowej – przemawia także wzgląd na rezultaty wykładni historycznej analizowanego przepisu. Oto bowiem w stanie prawnym obowiązującym do 10 kwietnia 2011 r. przepis art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. stanowił, że pracownik organu administracji publicznej podlega wyłączeniu od udziału w postępowaniu w sprawie, "w której brał udział w niższej instancji w wydaniu zaskarżonej decyzji". W tym pojęciu ewidentnie nie mieściły się interesujące nas sytuacje orzecznicze. Na skutek nowelizacji art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. dokonanej ustawą z dnia 3 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2011 r. Nr 6, poz. 18 z późn. zm.), polegającej na usunięciu słów "w niższej instancji", od dnia 11 kwietnia 2011 r. przepis ten zyskał obecne brzmienie. W uzasadnieniu do projektu ww. ustawy podkreślono, że: "Celem tej nowelizacji jest wyłączenie pracowników, którzy brali udział w wydaniu zaskarżonej decyzji, zarówno pracowników organu I instancji, jak również pracowników ministerstw i urzędów centralnych, którzy przygotowują i podpisują decyzje ministrów i kierowników urzędów centralnych wydawanych na skutek rozpatrzenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Na konieczność nowelizacji ww. przepisu wskazują ostatnie orzeczenia sądów administracyjnych, które uchylają decyzje organów wydane po rozpatrzeniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z uwagi na to, że podpisane zostały z upoważnienia organu przez pracownika podlegającego wyłączeniu (...)" (zob. druk Sejmu RP VI kadencji nr 2987). Przywołane motywy legislacyjne nie wskazują, aby intencją projektodawców nowelizacji (a więc pośrednio i samego ustawodawcy) było rozszerzenie dyspozycji art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. także na przypadki, gdy do ponownego rozpoznania sprawy dochodzi nie w wyniku wniosku, o którym mowa w art. 127 § 3 k.p.a., lecz po orzeczeniu kasacyjnym.
Powyższe uwagi formułowane na kanwie regulacji art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. w odniesieniu do pracowników organu należy odpowiednio odnieść także do członków organu kolegialnego, o których mowa w art. 27 § 1 k.p.a. Z tym wszakże zastrzeżeniem, że przypadek wyłączenia członka samorządowego kolegium odwoławczego od udziału w postępowaniu w sprawie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy jest, od dnia 08 grudnia 2009 r., regulowany wprost w art. 27 § 1a k.p.a. (wcześniej w takim przypadku znajdował zastosowanie art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. – por. uchwała NSA(7) z 18.02.2013 r., II GPS 4/12, ONSAiWSA 2013, nr 4, poz. 58).
W konsekwencji należy przyjąć, że wynikający z odesłania zawartego w art. 27 § 1 k.p.a. nakaz wyłączenia członka organu kolegialnego (tu: SKO) w przypadkach określonych w art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. dotyczy obecnie (tj. po dodaniu § 1a w art. 27 k.p.a.) głównie postępowań nadzwyczajnych, których przedmiotem jest weryfikacja prawidłowości wcześniejszej decyzji tego organu, takich jak stwierdzenie nieważności decyzji czy wznowienie postępowania. W każdym razie, z pewnością nie dotyczy sytuacji, gdy – tak jak w kontrolowanej tu sprawie administracyjnej – członek samorządowego kolegium odwoławczego uczestniczy w wydaniu kolejnej decyzji w danej sprawie na skutek wyroku sądu administracyjnego, którym uchylono wcześniejsze orzeczenie organu, w wydaniu którego ów członek brał udział (por. wyr. WSA w Poznaniu z 21 maja 2014r., sygn. akt IV SA/Po 185/14 zdanie odrębne Sędziego WSA Tomasza Grossmanna, dostępne www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
Przenosząc powyższe uwagi na grunt sprawy administracyjnej poddanej osądowi w niniejszym wyroku, Sąd orzekający przyjął, że w sprawie tej nie zachodziły przesłanki do wyłączenia członka SKO T. T. od orzekania w postępowaniu zakończonym wydaniem zaskarżonej decyzji. W rezultacie przy wydaniu tej decyzji nie doszło do naruszenia przepisów art. 24 § 1 pkt 5 w zw. z art. 27 § 1 k.p.a.
Zgodnie z treścią art. 134 § 1 ppsa Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. W świetle tego przepisu Sąd nie dopatrzył się również innych naruszeń przepisów postępowania, które skutkowałoby uchyleniem zaskarżonej decyzji.
Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie art. 151 ppsa oddalił wszystkie skargi, jak orzekł w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło