II SA/Wr 166/15

WyrokWSA we Wrocławiu2015-05-12

Skład orzekający: Władysław Kulon, Olga Białek, Ireneusz Dukiel

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy spółdzielnia mieszkaniowa, będąca współwłaścicielem nieruchomości wspólnej, występując z wnioskiem o zezwolenie na usunięcie drzew, musi uzyskać zgodę wszystkich współwłaścicieli nieruchomości, czy też zarząd powierzony spółdzielni na mocy art. 27 ust. 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych wyłącza potrzebę uzyskania takiej zgody?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że spółdzielnia mieszkaniowa, która jest zarządcą nieruchomości wspólnej na podstawie art. 27 ust. 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, może samodzielnie dokonywać czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu, w tym składać wnioski o zezwolenie na usunięcie drzew. Przepis art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, wymagający zgody właściciela, nie stanowi normy lex specialis wobec art. 27 ust. 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych w kontekście zarządu nieruchomością wspólną przez spółdzielnię. W związku z tym, spółdzielnia nie musi przedkładać zgody wszystkich współwłaścicieli, a jedynie wskazać ich w wniosku.
Stan faktyczny
Spółdzielnia A. we W. złożyła wniosek o zezwolenie na usunięcie kilku drzew rosnących na nieruchomości stanowiącej współwłasność spółdzielni oraz właścicieli lokali. Prezydent W. odmówił wydania zezwolenia, a Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. utrzymało tę decyzję w mocy, wskazując na brak zgody wszystkich współwłaścicieli nieruchomości, zgodnie z art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody. Spółdzielnia wniosła skargę do WSA, argumentując, że jako zarządca powierzony na mocy art. 27 ust. 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, może samodzielnie podejmować takie decyzje.
Rozstrzygnięcie
Uchylenie zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Zasądzenie od Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. na rzecz Spółdzielni A. we W. kwoty 457 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA - Władysław Kulon, Sędziowie Sędzia WSA - Olga Białek (spr.), Sędzia WSA - Ireneusz Dukiel, , Protokolant asystent sędziego - Wojciech Śnieżyński, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 29 kwietnia 2015 r. sprawy ze skargi Spółdzielni A. we W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. z dnia 4 grudnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wydania zezwolenia na usunięcie drzew I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji; II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. na rzecz Spółdzielni A. we W. kwotę 457zł (czterysta pięćdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania. Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. decyzją z dnia 4 grudnia 2014 r., po rozpoznaniu odwołania Spółdzielni A. we W. (dalej: spółdzielnia lub strona skarżąca), utrzymało w mocy decyzję Prezydenta W. z dnia 30 października 2014 r. o odmowie udzielenia spółdzielni zezwolenia na usunięcie drzew: akacja o obwodzie pnia 37 cm, bez o obwodzie pnia 70 cm, śliwka mirabelka o obwodzie pnia 126 cm, topola o obwodzie pni 180 cm i 180 cm, jarzębina o obwodzie pnia 77 cm, jarzębina o obwodzie pnia 75 cm, jarzębina o obwodzie pnia 96 cm, jarzębina o obwodzie pni 53 cm i 70 cm, jarzębina o obwodzie pnia 60 cm. W motywach decyzji organ odwoławczy podał, że powodem odmowy zezwolenia Spółdzielni Mieszkaniowej na wycięcie drzew rosnących na działce o podanym numerze, był brak zgody wszystkich współwłaścicieli tej nieruchomości, wymagany na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2013 r., poz. 627 ze zm. – dalej: u.o.p.). Działka stanowi bowiem współwłasność spółdzielni oraz osób na rzecz których ustanowiono odrębną własność lokali. Organ odwoławczy nie zaakceptować wyrażonego przez spółdzielnię - z powołaniem się na art. 27 ust. 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1222 - dalej: u.s.m.) - poglądu o zbędności zgody właścicieli odrębnych lokali w sytuacji, gdy spółdzielnia wykonuje zarząd powierzony. W tym zakresie wskazał, że posiadanie przez spółdzielnie mieszkaniowe legitymacji do złożenia wniosku o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew, w sytuacji, gdy podmiot ten jest wyłącznie współwłaścicielem tego gruntu, było wielokrotnie analizowane w orzecznictwie sądowoadministracyjnym (zob. wyroki: WSA w Lublinie z dnia 28 czerwca 2011 r., sygn. akt II SA/Lu 262/11, WSA w Warszawie z dnia 16 października 2009 r., sygn. akt VIII SA/Wa 371/2009, WSA w Bydgoszczy z dnia 29 grudnia 2009 r., sygn. akt II SA/Bd 964/2009, WSA w Krakowie z dnia 7 lutego 2013 r., sygn. akt II SA/Kr 1708/12). Według Kolegium, pogląd sądów administracyjnych jest jednolity i nie nasuwa większych wątpliwości interpretacyjnych. Podobnie zresztą jak sam obowiązek wynikający z powołanego wyżej przepisu. Wnioskodawca (spółdzielnia mieszkaniowa) jest obowiązany załączyć do wniosku zgodę pozostałych współwłaścicieli nieruchomości. Kolegium wyjaśniło, że w sytuacji, gdy spółdzielnia mieszkaniowa pozostaje współwłaścicielem nieruchomości wspólnej, to do zarządu tą nieruchomością nie mają zastosowania przepisy Kodeksu cywilnego, w tym art. 199. W tym zakresie organ odwoławczy powołał się na stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale z dnia 26 listopada 2008 r. (III CZP 100/08), gdzie stwierdzono, że w takim wypadku potencjalnie może wystąpić kolizja dwóch ustaw określających reżim zarządu nieruchomością wspólną, tj. ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (DZ. U. z 2000 r., Nr 80, poz. 903) - dalej: u.w.l. i ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, niemniej ustawodawca w art. 27 u.s.m. rozstrzygnął o wyborze spółdzielczego a nie powszechnego reżimu zarządu nieruchomością wspólną. Wprawdzie, w myśl art. 27 ust. 1 u.s.m., w zakresie nieuregulowanym w ustawie do prawa odrębnej własności lokalu stosuje się odpowiednio przepisy ustawy o własności lokali, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, co może sugerować poddanie omawianej sfery stosunków unormowaniom ustawy o własności lokali, jednakże zakres stosowania przepisów o zarządzie nieruchomością wspólną określa nie ust. 1, lecz ust. 2 tego artykułu, rozstrzygający bardzo ograniczonym stosowaniu odpowiednich przepisów ustawy o własności lokali. Zgodnie bowiem z treścią art. 27 ust. 2 u.s.m. zarząd nieruchomością wspólną stanowiącą współwłasność spółdzielni jest wykonywany przez spółdzielnię jak zarząd powierzony, o którym mowa w art. 18 ust. 1 ustawy o własności lokali, z zastrzeżeniem art. 24¹ i art. 26. Oznacza to, że spółdzielnia sprawuje zarząd nieruchomością wspólną z mocy ustawy i zarządza nią tak, jak zarządza nieruchomościami stanowiącymi jej wyłączną własność, stosownie do założeń ustawy z dnia 16 września 1982 r. Prawo spółdzielcze (t.j. Dz. U. z 2013r., poz. 1443) – dalej: u.p.s. Z treści art. 27 ust. 2 u.s.m. wynika de facto, że do nieruchomości wspólnych stanowiących współwłasność spółdzielni nie mają zastosowania te przepisy ustawy o własności lokali, które dotyczą zarządu nieruchomością wspólną w tym w szczególności procedura funkcjonowania wspólnoty mieszkaniowej, powołanej głównie po to, aby właściciele lokali mogli sprawnie zarządzać nieruchomością wspólną. Według Kolegium jest zrozumiałym, że Wyłączenie stosowania przepisów ustawy o własności lokali o zarządzie nieruchomością wspólną jest w spółdzielniach mieszkaniowych zrozumiałe, gdyż w innym przypadku mielibyśmy do czynienia ze stosowaniem dwóch procedur dotyczących zarządzania tą samą nieruchomością, tj. procedur właściwych dla spółdzielni i procedur właściwych dla wspólnoty mieszkaniowej, co w konsekwencji prowadziłoby do sytuacji, w której w tym samym przedmiocie dwa różne podmioty mogłyby podjąć różne decyzje. Dlatego ustawodawca zdecydował, że w spółdzielniach mieszkaniowych, po pojawieniu się także innych niż spółdzielnia właścicieli lokali, należy stosować procedury spółdzielcze. Skoro więc do zarządu nieruchomością wspólną funkcjonującą w ramach spółdzielni mieszkaniowej, w związku z ustanowieniem praw odrębnych własności lokali, nie mają zastosowania przepisy ustawy o własności lokali, to tym samym nie ma do niego zastosowania także art. 19 u.w.l., odsyłający do odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu cywilnego i Kodeksu postępowania cywilnego odnośnie do zarządu nieruchomością wspólną w sytuacji, gdy liczba lokali wyodrębnionych i niewyodrębnionych nie jest większa niż siedem (tzw. system zarządu bezpośredniego). Spółdzielczy reżim zarządu nieruchomością wspólną wyłącza bowiem zarówno system zarządu pośredniego (art. 20 u.w.l.), jak i bezpośredniego (art. 19 u.w.l.), a także procedurę funkcjonowania wspólnoty mieszkaniowej (art. 6 u.w.l.), określonych ustawą o własności lokali, opierając się na zarządzie sprawowanym z mocy prawa przez spółdzielnie mieszkaniową stosownie do założeń ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i ustawy Prawo spółdzielcze. W przekonaniu Kolegium, przesądzenie o spółdzielczym reżimie zarządu nieruchomością wspólną, gdy spółdzielnia mieszkaniowa pozostaje jej współwłaścicielem, nie oznacza, że właścicielem - którego zgoda jest wymagana do złożenia wniosku o udzielenie zezwolenia na usunięcie drzew - jest wyłącznie spółdzielnia mieszkaniowa, albowiem w stosunku do pozostałych współwłaścicieli nieruchomości wspólnej w tym zakresie zachodzi brak interesu prawnego opartego na przepisie prawa materialnego. Według Kolegium, normą prawa materialnego określającą krąg podmiotów uprawnionych do wyrażenia zgody na usunięcie drzew i do wystąpienia z wnioskiem do właściwego organu o uzyskanie zezwolenia na ich usunięcie, mającą charakter normy lex specialis w stosunku do art. 27 ust. 2 u.s.m., jest art. 83 ust. 1 u.o.p. W przypadku wystąpienia z wnioskiem o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew przez posiadacza niebędącego właścicielem nieruchomości niezbędne jest zatem wyrażenie zgody przez właściciela nieruchomości. Tak samo jest w sytuacji, gdy nieruchomość ma kilku właścicieli. W takim przypadku również potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. Współwłasność jest bowiem prawem własności, tyle że przysługującym niepodzielnie kilku osobom w stosunku do tej samej rzeczy (art. 195 k.c.), w związku z czym przepis art. 83 ust. 1 u.o.p., w pełni się do niej odnosi. Podsumowując powyższe wyjaśnienia Kolegium stwierdziło, że organ administracyjny rozpatrując wniosek o udzielenie zezwolenia na usunięcie drzew zobligowany jest do zbadania, czy w sprawie zgodę na usunięcie drzew wyrazili - poza wnioskodawcą - wszyscy pozostali współwłaściciele nieruchomości lub jedyny właściciel nieruchomości. W sprawie zakończonej w pierwszej instancji decyzją Prezydenta W. z dnia 30 października 2014 r. takiej zgody nie przedstawiono. Wydanie, w takim przypadku, decyzji odmownej było więc - zdaniem Kolegium - jak najbardziej uzasadnione. Kolegium podkreśliło, że niezależnie od formy sprawowania zarządu nieruchomością wspólną, obowiązek wyrażenia zgody przez wszystkich współwłaścicieli nieruchomości ma charakter obligatoryjny i wynika, jak już wcześniej wskazano, z normy prawnej mającej charakter lex specialis w stosunku do norm określających zarząd nieruchomością wspólną, w sytuacji gdy spółdzielnia mieszkaniowa pozostaje jej współwłaścicielem. W stosunku bowiem do norm, których zakresy stosowania pozostają w stosunku zawierania się, norma lex specialis wyłącza zastosowanie w konkretnej sprawie normy lex generalis, w myśl reguły lex specialis derogat legi generali, określającej kryteria obowiązywania aktów normatywnych oraz zawartych w nich przepisów prawnych w przypadku ich zbiegu. W rozpatrywanej w postępowaniu administracyjnym sprawie spółdzielnia musiała się zatem legitymować zgodą współwłaścicieli na wystąpienie do organu o zezwolenie na usunięcie drzew i krzewów. Nie chodzi tu o czynności zwykłego zarządu związane np. z bieżącym utrzymaniem nieruchomości, posprzątaniem trawnika itp. Jest to czynność przekraczająca zwykły zarząd, odnosząca się do składnika majątkowego będącego we współwłasności na zasadzie superfices solo cedit. Zatem wszyscy współwłaściciele muszą być o tych zamierzeniach zawiadomieni i muszą wyrazić zgodę na dysponowanie, w tym zakresie, swoją własnością. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu - Spółdzielnia Mieszkaniowa wnosiła o uchylenie zaskarżonej decyzji, jako wydanej z naruszeniem: art. 27 ust. 2 u.s.m., poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że do wniosku o zezwolenie na wycięcie drzew konieczna jest zgoda pozostałych współwłaścicieli nieruchomości, podczas gdy spółdzielnia pełni w stosunku do nich zarząd powierzony, co wyłącza ich bezpośrednie działanie; art. 8 k.p.a., poprzez nałożenie na spółdzielnię obowiązku uzyskania zgody współwłaścicieli nieruchomości na wycięcie chorych i zagrażających bezpieczeństwu drzew, którego spełnienie jest w praktyce niemożliwe do dokonania, a przynajmniej wysoce utrudnione w rozsądnym terminie, a co za tym idzie uniemożliwienie skarżącej wykonywania jej obowiązków jako zarządcy nieruchomości, w sytuacji gdy jednocześnie jest ona narażona na odpowiedzialność odszkodowawczą w przypadku przewrócenia się któregoś z drzew - co w sposób rażący narusza zaufanie do władzy publicznej. Zdaniem pełnomocnika - reprezentującego stronę skarżącą, błędne jest stanowisko obu organów, że art. 83 ust. 1 u.o.p. stanowi lex specialis do art. 27 ust. 1 u.s.m. Przeciwnie, to art. 27 ust. 2 u.s.m. stanowi lex specialis odnośnie do ogólnych zasad zarządu rzeczą wspólną określonych w kodeksie cywilnym. Nieruchomość, której dotyczył wniosek, stanowi współwłasność skarżącej, oraz osób które dokonały wyodrębnienia lokali, stanowiących obecnie ich własność. Zgodnie z art. 27 ust. 2 u.s.m. "zarząd nieruchomościami wspólnymi stanowiącymi współwłasność spółdzielni jest wykonywany przez spółdzielnię jak zarząd powierzony, o którym mowa w art. 18 ust. 1 u.w.l., choćby właściciele lokali nie byli członkami spółdzielni, z zastrzeżeniem art. 24¹ i art. 26.". Oznacza to, że spółdzielnia sprawuje zarząd nieruchomością wspólną z mocy ustawy i zarządza nią tak, jak zarządza nieruchomościami stanowiącymi jej wyłączną własność. Tak wykonywany zarząd jest zarządem powierzonym, który zastępuje właścicieli lokali (a zatem i wyłącza ich działanie) tak w sprawach zwykłego zarządu, jak i w sprawach przekraczających zakres zwykłego zarządu. Spółdzielnia jest więc legitymowana także do złożenia wniosku o zezwolenie na wycięcie drzew. Skarżąca wskazała także, że Sąd Najwyższy podjął uchwałę o sygn. akt CZP 122/13 z dnia 27 marca 2014 r. stwierdzając w niej, iż "spółdzielnia mieszkaniowa może samodzielnie dokonywać czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu nieruchomością wspólną (art. 27 ust. 2 u.s.m.)." Autor skargi wskazał na błędne przekonanie organów orzekających w sprawie, że art. 83 ust. 1 u.o.p. nakłada na spółdzielnię mieszkaniową konieczność uzyskania zgody pozostałych współwłaścicieli nieruchomości na usunięcie drzew. Przepis ten bowiem nakazuje posiadaczowi gruntu uzyskać zgodę jego właściciela, natomiast sposób wyrażenia tej zgody wynika z przepisów dotyczących sprawowania zarządu rzeczą wspólną. Oświadczenie o wyrażeniu zgody na usunięcie drzewa znajdującego się na wspólnym gruncie, nie jest bowiem niczym innym jak przejawem zarządu tą rzeczą wspólną, który spółdzielnia, na podstawie lex specialis jakim jest art. 27 ust. 2 u.s.m. sprawuje samodzielnie. Skarżąca podtrzymała swoje stanowisko, że przeciwna wykładania w praktyce uniemożliwiłaby złożenie jakiegokolwiek wniosku - ilość współwłaścicieli nieruchomości w przypadku spółdzielni mieszkaniowych może liczyć nawet kilkaset osób i z uwagi na mnogość zdarzeń prawnych, które mogą zajść w tak dużym gronie (sprzedaż, spadkobranie, darowizna), czasami niemożliwe jest nawet ustalenie pełnego kręgu współwłaścicieli, nadto ich ilość (z uwagi na kolejne wyodrębnienia własności lokali ) ulega ciągłym zmianom. Jednocześnie spółdzielnia jako zarządca nieruchomości odpowiada za szkody wyrządzone ewentualnym przewróceniem chorego drzewa, a jej zarząd może zostać w skrajnych przypadkach pociągnięty nawet do odpowiedzialności karnej. Wbrew twierdzeniom organu II instancji, odpowiedzialność ta, właśnie z uwagi na sposób zarządu, nie spoczywa na wszystkich właścicielach nieruchomości, ale na zarządzie. Odpowiedzialność pozostałych współwłaścicieli sprowadza się do tego, że w razie konieczności wypłaty odszkodowania spółdzielnia będzie musiała wyasygnować środki, co przełoży się ewentualnie na wzrost opłat eksploatacyjnych. W związku z powyższym, wykładania jakiej dokonał organ, stanowi w istocie pułapkę, w której znalazła się skarżąca jako zarządca (i współwłaściciel) przedmiotowej nieruchomości, nie mogąc zachować się w sposób zgodny z prawem - pod rygorem kary za nielegalne wycięcie drzewa z jednej, a odpowiedzialnością odszkodowawczą za jego niewycięcie z drugiej strony. Należy uznać, że w sposób rażący narusza to zaufanie obywateli do władzy publicznej. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z przepisem art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz.1269 ze zm.) kompetencje sądów administracyjnych w zakresie kontroli działalności administracji publicznej ograniczone zostały do oceny działalności tych organów pod względem zgodności z prawem. Działając w granicach przyznanych kompetencji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w toku podjętych czynności rozpoznawczych dokonuje zatem oceny prawidłowości zastosowania w postępowaniu administracyjnym przepisów obowiązującego prawa materialnego i procesowego oraz trafności ich wykładni. Dokonując czynności kontrolnych, sąd zobowiązany jest uwzględnić stan faktyczny i prawny jaki istniał w chwili wydania zaskarżonej decyzji lub postanowienia. Należy też dodać, że w myśl przepisu art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. – zwanej dalej: u.p.p.s.a.) sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi, co oznacza, że ma prawo, a nawet obowiązek, wziąć pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze. Działając w granicach tak zakreślonej kognicji Wojewódzki Sąd Administracyjny, po poddaniu ocenie ustalonych w sprawie przez organy administracji okoliczności faktycznych oraz obowiązujących w czasie podejmowania zaskarżonego aktu przepisów prawnych, stwierdził, że istnieje konieczność zastosowania w sprawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c u.p.p.s.a. Okoliczności wynikające z materiału dowodowego, przebieg postępowania, jak również zastosowana przez organy wykładnia prawa wskazuje, że skarga zasługuje na uwzględnienie. W niniejszej sprawie przyczyną odmowy wydania zgody na wycięcie drzew było zaistnienie przesłanki negatywnej określonej w art. 83 ust. 1 pkt 1 u.o.p. Istota sporu w przedmiotowej sprawie sprowadza się zatem do kwestii, czy spółdzielnia mieszkaniowa będąca współwłaścicielem nieruchomości wspólnej, występując z wnioskiem do właściwego organu o udzielenia zezwolenia na usunięcie drzew rosnących na tej nieruchomości, musi uzyskać zgodę pozostałych współwłaścicieli. Przy tak zarysowanym przedmiocie sporu przyjdzie zauważyć, że przedstawione w motywach zaskarżonej decyzji rozważania stanowią w istocie powtórzenie uzasadnienia sporządzonego do wyroku WSA w Bydgoszczy z dnia 29 grudnia 2009 r., sygn. akt II SA/Bd 964/09 oraz wyroku WSA w Krakowie z dnia 7 lutego 2013 r., sygn. akt II SA/Kr 1708/12. W powołanych orzeczeniach składy orzekające przyjęły, że przesądzenie o spółdzielczym reżimie zarządu nieruchomością wspólną, gdy spółdzielnia mieszkaniowa pozostaje jej współwłaścicielem, nie oznacza, że właścicielem, którego zgoda jest wymagana do złożenia wniosku o udzielenie zezwolenia na usunięcie drzew jest wyłącznie spółdzielnia mieszkaniowa, ponieważ w stosunku do pozostałych współwłaścicieli nieruchomości wspólnej, w tym zakresie, zachodzi brak interesu prawnego opartego na przepisie prawa materialnego. Przyjęto, że normą prawa materialnego określającą krąg podmiotów uprawnionych do wyrażenia zgody na usunięcie drzew i do wystąpienia z wnioskiem do właściwego organu o uzyskanie zezwolenia na ich usunięcie, mającą charakter normy lex specialis, w stosunku zapisu art. 27 ust. 2 u.s.m., jest art. 83 ust. 1 u.o.p. Zgodnie z treścią wskazanego przepisu, usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić, z zastrzeżeniem ust. 2, po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości. Jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem do wniosku dołącza się zgodę jej właściciela. Rozstrzygnięcie problemu, czy w przypadku usunięcia drzew znajdujących się na nieruchomości stanowiącej przedmiot współwłasności spółdzielni mieszkaniowej, istnieje obligatoryjny obowiązek wyrażenia na tę czynność zgody przez wszystkich współwłaścicieli takiej nieruchomości, gdyż - jak wskazuje organ - wynika on z art. 83 ust. 1 u.o.p., który to przepis zawiera normę prawną mającą charakter lex specialis w stosunku do normy określającej sposób wykonywania zarządu przez spółdzielnię mieszkaniową, nastąpić musi przy uwzględnieniu regulacji dotyczących wykonywania prawa własności, w tym zagadnienia zarządu nieruchomością stanowiącą współwłasność kilku osób. Analiza powyższych zagadnień pozwoli dopiero udzielić odpowiedzi na pytanie dotyczące zakresu regulacji zawartej w art. 83 ust. 1 u.o.p. i tym samym rozstrzygnąć kwestę kolizyjności normy zawartej w tym przepisie z regulacją wynikającą z art. 27 ust. 2 u.s.m. Przyjdzie zatem zauważyć, że w przypadku współwłasności nieruchomości i mogącej być jej konsekwencją wielością stron postępowania administracyjnego rozróżnić można co najmniej trzy sytuacje. Pierwszą, gdy nieruchomość na której rośnie drzewo objęte wnioskiem, stanowi przedmiot współwłasności. Wówczas przyjmuje się, że stronami postępowania powinni być wszyscy współwłaściciele nieruchomości, gdyż każdy z nich, z racji przysługującego prawa własności będzie miał swój własny interes prawny w takim postępowaniu. W takim przypadku, zauważa się w literaturze przedmiotu, że organ prowadzący postępowanie musi dokonać weryfikacji - zgodnie z regułami wynikającymi z art. 195-221 k.c. - czy wniosek został złożony skutecznie z punktu widzenia przepisów o rozporządzaniu rzeczą wspólną (K. Gruszecki, Ustawa o ochronie przyrody. Komentarz, Wyd. ABC, 2010, Lex/el). W konsekwencji należy więc uznać, że usunięcie drzewa z terenu nieruchomości, jako czynność przekraczająca zwykły zarząd nieruchomością, wymaga zgodnie z art. 199 k.c. zgody wszystkich współwłaścicieli (vide: wyrok WSA w Poznaniu z dnia 19 marca 2010 r., sygn. akt II SA/Po 816/09). Sytuacja zbliżona do opisanej wyżej tzw. "zwykłej współwłasności", występuje także w przypadku wspólnot mieszkaniowych. Wówczas status właściciela nieruchomości wspólnej mają wyłącznie członkowie wspólnoty. Sama wspólnota nie jest bowiem powołana do życia w celu posiadania nieruchomości, ale jedynie do sprawniejszego nią zarządu. W związku z czym, nieruchomości będące we władaniu wspólnoty mieszkaniowej powinny być traktowane, tak jak wszystkie inne stanowiące przedmiot współwłasności (tak też K. Gruszecki, Zezwolenie na usunięcie drzew i krzewów, Wrocław 2010, s. 60). Ustawa o własności lokali wprowadza jednak istotną modyfikację w tym względzie – mianowicie: w zakresie zarządzania nieruchomością wspólną zarząd (albo zarządca), podejmuje samodzielnie czynności zwykłego zarządu (art. 22 ust. 1 u.w.l.) zaś czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu, wymagają uprzedniej uchwały właścicieli lokali (art. 22 ust. 2 u.w.l.) podjętej w większości głosów właścicieli liczoną w zasadzie według wielkości udziałów (art. 23 ust. 2 i 2a u.w.l.). Do współwłasności nieruchomości może dojść także w przypadku spółdzielni mieszkaniowych, w związku z procesem wyodrębniania spółdzielczych własnościowych praw do lokali. Powstała w wyniku tego współwłasność nieruchomości wspólnej - podobnie jak w przypadku wspólnot mieszkaniowych - jest czynnikiem koniecznym, nierozerwalnie związanym z odrębną własnością lokali (współwłasność przymusowa). Zarządca przymusowej własności wynika z istnienia odrębnej własności lokali. W takich realiach prawnych, zarząd powierzony spółdzielni mieszkaniowej (art. 27 ust. 2 u.s.m.) jest ustawowym usankcjonowaniem faktu, że spółdzielnia mieszkaniowa jest korporacją osób, które zakładają ją lub przystępując do niej, zawierają umowę, według której kształtują swe prawa i obowiązki, w tym zakresie zarządzania wspólnymi nieruchomościami. Spółdzielnia mieszkaniowa, będąca zatem dobrowolną korporacją osób, jako zarządca powierniczy, jest ustawowo predysponowany do reprezentowania właścicieli lokali w stosunkach zewnętrznych dotyczących nieruchomości wspólnej. Wyłącznie formuła spółdzielcza powinna określać zakres uprawnień poszczególnych organów w podejmowaniu uchwał dotyczących czynności zwykłego zarządu oraz przekraczających zwykły zarząd. Poza wyjątkami szczegółowo regulowanymi ustawowo (art. 27 ust. 4 i 5 u.s.m., art. 38 i 46 u.p.s.), w tym w ustawach szczególnych (np. art. 209a ust. 1 u.g.n.), zasadnicza rola powinna przypadać statutowi (por. art. 5 § 2 in fine i art. 48 § 2 u.p.s., art. 8 u.s.m.). Do zarządu spółdzielni przynależy podejmowanie decyzji niezastrzeżonych w ustawie lub statucie innym organom (art. 48 § 2 u.p.s.); on też reprezentuje spółdzielnię na zewnątrz (art. 48 § 1 u.p.s.) – vide: R. Dziczek (Komentarz do art. 27 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, Lex/el., pkt 6). Tak jest odczytywany sposób sprawowania powierzonego zarządu spółdzielni nie tylko w piśmiennictwie przedmiotu ale również w orzecznictwie Sądu Najwyższego, a zwłaszcza w uchwale, na którą powołała się strona skarżąca z dnia 27 marca 2014r., sygn. akt III CZP 122/13. Zgodnie z podjętą uchwałą, spółdzielnia mieszkaniowa może samodzielnie dokonywać czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu nieruchomością wspólną (art. 27 ust. 2 u.s.m.). Sąd Najwyższy, analizując treść art. 27 ust. 2 u.s.m., nie zgodził się tym samym, ze stanowiskiem przyjętym w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 listopada 2012 r., sygn. akt II OPS 2/12, że ustawodawca nie uregulował w tym przepisie zakresu zarządu sprawowanego przez spółdzielnię. Podkreślił, że w art. 27 ust. 2 u.s.m. wyłączono reżim zarządzania przewidziany w ustawie o własności lokali, w konsekwencji czego wprowadzono reżim uregulowany w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych. Nie ma w nim także odesłania do stosowania przepisów kodeksu cywilnego, gdyż wprowadzenie regulacji przewidzianej w art. 199 k.c. do konstrukcji zarządu nieruchomością wspólną w spółdzielniach mieszkaniowych wymagałoby albo wyraźnej podstawy prawnej (tak jak np. w powołanym wyżej art. 209a ust. 1 u.g.n. – pod. sądu), albo stwierdzenia luki prawnej. Nie można natomiast twierdzić, że istnieje luka prawna, skoro brak jest podstaw prawnych do twierdzenia, że zarząd powierzony, o którym mowa w art. 27 ust. 2 u.s.m. w związku z art. 18 ust. 1 u.w.l., odnosi się wyłącznie do czynności zwykłego zarządu. Obowiązek spółdzielni zarządzania nieruchomościami stanowiącymi jej mienie lub nabyte na podstawie ustawy mienie jej członków wynika z art. 1 ust. 3 u.s.m. W cytowanej uchwale SN wskazał również, że art. 27 ust. 2 u.s.m. nie jest przepisem niejasnym i możliwe jest ustalenie jego treści, eliminujące niejednolitość stosowania prawa. Przedstawione rozumienie wykonywania zarządu przez spółdzielnię mieszkaniową mieści się także w zakresie konstytucyjnie dopuszczalnego ograniczenia praw podmiotowych. W ocenie Składu orzekającego w niniejszej sprawie, stanowisko Sądu Najwyższego zaprezentowane w uchwale z dnia 27 marca 2014 r. stanowi istotną pomoc i wskazówkę dla ustalenia relacji w jakich pozostają normy prawne odkodowane z art. 27 ust. 2 u.s.m. i art. 83 ust. 1 u.o.p. Zauważyć przy tym należy, że ustalenie, czy dane normy prawne pozostają wobec siebie w stosunku zawierania i czy należy stosować reguły kolizyjne wymaga zbadania zarówno zakresu podmiotowego obydwu aktów jak i ogólnego zakresu zastosowania zawartych w nich norm (bliżej por. orzeczenie TK z dnia 18 października 1994 r., K 2/94, OTK 1994/2/36). Określając zatem relację lex specialis – lex generalis, w przypadku przepisów art. 27 ust. 2 u.s.m. i art. 83 ust. 1 u.o.p. należy uwzględnić zakres adresatów obu norm, jak i zakres innych warunków ich zastosowania. Jeśli w taki sposób spojrzymy na ten problem, to należy stwierdzić, że norma art. 83 ust. 1 u.o.p. dotyczy większej kategorii podmiotów, zgodnie bowiem z art. 336 k.c. obok właściciela posiadaczem samoistnym jest i ten, kto faktycznie włada nieruchomością jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny). Przepis art. 27 ust. 2 u.s.m. dotyczy natomiast wyłącznie spółdzielni mieszkaniowych. Badając problem, czy można w przypadku omawianych przepisów twierdzić, że któryś z nich jest "bardziej szczegółowym", należy także wrócić do poczynionych już wcześniej rozważań dotyczących różnic w zakresie sprawowania zarządu własnością przysługującą tzw. "podmiotowi zbiorowemu". Przede wszystkim nie można zapominać o istotnej okoliczności, aczkolwiek przez swoją "oczywistość" będącą często pomijaną w rozważaniach prawniczych, którą przypomniał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 27 marca 2014 r., a mianowicie, że współwłasność uregulowana w kodeksie cywilnym jest ze swej istoty konstrukcją tymczasową, stąd też ustawodawca bardziej koncentruje się na zabezpieczeniu praw poszczególnych właścicieli. Odzwierciedleniem tego założenia jest właśnie treść art. 199-203 k.c. Tymczasem, co raz jeszcze należy podkreślić, w przypadku spółdzielni mieszkaniowych współwłasność nieruchomości wspólnej jest czynnikiem koniecznym, nierozerwalnie związanym z odrębną własnością lokali. Nie ma możliwości jej zniesienia co do elementów koniecznych. Tak odmienna sytuacja prawna współwłasności uregulowanej w kodeksie cywilnym (Dział IV) od współwłasności nieruchomości w przypadku spółdzielni mieszkaniowych powinna więc znaleźć odzwierciedlenie w interpretacji normy prawa materialnego określającej krąg podmiotów uprawnionych do wyrażenia zgody na usunięcie drzew i do wystąpienia z wnioskiem do właściwego organu. Przy czym rozważając kwestę udziału w postępowaniach prawnych tworów organizacyjnych nie będących osobami fizycznymi, należy również przypomnieć, że wyłącznie względy czysto praktyczne powinny decydować o udziale w postępowaniach prawnych takiego tworu organizacyjnego, jako strony formalnej. W przypadku spółdzielni mieszkaniowej, w sprawach dotyczących współwłasności nieruchomości, rzeczywistymi stronami są osoby ukryte za fasadą tej strony formalnej i ich dotyczy postępowanie i rozstrzygnięcie sprawy, jako stron materialnych. Zaprzeczeniem tej konstrukcji procesowej jest pozorne uznanie za stronę spółdzielni mieszkaniowej, aby następnie, tak jak w przypadku współwłaścicieli z kodeksu cywilnego, wymagać zgody wszystkich osób zorganizowanych w tym tworze. W rzeczywistości następuje w ten sposób zanegowanie pozycji strony w odniesieniu do spółdzielni mieszkaniowej, a przez to piętrzenie trudności procesowych, którym zaradzić miało dopuszczenie takiej strony formalnej. Budowanie koncepcji sprzeciwiających się ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych i racjonalności przyjętych w niej rozwiązań powinno być więc zjawiskiem wyjątkowym i wnikliwie uzasadnionym (tak też w odniesieniu do stowarzyszeń zwykłych WSA we Wrocławiu w wyroku z dnia 13 stycznia 2015., sygn. akt II SA/Wr 700/14). Z tych też powodów z dużą dozą ostrożności należy podchodzić do redukcji treści normatywnej zarządu powierzonego spółdzielni mieszkaniowej, przyznanej jej na mocy dyspozycji art. 27 ust. 2 i 3 u.s.m. W innym przypadku, jak słusznie zauważa R. Dziczek (op. cit.), spółdzielnie mieszkaniowe przestaną być samodzielnymi zarządcami nieruchomości zabudowanych budynkami wielorodzinnymi (w niniejszej sprawie są to dwa budynki pięciokondygnacyjne), stanowiących współwłasności spółdzielni i członków (z przedłożonej dokumentacji wynika, że większość udziału we współwłasności nieruchomości pozostaje po stronie spółdzielni). Zaprzeczeniem konstrukcji prawnej jaką jest spółdzielnia mieszkaniowa, jest stosowanie reguł właściwych współwłasności z kodeksu cywilnego, do której wymóg uzyskania zgody udzielnej przez pozostałych współwłaścicieli jest naturalną niejako konsekwencją jej tymczasowości. Wymóg uzyskania zgody wszystkich właścicieli, w przypadku spółdzielni mieszkaniowej sprowadza jej kompetencje do zwykłej reguły kodeksowej wynikającej ze współwłasności, która jak zauważono w powołanych na wstępie wyrokach WSA z dnia 29 grudnia 2009 r., sygn. akt II SA/Bd 964/09 i WSA z dnia 7 lutego 2013 r., sygn. akt II SA/Kr 1708/12 została w takim przypadku wykluczona. Przyjęcie zatem stanowiska zaprezentowanego przez orzekające w sprawie organy, prowadzić będzie do sytuacji, gdy zarządzanie w większym rozmiarze w sytuacji konfliktowej, a zdecydowanie częściej w sytuacji zwykłej bierności właścicieli, czy utrudnionego z nimi kontaktu (np. nieuregulowanego stanu prawnego poszczególnych lokali), zostaje powierzone sądom rejonowym. Brak zaufania do spółdzielni mieszkaniowej, przy zachowaniu przecież kontroli sądowej podejmowanych przez nią uchwał wypacza całkowicie ideę spółdzielczości i preferowaną przez ustawodawcę w takim przypadku formę sprawowania zarządu z mocy przepisu ustawy (bez wyrażania woli przez właścicieli lokali). Przyjęcie prezentowanego w sprawie stanowiska orzekających organów prowadzić może do sytuacji zanegowania tego, że mamy do czynienia ze tworem prawnym, będącym dobrowolnym zrzeszeniem nieograniczonej liczby osób, posiadającym osobowość prawną i działającym przez wyodrębnione organy. W przypadku wniosku o wycięcie drzew, współwłaściciele nieruchomości wynikającej z istnienia odrębnej własności nieruchomości mają do załatwienia każdej takiej sprawy wyrażać zgodę, albo ich sprawa nie zostanie załatwiona. Tymczasem nie można nie zauważyć, że nie dlatego osoby zrzeszają się w dobrowolne zrzeszenie jakim jest spółdzielnia mieszkaniowa, aby potem wymagać ich osobistego udziału w zarządzaniu nieruchomością wspólną. Podsumowując należy stwierdzić, że rozwiązanie przyjęte w art. 27 ust. 2 u.s.m. wyraźnie wskazuje na konieczność uwzględnienia przy stosowaniu innych przepisów, w tym art. 83 ust. 1 u.o.p., preferowanego przez ustawodawcę zarządu spółdzielni mieszkaniowej we wszystkich sytuacjach, gdy jest ona jednym ze współwłaścicieli nieruchomości wspólnej. Ma ona na celu przede wszystkim ochronę interesów członków spółdzielni dysponujących spółdzielczymi prawami do lokali mieszkalnych oraz zapewnienie sprawnego zarządzenia nieruchomością wspólną, z reguły znacznych rozmiarów, do czego spółdzielnia ze swoją strukturą organizacyjną jest w sposób optymalny przygotowania (tak też A. Stefaniak, Komentarz do art. 27 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, Lex/el.). Wszystkie te okoliczności uwzględnił ustawodawca, tworząc zasady zarządzania nieruchomościami wspólnymi w sytuacji skomplikowanego układu stosunków własnościowych w spółdzielni i właścicieli wyodrębnionych lokali. Dlatego też w art. 27 ust. 2 u.o.p. należy doszukiwać się systemu spójnego, bez luk w ciągłości sprawowania zarządu nieruchomością wspólną, bez niejednoznacznego brzemienia przepisu ograniczającego uprawnienia właściciela, a przede wszystkim widzieć w nim należy przepis zwierający rozwiązania wyprzedzające reguły wynikające z przepisów innych ustaw. Tak rozumianą funkcjonalną całość w organizacji zarządzania nieruchomością wspólną oraz ocenę rozumienia uprawnień spółdzielni mieszkaniowych, potwierdził badając konstytucyjność art. 27 ust. 2 u.s.m. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 5 lutego 2015 r., sygn. akt K 60/13. W tym orzeczeniu TK orzekł, że art. 27 ust. 2, 4 i 5 w związku z art. 241 ust. 1 oraz z art. 26 ust. 1 u.s.m. jest zgodny z art. 21 ust. 1, art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 1 i art. 64 Konstytucji. Jak można przeczytać w powołanym wyroku, - odnosząc się do materialnych przesłanek ingerencji w prawa i wolności, wymienionych w art. 31 ust. 3 Konstytucji - TK wskazał, że uzasadnieniem ograniczenia prawa własności jest konieczność ochrony wolności i praw innych osób. Według TK, właśnie skomplikowany układ stosunków właścicieli wyodrębnionych lokali i stosunków własnościowych spółdzielni - w tym także jej członków niebędących właścicielami zamieszkiwanych nieruchomości - wymagał stosownego wyważenia interesów wskazanych podmiotów. Trybunał stwierdził również, że regulacja art. 27 ust. 2 u.s.m. nie narusza zasady proporcjonalności, gdyż nie wyłącza możliwości zmiany reżimu prawnego wykonywania zarządu. W końcu odnosząc się do stanowiącej podstawę przedstawionej w uchwale NSA z dnia 13 listopada 2012 r., sygn. akt II OPS 2/12 tezy o niejednoznaczności art. 27 ust. 2 u.s.m., co pociągało za sobą konieczności zastosowania tzw. prokonstytucyjnej metody wykładni prawa, potwierdzając przedstawione wyżej stanowisko interpretacyjne Sądu Najwyższego zawarte w uchwale III CZP 122/13, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że w tym przypadku nie występuje kwalifikowania niejasność przepisu. Mając zatem na uwadze pozycję ustrojową Trybunału Konstytucyjnego, Skład orzekający w niniejszej sprawie stwierdził brak przeszkód, dla których stanowisko Trybunału w przedmiocie obowiązywania aktu prawa nie mogłoby być uwzględnione w praktyce innych organów władzy publicznej, w tym sądów. Przemawiać za tym mogą m.in. zasada współdziałania władz oraz rzetelności działania instytucji publicznych (preambuła Konstytucji). Reasumując dotychczasowe rozważania przyjdzie stwierdzić, że nie jest trafne odwoływanie się do art. 83 ust. 1 pkt 1 u.o.p., jako do przepisu szczególnego derogującego możliwość stosowana art. 27 ust. 2 u.s.m. Regułę kolizyjną lex specialis derogat legi generali, należy stosować w ten sposób, że w przypadku zbiegu norm, których zakres zastosowania pozostaje w stosunku zawierania się, norma szczegółowa wyłącza zastosowanie normy ogólnej. Określenie wzajemnej relacji zakresowej dwóch przepisów prawa i ustalenie, że w danym wypadku mamy do czynienia ze zbiegiem norm mającym postać zawierania się, wymaga wzięcia pod uwagę okoliczności faktycznych składających się na hipotezy tychże norm oraz adresatów analizowanych norm, co nie wyklucza w sytuacjach wątpliwych uwzględnienia także racji systemowych i funkcjonalnych przemawiających za tym, aby jedną normę traktować w stosunku do drugiej jako lex specialis lub też nie. Mając powyższe na uwadze stwierdzić należy, że oba analizowane przepisy (art. 27 ust. 2 u.s.m. i 83 ust. 1 u.o.p.) stanowią w istocie o różnych (jak już to wcześniej zostało wyjaśnione) instytucjach prawnych i nie powinny być postrzegane w charakterze norm kolizyjnych. Bezsprzecznie inni są adresaci obu przepisów, inny zakres stosowania. W przypadku własności wielopodmiotowej to nie art. 83 ust. 1 u.o.p. decyduje o kwestiach procesowych wynikających ze sposobu wykonywania prawa współwłasności. Wręcz przeciwnie, jak zauważył NSA w wyroku z dnia 15 października 2009 r., sygn. akt II OKS 1582/08, przepis ten należy wykładać mając na uwadze kwestie prawne związane ze współwłasnością nieruchomości. Co więcej, w tym wyroku NSA stwierdził, że przepis art. 83 ust. 1 u.o.p. nakłada obowiązek dołączenia do wniosku o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew zgody jej właściciela wyłącznie na posiadacza nieruchomości, który nie jest właścicielem nieruchomości. Powyższe oznacza, że art. 83 ust. 1 pkt 1 u.o.p. nie pozostaje w stosunku lex specialis wobec norm zawartych w kodeksie cywilnym (zwłaszcza art. 199, art. 201, art. 203). Nie są to normy kolizyjne, ponieważ zakres regulacji art. 83 ust. 1 pkt 1 u.o.p. nie odnosi się do własności wielopodmiotowej. Z tych samych względów Sąd nie podzielił stanowiska upatrującego istnienie relacji lex specialis – lex generalis pomiędzy normami wywiedzionymi z art. 83 ust. 1 u.o.p. i art. 27 ust. 2 u.s.m. Również w tym przypadku art. 83 ust. 1 u.o.p. należy wykładać mając na uwadze kwestie prawne związane ze współwłasnością nieruchomości. Zgoda na to, że uregulowany w art. 27 ust. 2 u.s.m. "zarząd powierzony" spółdzielni mieszkaniowej, która zastępuje właścicieli lokali i wyłącza ich działanie w sprawach zwykłego zarządu, jak i w sprawach przekraczających zakres zwykłego zarząd, pozostaje w stosunku lex generali – lex specialis do normy art. 83 ust. 1 pkt 1 u.o.p., prowadzi również do akceptacji sytuacji, w której w przypadku inicjowania większości postępowań administracyjnych przez spółdzielnie mieszkaniowe, regulacja wynikająca z art. 27 ust. 2 u.s.m. staje się zasadniczo martwym zapisem lub też wymaga złożonych zabiegów interpretacyjnych, chociażby takich jakie poczynił NSA w powołanej wyżej uchwale z dnia 13 listopada 2012 r., sygn. akt II OPS 2/12, bądź też posługiwania się nie zawsze precyzyjnymi kryteriami. W tym ostatnim przypadku można się odwołać do stanowiska zaprezentowanego przez K. Gruszeckiego (zob. Zezwolenie na usunięcie drzew i krzewów, Wrocław 2010, s. 60), który to autor zalicza przypadek ubiegania się o zezwolenie na usunięcie krzewu za czynność zwykłego zarządu, jednocześnie nie wykluczając pewnych wyjątków, np. cisu w formie krzewiastej, który liczy kilkaset lat. Dostrzegając powyższe kontrowersje należy posłużyć się przykładem regulacji prawnej podziału nieruchomości, unormowanej w art. 97 u.g.n. Zgodnie z ust. 2 tego przepisu, jeżeli nieruchomość jest przedmiotem współwłasności lub współużytkowania wieczystego, podziału można dokonać na wniosek wszystkich współwłaścicieli albo współużytkowników wieczystych. Przepis art. 199 Kodeksu cywilnego stosuje się odpowiednio. Podobnie rozwiązania przyjęto w przywołanym wcześniej art. 209 a u.g.n. czy choćby w art. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności (Dz.U. z 2012 r., poz. 83). Przywołane przykłady wskazują, że tam gdzie ustawodawca chciał uregulować w przepisach prawa materialnego kwestie dotyczące wykonywanie praw do nieruchomości przez właściciela (użytkownika wieczystego) wielopodmiotowego, uczynił to wprost, np. posługując się zwrotem odsyłającym. Takiego rozwiązania nie zawiera art. 83 ust. 1 u.o.p. Stąd też pogląd, że przepis ten zawiera szczególną regulację - odnoszącą się do przypadków, gdy z wnioskiem występuje współwłaściciel - nie został przez skład orzekający zaakceptowany. Z przedstawionych powodów, analizując regulację ustawy o ochronie przyrody można uznać, że w przypadku spółdzielni mieszkaniowych sprawujących zarząd powierzony nieruchomością stanowiącą przedmiot współwłasności wynikającej z odrębnej własności lokali warunkiem sine qua non wniosku o wydanie zezwolenia na wycinkę jest wskazanie w nim – stosownie do art. 83 ust. 4 pkt 1 u.s.m. - wszystkich właścicieli nieruchomości, bez konieczności przedkładania zgody wszystkich właścicieli odrębnych lokali, którzy z tej racji są współwłaścicielami nieruchomości. Zaskarżona decyzja oraz decyzja organu I instancji, jako wydane z naruszeniem prawa materialnego tj. art. 83 ust. 1 u.o.p., wymagają zatem uchylenia. Prowadząc ponownie postępowanie w sprawie obowiązkiem organu administracji będzie sprawdzenie czy wniosek spełnia wymogi ustawowe zawarte w art. 83 ust. 4 u.o.p. Jednocześnie rozstrzygnięcia wymaga, czy zakresem wniosku powinna być objęta śliwka mirabelka o obwodzie pnia 126 cm. W tym przypadku przyjdzie bowiem zauważyć, że zgodnie z art. 83 ust. 6 pkt 2 u.o.p. wymóg uzyskania stosownego zezwolenia na usunięcie drzew owocowych dotyczy wyłącznie tych rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków. Jednocześnie należy stwierdzić, że w wydanym na podstawie art. 85 ust. 4 u.o.p. rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew, w załączniku w punkcie 3 wymieniono m.in. gatunki i odmiany ozdobne śliwy, jako rodzaje drzew podlegających opłacie. W takim przypadku o zakwalifikowaniu drzewa do grupy owocowych powinna decydować przydatność towarowa drzewa dla człowieka, a więc możliwość pozyskiwania owoców na jego potrzeby. Z tych względów i na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c oraz art. 200 i 205 § 2 u.p.p.s.a. orzeczono, jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło