VI SA/Wa 834/15
WyrokWSA w Warszawie2015-06-03
Skład orzekający: Izabela Głowacka - Klimas, Jacek Fronczyk, Grzegorz Nowecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy prawidłowo oddalił sprzeciw dotyczący unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "PYCNOCARD", uznając brak podobieństwa do wcześniejszych znaków "PYCNO" i "PYCNOGENOL" w stopniu mogącym powodować wprowadzenie w błąd?Ratio decidendi
Sąd uchylił decyzję Urzędu Patentowego, stwierdzając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego. Wskazał na konieczność całościowej oceny podobieństwa znaków towarowych, uwzględniając identyczność towarów, grupę odbiorców i warunki zbytu, a także wpływ wspólnego członu "PYCNO" na ryzyko wprowadzenia w błąd, zwłaszcza w kontekście sprzedaży w sklepach samoobsługowych.Stan faktyczny
Skarżąca H. S.A. wniosła skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP, która oddaliła jej sprzeciw dotyczący unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "PYCNOCARD". Skarżąca argumentowała, że znak ten jest podobny do jej wcześniejszych znaków "PYCNO" i "PYCNOGENOL", co może prowadzić do wprowadzenia konsumentów w błąd. Urząd Patentowy uznał brak podobieństwa, skupiając się na różnicach w końcówkach znaków i uznając człon "PYCNO" za nieodróżniający. WSA uchylił decyzję Urzędu, wskazując na błędy w ocenie podobieństwa i ryzyka wprowadzenia w błąd.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej; stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz strony skarżącej kwotę 1617 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Głowacka - Klimas Sędziowie Sędzia WSA Jacek Fronczyk Sędzia WSA Grzegorz Nowecki (spr.) Protokolant sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 maja 2015 r. sprawy ze skargi H. S.A. z siedzibą M., Szwajcaria na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] maja 2011 r. nr [...] w przedmiocie oddalenia sprzeciwu o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza do Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz strony skarżącej H. S.A. z siedzibą M., Szwajcaria kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
H.S.A. z siedzibą w M., Szwajcaria (dalej też jako "skarżący" lub "strona") wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Urzędu Patentowego RP nr Sp. [...], z dnia [...] maja 2011 r., który po rozpoznaniu sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "PYCNOCARD" o numerze [...] udzielonego na rzecz F.Spółka z o.o. z siedzibą w K., na skutek sprzeciwu wniesionego przez stronę, oddalił sprzeciw.
Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ wskazał art. 246 i 247 ust. 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r., Nr 119, poz. 1117 ze zm.) - dalej zwany jako "p.w.p.".
Podstawę faktyczną decyzji stanowiły następujące ustalenia.
W dniu [...] maja 2008 r. skarżący złożył sprzeciw wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowny "PYCNOCARD" o numerze [...] na rzecz F. Spółka z o.o. z siedzibą w K. (dalej też jako "uprawniony", "uczestnik postępowania") przeznaczony do oznaczania preparatów i produktów farmaceutycznych, paraleków jako preparatów o działaniu leczniczym, suplementów diet, substancji dietetycznych i żywności do celów medycznych ujętych w klasie 5 Klasyfikacji Nicejskiej.
Za podstawę prawną sprzeciwu strona wskazała art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. stwierdzając, że sporny znak jest podobny do przysługujących mu znaków towarowych słownych: "PYCNO" o numerze [...] oraz "PYCNOGENOL" o numerze [...], w sposób mogący powodować ich mylne skojarzenie i wprowadzenie nabywców w błąd, co do pochodzenia towarów oznaczonych tym znakiem.
W odpowiedzi na sprzeciw, pismem z dnia [...] stycznia 2009 r. uprawniony ze znaku uznał go za bezzasadny. Zakwestionował podobieństwo znaków wskazując, że jeden identyczny człon w znakach towarowych nie przesądza o ich konfuzyjnym podobieństwie, bowiem przeciętny odbiorca, który w przypadku produktów farmaceutycznych jest osobą należycie poinformowaną, dostatecznie uważną i rozsądną, nie pomyli znaków "PYCNOCARD", "PYCNO" oraz "PYCNOGENOL" lecz stwierdzi, że farmaceutyki nimi oznaczane mają jedynie podobny skład chemiczny. Uprawniony podniósł również, że zawarty w spornym znaku człon "PYCNO" stanowi nawiązanie do nazwy substancji chemicznej "pycnogenol" pochodzącej z sosny śródziemnomorskiej, która jest przeciwutleniaczem. Zatem nazwa spornego znaku zawiera informację o składzie chemicznym i przeznaczeniu towaru.
Z uwagi na powyższe sprawa została przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym przed Urzędem Patentowym RP.
W piśmie z dnia [...] maja 2009 r. wnoszący sprzeciw nie zgodził się z poglądem, że przedrostek "pycno" nie dotyczy żadnej konkretnej substancji chemicznej, bowiem od wielu lat używa on znaku towarowego "PYCNOGENOL" do oznaczania wyciągu z kory sosnowej i produkt ten stał się powszechnie znany. W skutek rozpowszechnienia tego produktu jego nazwa może być uznana za nazwę generyczną, lecz znak ten jest zarejestrowany wyłącznie na rzecz wnoszącego sprzeciw i znakiem tym oznaczane są tylko jego produkty.
Na rozprawie w dniu [...] listopada 2009 r. uprawniony ze znaku podniósł, że złożył wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "PYCNO" o numerze [...], który stanowi podstawę zgłoszonego sprzeciwu.
W piśmie z dnia [...] kwietnia 2010 r. wnoszący sprzeciw wskazał, że udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy "PYCNOVEN" o numerze [...]było możliwe na skutek zawarcia umowy licencyjnej pomiędzy wnoszącym sprzeciw i zgłaszającym ten znak, czyli Z. z siedzibą w W.
Na rozprawie w dniu [...] maja 2011 r. wnoszący sprzeciw stwierdził, że występujący w spornym znaku i znakach przeciwstawionych przedrostek "PYCNO" nie posiada żadnego konkretnego znaczenia. Został on wymyślony przez wnoszącego sprzeciw i użyty w sposób fantazyjny w należących do niego znakach towarowych, w których człon ten nie stanowi nazwy wyciągu z kory sosny, ani jakiegokolwiek innego związku chemicznego.
Uprawniony podniósł zaś, że zarówno w obrocie gospodarczym, jak również w naukach ścisłych występują słowa zawierające człon "PYCNO", takie jak "pycnoklina" czy "pycnogonida", a zatem element ten nie mógł być wymyślony przez wnoszącego sprzeciw. Natomiast udzielenie przez wnoszącego sprzeciw licencji na rzecz S.na używanie znaku "PYCNOVEN" nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy.
Kolegium Orzekające Urzędu Patentowego oddalając sprzeciw wskazało, że przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. ma zastosowanie w danym stanie faktycznym wówczas, gdy łącznie spełnione zostały trzy przesłanki: po pierwsze podobieństwo lub identyczność oznaczeń, po drugie podobieństwo lub identyczność towarów lub usług do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, po trzecie istnienie ryzyka spowodowania wśród części odbiorców błędu polegającego w szczególności na skojarzeniu znaku spornego ze znakiem wcześniejszym.
Zdaniem Kolegium przeprowadziło ono stosowną analizę porównawczą towarów przed rozpoczęciem porównywania samych znaków towarowych. Powołując się na doktrynę i orzecznictwo odnoszące się do podobieństwa towarów wskazało, że znak "PYCNO" O numerze [...] przeznaczony jest do sygnowania towarów ujętych w klasie 5: produkty farmaceutyczne i dietetyczne dla użytku medycznego, suplementy żywnościowe dla użytku medycznego oraz substancje do zastosowania podczas tworzenia tych produktów, ekstrakty z roślin zawierające proantocyjanidyny dla użytku medycznego, zaś znak "PYCNOGENOL" o numerze [...] służy do sygnowania takich towarów jak: produkty farmaceutyczne i dietetyczne dla użytku medycznego ujęte w tej samej klasie.
Kolegium ustaliło jednocześnie, że sporny znak "PYCNOCARD" o numerze [...] został przeznaczony do oznaczania preparatów i produktów farmaceutycznych, paraleków jako preparatów o działaniu leczniczym, suplementów diet, substancji dietetycznych i żywności do celów medycznych, ujętych w klasie 5. Z zestawienia zakresu ochrony porównywanych znaków towarowych wynika zatem, że są one przeznaczone do oznaczania identycznych lub podobnych towarów tej samej klasy. Wszystkie trzy porównywane znaki towarowe przeznaczone są bowiem do sygnowania różnego rodzaju produktów farmaceutycznych i dietetycznych przeznaczonych do użytku medycznego. Towary te mogą mieć różną formę i postać, lecz ich przeznaczenie lecznicze jest takie samo, wspomagające zdrowie człowieka. Krąg odbiorców tych towarów jest przy tym nieograniczony - mogą nimi być wszyscy konsumenci. Także kanały dystrybucji tych towarów są takie same - z reguły są to apteki.
Wobec stwierdzenia identyczności i podobieństwa towarów Kolegium dokonało oceny podobieństwa oznaczeń w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, z uwzględnieniem ich dystynktywnych i dominujących elementów.
Podkreśliło, że na gruncie rozpatrywanej sprawy konieczne było uwzględnienie specyfiki rynku farmaceutycznego. Wskazało, że w doktrynie występuje pogląd, zgodnie z którym: "w przemyśle farmaceutycznym jest ogólnie przyjęte obieranie dla środków leczniczych, jako znaków - nazw fantazyjnych utworzonych ze źródłosłowów, zaczerpniętych m.in. z nazw podstawowych składników chemicznych danego środka lub nazwy choroby, do której usunięcia dany środek jest przeznaczony, w połączeniu z pewnymi przedrostkami lub pewną stereotypową końcówką (W. Włodarczyk, Zdolność odróżniająca znaku towarowego, Lublin 2001, s. 78-79).
Kolegium uwzględniło, że występujący w porównywanych znakach człon "PYCNO" jest też obecny w innych znakach towarowych przeznaczonych do oznaczania preparatów farmaceutycznych i zarejestrowanych na rzecz podmiotu innego niż strony niniejszego sporu: "Pycno Qinon" o numerze [...], "PYCNOQINON" o numerze [...] oraz "PYCNOQUINONE" o numerze [...].
Uznało, że w niniejszej sprawie istotny jest także krąg docelowych odbiorców, do których należą pacjenci, lekarze, farmaceuci i pielęgniarki. Odbiorcy, w szczególności pacjenci, pozostają w tym przypadku niezwykle uważni i ostrożni, gdyż przed zastosowaniem leku sprawdzają załączoną do niego ulotkę lub konsultują zasadność zażycia preparatu z lekarzem lub farmaceutą. Potwierdza to orzecznictwo sądowe, z którego wynika, że nabywcy farmaceutyków są bardziej skłonni przy zakupie takich towarów do szukania i wzięcia pod uwagę porady specjalisty ( vide wyrok z dnia 25 czerwca 2009 r. Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (sygn. akt VI SA/Wa 380/09).
Analizując płaszczyznę wizualną Kolegium wskazało, że wszystkie porównywane znaki towarowe mają charakter słowny, a sporny znak składa się z dziewięciu liter, zaś znaki przeciwstawione odpowiednio z pięciu i dziesięciu liter. W jego ocenie, w przypadku wszystkich tych znaków nie można mówić o elementach mniej lub bardziej wyróżniających, ponieważ każdy z nich składa się jedynie z jednego słowa. W słowach tych występuje pięć identycznych pierwszych liter ("P", "Y", "C", "N" i "O"). Znak sporny zawiera dodatkowe cztery litery ("C", "A", "R" i "D"), znak IR-624625 pięć liter ("G", "E", "N", "O" i "L"), zaś znak [...] składa się jedynie z pięciu liter, które występują również w pozostałych znakach. Należy zatem zauważyć, że pomiędzy analizowanymi znakami występują istotne różnice wizualne. Zawierają one różną liczbę liter, spośród których identycznych jest tylko pięć pierwszych. Jednak jak wskazano powyżej wspólny dla znaków człon "PYCNO" występuje również w innych znakach towarowych, wobec czego kluczowe znaczenie mają pozostałe litery spornego znaku.
Zdaniem Kolegium zakończenie tego znaku w postaci członu "CARD" odróżnia go od pozostałych oznaczeń i przesądza o ich odmiennym postrzeganiu. Powyższy człon jest na tyle charakterystyczny, że należy go uznać za istotny element spornego znaku, który znacząco wpływa na wizualne postrzeganie całego oznaczenia. Mając na względzie określoną powyżej grupę odbiorców, którzy ze szczególną starannością analizują oznaczenia preparatów farmaceutycznych oraz znaczne różnice w postaci dodatkowych odmiennych liter spornego znaku, Kolegium stwierdziło brak podobieństwa porównywanych znaków towarowych na płaszczyźnie wizualnej.
Oceniło także, że w sferze fonetycznej nie występuje podobieństwo z uwagi na odmienną wymowę końcówek wyrazów "PYCNOCARD", "PYCNO" oraz "PYCNOGENOL". Wymowa tych oznaczeń z uwzględnieniem podziału na sylaby przedstawia się następująco:"py-kno-kard", "py-kno" i "py-kno-ge-nol". Składają się one zatem z różnej liczby sylab - odpowiednio trzech, dwóch i czterech - z których dwie pierwsze brzmią identycznie. Jednak trzecia sylaba znaku spornego jest zupełnie odmienna, nadaje mu charakterystyczne brzmienie i pozwala odróżnić go w trakcie wymowy od pozostałych znaków. Sylaba ta jest najdłuższą spośród wszystkich sylab występujących w porównywanych znakach. Zawiera ona bowiem cztery głoski, podczas gdy pozostałe sylaby składają się z dwóch lub trzech głosek.
Wskazało, że końcówka znaku spornego, jako najdłużej wymawiana w porównywanych znakach sylaba, zakończona dźwięcznymi literami "R" i "D", będzie zauważalna w wymowie i odbiorze słuchowym tego znaku. Stwierdziło, że identyczna jest wymowa dwóch pierwszych sylab, lecz ze względu na ich występowanie w nazwach innych znaków nie muszą one przesądzać o podobieństwie oznaczeń. Przy porównywaniu oznaczeń pod względem fonetycznym kluczowa jest ostatnia sylaba znaku spornego, która stanowi czynnik odróżniający ten znak od znaków przeciwstawionych. Nie występuje ona bowiem w znaku "PYCNO" i brzmi zupełnie inaczej niż końcowe dwie sylaby znaku "PYCNOGENOL". Podkreśliło, że również w przypadku analizy znaków pod względem fonetycznym podstawową kwestię dla stwierdzenia ewentualnego podobieństwa odgrywa krąg odbiorców oraz specyfika towarów, które są sygnowane porównywanymi znakami towarowymi.
Odnosząc się do płaszczyzny znaczeniowej Kolegium stwierdziło, że porównywane znaki towarowe mają charakter fantazyjny, zatem nie może być mowy o ich podobieństwie pod względem znaczeniowym. Podkreśliło, że zgodnie ze stanowiskiem doktryny w odniesieniu do leków podobieństwo na płaszczyźnie wizualnej jest mniej istotne, niż podobieństwo na płaszczyźnie fonetycznej, co wynika z faktu, że leki nie są na ogół wprowadzane do obrotu w sklepach samoobsługowych, lecz w aptekach, gdzie konsument sam musi zwrócić się do farmaceuty o specyficzny preparat, nie może zaś dowolnie wybierać go sobie z wystawionych towarów.
W trakcie dokonywania oceny podobieństwa Kolegium zwróciło jednocześnie uwagę na okoliczność, że towary oznaczane spornym znakiem można też nabyć w sklepach samoobsługowych, gdzie klienci wybierają produkt bez pośrednictwa farmaceuty. W takich przypadkach kierują się oni głównie wizualną stroną znaku towarowego, wobec czego uwzględniło także taki aspekt podobieństwa.
Ostatnią badaną przesłankę z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - możliwość spowodowania wśród odbiorców błędu polegającego w szczególności na skojarzeniu znaku spornego ze znakiem wcześniejszym - Kolegium odniosło przede wszystkim do warunków obrotu towarami oznaczanymi porównywanymi znakami oraz do oceny ryzyka wprowadzenia w błąd uwarunkowane szeregiem współzależności występujących pomiędzy wszystkimi elementami znaków towarowych.
Kolegium uwzględniło, że model przeciętnego odbiorcy ukształtowany w orzecznictwie dla celów całościowej oceny niebezpieczeństwa konfuzji stanowi osoba należycie dobrze poinformowana, należycie uważna i ostrożna. Poziom spostrzegawczości przeciętnego konsumenta może się różnić w zależności od rodzaju towarów lub usług, ale uznało, że konsument nabywający farmaceutyki, wiedząc o ich wpływie na zdrowie i o niebezpieczeństwach płynących z ewentualnej pomyłki, będzie szczególnie uważny i ostrożny. Ocenę tę uzasadniło faktem, że nie są to zwyczajne towary codziennego użytku, ponieważ mają one skutki dla zdrowia konsumenta. Odbiorca taki będzie zatem skłonny do szukania i wzięcia pod uwagę także porady specjalisty. Rozsądny nabywca preparatów farmaceutycznych i innych produktów o przeznaczeniu medycznym przy ich zakupie zwróci więc szczególną uwagę na znak towarowy, którym są one oznaczone.
Kolegium wskazało także na utrwaloną w orzecznictwie polskim i europejskim zasadę silniejszej ochrony tych znaków towarowych, które cechuje większa odróżnialność, wskazując, że Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 17 marca 2008 r. (sygn. akt VI SA/Wa 1332/07), przywołując orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości WE stwierdził, że "niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd jest tym większe, im większą zdolność odróżniającą posiada znak z wcześniejszym pierwszeństwem oraz bardziej podobne są towary lub usługi opatrzone porównywanymi znakami. Zdaniem ETS ustalając zdolność odróżniającą znaku i oceniając tym samym, czy ma on szczególną zdolność odróżniającą, należy przeprowadzić całościową ocenę jego mniejszej lub większej zdolności do identyfikowania towarów lub usług, dla których został on zarejestrowany. Dokonując tej oceny należy wziąć pod uwagę wszelkie istotne warunki, a w szczególności cechy samego znaku towarowego, włączając w to fakt posiadania lub nie elementu opisowego towarów lub usług przez znak".
Z uwagi na powyższe Kolegium wskazało, że na gruncie rozpatrywanej sprawy należało mieć na uwadze udzielenie ochrony na inne oznaczenia, które w swojej strukturze także zawierają element słowny "PYCNO". Dlatego stanęło na stanowisku, że nie istnieje prawdopodobieństwo powstania wśród odbiorców błędu polegającego na skojarzeniu między badanymi znakami i oddaliło sprzeciw.
W skardze złożonej do wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Urzędu Patentowego z dnia [...] maja 2011 r. strona domagając się jej uchylenia w całości i zasądzenia zwrotu kosztów postępowania zarzuciła:
- naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 7 k.p.a., art. 75 § 1, art. 77 § 1 oraz art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.) - zwanej dalej "k.p.a.", poprzez nieuwzględnienie i nierozpatrzenie całości materiału dowodowego sprawy i niepodjęcie dostatecznych kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia sprawy, co doprowadziło do błędnego ustalenia stanu faktycznego wyrażającego się w bezpodstawnym przyjęciu, że przeciwstawione w sprawie znaki towarowe PYCNO nr [...] oraz PYCNOGENOL nr [...] nie są podobne do znaku PYCNOCARD nr [...], oraz że nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakami wcześniejszymi;
- naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. wyrażające się w niezastosowaniu tego przepisu, podczas gdy rzeczywisty stan sprawy uzasadnia jego zastosowanie, gdyż znak PYCNOCARD [...] jest podobny do wcześniejszych znaków PYCNO nr [...] oraz PYCNOGENOL nr [...]w stopniu wprowadzającym odbiorców w błąd, odnosnie pochodzenia towarów nimi oznaczanych.
W uzasadnieniu skarżący podniósł w szczególności, że Urząd Patentowy dokonując nieprawidłowej oceny podobieństwa porównywanych znaków:
- pominął że, dla odbiorcy decydujące znaczenie mają pierwsze człony znaków,
- zaniechał oceny całościowego wrażenia wywieranego przez porównywane znaki na przeciętnym odbiorcy,
- dokonał błędnej oceny podobieństwa oznaczeń na płaszczyźnie fonetycznej oraz wizualnej,
- niesłusznie przyjął, że element "PYCNO" nie jest odróżniający w porównywanych znakach ze względu na jego obecność w innych znakach towarowych,
- pominął stopień znajomości w Rzeczpospolitej Polskiej wcześniejszych znaków towarowych należących do skarżącego i możliwość skojarzenia spornego znaku z serią wcześniejszych znaków towarowych.
Zdaniem skarżącego błędna ocena podobieństwa porównywanych oznaczeń miała również wpływ na ustalenia i ocenę Urzędu Patentowego w zakresie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, gdyż w przedmiotowej sprawie zachodzą wszystkie przesłanki z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., a mianowicie identyczność i/lub podobieństwo towarów oraz łudzące podobieństwo znaków, a w konsekwencji występuje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Skarżący nie zgodził się z przeprowadzoną przez organ oceną podobieństwa porównywanych oznaczeń, jak i z wnioskami wynikającymi z analizy podobieństwa znaków na płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej.
Zarzucił, że organ nie uwzględnił utrwalonej zasady, zgodnie z którą dla nabywców decydujące znaczenie mają zbieżne elementy oznaczeń, co jest usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, wskazując przy tym na dorobek doktryny i orzecznictwa. Wskazał na pominięcie przez organ dokonania oceny, jaki wpływ ma zbieżność "aż" pięciu pierwszych liter na ogólne wrażenie, jakie wywołuje to podobieństwo na odbiorcach towarów sygnowanych spornym znakiem.
Skarżący nie zgodził się z przyjętym przez Urząd Patentowy stanowiskiem, że element "PYCNO" nie jest zbyt odróżniający w porównywanych znakach ze względu na jego obecność w innych znakach towarowych, tj. PYCNO QINON nr [...], PYCNOQINON nr [...] oraz PYCNOQUINONE nr [...]. Nie kwestionując faktu dokonania takiego ustalenia przez organ skarżący podniósł, że niezrozumiały jest sposób wyciągnięcia wniosków z tej okoliczności przy dokonywaniu oceny podobieństwa znaków oraz ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
Zarzucił, że Urząd Patentowy z okoliczności istnienia trzech znaków towarowych zawierających element "PYCNO" i zarejestrowanych na rzecz jednego podmiotu wywodząc, że element ten ma mniejsze znaczenie przy dokonywaniu oceny podobieństwa znaków i w taki sposób powinien być oceniany, przeczy dotychczasowej praktyce, skoro nie zakwestionował odróżniającego charakteru znaku "PYCNO" i wydał stosowną notyfikację o uznaniu ochrony tego znaku w Polsce. Podniósł, że z dostępnych na rynku znaków towarowych wynika, że znaków
"PYCNO", cieszących się ochroną na terytorium Polski dla towarów z klasy 05 jest tylko jedenaście (w tym znak sporny, pięć znaków należy do skarżącego oraz istnieje pięć innych znaków, z których cztery należą do jednego podmiotu).
W ocenie skarżącego mała liczba znaków towarowych w klasie 05 nie wskazuje na powszechne zainteresowanie tym przedrostkiem wśród producentów farmaceutyków w celu uzyskania ochrony, co mogłoby świadczyć, że element ten, ze względu na dużą liczbę znaków zarejestrowanych oraz jego powszechne używanie, stał się elementem słabo odróżniającym, w związku z czym taki wniosek uznał za nieuprawniony wskazując, że element ten nie ma żadnego konkretnego znaczenia oraz powiązania ze składnikiem produktu farmaceutycznego. Skarżący ponownie powołał się na swoje pismo z 18 maja 2008 r., gdzie wskazał, że od wielu lat używa znaku PYCNOGENOL do oznaczenia wyciągu z kory sosnowej, przez co produkt opatrzony tym znakiem stał się powszechnie znany, zaś konsumenci kierują się ku znakom towarowym, o których wcześniej słyszeli.
Zdaniem skarżącego, przyjęty przez Urząd Patentowy model konsumenta, "nie jest adekwatny do niewłaściwie ustalonego w sprawie stanu faktycznego" oraz dokonanej błędnej oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń. Wskazał na wyroku Trybunału Sprawiedliwości w sprawach znaków TRAVATAN i TRIVASTAN (C–412/05) oraz RESPICUR i RESPICORT (T-256/04).
Zdaniem skarżącego, organ ustalając model konsumenta w przedmiotowej sprawie oraz percepcje postrzegania przez tego konsumenta znaków towarowych opatrujących szeroko rozumiane produkty farmaceutyczne nie uwzględnił, że obecnie wiele leków wydawanych jest bez recepty, jak również jest oferowanych na stoiskach samoobsługowych ogólniedostępnych bez konsultacji ze specjalistą. Wśród konsumentów istnieje tendencja do "samoleczenia", a zatem dokonywania zakupu preparatów farmaceutycznych samodzielnie, a w takim przypadku mimo należytej staranności i uwagi konsumenci łatwo mogą pomylić produkty farmaceutyczne oznaczone podobnymi znakami towarowymi, zawierającymi słowa o identycznym początku. Także w sytuacji, gdy leki wydawane są na receptę nie ma gwarancji odróżnienia znaków towarowych, gdy lekarze niewyraźnie wpisują nazwę leku na receptę i/lub na kartkę (jeśli jest on dostępny bez recepty).
Skarżący ponadto zarzucił, że Urząd Patentowy RP zaniechał dokładnego zbadania przedmiotowej sprawy oraz materiału dowodowego, co powoduje że skarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów postępowania - art. 7 oraz art. 75 § 1 i art. 77 § 1 w związku z art. 80 k.p.a., co znajduje pełne odzwierciedlenie w orzecznictwie sądów administracyjnych.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wniósł o jej oddalenie. Podtrzymał przy tym swoją dotychczasową argumentację w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 29 stycznia 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 1428/12 oddalił skargę.
Powyższy wyrok strona zaskarżyła do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zwrot kosztów postępowania, w tym zwrot kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 14 listopada 2014 r., sygn. akt II GSK 1399/13 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Sąd II instancji za uzasadniony uznał zarzut kasacyjny dotyczący naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez wadliwe uzasadnienie wyroku polegające na niepełnym rozpoznaniu zarzutów oraz braku precyzyjnego wyjaśnienia, dlaczego argumenty i zarzuty skarżącego nie zasługują na uwzględnienie. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że nie wystarczy wskazanie w uzasadnieniu wyroku stanowiska doktryny i orzecznictwa w przedmiocie problemów prawnych występujących w sprawie, niezbędna jest bowiem ocena prawidłowości rozwiązania tych problemów przez organ administracji z uwzględnieniem cytowanych orzeczeń i autorytetów. W razie akceptacji rozwiązań odmiennych od cytowanych poglądów, należy wyraźnie wyjaśnić przyczyny takiej oceny oraz przytoczyć argumenty przemawiające za jej trafnością. Jeżeli w uzasadnieniu wyroku takich rozważań brak, skarga w istocie nie jest rozpoznana, a uzasadnienie nie poddaje się kontroli, co musi prowadzić do uchylenia wyroku jako wydanego z naruszeniem art. 141 § 4 p.p.s.a. Uzasadnienie kontrolowanego wyroku wymogów tych nie spełnia, bowiem mimo bardzo starannego i prawidłowego przytoczenia poglądów doktryny i orzecznictwa nie zawiera wyjaśnienia, dlaczego podjęte rozstrzygnięcie administracyjne Sąd uważa za trafne, mimo że nie uwzględnia ono zaprezentowanych przez Sąd zasad dokonywania oceny podobieństwa znaków oraz ryzyka błędu.
NSA zauważył, że strona w wywiedzionej skardze zgłaszała szereg niejasności w rozumowaniu Urzędu Patentowego, a także sprzeczności między działaniem organu, a przytaczanymi przez ten organ zasadami wykładni i stosowania przepisów dotyczących oceny podobieństwa znaków. Zagadnienia te należało omówić w uzasadnieniu wyroku, tak aby stało się jasne, dlaczego decyzja organu została zaakceptowana przez Sąd I instancji. Takich rozważań w uzasadnieniu wyroku zabrakło.
Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że ocena podobieństwa lub braku podobieństwa między znakami towarowymi dokonywana jest w konkretnym celu, przede wszystkim wykazania, że podobieństwo jest (lub nie jest) tego rodzaju, iż wywołuje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. NSA zwrócił uwagę, że to przede wszystkim aspekt ryzyka błędu należało mieć na względzie kontrolując prawidłowość dokonanej oceny organu w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zatem, oceniając znaczenie tożsamości pierwszych pięciu liter w przeciwstawianych znakach Sąd I instancji powinien stwierdzić, czy organ wyjaśnił jaki wpływ ma ta okoliczność na ryzyko wprowadzenia w błąd nabywców towarów sygnowanych tymi znakami, w wyniku skojarzenia między obydwoma znakami. Takich rozważań w uzasadnieniu skarżonego wyroku zabrakło.
Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił ponadto uwagę na stwierdzenie organu, że człon PYCNO, jednakowy w porównywanych znakach, nie oznaczał substancji chemicznej występującej w produktach, dla których przeznaczone były przeciwstawione znaki, w związku z czym został uznany za fantazyjny. Dokonując takich ustaleń organ nie wyjaśnił w przekonujący sposób, czy człon PYCNO jest całkowicie pozbawiony zdolności odróżniającej, gdyż wymagał wnikliwego uzasadnienia pogląd, że ten człon nie ma właściwie znaczenia przy porównywaniu znaków i ocenie ryzyka wprowadzenia nabywców w błąd. W szczególności przypisanie całej zdolności odróżniającej wyłącznie końcówce spornego oznaczenia wymagało bardzo starannego i przekonywującego wywodu. Aby końcówka znaku decydowała o jego zdolności odróżniającej, musi stanowić wyjątkowo silny element znaku, który zdominuje percepcję odbiorcy i sprawia, że nawet podobieństwo pięciu pierwszych liter nie przeszkodzi konsumentom uznać, że mają oni do czynienia ze znakiem innego producenta, co wykluczy ryzyko błędu. Takich rozważań w uzasadnieniu wyroku zabrakło.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji zaakceptował bez jakichkolwiek wyjaśnień, pogląd organu, iż to końcówka "CARD" jest takim właśnie mocnym elementem znaku. Pogląd ten budzi wątpliwości wobec notoryjnej wiedzy, że człon CARD jest niezmiernie często używany w nazwach licznych farmaceutyków i właściwie wobec powszechności jego używania nie ma żadnej zdolności odróżniającej, zatem nie wiadomo dlaczego w badanym znaku miałby taką rolę spełniać.
Zdaniem NSA Sąd I instancji trafnie przytoczył podstawową zasadę stosowaną przy ocenie podobieństwa, zgodnie z którą znaki ocenia się w całości. Dokonując kontroli decyzji Urzędu Patentowego Sąd poprzestał jednak na porównaniu wyżej opisanych różnic w końcówkach oznaczeń w kwestii ryzyka wprowadzenia w konsumentów w błąd, nie wyciągając żadnych wniosków z faktu tożsamości pierwszych pięciu liter tych oznaczeń, powodującego jednakowy wygląd i jednakowe brzmienie początku wyrazów będących znakami słownymi. Nie ocenił także wpływu omawianej tożsamości na postrzeganie całości znaków.
NSA wskazał na utrwalony w orzecznictwie pogląd, że konieczne jest przeprowadzenie całościowej oceny porównywanych znaków, bowiem znak towarowy postrzegany jest jako całość (por. np. cytowany wyżej wyrok z dnia 28 czerwca 2012 r. T-133/09), w którym Sąd wyjaśnił, że: "Całościową ocenę prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w zakresie wizualnego, fonetycznego lub konceptualnego podobieństwa kolidujących ze sobą oznaczeń należy oprzeć na wywieranym przez nie całościowym wrażeniu, ze szczególnym uwzględnieniem elementów odróżniających i dominujących. Decydującą rolę w całościowej ocenie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd odgrywa sposób postrzegania znaków towarowych przez przeciętnych konsumentów danych towarów lub usług. W tym względzie przeciętny konsument postrzega zwykle znak towarowy jako całość i nie dokonuje analizy jego poszczególnych detali.").
NSA wskazał, że Sąd I instancji zaakceptował ustalenie organu, że towary opatrywane przeciwstawionymi znakami są identyczne i przeznaczone dla tej samej grupy konsumentów, jednak z faktu tego nie wyciągnął żadnych wniosków, co do istnienia ryzyka pomyłki, w szczególności polegającej na skojarzeniu ze znakiem wcześniejszym, mimo utrwalonego w orzecznictwie poglądu, że im większe występuje podobieństwo towarów tym większe istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia konsumentów w błąd, w szczególności kiedy towar przeznaczony jest dla tej samej grupy klientów. Sąd zaakceptował także ustalenie, że produkty opatrywane przeciwstawionymi znakami sprzedawane są nie tylko w aptekach, gdzie klient korzysta z pomocy farmaceuty, lecz także w sklepach samoobsługowych, gdzie jest on zdany wyłącznie na siebie. Sąd skonstatował, że okoliczność tę organ wziął pod uwagę dokonując oceny konfuzyjnego podobieństwa, nie wyjaśnił jednak jak wpływa na ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd fakt, że paramedykamenty i suplementy diety, opatrzone przeciwstawionymi znakami, sprzedawane są masowemu klientowi wraz z produktami spożywczymi w systemie samoobsługowym, wykluczającym zarówno pomoc farmaceuty przy zakupie jak i szczególną uwagę klienta.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazane braki w uzasadnieniu skarżonego wyroku nie pozwalają skontrolować prawidłowości rozumowania Sądu I instancji, co powoduje konieczność uchylenia wyroku celem ponownego przeprowadzenia kontroli sądowej decyzji administracyjnej.
NSA wskazał, że ponownie rozpoznając sprawę Sąd I instancji powinien wziąć pod uwagę również okoliczność, że w sprawie niesporna była identyczność towarów, dla których zarejestrowane zostały przeciwstawione znaki, identyczna grupa odbiorców oraz identyczne warunki zbytu. Oznacza to, że ryzyko błędu, a w szczególności ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym, należało ocenić biorąc pod uwagę powszechny pogląd doktryny i orzecznictwa, iż taka okoliczność zwiększa ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd. Uwzględnienie tej zasady pozwoli ocenić rozumowanie i argumentację organu z właściwej perspektywy, w szczególności w kwestii ryzyka konfuzji wśród klienteli.
Z uwagi na przekazanie niniejszej sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji, uprawniony ze znaku w piśmie z dnia [...] maja 2015 r. podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko oraz odniósł się do argumentacji przedstawionej przez Sąd II instancji. Stwierdził ponadto, iż sprzedaż produktu farmaceutycznego sygnowanego spornym oznaczeniem "PYCNOCARD" nie jest planowane poza siecią apteczną oraz poinformował o złożeniu wniosku o przedłużenie ochrony ww. znaku towarowego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Na wstępie należy wskazać, iż rozpoznając niniejszą sprawę Sąd miał na uwadze treść art. 190 p.p.s.a., zgodnie z którym wojewódzki sąd administracyjny, któremu sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Przyjmuje się, że wykładnia prawa wyrażona w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego jest wiążąca w sprawie dla sądu pierwszej instancji zarówno wówczas, gdy dotyczy zastosowania przepisów prawa materialnego, jak również przepisów postępowania administracyjnego. Oznacza to, że wojewódzki sąd administracyjny jest obowiązany rozpatrzyć sprawę ponownie, stosując się do wykładni prawa zawartej w uzasadnieniu wyroku, bez względu na poglądy prawne wyrażone w orzeczeniach sądowych w innych podobnych sprawach.
Przez wykładnię prawa rozumie się powszechnie wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich stosowania w rozpoznawanej sprawie, zaś wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencje oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci np. braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych.
Niewątpliwie, należy uznać, że wykładnia prawa, w rozumieniu art. 190 p.p.s.a., obejmuje zarówno prawo materialne, jak i procesowe. Sąd pierwszej instancji nie jest natomiast związany oceną Naczelnego Sądu Administracyjnego dotyczącą stanu faktycznego sprawy, bowiem ocena ta nie jest wykładnią przepisów prawa (tak: m.in. H. Knysiak-Molczyk /w:/ T. Woś (red.), H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydanie 4, LexisNexis, Warszawa 2011, s. 881 i powołane tam orzecznictwo; podobnie: J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2004, s. 268).
Obowiązek podporządkowania się wykładni prawa wyrażonej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, ciążący na wojewódzkim sądzie administracyjnym, może być wyłączony tylko w wyjątkowych sytuacjach, w szczególności w przypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego sprawy (vide: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, pod red. R. Hausera i M. Wierzbowskiego, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2011, s. 624 i cyt. tam wyrok NSA z dnia 10 września 2008 r., sygn. akt I OSK 1290/07).
W konsekwencji, należy uznać, że związanie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w rozumieniu art. 190 p.p.s.a., oznacza, iż nie może on formułować nowych ocen prawnych - sprzecznych z wyrażoną wcześniej oceną prawną NSA, a zobowiązany jest do podporządkowania się jej w pełnym zakresie, co niewątpliwie determinuje treść nowego wyroku. Oznacza to, że w niniejszej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, rozpatrując sprawę ponownie, związany był wykładnią prawa zawartą w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 listopada 2014 r., sygn. akt II GSK 1399/13.
Rozpoznając niniejszą sprawę Sąd wskazuje, iż ocena działalności organów administracji publicznej dokonywana przez właściwy wojewódzki sąd administracyjny sprowadza się do kontroli prawidłowości zarówno materialnych jak i procesowych aspektów stosunku administracyjnoprawnego, skonkretyzowanego w zaskarżonej decyzji. Dla wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonego aktu niezbędne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albo przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c p.p.s.a).
Biorąc pod uwagę tak zakreśloną kognicję oraz przyczyny wzruszenia decyzji administracyjnej Sąd stwierdził, że zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego z dnia [...] maja 2011 r. nr [...] narusza prawo, w stopniu uzasadniającym jej wyeliminowanie z obrotu prawnego.
Przedmiotem rozpoznania w badanej sprawie jest znak towarowy słowny "PYCNOCARD", na który Urząd Patentowy udzielił prawa ochronnego na podstawie przepisów ustawy - Prawo własności przemysłowej, a następnie skarżoną decyzją oddalił sprzeciw wniesiony przez skarżącą, uznając brak podobieństwa tego oznaczenia do przeciwstawionych mu znaków słownych "PYCNO" oraz "PYCNOGENOL", w stopniu mogącym powodować ich mylne skojarzenie i wprowadzenie nabywców w błąd, co do pochodzenia towarów oznaczonych tym znakiem.
Dokonując ponownej oceny prawnej przedmiotowego rozstrzygnięcia skład orzekający Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, kierując się wykładnią dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 14 listopada 2014 r. sygn. akt II GSK 1399/13, oraz mając na uwadze zasady orzekania przez Sąd I instancji w sprawach sądowoadministracyjnych, w szczególności braku możliwości dokonywania ustaleń faktycznych w danej sprawie, uznał za niezbędne ich przeprowadzenie przez organ w przedstawionym poniżej zakresie.
Przede wszystkim, mając na uwadze treść art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., organ oceniając znaczenie tożsamości pierwszych pięciu liter w przeciwstawianych znakach towarowych (PYCNO), odpowiadające nazwie jednego z przeciwstawionych znaków, powinien szczegółowo zbadać jaki wpływ ma ta okoliczność na ryzyko wprowadzenia w błąd nabywców towarów sygnowanych tymi znakami, w sytuacji, gdy ich konfuzyjne skojarzenie potęguje podobieństwo towarów, dla których zarejestrowane zostały przeciwstawione znaki, podobna grupa odbiorców oraz warunki zbytu. Podkreślić trzeba, iż w przypadku badanej sprawy ma miejsce pełna inkorporacja w spornym znaku "PYCNOCARD" o nr [...] znaku towarowego "PYCNO" o nr [...], w związku z czym wymagana jest szczególna staranność w ocenie, czy sporny znak nie będzie kojarzony przez konsumentów jako pewna mutacja znaku przeciwstawionego, jak również czy w związku z tym towary sygnowane spornym oznaczeniem nie będą odbierane na rynku farmaceutyków, jako należące do tego samego producenta, zwłaszcza w sytuacji występowania na tym rynku należącego do skarżącej produktu leczniczego o nazwie "PYCNOGENOL" o nr [...]. Wprowadzenie nabywców w błąd w tych okolicznościach jest wysoce prawdopodobne, dlatego też uznanie braku konfuzyjnego podobieństwa musi opierać się na niewątpliwych ustaleniach organu, iż takie niebezpieczeństwo realnie nie powinno wystąpić.
Kolejną kwestię wymagającą dodatkowego wyjaśnienia przez organ stanowi rozumienie treści wyrazu "PYCNO" w spornym znaku, którego charakter opisowy zawiera się w oznaczeniu substancji chemicznej występującej w produktach, dla których przeznaczone są przeciwstawione znaki oraz czy człon ten może zostać uznany za fantazyjny. W kontekście drugiego członu spornego znaku - "CARD", który jest powszechnie używany w nazwach farmaceutyków i kojarzy się jednoznaczne z wpływem na funkcjonowanie ludzkiego serca (układu krążenia), istnieje uzasadniona wątpliwość, czy ma on w ogóle zdolność odróżniającą, co powoduje że zdolność odróżniająca wyrażenia "PYCNO" nabiera zasadniczego znaczenia dla oceny ryzyka wprowadzenia konsumentów w błąd. W swoim orzeczeniu organ przypisał moc odróżniającą końcówce spornego oznaczenia, która musi w takim przypadku stanowić wyjątkowo silny element znaku towarowego, na tyle dominujący percepcję odbiorcy, że mimo początkowego wspólnego członu "PYCNO" nie przeszkodziłoby to konsumentom uznać, że mają do czynienia ze znakiem innego producenta, co wykluczyłoby ryzyko konfuzyjnego skojarzenia produktów sygnowanych przeciwstawionymi znakami towarowymi. Takie stwierdzenie musi jednak być podparte przekonującą argumentacją, której podstawę stanowi stosowny materiał dowodowy, czego w stanowisku organu wyraźnie zabrakło.
W skarżonej decyzji zabrakło także całościowej oceny podobieństwa porównywanych znaków, w kontekście ryzyka wprowadzenia w konsumentów w błąd, gdyż przedstawienie wyżej opisanych różnic w końcówkach występujących oznaczeń, bez uwzględnienia tożsamości pierwszych pięciu liter tych oznaczeń, powodujących jednakowy wygląd i jednakowe brzmienie początku przeciwstawionych znaków słownych wymaga szczegółowej analizy wpływu lub braku wpływu omawianej tożsamości na postrzeganie całości znaków. Całościowe wrażenie jakie wywołują porównywane znaki, przy wskazanych wyżej podobieństwach i różnicach, może więc mieć decydujące znaczenie dla stwierdzenia istnienia lub braku konfuzji przedmiotowych oznaczeń.
Dokonując powyższych ustaleń, Urząd Patentowy RP wyjaśni zakres oraz sposób dystrybucji towarów sygnowanych spornym oznaczeniem "PYCNOCARD", gdyż jak twierdzi uprawiony ze znaku (pismo procesowe z dnia z dnia [...] maja 2015r.), ma ona mieć miejsce w warunkach sprzedaży dokonywanej tylko w obrębie sieci aptecznej. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w przytoczonym wyżej wyroku, w okolicznościach badanej sprawy kwestia ta może mieć istotne znaczenie dla stwierdzenia wystąpienia ryzyka pomyłki i wprowadzenia konsumentów w błąd, w sytuacji, gdy towary te, podobnie jak produkty opatrywane przeciwstawionymi znakami, sprzedawane są nie tylko w aptekach, w których klient korzysta z pomocy farmaceuty, lecz także w sklepach samoobsługowych, gdzie jest on zdany wyłącznie na siebie, co w takim przypadku wyklucza szczególną uwagę klienta właściwą dla leków oraz innych farmaceutyków.
Podsumowując powyższe rozważania, w ocenie Sądu skarżona decyzja została wydana z naruszeniem art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., w wyniku braku całościowej, wszechstronnej i wnikliwej oceny materiału dowodowego przedłożonego do akt sprawy, w zakresie okoliczności wskazujących na brak konfuzyjnego podobieństwa porównywanych znaków towarowych i nieprawidłowym uzasadnieniu decyzji w tym zakresie.
Dokonując oceny działań organu administracji pod względem zgodności z prawem, Sąd dopatrzył się także naruszenia przepisów prawa materialnego - art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., polegającego na jego nieprawidłowej wykładni w ramach oceny przesłanki podobieństwa oznaczeń i ryzyka konfuzji w zakresie konieczności dokonywania całościowej oceny oznaczeń. Organ dokonał bowiem oceny oznaczeń przy uwzględnieniu de facto opisowego charakteru słowa "PYCNO" oraz fantazyjnych końcówek porównywanych oznaczeń. Organ naruszył w ten sposób ogólną regułę przyjętą przy ocenie podobieństwa oznaczeń słownych, gdyż decydujące znaczenie mają w tym przypadku początkowe człony oznaczeń. Dopiero gdy okaże się, że początkowy człon porównywanych oznaczeń posiada przykładowo charakter opisowy, fundamentalne znaczenie przy ocenie ich podobieństwa posiadać będą fantazyjne końcówki oznaczeń.
W przypadku znaku towarowego "PYCNOCARD" nie można jednak uznać, aby organ wykazał, iż taki charakter pełni w tym oznaczeniu końcówka "CARD", opierając na tym ustaleniu istotę dokonanego rozstrzygnięcia sprawy, zwłaszcza przy niewyjaśnieniu faktycznego znaczenia początkowego członu tego oznaczenia, jaki pełni w spornym znaku wyraz "PYCNO".
Z powyższych względów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) oraz lit. c) , art. 152 i art. 200 w zw. z art. 209 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło