IV SA/Po 710/15
WyrokWSA w Poznaniu2015-12-03
Skład orzekający: Tomasz Grossmann, Donata Starosta, Anna Jarosz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o czasowym odebraniu zwierząt może zostać wydana bez dokładnego ustalenia, kto jest ich właścicielem lub opiekunem, oraz czy warunki utrzymania zwierząt uzasadniały odebranie ich w trybie niecierpiącym zwłoki?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji, ponieważ organy administracji publicznej nie zebrały i nie rozpatrzyły w sposób wyczerpujący materiału dowodowego. Kluczowe uchybienia obejmowały brak dokładnego ustalenia właściciela lub opiekuna zwierząt, co jest niezbędne do prawidłowego określenia stron postępowania i adresata decyzji, a także brak wystarczającego wyjaśnienia, czy istniał przypadek niecierpiący zwłoki uzasadniający odebranie zwierząt w trybie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt.Stan faktyczny
Stowarzyszenie "P." złożyło skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P., która utrzymała w mocy decyzję Burmistrza U. odmawiającą czasowego odebrania zwierząt (suki z sześcioma szczeniakami) od E. W. Stowarzyszenie zarzucało organom naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie ustawy o ochronie zwierząt. Organy obu instancji uznały, że warunki utrzymania zwierząt wymagały poprawy, ale nie stanowiły podstawy do ich odebrania w trybie niecierpiącym zwłoki, wskazując na brak złej woli i podjęcie przez właścicieli kroków naprawczych. Sąd administracyjny uznał skargę za zasadną.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję Burmistrza U. z dnia (...) r. w przedmiocie odmowy czasowego odebrania zwierząt; zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. na rzecz Stowarzyszenia "P" w T. kwotę 200 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tomasz Grossmann (spr.) Sędziowie WSA Donata Starosta WSA Anna Jarosz Protokolant st. sekr. sąd. Monika Zaporowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 grudnia 2015 r. sprawy ze skargi Stowarzyszenia "P." w T. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. z dnia (...) r., nr (...) w przedmiocie odmowy czasowego odebrania zwierząt 1. uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję Burmistrza U. z dnia (...) r. w przedmiocie odmowy czasowego odebrania zwierząt; 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. na rzecz Stowarzyszenia "P" w T. kwotę 200 zł (dwieście złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Decyzją z (...) r. nr (...) Burmistrz U. (dalej: "Burmistrz" lub "organ I instancji) – wskazując jako podstawę prawną art. 7 ust. 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2013 r. poz. 856; dalej w skrócie: "u.o.z.") oraz art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 z późn. zm.; dalej w skrócie: "k.p.a.") – odmówił czasowego odebrania E. W. zwierząt - psów – suki wraz z sześcioma szczeniakami.
W uzasadnieniu organ podał, że (...) r. do jego Urzędu wpłynęło faksem zawiadomienie Stowarzyszenia "P" w T. (dalej jako: "Stowarzyszenie" lub "Skarżący") o odebraniu psów w trybie art. 7 ust. 3 oraz art. 6 ust. 2 pkt 10 u.o.z. Psy (suka wraz z sześcioma szczeniakami) odebrane zostały E. W. ze względu na zagrożenie życia i zdrowia. Decyzją z (...) r. Burmistrz odmówił czasowego odebrania zwierząt. W wyniku odwołania wniesionego przez Stowarzyszenie, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w P. decyzją z (...) r. uchyliło zaskarżoną decyzję Burmistrza i przekazało sprawę temu organowi do ponownego rozpatrzenia.
Dalej organ I instancji wyjaśnił, że ponownie rozpatrując sprawę szczegółowo wypełnił zalecenia zawarte w ww. decyzji SKO, tj. ustalił listę osób biorących udział w interwencji oraz we wcześniejszych wizytach na nieruchomości; przesłuchał te osoby, stronę oraz członków jej rodziny na okoliczność kontroli i opieki nad zwierzętami; uzyskał wgląd w akta sprawy Sądu Rejonowego w W. VII Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w C., sygn. akt VII K (...), w tym również zapoznał się z opinią bieglej z zakresu zoopsychologii, obecnej podczas interwencji; a także wystąpił ponownie (za pośrednictwem Starosty C.), dwukrotnie, do Stowarzyszenia z prośbą o udostępnienie posiadanej dokumentacji, w tym medycznej.
W ocenie organu I instancji zebrany materiał dowodowy nie potwierdza długotrwałego, świadomego znęcania się nad psami, choć potwierdza, że warunki w jakich przebywała suka wraz ze szczeniakami, wymagały poprawy. W sprawie nie wystąpił jednak przypadek niecierpiący zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierząt u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagrażałoby ich życiu lub zdrowiu. Bezspornym pozostaje fakt, że warunki w jakich przebywały psy w dniu kontroli oraz podczas interwencji, nie były bez zarzutu. Stan ten zgodnie opisują osoby obecne podczas kontroli oraz interwencji, które przesłuchane zostały w charakterze świadków. Organ zaznaczył, że istotne dlań jest jednak to, że po kontroli przeprowadzonej przez pracowników Stowarzyszenia poczyniono kroki, aby stan ten uległ poprawie. Wnętrze budy zostało wyściełane słomą, suka była regularnie karmiona i pojona, dostarczono również nową budę i planowano przeniesienie kojca, co zostało potwierdzone w zeznaniach świadków i dokumentacji fotograficznej z dnia interwencji. Z uwagi na lęk E. W. przed psami, zwierzętami zajmował się głównie mąż, G. W., oraz 12-letni syn. Zaniedbanie warunków utrzymania psów nie było wynikiem złej woli, ale częstych w ostatnim czasie wyjazdów głównego opiekuna psa – G. W. Przede wszystkim dostarczono nową budę i planowano jej przeniesienie, co dowodzi, że w sprawie nie było, zarzucanej przez Stowarzyszenie, obojętności i świadomego znęcania się nad psami. Burmistrz za istotny uznał fakt, że na posesji E. W.– w okresie (...) r., tj. do czasu interwencji, podczas której odebrano psy – była jedna rozmowa z właścicielką psów, w dniu (...) r., w trakcie której ustalono, jakie działania należy podjąć, aby poprawić warunki bytowania psów. "Rewizyty na posesji" w dniach (...) r., w celu kontroli wywiązania się przez E. W. z ustaleń podjętych (...) r., odbyły się bez jej udziału i bez wejścia na posesję. Z zebranego materiału dowodowego nie wynika, aby na posesji E. W. przeprowadzone były inne kontrole, oprócz tej z (...) r. Również Stowarzyszenie nie twierdzi, aby była więcej niż jedna kontrola.
Odnosząc się do zarzutów Stowarzyszenia dotyczących nieprzesłuchania świadka, E. [powinno być: D. – uw. Sądu] Ż., tj. biegłego sądowego obecnego podczas interwencji, organ I instancji zaznaczył, że wezwał tego świadka do złożenia wyjaśnień. Ponieważ jednak świadek nie stawił się na wezwanie, organ poprzestał na zapoznaniu się i zaliczeniu w poczet dowodów opinii ww. biegłego przeprowadzonej na zlecenie Komendy Powiatowej Policji w P. i dołączonej do akt ww. sprawy karnej o sygn.(...).
Ponadto Burmistrz podkreślił, że pomimo kilkukrotnych wezwań wystosowanych do Stowarzyszenia, do dnia wydania decyzji nie uzyskał dokumentacji medycznej na okoliczność stanu zdrowia suki i szczeniaków, w związku z czym brak jest materiałów potwierdzających zły stan zdrowia psów. Natomiast z pisma wyjaśniającego Stowarzyszenia znajdującego się w aktach ww. sprawy karnej wynika, że zwierzęta po odbiorze z interwencji nie były przewiezione do lekarza weterynarii – nie znajdowały się w stanie zagrożenia życia, a ich leczenie polegało na uzupełnieniu niedoborów żywieniowych.
W konkluzji Burmistrz stwierdził, że analiza zebranego materiału dowodowego, pozwala na uznanie, że zarówno stan zdrowia psów, jak i sposób sprawowanej nad nimi opieki nie dawały Stowarzyszeniu podstaw do odebrania psów w trybie art. 7 ust. 3 u.o.z. Właściciel oraz opiekunowie psów nie dopuścili się świadomego zadawania bólu lub cierpienia wskutek utrzymywania psa w stanie rażącego zaniedbania. Zaniedbanie warunków utrzymania psów w ostatnim czasie nie było wynikiem złej woli opiekunów, która jest charakterystyczna dla znęcania się, o którym mowa w art. 6 ust. 2 u.o.z., ani "upodobaniem sobie trzymania suki ze szczeniakami na łańcuchu, bez dostępu do wody, w rozpadającej się budzie", jak twierdzi Stowarzyszenie. Również ogólny – średni stan zdrowia psów był niewątpliwie wynikiem wyszczenienia się suki oraz brakiem świadomości opiekunów o zwiększonym zapotrzebowaniu energetycznym posiłków.
Od opisanej decyzji Burmistrza, Stowarzyszenie złożyło odwołanie, wnosząc o jej uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania – a to z powołaniem się na zarzuty: naruszenia art. 77 § 1 k.p.a. poprzez brak realizacji przez organ I instancji wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, w tym brak zrozumienia zapisów zawartych w art. 6 ust. 2 u.o.z.; naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, poprzez nieuwzględnienie trybu szczególnego odbioru zwierząt zgodnego z art. 7 ust. 3 u.o.z.; działanie w sprawie redukcyjnie, tj. do z góry dopasowanej tezy, że do znęcania się nad zwierzętami nie doszło, dobieranie materiału dowodowego tak, by uzasadnienie decyzji sprawiało wrażenie, iż faktycznie odbiór psów nie był konieczny.
Decyzją z (...) r., nr (...), Samorządowe Kolegium Odwoławcze w P. (dalej: "SKO" lub organ II instancji") – wskazując jako podstawę prawną art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 7 ust. 1, 1a i 3 w związku z art. 6 ust. 2 u.o.z. – utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję Burmistrza.
W uzasadnieniu organ II instancji ocenił, że nie zaistniały przesłanki do czasowego odebrania E.W. oraz jej mężowi G. ich psów, bo stan tych zwierząt, wykazany bezpośrednio przed dniem dokonanej interwencji Stowarzyszenia, jak też w okresie bezpośrednio po nim następującym, nie wskazywał w sposób jednoznaczny, że właściciele tych psów znęcali się nad nimi poprzez zadawanie im bólu i cierpień, albo świadome dopuszczali do zadawania takiej krzywdy. Zdaniem SKO, zeznania uczestników postępowania administracyjnego, jak też świadków przesłuchiwanych w postępowaniu karnym w sprawie o sygn. akt.(...), potwierdzają, że małżonkowie Wylegała od kilku lat są posiadaczami suki, która przebywała w ich obejściu. Zwierzę było traktowane dobrze – zajmował się nim głównie mąż E. W. oraz ich syn. Suka w ostatnim okresie oszczeniła się i to było powodem, iż stała się bardziej agresywna, a jej sylwetka – bardziej szczupła. Zwierzęta przez cały czas przebywały na terenie posesji ich właścicieli, w kojcu i budzie, a warunki ich życia nie były w jakikolwiek sposób zagrożone. Chociaż sposób opieki nad nimi poddany został ostrej krytyce członków Stowarzyszenia, którzy wystosowali do E.W. zalecenia ich poprawy, to jednak zeznania części świadków potwierdziły, iż właścicielka poważnie potraktowała kontrolę Stowarzyszenia i podniosła standard utrzymania swoich psów, poprawiając warunki ich przebywania w budzie, planując wymianę kojca na nowy oraz zwiększając i poprawiając sposób żywienia psów. Odebrane psy, jak potwierdził to przedstawiciel Stowarzyszenia, były w przeciętnej kondycji, która nie budziła obawy o ich życie czy też znaczne niebezpieczeństwo uszczerbku na zdrowiu. Nie wymagały zaopatrzenia weterynaryjnego, a wyłącznie nakarmienia (większe zapotrzebowanie na pokarm dla karmiącej suki i szczeniaków jest zjawiskiem normlanym). Po kilku dniach od ich odebrania powróciły do stanu normalnego funkcjonowania.
W ocenie SKO powstała na potrzeby tego przypadku opinia zoopsychologa współpracującego z Pogotowiem była przejaskrawiona i tendencyjna, i zmierzała wyłącznie do mało obiektywnego wykazania, iż zwierzęta były źle traktowane, a ich przymusowe odebranie – w tych warunkach konieczne.
W konkluzji SKO stwierdziło, że w rozpatrywanym przypadku nie zaistniały podstawy do odebrania E. W. należącej do niej suki i szczeniąt.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu na opisaną decyzję SKO, Stowarzyszenie podniosło te same zarzuty co w odwołaniu, a ponadto zarzuciło naruszenie art. 6 k.p.a. – poprzez wskazanie w decyzji wadliwej podstawy prawnej (art. 7 ust 3 u.o.z.), w brzmieniu, który nie obowiązuje od 1 stycznia 2012 r., a zmiana tego przepisu po nowelizacji ma ważne znaczenie w niniejszej sprawie, tj. naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię i niewłaściwą interpretację przepisów ustawy o ochronie zwierząt oraz ich niewłaściwe zastosowanie; w tym poprzez nieuwzględnienie trybu szczególnego odbioru zwierząt zgodnego z art. 7 ust 3 u.o.z. – oraz naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak wskazania w uzasadnieniu decyzji faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Z powołaniem się na te zarzuty Stowarzyszenie wniosło o uchylenie decyzji i przekazanie sprawy do merytorycznego rozstrzygnięcia przez SKO lub uchylenie obu decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi I instancji.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Zarządzeniem z 27 listopada 2015 r. tut. Sąd zwrócił się do Sądu Rejonowego w W. Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w C. o nadesłanie informacji, czy zakończyło się postępowanie w sprawie o sygn. akt (...) przeciwko E. W. i G.W. oraz o nadesłanie, w razie odpowiedzi pozytywnej, także odpisu orzeczenia wraz z uzasadnieniem. W odpowiedzi Prezes Sądu Rejonowego w C. nadesłał odpis wyroku z (...) r., sygn. akt (...) (zmiana sygnatury sprawy wynikła zapewne z faktu reorganizacji struktury ww. Sądów), z informacją, że wyrok ten nie jest prawomocny.
Na rozprawie w dniu 03 grudnia 2015 r. przedstawiciel Skarżącego podtrzymał wnioski i wywody skargi. Jednocześnie złożył do akt pismo procesowe, datowane na (...) r., stanowiące obszerne uzasadnienie do wniesionej skargę.
W piśmie tym Skarżący zaznaczył m.in., że sprawa posiada bogatą dokumentację. Świadkowie – członkowie Towarzystwa O. w P., którzy byli na posesji właścicieli psów – potwierdzili, że warunki bytowe zwierząt nie były odpowiednie, co zagrażało co najmniej utracie ich zdrowia. Psy przebywały w zniszczonej, dziurawej budzie, a więc bez ciepłego miejsca i w związku z tym nie mogły się prawidłowo rozwijać. Suka, która karmiła szczeniaki, była wychudzona na skutek otrzymywania małej ilości pokarmu i to nieodpowiedniego – była w stanie wyniszczenia, a co za tym idzie – stan taki powodował jej złą kondycję i nie tylko zagrażał utracie zdrowia, ale spowodował faktycznie utratę zdrowia, co w konsekwencji doprowadziło sukę do wyniszczenia organizmu. Po odbiorze psa w trybie art. 7 ust. 3 u.o.z, pomimo że suka nadal karmiła szczeniaki, jej stan do dobrego wrócił po około 4 tygodniach. W tym czasie dorosły pies był prawidłowo karmiony. Opinia biegłej zoopsycholog utwierdziła interweniujących wolontariuszy oraz funkcjonariuszy Policji do czasowego odebrania psów. Ponadto fotografie psów niezbicie dowodzą, iż dalsze pozostawienie zwierząt zagrażało utracie ich zdrowia. Utrzymywano je bez odpowiedniego pokarmu przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku. Zwierzęta trzymane były w nieodpowiednich warunkach, a nadto stosowano wobec matki okrutne metody w chowie, trzymając psa z krótką sierścią na zimnie. Nawet ocieplona styropianem buda nie jest w stanie zapewnić takiemu psu ciepła, ponieważ warunki te powodują wychłodzenie organizmu i problemy zdrowotne po kilku latach przebywania na dworze.
W ocenie Skarżącego nie można zgodzić się z organem, że wychudzenie matki i warunki bytowania zwierząt nie dają podstaw do zastosowania trybu art. 7 ust. 3 u.o.z., ponieważ byłoby to sprzeczne z postanowieniem ww. przepisu. W stanie prawnym po nowelizacji u.o.z. z 16 września 2011 r. nie ma wątpliwości, iż chodzi o obowiązek odbioru, a nie o uprawnienie do odbioru, jak to było przed nowelizacją. Regulację tę należy odczytać jako ustawowe upoważnienie do zastosowania także środka przymusu.
Zdaniem Skarżącego nie można podzielić stanowiska organów obu instancji w zakresie opinii wysnutej na podstawie materiału dowodowego, jakoby stan zwierząt nie wskazywał w sposób jednoznaczny, że właściciele się nad nimi znęcali poprzez zadawanie im bólu i cierpień albo świadomie dopuszczali do zadawania takiej krzywdy. Przede wszystkim organy w ogóle pominęły warunki, w jakich psy żyły. Nawet, gdyby przyjąć, iż zwierzęta były w dobrej kondycji – choć tak nie było – to oceniane powinny być również warunki utrzymania tych zwierząt, czego organ nie uczynił. Nadto nie może organ wchodzić w kompetencje sądu oceniając, czy materiał dowodowy spełnia przesłanki wynikające z u.o.z. czy nie. Tylko sąd jest władny wydać decyzję oceniającą, czy doszło do znęcania się nad zwierzętami.
Ponadto Skarżący wskazał, że Sąd Rejonowy w C. wydał w niniejszej sprawie wyrok w (...) r. (sygn. akt.(...)), w którym uznał winę właściciela zwierzęcia i skazał go, orzekając także przepadek psów. Tym samym Sąd ten nie podzielił stanowiska SKO w zakresie pytania, czy doszło do znęcania się nad zwierzętami.
Skarżący podkreślił również, że D. Ż. jest biegłym sądowym Sądu Okręgowego w Poznaniu i nie wykonuje opinii na zlecenie Skarżącego, lecz na potrzeby różnych postępowań karnych. W niniejszej sprawie opinię wykonała na potrzeby Komendy Powiatowej Policji w P., a nie na prośbę Stowarzyszenia. Nie wiadomo więc, na jakiej podstawie organ II instancji stwierdza, że biegła w tej sprawie współpracowała ze Stowarzyszeniem.
W ocenie Stowarzyszenia nieprawdziwe jest również stanowisko SKO, iż psy po kilku dniach wróciły do odpowiedniej formy. Dorosły pies wrócił do formy po ok. 4 tygodniach, i to tylko dzięki intensywnemu karmieniu. Fakt, że psy nie były leczone przez lekarza weterynarii, nie ma, zdaniem Stowarzyszenia, w tej sprawie znaczenia, ponieważ to niedożywienie i utrzymywanie w skrajnie rażących warunkach psów przyczyniło się do ich odebrania. To przede wszystkim warunki, w jakich żyły psy, stały się bezpośrednią przyczyną sporządzenia aktu oskarżenia, a nie stan psów. Problemy z utrzymaniem zwierzęcia w odpowiednich warunkach bytowania lub izolacja społeczna psa – co miało miejsce w tym przypadku – w jasny sposób pokazują, że psy, mimo braku choroby i leczenia weterynaryjnego, były w stanie zagrożenia zdrowia poprzez dalsze pozostawienie na przedmiotowej posesji.
W konkluzji złożonego na rozprawie pisma procesowego z (...) r. Skarżący wskazał, że opinia biegłej, jak i zeznania świadków dotyczące znęcania się nad zwierzętami są sprzeczne z ustaleniami organu i wyjaśnieniami właściciela psów. Organ zaniechał skonfrontowania tych rozbieżnych opinii w toku postępowania administracyjnego, w związku z czym uzasadnienie decyzji nie wyjaśnia tych kwestii, co stanowi istotne naruszenie przepisów postępowania mających wpływ na wynik sprawy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje:
Skarga zasługuje na uwzględnienie, aczkolwiek w istotnej mierze z innych przyczyn niż w niej wskazane.
Na wstępie należy podkreślić, że zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (legalności), jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sądy administracyjne, kierując się wspomnianym kryterium legalności, dokonują oceny zgodności treści zaskarżonego aktu oraz procesu jego wydania z normami prawnymi – ustrojowymi, proceduralnymi i materialnymi – przy czym ocena ta jest dokonywana według stanu prawnego i zasadniczo na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu. W świetle art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270, z późn. zm.; dalej w skrócie: "p.p.s.a.") kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. Stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Oznacza to, że bierze pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze – w granicach sprawy, wyznaczonych przede wszystkim rodzajem i treścią zaskarżonego aktu.
Dokonując tak rozumianej kontroli zaskarżonej decyzji SKO z (...) r. oraz, na mocy art. 135 p.p.s.a., poprzedzającej ją decyzji Burmistrza z (...) r., Sąd stwierdził, że przy ich wydaniu doszło do naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.).
Należy podkreślić, że fundamentalną zasadą postępowania administracyjnego jest, spoczywający na organie administracji publicznej, obowiązek podjęcia wszelkich niezbędnych kroków w celu dokładnego wyjaśnienia sprawy (art. 7 k.p.a.). Właściwe ustalenie stanu faktycznego, warunkujące prawidłowość podejmowanych decyzji, wymaga przede wszystkim wyczerpującego zebrania, a następnie rozpatrzenia całości materiału dowodowego (art. 77 § 1 k.p.a.). Organy administracji publicznej jednostronnie i władczo rozstrzygając o prawach lub obowiązkach strony postępowania, w procesie dowodzenia winny koncentrować się na wyjaśnieniu oraz wykazaniu i utrwaleniu (udokumentowaniu) w aktach sprawy wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności, zwracając zarazem w sposób szczególny uwagę na te okoliczności sprawy, które pozostają sporne. Nie umniejszając zakresu i znaczenia, przyznanego organom administracji – wbrew odmiennym, nietrafnym twierdzeniom Skarżącego – prawa do swobodnej oceny zebranego materiału dowodowego (art. 80 k.p.a.), dokonywanej każdorazowo w kontekście ustawowych przesłanek determinujących sposób załatwienia danej sprawy, należy podkreślić, że aby owa swoboda w ocenie dowodów nie przybrała formy niepożądanej dowolności, wydawane rozstrzygnięcia muszą być należycie uzasadnione, zarówno w zakresie ustaleń faktycznych, jak i rozważań prawnych (art. 107 § 1 k.p.a.). Uzasadnienie faktyczne decyzji powinno przy tym w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, z powodu, których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej (art. 107 § 3 k.p.a.).
Z analizy kwestionowanych decyzji wynika tymczasem, że – pomimo widocznych starań, podjętych zwłaszcza przez organ I instancji – materiał dowodowy, w oparciu o który decyzje te zostały wydane, nie został zebrany, a w konsekwencji i rozpatrzony, w sposób wyczerpujący. Nie wszystkie bowiem okoliczności sprawy istotne z perspektywy przepisów prawa materialnego zastosowanych w tej sprawie przez organy, zostały dostatecznie wyjaśnione i utrwalone w aktach sprawy.
Jest poza sporem, że materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji SKO i poprzedzającej ją decyzji Burmistrza stanowiły przepisy ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2013 r. poz. 856 z późn. zm.), z jej art. 7 na czele. W myśl art. 7 ust. 1 u.o.z. zwierzę traktowane w sposób określony w art. 6 ust. 2 u.o.z. – czyli w sposób wypełniający znamiona, zdefiniowanego w tym przepisie, "znęcania się nad zwierzętami"– może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na miejsce pobytu zwierzęcia i przekazane: (1) schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę domowe lub laboratoryjne, lub (2) gospodarstwu rolnemu wskazanemu przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta), jeżeli jest to zwierzę gospodarskie, lub (3) ogrodowi zoologicznemu lub schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych lub utrzymywane w ogrodach zoologicznych. Zgodnie z art. 7 ust. 3 u.o.z., w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, odbiera mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia. Nie ulega wątpliwości, że także w odniesieniu do takiej decyzji, wydawanej – tak jak kontrolowane tu decyzje – w sytuacji opisanej w cytowanym art. 7 ust. 3 in fine u.o.z., a więc już po faktycznym odebraniu zwierzęcia, znajduje odpowiednie zastosowanie wymóg z art. 7 ust. 1 u.o.z., w świetle którego decyzja o odebraniu zwierzęcia (tu odpowiednio: o odmowie jego odebrania) może być skierowana tylko do właściciela lub opiekuna zwierzęcia.
W rozpoznawanej sprawie adresatem kontrolowanych decyzji uczyniono E. W. Skierowanie decyzji akurat do tej osoby – będące najpewniej wynikiem bezkrytycznego oparcia się przez organy na treści zawiadomienia oraz wniosku o odebranie zwierzęcia, pochodzących od Stowarzyszenia – budzi istotne wątpliwości co do jego prawidłowości. Z akt sprawy nie wynika bowiem dokładnie, na jakiej podstawie E. W. została uznana za właściwego adresata decyzji – a w szczególności, w oparciu o jakie konkretnie przesłanki organy przyjęły, iż jest ona właścicielką (i to wyłączną) psów, a nawet właścicielką posesji, na której psy te były trzymane, przy ul. Ł. (...) w C. (w wielu miejscach uzasadnienia, zwłaszcza decyzji organu I instancji, mowa jest o "posesji E. W."; zarazem w aktach administracyjnych brak odpisu z księgi wieczystej tej nieruchomości) – i to w sytuacji, gdy jako "głównego opiekuna psów" organ I instancji jednoznacznie wskazał męża E.W.: G. W. Niekonsekwencji tych nie dostrzegł, a w rezultacie i nie usunął, także organ II instancji. Co więcej, organ ten istniejące wątpliwości tylko pogłębił, wskazując w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że odebrane psy należały (łącznie) do E. W. i jej męża (por. cyt.: "...nie zaistniały przesłanki do odebrania E. W. oraz jej mężowi G. ich psów..."; "...małżonkowie W. od kilku lat są posiadaczami suki, która przebywała w ich obejściu" – s. 3 zaskarżonej decyzji).
Brak dostatecznego wyjaśnienia okoliczności niezbędnych do właściwego określenia adresata decyzji musi być uznane za uchybienie istotne, skoro w świetle art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. skierowanie decyzji do osoby niebędącej stroną w sprawie prowadzi do stwierdzenia nieważności tej decyzji.
Powyższe uchybienie stanowiło już samodzielnie dostateczną podstawę do uchylenia kwestionowanych decyzji organów obu instancji.
Wypada jeszcze podkreślić, że stanowisko Sądu, iż uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, znajduje dodatkowe potwierdzenie w ustaleniach zawartych w wyroku Sądu Rejonowego w C. Wydział II Karny z (...) r., sygn. akt (...), zapadłym w sprawie E.W. i G.W. oskarżonych o przestępstwo z art. 35 ust. 1a w zb. z art. 6 ust. 2 pkt 10 i 19 u.o.z. Wyrokiem tym uniewinniono E. W. od zarzucanego jej przestępstwa, natomiast za winnego uznano G. W.. W motywach wyroku wskazano m.in. że to G. W. jest właścicielem posesji nr (...) położonej w Ł. U, i to on kilka lat temu kupił sukę [s. 1 uzasadnienia wyroku]. Ponadto stwierdzono, że: "Jak wynika z zebranego materiału dowodowego właścicielem zwierząt i osobą decydującą o wszystkich aspektach trzymania zwierząt – miejscu ich trzymania, opiece, karmieniu, leczeniu, był oskarżony G. W. Za warunki w jakich psy były trzymane, oskarżony odpowiadał zatem zarówno formalnie (z racji tego, że był ich właścicielem), jak i faktycznie, a jego żona z uwagi na obawę przed psem zajmowała się nim sporadycznie, jedynie w razie potrzeby i nieobecności oskarżonego." [s. 8 uzasadnienia wyroku].
W tym miejscu należy podkreślić, że przywołany wyrok karny jest, jak dotychczas (stan na dzień (...) r. – pismo Prezesa Sądu Rejonowego w C. z tej daty, k. 42 akt sądowych), nieprawomocny, a więc, póki co, formalnie nie zachodzi przewidziany w art. 11 p.p.s.a. przypadek związania sądu administracyjnego – a pośrednio: także organów administracji (por.: wyrok NSA z 12.03.2014 r., I OSK 393/13; wyrok WSA z 20.10.2011 r., I SA/Sz 682/11; dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl, w skrócie: "CBOSA") – ustaleniami wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa. Nie wyklucza to jednak dopuszczalności, a wręcz zasadności, posiłkowania się ustaleniami zawartymi w tym wyroku, a zwłaszcza w zebranym na jego potrzeby materiale dowodowym, przy weryfikacji prawidłowości działania i ustaleń organów administracji w rozpoznawanej sprawie.
Należy zauważyć, że na celowość i konieczność posiłkowania się materiałami z ww. postępowania karnego wskazywało zresztą samo SKO, wprost zalecając organowi I instancji – w decyzji z (...) r., znak: (...)– uzyskanie wglądu w akta tego postępowania. Organ I instancji przy ponownym rozpoznaniu sprawy wytyczne te wykonał, przy czym ograniczył się tylko, jak należy mniemać, do jednorazowego wglądu w ww. akta (k. 80 akt adm. I inst.), nie monitorując dalej stanu owego, równolegle toczącego się postępowania karnego. Jeszcze bardziej krytycznie należy ocenić postępowanie organu II instancji, który, jakby niepomny własnych wytycznych, ponad 4 miesiące później rozpatrując i rozstrzygając sprawę nie sprawdził uprzednio – choćby z wykorzystaniem trybu z art. 136 in fine k.p.a. – na jakim etapie znajduje się ww. postępowanie karne, a w szczególności, czy jego materiał dowodowy nie został uzupełniony o nowe, istotne dowody.
W ocenie Sądu wskazane uchybienie wymogom art. 7 i art. 77 § 1 w zw. z art. 140 k.p.a. mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, już z tego względu, że – jak wynika z uzasadnienia ww. wyroku SR w C. o sygn. akt II (...) – w sprawie karnej został przeprowadzony m.in. dowód z opinii biegłej sądowej z dziedziny zoopsychologii zwierząt o specjalizacji etologia psów i kotów, dobrostan zwierząt domowych i gospodarskich, mgr A. S., która stwierdziła w szczególności, że warunki, w jakich zwierzęta były utrzymywane, stanowiły zagrożenie dla ich zdrowia. Nie sposób było jednak, zdaniem biegłej, ocenić, czy stanowiły zagrożenie dla ich życia, z powodu zaniedbań przy interwencji (w przejęciu zwierząt nie brał udziału lekarz weterynarii, nie wykonano niezbędnych w takich wypadkach badań lekarskich zwierząt, co było poważnym zaniedbaniem oceny stanu zwierząt, uniemożliwiającym precyzyjną ocenę skali ich zaniedbania). Warunki w jakich zwierzęta były utrzymywane powodowały ich cierpienia fizyczne i psychiczne z uwagi na brak możliwości ogrzania, brak możliwości prawidłowego trawienia, brak możliwości realizacji instynktu matczynego i zaburzoną socjalizację [zob. s. 3 uzasadnienia ww. wyroku].
Już przytoczony fragment wniosków opinii biegłej A. S.j, zreferowanych w uzasadnieniu ww. wyroku Sądu karnego, pokazuje, że przeprowadzenie dowodu z cytowanej opinii biegłego mogło mieć istotne znaczenie dla wyniku także kontrolowanej tu sprawy administracyjnej i z tego powodu było niezbędne. Zwłaszcza w sytuacji, gdy znajdująca się w aktach tej sprawy opinia D. Ż. oceniona została w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji SKO jako "przejaskrawiona i tendencyjna". (Na marginesie wypada zauważyć, że w cytowanym wyroku za niedopuszczalne uznał Sąd karny łączenie przez D.Ż. w okolicznościach przedmiotowej sprawy roli biegłego z rolą świadka i w konsekwencji wyrażone przez nią opinie potraktował jedynie jako zeznania świadka, a nie opinię obiektywnego, bezstronnego biegłego).
Powyższej oceny uchybień, jakich dopuściły się organy administracji w kontrolowanym postępowaniu, nie może zmienić – skądinąd zasadnie sygnalizowana przez organ I instancji, a jednoznacznie krytycznie oceniana również przez Sąd rozpoznający niniejszą sprawę – niewłaściwa postawa Skarżącego w toku tego postępowania. Przy czym nie chodzi tu tylko o, napiętnowane już w opinii biegłej S., błędy popełnione przez przedstawicieli Stowarzyszenia w toku interwencji (w przejęciu zwierząt nie brał udziału lekarz weterynarii, ani nie wykonano niezbędnych w takich wypadkach, zdaniem biegłej, badań lekarskich zwierząt), ale także o późniejszą bierną (by nie rzec: obstrukcyjną) postawę Stowarzyszenia, wyrażającą się przede wszystkim w nieudzielaniu odpowiedzi na kierowane przez organ zapytania, i to pomimo kilkukrotnie ponawianych wezwań.
W związku z tym należy podkreślić, że Stowarzyszenie podejmując interwencję na podstawie art. 7 ust. 3 u.o.z., korzystało w istocie z cząstki władztwa publicznego – kompetencji władczych (imperium) – uprawniających do ingerencji w konstytucyjnie chronioną sferę praw jednostki (zwłaszcza prawa własności); kompetencji przyznanych tu wyjątkowo podmiotowi niepublicznemu (przedstawicielowi organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt). Dlatego też Stowarzyszenie, korzystając z tych kompetencji, podlegało zarazem wszystkim ograniczeniom, jakie wiążą się z wykonywaniem władztwa publicznego, wynikającym przede wszystkim z zasady legalizmu, statuującej wymóg działania organów władz publicznych na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji RP).
W doktrynie trafnie wskazuje się, że przez "organy władzy publicznej", do których jest bezpośrednio zaadresowana ww. zasada legalizmu, należy rozumieć organy dysponujące z mocy ustawy kompetencjami władczymi, przy czym, obok podmiotów o charakterze publicznoprawnym (jak organy państwa czy samorządu terytorialnego) w wyjątkowych przypadkach – jeżeli ustawa przekaże im takie kompetencje – mogą to być także m.in. organy organizacji (zrzeszeń) obywatelskich (zob. W. Sokolewicz [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, pod red. L. Garlickiego, Tom V, Warszawa 2007, uw. 7 do art. 7).
W ocenie Sądu z taką właśnie sytuacją scedowania cząstki kompetencji władczych (imperium) na podmioty niepubliczne mamy do czynienia w przypadku opisanym w art. 7 ust. 3 u.o.z. w odniesieniu do interweniujących przedstawicieli organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt. W konsekwencji należy uznać, że także na takiej organizacji społecznej, która podjęła się przymusowego odebrania zwierzęcia (tu: na Stowarzyszeniu) – jak na każdym innym podmiocie ingerującym władczo w sferę cudzych praw – spoczywa bezwzględny obowiązek wykazania (udowodnienia), że w konkretnych okolicznościach istniały podstawy do dokonania takiej ingerencji, że była ona usprawiedliwiona tymi okolicznościami oraz proporcjonalna (art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji RP). To z kolei w pełni uzasadnionym czyni oczekiwanie aktywnego współdziałania organizacji społecznej (tu: Stowarzyszenia) z organem prowadzącym post factum postępowanie w przedmiocie odebrania zwierzęcia, w ustaleniu wszystkich okoliczności istotnych dla końcowego załatwienia tej sprawy.
Godzi się w tym miejscu podkreślić, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądów administracyjnych, obowiązywanie w postępowaniu administracyjnym zasady oficjalności – w świetle której to na organie administracji prowadzącym postępowanie spoczywa, co do zasady, obowiązek wszechstronnego oraz rzetelnego ustalenia stanu faktycznego sprawy – nie oznacza jednak, że organ ma obowiązek poszukiwania dowodów mających wykazać zaistnienie okoliczności, których wykazanie leży w interesie strony, w sytuacji pasywnej, a tym bardziej obstrukcyjnej (bo uniemożliwiającej przeprowadzenie określonych dowodów) postawy strony w tym zakresie. Nałożenie na organy prowadzące postępowanie administracyjne obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego nie zwalnia bowiem strony postępowania od współudziału w realizacji tego obowiązku. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy nieudowodnienie określonej czynności faktycznej może prowadzić do rezultatów niekorzystnych dla strony. Z treści przepisów nakładających wspomniane wyżej obowiązki nie daje się w szczególności wyprowadzić konkluzji, iż organy administracji zobowiązane są do poszukiwania środków dowodowych służących poparciu twierdzeń strony w sytuacji, gdy ta ostatnia – mimo wezwania – środków takich nie przedstawia. Nie można bowiem w takim przypadku założyć, że przy bierności strony, cały ciężar dowodzenia faktów mających przemawiać przeciwko ustaleniom poczynionym przez organy administracji spoczywa na tych organach (por. m.in. wyroki NSA: z 20.05.1998 r., I SA/Ka 1605/96; z 10.10.2007 r., II GSK 172/07; z 21.12.2007 r., II OSK 1783/06; z 07.12.2010 r., II OSK 1677/10; z 28.06.2011 r., II GSK 631/10; z 27.07.2011 r., II OSK 1560/10; z 09.09.2011 r., IIOSK 1700/10; z 08.11.2013 r., II OSK 1291/12 – wszystkie orzeczenia dostępne w CBOSA).
Skoro w przedstawionym wyżej zakresie obowiązek współdziałania z organem administracji w wyjaśnieniu sprawy spoczywa na "zwykłej" stronie postępowania administracyjnego, to tym bardziej takiego współdziałania należy oczekiwać od strony (tu: Stowarzyszenia), która wcześniej skorzystawszy z określonych kompetencji władczych w ramach podjętej interwencji (tu: przymusowego odebrania zwierzęcia w trybie art. 7 ust. 3 u.o.z.) obecnie bierze udział w postępowaniu, którego celem jest w istocie ocena legalności tej interwencji. Choć bowiem w takim postępowaniu ciężar dowodu (onus probandi) w znaczeniu formalnym (rozumianym jako obowiązek zebrania materiału dowodowego) obciąża nadal organ administracji prowadzący postępowanie, to jednak to na Stowarzyszeniu spoczywa ciężar dowodu w znaczeniu materialnym, gdyż to Stowarzyszenie poniesie ostatecznie negatywne konsekwencje ewentualnego niewykazania (przez kogokolwiek) wystąpienia wszystkich przesłanek legitymizujących w świetle art. 7 ust. 3 u.o.z. podjętą interwencję.
Jak to już wyżej wskazano, dostrzeżone nieprawidłowości w działaniu Stowarzyszenia nie miały jednak decydującego wpływu na wynik sprawy na obecnym etapie jej rozpoznania, co oczywiście nie oznacza – zwłaszcza w przypadku dalszego utrzymywania się biernej postawy tegoż – że pozostaną one bez wpływu na sposób jej końcowego załatwienia po ponownym rozpoznaniu sprawy przez organy administracji.
Mając wszystko to na uwadze Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 135 p.p.s.a., uchylił decyzje organów obu instancji (pkt 1 sentencji wyroku).
O kosztach postępowania (pkt 2 sentencji wyroku), Sąd orzekł na podstawie art. 200 i art. 205 § 1 p.p.s.a., uwzględniając poniesiony przez Skarżącego koszt wpisu, w wysokości 200 zł.
Ponownie rozpoznając sprawę organ administracji uzupełni w niezbędnym zakresie materiał dowodowy, w tym o istotne dowody zebrane w odnośnym postępowaniu karnym, a zwłaszcza o opinię biegłej A.S. W oparciu o tak uzupełniony materiał dowodowy ustali wszystkie istotne okoliczności stanu faktycznego, a w szczególności wyjaśni, kto był właścicielem lub opiekunem zwierząt w rozumieniu art. 7 ust. 1 u.o.z. odebranych z posesji nr (...) położonej w Ł. – w kontekście wymogu prawidłowego ustalenia kręgu stron postępowania oraz właściwego adresata decyzji – a także, czy w sprawie zaistniał przypadek niecierpiący zwłoki w rozumieniu art. 7 ust. 3 u.o.z., uzasadniający odebranie przez przedstawicieli Stowarzyszenia ww. zwierząt w tym trybie. W zależności od treści poczynionych ustaleń organ wyda stosowną decyzję, należycie ją uzasadniając, jak tego wymaga art. 107 § 3 k.p.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło