I OSK 1069/16
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-01-16
Skład orzekający: Olga Żurawska-Matusiak, Czesława Nowak-Kolczyńska, Marcin Kamiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Burmistrz Miasta i Gminy pozostawał w bezczynności w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej, a jeśli tak, to czy bezczynność ta miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Burmistrza, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo stwierdził bezczynność organu w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej. Sąd podkreślił, że żądanie udostępnienia decyzji o pozwoleniu na budowę stanowiło informację publiczną, a organ nie podjął stosownych działań w ustawowym terminie. Bezczynność organu została uznana za rażące naruszenie prawa ze względu na długotrwałość i oczywistość naruszenia przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej.Stan faktyczny
Skarżący wnieśli skargę na bezczynność Burmistrza w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej dotyczącej pozwoleń na rozbudowę budynków. Burmistrz początkowo traktował wniosek jako żądanie wydania zaświadczenia i wzywał do wykazania interesu prawnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że żądane dokumenty są informacją publiczną, zobowiązał Burmistrza do ich udostępnienia i stwierdził rażące naruszenie prawa. Burmistrz złożył skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Burmistrza Miasta i Gminy [...].Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Olga Żurawska-Matusiak (spr.) sędzia NSA Czesława Nowak-Kolczyńska sędzia del. WSA Marcin Kamiński Protokolant asystent sędziego Anna Armińska po rozpoznaniu w dniu 16 stycznia 2018 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Burmistrza Miasta i Gminy [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 14 stycznia 2016 r. sygn. akt II SAB/Kr 215/15 w sprawie ze skargi J. R. i L. R. na bezczynność Burmistrza Miasta i Gminy [...] w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej oddala skargę kasacyjną
J. R. i L. R. (dalej: skarżący) 19 października 2015 r. wnieśli skargę na bezczynność Burmistrza Miasta i Gminy [...] (dalej: Burmistrz lub organ) w udzieleniu informacji publicznej. Organowi zarzucili naruszenie art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, art. 1 ust. 1 w zw. z art. 10 ust. 1 oraz art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2014 r. poz.782, dalej: "u.d.i.p.") poprzez nieudostępnienie informacji publicznej zgodnie z wnioskiem w określonym terminie, art. 16 ust. 1 i 2 u.d.i.p. poprzez odmowę udzielenia informacji w formie prawem przewidzianej w ustawie oraz art. 8 K.p.a. poprzez podejmowanie działań podważających zaufanie do organów administracji publicznej. Skarżący wnieśli o zobowiązanie organu do dokonania czynności w zakresie żądanych informacji w terminie 14 dni, zgodnie z art. 13 u.d.i.p., stwierdzenie, że bezczynność organu nastąpiła z naruszeniem prawa i zasądzenie kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi podnieśli, że 14 września 2015 r. zwrócili się do organu o wydanie, w trybie art. 217 K.p.a., urzędowego zaświadczenia, kiedy wydano pozwolenia na rozbudowę budynków położonych na działkach [...] w [...] oraz o udzielenie wyjaśnień, na jakiej podstawie takie decyzje zostały wydane, ponieważ w okresie budowy i przebudowy budynków, działki te położone były w terenie zieleni urządzonej, zgodnie z miejscowym planem ogólnym zagospodarowania przestrzennego. Ponieważ żądanie to Burmistrz potraktował jako żądanie udzielenia informacji publicznej, jednocześnie uznając, że informacje dotyczące pozwoleń na budowę nie stanowią informacji publicznej, skarżący pismem z 30 września 2015 r. wezwali organ do niezwłocznego udzielenia informacji publicznej dotyczącej decyzji o pozwoleniach na budowę. Skarżący podali, że wezwanie to pozostało bez odpowiedzi, co oznacza, iż organ pozostaje w bezczynności.
Organ przekazując powyższą skargę wraz z odpowiedzią na skargę wniósł o jej oddalenie jako bezzasadnej.
Organ podkreślił, iż interes prawny nie jest tożsamy z interesem faktycznym, a stronami w postępowaniu o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę są właściciele działek bezpośrednio sąsiadujących z działką inwestora. Biorąc powyższe pod uwagę, organ powołując się na art. 64 § 2 K.p.a., poinformował skarżących, że w celu uzyskania wnioskowanych dokumentów powinni przedłożyć dokument potwierdzający ich interes prawny. Wyjaśnił także, że w sprawie ewentualnych nieprawidłowości związanych z budową można interweniować u Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz, że z uwagi, iż nie zachodzą przesłanki z art. 217 K.p.a. odpowiedź na pismo została przygotowana w formie informacji.
Organ stwierdził, że ocena formalno - prawna złożonego przez skarżących wniosku nie mogła prowadzić do przyjęcia innego stanowiska niż, iż jest to wniosek o wydanie zaświadczenia w trybie Kodeksu postępowania administracyjnego i tak ten wniosek został też potraktowany. Za powyższym przemawia treść wniosku, wyraźnie wyrażone żądanie wydania "urzędowego poświadczenia" na podstawie art. 217 K.p.a., pouczenie o konieczności wydania postanowienia o odmowie wydania zaświadczenia w trybie art. 219 K.p.a. oraz wykazanie interesu prawnego, który posiada strona skarżąca poprzez oświadczenie, iż "(...) Ponieważ to nas zmuszano sankcjami i karami do oddania części naszej działki w celu poszerzenia drogi dojazdowej do samowoli budowlanych i z takimi żądaniami w dalszym ciągu występuje J. i P. J., żądanie wydania zaświadczenia jest konieczne dla obrony naszych praw. ".
Na rozprawie pełnomocnik organu podniósł, że dopiero w skardze skarżący doprecyzowali, że w sprawie chodziło im o dostęp do informacji publicznej i w tym zakresie była również prowadzona ze skarżącymi korespondencja.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w wyroku z 14 stycznia 2016 r., sygn. akt II SAB/Kr 215/15 zobowiązał Burmistrza do wydania aktu lub dokonania czynności w terminie 7 dni w sprawie z wniosku skarżących z 30 września 2015 r. Jednocześnie stwierdził, że bezczynność Burmistrza miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa.
W uzasadnieniu wskazał, że stwierdzenie, iż pozwolenie na budowę jest informacją publiczną było jedyną, konieczną i wystarczającą, przesłanką do jego udostępnienia w trybie ustawy o dostępie informacji publicznej i dlatego skarżący nie musieli wykazywać swego interesu w tym zakresie. Zdaniem Sądu niewątpliwe jest również to, że skarżący złożyli skargę na bezczynność Burmistrza w udzieleniu informacji publicznej, a nie na bezczynność polegającą na braku wydania zaświadczenia. W sposób zwięzły i precyzyjny uzasadnili skargę, wskazując wyraźnie, że pismem z 30 września 2015 r. wezwali organ do niezwłocznego udzielenia informacji publicznej dotyczącej decyzji o pozwoleniach na budowę. To właśnie ten wniosek zainicjował postępowanie w sprawie udzielenia informacji publicznej. Oznacza to, że organ powinien zakończyć postępowanie w sposób przewidziany prawem. Niepodjęcie przez podmiot zobowiązany do udzielenia informacji publicznej stosownych czynności, tj. nieudostępnienie informacji, ani niewydanie decyzji o odmowie jej udzielenia w terminie wskazanym w art. 13 u.d.i.p. oznacza, że pozostaje on w bezczynności.
Wobec precyzyjnego sformułowania zarówno wniosku o udzielenie informacji publicznej w piśmie z 30 września 2015 r., powtarzanego także w późniejszych pismach skarżących, jak i skargi, niezrozumiałe jest ciągłe nawiązywanie przez organ do wniosku o wydanie zaświadczenia. Zarówno w pismach do skarżących, jak i w odpowiedzi na skargę organ nie zauważał wniosku z 30 września 2015 r., skupiając się jedynie na żądaniu wydania zaświadczenia. Także na rozprawie pełnomocnik organu wyrażał wątpliwości co do przedmiotu skargi, podnosząc jednocześnie, że dopiero w skardze (co nie jest prawdą w świetle treści ww. pism skarżących) skarżący doprecyzowali swój wniosek z 30 września 2015 r. jako żądanie uzyskania informacji publicznej. Organ nie wyjaśnił dlaczego, pomimo to od dnia wpłynięcia skargi do organu do dnia rozprawy, nie udzielono skarżącym żądanych informacji.
Zdaniem Sądu, ponieważ organ do dnia rozprawy nie rozpoznał wniosku skarżących, należy uznać, że pozostaje w bezczynności w kwestii jego rozpatrzenia. Jednocześnie wskazał, że w razie stwierdzenia, że żądana informacja nie znajduje się w posiadaniu organu może on udzielić odpowiedzi w formie zwykłego pisma przy uwzględnieniu, że twierdzenie organu, iż nie posiada tej informacji publicznej musi zostać należycie uwiarygodnione. Warunku tego nie spełnia wyjaśnienie zawarte w piśmie organu z 27 października 2015 r., że gmina nie dysponuje żądanymi dokumentami, które z uwagi na fakt, iż zostały wydane ponad 30 lat temu "mogły ulec brakowaniu" i nie znajdują się w posiadaniu urzędu. Skoro organ twierdzi, że dokumenty "mogły ulec brakowaniu", to oznacza to, że nie sprawdził tej okoliczności i w wypadku brakowania nie podał podstawy prawnej ani okoliczności faktycznych (np. daty) brakowania. Zwrócił także uwagę, że w piśmie z 28 października 2015 r. skarżący wskazali, że "decyzje w sprawie pozwoleń na budowę dotyczą lat 2000 -2006, a nie decyzji wydanych przed trzydziestoma laty (...)".
Końcowo wskazał, że zaistniała w sprawie bezczynność nosi cechy rażącego naruszenia prawa. Za rażące naruszenie prawa należy uznać, w ocenie Sądu, długotrwałość bezczynności organu i to pomimo znanego i utrwalonego już stanowiska sądów administracyjnych w kwestii zarówno charakteru żądanej informacji, jak i wiążących organ terminów rozpoznania wniosku o udzielenie informacji publicznej.
Burmistrz w skardze kasacyjnej zaskarżył powyższy wyrok w całości. Wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania wg norm przepisanych. Wniósł także o przeprowadzenie rozprawy.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 141 § 4, art. 149 § 1 pkt 1 i § 1a ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012, poz. 370 ze zm., dalej: P.p.s.a.) poprzez przyjęcie, że organ dopuścił się bezczynności w udzieleniu informacji publicznej i bezczynność ta miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa, co mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Zdaniem organu ocena uzasadnienia skargi może wskazywać, że skarżący nie wycofali żądania wydania zaświadczenia, a rzekomą zmianę wniosku na żądanie udostępnienia informacji publicznej dokonał organ. Podniósł, że skarżący nie należą do osób nieporadnych prawnie. We wniosku z 14 września 2015 r. podali bowiem podstawę prawną swego żądania, z pouczeniem o formie odmowy wydania zaświadczenia, a w kolejnych pismach przytaczali judykaty sądowe i przepisy o odpowiedzialności karnej.
Wskazał, że w przedmiotowym przypadku organ podjął czynności wyjaśniające bez zbędnej zwłoki. Po upływie 8 dni od daty wpływu wniosku o wydanie zaświadczenia poinformował wnioskodawców o braku dokumentacji prac planistycznych z 1977 r., o zapadłych wyrokach w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, o organie właściwym w sprawie ewentualnej samowoli budowlanej. Ze względu na treść art. 217 § 2 pkt 2 K.p.a. organ w tym samym piśmie wniósł o przedstawienie interesu prawnego w urzędowym potwierdzeniu określonych faktów lub stanu prawnego. Jednakże skarżący w żadnym piśmie kierowanym do organu, ani podczas spotkania z Zastępcą Burmistrza Miasta i Gminy [...] 6 października 2015 r., nie udowodnili ani nawet nie uprawdopodobnili istnienia po ich stronie interesu prawnego, co pozwoliłoby organowi wydać wnioskowane zaświadczenia lub odmówić ich wydania.
W ocenie organu okoliczność, iż w terminie 8 dni od dnia wniesienia wniosku o wydanie zaświadczenia zostało sporządzone pismo, chociaż nie o odpowiadające w części treści żądania skarżących, winna wpływać na ocenę ewentualnej bezczynności oraz kwalifikacji jej jako nie mającej rażącego charakteru.
Następnie zwrócił uwagę, że w piśmie z 30 września 2015 r. skarżący przytoczyli stanowisko polemizujące ze stanowiskiem organu w przedmiocie zakwalifikowania pozwolenia na budowę jako informacji publicznej, jednakże nie wycofali wniosku o wydanie zaświadczenia. Domniemywać jedynie można, że pismo to stanowi wniosek o udzielenie informacji publicznej. Dalszy tok wypadków nie pozwolił na doprecyzowanie wniosku, bowiem skarżący po 19 dniach od daty wpływu pisma do organu - wnieśli skargę do WSA w Krakowie. Organ podniósł, że wątpliwości tych nie podzielił Sąd I instancji pisząc, że to ten wniosek (z 30 września 2015 r.) zainicjował postępowanie w sprawie udzielenia informacji publicznej. Jednakże Sąd nie wskazał ani w sentencji ani w uzasadnieniu wyroku o udzielenie jakiej konkretnie informacji publicznej wnieśli skarżący. Zdaniem organu domyślać się można, że skarżący żądali udostępnienia kopii pozwoleń na budowę na działkach nr [...] w [...]. Jednakże trudno jest jednoznacznie stwierdzić, czy jedynie o te dokumenty wnioskowali.
Organ stwierdził, że uzasadnienie wyroku bazuje na wadliwych ustaleniach faktycznych, co stanowi naruszenie art. 141 § 4 P.p.s.a. W przepisie tym bowiem nie chodzi o przedstawienie jakiegokolwiek stanu faktycznego, lecz stanu rzeczywistego, ustalonego i przyjętego zgodnie z obowiązującym prawem.
Końcowo organ poinformował, że pomimo nieuzyskania przez zaskarżony wyrok przymiotu prawomocności pismem z 14 marca 2016 r. przekazał skarżącym kopie decyzji o pozwoleniu na budowę.
Skarżący, w odpowiedzi na ww. skargę kasacyjną, wnieśli o jej oddalenie oraz o rozpoznanie sprawy na rozprawie. Wnieśli także o nieobciążanie ich kosztami postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 P.p.s.a. przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej.
Skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 P.p.s.a.).
Granice skargi kasacyjnej wyznaczają wskazane w niej podstawy.
Naczelny Sąd Administracyjny, ze względu na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich bądź w inny sposób korygować. Do autora skargi kasacyjnej należy wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania, które w jego ocenie naruszył sąd pierwszej instancji i precyzyjne wyjaśnienie, na czym polegało ich niewłaściwe zastosowanie lub błędna interpretacja, w odniesieniu do prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez sąd pierwszej instancji.
Wywołane skargą kasacyjna postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym polega na dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu skargi w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
W skardze kasacyjnej złożonej przez Burmistrza Miasta i Gminy [...] zarzucono naruszenie przepisów postępowania. Rozpoznając skargę kasacyjną w tak zakreślonych granicach, stwierdzić należy, że skarga ta nie ma uzasadnionych podstaw.
Na uwzględnienie nie zasługiwał zarzut naruszenia art. 149 § 1 pkt 1 P.p.s.a. W rozpoznawanej sprawie ostatecznie poza sporem pozostaje, iż żądane przez skarżących informacje stanowią informację publiczną, o której mowa w art. 1 § 1 u.d.i.p. Informacje żądane przez skarżących to decyzje o pozwoleniu na budowę budynków zlokalizowanych na działkach nr [...] położonych w [...]. Wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej Sąd I instancji w uzasadnieniu skarżonego wyroku określił, w udostępnieniu jakich informacji organ pozostawał w bezczynności. Jako prawidłowe należy ocenić stanowisko tego Sądu, iż wniosek wszczynający postępowanie w sprawie udzielenia informacji publicznej zawarty został w piśmie z 30 września 2015 r. Z pisma tego w sposób nie budzący wątpliwości wynika, iż żądanie skarżących znajduje oparcie w ustawie z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej i dotyczy pozwoleń na budowę wydanych dla określonych we wniosku działek. Potwierdzeniem tak określonego przedmiotu żądania są także pisma z 7 października 2015 r. i z 28 października 2015 r. oraz skarga skierowana za pośrednictwem organu do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Nieuprawnione jest zatem stanowisko organu odwołujące się do pisma skarżących z 14 września 2015 r. dla wykazania, że organ podjął działania zmierzające do realizacji wniosków zawartych w tym piśmie m. in. poprzez wezwanie do wykazania interesu prawnego, a w konsekwencji nie pozostawał w bezczynności. W piśmie tym skarżący wnioskowali o wydanie zaświadczeń, inny był zatem przedmiot w nim określony, niż wynikający z pisma inicjującego postępowanie w niniejszej sprawie z 30 września 2015 r. Jak wynika z informacji przedłożonej w skardze kasacyjnej organu kopie żądanych przez skarżących dokumentów zostały im udostępnione dopiero 14 marca 2016 r. Oczywistym jest zatem, że w dacie wyrokowania przez Sąd I instancji organ nie zrealizował w sposób określony przepisami ustawy o dostępie do informacji publicznej wniosku z 30 września 2015 r., a taki brak działania organu prawidłowo został zakwalifikowany przez Sąd Wojewódzki jako bezczynność Burmistrza Miasta i Gminy [...]. Zgodnie z dyspozycja art. 149 § 1 pkt 1 P.p.s.a., Sąd stwierdzając bezczynność organu zobowiązany był do uwzględnienia skargi i do zobowiązania organu do wydania w określonym terminie aktu bądź do dokonania czynności. Takie też rozstrzygnięcie został zawarte w pkt 1 skarżonego wyroku.
Zgodnie z art. 149 § 1a P.p.s.a. sąd, uwzględniając skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania jednocześnie stwierdza, czy bezczynność organu lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Ustawodawca nie zdefiniował pojęcia "rażącego naruszenia prawa" przyjętego w przywołanym przepisie, pozostawiając w tym zakresie swobodę interpretacyjną sądom administracyjnym.
W świetle orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, oceniając charakter bezczynności nie można pominąć charakteru sprawy, jak i specyfiki trybu jej załatwienia (por. wyrok NSA z 18 marca 2015 r., I OSK 585/15). W orzecznictwie sądów administracyjnych wielokrotnie wyjaśniano, że rażącym naruszeniem prawa – w rozumieniu art. 149 § 2 P.p.s.a. – jest stan, w którym bez żadnych wątpliwości i wahań w kontekście okoliczności danej sprawy można stwierdzić, że naruszono prawo w sposób oczywisty. W przypadku przekroczenia przez organ ustawowego terminu załatwienia sprawy, o tym, czy bezczynność organu miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa nie decyduje tylko sam przedmiot sprawy, ale wszystkie okoliczności z tym związane, w tym także czas trwania bezczynności (por. wyrok NSA z 8 lipca 2015 r., I OSK 237/15). Tym samym stwierdzić należy, że bezczynność o charakterze rażącego naruszenia prawa ma miejsce wówczas, gdy w sposób jednoznaczny i znaczący doszło do przekroczenia terminów określonych przepisami prawa na dokonanie danej czynności, a zarazem nie zachodzą okoliczności ekskulpujące tę bezczynność organu (por. wyrok NSA z 4 grudnia 2015 r., I OSK 2863/15).
Naczelny Sąd Administracyjny podziela pogląd Sądu I instancji, że bezczynność Burmistrza Miasta i Gminy [...] miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Oceniając charakter bezczynności na uwadze należy mieć wynikający z art. 13 ust. 1 u.d.i.p. obowiązek jej udzielenia bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku. W rozpoznawanej sprawie tak określony termin został wielokrotnie przekroczony, zaś wyjaśnienia tego stanu rzeczy przedstawiane przez organ nie mogą stanowić usprawiedliwienia dla braku działania organu. Jak już zwrócono uwagę powyżej, w piśmie z 30 września 2015 r. precyzyjnie sformułowano przedmiot wniosku o udzielenie informacji publicznej i od daty jego wpływu do organu rozpoczął biec termin do jego realizacji. Wobec ugruntowanego od wielu lat orzecznictwa sądów administracyjnych nie powinien budzić wątpliwości charakter wnioskowanej informacji. W orzecznictwie, do którego zresztą odwoływali się skarżący, jest bowiem utrwalony pogląd, zgodnie z którym decyzje rozstrzygające sprawy administracyjne, jako akty administracyjne o charakterze indywidualnym, są dokumentami urzędowymi w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. a u.d.i.p. Dokumenty urzędowe wykorzystywane we wszczętym postępowaniu administracyjnym są objęte zakresem informacji publicznej, skoro pozostają w związku z działalnością organu administracji publicznej i znajdują się w jego posiadaniu. Inną kwestią jest natomiast dostęp do danych osobowych w nich zawartych bądź objętych tajemnicą służbową lub państwową. Te kwestie w rozpoznawanej sprawie nie stanowiły jednak przedmiotu rozważań organu, albowiem organ koncentrował się na treści pisma skarżących z 14 września 2015 r., a dotyczącego wydania zaświadczeń, pomijając wnioski zawarte w piśmie z 30 września 2015 r. Wobec powyższego zarzut naruszenia art. 149 § 1a P.p.s.a. nie mógł zostać uwzględniony.
Na usprawiedliwionych podstawach nie został również oparty zarzut naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. Przepis ten jest przepisem proceduralnym, regulującym wymogi uzasadnienia. Zarzut naruszenia tego przepisu może być skutecznie postawiony w dwóch przypadkach: gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów, wymienionych w tym przepisie i gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy, wojewódzki sąd administracyjny nie wskaże, jaki i dlaczego stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania (por. uchwałę NSA z 15 lutego 2010 r., II FPS 8/09, wyrok NSA z 20 sierpnia 2009 r., II FSK 568/08). Naruszenie to musi być przy tym na tyle istotne, aby mogło mieć wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 P.p.s.a.). W ramach rozpatrywania zarzutu naruszenia tego przepisu Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest jedynie do kontroli zgodności uzasadnienia zaskarżonego wyroku z wymogami wynikającymi z powyższej normy prawnej. O naruszeniu tego przepisu można mówić w przypadku, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia jednego z ustawowych, wyżej wymienionych warunków. Wyrok sądu pierwszej instancji nie będzie poddawał się kontroli sądowoadministracyjnej w przypadku braku wymaganych prawem części (np. nieprzedstawienia stanu sprawy, czy też niewskazania lub niewyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia), a także wówczas, gdy będą one co prawda obecne, niemniej jednak obejmować będą treści podane w sposób niejasny, czy też nielogiczny, uniemożliwiający jednoznaczne ustalenie stanu faktycznego i prawnego, stanowiącego podstawę kontrolowanego wyroku sądu (por. wyroki NSA z 15 czerwca 2010 r., II OSK 986/09, z 12 marca 2015 r., I OSK 2338/13).
W skardze kasacyjnej w ramach naruszenia powyższego przepisu zarzucono poczynienie wadliwych ustaleń faktycznych. Tak skonstruowany zarzut nie znajduje odzwierciedlenia w przedstawionych aktach sprawy. Sąd I instancji w sposób prawidłowy, odwołując się do korespondencji z organem, zrelacjonował stan sprawy, zasadnie przyjmując, iż przedmiot żądania został precyzyjnie sformułowany w piśmie z 30 września 2015 r. W świetle treści zawartego w tym piśmie wniosku niezrozumiałe jest, jak słusznie zauważył Sąd, nawiązywanie przez organ do wniosku o wydanie zaświadczenia i skupianie uwagi na tym aspekcie sprawy.
Mając powyższe względy na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na zasadzie art. 184 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło