IV SA/Wa 3726/15

WyrokWSA w Warszawie2016-03-07

Skład orzekający: Anna Sękowska, Tomasz Wykowski, Wanda Zielińska-Baran

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy osoba fizyczna, która nie jest stroną postępowania administracyjnego w rozumieniu art. 28 k.p.a., może złożyć skuteczne odwołanie od decyzji umarzającej postępowanie w sprawie zapobiegania szkodom w środowisku, jeśli wywodzi swój interes prawny z faktu współwłasności jeziora, na którego brzegu rosły wycięte drzewa?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że skarżący R. K. nie posiadał przymiotu strony w postępowaniu administracyjnym dotyczącym szkody w środowisku, ponieważ decyzja wydana w tym trybie dotyczyłaby wyłącznie praw i obowiązków K. K. jako podmiotu korzystającego ze środowiska. Brak jest przepisu prawa materialnego, który przyznawałby skarżącemu korzyści lub nakładał obowiązki w tym postępowaniu, a jego zainteresowanie miało charakter jedynie faktyczny, a nie prawny. W związku z tym, odwołanie złożone przez osobę niebędącą stroną postępowania zostało prawidłowo umorzone przez organ odwoławczy na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a.
Stan faktyczny
Skarżący R. K. zgłosił wystąpienie szkody w środowisku w wyniku wycinki drzew na działce należącej do K. K., która znajduje się nad jeziorem, którego R. K. jest współwłaścicielem. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska odmówił wszczęcia postępowania w sprawie nałożenia obowiązków naprawczych, uznając, że K. K. nie jest podmiotem korzystającym ze środowiska, a wycinka nie wpłynęła znacząco negatywnie na środowisko. Po uchyleniu tej decyzji przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska umorzył postępowanie. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska utrzymał w mocy decyzję o umorzeniu, uznając, że R. K. nie jest stroną postępowania, ponieważ decyzja nie dotyczy jego praw ani obowiązków. R. K. złożył skargę do WSA, zarzucając naruszenie art. 28 i 7 k.p.a.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę R. K. na decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z dnia [...] października 2015 r. o umorzeniu postępowania odwoławczego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Anna Sękowska (spr.), Sędziowie sędzia WSA Tomasz Wykowski, sędzia WSA Wanda Zielińska-Baran, Protokolant sekr. sąd. Marek Lubasiński, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 marca 2016 r. sprawy ze skargi R. K. na decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z dnia [...] października 2015 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania administracyjnego oddala skargę Zaskarżoną decyzją Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 - t.j. ze zm.) – dalej "k.p.a.", po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez adw. M. W. reprezentującą R. K., orzekł o umorzeniu postępowania odwoławczego od decyzji Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w [...] z dnia [...] lipca 2015 r., Nr [...], orzekającej o umorzeniu w całości postępowania w sprawie wydania decyzji, o której mowa w art. 15 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie (Dz. U. z 2014 r., poz. 1789), tj. decyzji nakładającej na podmiot korzystający ze środowiska – K. K., obowiązek przeprowadzenia działań naprawczych szkody w środowisku. Przedmiotowa decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym: R. K. dokonał zgłoszenia wystąpienia szkody w środowisku w siedliskach chronionych, która spowodowana została na obszarze działki [...] leżącej w obrębie Obszaru Chronionego Krajobrazu Puszczy [...]. Na działce tej położona jest połowa jeziora [...]. Zgłaszający jest współwłaścicielem jeziora, którego część należąca do niego położona jest na działce nr [...]. Szkoda polegała na nielegalnej wycince olch, które pełniły pozytywną rolę dla całego jeziora. Pod ich konarami odbywały się tarła ryb i wylęgi ptactwa wodnego. Ryby jak i ptactwo pochodziły nie tylko z części jeziora należącej do K. K., ale z całości jeziora. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w [...] pismem z dnia 27 lutego 2014 r., znak: [...] wezwał K. K. do ustosunkowania się do dokonanego zgłoszenia oraz przedłożenia wszelkich posiadanych dokumentów związanych z prowadzoną wycinką drzew ze wskazaniem przyczyn ich usunięcia. Wezwano również do wyjaśnienia w związku z jaką działalnością doszło do wycięcia drzew. W odpowiedzi K. K. udzieliła wyjaśnień, wskazując, że dokonała ona w 2011 r., jako właściciel lasu, sanitarnej przecinki drzew rosnących nad brzegiem jeziora. Usunięcie drzew nastąpiło zgodnie z zasadami sztuki leśnej, na podstawie uproszczonego planu urządzenia lasu. Działka, na której doszło do wycinki, stanowi wyłączną własność K. K.. Nie jest prowadzona na niej jakakolwiek działalność. Nadto pani K. wskazała, że wycięto drzewa stare o zamierających wierzchołkach, wiatrołomy, śniegołomy, zbyt liczne pochyłe odrosty karłowate wyrastające z jednego pnia oraz drzewa podgryzione przez bobry. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w [...] postanowieniem z dnia [...] kwietnia 2014 r., znak: [...] odmówił wszczęcia postępowania w sprawie wydania decyzji nakładającej na podmiot korzystający ze środowiska obowiązek przeprowadzenia działań naprawczych, wobec niespełnienia jednej z podstawowych przesłanek do zastosowania przepisów ustawy o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie, bowiem K. K. nie można przypisać przymiotu podmiotu korzystającego ze środowiska. Ponadto organ ocenił, że wycięcie 179 sztuk olch nie wpłynęło znacząco negatywnie na stan ochrony Obszaru Chronionego Krajobrazu Puszczy [...], a tylko taka zmiana wypełnia definicję szkody w środowisku. Postanowienie to zostało zakwestionowane przez R. K., który złożył na nie zażalenie. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska postanowieniem z dnia [...] marca 2015 r., znak: [...] uchylił skarżone postanowienie i orzekł o wszczęciu postępowania przed organem I instancji. Organ odwoławczy mając na uwadze treść orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 listopada 2014 r., sygn. akt: II OSK 1074/13 doszedł do przekonania, że zakres prowadzonego przez organ I instancji postępowania wykracza poza wstępne postępowanie wyjaśniające i stanowi właściwe postępowanie administracyjne. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w [...] decyzją z dnia [...] lipca 2015 r., znak: [...], umorzył postępowanie w sprawie wydania decyzji nakładającej na podmiot korzystający ze środowiska obowiązek przeprowadzenia działań zapobiegawczych lub naprawczych. Adw. M. W. działająca jako pełnomocnik R. K. pismem z dnia 16 lipca 2015 r. złożyła odwołanie od cytowanej wyżej decyzji podnosząc naruszenie art. 7, 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. poprzez dokonanie zupełnie dowolnej oceny materiału dowodowego i niewzięcie pod uwagę opinii biegłych. Na skutek rozpatrzenia ww. odwołania Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska wydał zaskarżoną decyzję z dnia [...] października 2015 r., Nr [...] Organ wyjaśnił, że z art. 24 ust. 1 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie (Dz. U. z 2014 r., poz. 1789 - t.j.) zwanej dalej "ustawą szkodową", wynika spoczywający na organie ochrony środowiska obowiązek przyjęcia zgłoszenia o wystąpieniu bezpośredniego zagrożenia szkodą w środowisku lub szkody w środowisku od każdego. W związku z przyjętym zgłoszeniem organ ochrony środowiska zobligowany jest uznając zgłoszenie za zasadne wszcząć postępowanie administracyjne w sprawie wydania decyzji nakładającej na podmiot korzystający ze środowiska obowiązek prowadzenia działań zapobiegawczych lub naprawczych, bądź – w przypadku przeciwnym – odmówić wszczęcia takiego postępowania. Przy tym, do udziału w postępowaniu wszczętym na podstawie art. 24 ust. 5 ustawy szkodowej uprawnione są strony postępowania, a także – odpowiednio do ust. 6 wskazanego artykułu – organizacja ekologiczna dokonująca zgłoszenia, na podstawie którego wszczęto postępowanie, uczestnicząca w postępowaniu na prawach strony. Uprawnienie to, zdaniem organu odwoławczego, nie dotyczy innych zgłaszających, w tym osób fizycznych dokonujących zgłoszenia. Organ uznał, iż na podstawie wskazanych regulacji, prawo do złożenia odwołania przysługuje wyłącznie stronom postępowania – w oparciu o ogólną regulację zawartą w art. 28 k.p.a. lub podmiotom w nim uczestniczącym na prawach strony (wspomniane wyżej organizacje ekologiczne). Zdaniem organ odwoławczego R. K. żąda od organu nałożenia w formie decyzji na K. K. obowiązku przeprowadzenia działań naprawczych. Tak wydana decyzja konkretyzowałaby określony nią zakres obowiązków, ale skierowany do K. K., z czego wynika, że to właśnie ona zyskałaby przymiot strony w takim postępowaniu poprzez powstanie wyłącznie wobec niej instytucji interesu prawnego (nałożenie obowiązku). Organ wyjaśnił, że prowadzone postępowanie dotyczy działki ewid. nr [...] (omyłkowo w decyzji wskazano działkę o nr [...], lecz z akt sprawy wynika, że chodzi o działkę [...] – uwaga Sądu) należącej do K. K. w związku z przeprowadzoną przez nią wycinką drzew. R. K. jest właścicielem działki ewid. nr [...], sąsiadującej co prawda z działką nr [...], ale jakiekolwiek ewentualne działania organu w odniesieniu do właściciela działki nr [...] w żaden sposób nie generują interesu prawnego skarżącego. Organ podkreślił, że przeprowadzona wycinka dotyczyła obszaru, który nawet nie leży w bezpośrednim sąsiedztwie działki skarżącego. Powyższe okoliczności, w ocenie organu odwoławczego przesądzają, że R. K. nie jest stroną postępowania. Nie ma on również prawa występowania w postępowaniu jako zgłaszający wystąpienie szkody w środowisku, bowiem nie jest organizacją ekologiczną. Niezgadzajac się z ww. decyzją R. K., reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzucając, że decyzja została wydana z naruszeniem: - art. 28 k.p.a., polegającym na błędnej interpretacji tego przepisu poprzez przyjęcie, że stroną postępowania administracyjnego może być tylko konkretna osoba, która na podstawie prawa obowiązującego uzyskuje korzyści bądź może być obarczona nakazem, bez uwzględnienia, że postępowanie administracyjne może dotyczyć interesu prawnego konkretnej osoby nie tylko wówczas, gdy wydaje się w nim decyzję, która rozstrzyga o prawach i obowiązkach tej osoby, ale także gdy rozstrzygnięcie o prawach i obowiązkach innego podmiotu wpływa na prawa i obowiązki tej osoby; - art. 7 k.p.a., polegającym na pominięciu przez organ II instancji, że wycinka drzew nastąpiła na linii brzegowej jeziora [...], którego właścicielem jest zarówno R. K. jak i K. K. W uzasadnieniu skargi podkreślono, że organ błędnie przyjął, iż skarżącemu nie przysługuje przymiot strony, gdyż skarżący jest współwłaścicielem jeziora, na którego brzegu rosły wycięte drzewa. Wskazano również, że w nauce prawa wykształcił się pogląd, co do możliwości wywodzenia interesu prawnego z tzw. "prawa refleksowego", które polega na tym, że prawo podmiotowe wykonywane przez uprawniony podmiot może prowadzić do naruszenia nieobojętnych dla interesów osoby trzeciej norm prawnych, uzasadniających interes tej osoby w udzieleniu ochrony prawnej. Zdaniem skarżącego w sprawach dotyczących szkód w środowisku interes prawny w byciu stroną w postępowaniu administracyjnym, może być też wywodzony z praw właścicielskich. Nadto w ocenie skarżącego, szkoda spowodowana wycinką drzew powstała nie tylko na gruntach osoby dokonującej wycinki, ale też i na gruntach sąsiednich. Wycinka drzew nad brzegiem jeziora bezpośrednio wpływa na prawa i obowiązki R. K., który obserwuje pogorszenie się stanu wody. Przez wycinkę drzew, zniszczone zostały też tarliska ryb w jego jeziorze. Mając na uwadze tak sformułowane zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz o zasądzenie kosztów postępowania. W odpowiedzi na skargę Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje. Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone przepisami m. in. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (jedn. tekst Dz. U. z 2014r., poz. 1647 ze zm.) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (jedn. tekst Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a.", sprowadzają się do kontroli działalności organów administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego. Przy czym w myśl art. 134 p.p.s.a. Sąd rozstrzygając w granicach danej sprawy nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Stosownie do art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd uwzględnia skargę tylko wówczas, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (1a), naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (1 b), inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (1c), a także wówczas, gdy stwierdza nieważność decyzji (postanowienia) z przyczyn określanych w art. 156 k.p.a. lub w innych przepisach bądź z tych przyczyn stwierdza wydanie decyzji (postanowienia) z naruszeniem prawa. Sąd, badając legalność zaskarżonej decyzji w oparciu o powołane przepisy i w granicach sprawy doszedł do przekonania, że skarga nie jest zasadna, bowiem decyzja Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (dalej "GDOŚ") odpowiada prawu. Przedmiotem oceny Sądu jest decyzja GDOŚ z [...] października 2015 r. orzekająca o umorzeniu postępowania odwoławczego w trybie art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. Przepis art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. nie określa przyczyn umorzenia postępowania odwoławczego, wobec czego w każdej indywidualnej sprawie administracyjnej należy poszukiwać konkretnej przyczyny bezprzedmiotowości postępowania, mając na uwadze treść art. 105 k.p.a.. Zatem przedmiotem oceny Sądu w rozpoznawanej sprawie jest wyłącznie zagadnienie czy organ II instancji zgodnie z obowiązującymi przepisami uznał, że postępowanie odwoławcze stało się bezprzedmiotowe, wobec ustalenia że odwołanie zostało złożone przez osobę nieuprawnioną do jego złożenia. W ocenie Sądu na tak postawione pytanie należy udzielić odpowiedzi twierdzącej. Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji pod wskazanym względem, wyjaśnić w pierwszym rzędzie należy, że w piśmiennictwie wykształcił się pogląd, aprobowany również w orzecznictwie, iż zasadniczo dwie sytuacje wypełniają przesłankę bezprzedmiotowości postępowania odwoławczego. Pierwszą stanowi skuteczne cofnięcie odwołania, drugą natomiast stwierdzenie przez organ odwoławczy, że wnoszący odwołanie nie jest stroną w rozumieniu art. 28 k.p.a. (patrz: Grzegorz Łaszczyca [w] Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Tom II. Komentarz do art. 104-269, LEX 2010, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 września 2014 r., sygn. akt II GSK 1164/13, LEX nr 1572613). Co do tej drugiej przesłanki również wykształciły się dwa poglądy, jednak Sąd orzekający w niniejszej sprawie, podziela pogląd zgodnie z którym stwierdzenie niedopuszczalności odwołania, w trybie art. 134 k.p.a. (zamiast umorzenia postępowania odwoławczego) jest – co do zasady – możliwe wyłącznie w sytuacji, gdy brak interesu prawnego po stronie wnoszącego odwołanie nie budzi wątpliwości. Trzeba natomiast podkreślić, że ustalenie interesu prawnego wnoszącego odwołanie, wynikającego z prawa materialnego, nie zawsze jest możliwe już na etapie postępowania wstępnego. Wówczas, gdy konieczne jest zweryfikowanie tej okoliczności w toku postępowania rozpoznawczego, to w przypadku wyniku negatywnego, tj. w razie braku legitymacji odwołującego się – postępowanie odwoławcze umarza się na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. Pogląd taki należy uznać za ugruntowany a został on wyrażony m. in. w: wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 5 lipca 2006 r., sygn. akt II OSK 942/05, ONSAiWSA 2007/2/50, wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 30 stycznia 2007 r., sygn. akt VII SA/Wa 1609/05, LEX nr 307511, wyrok NSA z 8 lipca 2010 r., sygn. akt I OSK 1192/09, dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie internetowej: http://orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej CBOSA, w uchwale składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 5 lipca 1999 r., sygn. akt OPS 16/98, ONSA 1999/4/119, a także w doktrynie – patrz: B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2006, s. 597). Kierując się wyżej wskazanym poglądem przy ocenie legalności zaskarżonej decyzji, Sąd zobowiązany był zatem ustalić, czy rację ma organ wskazując na brak interesu prawnego po stronie podmiotu, który złożył odwołanie. Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie jest bowiem właśnie ocena, czy odwołujący – R. K. posiada przymiot strony w postępowania wszczętym w trybie art. 24 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie (Dz. U. z 2014 r., poz. 1789 ze zm.), dalej "ustawa szkodowa". Skarżący jest zdania, iż w opisanej sprawie przysługuje mu przymiot strony wobec faktu, iż szkoda jaka powstała w środowisku w myśl prawa refleksowego oddziałuje na sferę jego uprawnień jako współwłaściciela jeziora, na którego brzegu rosły drzewa, które wycięto i jednocześnie właściciela działki sąsiadującej z działką na której rosły wycięte drzewa. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska stoi natomiast na stanowisku, że przymiot strony R. K. nie przysługuje, bowiem przepisy ustawy szkodowej nie dają mu prawa do udziału w postępowaniu wszczętym na skutek złożenia przez niego zawiadomienia o szkodzie w środowisku. Również jego uprawnień jako strony, zdaniem GDOŚ, nie można wyprowadzić z treści art. 28 k.p.a., bowiem decyzja, która mogłaby być wydana w trybie art. 24 ustawy szkodowej, nie dotyczy sfery jego praw lub obowiązków. Nie ma również przepisu prawa materialnego, z którego można by wywieść istnienie po stronie skarżącego interesu prawnego. Rozstrzygając tak zakreślony spór, Sąd podzielił stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Podając motywy stanowiska Sądu, wyjaśnić w pierwszej kolejności należy, iż zgodnie z art. 127 § 1 k.p.a., od decyzji wydanej w pierwszej instancji odwołanie służy jedynie stronie, zaś stroną na podstawie art. 28 k.p.a., jest każdy czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie, albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Oceniając zatem, czy danemu podmiotowi przysługuje przymiot strony, konieczne jest ustalenie czy podmiotowi temu przysługuje interes prawny. Wyjaśnić również należy, że pojęcie "interesu prawnego" nie ma swojej definicji legalnej. W piśmiennictwie przedmiotu oraz orzecznictwie przyjmuje się, że interes prawny wynika z określonego przepisu prawa materialnego, odnoszącego się wprost do sytuacji danego podmiotu. Pojawia się on wówczas, gdy istnieje związek między obowiązującą normą prawa materialnego a sytuacją prawną konkretnego podmiotu prawa, polegający na tym, że akt stosowania tej normy może mieć wpływ na sytuację prawną konkretnego podmiotu w zakresie prawa materialnego (por. wyrok NSA z dnia 2 czerwca 1998 r., IV SA 2164/97 – niepublikowany). Dla uzyskania przymiotu strony wystarczy przy tym, by wynik toczącego się konkretnie postępowania administracyjnego mógł oddziaływać na sferę uprawnień danego podmiotu. Uprawnienia te muszą jednak wynikać bądź z określonych przepisów prawa materialnego, bądź także ze stosunku obligacyjnego. Należy zatem zgodzić się ze skarżącym, że źródłem interesu prawnego w rozumieniu art. 28 k.p.a. może być prawo cywilne, w tym w szczególności przywoływany art. 140 k.c. Zgodnie z tym przepisem w granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą. W konsekwencji uznać należy, że osoba trzecia ma interes prawny wynikający z art. 140 k.c. do uczestniczenia jako strona w postępowaniu administracyjnym, w wyniku którego zapaść może lub zapadła decyzja ingerująca w wykonywanie przez nią przysługującego mu prawa własności. Pogląd ten pozostaje w zgodzie z powszechnie aprobowanym stanowiskiem, że przymiot strony w postępowaniu administracyjnym ma osoba, której dotyczy bezpośrednio to postępowanie lub, w którym może być wydane orzeczenie godzące w jej prawem chronione interesy, poprzez ograniczenie lub uniemożliwienie korzystania z przysługujących jej praw (wyrok NSA z dnia 9 grudnia 2005 r., II OSK 310/05, LEX nr 190891). Przenosząc powyższe rozważania ogólne na grunt rozpoznanej sprawy należy stwierdzić, iż Sąd nie dopatrzył się związku materialnoprawnego pomiędzy decyzją, która mogłaby zapaść w trybie art. 15 ust. 1 pkt 2 ustawy szkodowej, a sytuacją prawną pana R. K., jako podmiotu zgłaszającego wystąpienie szkody w środowisku. Decyzje które zostają wydane wskutek przeprowadzenia postępowania przewidzianego w art. 24 ustawy szkodowej, dotyczą bowiem wyłącznie praw i obowiązków podmiotów korzystających ze środowiska, podmiotów zobowiązanych do podjęcia działań zapobiegawczych, bądź uzgodnienia działań naprawczych, ewentualnie podmiotów, które z uwagi na zakres podjętych działań muszą zagwarantować właściwym organom prawo dysponowania ich nieruchomościami na określonych warunkach (art. 15 ust. 1 pkt 2, art. 17 ust. 1 i 2 w związku z art. 16 ustawy szkodowej). W niniejszej sprawie, wobec żądania sformułowanego przez R. K., jak słusznie wskazał organ odwoławczy, decyzja dotyczyłaby sfery uprawnień i obowiązków K. K.. Nie można zdaniem Sądu a priori przyjąć, że decyzje wydawane w ramach art. 24 ustawy szkodowej dotyczą (bądź mogłyby dotyczyć, gdyby zostały wydane, co jednak nie ma miejsca w rozpoznanej sprawie) praw bądź obowiązków każdego właściciela nieruchomości sąsiadującej z nieruchomością, na której wyrządzono szkodę w środowisku. Dla przyznania takiemu właścicielowi nieruchomości sąsiedniej przymiotu strony konieczne jest wykazanie, że decyzja która mogłaby zapaść wkroczy w sferę uprawnień bądź obowiązków tego podmiotu. W niniejszej sprawie skarżący wywodzi istnienie interesu prawnego z faktu posiadania prawa własności do nieruchomości sąsiadującej z nieruchomością na której dokonano wycinki drzew. Sama ta okoliczność jednak nie jest wystarczająca dla przyznania mu przymiotu strony postępowania. Skarżący nie wskazał, a organ nie dopatrzył się, jaka sfera praw bądź obowiązków naruszona jest (lub mogłaby być) w razie wydania decyzji w ramach postępowania przeprowadzonego w trybie art. 24 ustawy szkodowej. Sąd takiego związku również nie dostrzega. Z okoliczności sprawy nie wynika, aby R. K. nie mógł wykonywać swego prawa własności, albo by zostało ono w jakikolwiek sposób ograniczone. Brak zatem wskazywanego przez skarżącego wpływu spodziewanego czy też żądanego rozstrzygnięcia na prawa lub obowiązki skarżącego. Uwypuklane przez skarżącego skutki dokonanej wycinki polegające na pogorszeniu stanu wody, czy zniszczeniu tarliska ryb w jeziorze, mogą zdaniem Sądu stanowić o istnieniu po stronie skarżącego interesu faktycznego, rozumianego jako zainteresowanie skarżącego udziałem w postępowaniu prowadzonym w trybie art. 24 ustawy szkodowej. Jednak interes faktyczny nie stanowi tej samej kategorii co interes prawny, a w konsekwencji nie może stanowić podstawy do uznania osoby zainteresowanej udziałem w postępowaniu za stronę tego postępowania w rozumieniu art. 28 k.p.a.. Jak już była mowa wyżej, pojęcie interesu prawnego jest rozumiane jako przyznanie podmiotowi przez przepis prawa materialnego, określonych korzyści lub nałożenie na niego określonych obowiązków. W niniejszej sprawie, jak trafnie wskazał organ, brak jest przepisu materialnego przyznającego skarżącemu takie korzyści bądź nakładającego na niego określone obowiązki. A nadto jak wykazano powyżej brak wpływu żądanego rozstrzygnięcia na prawa i obowiązku skarżącego. W konsekwencji Sąd uznał za nieuzasadnione podniesione w skardze zarzuty dotyczące naruszenia art. 28 i art. 7 k.p.a. W ocenie Sądu bowiem stan faktyczny został prawidłowo ustalony, a okoliczność że drzewa zostały wycięte z linii brzegowej jeziora stanowiącego własność skarżącego pozostają bez znaczenia dla sprawy, szczególnie w sytuacji, gdy – co niekwestionowane – nieruchomość z której wycięto drzewa stanowi własność K. K.. Końcowo jeszcze Sąd pragnie wskazać, jakkolwiek okoliczność ta nie budzi sporu między stronami, iż zdaniem Sądu, organ prawidłowo wywiódł, że prawo do złożenia odwołania nie wynika również z przepisów ustawy szkodowej. Art. 24 ust. 6 przyznaje prawo do udziału w postępowaniu na prawach strony wyłącznie organizacji ekologicznej, która dokonała zgłoszenia. Skoro ustawa dopuszcza dokonywanie zgłoszenia przez każdego, ale jednocześnie przyznaje prawo do uczestniczenia na prawach strony wyłącznie dokonującej zgłoszenia organizacji ekologicznej, to takie zapisy wyraźnie świadczą o woli ustawodawcy zawężenia kręgu podmiotów, które z mocy prawa mogą uczestniczyć w postępowaniu. Taka redakcja przepisów art. 24 ustawy szkodowej, wskazuje jednoznacznie, że o ile zgłoszenia o zaistniałej szkodzie może dokonać każdy podmiot, o tyle uczestniczyć na prawach strony w postępowaniu wszczętym – na skutek dokonanego zgłoszenia – może wyłącznie wyszczególniona w ust. 6 organizacja ekologiczna Mając na uwadze, że zaskarżona decyzja podjęta została z uwzględnieniem obowiązujących przepisów prawa, a przyczyny, dla których organ odwoławczy uznał za konieczne skorzystanie z możliwości przewidzianej przepisem art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. znalazły jednoznaczny wyraz w jej uzasadnieniu, co pozostaje w zgodzie z obowiązkami organu wymienionymi w art. 107 § 1 i 3 k.p.a., skarga nie mogła zostać uwzględniona, a Sąd orzekł na mocy art. 151 p.p.s.a. jak w sentencji

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło