II OSK 120/17
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-11-21
Skład orzekający: Jerzy Siegień, Andrzej Wawrzyniak, Janina Kosowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy choroba zdiagnozowana u pracownika, która nie może być jednoznacznie przypisana do konkretnego okresu zakażenia lub źródła, może zostać uznana za chorobę zawodową, jeśli istnieje wysokie prawdopodobieństwo jej związku z narażeniem zawodowym?Ratio decidendi
Choroba może zostać uznana za zawodową, nawet jeśli nie można precyzyjnie ustalić daty zakażenia, okresu wylęgania czy źródła, pod warunkiem istnienia wysokiego prawdopodobieństwa związku przyczynowo-skutkowego między narażeniem zawodowym a chorobą. Orzeczenia lekarskie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej są wiążące dla organów inspekcji sanitarnej i sądów administracyjnych, jeśli zostały wydane z zachowaniem norm prawnych i ich uzasadnienie jest logiczne i zgodne z materiałem dowodowym.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła stwierdzenia choroby zawodowej – gruźlicy płuc u pracownika. Po wieloletnim postępowaniu i uchyleniach decyzji przez sądy administracyjne, organy sanitarne ponownie stwierdziły chorobę zawodową, opierając się na opinii lekarskiej wskazującej na wysokie prawdopodobieństwo zawodowej etiologii schorzenia, mimo braku możliwości precyzyjnego ustalenia daty zakażenia i źródła. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wniósł skargę kasacyjną, kwestionując ustalenie związku przyczynowego i narażenia zawodowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Jerzy Siegień Sędziowie: sędzia NSA Andrzej Wawrzyniak sędzia del. NSA Janina Kosowska (spr.) po rozpoznaniu w dniu 21 listopada 2017 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 26 września 2016 r., sygn. akt II SA/Rz 1736/15 w sprawie ze skargi Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] na decyzję [...] Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w [...] z dnia [...] 2015 r., nr [...], w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 26 września 2016 r., sygn. akt II SA/Rz 1736/15, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie oddalił skargi Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w [...] i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w [...] na decyzję [...] Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w[...] z dnia [...] 2015 r., nr [...], w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej.
Opisując stan faktyczny niniejszej sprawy Sąd I instancji wskazał, że postępowanie administracyjne zostało wszczęte w dniu 25 września 2009 r. w następstwie zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej - gruźlicy płuc, zdiagnozowanej w marcu 2009 r. u M. R.-W. (dalej: pracownik). W trakcie postępowania ustalono, że pracowała ona w narażeniu na potencjalne czynniki chorobotwórcze począwszy od dnia 1 października 1986 r. w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu w [...] jako lekarz stażysta, młodszy asystent, starszy asystent, w Oddziale ZUS w [...] jako lekarz orzecznik, w Oddziale ZUS w [...] na stanowisku lekarza medycyny - orzecznika, w NZOZ [...] na stanowisku lekarza specjalisty (kontrakt), w NZOZ Zespół Lekarzy Specjalistów [...] jako lekarz specjalista (kontrakt), w Oddziale ZUS w [...] jako lekarz orzecznik oraz w Wojewódzkiej Przychodni Onkologicznej [...] Centrum Onkologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w [...] na stanowisku lekarza i lekarza onkologa, w Poradni Onkologicznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w [...], w NZOZ [...] (obecnie [...]) jako lekarz onkolog, zaś od dnia 15 marca 2009 r. w ramach indywidualnej praktyki lekarskiej we wskazanej jednostce na stanowisku lekarza onkologa (kontrakt cywilnoprawny).
W toku postępowania poddano pracownika badaniom w Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy w [...] (dalej: WOMP), który w orzeczeniach z dnia [...] 2010 r., nr [...], oraz z dnia [...] 2012 r., nr [...] (uzupełnionym w dniu [...] 2013 r. oraz w dniu [...] 2014 r.), orzekł o rozpoznaniu choroby zawodowej, wymienionej w poz. 26 wykazu chorób zawodowych określonego w załączniku do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 września 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2013 r. poz. 1367; dalej: rozporządzenie), tj. choroby zakaźne lub pasożytnicze albo ich następstwa: gruźlica płuc.
Decyzją z dnia [...] 2010 r., Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w [...] (dalej: PPIS) stwierdził u pracownika opisaną wyżej chorobę zawodową. [...] Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w [...] (dalej: PPWIS), decyzją z dnia [...] 2010 r., uchylił przedmiotową decyzję i przekazał sprawę PPIS do ponownego rozpatrzenia. Decyzją z dnia [...] 2014 r., PPIS ponownie stwierdził chorobę zawodową wskazując, że do zachorowania mogło dojść w ZUS Oddział w [...]. PPWIS, decyzją z dnia [...] 2014 r., utrzymał w mocy przedmiotową decyzję.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, wyrokiem z dnia 25 września 2014 r., sygn. akt II SA/Rz 642/14, uchylił decyzje organów z dnia [...] 2014 r. i z dnia [...] 2014 r. z uwagi na naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd zakwestionował treść orzeczenia lekarskiego z dnia [...] 2013 r., uzupełnionego orzeczeniem z dnia [...] 2014 r., w którym stwierdzono, że do zarażenia prątkami gruźlicy doszło w ZUS Oddział [...]. Wskazał, że w orzeczeniu brak jest informacji na temat okresu wylęgania, czy też ewentualnego okresu wylęgania choroby w tym zakładzie pracy oraz wskazania, czy i na jakiej podstawie można ten okres ustalić. Organy orzekające nie dokonały ponadto oceny narażenia zawodowego z uwzględnieniem wszystkich miejsc pracy, zawężonej do okresu prawdopodobnego wylęgania choroby. Przy ponownym rozpatrywaniu sprawy PPIS został zobligowany do wykazania, czy choroba ma charakter popierwotny oraz do wykazania związku przyczynowego pomiędzy pracą w warunkach narażenia na czynniki szkodliwe, a stwierdzoną chorobą zawodową z uwzględnieniem maksymalnego i minimalnego okresu wylęgania choroby, a w następstwie tego do ustalenia, w którym z zakładów pracy mogło dojść do zakażenia z pewnością lub z wysokim prawdopodobieństwem. Sąd wskazał, że w tym celu PPIS powinien uzupełnić materiał dowodowy, w szczególności zwrócić się do właściwej jednostki orzeczniczej o wydanie opinii uzupełniającej.
Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, PPIS trzema odrębnymi decyzjami z dnia 25 (jedna) i 28 (dwie) sierpnia 2015 r., umorzył postępowania odpowiednio w stosunku do [...], NZOZ Zespól Lekarzy Specjalistów [...] i NZOZ SALUS [...] jako bezprzedmiotowe z uwagi na brak podstaw do orzekania o stwierdzeniu choroby zawodowej w sytuacji wykonywania czynności zawodowych w powyższych placówkach na podstawie umów cywilnoprawnych.
Decyzją z dnia [...] 2015 r., nr [...], PPIS orzekł o stwierdzeniu choroby zawodowej, wymienionej w poz. 26 wykazu chorób zawodowych. Wskazał, że wykonując wytyczne Sądu, pismem z dnia 14 maja 2014 r. zwrócił się do WOMP w [...] o uzupełnienie orzeczenia lekarskiego. Wskazana jednostka orzecznicza w dniu 22 czerwca 2015 r. wydała orzeczenie uzupełniające do orzeczenia nr [...], w którym wyjaśniła, że zakażenie prątkami Mycobacterium tuberculosis najczęściej następuje drogą kropelkową w kontakcie z osobą chorą będącą w okresie prątkowania. Gruźlica może mieć postać pierwotną, w której okres wylęgania po zarażeniu wynosi od 4 do 12 tygodni albo popierwotną, w której po tzw. okresie utajenia następuje wznowienie procesu chorobowego po latach. W badanym przypadku niemożliwe było wyznaczenie konkretnej daty zarażenia oraz określenie okresu wylęgania choroby, a tym samym postaci choroby (pierwotna albo popierwotna) ani też źródła zakażenia, czyli chorego od którego pracownik mógł się zarazić. Choroba pracownika spełnia kryteria choroby zawodowej bowiem z uwagi na charakter wykonywanej pracy, bezpośredni kontakt z pacjentami chorymi stanowiącymi potencjalne źródło zakażenia patogenami chorobotwórczymi można uznać z wysokim prawdopodobieństwem jej zawodową etiologię.
W ocenie PPIS, pracownik, pracując na stanowisko lekarza stażysty, młodszego asystenta lekarza onkologa, lekarza orzecznika ZUS wykonywał pracę w narażeniu na czynniki biologiczne, tj. prątki gruźlicy u następujących pracodawców: w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w [...], w ZUS Oddział w [...], Oddział w [...], Oddział w [...], w Poradni Onkologicznej Szpitala Wojewódzkiego w [...]. W konsekwencji uznał, że w sprawie wstąpiły przesłanki do stwierdzenia choroby zawodowej.
W odwołaniach od tej decyzji ZUS Oddział w [...] oraz ZUS Oddział w [...] zakwestionowały stanowisko PPIS jakoby choroba pracownika miała charakter choroby zawodowej wywołanej warunkami i sposobem wykonywania pracy.
W wyniku rozpoznania odwołań, PPWIS, decyzją z dnia [...] 2015 r., nr [...], utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, podzielając ustalenia i ich ocenę prawną dokonaną przez PPIS. Podkreślił, że choroba zawodowa jest pojęciem prawnym, a nie medycznym. Do jej stwierdzenia niezbędne jest: 1/ stwierdzenie, że strona była w środowisku pracy narażona na działanie czynników mogących potencjalnie wywołać chorobę zawodową, 2/ rozpoznanie przez biegłych u strony danej choroby w sensie medycznym, 3/ ustalenie związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy narażeniem zawodowym a rozpoznaną chorobą. W ocenie PPWIS, w niniejszej sprawie występują wszystkie z wyżej wymienionych przesłanek, a znajdujące się w aktach sprawy orzeczenia lekarskie są spójne, zgodne, logiczne i należycie uzasadnione.
Odnosząc się do zarzutów odwołania, PPWIS wyjaśnił, że w związku z brakiem możliwości ustalenia, czy postać gruźlicy w analizowanym przypadku jest przypadkiem pierwotnym, czy popierwotnym, nie można wykluczyć, że do zakażenia doszło w czasie trwania zatrudnienia w ZUS Odział w [...], mimo że choroba została zdiagnozowana w marcu 2009 r., czyli już po jego ustaniu. W przypadku bowiem gruźlicy popierwotnej okres wylęgania od zakażenia do wystąpienia objawów chorobowych może trwać nawet do kilkudziesięciu lat. PPWIS wskazał również, że nie można bezspornie ustalić, że pracownik w trakcie pełnienia obowiązków lekarza orzecznika w ZUS Oddział w [...] pracował w środowisku narażenia na podstawie samej informacji, że pacjenci posiadali zaświadczenia lekarskie o stanie zdrowia, ponieważ dotyczą one stanu sprzed daty wydania. W okresie poprzedzającym wizytę u lekarza orzecznika ZUS również mogło dojść do zakażenia prątkami gruźlicy, a pracownik wykonując pracę zawodową był narażony na czynniki biologiczne. Wobec powyższego związek przyczynowy między narażeniem, a stanem chorobowym jest bezsporny, a skarżący nie przedstawili dowodów, które mogłyby ten związek podważyć.
Skargi na decyzję PPWIS złożyli ZUS Oddział w [...] oraz ZUS Oddział w [...]. Pierwszy podmiot, wnosząc o uchylenie decyzji obu instancji, zarzucił zaskarżonej decyzji naruszenie: 1/ przepisów postępowania, tj. art. 7 w zw. z art. 77 i 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.; dalej: k.p.a.) poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy, a w szczególności, czy pracownik wykonywał w środowisku pracy badania osób chorych na gruźlicę; 2/ art. 12 § 1, 107 § 1 i 3 k.p.a. poprzez uchybienie obowiązkowi wnikliwego działania w sprawie i niepodjęcie przez organ wszelkich niezbędnych kroków zmierzających do dokładnego wyjaśnienia stanu sprawy zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej, wyrażoną w art. 7 k.p.a., gdyż nie zbadano, nie przeanalizowano i nie wyjaśniono w treści decyzji, dlaczego i na podstawie jakich dowodów przyjęto występowanie w środowisku pracy narażenia zawodowego mogącego wywołać gruźlicę płuc, zwłaszcza w środowisku pracy u skarżącego; 3/ przepisów prawa materialnego, tj. art. 2351 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz. U. z 2014 r., poz. 1502 ze zm.; dalej: k.p.) poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że choroba pracownika miała charakter choroby zawodowej wywołanej czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy.
ZUS Oddział w [...] wniósł o uchylenie decyzji obu instancji, zarzucając zaskarżonej decyzji naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, w szczególności: 1/ art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. poprzez niewyczerpujące rozpatrzenie materiału dowodowego oraz jego dowolną ocenę, co skutkowało błędnym przyjęciem, że wysoce prawdopodobne jest, iż pracownik wykonywał w środowisku pracy badania osób chorych na gruźlicę, w tym w zakładzie pracy skarżącego, oraz nieustalenie, w którym z zakładów pracy mogło dojść do zakażenia, a także, czy zachodzi związek przyczynowy między narażeniem na działanie czynników szkodliwych w środowisku pracy i stwierdzoną chorobą; 2/ art. 107 § 1 i 3 k.p.a. poprzez niezbadanie i niewyjaśnienie w uzasadnieniu decyzji na podstawie jakich dowodów przyjęto, że w zakładzie pracy skarżącego doszło do narażenia na chorobę zawodową z uwagi na warunki wykonywania pracy; 3/ art. 138 § 2 k.p.a., polegające na bezzasadnym utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji w sytuacji, gdy zachodziły podstawy do jej uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, a ponadto naruszenie przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 235¹ k.p. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że choroba pracownika miała charakter choroby zawodowej wywołanej warunkami i sposobem wykonywania pracy istniejącymi w zakładzie pracy skarżącego.
W odpowiedzi na skargę PPWIS wniósł o jej oddalenie z przyczyn podanych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie oddalił skargę, a uzasadniając podjęte rozstrzygnięcie, po uprzednim przybliżeniu materialnoprawych podstaw rozstrzygnięcia w sprawie choroby zawodowej, zauważył, że w niniejszej sprawie istotne znaczenie ma wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 25 września 2014 r., sygn. akt II SA/Rz 642/14. W ocenie Sądu, organy obu instancji, zgodnie z art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718; dalej: p.p.s.a.), wykonały wytyczne Sądu wynikające z prawomocnego wyroku. Z uzupełniającego orzeczenia lekarskiego wynika, że u pracownika nie jest możliwe wyznaczenie konkretnej daty zakażenia i co za tym idzie precyzyjne określenie okresu wylęgania się choroby. Zdaniem biegłego nie można też ustalić charakteru gruźlicy - czy ma charakter pierwotny, czy też popierwotny. To z kolei uniemożliwia dokładne sprecyzowanie źródła zakażenia, czyli chorego będącego nosicielem prątków gruźlicy. Ze względu na brak danych medycznych nie jest możliwe ustalenie, czy u pracownika wystąpiła postać gruźlicy popierwotnej. Sąd I instancji zauważył, że znajdujące się w aktach sprawy opinie lekarskie, w tym opinia uzupełniająca, posiadają moc dowodową opinii biegłego, którą sąd administracyjny może kwestionować jedynie pod względem formalnym. Nie może tym samym kontrolować zawartości merytorycznej orzeczenia lekarskiego. Za wyrokiem z dnia 25 września 2014 r., sygn. akt II SA/Rz 642/14, Sąd powtórzył, że rola orzecznika polega na ocenie stopnia prawdopodobieństwa wykonywania pracy w warunkach narażenia zawodowego. Z tego zadania lekarz orzecznik wywiązał się stwierdzając, w konkluzjach swej opinii, że u każdego z pracodawców występowały czynniki wskazujące na zawodową etiologię choroby zawodowej: gruźlicy.
Sąd uznał, że skoro według biegłego specyfika stwierdzonej choroby nie pozwalała ustalić pierwotnego, czy też popierwotnego charakteru gruźlicy, to słuszne jest twierdzenie organów obu instancji, że do zakażenia prątkami gruźlicy z uwagi na specyfikę oraz sposób wykonywania pracy lekarza mogło dojść u wszystkich dotychczasowych pracodawców, w tym także u skarżących, poprzez bliski, w związku z wykonywanymi badaniami, kontakt lekarza z pacjentami. Zdaniem Sądu, to że pracownik nie specjalizuje się w diagnozowaniu i leczeniu chorób zakaźnych, nie oznacza - jak twierdzą skarżący - że nie był w toku swych czynności zawodowych szczególnie mocno narażony na oddziaływanie źródeł zakażenia. Sąd przypomniał, że czynności zawodowe pracownika u każdego z pracodawców polegały na wykonywaniu badań osłuchu płuc, oględzinach ciała, czyli na bezpośrednim i bliskim kontakcie z pacjentem. W trakcie tego bezpośredniego kontaktu zdecydowanie mogło dojść do zarażenia prątkami gruźlicy, co jak powszechnie wiadomo następuje dość łatwo m.in. drogą kropelkową. Sąd uznał tym samym, że organy słusznie podnoszą, iż nieudokumentowanie badania pacjenta ze zdiagnozowaną gruźlicą nie przekreśla jeszcze wysokiego prawdopodobieństwa zarażania ze względu na sposób wykonywania pracy lekarza, tym bardziej, że badani przez pracownika pacjenci mogli nie mieć wiedzy o tym, że chorują na gruźlicę. W świetle powyższego Sąd uznał, że ze względu na brak możliwości wyjaśnienia pierwotnego, czy popierwotnego typu choroby, ewentualność utajenia gruźlicy przez wiele lat, nie sposób wykluczyć, że do zarażenia tą chorobą mogło z wysokim prawdopodobieństwem dojść na skutek kontaktu z chorymi na gruźlice pacjentami u każdego z pracodawców z osobna.
Odnosząc się do zarzutów, zawartych w skargach, Sąd stwierdził, że nie mogły one przynieść oczekiwanego rezultatu, bowiem jak wyżej wskazano do zarażenia prątkami gruźlicy mogło dojść u każdego ze wskazanych w decyzji pracodawców, ze względu na tożsamy sposób wykonywania pracy przez pracownika, wiążący się z bezpośrednim kontaktem z pacjentem. Szczegółowe badanie dokumentacji wszystkich pacjentów pracownika mogłoby mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy tylko wówczas, gdyby według wiedzy medycznej istniała szansa na wyznaczenie choćby przybliżonej daty zakażenia oraz okresu wylęgania choroby. Sąd dodał, że to, że ze względu na swą specjalizację lekarską, pracownik nie rozpoznawał u badanych gruźlicy, nie miało dla oceny zaskarżonej decyzji znaczenia, skoro nosiciel choroby może nie wiedzieć o tym, że stanowi źródło zakażenia, a tym samym fakt ten mógł nie zostać odnotowany w dokumentacji medycznej. Przypomniał, że dla stwierdzenia choroby zawodowej wymagane jest ustalenie z wysokim prawdopodobieństwem narażenia zawodowego na chorobę, co w niniejszej sprawie miało miejsce, i co ostatecznie potwierdziła opinia uzupełniająca.
Sąd uznał jednocześnie za słuszne stanowisko organów, że przepisy k.p. nie mogły mieć zastosowania względem czynności pracownika wykonywanych na podstawie umów cywilnoprawnych. W świetle bowiem art. 2 k.p. pracodawcą nie jest podmiot związany z osobą fizyczną wyłącznie umową cywilnoprawną.
Od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie skargę kasacyjną złożył Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej: skarżący), który zaskarżając przedmiotowy wyrok w całości, zarzucił:
1/ naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c, art. 151 i 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 6, 7,
8, 11 k.p.a. w zw. z art. 75 § 1 k.p.a., art. 77 § 1 i 80 k.p.a. oraz § 8 ust. 2 rozporządzenia poprzez oddalenie skargi w sytuacji, gdy zasługiwała ona na uwzględnienie ze względu na popełnione uchybienia proceduralne poprzez:
- błędne i niepełne ustalenie stanu faktycznego sprawy, brak wszechstronnego rozpatrzenia materiału dowodowego oraz stanowiska i zarzutów skarżącego podnoszonych w postępowaniu, a przez to błędne ustalenie, że pracownik wykonywał pracę w narażeniu zawodowym na zakażenie gruźlicą, w sytuacji gdy narażenia takiego nie było,
– oparcie się przez Sąd na nie dowiedzionej, dorozumianej analizie jaką zaprezentował orzecznik w zakresie narażenia zawodowego, błędne ustalenie, że wystąpiło prawdopodobieństwo graniczące z pewnością narażenia zawodowego w środowisku pracy bez analizy takiego samego zagrożenia istniejącego w tym samym czasie w ramach wykonywania tej samej pracy na podstawie umów cywilnoprawnych, błędne ustalenie istnienia związku przyczynowego pomiędzy pracą wykonywaną
w ramach stosunku pracy jako lekarz onkolog, a stwierdzona chorobą oraz nienależyte, zbyt ogólne uzasadnienie wyroku,
- art. 145 § 1 pkt 1 lit a i c, art. 151 i 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z § 6
ust. 3 pkt 3 rozporządzenia poprzez oddalenie skargi w sytuacji, gdy zasługiwała ona na uwzględnienie wobec błędnego przyjęcia, że orzeczenie jednostki orzeczniczej w zakresie oceny stopnia prawdopodobieństwa wykonywania pracy w warunkach narażenia zawodowego nie podlega ocenie merytorycznej organu i sądu, a zatem jest wiążące, w sytuacji gdy w toku podejmowania decyzji w sprawie choroby zawodowej oceny tej dokonuje właściwy państwowy inspektor sanitarny, a w wyniku skargi - sąd administracyjny,
2/ naruszenie prawa materialnego, tj. art. 2351 k.p. poprzez jego bezpodstawne zastosowanie:
-na skutek nieuzasadnionego przyjęcia, że w okolicznościach zaistniałego stanu faktycznego można stwierdzić z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba pracownika została spowodowana działaniami czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy w sytuacji, gdy w okolicznościach niniejszej sprawy nie można stwierdzić z pewnością ani z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że pracownik narażony był w środowisku pracy na działanie tych czynników,
-na skutek nieuzasadnionego przyjęcia, że w okolicznościach zaistniałego stanu faktycznego istnieje związek przyczynowy pomiędzy pracą, a stwierdzoną chorobą i przyjęcie, że do zakażenia doszło w jednym z zakładów pracy, gdzie pracownik zatrudniony był na podstawie umowy o pracę w sytuacji, gdy związku takiego nie można stwierdzić.
W oparciu o przytoczone podstawy kasacyjne, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Złożył ponadto oświadczenie o zrzeczeniu się rozprawy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej, skarżący nie zgodził się ze stanowiskiem Sądu, opartym m.in. na opinii uzupełniającej z dnia 22 czerwca 2015 r., że z uwagi na brak możliwości ustalenia konkretnej daty zarażenia, określenia okresu wylęgania choroby oraz źródła zakażenia, praca m.in. w zakładzie pracy skarżącego w charakterze lekarza orzecznik ze specjalnością lekarz onkolog była pracą w narażeniu zawodowym w stopniu dającym podstawę do stwierdzenia bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że gruźlica została spowodowana warunkami tej pracy. Skarżący stwierdził, iż błędne jest stanowisko Sądu o mocy wiążącej opinii lekarza orzecznika w zakresie oceny narażenia zawodowego - pozostaje ono bowiem w sprzeczności z § 6 ust. 3 pkt 3 rozporządzenia. Wskazał, że opinia ta jest jedynie elementem materiału dowodowego, zaś to organ dokonuje w całokształcie oceny narażenia zawodowego. Ocena dokonana przez Sąd jest dowolna i nie znajduje oparcia w zebranym materiale dowodowym. Skarżący podkreślił, że pracownik nie wykonywał pracy w warunkach narażenia na zachorowanie gruźlicą, bowiem jako lekarz onkolog badał pacjentów onkologicznych, nie byli do niego kierowani pacjenci z podejrzeniem gruźlicy, nie miał też w ramach obowiązków służbowych styczności z osobami chorymi na gruźlicę. Z zebranego materiału dowodowego nie wynika, że stwierdzona choroba zawodowa została spowodowana bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem warunkami w zakładach pracy. Skarżący podniósł, że zgodnie z ustaleniami organów gruźlica to choroba, którą bardzo łatwo się zarazić wszędzie - o źródle zakażenia nie przesądza zatem wykonywanie zawodu lekarza. Ryzyko zarażenia w środowisku pracy lekarza onkologa jest takie samo jak każdej innej osoby. Skarżący zauważył, iż w niniejszej sprawie nie potwierdzono styczności pracownika w środowisku pracy z osobami chorymi na gruźlicę - nie można potwierdzić zatem związku przyczynowego pomiędzy wykonywaną pracą, a istniejącą chorobą. Wskazał, że nie uwzględniono jego wniosku dowodowego przeprowadzenia chociażby wyrywkowego sprawdzenia dokumentacji medycznej pacjentów przyjmowanych przez pracownika, które wskazywałyby na jakąkolwiek możliwość i skalę ewentualnego zagrożenia zakażeniem w środowisku pracy, czym doszło do naruszenia wskazanych w podstawach kasacyjnych przepisów postępowania. Dodał, że szczegółowe zbadanie dokumentacji wszystkich pacjentów, mimo że nie byłoby łatwe, jest możliwe. W świetle podniesionych okoliczności, skarżący stwierdził, że w warunkach niniejszej sprawy nie można uznać istnienia prawdopodobieństwa graniczącego z pewnością, że choroba powstała w związku z narażeniem istniejącym w środowisku pracy, a w konsekwencji brak jest jednej z przesłanek warunkujących stwierdzenie choroby zawodowej.
W dalszej kolejności skarżący, przedstawiając przebieg pracy zawodowej pracownika, zauważył, że jest on lekarzem wykonującym pracę w tym charakterze bez przerwy od października 1986 r. w wielu placówkach zdrowotnych zarówno w charakterze pracownika, jak i na podstawie umów cywilnoprawnych oraz w ramach prywatnej praktyki. Stwierdził, że fakt równoczesnej aktywności zawodowej w ramach stosunku pracy oraz poza nim ma bardzo duże znaczenie w zakresie ustalenia istnienia związku przyczynowego i jego mocy. Zauważył, że skoro w warunkach niniejszej sprawy nie można określić momentu zakażenia, to w takim przypadku nie można też stwierdzić z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że zakażenie nastąpiło w środowisku pracy. Wskazał, że Sąd nie wziął tej okoliczności pod uwagę i nie ocenił w jaki sposób te dwa rodzaje aktywności wpływają na stopień narażenia na gruźlicę, a w okolicznościach niniejszej sprawy - przy równym stopniu zagrożenia, zakażenie mogło nastąpić w "gabinetach prywatnych". Skarżący podkreślił, że Sąd nie wziął pod uwagę, że osoba ubiegająca się o świadczenie z ubezpieczenia społecznego przedkłada zaświadczenie o stanie zdrowia, w którym wpisuje się pełne rozpoznanie - zarówno choroby podstawowe, jak i współistniejące. Przedkłada również pełną dokumentację medyczną. Skarżący zauważył, że z dokumentacji tej, składanej przed badaniem nie wynikało, aby osoby badane były chore na gruźlicę. Ryzyko zarażenia gruźlicą było zatem znacznie większe w ramach pracy wykonywanej na podstawie umów cywilnoprawnych niż jako lekarza orzecznika. Pomimo to nie dokonano analizy środowiska pracy u wszystkich podmiotów i nie zażądano dokumentacji pacjentów. W tych okolicznościach nie można stosować zasady, zgodnie z którą wszelkie niejasności będą rozstrzygane na korzyść pracownika. Na zakończenie skarżący wskazał, że statystyki ZUS nie odnotowują tego rodzaju zachorowań, co oznacza, że nie można bezdyskusyjnie przyjąć, że to środowisko pracy spowodowało chorobę zawodową.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną, PPWIS wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.; dalej: p.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Jeżeli w sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania, wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a., jak ma to miejsce w niniejszej sprawie, to Sąd rozpoznając sprawę związany jest granicami skargi. Związanie granicami skargi oznacza związanie podstawami zaskarżenia wskazanymi w skardze kasacyjnej oraz jej wnioskiem. W świetle art. 174 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1/ naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2/ naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W warunkach niniejszej sprawy skarga kasacyjna oparta została na obydwu podstawach ustawowych. Żadna z nich nie jest jednak usprawiedliwiona.
Przystępując do rozpoznania podniesionych w ich ramach zarzutów, na wstępie wskazać należy, że zgodnie z art. 2351 k.p., za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Z przytoczonego przepisu wynika, że dla uznania choroby za chorobę zawodową konieczne jest, aby rozpoznane schorzenie figurowało w wykazie chorób zawodowych oraz aby istniał związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy powstałymi objawami chorobowymi, a warunkami, w jakich pracownik lub były pracownik świadczył pracę ustalony bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem. Wykaz chorób zawodowych, sposób i tryb postępowania dotyczący zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych, a także podmioty właściwe w sprawie rozpoznawania chorób zawodowych określa rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1367; dalej: rozporządzenie).
W warunkach niniejszej sprawy, zdiagnozowana u pracownika choroba w postaci gruźlicy objęta została wykazem chorób zawodowych w ramach poz. 26 (choroby zakaźne lub pasożytnicze albo ich następstwa). Nie podważając przedmiotowego rozpoznania, skarżący zakwestionował spełnienie drugiej przesłanki, warunkującej uznanie choroby wymienionej w wykazie chorób zawodowych za chorobę zawodową, a mianowicie występowanie w środowisku pracy czynników szkodliwych dla zdrowia, jak również istnienie związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy chorobą pracownika, a narażeniem zawodowym występującym w tym środowisku. Wskazał również na pominięcie rozważenia możliwości wystąpienia zakażenia także poza miejscem pracy.
Mając to na uwadze stwierdzić należy, że w każdej sprawie w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej istnieje konieczność zbadania warunków wykonywania pracy przez osobę, u której podejrzewa się chorobę zawodową, przez cały okres jej zatrudnienia pod kątem ustalenia, czy i w których zakładach pracy występował tzw. czynnik narażenia zawodowego - czy to związany ze sposobem wykonywania pracy, czy też określony czynnik szkodliwy dla zdrowia występujący w środowisku pracy. Istotą sprawy w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej jest bowiem potwierdzenie, że określone schorzenie kwalifikowane jako choroba zawodowa ma swoje źródło w środowisku pracy. Wywiad zawodowy w zakresie przebiegu zatrudnienia oraz czynników narażenia zawodowego na poszczególnych stanowiskach pracy osoby, u której podejrzewa się chorobę zawodową, jest niezbędnym elementem oceny narażenia zawodowego [zob. wzór Karty oceny narażenia zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej, stanowiący załącznik nr 4 do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 1 sierpnia 2002 r. w sprawie sposobu dokumentowania chorób zawodowych i skutków tych chorób (Dz. U. z 2013 r., poz. 1379)], którą sporządza się przy wykorzystaniu dokumentacji gromadzonej zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie art. 2981 k.p. przez pracodawców i jednostki organizacyjne Państwowej Inspekcji Sanitarnej, a także, jeżeli postępowanie dotyczy aktualnego zatrudnienia, na podstawie oceny przeprowadzonej bezpośrednio u pracodawcy z uwzględnieniem oceny ryzyka zawodowego. Stosownie do § 3 ust. 3 rozporządzenia, ocenę narażenia zawodowego przeprowadza: 1/ w związku z podejrzeniem choroby zawodowej - lekarz, który sprawuje profilaktyczną opiekę zdrowotną nad pracownikiem, którego dotyczy podejrzenie; 2/ w toku ustalania rozpoznania choroby zawodowej - lekarz zatrudniony we właściwej jednostce orzeczniczej; 3/ w toku podejmowania decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej lub decyzji o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej - właściwy państwowy inspektor sanitarny.
W warunkach niniejszej sprawy, ze znajdujących się w aktach administracyjnych Kart ocen narażenia zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej zgodnie wynika, że pracownik przez cały okres pracy zawodowej, w tym wykonując pracę jako lekarz orzecznik ZUS, był narażony na czynniki biologiczne – prątki gruźlicy z uwagi na charakter wykonywanej pracy lekarza i bezpośredni kontakt z osobami chorymi stanowiącymi potencjalne źródło zakażenia patogenami chorobotwórczymi. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, za zbędną uznać należy w warunkach niniejszej sprawy analizę dokumentacji medycznej wszystkich badanych przez pracownika pacjentów w celu stwierdzenia, czy wynika z niej, że wśród grona tych osób były osoby ze zdiagnozowaną chorobą gruźlicy, bowiem jak słusznie zauważył Sąd I instancji, brak zdiagnozowania choroby gruźlicy u osoby poddanej badaniu fizykalnemu przez lekarza orzecznika w momencie badania nie musi oznaczać, że osoba ta nie jest w tym momencie osobą chorą na gruźlicę. Brak potwierdzenia tego faktu w dokumentacji medycznej nie pozwalała zatem wykluczyć, że w środowisku pracy pracownik był narażony na czynnik szkodliwy. Sam kontakt z osobami chorymi, w tym w szczególności z tzw. pacjentami onkologicznymi, którzy jak powszechnie wiadomo charakteryzują się osłabionym stopniem odporności, a tym samym większą podatnością na różnego rodzaju choroby, pozwala stwierdzić, że pracownik był w środowisku pracy narażony na zakażenie także gruźlicą. Zauważyć jednocześnie należy, że z ocen narażenia zawodowego wynika, że osoby objęte badaniami przez pracownika jako lekarza orzecznika w większości nie posiadały aktualnych badań rtg płuc, a ponadto wiele z nich pochodziło ze środowisk zaniedbanych higienicznie. Nie można tym samym stwierdzić, wbrew temu co wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, którego skarżący nie zakwestionował skutecznie, że w środowisku pracy pracownika nie występował czynnik narażenia zawodowego.
Występowanie narażenia zawodowego na stanowisku pracy daje podstawę, by domniemywać, że doprowadził on do powstania choroby zawodowej. Dla stwierdzenia choroby zawodowej konieczne jest jednak stwierdzenie bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem zawodowego pochodzenia zdiagnozowanego schorzenia. Ustalenie istnienia tego związku jest równoznaczne z brakiem możliwości wykluczenia dominującego wpływu czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy na powstanie choroby, wymienionej w wykazie chorób zawodowych.
W warunkach niniejszej sprawy, przyjęto wysokie prawdopodobieństwo zawodowej etiologii zdiagnozowanego u pracownika schorzenia. W tym miejscu zauważyć należy, że wydanie orzeczenia o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania należy do zadań lekarza właściwej jednostki orzeczniczej (§ 6 ust. 1 rozporządzenia). Orzeczenie to, jak wskazuje sama nazwa, dotyczy rozpoznania choroby zawodowej, a to oznacza, że dla jego podjęcia niezbędne jest nie tylko zdiagnozowanie schorzenia objętego wykazem chorób zawodowych, ale i ustalenie jego zawodowej etiologii. M.in. w oparciu o dane zawarte w tym orzeczeniu właściwy państwowy inspektor sanitarny podejmuje decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej (§ 8 ust. 1 rozporządzenia). Zgodnie z § 8 ust. 2 rozporządzenia, jeżeli jednak przed wydaniem decyzji uzna, że materiał dowodowy, o którym mowa w § 8 ust. 1, jest niewystarczający do wydania decyzji, może żądać od lekarza, który wydał orzeczenie lekarskie, dodatkowego uzasadnienia tego orzeczenia, wystąpić do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację lub podjąć inne czynności niezbędne do uzupełnienia tego materiału.
Mając to na uwadze, wskazać należy, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd I instancji, że postępowanie administracyjne w przedmiocie choroby zawodowej charakteryzuje się istotną specyfiką w zakresie postępowania dowodowego. Wynika ona z faktu, że ani organy inspekcji sanitarnej ani sądy administracyjne, kontrolujące wydane przez te organy decyzje administracyjne, nie mają obowiązku posiadania wysoko specjalistycznej wiedzy pozwalającej na samodzielną ocenę konkretnych przypadków lub jednostek chorobowych pod kątem ich zaliczenia do określonej choroby zawodowej (por. wyrok NSA z dnia 17 lutego 2016 r., sygn. akt II OSK 1483/14, www.orzeczenia.nsa.gov.pl). W konsekwencji orzeczenia jednostek organizacyjnych służby zdrowia w kwestii rozpoznania choroby zawodowej lub braku do tego podstaw są wiążące dla organów inspekcji sanitarnej, jeżeli zostały wydane z zachowaniem norm określonych w rozporządzeniu. Oznacza to, że organy inspekcji sanitarnej uprawnione są jedynie do kontroli formalnej tych orzeczeń. Z uwzględnieniem art. 80 k.p.a., w ramach tej kontroli ocenie podlega także, czy wywody i wnioski, sformułowane w tych orzeczeniach, są należycie uzasadnione i zgodne z innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie. W świetle bowiem art. 80 k.p.a., organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona (por. wyrok NSA z dnia 24 listopada 2015 r., sygn. akt II OSK 3074/14, www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
W warunkach niniejszej sprawy, na skutek wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 25 września 2014 r., sygn. akt II SA/Rz 642/14, PPIS zwrócił się o uzupełnienie opinii do WOMP, co zdaniem Sądu było niezbędne dla ustalenia związku przyczynowego pomiędzy działaniem czynników szkodliwych w poszczególnych zakładach pracy, a chorobą zawodową oraz ustalenia, czy ma on charakter bezsporny, czy też wysoce prawdopodobny. Zgodnie z opinią uzupełniającą ustalono, że u pracownika nie jest możliwe wyznaczenie konkretnej daty zakażenia i co za tym idzie precyzyjne określenie okresu wylęgania się choroby. Zdaniem biegłego, nie można też ustalić charakteru gruźlicy, czy ma charakter pierwotny, czy też popierwotny. To z kolei uniemożliwia dokładne sprecyzowanie źródła zakażenia. Dokonując oceny warunków pracy, biegły uznał wysokie prawdopodobieństwo zawodowej etiologii schorzenia i stwierdził, że spełnione zostały wszystkie kryteria rozpoznania choroby zawodowej. Podkreślić należy, że istnienie związku przyczynowego stwierdzona została również w poprzednich czterech orzeczeniach lekarskich jednostek orzeczniczych obydwu stopni. Jak wskazano już wyżej ustalenie istnienia tego związku jest równoznaczne z brakiem możliwości wykluczenia dominującego wpływu czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy na powstanie zdiagnozowanej choroby. W warunkach mniejszej sprawy, wbrew zarzutom skargi kasacyjnej, nie może budzić wątpliwości, że możliwość zakażenia gruźlicą także w życiu prywatnym nie zmniejsza wysokiego prawdopodobieństwa zachorowania w środowisku pracy, w którym czynności pracownika jako lekarza polegały na wykonywaniu badań osłuchu płuc, oględzinach ciała, czyli na bezpośrednim i bliskim kontakcie z osobą chorą, która mogła stanowić potencjalne źródło zakażenia. W warunkach niniejszej sprawy, wobec braku możliwości wyznaczenia konkretnej daty zakażenia oraz precyzyjnego określenia okresu wylęgania się choroby, a tym samym dokładnego sprecyzowania źródła zakażenia, okoliczność ekspozycji pracownika na narażenie czynnikiem biologicznym, także podczas pracy świadczonej na podstawie umów cywilnoprawnych, pozostaje również bez istotnego znaczenia dla wyniku niniejszej sprawy wobec istnienia wysokiego prawdopodobieństwa zachorowania w środowisku pracy.
Mając na uwadze powyższe, stwierdzić ponadto należy, że wbrew zarzutom skargi kasacyjnej, opinie lekarskie, których merytoryczna treść nie ogranicza się do rozpoznania schorzenia, lecz do rozpoznania choroby zawodowej, po uzupełnieniu - zgodnie z wytycznymi Sądu - o opinię z dnia 22 czerwca 2015 r., stanowiły wiarygodny środek dowodowy w niniejszej sprawie i w zakresie rozpoznania choroby zawodowej miały dla organów inspekcji sanitarnej i sądu charakter wiążący. Wynika to ze wskazanej wyżej specyfiki postępowania dowodowego w sprawach chorób zawodowych.
W świetle powyższego stwierdzić należy, że w warunkach niniejszej sprawy organy inspekcji sanitarnej w zakresie swojej właściwości wyczerpująco zebrały i rozpatrzyły cały materiał dowodowy. Wbrew zatem zarzutom skargi kasacyjnej, Sąd I instancji należycie wykonał obowiązek kontroli, gdyż dokonana przez ten Sąd ocena legalności działalności tych organów, w zakresie poprawności przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego i oceny zgromadzonego materiału dowodowego, jest prawidłowa. Skoro w okolicznościach niniejszej sprawy prawidłowo ustalono wystąpienie wszystkich przesłanek do stwierdzenia przez organy inspekcji sanitarnej choroby zawodowej, to właściwie zastosowano w tej sprawie przepis art. 2351 k.p. Sąd I instancji nie dopuścił się zatem naruszenia ani prawa materialnego ani przepisów postępowania. W konsekwencji podstawy kasacyjne, na których oparta została skarga kasacyjna w niniejszej sprawie, nie mogą być uznane za usprawiedliwione.
W tych okolicznościach, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku. Skarga kasacyjna wobec zrzeczenia się z rozprawy podlegała rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 182 § 2 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło