I OSK 279/17
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-10-26
Skład orzekający: Marek Stojanowski, Wojciech Jakimowicz, Mariusz Kotulski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu, ale po wydaniu dyspozycji jego usunięcia, właściciel pojazdu jest zobowiązany do pokrycia kosztów w wysokości ustalonej w uchwale rady gminy, czy też w wysokości faktycznie poniesionych wydatków?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że uzasadnienie wyroku WSA naruszało art. 141 § 4 p.p.s.a., ponieważ nie wyjaśniało w sposób wystarczający podstawy prawnej rozstrzygnięcia i nie zawierało jasnych wskazań co do dalszego postępowania. Sąd stwierdził, że w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu po wydaniu dyspozycji, właściciel jest zobowiązany do pokrycia kosztów w wysokości ustalonej w uchwale rady gminy (w tym przypadku 478 zł), a nie w wysokości faktycznie poniesionych wydatków, ponieważ uchwała ta stanowi akt prawa miejscowego o charakterze wykonawczym i organy nie są władne do oceny jej zapisów ani ustalania kosztów w innej wysokości.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia kosztów usunięcia pojazdu, który został zaparkowany w miejscu obowiązywania znaku B-36 z tabliczką T-24. Pomimo wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, odholowanie nie nastąpiło, ponieważ właściciel przybył na miejsce. Organ I instancji ustalił koszty na 478 zł, a SKO utrzymało tę decyzję w mocy. WSA uchyliło obie decyzje, uznając, że koszty powinny być ustalone w wysokości faktycznie poniesionych wydatków. NSA uchyliło wyrok WSA, uznając, że koszty powinny być ustalone zgodnie z uchwałą rady gminy.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Marek Stojanowski, Sędzia NSA Wojciech Jakimowicz, Sędzia del. WSA Mariusz Kotulski (spr.), Protokolant asystent sędziego D.O., po rozpoznaniu w dniu 26 października 2018 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 3 listopada 2016 r. sygn. akt VII SA/Wa 2803/15 w sprawie ze skargi T.A. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] października 2015 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia kosztów usunięcia pojazdu 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, 2. odstępuje od zasądzenia kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 3 listopada 2016 r. sygn. akt VII SA/Wa 2803/15 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu sprawy ze skargi T.A. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] października 2015 r. znak [...] w przedmiocie ustalenia kosztów usunięcia pojazdu, uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta [...] z dnia [...] sierpnia 2016 r. oraz zasądził od SKO w [...] na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania sądowego.
U podstaw rozstrzygnięcia Sądu I instancji legły następujące ustalenia oraz ocena prawna.
Prezydent [...], w imieniu którego działa Zarząd Dróg Miejskich w [...], decyzją z dnia [...] sierpnia 2015 r., nr [...] ustalił wysokość kosztów powstałych w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu marki A. o nr rejestracyjnym [...] na kwotę 478 złotych, do zapłaty których zobowiązał T.A. Termin płatności upływał w 30 dniu od kiedy decyzja stała się ostateczna.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...], dalej jako "Kolegium" lub "SKO", decyzją z dnia [...] października 2015 r., znak: [...], po rozpatrzeniu odwołania T.A., utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ odwoławczy powołał się na art. 130a ust. 1 pkt 5, ust. 2a, ust. 6 i ust. 10i ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2012 r. poz. 1137 ze zm.), dalej jako "p.r.d.". Wskazano, że w dniu [...] maja 2013 r. pojazd marki A. został zaparkowany przy ul. [...] w [...] na obszarze obowiązywania znaku B-36 z tabliczką T-24, to jest pozostawienia pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela. Czyn powyższy odpowiada dyspozycji art. 130a ust. 1 pkt 4 p.r.d., stanowiącego o obligatoryjnym usunięciu pojazdu. Dyspozycja usunięcia pojazdu (odholowania) Nr [...] z godziny 18.29 została wydana przez funkcjonariusza Straży Miejskiej [...]. Jej następstwem było podjęcie czynności zmierzających do fizycznego usunięcia pojazdu. W trakcie czynności zmierzających do usunięcia pojazdu (na miejsce nie dojechał holownik, ale wyruszył z bazy) na miejsce zdarzenia przybył użytkownik, w związku z czym funkcjonariusz Straży Miejskiej odstąpił, na zasadzie art. 130a ust. 2 ustawy od usunięcia pojazdu. Jednak chociaż nie doszło do odholowania pojazdu, powstały koszty usunięcia związane z przybyciem holownika, które zgodnie z Załącznikiem Nr 2 do Uchwały Nr [...] Rady Miasta [...] z dnia [...] 2012 r. (Dz. Urz. Woj. [...]), dalej jako "uchwała", wynoszą 478 zł dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3.500 kg.
Skargę na powyższą decyzję SKO wniósł T.A. Skarżący wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji zarzucił organowi naruszenie art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.), dalej jako "k.p.a.", poprzez jego niezastosowanie, to jest brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i nieuwzględnienie zarzutu skarżącego o braku dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy.
Skarżący podniósł, że nie doszło do odholowania pojazdu, gdyż przybył na miejsce po 2-3 minutowym postoju, w związku z czym strażnik odstąpił od tej czynności. Jeżeli w związku z tą sytuacją powstały jakieś koszty, to naliczona opłata nie jest proporcjonalna do kosztów rzeczywiście poniesionych przez miasto. Całość zajścia zakończyła się pouczeniem. Wskazano także na brak dowodów potwierdzających zaistniałe okoliczności np. zdjęć, czy kserokopii wystawionych dyspozycji.
Rozpoznając powyższą skargę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał powołany na wstępie wyrok uznając, że skarga jest zasadna.
Sąd przywołując treść art. 130 a p.r.d. zaznaczył, że warunkiem koniecznym wydania decyzji w przedmiocie nałożenia na właściciela pojazdu obowiązku zapłaty kosztów powstałych w wyniku wydania dyspozycji usunięcia pojazdu od której następnie odstąpiono, jest ustalenie, że koszty te rzeczywiście powstały, bowiem w ust. 2 art. 130a ustawy p.r.d. ustawodawca zawarł warunek: "Jeżeli wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu w przypadkach, o których mowa w ust. 1-2 spowodowało powstanie kosztów (...)". Zatem z decyzji powinno wynikać jakie rzeczywiste koszty zostały wygenerowane w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu, od którego następnie odstąpiono. WSA zaznaczył także, iż powyższe przepisy nie pozwalają przy orzekaniu w przedmiocie nałożenia opłaty na jakąkolwiek uznaniowość, w tym - na ustalenie wysokości kosztów związanych z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu w zależności od stopnia zawinienia, rodzaju przewinienia bądź zależnie od tego, na jakim etapie usuwania właściciel powrócił do pojazdu. Nie pozwalają również na ustalenie tych kosztów w kwocie wynikającej z faktury firmy holującej, a to wobec treści art. 130a ust. 6 p.r.d. Brak jest również w ocenie WSA podstaw by przyjąć, że samo wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu stanowi podstawę do wydania decyzji, w zw. z art. 130a ust. 2a ustawy. Postępowanie poprzedzające wydanie decyzji obciążającej kosztami za wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu winno obejmować m. in. ustalenie, czy wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu spowodowało powstanie kosztów. Nie można w tej materii stosować swego rodzaju automatyzmu, tj. przyjmować, że skoro wydano dyspozycję, to choć została ona cofnięcia, wywołała określone koszty. Nadto Sąd w pełni podzielił pogląd prezentowany w orzecznictwie sądowo-administracyjnym zgodnie, z którym w celu wydania decyzji w przedmiocie nałożenia na właściciela pojazdu obowiązku zapłaty kosztów powstałych w wyniku wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, od której następnie odstąpiono, należy ustalić, czy koszty takie rzeczywiście powstały.
WSA podniósł, że niniejszej sprawie, zgodnie z aktami, wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu spowodowało powstanie kosztów w wysokości 150,90 zł (za przejechanie 2 km), na co dowodem jest faktura korygująca z dnia 12 czerwca 2013 r. wystawiona przez podmiot holujący wraz ze szczegółowym zestawieniem pojazdów w stosunku do których podjęto czynności, na której pod pozycją 10 wskazano samochód skarżącego. Ponadto, z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy wynika, że dyspozycja usunięcia pojazdu została wydana o godz. 18:33, wówczas zostało przyjęte zgłoszenie przez podmiot holujący, holownik wyjechał z parkingu W. o godz. 18:39, natomiast anulowanie zlecenia holowania nastąpiło o godz. 18:46. Istotną okolicznością jest to, że wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu skarżącego spowodowało podjęcie czynności przez holownika w ten sposób, że holownik wyjechał z bazy w związku z wydaną dyspozycją usunięcia pojazdu. Od usunięcia pojazdu ostatecznie odstąpiono, jednakże czynności związane z odholowaniem pojazdu zostały podjęte i koszty z tego wynikające zostały poniesione. W ocenie Sądu I instancji, nie można jednakże zgodzić się, aby ustalona kwota 478 złotych, a więc w pełnej wysokości ustalonej ww. uchwale, była prawidłowa, skoro do holowania nie doszło. Oznacza to, że w sprawie należało ustalić, czy koszty, o których mowa powyżej w rzeczywistości powstały, a więc, czy podjęta interwencja usunięcia danego pojazdu spowodowała jakiekolwiek wydatki, a jeśli tak to w jakiej wysokości.
Odnosząc się do zarzutu skarżącego o krótkim czasie trwania postoju, WSA wyjaśnił, że ustawa w miejscach umieszczenia znaku B-36 z tabliczką T-24, nie przewiduje jakichkolwiek wyjątków w szczególności związanych z czasem trwania postoju. Sam fakt zaparkowania powoduje obowiązek usunięcia pojazdu.
W zakresie zarzutu niedołączenia dokumentów potwierdzających opisane przez organ i instancji okoliczności, Sąd wskazuje, że organ nie ma obowiązku załączać do decyzji dowodów, mając jedynie obowiązek powołać dowody w decyzji i dokonać ich oceny. Natomiast stosownie do art. 73 § 1 k.p.a., strona ma prawo wglądu w akta sprawy, sporządzania z nich notatek, kopii lub odpisów.
Ostatecznie Sąd I instancji doszedł do przekonania, że decyzje organów obu instancji zapadły bez przeprowadzenia wyczerpującego postępowania dowodowego. Brak właściwego wyjaśnienia okoliczności sprawy uzasadniał postawienie organom orzekającym w sprawie zarzutu naruszenia art. 7, art. 77 § 1, jak i art. 80 k.p.a., w związku z art. 130a ust. 2a p.r.d.
Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wywiodło Kolegium, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego, tj. (1) art. 130a ust. 2a i ust. 6 p.r.d. poprzez jego błędną wykładnię; (2) Załącznika nr 2 do uchwały poprzez jego błędną wykładnię, jak również naruszenie przepisów postepowania (3) naruszenie przepisów postepowania tj. art.141 § 4 p.p.s.a. poprzez zawarcie we wskazaniach do dalszego postępowania czynności, które w praktyce spowodowałyby pominięcie obowiązujących przepisów prawa.
Wskazując na powyższe, skarżący kasacyjnie organ wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie oraz o zasądzenie kosztów postępowania. W obszernym uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumenty na poparcie zarzutów.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Przepis art. 183 § 1 p.p.s.a. stanowi, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak pod rozwagę nieważność postępowania. Nie zachodzą okoliczności skutkujące nieważność postępowania, określone w art. 183 § 2 pkt 1 - 6 p.p.s.a., należy zatem ograniczyć się do zarzutów wyartykułowanych w skardze kasacyjnej.
W sytuacji przytoczenia w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia prawa materialnego, jak i naruszenia przepisów postępowania, w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje zasadniczo ostatnio wymieniony zarzut. Dopiero bowiem po przesądzeniu, że w postępowaniu sądowoadministracyjnym zachowano prawidłowy tok procedury, nie uchybiając jej przepisom w stopniu, który mógłby wpłynąć na wynik sprawy, można przejść − w granicach określonych w skardze − do ocen o charakterze prawnomaterialnym. Zarzuty dotyczące naruszenia przepisów prawa materialnego mogą być oceniane przez Naczelny Sąd Administracyjny wówczas, gdy stan faktyczny sprawy, stanowiący podstawę wydanego wyroku, został ustalony bez naruszenia przepisów postępowania.
Zatem w pierwszej kolejności należało rozważyć powołany w pkt 3 petitum skargi kasacyjnej zarzut wydany na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. dotyczący naruszenia przepisów postępowania poprzez zawarcie we wskazaniach co do dalszego postępowania czynności, które w praktyce spowodowały pominięcie obowiązujących przepisów prawa.
Uzasadniając ten zarzut podniesiono, że wyrażony przez Sąd I instancji w uzasadnieniu nakaz zobowiązuje organy administracyjne do pominięcia obowiązujących przepisów prawa, tj. art. 130a ust. 2a i ust. 6 p.r.d. oraz uchwały nr [...].
Zarzut ten jest uzasadniony.
Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. stanowi, iż uzasadnienie orzeczenia powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisko pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jest więc przepisem o charakterze formalnym, zaś o jego naruszeniu można mówić przede wszystkim wówczas, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie obejmuje choćby jednego z ustawowych wyżej wymienionych elementów, a wada ta może mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Zatem wadliwość uzasadnienia orzeczenia może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. w sytuacji, gdy sporządzone jest ono w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Jak podkreślił Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z dnia 22 maja 2014 r., II OSK 481/14 funkcja uzasadnienia orzeczenia wyraża się bowiem i w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to więc po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli. Niewątpliwie podstawowym warunkiem możliwości kontroli instancyjnej jest zawarcie w uzasadnieniu wyroku wszystkich elementów wymienionych w art. 141 § 4 p.p.s.a., wśród których szczególne znaczenie należy przypisać wskazaniu podstawy prawnej rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnieniu.
Na podstawę prawną rozstrzygnięcia składają się zarówno normy zawarte w przepisach upoważniających Sąd do podjęcia orzeczenia określonej treści – które zatem należy przytoczyć i wyjaśnić – jak i normy zawarte w przepisach stosowanych przez organ, którego działanie lub bezczynność została zaskarżona, a których prawidłowość zastosowania lub niezastosowania została przez sąd administracyjny zaakceptowana lub zanegowana w stopni determinującym treść rozstrzygnięcia podjętego na. podstawie norm zawartych w p.p.s.a. Jak podkreśla się w piśmiennictwie i orzecznictwie NSA podstawę prawną wyroku sądu administracyjnego stanowią te przepisy p.p.s.a., które określają sposób rozstrzygnięcia sprawy w zależności od wyników postępowania sądowego (zwłaszcza art. 145–150 p.p.s.a.). Wobec tego jednak, że przepisy określające tę podstawę (zwłaszcza art. 145–150 p.p.s.a.) łączą konkretne rodzaje rozstrzygnięć ze stosowaniem wskazanych w nich przepisów prawa materialnego lub procesowego, to w celu pełnego wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia niezbędne jest odniesienie się także do tych wymienionych przepisów. W uzasadnieniu orzeczenia sąd administracyjny powinien wskazać, jakie przepisy uprawniały organ administracji publicznej do wyciągnięcia określonych konsekwencji prawnych z dokonanych w sprawie ustaleń (zob. A. Kabat, w: B. Dauter, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Lex 2016, Komentarz do art. 141, teza 11; wyrok NSA z dnia 3 czerwca 2005 r., FSK 1823/04, OSP 2006, z. 6, poz. 65). W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku zabrakło prawidłowych rozważań Sądu co do rozumienia określonych norm mających zastosowanie w postępowaniu przed organem i potrzeby ich stosowania w stanie faktycznym sprawy ustalonym przez organy administracji, a następnie przyjętym przez Sąd I instancji w trakcie wyrokowania. Uchybienie to skutkowało również wadliwością w zakresie wskazań dla organu co do dalszego postępowania. W szczególności w zakresie zakwestionowania przez Sąd I instancji kwoty ustalonej przez organ administracyjny stosownie do postanowień ww. uchwały.
W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie podnoszono, że wytyczne wojewódzkiego sądu administracyjnego są niezbędnym elementem uzasadnienia, a ich brak stanowi uchybienie mające istotny wpływ na wynik sprawy (zob. wyrok z dnia 9 września 2005 r., FSK 2033/04; wyrok z dnia 24 listopada 2006 r., II FSK 1488/05, wyrok z dnia 13 września 2006 r., II FSK 1099/05; wyrok z dnia 19 czerwca 2008 r., I OSK 1346/07, LEX nr 483166; wyrok z dnia 29 listopada 2011 r., II OSK 2315/11, LEX nr 1152154). Chodzi bowiem o sposób determinacji dalszego postępowania administracyjnego w sprawie, aby zapobiegać powtórzeniu przez organ administracji publicznej wad postępowania, które spowodowały uwzględnienie skargi (wyrok NSA z dnia 22 września 2011 r., I GSK 2/10, LEX nr 1068231). Z tego powodu powinność sądu zawarcia w uzasadnieniu wyroku, w wyniku którego sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, wskazań co do dalszego postępowania musi być bezwzględnie respektowana (wyrok NSA z dnia 2 lutego 2007 r., II FSK 191/06), a zamieszczone w uzasadnieniu wyroku wskazania muszą być jasne, konkretne, klarowne, logiczne i spójne (wyrok NSA z dnia 8 września 2011 r., I GSK 215/10, LEX nr 1068233).
Zarówno brak wyżej wskazanych obligatoryjnych elementów uzasadnienia zaskarżonego wyroku, jak i niespełniające wymogów ustawowych wskazania co do dalszego postępowania, powodują, że wymyka się on spod kontroli instancyjnej, a zatem uchybienia te należy zakwalifikować jako mające wpływ na wynik sprawy.
Zgodnie z art. 130a ust. 1 pkt 5 p.r.d. pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku pozostawienia pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela. Na podstawie art. 130a ust. 2a zd. 1 ww. ustawy, od usunięcia pojazdu odstępuje się, jeżeli przed wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu lub w trakcie usuwania pojazdu ustaną przyczyny jego usunięcia. Stosownie do art. 130a ust. 2a zd. 2 i 3 powyższej ustawy, jeżeli wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu spowodowało powstanie kosztów, do ich pokrycia jest obowiązany właściciel pojazdu, przy czym przepis ust. 10i stosuje się odpowiednio. W myśl art. 130a ust. 6 omawianej ustawy, wysokość kosztów powstałych w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu, w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu ustala corocznie rada powiatu w drodze uchwały.
Decyzją z [...] sierpnia 2015 r., stosując ww. stan prawny, organ ustalił wysokość kosztów powstałych w związku z wydaniem ww. dyspozycji usunięcia pojazdu na kwotę 478 zł, tj. stosownie do treści załącznika nr 2 obowiązującej w dacie odstąpienia od usunięcia pojazdu - uchwały Rady Miasta [...] z dnia [...]2012 r. Nr [...] w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i przechowywanie pojazdu oraz wysokości kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu (Dz. Urz. Woj. [...]). W świetle powołanych powyżej przepisów ustawy oraz uchwały Rady Miasta [...] z dnia [...] 2012 r. Nr [...] organ nie miał możliwości miarkowania wysokości kosztów orzekając na podstawie art. 130a ust. 2a ww. ustawy. Są one bowiem ustalane w wysokości ściśle określonej w uchwale, wyłącznie z uwzględnieniem masy całkowitej pojazdu (w przypadku samochodów osobowych). W roku 2013 koszty powstałe w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu obowiązywały w wysokości wskazanej w decyzji organu I instancji. Wbrew wyżej przytoczonej argumentacji wypowiedział się w zaskarżonym rozstrzygnięciu Sąd I instancji nie podzielając stanowiska organu, aby ustalona kwota (478 zł), a więc w pełnej wysokości ustalonej w uchwale, była prawidłowa, skoro, zdaniem Sądu, do holowania nie doszło.
Podkreślić należy, iż pomimo tego, że do faktycznego odholowania pojazdu na strzeżony parking w niniejszej sprawie nie doszło, to wezwanie holownika niewątpliwie wygenerowało koszty usunięcia (czego nie neguje, a wręcz stwierdza również WSA), które - zgodnie z załącznikiem nr 2 do uchwały - wynoszą 478 zł dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3.500 kg.
W ocenie NSA, w przedmiotowej sprawie organ I instancji zobligowany był do żądania od skarżącego zwrotu kosztów określonych zgodnie z uchwałą i co zasadnie zaakceptowało SKO. Przepisy uchwały ustaliły wysokość kosztów, powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej do 3.500 kg włącznie, w stałej i ryczałtowo określonej wysokości 478 zł. Kwota ta jest niezależna od okoliczności faktycznych (takich jak czas, który upłynął od wydania dyspozycji usunięcia pojazdu do odstąpienia od usunięcia, czy jaki dystans przejechał holownik) oraz niezależna od wysokości faktycznie powstałych kosztów i ich charakteru (czy są to koszty przejazdu holownika, kontaktu telefonicznego strażnika miejskiego z firmą holującą w celu przekazania dyspozycji, czy też inne). Została ona bowiem ustalona w maksymalnej dopuszczalnej stawce (zgodnie z art. 130a ust. 6 zd. 2 i ust. 6a p.r.d.), równej opłacie za usunięcie pojazdu. Wskazana uchwała, stanowi akt prawa miejscowego o charakterze wykonawczym, a więc jest przepisem prawa powszechnie obowiązującym i dlatego orzekające w sprawie organy nie były władne do oceny jej zapisów i nie mogły odstąpić od ustalenia kosztów, ani ustalić ich w innej wysokości (np. faktycznie poniesionych wydatków). Sąd I instancji także nie kwestionował obowiązywania tej uchwały.
W tej kwestii wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 4 sierpnia 2016 r. w sprawie I OSK 2644/14 (publ. Lex nr 2142157) uznając, iż ustawodawca ustanowił mechanizm ustalania opłat za usunięcie pojazdów nieuzależniony od faktycznej wysokości opłat w konkretnym przypadku (podobnie WSA w Warszawie w wyroku z dnia 28 marca 2017 r. w sprawie VII SA/Wa 2813/16, publ. cbosa), który to pogląd Sąd orzekający w tej sprawie w pełni akceptuje.
Nadto należy również podnieść, że przepis art. 130a ust. 2a w związku z ust. 6 p.r.d. nie określa i nie wyszczególnia składników kosztów usunięcia pojazdu. Ustawodawca nie precyzuje ich w żaden sposób, zaś ustalenie kosztów w wysokości ryczałtowej (jak w przedmiotowej uchwale) nie podlega kognicji Sądu w przedmiotowej sprawie, ani ocenie organów administracji.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, kontrola przedmiotowej sprawy wykazała, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia wymogów i standardów, o których stanowi art. 141 § 4 p.p.s.a.
Z przedstawionych względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. orzekł jak w pkt 1 sentencji wyroku. Rozstrzygniecie w przedmiocie kosztów postępowania kasacyjnego wydane zostało na zasadzie art. 206 powołanej ustawy uznając, że w sprawie zachodzi uzasadniony przypadek odstąpienia od zasądzenia kosztów postępowania.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło