II GSK 3808/17

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-09-24

Skład orzekający: Gabriela Jyż, Krystyna Anna Stec, Stefan Kowalczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy może uwolnić się od odpowiedzialności za naruszenie przepisów dotyczących tachografów, jeśli wykaże, że prowadził szkolenia kierowców i prawidłowo wyznaczał czas przewozu, mimo że naruszenie nastąpiło na skutek autonomicznej decyzji kierowcy?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy nie może uwolnić się od odpowiedzialności za naruszenie przepisów dotyczących tachografów, nawet jeśli prowadził szkolenia kierowców i prawidłowo wyznaczał czas przewozu, jeśli nie wykaże, że naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć, a których doświadczony i profesjonalny podmiot, przy zachowaniu najwyższej staranności, nie byłby w stanie przewidzieć. Samodzielne kierowanie pojazdem przez kierowcę jest typowe, a brak możliwości sprawowania przez pracodawcę osobistego nadzoru nie stanowi przesłanki egzoneracyjnej.
Stan faktyczny
W trakcie kontroli drogowej zespołu pojazdów stwierdzono podłączenie niedozwolonego urządzenia do impulsatora skrzyni biegów, mającego na celu zafałszowanie zapisów tachografu. W wyniku kontroli stwierdzono naruszenie przepisów poprzez nierejestrowanie wskazań prędkości, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Organ nałożył na spółkę karę pieniężną, którą utrzymał w mocy Główny Inspektor Transportu Drogowego. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki, uznając jej odpowiedzialność za naruszenia. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając m.in. błędną ocenę materiału dowodowego i niezastosowanie przepisów pozwalających na wyłączenie jej odpowiedzialności.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia NSA Krystyna Anna Stec (spr.) Sędzia del. WSA Stefan Kowalczyk Protokolant Sylwia Koszewska po rozpoznaniu w dniu 24 września 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. spółki jawnej w P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 22 czerwca 2017 r. sygn. akt III SA/Po 1089/16 w sprawie ze skargi A. spółki jawnej w P. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od A. spółki jawnej w P. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 450 (czterysta pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z dnia 22 czerwca 2017 r., sygn. akt III SA/Po 1089/16, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił skargę A. Spółki Jawnej w P. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2016 r. w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Przedstawiając stan sprawy Sąd I instancji wskazał, że w dniu [...] marca 2016 r. ok. 19:50 w P. na Alei [...] ([...]) został zatrzymany do kontroli drogowej zespół pojazdów, w skład którego wchodził samochód marki Scania o nr rej. [...] wraz z naczepą marki Schmitz Cargobull o nr rej. [...], kierowany przez obywatela Ukrainy O. S. Kierowca wykonywał międzynarodowy transport drogowy, polegający na przewozie artykułów mięsnych na trasie P. – S. w Niemczech, na rzecz spółki A. Podczas kontroli zainstalowanego w pojeździe tachografu wraz z impulsatorem skrzyni biegów, stwierdzono podłączenie niedozwolonego urządzenia dodatkowego do impulsatora na skrzyni biegów. Działanie tego urządzenia miało na celu zafałszowanie zapisów prędkości, aktywności kierowcy i przebytej drogi. W wyniku kontroli stwierdzono naruszenie przepisów prawa poprzez nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Pismami z dnia 21 marca 2016 r. – doręczonymi w dniu 23 marca 2016 r. – zawiadomiono spółkę o wszczęciu postępowania oraz wezwano do wskazania faktów oraz dowodów wykazujących, że podmiot wykonujący przejazd dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem lub że nie miał wpływu na powstanie naruszenia. W odpowiedzi na wezwanie spółka złożyła do akt kserokopię nałożonej na kierowcę kary nagany wpisem do akt w związku z naruszeniem stwierdzonym w czasie kontroli przeprowadzonej w dniu [...] marca 2016 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (dalej: [...] WITD), decyzją z dnia [...] maja 2016 r., działając na podstawie art. 92a ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r. poz. 1414 ze zm.; dalej: u.t.d.) nałożył na spółkę karę pieniężną w wysokości 5000 zł. Decyzją z dnia [...] sierpnia 2016 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej: GITD), na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 4 pkt 22 lit. a, art. 92a, art. 92c u.t.d., lp. 6.2.1 zał. nr 3 do u.t.d., art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/1985 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniające rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (Dz. U. UE Nr L 60 z 28 lutego 2014 r. s. 1), utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Skargę na decyzję GITD wniosła spółka. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uzasadniając oddalenie skargi na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r. poz. 718 ze zm.; dalej: p.p.s.a.), wskazał, że głównym przedmiotem sporu w sprawie jest odpowiedzialność skarżącej jako przedsiębiorcy za zaniechania lub działania jej kierowcy. Same zaś okoliczności faktyczne stanowiące podstawę stwierdzonych naruszeń - w świetle przeprowadzonego postępowania dowodowego - WSA uznał za niebudzące wątpliwości. I tak, Sąd I instancji wyjaśnił, że odpowiedzialność za naruszenia przepisów, których katalog został zawarty w załączniku nr 3 do u.t.d. nie opiera się na zasadzie winy. Jest to odpowiedzialność ex lege, z której podmiot wykonujący przewóz może się zwolnić, ale po wykazaniu przynajmniej jednej z przesłanek egzoneracyjnych, przy czym to na tym podmiocie spoczywa ciężar dowodu w tym zakresie. Zdaniem Sądu I instancji, wbrew wywodom skarżącej, należy uznać, że przedsiębiorca ma wpływ na to, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń, nawet jeśli są one przez nich umyślnie zawinione. Wpływ ten polega m.in. na prowadzeniu odpowiednich szkoleń, dokonywaniu kontroli lub doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Sąd podzielił stanowisko organu, że faktu, iż trudno o osobisty nadzór pracodawcy nad kierowcą samodzielnie prowadzącym pojazd, nie można kwalifikować w kategoriach wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorcy, zaś wskazywane przez spółkę szkolenie kierowców, zaplanowanie trasy tak by kierowca miał czas na dojazd do miejsca rozładunku i odebranie wypoczynku, weryfikację czasu pracy kierowcy po powrocie ze zlecenia i sczytanie jego karty, ukaranie pracownika naganą z wpisem do akt za naruszenie, nie są wystarczającymi rozwiązaniami organizacyjnymi, które mogłyby zwolnić pracodawcę z odpowiedzialności za naruszenia. Sąd uznał, że podmiot wykonujący transport drogowy jako pracodawca ponosi ryzyko osobowe, to znaczy obciążony jest skutkami niewłaściwego doboru pracowników do danego zadania i zmuszony jest ponosić straty wynikłe wskutek ich działań. To on zobowiązany jest do przeprowadzania bieżących kontroli, czy kierowcy przestrzegają przepisów i powinien w taki sposób organizować i nadzorować ich pracę, aby jednocześnie umożliwić sobie wypełnianie ciążących na nim obowiązków. WSA zwrócił też uwagę, że w rozpoznawanej sprawie kierowca został zatrzymany do kontroli na drodze [...] marca 2016 r. w P., gdzie mieści się siedziba spółki, ok. godz. 19:50. Jak podano w skardze, w tym dniu od godz. 00:26 odbierał w tej miejscowości wypoczynek dzienny, a wyjazd z rozładunkiem miał nastąpić 18 marca 2016 r. pomiędzy 7:00 a 7:30 (w piśmie z 24 marca 2016 r. spółka wskazała, że rozładunek był zaplanowany na 18 marca 2016 r. ok. godz. 7:00 – 7:30), trasa P. – S. to odległość 670 km. Skoro zatem został zatrzymany do kontroli niedaleko siedziby spółki, czyli dopiero wyruszył w trasę i miał już wówczas podłączony do tachografu niedozwolony magnes, a zarówno karta kierowcy jak i pamięć tachografu w dniu [...] marca 2016 r. nie zarejestrowała żadnej aktywności kierowcy poza odpoczynkiem, trudno zdaniem Sądu uznać, by przedsiębiorca zapewnił jakikolwiek nadzór nad pracą kierowcy, czy sprawdził pojazd przed wyjazdem w trasę. Tym bardziej, że naruszenie zostało dokonane przez pracownika, który, co wynika z załączonej przez spółkę umowy o pracę, został zatrudniony [...] marca 2016 r., czyli trzy dni przed kontrolą, która wykazała naruszenie. Był więc pracownikiem nowym, który - jak wynika z dokonanego naruszenia - nie był właściwie przeszkolony i nadzorowany. Dalej WSA stwierdził, że to, iż przepisy nie wskazują na obowiązek zapewnienia stałego telefonicznego kontaktu z kierowcą czy innych sposobów kontaktu z kierowcą w trasie, wbrew stanowisku skarżącej, nie stanowi przesłanki egzoneracyjnej. Kontakt telefoniczny z kierowcą w obecnych czasach nie jest bowiem działaniem skomplikowanym i służyć może nie tylko nadzorowi nad pracownikiem, ale również zapewnieniu mu bezpieczeństwa. Za niezrozumiały więc WSA uznał pogląd wyrażony w skardze, że z uwagi na dużą ilość kierowców zatrudnionych w spółce jest to rozwiązanie w praktyce niemożliwe. Zdaniem Sądu I instancji, współczesna technika pozwala na wprowadzenie oprócz kontaktu telefonicznego również możliwość zamontowania GPSu pozwalającego na bieżąco ustalić miejsce położenia samochodu, a to na przedsiębiorcy ciąży obowiązek zapewnienia takiej organizacji pracy kierowców, by skłonni oni byli do podejmowania działań zgodnych z prawem a unikali wszelkich naruszeń. Braku możliwości sprawowania przez pracodawcę osobistego nadzoru nad pracownikiem nie można zatem uznać za "brak wpływu" lub "okoliczności, której nie można było przewidzieć". W świetle zgromadzonych dowodów, WSA ocenił, że spółka nie podejmowała ani też nie miała opracowanego i wdrożonego wręcz żadnego systemu kontroli nad kierowcami wykonującymi w jej imieniu przewozu towaru. Nie miała też skutecznego systemu kar za dokonane naruszenia. Zastosowaną karę nagany z wpisem do akt WSA uznał zaś za niezbyt dolegliwą. System kar faktycznie w takich okolicznościach stosowany w przedsiębiorstwie winien być bowiem zdaniem Sądu taki, by wymuszał na kierowcach przestrzeganie m.in. czasu pracy i nieingerowanie we wskazania tachografu. WSA za niezasadne uznał również pozostałe zarzuty skargi dotyczące naruszenia prawa procesowego. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła spółka, zaskarżając to orzeczenie w całości. Wyrokowi zarzuciła naruszenie: 1. przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 oraz art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., polegające na błędnej, sprzecznej z zasadami logiki i doświadczeniem życiowym ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a skutkującej przyjęciem, że skarżąca nie zapewniła w swoim przedsiębiorstwie właściwej organizacji i dyscypliny pracy, przez co nie doszło do spełnienia przesłanek z art. 92b oraz 92c u.t.d., 2. przepisu prawa materialnego poprzez jego niezastosowanie, tj. art. 92b ust. 1 u.t.d. w sytuacji, gdy zachodziły okoliczności wyłączające możliwość nałożenia na skarżącą kary pieniężnej z art. 92a u.t.d., albowiem skarżąca zapewniła właściwą organizację i dyscyplinę pracy kierowców, a także prawidłowe zasady ich wynagradzania, 3. przepisu prawa materialnego poprzez jego niezastosowanie, tj. art. 92c ust. 1 u.t.d., w sytuacji, gdy zachodziły okoliczności wyłączające możliwość nałożenia na skarżącą kary pieniężnej z art. 92a u.t.d., albowiem okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują na to, że skarżąca nie miała wpływu na powstanie naruszenia, a ponadto, do naruszenia tego doszło na skutek zdarzeń i okoliczności, których skarżąca nie mogła przewidzieć; nie było zatem podstaw do prowadzenia postępowanie w sprawie nałożenia kary pieniężnej z art. 92 ust. 1 u.t.d. Wskazując na powyższe autor skargi kasacyjnej wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uchylenie w całości zaskarżonej decyzji, uchylenie w całości poprzedzającej ją decyzji [...] WITD, względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Ponadto autor skargi kasacyjnej wniósł o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu zarzutów skargi kasacyjnej spółka podniosła, że zorganizowała pracę kierowców w sposób właściwy, ze szczególną starannością, jakiej można oczekiwać od profesjonalisty w danych okolicznościach. Fakt, że jeden z jej kierowców samowolnie oraz wbrew wszelkim normom obowiązującym w przedsiębiorstwie dokonał ingerencji w funkcjonowanie urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, nie może stanowić podstawy uniemożliwiającej uwolnienie się przez przewoźnika od odpowiedzialności na podstawie art. 92b ust. 1 oraz art. 92c ust. 1 u.t.d., gdy dołożył on należytej staranności przy organizacji pracy kierowców, zaś zdarzenia będącego przyczyną naruszenia prawa nie można było przewidzieć i nie można było zapobiec jego następstwom. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze pod rozwagę jedynie nieważność postępowania, z przyczyn określonych w § 2 powołanego artykułu. W rozpoznawanym przypadku - z uwagi na brak okoliczności uzasadniających stwierdzenie nieważności postępowania, przewidzianych w art. 183 § 2 pkt 1-6 p.p.s.a. - kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku sprowadzała się do oceny, czy narusza on przepisy wskazane w zarzutach postawionych Sądowi I instancji. Rozpoznając sprawę w tych granicach skład orzekający Naczelnego Sądu Administracyjnego uznał, że skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie - z uwagi na brak usprawiedliwionych podstaw. Za trafny nie mógł być uznany zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania - a to art. 145 § 1 pkt 1 (bez doprecyzowania jednostki redakcyjnej) oraz art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. - przez błędną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczeniem życiowym ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a skutkującą przyjęciem, że skarżąca nie zapewniła w swoim przedsiębiorstwie właściwej organizacji i dyscypliny pracy, przez co nie doszło do spełnienia przesłanek z art. 92b oraz 92c u.t.d. Odnosząc się do tak sformułowanej podstawy kasacyjnej trzeba wskazać, że w myśl zasady prawdy obiektywnej, wyrażonej w art. 7 k.p.a. i skonkretyzowanej w art. 77 § 1 tej ustawy, organy administracji publicznej z urzędu lub na wniosek strony podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, zobowiązane są w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona (art. 80 k.p.a.). Z kolei zgodnie z art. 107 § 3 k.p.a. uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa. Nie ulega kwestii, że w rozpoznawanej sprawie okoliczności faktyczne, co do stwierdzonych naruszeń (nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi - l.p. 6.2.1 zał. nr 3 do u.t.d) są niesporne. Zarzut naruszenia wskazanych przepisów dotyczy zaś wadliwego - zdaniem skarżącej kasacyjnie spółki - przyjęcia, że w jej przedsiębiorstwie nie zapewniono właściwej organizacji i dyscypliny pracy, przez co nie doszło do spełnienia przesłanek z art. 92b oraz 92c u.t.d. Powołane przepisy u.t.d. przewidują możliwość wyłączenia odpowiedzialności przewoźnika za wykonywanie przewóz z naruszeniem obowiązków lub warunków tego przewozu drogowego. I tak, stosownie do art. 92c ust. 1 pkt 1 tej ustawy, nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Z treści przepisu Sąd I instancji zasadnie wywiódł, że to na podmiocie wykonującym przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem - z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego - spoczywa obowiązek wykazania istnienia przesłanek zwalniających go od odpowiedzialności (kary pieniężnej) przewidzianej art. 92a u.t.d. Powyższe stanowisko Sądu I instancji - co do rozkładu ciężaru dowodu odnośnie do wykazania istnienia przesłanek egzoneracyjnych - żadnym z zarzutów skargi kasacyjnej kwestionowane nie jest. W rozpoznawanej sprawie skarżąca kasacyjnie spółka wskazywała, że prowadziła szkolenia kierowców i prawidłowo wyznaczała czas wykonywania przewozów. Prawdziwości twierdzeń co do tych okoliczności w toku postępowania nie podważano. Wskazując zaś w podstawach kasacyjnych na naruszenie przez Sąd I instancji art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. - skarżąca kasacyjnie nie wyjaśnia jednak jakich dowodów nie przeprowadzono, jakich nie poddano wszechstronnej ocenie, których z okoliczności przedstawionych przez skarżącą spółkę organ nie ocenił w sposób rzetelny i pełny. Tak więc sformułowany w punkcie 1. petitum skargi kasacyjnej zarzut wadliwej oceny materiału dowodowego skutkującej przyjęciem, że w sprawie nie doszło do spełnienia przesłanek egzoneracyjnych m.in. z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. w istocie nie jest zarzutem błędnych ustaleń faktycznych. Zarzut ten sprowadza się bowiem do podważania prawidłowości oceny wskazywanych przez skarżącą spółkę okoliczności i tym samym do kwestionowania zasadności zastosowania/niezastosowania powyższego przepisu. Dodać też należy, że zawarte w przytoczonym art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. zwroty - dotyczące wpływu podmiotu wykonującego przewóz na powstanie naruszenia czy możliwości przewidzenia przez ten podmiot zdarzeń i okoliczności, wskutek których nastąpiło naruszenie - nie zostały przez ustawodawcę zdefiniowane ani w żaden sposób doprecyzowane. Są zatem pojęciami "nieostrym", a ratio umieszczenia takich zwrotów w treści przepisu stanowi to, aby miały one zakres możliwy do wypełnienia tylko ad casum. Potwierdza to, że ocena czy powoływane przez podmiot wykonujący przewozy okoliczności (w tej sprawie niesporne) świadczą o tym, że podmiot ten nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a jednocześnie że naruszenie to nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot wykonujący przewóz nie mógł przewidzieć - w rozumieniu art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. - jest więc kwestią subsumcji tego przepisu. Ocenę, czy zgromadzony materiał dowodzi określonych - niespornych - okoliczności (art. 80 k.p.a.), odróżnić bowiem należy od oceny czy ustalony stan faktyczny sprawy odpowiada hipotetycznemu stanowi fatycznemu przewidzianemu w normie prawnej. Według wnoszącej skargę kasacyjną spółki naruszenia art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. polega na tym, że przepisu tego nie zastosowano, mimo że - według spółki - okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują na to, że strona skarżąca nie miała wpływu na powstanie naruszenia, a ponadto, że do naruszenia tego doszło na skutek zdarzeń i okoliczności, których skarżąca spółka nie mogła przewidzieć; nie było zatem podstaw - według skarżącej kasacyjnie spółki - do prowadzenia postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej z art. 92 ust. 1 u.t.d. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z tym stanowiskiem nie można się jednak zgodzić. Prowadzenie szkoleń kierowców w zakresie regulacji prawnych dotyczących zasad wykonywania transportu przez kierowców, wyznaczanie czasu, który teoretycznie jest wystarczający do wykonania danego przewozu towaru oraz fakt, że naruszenie nastąpiło na skutek autonomicznej decyzji kierowcy nie znaczy, że przewoźnik wykazał istnienie przesłanek egzoneracyjnych z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego w orzecznictwie i piśmiennictwie trafnie wskazuje się, że 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. odnosi się do wyjątkowych sytuacji i to takich, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. Zasadne jest więc i założenie, że sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest przyjęcie takich organizacyjnych rozwiązań, aby do naruszeń nie dochodziło (por. np. wyroki NSA: z dnia 25 lipca 2019 r. II GSK 1804/17, z dnia 25 lipca 2019 r. II GSK 2916/17, z dnia 23 stycznia 2019 r. II GSK 4846/16, z dnia 18 września 2018 r. II GSK 2867/16). Treść przytoczonego wyżej przepisu art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. wskazuje przy tym jednoznacznie, że przewiduje on dwie przesłanki egzoneracyjne, a dla zastosowania tej normy prawnej niezbędne jest zaistnienie obydwu przesłanek łącznie (por. R. Strachowska - Ustawa o transporcie drogowym. Komentarz; wyd.III; publ. LEX/el.2012r. komentarz do art. 92c i powołane tam orzecznictwo). Zbadanie, czy zaistniały przesłanki egzoneracyjne z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., niewątpliwie podlega ocenie na tle konkretnych okoliczności sprawy, wykazywanych przez przewoźnika. Okoliczności te - z racji wymogu ich łącznego spełnienia - muszą więc potwierdzać nie tylko, że właśnie z powodu owych okoliczności 1/ przewoźnik nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a jednocześnie, że 2/ okoliczności tych (z powodu których doszło do naruszenia) nie mógł przewidzieć. W tej sprawie - jak już wskazano - nie kwestionowano faktu prowadzenia szkoleń pracowników, nie podważano twierdzeń skarżącej spółki, że czas transportu wyznaczany jest w sposób teoretycznie wystarczający do wykonania danego przewozu. W tym stanie rzeczy zasadnie jednak przyjęto, że powyższe okoliczności nie dowodzą zaistnienia przesłanek egzoneracyjnych z art. 92c pkt 1 lit.c u.t.d. W pełni trafnie uznano bowiem, że samodzielne kierowanie pojazdem przez kierowcę jest typowe podczas wykonywania przewozu, stąd brak możliwości sprawowania przez pracodawcę osobistego i ciągłego nadzoru nad pracownikiem/kierowcą nie może być oceniane jako "brak wpływu" podmiotu wykonującego przewóz na powstanie naruszenia przez kierowcę czy też jako "okoliczności, której nie można było przewidzieć". Jeżeli nadto wziąć pod uwagę niesporny fakt, że kontrolowany pojazd został zatrzymany [...] marca 2016 r. ok. godz. 19.50 niedaleko siedziby spółki, a karta kierowcy i pamięć tachografu nie zarejestrowały w tym dniu żadnej aktywności kierowcy, to istniały uzasadnione podstawy do stwierdzenia, że pojazd wyruszył w trasę z siedziby z już podłączonym niedozwolonym magnesem. Powyższe wystarczająco jednoznacznie wskazuje na brak ze strony przedsiębiorcy kontroli wyjeżdżających pojazdów jak i na brak jakiegokolwiek nadzoru nad pracą kierowcy – w szczególności w sytuacji gdy kierowca ten jest pracownikiem nowym, zatrudnionym zaledwie kilka dni wcześniej. Wbrew stanowisku strony wnoszącej skargę kasacyjną, takie okoliczności jak fakt zatrudniania znacznej ilości kierowców czy też fakt późniejszego zastosowania wobec kierowcy kary nagany z wpisaniem do akt nie dowodzą należytej staranności w podejmowaniu rozwiązań organizacyjnych, które eliminowałyby możliwość dokonywania przez kierowców naruszeń obowiązków lub warunków przewozu drogowego -podlegających karze pieniężnej. W rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji – wbrew wywodom skarżącej kasacyjnie spółki - nie miał więc usprawiedliwionych podstaw by uznać, że zaistniały zdarzenia i okoliczności wyjątkowe, nadzwyczajne, nieoczekiwane, będące wynikiem np. siły wyższej bądź rezultatem działań osoby trzeciej za działanie której podmiot wykonujący przewóz odpowiedzialności nie ponosi – a zatem zdarzenia i okoliczności, których podmiot wykonujący przewóz nie mógł przewidzieć. W tym stanie rzeczy oparcie skargi kasacyjnej na naruszeniu art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. - poprzez jego niezastosowanie - jest nietrafny. Odnośnie do zarzutu niezastosowania art. 92b ust. 1 pkt 1 u.t.d. trzeba wskazać, że zgodnie z nim: nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów rozporządzeń unijnych, w artykule tym wymienionych. Z treści przytoczonej regulacji wynika zatem jednoznacznie - jak trafnie wywiódł w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd I instancji - że odnosi się on do naruszeń przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku. Przepis ten nie dotyczy więc naruszeń, za które w rozpoznawanej sprawie nałożono na skarżącą spółkę karę pieniężną. Zgodzić należy się tym samym z WSA, że właśnie ze względu na rodzaj stwierdzonego naruszenia przepisów o transporcie drogowym, w rozpatrywanej sprawie art. 92b u.t.d. nie mógł mieć zastosowania. Tym samym stawiany Sądowi I instancji zarzut wadliwej oceny co do spełnienia przesłanek z art. 92b ust. 1 pkt 1 u.t.d. jest niezrozumiały i nie mógł być uznany za skuteczny. Z tych wszystkich względów skarga kasacyjna - nie mając usprawiedliwionych podstaw - podlegała oddaleniu. Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku (pkt 1). O kosztach postępowania kasacyjnego w (pkt 2 sentencji wyroku) orzeczono stosownie do art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c) i § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) oraz § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 265).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło