II SA/Bk 144/17

WyrokWSA w Białymstoku2017-05-09

Skład orzekający: Anna Sobolewska-Nazarczyk, Marek Leszczyński, Małgorzata Roleder

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy dzieci z pierwszego małżeństwa, które mieszkają z matką i są utrzymywane przez ojca (skarżącego), mogą być zaliczone do rodziny ojca w rozumieniu ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, jeśli nie ma orzeczenia sądu o opiece naprzemiennej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że dzieci z pierwszego małżeństwa, które mieszkają z matką i są utrzymywane przez ojca, nie mogą być zaliczone do rodziny ojca w rozumieniu ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, jeśli nie ma orzeczenia sądu o opiece naprzemiennej. Brak takiego orzeczenia, a także faktyczny brak sprawowania opieki naprzemiennej (dzieci mieszkają z matką i kontakt ojca ogranicza się do odwiedzin i utrzymania), uniemożliwia uznanie trzeciego dziecka za "kolejne dziecko" w rodzinie ojca, co skutkuje odmową przyznania świadczenia.
Stan faktyczny
Skarżący M. P. złożył wniosek o przyznanie świadczenia wychowawczego na córkę M. P., uznając ją za "kolejne dziecko" w swojej rodzinie. Organy odmówiły przyznania świadczenia, uznając, że dwie starsze córki skarżącego z pierwszego małżeństwa, które mieszkają z matką, nie mogą być zaliczone do jego rodziny w rozumieniu ustawy, ponieważ nie ma orzeczenia sądu o opiece naprzemiennej. Skarżący wniósł skargę, argumentując, że uczestniczy w wychowaniu i utrzymaniu starszych córek, co powinno być wystarczające do zaliczenia ich do jego rodziny.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia NSA Anna Sobolewska-Nazarczyk, Sędziowie sędzia WSA Marek Leszczyński (spr.),, sędzia WSA Małgorzata Roleder, Protokolant starszy sekretarz sądowy Marta Marczuk, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 9 maja 2017 r. sprawy ze skargi M. P. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. z dnia [...] grudnia 2016 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia prawa do świadczenia wychowawczego oddala skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. decyzją z dnia [...] grudnia 2016 r., nr [...], utrzymało w mocy decyzję Prezydenta Miasta B. z dnia [...] listopada 2016 r., nr [...], odmawiającej M. P. przyznania świadczenia wychowawczego na kolejne dziecko w rodzinie – M. P. Decyzja SKO w B. wydana została przy następujących ustaleniach stanu faktycznego i ocenie prawnej sprawy. W dniu [...] października 2016 r. M. P. złożył wniosek do Ośrodka Pomocy Społecznej w B. w sprawie ustalenia prawa do świadczenia wychowawczego na kolejne jego dziecko w jego rodzinie, tj. M. P. Prezydent Miasta B. decyzją z dnia [...] listopada 2016 r., nr [...], odmówił M. P. przyznania świadczenia wychowawczego na córkę M. P., w kwocie 500 zł miesięcznie, za okres od 1 października 2016 r. do 30 września 2017 r. W uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia organ wyjaśnił, że wnioskodawca nie spełnia przesłanek do przyznania ww. świadczenia określonych w ustawie o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. Z dokumentacji dołączonej do akt sprawy wynika bowiem, iż wyrokiem Sądu Okręgowego w B. z dnia [...] kwietnia 2006 r., sygn. akt [...], został orzeczony rozwód wnioskodawcy z B. S., natomiast miejsce pobytu K. P. i Z. P. – ich córek, zostało ustalone przy matce, z ustaleniem dla wnioskodawcy osobistych kontaktów z dziećmi. Nie orzeczono jednak opieki naprzemiennej nad ww. dziećmi, a zatem w świetle wyżej cytowanych przepisów prawa, ww. dzieci nie zaliczają się do członków rodziny wnioskodawcy. Odwołanie od powyższej decyzji wniósł M. P. SKO w B. decyzją z dnia [...] grudnia 2016 r., nr [...], utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ wyjaśnił, że M. P. jest dzieckiem wnioskodawcy z drugiego małżeństwa, zaś wnioskodawca do składu swojej rodziny zaliczył także córki z poprzedniego związku małżeńskiego. W ocenie organu, w stanie faktycznym sprawy, jest to niedopuszczalne. Dalej organ wskazał, że nabywanie prawa do świadczenia wychowawczego oraz zasady przyznawania i wypłacania tego świadczenia określają przepisy ustawy z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (Dz. U. z 2016 r., poz. 195). Organ przedstawił następnie i szczegółowo omówił te przepisy. Wskazał m.in., że świadczenia te przysługują na pierwsze oraz na kolejne dzieci w rodzinie, a ponadto określił, kto jest członkiem rodziny. Powołał się też na treść art. 2 pkt 16 ustawy, z którego wynika, że w przypadku gdy dziecko, zgodnie z orzeczeniem sądu, jest pod opieką naprzemienną obojga rodziców rozwiedzionych lub żyjących w separacji lub żyjących w rozłączeniu, dziecko zalicza się jednocześnie do członków rodzin obydwojga rodziców. W związku z powyższym, w ocenie organu, może mieć miejsce sytuacja, w której te samo dziecko w obu rodzinach będzie pierwszym dzieckiem. Zdaniem organu pojęcie opieki naprzemiennej nie zostało zdefiniowane ani w ustawie, ani w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Bez wątpienia jednak opieka naprzemienna to opieka sprawowana przez oboje rodziców, z których żaden nie ma ograniczonej władzy rodzicielskiej. Ta forma pieczy nad dzieckiem jest możliwa zarówno w przypadku zgodnego wniosku rozwodzących się rodziców, na podstawie ich porozumienia (tzw. planu wychowawczego), jak i może zostać orzeczona przez sąd w przypadku braku takiego porozumienia. Wynika to z przyjęcia ustawy o zmianach do ustawy kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz kodeks postępowania cywilnego z dnia 25 czerwca 2015 r., które weszły w życie w dniu 29 sierpnia 2015 r. (Dz. U. z 2015 r., poz. 1062). W przypadku braku porozumienia rozwodzących się rodziców sąd w pierwszej kolejności orzeka o ich wspólnym wykonywaniu władzy rodzicielskiej, a jedynie w przypadku gdy dobro dziecka za tym przemawia, władza rodzicielska jednego z rodziców może być ograniczona do określonych uprawnień i obowiązków. W art. 58 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego zapisano, iż sąd musi uwzględnić "prawo dziecka do wychowania przez oboje rodziców". Sąd może także orzec, nawet przy braku zgody jednego z rodziców, że dziecko będzie mieszkać naprzemiennie u każdego z nich. W sprawie niniejszej – zdaniem organu - w trakcie rozwodu rodziców wykonanie władzy rodzicielskiej sąd pozostawił obojgu rodzicom, ustalając miejsce pobytu dzieci przy matce. Nie orzeczono o opiece naprzemiennej i nie ma znaczenia fakt, że rozwód nastąpił przed zmianą Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Organy administracji publicznej mają obowiązek przestrzegać przepisów prawa, a przepisy żadnych wątpliwości interpretacyjnych nie nasuwają. A więc na potrzeby ustawy, dzieci wnioskodawcy z pierwszego małżeństwa nie mogą być zaliczone do jego rodziny mimo, że jest on zainteresowany ich losem i uczestniczy w ich wychowaniu. O opiece naprzemiennej orzeka sąd, a nie organ administracji publicznej w postępowaniu o ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego. Świadczenie wychowawcze na M. P., będącą pierwszym dzieckiem w rodzinie wnioskodawcy, może być przyznane pod warunkiem spełniania kryterium dochodowego. Skargę na powyższą decyzję, do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, wniósł M. P., w której zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego oraz przepisów postępowania. W oparciu o powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej jej wydanie decyzji organu I instancji, w całości. W uzasadnieniu skargi skarżący wskazał, że w jego ocenie przepisy art. 5 ust. 2 i art. 22 ustawy odnoszą się do kwestii proporcjonalnego podziału przysługującego zasiłku wychowawczego w przypadku, gdy obie strony uprawnione zgłaszają stosowny wniosek. W niniejszej sprawie taka sytuacja nie występuje, a chodzi o ocenę, czy spełnia on wymóg, aby otrzymać zasiłek wychowawczy na kolejne swoje dziecko – M. P. Ponadto zdaniem skarżącego, skoro zgodnie z ustawą, celem świadczenia wychowawczego jest pokrycie wydatków związanych z wychowaniem dziecka, w tym opieką nad nim i zaspokojeniem jego potrzeb życiowych, to fakt zamieszkiwania dzieci z ich matką w znacznej odległości od miejsca zamieszkania wnioskodawcy nie pozwala uznać, iż opiekę nad córkami Z. P. i K. P. sprawuje tylko i wyłącznie ich matka. W swoim oświadczeniu skarżący wskazał, że z córkami spędza regularnie określony czas w ciągu roku, łoży na ich utrzymanie (ponad kwotę zasądzonych/podwyższonych alimentów) i uczestniczy w procesie wychowawczym. Sam fakt, iż dzieci na co dzień zamieszkują z ich matką nie pozwala przyjąć, iż skarżący jako ojciec nie wykonuje władzy rodzicielskiej - zarówno w formie materialnej, jak i sprawowanej opieki. Dopiero w sytuacji, gdyby SKO ustaliło, iż jako ojciec dzieci skarżący nie uczestniczy w procesie wychowawczo - opiekuńczym tych córek, to wtedy traktowanie córki M. P. jako kolejnego dziecka pozostawałoby w sprzeczności z istotą świadczenia wychowawczego, jakie państwo przeznacza na pomoc rodzinom w świetle przepisów ustawy. W niniejszej zaś sprawie w żadnym stopniu nie wykazano, aby skarżący był ojcem córek Z. i K. tylko w sensie biologicznym i prawnym, a nie uczestniczył w ich procesie wychowawczym, w tym nie ponosił kosztów ich utrzymania. W przypadku zaś ustalenia, że skarżący uczestniczy w procesie wychowawczym i łoży na utrzymanie wszystkich córek, nie ma podstaw do twierdzeń, że nie przysługuje mu prawo do świadczenia wychowawczego na córkę M. P., jako kolejne dziecko w rozumieniu ustawy. Dalej skarżący wyjaśnił, że SKO winno mieć również na uwadze treść art. 113 § 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, gdzie kontakty z dzieckiem obejmują w szczególności przebywanie z dzieckiem (odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stało pobytu) i bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej. Ponadto zdaniem skarżącego, organ jest zobowiązany do wszechstronnego i wyczerpującego ustalenia stanu faktycznego oraz oceny okoliczności sprawy na podstawie całokształtu materiału dowodowego. Zgodnie także z art. 7 k.p.a., w toku postępowania organ administracji publicznej stoi na straży praworządności i zobowiązany jest do załatwienia sprawy mając na względzie interes publiczny i słuszny interes obywateli. Braki niniejszego postępowania wyjaśniającego powodują, że doszło do naruszenia przepisów postępowania, które to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Ponadto, w ocenie skarżącego, organy błędnie wywiodły, że jego córki Z. P. i K. P. nie są jego dziećmi. W całej ustawie brak jest normy, która pozbawiałaby stronę ojcostwa, mając na uwadze świadczenie wychowawcze. Na koniec skarżący podniósł, że jego zdaniem wadliwe są podstawy odmowy przyznania wnioskowanego świadczenia wskazywane przez organy obu instancji. Przywołane w decyzjach przepisy w ogóle nie stanowią o możliwości odmowy przyznania świadczenia wychowawczego na córkę M. P., a mają całkowicie inne pole regulacji ustawowej. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył, co następuje. Skarga jest niezasadna i podlega oddaleniu. Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 1066) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 718; dalej: "p.p.s.a.") sąd administracyjny sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, stosując środki przewidziane w ustawie. Natomiast stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Przedmiotem kontroli dokonywanej przez Sąd w niniejszej sprawie, z punktu widzenia kryterium legalności, jest zaskarżona decyzja SKO w B. z dnia [...] grudnia 2016 r., nr [...], która utrzymała w mocy decyzję Prezydenta Miasta B. z dnia [...] listopada 2016 r., nr [...], odmawiającą M. P. przyznania świadczenia wychowawczego na kolejne dziecko w jego rodzinie, tj. M. P. Materialnoprawną podstawę dla wydania przedmiotowych decyzji stanowiły przepisy ustawy z dnia 11 listopada 2016 r. o pomocy państwa w wychowaniu dzieci (Dz. U. z 2016 r., poz. 195; dalej: ustawa) oraz przepisy rozporządzenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 lutego 2016 r. w sprawie sposobu i trybu postępowania w sprawach o świadczenie wychowawcze (Dz. U. z 2016 r., poz. 214; dalej: rozporządzenie). Na samym początku wyjaśnienia wymaga, że zgodnie z przepisami wskazanej ustawy celem świadczenia wychowawczego jest częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowywaniem dziecka, w tym z opieką nad nim i zaspokojeniem jego potrzeb życiowych i przysługuje ono matce, ojcu, opiekunowi faktycznemu dziecka albo opiekunowi prawnemu dziecka, do dnia ukończenia przez dziecko 18. roku życia. Świadczenie wychowawcze w kwotach po 500 zł przysługuje na kolejne dzieci w rodzinie, a także na pierwsze dziecko w rodzinie, jeżeli dochód rodziny w przeliczeniu na osobę nie przekracza kwoty 800,00 zł. Ustawa definiuje też pojęcie rodziny oraz wskazuje, kogo się do rodziny nie zalicza. Stanowi ponadto, że w przypadku gdy dziecko, zgodnie z orzeczeniem sądu, jest pod opieką naprzemienną obojga rodziców rozwiedzionych lub żyjących w separacji lub żyjących w rozłączeniu, dziecko zalicza się jednocześnie do członków rodzin obydwojga rodziców. Nadto w myśl zapisu art. 22 omawianej ustawy, w przypadku zbiegu prawa rodziców, opiekunów prawnych dziecka lub opiekunów faktycznych dziecka do świadczenia wychowawczego, świadczenie to wypłaca się temu z rodziców, opiekunów prawnych dziecka lub opiekunów faktycznych dziecka, który faktycznie sprawuje opiekę nad dzieckiem. Jeżeli opieka nad dzieckiem sprawowana jest równocześnie przez oboje rodziców, opiekunów prawnych dziecka lub opiekunów faktycznych dziecka, świadczenie wychowawcze wypłaca się temu, kto pierwszy złoży wniosek. Ponadto ustawa reguluje m.in. kwestie okresu przyznawania świadczenia, kryterium dochodowego i dochodu rodziny osoby wnioskującej, w tym dochodu na osobę w rodzinie, dla celów przyznania świadczenia na pierwsze dziecko w rodzinie. W stanie faktycznym niniejszej sprawy wnioskodawca wystąpił o przyznanie mu świadczenia wychowawczego na kolejne dziecko w rodzinie, tj. na córkę M. P. Ze złożonego wniosku, a także z wyjaśnień na rozprawie w dniu 9 maja 2017 r. wynika, że chodziło mu wyłącznie o przyznanie świadczenia na kolejne dziecko w rodzinie, gdyż nie spełnia on warunków do otrzymania świadczenia na pierwsze dziecko w rodzinie z uwagi na wysokość osiąganych dochodów jego rodziny. Spór w sprawie sprowadza się zatem do kwestii, czy dwie starsze jego córki z pierwszego małżeństwa można zaliczyć do jego rodziny w rozumieniu omawianej ustawy, gdyż tylko wtedy trzecia jego córka z kolejnego małżeństwa, może być uznana za kolejne dziecko w jego rodzinie. Zdaniem Sądu, w zaistniałym stanie faktycznym sprawy, na akceptację zasługuje stanowisko organów. Sąd nie dopatrzył się przy tym naruszenia wskazanych w skardze przepisów postępowania. Przepisy art. 7k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a. nakazują organom wyjaśnienie istotnych kwestii po wyczerpującym zebraniu, rozpatrzeniu i ocenie całego materiału dowodowego oraz kierowanie się przy tym zasadą prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, a ponadto elementy powyższe mają znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji. Obowiązkiem każdego organu administracji jest zatem wyczerpujące wskazanie okoliczności faktycznych i prawnych, którymi kierował się przy podejmowaniu rozstrzygnięcia, w szczególności uzasadnienie winno zawierać ocenę zebranego w postępowaniu materiału dowodowego, dokonaną przez organ wykładnię stosowanych przepisów oraz ocenę przyjętego stanu faktycznego w świetle obowiązującego prawa. Nieustalenie przez organy w ramach toczącego się postępowania lub pominięcie w uzasadnieniu decyzji okoliczności faktycznych, mogących mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, może stanowić przesłankę do uznania naruszenia przez organ przepisów o postępowaniu administracyjnym w stopniu wywierającym istotny wpływ na wynik sprawy. W ocenie Sądu, w niniejszej sprawie, organy nie dopuściły się takiego naruszenia. Ustaliły one prawidłowo, że obecna rodzina skarżącego składa się z trzech osób, tj. skarżącego, jego żony i córki M. P. Dwie starsze córki skarżącego z pierwszego małżeństwa, tj. Z. P. i K. P. zostały zaliczone do rodziny byłej żony skarżącego, tj. B. S., gdyż wynika to zarówno z wyroku rozwodowego, ale także z faktu, że dzieci te mieszkają nieprzerwanie z matką. Sąd podziela te ustalenia, gdyż z definicji rodziny zawartej w art. 2 pkt 16 ustawy wynika jednoznacznie, że jako członków danej rodziny uznaje się tylko te dzieci, które zamieszkują wspólnie z małżonkami, rodzicami dzieci albo opiekunem faktycznym dzieci i pozostają na utrzymaniu tych osób. W niniejszej sprawie bezsporne jest, że dzieci skarżącego z pierwszego małżeństwa mieszkają na stałe ze swoją matką i pozostają na utrzymaniu jej oraz skarżącego. O ile więc skarżący spełnia jedną z przesłanek ustawowych do zaliczenia tych córek do swojej rodziny, tj. utrzymuje je, to niewątpliwie nie spełnia przesłanki drugiej w postaci wspólnego z nimi zamieszkiwania. W tym miejscu podkreślenia wymaga, że z analizy przepisów omawianej ustawy wynika zasada, że w przypadku funkcjonowania dwóch rodzin byłych małżonków, ich wspólne dziecko (dzieci) mogą należeć do rodziny wyłącznie jednego z małżonków. Wyjątkowo tylko, gdy zgodnie z orzeczeniem sądu, dziecko jest pod opieką naprzemienną obojga rodziców rozwiedzionych lub żyjących w separacji lub żyjących w rozłączeniu, dziecko zalicza się jednocześnie do członków rodzin obydwojga rodziców. Niezasadne są zatem zarzuty skarżącego dotyczące zastosowania przez organy nieprawidłowej podstawy prawnej rozstrzygnięcia, czy też niewyjaśnienie istotnych kwestii stanu faktycznego sprawy. Organy nigdzie także nie stwierdziły, że córki skarżącego z pierwszego małżeństwa nie są jego dziećmi, ani też, że w ustawie jest norma, która pozbawiałaby stronę skarżącą ojcostwa. Sąd nie podziela także stanowiska skarżącego, że sam fakt uczestniczenia przez niego w procesie wychowawczo - opiekuńczym córek zamieszkałych z ich matką, w tym łożenie na ich utrzymanie w drodze alimentacji i poza nią, daje podstawę do zaliczenia ich do jego rodziny, a przez to traktowanie córki M. P. jako kolejnego dziecka w jego rodzinie. W tym względzie bowiem nie da się ominąć regulacji ustawowych wskazujących, kto jest członkiem danej rodziny, a kwestia ta jest punktem wyjścia do rozważań, komu i na jakich zasadach przysługuje świadczenie wychowawcze. Na marginesie można tylko wskazać, że w odniesieniu do świadczenia wychowawczego na pierwsze dziecko, którego przyznanie jest uzależnione od spełnienia kryterium dochodowego, ustawa definiuje pojęcia dochodu rodziny i dochodu członka rodziny, a przy dochodzie odsyła do przepisów ustawy o świadczeniach rodzinnych (art. 2 pkt 1, 2 i 4 ustawy). To na mocy art. 3 pkt 1 ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 1518) od dochodu odlicza się kwoty alimentów świadczonych na rzecz innych osób. A zatem sama kwestia ponoszonych przez skarżącego świadczeń alimentacyjnych na dzieci z pierwszego małżeństwa ma jedynie wpływ na liczenie dochodu jego rodziny, ale nie na uznanie, czy dzieci te należą do jego rodziny w rozumieniu przepisów ustawy. Sąd nie podziela także stanowiska skarżącego, że kwestia sprawowania opieki naprzemiennej ma jedynie wpływ na ustalenie wysokości świadczenia wychowawczego (jego podziału) przysługującego każdemu z uprawnionych (w tym przypadku rodziców), zgodnie z art. 5 ust. 2 ustawy. Ma ona bowiem również wpływ na zaliczenie danego dziecka do rodzin osób uprawnionych, a przez to bezpośrednio kształtuje stan tych rodzin w zakresie ilości dzieci w tych rodzinach. W przypadku rodziny skarżącego, rozumianej zgodnie z art. 2 pkt 16 niniejszej ustawy, do której nie zaliczono dzieci z pierwszego małżeństwa, gdyż skarżący nie sprawuje nad nimi opieki naprzemiennej, M. P. stanowi pierwsze dziecko w rodzinie (art. 2 pkt 14 ustawy), a zatem brak było podstaw do przyznania na nią świadczenia wychowawczego jako na kolejne dziecko w rodzinie. W ocenie Sądu, organy trafnie stanęły także na stanowisku, że w zaistniałym stanie faktycznym brak jest podstaw do twierdzenia, że skarżący sprawuje opiekę naprzemienną nad córkami z pierwszego małżeństwa. Z literalnego brzmienia art. 2 pkt 16 ustawy wynika wprost, że o opiece naprzemiennej orzeka sąd. Brak zatem stosownego orzeczenia sądowego daje podstawę do przyjęcie, że opieki takiej nie ma. Zauważenia jednak wymaga, że orzecznictwo sądowoadministracyjne jest w tym względzie podzielone i stoi zarówno na stanowisku, że orzeczenie takie jest wymagane bezwzględnie, albo że brak jest tego wymogu (por. wyrok WSA w Łodzi z dnia 13 grudnia 2016 r., sygn. akt II SA/Łd 766/16, wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 6 kwietnia 2017 r., sygn. akt IV SA/Wr 477/16). Niezależnie jednak od obu stanowisk, jednoznacznie przyjmuje się, że to na organach ciąży obowiązek wyjaśnienia stanu faktycznego, czy taka opieka naprzemienna w danej sprawie występuje (por. wyroki WSA w Łodzi z dnia 16 grudnia 2016 r., sygn. akt II SA/Łd 834/16 i z dnia 19 stycznia 2017 r., sygn. akt II SA/Łd 918/16). W stanie faktycznym niniejszej sprawy stwierdzić trzeba, że skarżący nie sprawuje opieki naprzemiennej nad córkami z pierwszego małżeństwa nie tylko dlatego, że brak jest w tej kwestii stosownego orzeczenia sądu, ale także dlatego, że faktyczne wykonywanie przez niego władzy rodzicielskiej nad tymi dziećmi nie nosi takich cech. Zauważenia przy tym wymaga, że wprawdzie ani przedmiotowa ustawa, ani też inny akt prawny nie definiują pojęcia "opieki naprzemiennej", jednakże skoro ustawodawca pojęcie to umieścił również w art. 2 pkt 16 ustawy określającym pojęcie "rodziny", to zasadnym się wydaje wiązanie obu pojęć celem takiej wykładni przepisu, aby był on wewnętrznie spójny. Uzależnienie zatem uznania dzieci za członków danej rodziny od pozostawania tych dzieci na utrzymaniu określonych ustawowo osób i zarazem od wspólnego zamieszkiwania tych dzieci z tymi osobami, przekładać się musi również na definiowanie opieki naprzemiennej. Trafnie więc WSA w Kielcach w wyroku z dnia 22 lutego 2017 r. w sprawie II SA/Ke 18/17 wskazał, że opieka naprzemienna to faktyczne zamieszkiwanie dziecka z obojgiem rodziców na przemian i należy ją wiązać z sytuacją, w której rodzice żyjący w rozłączeniu sprawują opiekę nad wspólnym dzieckiem na przemian, w mniej więcej równych, powtarzających się, następujących po sobie okresach, i że obojgu rodzicom pozostawiono wykonywanie władzy rodzicielskiej. Dla uznania opieki naprzemiennej konieczne jest więc ustalenie względnie równego podziału opieki nad dzieckiem i wykazanie, że dziecko przez jakiś regularny czas nocuje u jednego rodzica i w tym okresie w ogóle nie pozostaje pod opieką rodzica drugiego. W orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się też wyraźnie i jednoznacznie, że za opiekę naprzemienną należy uznawać rzeczywistą opiekę sprawowaną w taki sposób, że w powtarzających się okresach rodzic sprawuje wyłączną opiekę nad dziećmi, akcentując przy tym "wyłączność" (por. wyroki WSA w Olsztynie z dnia 1 grudnia 2016 r., sygn. akt II SA/Ol 1208/16 oraz z dnia 22 grudnia 2016 r., sygn. akt II SA/Ol 1304/16). Powyższe, w ocenie niniejszego składu orzekającego oznacza, że w rozumieniu omawianej ustawy nie może zaistnieć sytuacja, w której rodzice tworzący dwie odrębne rodziny, sprawują opiekę naprzemienną nad tym samym dzieckiem w tym samym okresie czasu. Przekładając powyższe rozważania na sprawę niniejszą stwierdzić należy, że to sam skarżący wskazał, że jego dzieci z pierwszego małżeństwa zamieszkują wyłącznie ze swoją matką, w znacznej odległości od miejsca zamieszkania skarżącego, a kontakt skarżącego z nimi w znacznej mierze przybiera jedynie formę odwiedzin, spotkań, zabierania dzieci poza miejsce stałego pobytu, a także korespondencji – w tym elektronicznej. W ocenie Sądu, wszystkie te formy sprawowania przez skarżącego opieki nad córkami stanowią przejaw wykonywania władzy rodzicielskiej, nie mogą być jednak uznane za opiekę naprzemienną w rozumieniu omawianej ustawy. Reasumując, zdaniem Sądu, podniesione w skardze zarzuty okazały się niezasadne, gdyż postępowanie przed organami zostało przeprowadzone w sposób wyczerpujący i należyty, zaś zgromadzony w sprawie materiał oceniono właściwie. Zostały także prawidłowo zinterpretowane, mające zastosowanie w sprawie, przepisy. Sąd nie doszukał się też innych naruszeń przepisów prawa materialnego, czy procesowego, które skutkowałyby koniecznością uchylenia zaskarżonych decyzji. Mając powyższe na uwadze, na mocy art. 151 p.p.s.a., należało orzec jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło