VI SA/Wa 505/17

WyrokWSA w Warszawie2017-08-10

Skład orzekający: Ewa Frąckiewicz, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Agnieszka Łąpieś-Rosińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy oznaczenie "TELE 14" może być uznane za opisowe w odniesieniu do publikacji zawierających program telewizyjny, a tym samym czy prawo ochronne na taki znak towarowy powinno zostać unieważnione?
Ratio decidendi
Oznaczenie "TELE 14" jest opisowe w odniesieniu do publikacji zawierających program telewizyjny, ponieważ dla przeciętnego odbiorcy stanowi ono informację o zawartości czasopisma, a konkretnie o programie telewizyjnym na 14 dni. Praktyka handlowa przed datą zgłoszenia znaku potwierdza stosowanie elementu "tele" w połączeniu z liczbami do oznaczania takich publikacji, co wyklucza posiadanie przez znak dostatecznych znamion odróżniających.
Stan faktyczny
Wnioskodawca złożył wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "TELE 14" w części dotyczącej publikacji zawierających program telewizyjny. Argumentował, że znak ma charakter opisowy i został zgłoszony w złej wierze. Urząd Patentowy RP pierwotnie oddalił wniosek, jednak po uchyleniu decyzji przez WSA i oddaleniu skargi kasacyjnej przez NSA, w ponownym postępowaniu Urząd unieważnił prawo ochronne w części dotyczącej publikacji z programem telewizyjnym. Skarżący uprawniony do znaku zarzucił m.in. nierozpoznanie istoty sprawy i naruszenie przepisów prawa materialnego. Sąd administracyjny oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska (spr.) Protokolant referent Julia Murawska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 sierpnia 2017 r. sprawy ze skargi [...] Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2016 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia w części prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę W dniu 30 września 2010 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął wniosek R. O. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą O. z siedzibą w M., o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy [...] o numerze [...] w części dotyczącej następujących towarów zawartych w klasach: 9 i 16 Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług (zwanej dalej: klasyfikacją nicejską): publikacje elektroniczne; broszury, czasopisma (periodyki), materiały drukowane, gazety oraz publikacje. Powyższe prawo ochronne udzielone zostało na rzecz W. z siedzibą w W. Jako podstawę prawną wniosku wnioskodawca wskazał art. 129 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Uzasadniając interes prawny wnioskodawca podniósł, że uprawniony wniósł w dniu 2 sierpnia 2010 r. pozew przeciwko wnioskodawcy "o ochronę praw ochronnych do znaku towarowego oraz o zaniechanie czynów nieuczciwej konkurencji" powołując się m.in. na prawo ochronne na sporny znak towarowy. Niezależnie od powyższego wnioskodawca stwierdził, że działając na rynku wydawniczym ma prawo do przekazywania informacji, których treść składa się na sporny znak towarowy. Zdaniem wnioskodawcy uzyskanie prawa ochronnego na znak towarowy ogranicza swobodę prowadzenia działalności gospodarczej, zagwarantowanej w art. 20 Konstytucji RP oraz art. 6 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej i wyrażającej się w dostępie innych podmiotów do posługiwania się oznaczeniami informacyjnymi wskazującymi na cechy danego towaru. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. w związku z art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. wnioskodawca podniósł, że sporny znak towarowy [...] ma opisowy charakter względem zakwestionowanych towarów. Znak ten wskazuje bowiem przeciętnemu odbiorcy w sposób wystarczająco zrozumiały, że oznaczana tym znakiem publikacja (np. gazeta) zawiera program telewizyjny na 14 dni. Tym samym, zdaniem wnioskodawcy, sporny znak towarowy przekazuje konsumentowi czytelną informację o istotnej cesze (zawartości) takich publikacji. Wnioskodawca podniósł także, że na rynku publikacji związanych z telewizją, element "tele" stanowi popularne oznaczenie wskazujące nabywcy, iż ma do czynienia z programem telewizyjnym. Natomiast liczby na okładkach rozmaitych publikacji są używane w celu wskazania ilości zawartych w tych wydawnictwach elementów (np. zadań krzyżówkowych, przepisów kulinarnych, ogłoszeń). Wnioskodawca stwierdził, że również uprawniony potwierdził w pozwie, że ideą która przyświecała powstaniu znaku [...] (jak i znaku [...]) było połączenie skrótu - synonimu słowa "telewizja" i liczby 14 odwołującej się do liczby dni, na które zaprezentowano program telewizyjny. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. wnioskodawca podniósł, że uprawnionemu towarzyszył w zgłoszeniu znaku towarowego zamiar zawłaszczenia (uzyskania monopolu) oznaczenia opisowego względem kwestionowanych towarów. Wskazał, że uzyskanie prawa ochronnego na sporny znak towarowy miało na celu blokowanie wydawania programów telewizyjnych przez innych uczestników rynku. Niezależnie od powyższego wnioskodawca podniósł, że uprawniony nie używa i nigdy nie używał spornego znaku towarowego, natomiast powołując się na uzyskane prawo występuje z roszczeniami wobec osób trzecich. W ocenie wnioskodawcy potwierdzeniem złej wiary jest legitymowanie się przez wnioskodawcę "rejestracją znaku [...] jako tytułu prasowego" od dnia 15 października 2004 r., tj. ponad półtora roku przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony. Wnioskodawca wskazał bowiem, że uprawniony mógł łatwo ustalić powyższą okoliczność, a jednak zgłosił do Urzędu Patentowego identyczne oznaczenie w charakterze znaku towarowego. Uprawniony w piśmie z dnia 18 listopada 2010 r. wniósł o oddalenie wniosku. Stwierdził, że wnioskodawca nie ma interesu prawnego w żądaniu unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Podniósł, że sam wnioskodawca opatrywał swoje czasopisma oznaczeniem podobnym ([...]), a obecnie opatruje oznaczeniem "[...]" informując jednocześnie czytelników, że czasopismo to zawiera program na 14 dni. W ocenie uprawnionego dowodzi to, że sam wnioskodawca uznał, że oznaczenie [...] nie informuje o tym fakcie i konieczne jest wykazanie tej okoliczności poprzez osobny zapis. Odnosząc się do postawionych zarzutów uprawniony podniósł, że liczby co do zasady mogą, nawet samodzielnie, tworzyć znak towarowy. Stwierdził, że oznaczenie [...] nie informuje potencjalnych odbiorców o fakcie, iż tak oznaczone czasopismo zawiera program telewizyjny na 14 dni, a tym bardziej nie informuje wprost (bezpośrednio). Zdaniem uprawnionego potencjalni odbiorcy mogą taką wiedzę uzyskać dopiero drogą skojarzeń. Podniósł, że rejestrując oznaczenie [...] nawiązał do sposobu oznaczania stacji (kanału) telewizyjnego i przeznaczył je do oznaczania czasopism z programem telewizyjnym. Użyte oznaczenie nadaje się więc zarówno do oznaczania stacji (kanału) telewizyjnego jak i czasopisma (w tym czasopisma z programem telewizyjnym), jednak pierwotne i dominujące skojarzenie dotyczy kanału telewizyjnego. W ocenie uprawnionego już sama ta dwuznaczność powoduje, że nie sposób uznać, że przedmiotowy znak towarowy ma charakter opisowy dla czasopisma z programem telewizyjnym. Uprawniony podniósł także, że sam wnioskodawca złożył wnioski o udzielenie prawa ochronnego na znaki towarowe [...] oraz [...], a tym samym uznał, że nadają się do oznaczania towarów w obrocie. Wnioskodawca dokonał także rejestracji tytułu prasowego o treści [...]. Stwierdził, że działający na rynku wydawcy używają szerokiej gamy oznaczeń mających określone znaczenie językowe, powiązane z tematyką danego czasopisma, co nie dowodzi jeszcze ich opisowości. Uprawniony wskazał, że dotychczas na rynku funkcjonowały czasopisma zawierające programy telewizyjne jedynie na siedem dni i to uprawniony wprowadził jako pierwszy czasopismo zawierające program telewizyjny na dwa tygodnie pod nazwą "[...]". Dlatego w ocenie uprawnionego sporny znak towarowy nie budzi bezpośrednich i konkretnych skojarzeń z oznaczanym produktem, a jeśli już, to skojarzenie to ma charakter aluzyjny. Podniósł, że wydawcy którzy wprowadzili czasopisma z programem 14-dniowym informują wprost, że czasopismo zawiera program telewizyjny na 14 dni. W ocenie uprawnionego dopiero taka treść informuje w sposób bezpośredni i konkretny o cechach towaru, bez konieczności głębszego zastanowienia. Podniósł także, że brak jest uzasadnienia dla twierdzeń wnioskodawcy o rzekomej niemożności stworzenia oznaczenia mającego cechy odróżniające z elementów o charakterze powszechnym. Decyzją z dnia [...] października 2011 r. Urząd Patentowy oddalił wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy [...] o numerze [...]. Na powyższą decyzję R. O. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zarzucił Urzędowi Patentowemu m.in.: brak podjęcia wszelkich niezbędnych kroków do dokładnego wyjaśnienia sprawy, błędne ustalenia faktyczne, błędne uzasadnienie zaskarżonej decyzji w sposób, który nie spełnia wymogów uzasadnienia decyzji administracyjnej, błędną wykładnię art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez przyjęcie błędnej metodyki oceny opisowego charakteru znaku, a w konsekwencji przyjęcie, że znak towarowy [...] nie jest oznaczeniem opisowym, podczas gdy prawidłowa ocena normatywna powinna prowadzić Urząd Patentowy do wniosku, że wymieniony znak jest jednak oznaczeniem opisowym. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 18 lutego 2013 r. (sygn. akt VI SA/Wa 2132/12) uchylił zaskarżoną decyzję. Od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 lutego 2013 r. (sygn. akt VI SA/Wa 2132/12) W. z siedzibą w W. wniosło skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 27 stycznia 2015 r. (sygn. akt II GSK 1982/13) oddalił skargę kasacyjną. W toku ponownego rozpatrywania sprawy wnioskodawca uzupełnił swoje stanowisko pismem z dnia 8 grudnia 2015 r. podsumowującym dotychczasowe postępowanie oraz treść wydanych w sprawie wyroków. Wskazał ma decyzję Urzędu Patentowego z dnia [...] października 2015 r. o unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy [...] o numerze [...]. Uprawniony uzupełnił swoje stanowisko pismem z dnia 24 maja 2016 r. podtrzymując twierdzenie o zdolności odróżniającej spornego znaku towarowego. Stwierdził, ze wskutek zakończenia postępowania przed Sądem Okręgowym w R. oraz niewydawania przez wnioskodawcę żadnego czasopisma z programem telewizyjnym na dwa tygodnie wnioskodawca nie ma interesu prawnego. Wskazał na brak konkretnego, bezpośredniego i jednoznacznego związku spornego znaku towarowego z towarami, dla których dokonano rejestracji. Podkreślił, że liczba 14 nie charakteryzuje towaru - czasopisma z programem telewizyjnym. Nie wskazuje bowiem wprost i konkretnie na zawartość tego czasopisma. Podniósł również, że oznaczenie TELE nie jest synonimem czasopisma. Wskazał, że nawet jeśli sporny znak towarowy nie miał pierwotnej zdolności odróżniającej "w momencie składania wniosku i/lub rejestracji", to niewątpliwie nabył już wtórną zdolność odróżniającą. Na rozprawie w dniu 31 maja 2016 r. wnioskodawca podtrzymał żądanie unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Odnosząc się do interesu prawnego podniósł, że między stronami toczy się nowe postępowanie sądowe w trybie upominawczym, w którym uprawniony domaga się od wnioskodawcy zapłaty tytułem odszkodowania za naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy [...]. Wskazał także, że o braku interesu prawnego nie może świadczyć okoliczność, że wnioskodawca nie wydaje czasopism z programem na 14 dni. W powyższym zakresie wnioskodawca powołał się na orzeczenia sądowe w sprawie znaku towarowego 333. Wnioskodawca stwierdził także, że strony dalej są konkurentami. Działają na rynku wydawniczym i wydają czasopismo z programem telewizyjnym. Uprawniony do prawa ochronnego na sporny znak towarowy ponownie zakwestionował interes prawny wnioskodawcy. Decyzją z dnia [...] czerwca 2016 r. Urząd Patentowy RP działający w trybie postępowania spornego po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 31 maja 2016 r. wniosku R. O. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą O. z siedzibą w M., o unieważnienie w części prawa ochronnego na znak towarowy [...] o numerze [...] udzielonego na rzecz Wydawnictwa B. z siedzibą w W., na podstawie art. 129 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 129 ust. 2 pkt 2, art. 131 ust. 2 pkt 1 i art. 164 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r. Nr 1410 ze zm.) oraz art. 100 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. unieważnił prawo ochronne na znak towarowy [...] o numerze [...] w części dotyczącej następujących towarów: z kl. 9: publikacje elektroniczne zawierające program telewizyjny; z kl. 16: broszury, czasopisma (periodyki), materiały drukowane, gazety, publikacje - wszystkie zawierające program telewizyjny, w pozostałym zakresie wniosek oddalił oraz zniósł wzajemnie koszty postępowania między stronami. W pierwszej kolejności Kolegium Orzekające uznało, iż wnioskodawca wykazał interes prawny do występowania z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy [...] o numerze [...] w odniesieniu do towarów, takich jak: publikacje elektroniczne z kl. 9 oraz broszury, czasopisma (periodyki), materiały drukowane, gazety, publikacje z kl. 16. Organ zauważył, że między stronami toczy się nowe postępowanie sądowe w trybie upominawczym, w którym uprawniony domaga się od wnioskodawcy zapłaty tytułem odszkodowania za naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy [...], co dowodzi, że wnioskodawca dalej w sposób bezpośredni zainteresowany jest przedmiotowym rozstrzygnięciem, a jego interes prawny pozostaje aktualny i realny. Powyższego nie zmienia okoliczność, że uprawniony, będąc wydawcą i konkurentem uprawnionego na rynku wydawnictw z programem telewizyjnym nie wydaje obecnie magazynu z programem na 14 dni. W dalszej części uzasadnienia organ podniósł, że wnioskodawca jako podstawę prawną swego żądania wskazał przepisy art. 129 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. ustawy Prawo własności przemysłowej. Zgodnie z art. 255 ust. 4 p.w.p. Urząd Patentowy rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę. Tym samym Kolegium Orzekające zobowiązane było w niniejszej sprawie do oceny, czy sporny znak towarowy [...] o numerze [...], w części objętej żądaniem, spełniał ustawowe warunki udzielenia prawa ochronnego, określone przywołanymi przez wnioskodawcę przepisami. Kolegium Orzekające ponownie rozpatrując sprawę stwierdziło, że prawo ochronne na znak towarowy [...] o numerze [...] w części dotyczącej następujących towarów: z kl. 9: publikacje elektroniczne zawierające program telewizyjny; z kl. 16: broszury, czasopisma (periodyki), materiały drukowane, gazety, publikacje - wszystkie zawierające program telewizyjny, udzielone zostało z naruszeniem art. 129 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Odwołując się do orzecznictwa Kolegium podkreśliło, że zdolność odróżniająca w rozumieniu wskazanego przepisu oznacza więc zdolność przekazania przez oznaczenie słowne informacji o pochodzeniu towaru z określonego przedsiębiorstwa, a tym samym umożliwia odróżnienie tych towarów i usług od towarów i usług innych przedsiębiorstw (zob. wyrok Trybunału z dnia 7 października 2004 r. w sprawie [...] P. przeciwko OHIM, pkt 29). Właściwość posiadania dostatecznych znamion odróżniających oznaczeń zgłoszonych w celu uzyskania prawa wyłącznego jest podstawową przesłanką udzielenia ochrony na takie oznaczenia. (...) Przy ocenie zdolności rejestracyjnej należy brać również pod uwagę interesy innych podmiotów prowadzących taką samą działalność gospodarczą. Przyznanie zdolności rejestracyjnej nie może służyć monopolizacji przez jednego przedsiębiorcę oznaczeń należących do domeny publicznej. Nawet jeśli konkurenci dotychczas nie używali oznaczenia opisowego w celach marketingowych, ale jest możliwość, że kiedyś zaczną, znak taki nie może podlegać rejestracji. Ponadto należy rozmieć ten przepis w ten sposób, że nawet, gdy występują inne sposoby opisania właściwości (cech) danych towarów lub usług, a ten użyty w znaku stanowi jedynie jeden z nich, sama możliwość, że któryś z konkurentów zechce używać właśnie tego sposobu opisu, wyłącza go z rejestracji. Przywołany w art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przepis ma bowiem na celu wyeliminowanie z ochrony tych oznaczeń, które uważane są z racji swojego charakteru, za niezdolne do pełnienia podstawowej funkcji znaku towarowego, którą jest zagwarantowanie konsumentowi lub końcowemu odbiorcy określenia pochodzenia towaru nim oznaczonego, pozwalając mu na odróżnienie, bez ryzyka wprowadzenia w błąd, tego towaru od towarów mających pochodzenie odmienne. Zgodnie z 129 ust. 2 pkt 2 u.p.w.p. za niezdolne do pełnienia tej funkcji, z wyjątkiem przypadku uzyskania dostatecznych znamion odróżniających w następstwie używania, należy uznać znaki, które pozbawione są dostatecznych znamion odróżniających w odniesieniu do towarów dla których wnosi się o rejestrację. Zasadnicze zatem znaczenie dla niniejszej sprawy ma ustalenie czy oznaczenie [...] posiada dostateczne znamiona odróżniające w odniesieniu do towarów i usług, dla których uzyskał ochronę, i które zostały objęte żądaniem unieważnienia prawa ochronnego. Dokonując analizy zgromadzonych w aktach sprawy dowodów Urząd Patentowy stwierdził, że bez znaczenia dla niniejszej sprawy pozostają dowody dotyczące zamieszczania na okładkach stron magazynów z programem telewizyjnym elementu "TV" (akta sprawy [...], karty: 43-50), gdyż nie jest to element spornego znaku towarowego. Nie jest jednocześnie możliwe, by dowodzić opisowości słowa "tele" poprzez praktykę wykorzystywania słowa "TV" i odwrotnie. Bez znaczenia dla niniejszej sprawy pozostają dowody wykorzystania wyrazu "tele" naniesionego na okładki magazynów po dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony tj. po dniu 13 maja 2006 r. lub dowody pozbawione daty (akta sprawy [...], karty: 22-32 oraz akta sprawy [...], karty: 73-76). Dowody te nie odwołują się do czasu sprzed daty zgłoszenia, a jedynie dowodzą, że po dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego istniały określone magazyny z określona treścią. W dalszej kolejności organ stwierdził, że bez znaczenia dla niniejszej sprawy pozostają dowody wykorzystania wyrazu "tele" w magazynach zagranicznych (akta sprawy [...], karty: 11-21). Magazyny te nie były adresowane do przeciętnego, polskiego odbiorcy i brak jest dowodów na to, że odbiorca ten dzięki powyższym magazynom poznał "praktykę wykorzystywania" elementu słownego "tele". Dokonując analizy zgromadzonych w aktach sprawy dowodów organ stwierdził, że wnioskodawca nie przedstawił dowodu wskazującego na posługiwanie się w obrocie na terytorium Polski (przez konkurencyjne względem uprawnionego podmioty) oznaczeniem TELE w bezpośrednim sąsiedztwie liczby przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego. Organ zauważył, że niezależnie od powyższego wnioskodawca dołączył do akt sprawy dowody świadczące o wykorzystaniu wyrazu "tele" dla magazynów zawierających program telewizyjny przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego. Są to: okładki magazynu "[...]" (karty: 37-42), wydruk strony internetowej informujący o wydawaniu dodatku telewizyjnego do prasy regionalnej pod nazwą "[...]" oraz tygodnika telewizyjnego "[...]" (karta 36), a także wydruk ze strony internetowej magazynu Press z 2004 r. (karty: 33-35). W ostatnim z dowodów stwierdza się: "Na rynku płatnych tygodników karty rozdaje W., które ma siedem tytułów w tym segmencie. Są wśród nich droższe, wyższej jakości "[...]", "[...]", "[...]" - ich cena wynosi powyżej 1,50 zł - oraz tańsze "[...]" i "[...]", które kosztują mniej 1 zł. Pozostali gracze wydają tygodniki z niższej półki: O. z R. - "[...]" i "[...]", a spółka [...] "[...]", "[...]" i "[...]" (dwa ostatnie sprzedawana w sieci supermarketów)" W artykule tym stwierdza się również: "W kwietniu br. wystartowała "[...]" Oficyny Wydawniczej [...], ale po ośmiu numerach przestała wychodzić. - Część magazynowa okazała się zbyt ambitna - komentuje R. O. - Nietrafiony okazał się również tytuł "[...]". Sugerował, że pismo zajmuje się jedynie plotkami o znanych ludziach - dodaje." Jak wynika zatem z załączonych dowodów praktyka handlowa przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego polegała m.in. na stosowaniu wyrazu "tele" jako elementu różnych tytułów czasopism z programem telewizyjnym ("[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]" oraz w krótkim czasie magazynu "[...]"). Bez znaczenia jest przy tym, że część z tych czasopism wydawana jest przez uprawnionego do prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Organ zauważył, że magazyny tego typu wydawane są w dużych nakładach i są eksponowane w punktach sprzedaży prasy. Dlatego też przeciętny odbiorca musiał mieć świadomość posługiwania się słowem "tele" jako informacją odwołującą się do treści czasopisma - programu telewizyjnego. Wyraz "tele" jest wyrazem, który niejako naturalnie zastępuje termin: "telewizyjny". Natomiast uważny i rozsądny odbiorca postrzegając powyższy wyraz na okładce czasopisma z programem telewizyjnym uzna, że nazwa "tele" odnosi się do jego zawartości. Dodanie liczby "14" stanowi w powyższym kontekście jedynie dopełnienie informacji, że oznaczana tym znakiem gazeta zawiera program telewizyjny na 14 dni. W kontekście omawianych towarów zamieszczenie przez wydawcę określonej liczby w towarzystwie wyrazu "tele" zdaniem organu należy uznać za nieprzypadkowe czy też fantazyjne, lecz za świadome przekazanie odbiorcy komunikatu o zawartości czasopisma (np. zakresu czasowego programu telewizyjnego). O ile bowiem zgodzić się należy z uprawnionym, że liczba co do zasady może posiadać zdolność odróżniającą, o tyle zamieszczenie jej na okładce czasopisma może wskazywać (i de facto w niniejszej sprawie wskazuje) na określoną cechę towaru. Zestawienie dwóch elementów: wyrazu "tele" oraz liczby "14" nie przekreśla sposobu rozumienia oznaczenia jako zawierającego dwie, mogące występować obok siebie informacje i nie tworzy żadnego nowego i nieoczekiwanego rezultatu, który utrudniałby przeciętnemu odbiorcy odczytanie znaczenia odnoszącego się do cech publikacji z programem telewizyjnym. W rozpatrywanej sprawie Kolegium Orzekające, mając na uwadze zapadłe w niniejszej sprawie wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 lutego 2013 r. (sygn. akt VI SA/Wa 2132/12), jak również Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 stycznia 2015 r. (sygn. akt II GSK 1982/13), przeanalizowało zatem znaczenie spornego oznaczenia w odniesieniu do zakwestionowanych przez wnioskodawcę towarów z uwzględnieniem percepcji ich potencjalnych odbiorców, do których zaliczyło nabywców publikacji zawierających program telewizyjny i stwierdziło, iż sporne oznaczenie nie posiada zdolności odróżniającej w odniesieniu do ww. towarów, które zawierają program telewizyjny. Tym samym Kolegium Orzekające stwierdziło, iż najbardziej prawdopodobnym sposobem postrzegania spornego oznaczenia przez nabywców publikacji z programem telewizyjnym jest postrzeganie go jako informacji wskazującej na program telewizyjny na 14 dni. Kolegium Orzekające uznało jednocześnie za niezasadne twierdzenie uprawnionego, iż sporne oznaczenie, nałożone na periodyk z programem telewizyjnym będzie rozumiane jako "[...]" lub "[...]", ponieważ w aktach sprawy brak jest jednoznacznych materiałów dowodowych wskazujących na stosowanie tego typu oznaczeń dla publikacji poświęconych konkretnej stacji telewizyjnej lub konkretnej telewizji, na co uwagę zwrócił także Naczelny Sąd Administracyjny orzekając w przedmiotowej sprawie. Wprawdzie uprawniony powołał się na wydruk ze strony internetowej dotyczący magazynu "[...]" oraz wskazał na istnienie miesięcznika dla dzieci "[...]" oraz "[...]", jednakże jedyne materiały załączone do akt sprawy pochodzą z daty późniejszej niż data zgłoszenia spornego oznaczenia do ochrony, w związku z czym brak jest podstaw, aby uznać je za przydatne do rozstrzygnięcia przedmiotowego sporu. Nie zawierają one zresztą elementu "tele". Ze zgromadzonego w aktach sprawy materiału dowodowego wynika natomiast, iż w obrocie funkcjonowały czasopisma z programem telewizyjnym na określoną liczbę dni, tj. siedem, w związku z powyższym uznać należy, iż nabywca publikacji z programem, widząc nałożony na nią znak składający się z wyrazu "tele" oraz liczby, mógł postrzegać ten znak jako informację o programie telewizyjnym na określoną liczbę dni. Tym samym Kolegium Orzekające nie zgodziło się z twierdzeniem uprawnionego, iż sporny znak nie mógł być w dacie jego zgłoszenia postrzegany jako informacja o cesze czasopisma, gdyż wówczas nie było na rynku dwutygodników z programem telewizyjnym. Natomiast w ocenie Kolegium Orzekającego sytuacja opisana powyżej nie będzie miała miejsca w przypadku publikacji, które nie zawierają programu telewizyjnego. W ich przypadku brak jest bowiem cechy na jaką wskazuje liczba 14 oraz praktyki handlowej polegającej na stosowaniu przez inne wydawnictwa (dla czasopism z programem telewizyjnym) terminu "tele". Nie można zresztą uznać, że najbardziej prawdopodobnym sposobem postrzegania spornego oznaczenia nałożonego na ww. towary jest postrzeganie go jako informacji o programie telewizyjnym na 14 dni, skoro towary te takiego programu nie zawierają. Ponadto argumentacja wnioskodawcy odnosiła się do publikacji z programem telewizyjnym oraz grona ich odbiorców i nie przystaje ona do stanu faktycznego dotyczącego wprowadzania do obrotu publikacji o innej tematyce. Mając na uwadze powyższe Kolegium Orzekające oddaliło wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy w części dotyczącej wszystkich tych publikacji elektronicznych, broszur, czasopism (periodyków), materiałów drukowanych, gazet oraz publikacji, które nie zawierają programu telewizyjnego. W toku postępowania uprawniony podnosił, że sporny znak towarowy uzyskał wtórną zdolność odróżniającą "w czasie, gdy wnioskodawca złożył wniosek o częściowe unieważnienie znaku". W ocenie Kolegium Orzekającego nie dowodzi to uzyskania wtórnej zdolności odróżniającej, gdyż ta powinna zostać wykazana na dzień zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony. Zgodnie z art. 130 p.w.p. odmowa udzielenia prawa ochronnego na podstawie przepisu art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. nie może nastąpić w szczególności, jeżeli przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego w Urzędzie Patentowym znak ten nabrał, w następstwie jego używania, charakteru odróżniającego w przeciętnych warunkach obrotu. W niniejszej sprawie uprawniony sam oświadczył, że używanie spornego znaku towarowego rozpoczęło się o wiele później niż jego zgłoszenie. Stwierdził mianowicie: "Mając jednak na uwadze, iż w przypadku upływu 5 letniego okresu nie używania znaku w obrocie prawo to może wygasnąć, uczestnik zaczął umieszczać znak "[...]" na okładce swego czasopisma "[...]", w bezpośrednim sąsiedztwie tytułu – w tzw. fladze (ramce zawierającej w sobie tytuł czasopisma), (karta 183)". Na powyższą okoliczność uprawniony dołączył do akt kopię okładki czasopisma z programem telewizyjnym na okres 08.04-21.04.2011 r. Tym samym uprawniony nie wykazał wtórnej zdolności odróżniającej spornego znaku towarowego. Organ zauważył, że unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy [...] o numerze [...] w części na podstawie art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oznacza, że bez znaczenia pozostaje zasadność pozostałych zarzutów sformułowanych przez wnioskodawcę w oparciu o drugą z podstaw prawnych w zakresie w jakim to prawo ochronne zostało unieważnione. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 5 kwietnia 2006 r. (sygn. akt II GSK 16/06) stwierdził: "Każda z sytuacji określonych w następujących po sobie jednostkach redakcyjnych komentowanych przepisów stanowi wystarczającą, samodzielną i wewnętrznie spójną podstawę do unieważnienia prawa z rejestracji. Jeśli zatem zostaną wyczerpane przesłanki niedopuszczalności rejestracji określone w którymkolwiek z punktów art. 8 czy 9 ustawy o znakach towarowych, to zbędnym jest ustalanie czy w sprawie występują także inne podstawy do unieważnienia prawa z rejestracji wymienione w tych przepisach, nawet wówczas gdyby takie podstawy istniały". Wskazana przez wnioskodawcę podstawa prawna w postaci art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. wymaga zatem oceny jedynie w odniesieniu do prawa ochronnego na znak towarowy [...] w zakresie nieunieważnionym na podstawie art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W powyższym zakresie wnioskodawca nie wykazał jednak by sporny znak towarowy został zgłoszony w złej wierze. Skoro bowiem wnioskodawca upatruje zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze w świadomym zawłaszczeniu oznaczenia opisowego względem kwestionowanych towarów i blokowaniu wydawania programów telewizyjnych przez innych uczestników rynku, to w świetle ustaleń Kolegium Orzekającego w zakresie art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., powyższa argumentacja nie odnosi się do towarów innych niż te, które zawierają program telewizyjny. Dla wykazania złej wiary nie jest natomiast wystarczające, że uprawniony zgłosił sporny znak towarowy w czasie, gdy wnioskodawca "legitymował się rejestracją znaku [...] jako tytułu prasowego". Świadomości istnienia przeszkód rejestracji lub wcześniejszego używania znaku przez inną osobę muszą bowiem towarzyszyć inne, dodatkowe okoliczności dowodzące, że zgłoszenie znaku towarowego dokonane zostało w celu niegodziwym. Mając na uwadze powyższe Kolegium Orzekające oddaliło wniosek sformułowany na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w. Kwestię zwrotu kosztów rozstrzygnięto w oparciu o art. 256 ust. 2 ustawy Prawo własności przemysłowej, który w tym względzie nakazuje odpowiednie stosowanie przepisów o postępowaniu cywilnym. W świetle art. 100 k.p.c. w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Z uwagi na fakt, iż obie strony domagały się zwrotu kosztów postępowania w sprawie, a Kolegium Orzekające uwzględniło ich żądania w części, koszty postępowania w sprawie zostały wzajemnie zniesione między stronami. Pismem z dnia 30 stycznia 2017 r. W. w W. reprezentowana przez radcę prawnego B. K. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję, zarzucając: 1.nie rozpoznanie istoty sprawy. 2.naruszenie przepisów postępowania tj. art. 7, art. 77 § 1 art., 80 i art. 107 § k.p.a. które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy; 3.naruszenie prawa materialnego tj. art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 2 pwp, które miało wpływ na wynik sprawy. W związku z tym strona wniosła o zmianę zaskarżonej decyzji i oddalenie wniosku w całośc,i a w przypadku gdyby WSA nie znalazł podstaw do zmiany decyzji, uchylenie zaskarżonej decyzji w części dot. pkt. 1 i 3 oraz zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu strona wskazała, że UP nie rozpoznał istoty sprawy w wyniku błędnego zinterpretowania skutków wyroków WSA i NSA. Urząd Patentowy nie podjął wszystkich możliwych działań zmierzających do wyjaśnienia sprawy, czyniąc przy tym dowolne ustalenia faktyczne oraz dowolnie oceniając zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. W zakwestionowanym rozstrzygnięciu Kolegium Orzekające UP położyło duży nacisk na kwestię związania wyrokami WSA i NSA wydanymi w toku tego sporu. Zdaniem strony skarżącej UP był faktycznie związany jedynie wskazaniami co do przeprowadzenia pogłębionej analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego a nie wiązała go żadna ocena prawna. Zatem stanowisko UP, że był związany dokonana przez sądy ocena prawna nie znajduje żadnego uzasadnienia w treści tych wyroków. Z treści zaskarżonej decyzji wynika, że w sposób jednoznaczny Kolegium Orzekające czuło się związane tymi orzeczeniami nie tylko co do przeprowadzenia postępowania odwodowego ale również co do uwzględnienia wniosku wnioskodawcy i unieważnienia prawa ochronnego na znak "[...]". Skoro bowiem Kolegium w sposób całkowicie nieuprawniony uznało, że została zwolnione z konieczności szczegółowego rozpatrzenia całokształtu tej sprawy, a wystarczające będzie, że oprze się na wskazaniach zawartych w wyrokach sądów, to tak daleko idące zaniechanie można oceniać jako nie rozpoznanie istoty sprawy. Wskazano, że czasopisma używające takiego oznaczenia należą do uprawnionego ("[...]", "[...]"). Podobnie rzecz się ma z połączeniem elementów TELE (oraz TV) i liczby 14. Taka zbitka została stworzona przez uprawnionego. Strona skarżąca podkreśliła, że standardem w tamtym okresie było wydawanie czasopism telewizyjnych z programem na 7 dni. Wynikało to z faktu, że dominująca uprzednio na rynku [...] (ale również - inni nadawcy, zwłaszcza ci, którzy debiutowali na rynku telewizyjnym, albo mieli na nim małe doświadczenie) dokonywali częstych zmian w programie, w związku z czym wydawanie czasopisma z programem na 14 dni było powiązane z dużym ryzykiem. I to właśnie skarżący jako pierwszy na rynku podjął takie ryzyko. Najpierw takie czasopismo spółka matka uprawnionego wprowadziła w Niemczech (w 1999r. - "[...]") a wobec jego sukcesu zdecydowała się na to także w Polsce (od 2009r. najpierw "[...]" a potem także "[...]" z dodatkowym znakiem "[...]"). Dopiero w dalszej kolejności na rynku dwutygodników z programem telewizyjnym pojawili się konkurenci. Nikt jednakże nie zastosował formuły oznaczania czasopism opartej na koncepcji nawiązania do sposobu oznaczania kanału (stacji) telewizyjnej - skrótu (synonimu) słowa telewizja i liczby. Nawet wydawcy czasopism z programem telewizyjnym w tradycyjnej formie tygodnika nie posługiwali się taką formułą (skrót "TELE" lub "TV" w połączeniu z liczbą). Uwzględniając wskazany wyżej i niesporny między stronami a także zaaprobowany przez UP stan faktyczny w którym zwrot "TELE" w połączeniu z liczbą "14" nie było wcześniej używane do oznaczania czasopism ani też - nie miało takiego znaczenia " słownikowego" to nie można uznać, że oznaczenie to per se było opisowe co do czasopism z klasy 16 Klasyfikacji Nicejskiej. Na tej samej zasadzie, każdy znak towarowy, który zaistniał w obrocie, po odpowiednim okresie korzystania kojarzy się z określonym rodzajem produktu (usługi). Zdaniem strony skarżącej przyjmując taki sposób myślenia, każdy znak towarowy pozostający w użyciu, w tym zwłaszcza znaki renomowane, nie mogłyby korzystać ze skutecznej ochrony prawnej gdyż każdy (potencjalny) konkurent mógłby żądać ich unieważnienia dlatego, iż początkowo oryginalne (neologizm) oznaczenie nabrało poprzez używanie związków z określonymi towarami. W ocenie strony Urząd Patentowy nie podjął wszystkich możliwych działań zmierzających do wyjaśnienia sprawy, czyniąc przy tym dowolne ustalenia faktyczne oraz dowolnie oceniając zgromadzony w sprawie materiał dowodowy a konsekwencji przyjął, że znak "[...]" ma charakter opisowy, czym naruszył art. 7, art. 8, art. 77 § 1 art., 80 i art. 107 § 3 k.p.a. Urząd Patentowy błędnie zinterpretował samo oznaczenie gdyż ani zwrot "TELE" ani liczba "14" nie odnosi się wprost do programów telewizyjnych. UP najpierw sam wskazał, że wnioskodawca nie przedstawił dowodów, "z których wynikałoby, że słowo "tele" spośród wielu znaczeń jakie może posiadać, ma także i takie, które nadaje się do opisania czasopism lub innych publikacji" ani też nie przedstawił dowodu wskazującego na posługiwanie się w obrocie na terytorium Polski oznaczeniem "TELE" w bezpośrednim sąsiedztwie jakiejkolwiek liczby (przed datą zgłoszenia spornego znaku). Mimo braku takiego dowodu, UP w oparciu o przedstawione przez wnioskodawcę kopie okładek czasopism oraz wydruki internetowe z informacjami o wydawaniu czasopism ([...], [...], [...], [...], [...], [...] i [...]), uznał, że oznaczenie "[...]" odnosi się do zawartości czasopisma nim oznaczanego (tj. do programu telewizyjnego). Jednocześnie UP pominął kwestie, że powołane przez niego czasopisma z programem telewizyjnym każdorazowo oznaczane byłby zbitką słowa "tele" z innym wyrazem a nigdy zwrot "tele" nie występował samodzielnie. Trudno zatem uznać, że samo słowo "tele" odnosi się do zawartości oznaczanego towaru (tj. programu telewizyjnego) skoro każdorazowo połączone było z innym wyrazem (a co istotne nigdy nie było połączone z liczbą). Zwrot "TELE" nie odnosi się zatem do czasopism zawierających program telewizyjnych, bowiem nie jest postrzegany jako synonim takich czasopism a służy dla oznaczania działań podejmowanych na odległość. Po drugie, liczba "14" w momencie składania wniosku o rejestrację kwestionowanego znaku nie tylko nie kojarzyła się odbiorcom (czytelnikom) z programem telewizyjnym ale wręcz - nie mogła się im z takim znakiem kojarzyć. UP co prawda dostrzegł to, że na rynku funkcjonowały czasopisma z programem telewizyjnym na 7 dni, ale błędnie przyjął, że informacja o tym tj. liczba 7 znajdowała się na okładce czasopisma w połączeniu ze słowem "tele" i wywoływało to u nabywców konotację, że jest to informacja o określonej liczbie dni objętych programem. Tymczasem takich czasopism nie było i brak jest w aktach sprawy jakichkolwiek dowodów na ich istnienie. Takie zaś błędne założenie doprowadziło UP do wniosku, że wprowadzenie liczby 14 na okładkę czasopisma w połączeniu ze słowem "tele" także - analogicznie - wywoła u odbiorców konotację, że tak oznaczone czasopismo zawiera program telewizyjny na 14 dni. Ponadto Urząd Patentowy błędnie zinterpretował znaczenie znaku "[...]" w oderwaniu od produktu, gdyż w momencie zgłaszania znaku nie było na polskim rynku żadnego czasopisma telewizyjnego, które posługiwałoby się tytułem stanowiącym zbitkę skrótu "TELE" i liczby. Połączenie elementów "Tele" oraz liczby nie jest zaś połączeniem powszechnie stosowanym a właśnie oryginalnym, nowym zastosowanym po raz pierwszy przez uprawnionego, który podjął takie ryzyko biznesowe i rozpoczął wydawanie dwutygodnika z programem TV. Innymi słowy zwrot "tele" nie jest synonimem czasopisma z programem telewizyjnym a odnosi się on do telewizji (jako jednego z mediów) oraz telefonu - czyli generalnie związany jest z działaniem na odległość. Skarżąca spółka zauważyła, że rynku funkcjonują konkretne czasopisma (publikacje) odnoszące się do konkretnego kanału (stacji) telewizyjnego (vide: kanał [...], (znak [...]) i czasopismo "[...]" czy stacji telewizyjnej "[...]" i czasopismo "[...]"). W przypadku zaś znaków towarowych: [...], [...], [...], doszło do zarejestrowania tych znaków także dla czasopism (klasie 16 klasyfikacji nicejskiej). Na konieczność zaś poczynienia takich ustaleń wskazywał w swoim wcześniejszym orzeczeniu WSA. UP zaś nie uznał tej okoliczności jako istotnej dla rozstrzygnięcia sprawy. UP pominął także okoliczność podnoszoną przez uprawnionego, że znak "[...]" może być uznany za znak aluzyjny (sugestywny). Gdyby nawet uznać, że może ono budzić skojarzenie z programem telewizyjnym czemu niżej podpisany zaprzecza, to skojarzenie takie ma charakter, co najwyżej aluzyjny i na pewno nie stanowiło i nie stanowi pierwszego skojarzenia odbiorców. Użyte oznaczenie nadaje się więc zarówno do oznaczenia stacji (kanału) telewizyjnego jak i czasopisma z programem telewizyjnym, jednak pierwotnym i dominującym skojarzeniem jest to z kanałem telewizyjnym. Już taka zaś dwuznaczność powoduje, iż nie sposób uznać, iż przedmiotowy znak towarowy ma charakter opisowy dla czasopisma z programem telewizyjnym Osobami do których kierowany jest towar, są czytelnicy czasopism z programem tv. Co od zasady nie jest to grupa przywiązująca specjalną uwagę do kupowanego produktu, dokonująca często zakupu spontanicznego, pod wpływem impulsu, bez głębszego zastanowienia. Oceny charakteru odróżniającego spornego znaku towarowego należy więc dokonywać przy uwzględnieniu przypuszczalnych oczekiwań przeciętnego konsumenta, właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego (przy czym jak wskazano, zakup taki nie jest dokonywany pod wpływem głębszych analiz i rozważań). Osoby te zatem widząc znak "[...]", pośród innych tytułów wykorzystujących skrót "tele" lub "tv", w żaden sposób nie zastanawiają się nad tym zwrotem i liczbą zamieszczoną w tytule i nie odczytują jej jako oznaczenia wskazującego na właściwość tego czasopisma (tj. zawartość programu w formacie 14 dni). Tymczasem ani słowo "tele" (pisane samodzielnie) ani liczba "14" nie charakteryzuje towaru - czasopisma z programem telewizyjnym, nie wskazuje bowiem wprost i konkretnie na zawartość tego czasopisma (tj. zawieranie programu telewizyjnego na 14 dni). W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje: Zgodnie z przepisem art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369, ze zm.) ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia. Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę miał na uwadze, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 18 lutego 2013r. uchylił wydaną w toku przedmiotowej sprawy decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia 18 października 2011 r. Urząd Patentowy RP był więc związany oceną prawną i wskazaniami zawartymi w prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 lutego 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 2132/12 oraz wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 1982/13. Zarówno organ administracyjny rozpoznając ponownie sprawę jak i Sąd w niniejszym postępowaniu na podstawie art. 153 p.p.s.a. pozostawały związane oceną prawną, oraz wskazaniami co do dalszego postępowania, wyrażonymi w powyżej opisanym wyroku WSA. Zgodnie z art. 153 p.p.s.a., ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia. Ocena prawna może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego oraz kwestii zastosowania określonego przepisu prawa jako podstawy do wydania decyzji. Wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencję oceny prawnej. Artykuł 153 p.p.s.a. ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że ani organ administracji publicznej, ani sąd, orzekając ponownie w tej samej sprawie, nie mogą nie uwzględnić oceny prawnej i wskazań wyrażonych wcześniej w orzeczeniu sądu, gdyż są nimi związane. Nieprzestrzeganie tego przepisu w istocie podważałoby obowiązującą w demokratycznym państwie prawnym zasadę sądowej kontroli nad aktami i czynnościami organów administracji i prowadziło do niespójności działania systemu władzy publicznej. Związanie oceną prawną wyrażoną w wyroku (uzasadnieniu orzeczenia) oraz wynikającymi z niej wskazaniami co do dalszego postępowania oznacza, że organ nie może formułować nowych ocen prawnych, sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, lecz obowiązany jest do podporządkowania się jemu w pełnym zakresie oraz konsekwentnego reagowania w razie stwierdzenia braku zastosowania się do wskazań w zakresie dalszego postępowania przed organem administracji publicznej. Dlatego w razie wnoszenia kolejnych skarg, sąd administracyjny weryfikuje m.in. sposób wywiązania się organów ze skierowanych do nich wskazań, nie wnika on natomiast w materię objętą zakresem wcześniejszych ocen (wyrok NSA z dnia 21.4.2010 r., II FSK 2129/08, Lex nr 596261). Art. 153 p.p.s.a. określa taką relację między organem administracyjnym a sądem, która sprowadza się do związania organu oceną prawną i wskazaniami do dalszego postępowania, gdzie nie ma miejsca na polemikę organu z oceną prawną i wskazaniami do dalszego postępowania. Dokonując oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia w opisanym powyżej zakresie, ponownie orzekający Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dopatrzył się w nich naruszeń prawa skutkujących koniecznością ich uchylenia. Przedmiotem skargi jest decyzja Urzędu Patentowego, który orzekł o unieważnieniu w części prawa ochronnego na znak towarowy [...] o numerze [...] udzielonego na rzecz Wydawnictwa B. z siedzibą w W., na podstawie art. 129 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 129 ust. 2 pkt 2, art. 131 ust. 2 pkt 1 i art. 164 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej w części dotyczącej następujących towarów: z kl. 9: publikacje elektroniczne zawierające program telewizyjny; z kl. 16: broszury, czasopisma (periodyki), materiały drukowane, gazety, publikacje - wszystkie zawierające program telewizyjny, w pozostałym zakresie wniosek oddalił oraz zniósł wzajemnie koszty postępowania między stronami. Zgodnie z art. 164 ustawy Prawo własności przemysłowej prawo ochronne na znak towarowy może być unieważnione, w całości lub w części, na wniosek każdej osoby, która ma w tym interes prawny, jeżeli wykaże ona, że nie zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do uzyskania tego prawa. Na wstępie rozważenia wymaga więc czy wnioskodawca posiadał interes prawny, aby wystąpić z wnioskiem o unieważnienie znaku towarowego. W ocenie ponownie orzekającego Sądu organ zasadnie przyjął, że wnioskodawca taki interes prawny posiada, co zostało już przesądzone w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 lutego 2013 r. w którym Sąd w sposób obszerny ustosunkował się do oceny interesu prawnego wnioskodawcy. Podniósł m.in., że wbrew wątpliwościom zgłaszanym w toku postępowania spornego przez stronę uprawnioną z prawa ochronnego na sporny znak towarowy - Urząd Patentowy RP dokonał w uzasadnieniu decyzji prawidłowej analizy interesu prawnego, jakim musiał wykazać się skarżący przedsiębiorca R. O. - prowadzący O. z siedzibą w M., występując z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy [...] nr [...]. Za prawidłową Sąd uznał przeprowadzoną przez organ ocenę przesłanki interesu prawnego, w rozumieniu art. 28 k.p.a. w zw. z art. 164 p.w.p. i art. 256 ust. 1 p.w.p., albowiem zasadnie uznał, że skarżący przedsiębiorca, wnosząc o unieważnienie w części prawa ochronnego na znak towarowy [...] - wykazał, że jego interes prawny do złożenia przedmiotowego wniosku wynika z zasady swobody działalności gospodarczej (art. 20 i art. 22 Konstytucji RP oraz art. 6 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej). Zdaniem Sądu, należy uznać, że organ zasadnie przyjął, iż konstytucyjna swoboda (wolność) działalności gospodarczej może być źródłem interesu prawnego w postępowaniu o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy (prawa z rejestracji) z tej przyczyny, że jeżeli prawo zostało udzielone z naruszeniem ustawowych przesłanek zdolności ochronnej, to jest ono bezpodstawnym ograniczeniem wolności działalności gospodarczej konkurentów uprawnionego. W toku ponownego jej rozpatrywania przez Urząd Patentowy, uprawniony wskazywał wprawdzie na nowe okoliczności, które jego zdaniem powodują, że wnioskodawca nie posiada już interesu prawnego, jednakże zdaniem Sądu organ prawidłowo przyjął, że przedstawiona przez uprawnionego argumentacja nie zasługuje na uwzględnienie. W ocenie Sądu organ ponownie rozpatrując sprawę zasadnie stwierdził, że prawo ochronne na znak towarowy [...]o numerze [...] w części dotyczącej następujących towarów: z kl. 9: publikacje elektroniczne zawierające program telewizyjny; z kl. 16: broszury, czasopisma (periodyki), materiały drukowane, gazety, publikacje - wszystkie zawierające program telewizyjny, udzielone zostało z naruszeniem art. 129 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Przepis art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. wyłącza możliwość udzielenia praw ochronnych na oznaczenia, które nie mają dostatecznych znamion odróżniających. Są to oznaczenia, które oceniane w całości nie nadają się do odróżniania towarów (usług), dla których zostały przeznaczone, gdyż struktura znaku nie wykazuje wobec nich znamion odróżniających. W treści art. 129 ust. 2 p.w.p. wskazano trzy grupy znaków, które nie mają dostatecznych znamion odróżniających. Zgodnie z art. 129 ust. 2 nie mają dostatecznych znamion odróżniających oznaczenia, które nie nadają się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostały zgłoszone (pkt 1); składają się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności (pkt 2); weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych (pkt 3). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wiążącym Urząd w niniejszej sprawie wyroku dnia 18 lutego 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 2132/12 stwierdził, że niewątpliwie przepis art. 129 ust. 2 p.w.p. daje wyraźny priorytet interesowi publicznemu w pozostawieniu pewnych znaków wolnymi. Oznacza to, że, nawet jeśli konkurenci dotychczas nie używali oznaczenia opisowego w celach marketingowych, ale jest możliwość, że kiedyś zaczną, znak taki nie może podlegać rejestracji. Ponadto należy rozmieć ten przepis w ten sposób, że nawet, gdy występują inne sposoby opisania właściwości (cech) danych towarów lub usług, a ten użyty w znaku stanowi jedynie jeden z nich, sama możliwość, że któryś z konkurentów zechce używać właśnie tego sposobu opisu, wyłącza go z rejestracji. Jak zauważył organ przepis art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. ma na celu wyeliminowanie z ochrony tych oznaczeń, które uważane są z racji swojego charakteru, za niezdolne do pełnienia podstawowej funkcji znaku towarowego, którą jest zagwarantowanie konsumentowi lub końcowemu odbiorcy określenia pochodzenia towaru nim oznaczonego, pozwalając mu na odróżnienie, bez ryzyka wprowadzenia w błąd, tego towaru od towarów mających pochodzenie odmienne. Zgodnie z 129 ust. 2 pkt 2 u.p.w.p. za niezdolne do pełnienia tej funkcji, z wyjątkiem przypadku uzyskania dostatecznych znamion odróżniających w następstwie używania, należy uznać znaki, które pozbawione są dostatecznych znamion odróżniających w odniesieniu do towarów dla których wnosi się o rejestrację. Rolą Urzędu było dokonanie oceny czy sporne oznaczenie [...] posiada dostateczne znamiona odróżniające w odniesieniu do towarów i usług, dla których uzyskał ochronę, i które zostały objęte żądaniem unieważnienia prawa ochronnego. Oceniając charakter odróżniający znaku towarowego organ uwzględnił zapatrywania właściwego kręgu odbiorców, który tworzą należycie poinformowani, wystarczająco uważni i rozsądni przeciętni konsumenci tychże towarów i usług. Sporny znak towarowy przeznaczony został do oznaczania następujących towarów: publikacje elektroniczne; broszury, czasopisma (periodyki), materiały drukowane, gazety oraz publikacje. Przeciętnym odbiorcą tych towarów będzie zatem potencjalnie nieograniczony krąg polskich konsumentów, poszukujących określonych tematycznie informacji lub rozrywki i nabywających systematycznie lub sporadycznie publikacje w ogólnodostępnych punktach sprzedaży (salonach prasowych, kioskach, sklepach wielobranżowych, stacjach benzynowych, etc.) lub drogą elektroniczną. Orzekający w sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 18 lutego 2013 r. podkreślił, że strona skarżąca zasadnie podniosła, że skoro z materiału dowodowego przedstawionego przez nią w toku postępowania spornego - wynika, że na rynku handlowym w publikacjach z programami telewizyjnymi takie elementy jak "TV" i "TELE" w połączeniu z liczbą, są powszechnie używane dla oznaczeń publikacji z programami telewizyjnymi, zaś konsumenci już od dawna są przyzwyczajeni do postrzegania liczb na okładkach publikacji, jako informacji o towarze (jego cechach, np. zwartości), to rolą organu administracji publicznej było jednoznaczne wykazanie i precyzyjne wyjaśnienie w uzasadnieniu wydanej decyzji administracyjnej, dlaczego organ ten uważa, że w dacie zgłoszenia spornego znaku do ochrony przeciętny polski konsument (nabywca publikacji z programem telewizyjnym) nie mógł postrzegać oznaczenia [...] jako informacji, że oznaczone tym znakiem czasopismo zawierało program telewizyjny na 14 dni. Również Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 27 stycznia 2015 r. (sygn. akt II GSK 1982/13), wydanym w niniejszej sprawie podniósł, że Urząd Patentowy wskazał natomiast wyłącznie na słownikową definicję słowa "TELE" i w oparciu o tę definicję przyjął, że docelowy krąg odbiorców zrozumie oznaczenie "[...]" jako informację, że chodzi o "telewizję 14" lub "telefon 14". Słownikowej definicji nie sposób jednak traktować jako należytego uzasadnienia założenia przyjętego przez Urząd, gdyż to założenie w okolicznościach niniejszej sprawy jest całkowicie dowolne. Mając na uwadze treść przywołanych wyroków, w tym uznanie, że ocena zarzutu opisowości znaku towarowego w oparciu o definicje słownikowe w tej sprawie byłaby całkowicie dowolna, ponownie orzekający organ za istotne dla oceny zasadności wniosku uznał załączone przez wnioskodawcę do akt sprawy dowody. Organ dokonał szczegółowej analizy zgromadzonych w aktach sprawy dowodów co znalazło odzwierciedlenie w treści zaskarżonej decyzji, dochodząc do wniosku że praktyka handlowa przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego polegała m.in. na stosowaniu wyrazu "tele" jako elementu różnych tytułów czasopism z programem telewizyjnym ("[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]" oraz w krótkim czasie magazynu "[...]"). Bez znaczenia jest przy tym, że część z tych czasopism wydawana jest przez uprawnionego do prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Należy zauważyć, że magazyny tego typu wydawane są w dużych nakładach i są eksponowane w punktach sprzedaży prasy. Wobec powyższego organ zasadnie uznał, że przeciętny odbiorca musiał mieć świadomość posługiwania się słowem "tele" jako informacją odwołującą się do treści czasopisma - programu telewizyjnego. Wyraz "tele" jest wyrazem, który niejako naturalnie zastępuje termin: "telewizyjny". Uważny i rozsądny odbiorca postrzegając powyższy wyraz na okładce czasopisma z programem telewizyjnym uzna, że nazwa "tele" odnosi się do jego zawartości. Dodanie liczby "14" stanowi w powyższym kontekście jedynie dopełnienie informacji, że oznaczana tym znakiem gazeta zawiera program telewizyjny na 14 dni. W kontekście omawianych towarów zamieszczenie przez wydawcę określonej liczby w towarzystwie wyrazu "tele" należy uznać za nieprzypadkowe czy też fantazyjne, lecz za świadome przekazanie odbiorcy komunikatu o zawartości czasopisma (np. zakresu czasowego programu telewizyjnego). Organ prawidłowo przyjął, że o ile liczba co do zasady może posiadać zdolność odróżniającą, o tyle zamieszczenie jej na okładce czasopisma może wskazywać (i de facto w niniejszej sprawie wskazuje) na określoną cechę towaru. W ocenie Sądu jest oczywiste i logiczne, że zestawienie dwóch elementów: wyrazu "tele" oraz liczby "14" i umieszczenie ich na publikacji z programem telewizyjnym w sposób oczywisty odnosi się do ich cech. Jak słusznie zauważył organ odwołując się do wyroku z dnia 11 kwietnia 2013r. w sprawie [...] "[...]" do uznania informacyjnego charakteru znaku nie jest wymagane, aby znak ten wprost nazywał oznaczane towary lub cechy tych towarów. Wystarczy bowiem, że w razie odniesienia znaku do konkretnych towarów jest możliwe dostrzeżenie w tym znaku, bez szczególnego wysiłku myślowego, informacji o rodzaju oznaczanych towarów lub jednej z ich właściwości w wyniku skojarzeń dokonywanych przez odbiorców w oparciu o jedno z możliwych znaczeń ocenianego znaku. W ocenie Sądu Kolegium Orzekające, mając na uwadze zapadłe w niniejszej sprawie wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 lutego 2013 r. (sygn. akt VI SA/Wa 2132/12), jak również Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 stycznia 2015 r. (sygn. akt II GSK 1982/13), po ponownym rozpoznaniu sprawy zasadnie stwierdziło, iż najbardziej prawdopodobnym sposobem postrzegania spornego oznaczenia przez nabywców publikacji z programem telewizyjnym jest postrzeganie go jako informacji wskazującej na program telewizyjny na 14 dni. Za nieuzasadnione zatem uznać należało twierdzenie skarżącego, że sporne oznaczenie, nałożone na periodyk z programem telewizyjnym będzie rozumiane jako "[....]" lub "[...]", ponieważ w aktach sprawy brak jest jednoznacznych materiałów dowodowych wskazujących na stosowanie tego typu oznaczeń dla publikacji poświęconych konkretnej stacji telewizyjnej lub konkretnej telewizji, na co uwagę zwrócił także Naczelny Sąd Administracyjny orzekając w przedmiotowej sprawie. Mając na uwadze powyższe Sąd działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło