VI SA/Wa 1136/17

WyrokWSA w Warszawie2017-11-08

Skład orzekający: Magdalena Maliszewska, Izabela Głowacka-Klimas, Pamela Kuraś-Dębecka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uchwała Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości, utrzymująca w mocy negatywny wynik egzaminu notarialnego, jest zgodna z prawem, jeśli skarżący kwestionuje oceny cząstkowe z obu projektów aktów notarialnych?
Ratio decidendi
Sąd administracyjny oddalił skargę, uznając, że uchwała Komisji Egzaminacyjnej II stopnia utrzymująca negatywny wynik egzaminu notarialnego jest zgodna z prawem. Negatywne oceny z dwóch części egzaminu, wynikające z licznych błędów merytorycznych i formalnych w projektach aktów notarialnych, dyskwalifikują kandydata do zawodu notariusza, nawet jeśli w pracy występowały elementy pozytywne. Błędy te, takie jak błędne ustalenie udziałów spadkowych czy wadliwe sformułowanie umów, uniemożliwiają uznanie pracy za skuteczną i zgodną ze standardami wymaganymi od przyszłego notariusza.
Stan faktyczny
Skarżący M.W. przystąpił do egzaminu notarialnego, otrzymując negatywne oceny z dwóch projektów aktów notarialnych. Komisja Egzaminacyjna utrzymała w mocy negatywny wynik egzaminu. Skarżący odwołał się, kwestionując oceny cząstkowe i zarzucając naruszenie przepisów k.p.a. oraz Prawa o notariacie. Komisja II stopnia utrzymała w mocy uchwałę, szczegółowo opisując liczne błędy w pracach skarżącego. Skarżący zaskarżył uchwałę Komisji II stopnia do WSA w Warszawie, zarzucając naruszenie prawa materialnego i procesowego. WSA oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Protokolant referent Julia Murawska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 listopada 2017 r. sprawy ze skargi M.W. na uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu notarialnego z dnia [...] marca 2017 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu notarialnego oddala skargę Komisja Egzaminacyjna II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu notarialnego (dalej Komisja II stopnia) zaskarżoną uchwałą utrzymała w mocy uchwałę Komisji Egzaminacyjnej do spraw aplikacji notarialnej przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w [...] (dalej Komisja Egzaminacyjna) z [...] września 2016 r., którą ustalono dla M. W. (dalej skarżący) negatywny wynik egzaminu notarialnego. Jako podstawę prawną zaskarżonej uchwały wskazano art. 74h § 1, § 9 i § 12 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. Prawo o notariacie (Dz.U. z 2016 r. poz. 1796 ze zm.), dalej p.n. w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2016 r. poz. 23 ze zm.), dalej k.p.a. Do powyższych rozstrzygnięć doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. I. We wrześniu 2016 r. skarżący M. W. przystąpił do egzaminu notarialnego składającego się trzech części – tzn. sporządzenia dwóch projektów aktów notarialnych oraz opracowaniu projektu odmowy dokonania czynności notarialnej albo uzasadnienia jej dopuszczalności. Komisja Egzaminacyjna stwierdziła, że skarżący z obu projektów aktów notarialnych otrzymał oceny niedostateczne, wobec czego - zgodnie z art. 74f § 1 p.n., uzyskał on negatywny wynik z całego egzaminu notarialnego. Przepis art. 74f § 1 p.n. stanowi bowiem, że pozytywny wynik z egzaminu notarialnego otrzymuje wyłącznie zdający, który z każdej części egzaminu notarialnego uzyskał ocenę pozytywną. II. Skarżący niezgadzając się z uchwałą Komisji Egzaminacyjnej w terminie odwołał się od niej do Komisji II stopnia. Zakwestionował obie oceny niedostateczne otrzymane zarówno z pierwszego, jaki i drugiego projektu aktu notarialnego zarzucając, że zostały one wystawione w oparciu o wadliwie ustalone oceny cząstkowe, a to wskutek naruszenia prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia., tj. naruszenie: 1. art. 7 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a.; 2. art. 80 k.p.a. poprzez dowolną, a nie swobodną, ocenę jego pracy, co wyraźnie wynika ze sprzeczności w ocenach opisowych obu Egzaminatorów z drugiej części egzaminu – drugiego projektu aktu notarialnego, 3. art. 74e § 2 i § 4 p.n. przez niewłaściwe zastosowanie, polegające na pominięciu zawartych w hipotezie ww. przepisów kryteriów i skali ocen. Podnosząc powyższe skarżący wniósł o uwzględnienie odwołania i zmianę uchwały Komisji Egzaminacyjnej poprzez: 1. ustalenie ocen cząstkowych z pierwszej i drugiej części egzaminu z pierwszej i drugiej części egzaminu notarialnego na oceny pozytywne, 2. ustalenie ostatecznego wyniku jego z egzaminu notarialnego jako wyniku pozytywnego. III. Rozpoznając odwołanie i odnosząc się do pierwszego projektu aktu notarialnego Komisja II stopnia przypomniała treść zadania egzaminacyjnego. I tak, w części opisowej przedstawiono następujący stan faktyczny: 1. Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu prowadzi księgę wieczystą numer P01P/00543210/1 dla niezabudowanej nieruchomości gruntowej położonej w Poznaniu, przy ulicy Szewskiej numer 18 B (arkusz mapy 3, obręb 0051 Poznań, Miasto Poznań na prawach powiatu, województwo wielkopolskie). W księdze wieczystej zamieszczono następujące wpisy: a. w dziale I-O ujawnione zostały: działka zurbanizowanych terenów niezabudowanych (Bp) numer 12 o powierzchni 0,1200 ha oraz działka terenów przemysłowych (Ba) numer 13 o powierzchni 0,1800 ha, b. w dziale I-Sp brak wpisów, c. w dziale II własność wpisana jest na rzecz: • Jana Krakowskiego i Anny Krakowskiej na prawach wspólności ustawowej majątkowej małżeńskiej - w 3/4 części na podstawie umowy darowizny zawartej dnia 12 lutego 2007 roku (akt notarialny repertorium A numer 123/2007 sporządzony przez Wojciecha Trąmpczyńskiego Notariusza w Poznaniu), • spółki pod firmą Genius Loci SA z siedzibą w Krakowie - w 1/4 części na podstawie aktu poświadczenia dziedziczenia z dnia 20 kwietnia 2010 roku (akt poświadczenia dziedziczenia repertorium A numer 123/2010 sporządzony przez Bolesława Leśmiana Notariusza w Zamościu), d. w dziale III brak wpisów, e. w dziale IV brak wpisów. Dla tej nieruchomości brak jest miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. 2. Wyrokiem Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 25 stycznia 2008 roku, prawomocnym z dniem 22 lutego 2008 roku (sygnatura akt I C 123/2007) orzeczona została separacja małżonków Jana Krakowskiego i Anny Krakowskiej. Jan Krakowski zmarł w dniu 25 kwietnia 2008 roku. Postanowieniem Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto w Poznaniu z dnia 25 września 2009 roku, prawomocnym z dniem 20 czerwca 2010 roku (sygnatura akt I Ns 123/2009) stwierdzone zostało nabycie spadku po Janie Krakowskim na podstawie ustawy. Wszyscy spadkobiercy ustawowi Jana Krakowskiego złożyli oświadczenia o przyjęciu spadku wprost. Żaden ze spadkobierców nie został uznany przez sąd za niegodnego. Nie były zawierane również żadne umowy za życia spadkodawcy w przedmiocie zrzeczenia się dziedziczenia po nim. Jan Krakowski pozostawił żonę Annę Krakowską, z którą w chwili śmierci pozostawał w separacji (vide: powołany wyżej wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu). Ponadto nie miał żadnych zstępnych i nikogo nie przysposobił. Podział majątku małżonków Anny i Jana Krakowskich nie został dokonany. Żyje matka Jana Krakowskiego - wdowa Teofila Krakowska, która jest głucha. Nie żyje jego ojciec Franciszek Krakowski, który zmarł 31 marca 2007 roku. Jan Krakowski miał brata Mateusza Krakowskiego, który żyje i jest kawalerem. Nie miał innego rodzeństwa. W kapitale zakładowym spółki pod firmą Genius Loci SA z siedzibą w Krakowie akcje przysługują dwóm akcjonariuszom po 50%. W dniu 16 kwietnia 2016 roku Walne Zgromadzenie tej Spółki podjęło uchwałę numer 1 o rozwiązaniu spółki i uchwałę numer 2 o wyznaczeniu Adama Uściańskiego na likwidatora Spółki. Czynności te nie zostały jednak dotychczas zgłoszone do sądu rejestrowego, wobec czego do rejestru przedsiębiorców nie zostały dotychczas wpisane: otwarcie likwidacji, nazwisko i imię likwidatora oraz sposób reprezentowania spółki przez likwidatora, a także nie został wykreślony dotychczasowy sposób reprezentacji spółki (jednoosobowy) i dotychczasowy zarząd spółki w osobie Krzysztofa Warszawskiego. Uchwały o rozwiązaniu spółki i wyznaczeniu likwidatora nie zostały uchylone przez walne zgromadzenie, jak również nie zostały zaskarżone. 3. Współwłaściciele opisanej wyżej nieruchomości podjęli decyzję o sprzedaży działki numer 12. Kupującym jest spółka pod firmą Osada Świętego Gotarda spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Poznaniu. 4. Do notariusza przybyli przedstawiciele kupującej spółki; Johanna von Heidelberg (Prezes Zarządu Spółki uprawniona do samodzielnej reprezentacji Spółki, obywatelka Republiki Federalnej Niemiec, znająca tylko język niemiecki) i jej przyjaciel Michał Wrocławski. Michał Wrocławski oświadcza, że w razie potrzeby będzie pomagał Prezesowi Zarządu Spółki jako osobisty i zaufany tłumacz. Podał, że choć nie jest tłumaczem przysięgłym, to jego bardzo dobra znajomość języka niemieckiego wynika z faktu wieloletniego zamieszkania w Niemczech. Również notariusz bardzo dobrze posługuje się językiem niemieckim, jednakże znajomość tego języka przez notariusza nie jest wykazana w sposób określony dla tłumaczy przysięgłych. Dodatkowo do czynności tej nie jest dołączony przekład sporządzanej umowy na język znany stawającej cudzoziemce. Umowa tej spółki została zawarta w dniu 20 sierpnia 2014 roku, po czym spółka została wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego w dniu 15 lutego 2015 roku. Kapitał zakładowy Spółki wynosi 5.000 zł. Wspólnikami tej spółki są obywatele polscy. Zgodnie z § 8 umowy spółki, nie jest wymagane podjęcie uchwały wspólników w sprawie nabycia i zbycia nieruchomości, użytkowania wieczystego lub udziału w nieruchomości. W myśl § 9 umowy spółki, rozporządzenie prawem lub zaciągnięcie zobowiązania do świadczenia o wartości dwukrotnie przewyższającej wysokość kapitału zakładowego nie wymaga uchwały wspólników. W treści umowy spółki brak jest jakichkolwiek innych postanowień dotyczących nabycia dla spółki nieruchomości albo udziału w nieruchomości lub środków trwałych. 5. Strona sprzedająca i strona kupująca pozostają w przyjaznych relacjach i uzgodnione zostało, że pomimo faktu, iż rzeczoznawca majątkowy wycenił wartość rynkową działki numer 12 na 180.000,00 zł, to działka ta zostanie sprzedana za cenę 160.000,00 zł. Strony oświadczają, że cena została zapłacona, a działka będąca przedmiotem umowy została już wydana nabywcy." Zdaniem Komisji II stopnia skarżący przy sporządzaniu projektu pierwszego aktu notarialnego poczynił następujące błędy; 1. Najpoważniejszym błędem skarżącego było niewłaściwe wyliczenie ułamków w spadku po Janie Krakowskim, jakie przypadły jego spadkobiercom. Skarżący błędnie ustalił wysokość tych udziałów spadkowych, niezgodnie z dyspozycją art. LI ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Przepisy wprowadzające kodeks cywilny, z pominięciem zastosowania art. 932 § 1 k.c., 933 § 1 i § 2 k.c. oraz 935 § 2 k.c., w brzmieniu obowiązującym do dnia 28 czerwca 2009 r. Przy ustalaniu wysokości udziałów spadkowych zastosował przepisy obowiązujące po dniu 28 czerwca 2009 r., a więc po śmierci Jana Krakowskiego. Pozostaje to zatem w sprzeczności z dyspozycją art. LI ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Przepisy wprowadzające kodeks cywilny, który nakazuje do spraw spadkowych stosować prawo obowiązujące w chwili śmierci spadkodawcy, z zastrzeżeniem kolejnych przepisów tej ustawy, które nie mają do omawianej sytuacji zastosowania. Komisja II stopnia przyznała, że skarżący prawidłowo określił grono spadkobierców Jana Krakowskiego, z wyłączeniem jego żony, z którą pozostawał w separacji, uzasadniając jednak wyłączenie jej od dziedziczenia dodatkowymi elementami, takimi jak wystąpienie o orzeczenie separacji przez Jana Krakowskiego z jej winy i zasadność tego żądania, co nie jest jednak przesłanką wyłączenia małżonka pozostającego w separacji od dziedziczenia po drugim małżonku (art. 9351 k.c.). W omawianym przypadku egzaminacyjnym zdający mieli za zadanie nie tylko określić krąg spadkobierców po Janie Krakowskim (co skarżący uczynił prawidłowo), ale także ustalić wysokość udziałów przypadających w spadku po Janie Krakowskim jego spadkobiercom. Tego ostatniego zadania skarżący prawidłowo nie wykonał z przyczyn wyżej wskazanych. 2. W projekcie aktu nienależycie zabezpieczono interesy Mateusza Krakowskiego. Stanowi to zarówno niewykonanie zadania egzaminacyjnego, jak i naruszenie art. 80 § 2 p.n. W wyniku wadliwie wyliczonych udziałów spadkowych Teofila Krakowska otrzymałaby więcej, niż jej się należało, a odzyskanie należnej części ceny przez Mateusza Krakowskiego od Teofili Krakowskiej uzależnione byłoby od tego, czy Teofila Krakowska korzyści tej by nie zużyła lub nie utraciła (art. 409 k.c.). Ponadto błąd, co do wysokości sprzedawanego udziału i otrzymanej ceny, mógłby stanowić błąd istotny, uzasadniający uchylenie się od oświadczenia złożonego pod wpływem błędu (art. 84 k.c.). Zgodnie z ogólnymi zasadami prawa cywilnego, nikt nie może przenieść na drugą osobę więcej praw, aniżeli sam posiada. Nadto umowa sprzedaży wymaga precyzyjnego określenia przedmiotu poszczególnych oświadczeń woli i należnej ceny. Dlatego też w każdej rozporządzającej czynności prawnej, dotyczącej rzeczy stanowiącej współwłasność, powinny bezwzględnie zostać określone udziały objęte tą czynnością prawną. Jeżeli rozporządzenie przekroczyłoby wielkość udziału przypadającego współwłaścicielowi, to umowa będzie bezskuteczna w części przekraczającej udział nabywcy w danej rzeczy (por. np. uchwałę SN z 6 sierpnia 1991 r., sygn. akt III CZP 67/91, Biul. SN 1991, nr 8, s. 10). Zatem ustalenie wysokości udziałów spadkowych po Janie Krakowskim było jednym z elementów zadania egzaminacyjnego, wyraźnie wyrażonym w tym zadaniu, które ze względu na centralne usytuowanie w kazusie, odgrywanie w projektowanych czynnościach prawnych tak ich essentialia negotii, jak i istotnych postanowień umowy, nie może być traktowane tak samo, jak pominięcie w projekcie mniej istotnych elementów czynności notarialnej. Na potwierdzenie organ przywołał postanowienie SN z 2 września 1998 r., sygn. akt III CKU 37/98, z którego wynika, że nieprawidłowe ustalenie kręgu spadkobierców ustawowych narusza rażąco art. 934 k.c., jak i art. 670 i 6721 k.p.c. oraz postanowienie SN z 22 grudnia 1997 r. sygn. akt. III CKU 93/97, w którym stwierdzono, że błąd w ustaleniu udziału spadkowego, oparty na nieuwzględnieniu (uchylonego obecnie) art. 933 § 2 k.c., stanowi rażące naruszenie prawa. 3. Kolejny błąd dotyczył nieprawidłowo sformułowanego oświadczenia stron dotyczącego samej sprzedaży. Skarżący swój projekt sformułował tak, że nie da się na jego podstawie stwierdzić, czy znalazła się w nim jedna sprzedaż całej działki nr 12, czy cztery sprzedaże czterech udziałów w jej współwłasności ("sprzedawcy/sprzedają stosownie do swoich udziałów działkę nr 12 szczegółowo opisaną w § 1 za cenę 160.000 zł, a Johanna von Heidelberg, działającą w imieniu spółki pod firmą Osada Świętego Gotarda oświadcza, że działkę tę za cenę 160.000 zł nabywa, a nabycia dokonuje do majątku spółki."). Zdaniem organu czynności prawne, prawidłowo sformułowane w oparciu o zadanie egzaminacyjne, winny stanowić cztery sprzedaże czterech udziałów we współwłasności działki numer 12 za cztery ceny. 4. Brak umieszczenia w akcie stwierdzenia poinformowania Teofili Krakowskiej o możliwości przywołania osoby zaufanej, o jej decyzji w tej sprawie oraz o przekonaniu się przez notariusza, że treść czynności notarialnej jest jej dokładnie znana i zrozumiała, a nadto o przetłumaczeniu jej tego aktu na język migowy. Co prawda skarżący prawidłowo przyjmuje oświadczenie Teofili Krakowskiej, że jest głucha, jednak w związku z tym przywołuje do aktu tłumacza przysięgłego, w miejsce biegłego (art. 87 § 1 pkt 2 p.n.), ustalając w dodatku jego uprawnienia na podstawie legitymacji tłumacza przysięgłego, bez wskazania organu wydającego tę legitymację oraz listy tłumaczy przysięgłych, na którą jest on wpisany. Takie rozwiązanie w jej ocenie narusza art. 87 § 1 pkt 2 i § 2 p.n.. Jest to błąd egzaminacyjny, co potwierdza uchwała SN z 19 lipca 2001 r., sygn. akt 36/01. 5. W ocenie Komisji II stopnia skarżący w swoim projekcie narusza wymóg wynikający z art. 94 § 2 p.n., pozostawiając wszystkie wolne miejsca niezakreślonymi. Projekt aktu winien zawierać, zgodnie z zadaniem egzaminacyjnym, wszystkie jego elementy, z wyjątkiem podpisów. W akcie nie ma w nim także wskazania ani siedzib, ani adresów spółek - Genius Loci SA, Osada Świętego Gotarda sp. z o.o., a po za tym nazwa spółki Genius Loci SA podana została, przynajmniej w komparycji aktu, bez dodatku "w likwidacji", co stanowi naruszenie art. 92 § 1 pkt 4 i § 3 p.n. w zw. z art. 461 § 2 k.s.h. i art. 126 § 2 pkt 1 w zw. z art. 511 oraz art. 626 k.p.c. Podobnie przywołanie w pkt 5 projektu aktu skarżącego firny spółki Osada Świętego Gotarda sp. z o.o. jako: "Osada Świętego Gotarda", bez wskazania rodzaju spółki (spółka z ograniczoną odpowiedzialnością), stanowi naruszenie zarówno art. 92 § 1 pkt 4 p.n., jak i art. 160 § 1 k.s.h. 6. Projekt nie zawiera także wskazania podstawy naliczenia wynagrodzenia notariusza, podatku od czynności cywilnoprawnych i opłaty sądowej, co stanowi naruszenie art. 89 § 2 p.n. 7. Niezgodnie z kazusem egzaminacyjnym skarżący przyjął w swoim projekcie, że odnośnie spółki Genius Loci spółki akcyjnej w likwidacji sąd dokonał już wpisu otwarcia jej likwidacji i powołania likwidatora. W związku z powyższym nie wiadomo po co skarżący przywołuje w swoim akcie protokół walnego zgromadzenia tej spółki o jej rozwiązaniu oraz o powołaniu likwidatora, ze wzmianką, że z protokołu tego wynika zgoda wszystkich obecnych, bez wskazania jednak czego ta zgoda dotyczy. Skarżący nie wskazuje też w opisie tych uchwał, czy uchwała o rozwiązaniu spółki została podjęta wymaganą większością 3/4 głosów (art. 415 § 1 k.s.h.), zaś czy uchwała o powołaniu Adama Uściańskiego na likwidatora tej spółki została podjęta w głosowaniu tajnym (art. 420 § 2 k.s.h.), ani tego czy Adam Uściański jest jedynym likwidatorem tej spółki, a zatem czy jest uprawniony do jednoosobowej jej reprezentacji. Taka zmiana kazusu egzaminacyjnego uniemożliwia ustalenie, czy skarżący zna treść art. 461 k.s.h.oraz inne przepisy k.s.h. 8. Skarżący przywołuje także zaprotokołowaną przez notariusza uchwałę walnego zgromadzeniu Genius Loci spółki akcyjnej w likwidacji, wyrażającą zgodę na dokonanie czynności objętych tym aktem, bez wskazania jej treści oraz trybu podjęcia. Trudno zakwalifikować ją jako uchwałę podjętą w trybie art. 468 § 1 k.s.h. Skarżący winien był przedłożyć uchwałę walnego zgromadzenia tej spółki, zgodnie z art. 468 § 1 k.s.h. wyrażającą zgodę na sprzedaż przysługującego jej udziału we współwłasności działki nr 12 z wolnej ręki, ze wskazaniem minimalnej ceny lub w drodze licytacji publicznej (to ostatnie w omawianym przypadku wydaje się być niemożliwe). Nieprzywołanie takiej uchwały stanowi więc bardzo poważny błąd, skutkujący zgodnie z art. 17 § 1 w zw. z art. 468 § 1 k.s.h., nieważnością umowy sprzedaży udziału spółki Genius Loci SA w likwidacji. 9. Skarżący nie odniósł się natomiast w ogóle do kwestii konieczności przywołania uchwały zgromadzenia wspólników spółki Osada Świętego Gotarda sp. o.o. na nabycie nieruchomości, podjętej w trybie art. 229 k.s.h. Zgodnie z zadaniem egzaminacyjnym spółka ta miała kapitał zakładowy wynoszący 5.000 zł, a jej rejestracja miała miejsce 15 lutego 2015 r. W myśl cytowanego wyżej przepisu umowa o nabycie dla spółki nieruchomości, albo udziału w nieruchomości lub środków trwałych za cenę przewyższającą jedną czwartą kapitału zakładowego, nie niższą jednak od 50.000 zł, zawarta przed upływem dwóch lat od dnia zarejestrowania spółki, wymaga uchwały wspólników, chyba że umowa ta była przewidziana w umowie spółki. Zgodnie z kazusem egzaminacyjnym umowa ta nie została przewidziana w umowie spółki, a zatem ze względu na wysokość jej kapitału zakładowego i datę jej rejestracji, podjęcie uchwały przez jej wspólników w trybie ww. przepisu było wymogiem, który wobec treści art. 17 § 1 k.s.h. stanowił warunek ważności umowy dotyczącej nabycia nieruchomości. Nieprzywołanie powyższej uchwały przez skarżącego stanowi więc bardzo poważny błąd, skutkujący zgodnie z art. 17 § 1 w zw. z art. 229 k.s.h. nieważnością umowy sprzedaży udziału spółki Genius Loci SA w likwidacji. Co prawda skarżący prawidłowo przytoczył w swoim projekcie odpowiednio statut i umowę spółek, będących stronami czynności notarialnych, jednak uczynił to bez zapewnienia osób je reprezentujących, że stanowią one aktualne teksty tych dokumentów. Bez analizy aktualnego tekstu statutu i umowy tych spółek notariusz nie jest w stanie wykonać należycie swoich obowiązków, które nakłada na niego art. 80 § 2 p.n., w przypadku gdyby z powyższych dokumentów wynikał obowiązek uzyskania przez odpowiednio likwidatora lub zarząd powyższych spółek zgód innych ich organów, poza zgodami wynikającymi z art. 468 § 1 i art. 229 k.s.h. W ocenie organu stanowi to kolejny błąd skarżącego. 10. Skarżący nieprawidłowo przytoczył oświadczenie Johanny von Heidelberg, że reprezentowana przez nią spółka nie jest cudzoziemcem, bez wskazania przy tym czy chodzi o pojęcie cudzoziemca w rozumieniu ustawy z dnia 24 marca 1920 r. o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców (j.t.Dz.U.2016.1061), czy też o pojęcie cudzoziemca w rozumieniu innej ustawy, co nie stanowi właściwego rozwiązania kazusu egzaminacyjnego w relacji do obowiązków notariusza wynikających z art. 8a p.n. o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców. 11. Skarżący przyjmuje w projekcie oświadczenie sprzedawców, że działki nr 12 i nr 13 posiadają dostęp do drogi publicznej. Jest to niewystarczające rozwiązanie problemu dostępu tych działek do drogi publicznej, bowiem skarżący nie zbadał, czy zgodnie z decyzją zatwierdzającą projekt podziału nieruchomości, na podstawie której powstała działka nr 12 (której to decyzji w ogóle nie przywołał), wydzielenie działki nr 12 nie wymaga ustanowienia służebności zapewniającej tej działce lub działce nr 13 dostęp do drogi publicznej (art. 93 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami). Obowiązek ten ciążyłby na notariuszu także wówczas, gdyby działki nr 12 i nr 13 powstały bez obowiązku uzyskania decyzji zatwierdzającej projekt podziału ( postanowienie SN z 19 marca 2015 r., sygn. akt. CSK 411/14). 12. Skarżący w projekcie aktu przyjmuje oświadczenie stron, że działka nr 12 jest sklasyfikowana w ewidencji gruntów, jako zurbanizowane tereny niezabudowane (Bp) oraz że dla obszaru, na którym położona jest przedmiotowa nieruchomość, nie sporządzono miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Skarżący nie opisał przy tym przywołanego w projekcie wypisu i wyrysu dla działki nr 12 i nr 13 ze wskazaniem, jakiego rodzaju użytki zgodnie z nim stanowi działka nr 12 oraz nie przywołał w pracy zaświadczenia Urzędu Miasta Poznania stwierdzającego, czy dla działki nr 12 obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego lub zostały dla niej wydane decyzje o warunkach zabudowy lub o lokalizacji inwestycji celu publicznego. Zarówno z treści wypisu i wyrysu dla działki nr 12 (rodzaj użytków: Ls), jak i z zaświadczenia w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (przeznaczenie: lasy) mogłoby wynikać prawo pierwokupu przy sprzedaży działki nr 12, wynikające z art. 37a ustawy o lasach. Nie przywołał też zaświadczenia Prezydenta Miasta Poznania stwierdzającego, czy działka nr 12 jest objęta uproszczonym planem urządzenia lasu lub decyzją wydaną na podstawie inwentaryzacji lasów. 13. Skarżący nie przywołał również wypisu i wyrysu dla działki nr 13 lub wypisu i wyrysu dla działki nr 12 (przywołany przez niego dokument sporządzony jest dla obydwu tych działek), co w świetle § 114 w zw. § 78 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 15 lutego 2016 r. w sprawie zakładania i prowadzenia ksiąg wieczystych w systemie teleinformatycznym może stanowić podstawę oddalenia wniosku wieczystoksięgowego. Ponadto w opisie przywołanego w projekcie wypisu i wyrysu dla działki nr 12, skarżący pominął stwierdzenie, że stanowi on podstawę wpisu do księgi wieczystej. Błąd ów stanowi niewłaściwe wykonanie zadania egzaminacyjnego, które nakazywało dokładne opisanie dokumentów, aby na podstawie samej treści projektu aktu notarialnego można było ustalić ich formę i treść. Bez powyższej adnotacji sąd wieczystoksięgowy winien oddalić wniosek o założenie księgi wieczystej dla działki nr 12 (art. 6269 k.p.c.). 14. Skarżący nie przywołał zaświadczenia Urzędu Miasta Poznania stwierdzającego, czy działka nr 12 jest objęta obszarem rewitalizacji, dla którego Rada Miasta Poznania ustanowiła prawo pierwokupu, lub czy jest ona objęta Specjalną Strefą Rewitalizacji. Obydwa te przypadki skutkowałyby powstaniem prawa pierwokupu, przewidzianego w art. 109 ust. 1 pkt 4a i 4b ustawy o gospodarce nieruchomościami. Umowa sprzedaży zawarta bezwarunkowo, mimo istnienia prawa pierwokupu wynikającego z ustawy, jest nieważna (art. 599 § 2 k.c.). 15. Skarżący nie przytacza zaświadczenia Naczelnika Urzędu Skarbowego wydanego w trybie art. 19 ust. 6 ustawy o podatku od spadków i darowizn, dotyczącego spadku po Janie Krakowskim, co stanowi naruszenie ww. przepisu, a zarazem poważny błąd egzaminacyjny ze względu na ciążące na notariuszu obowiązki płatnika tego podatku. Nie mniej skarżący przywołuje zaświadczenie Naczelnika Urzędu Skarbowego stwierdzające, że podatek od podatku od spadków i darowizn od darowizny przez Jana Krakowskiego i Annę Krakowską został zapłacony, ale bez wskazania wszelako z jakiego tytułu był on należny urzędowi skarbowemu. Przywołanie powyższego zaświadczenia, bez wskazania, że dotyczy ono darowizny dokonanego przez notariusza Wojciecha Trąmpczyńskiego w Poznaniu dnia 12 lutego 2007 r. Repertorium A. nr 123/2007, stanowi kolejne niedopełnienie ciążącego na notariuszu obowiązku płatnika podatku od spadków i darowizn. W ocenie Komisji II skarżący niepotrzebnie przytoczył ww. zaświadczenie Naczelnika Urzędu Skarbowego wydane w trybie art. 19 ust. 6 ustawy o podatku od spadków i darowizn, dotyczące nabycia spadku przez spółkę akcyjną, która temu podatkowi nie podlega. 16. Skarżący, przywołując w projekcie prawomocny wyrok orzekający wprowadzenie do małżeństwa Jana i Anny małżonków Krakowskich separacji, odpis księgi wieczystej POI P/00543210/1 bez daty jego wydania, wypis aktu notarialnego Rep. A. 123/2007 (darowizny), uczynił to bez wskazania, kto ten akt sporządził i kiedy, wypis aktu poświadczenia dziedziczenia sporządzonego przez notariusza Wojciecha Trąbczynskiego (tak wskazano nazwisko tego notariusza, wbrew zadaniu egzaminacyjnemu) w dniu 20 kwietnia 2010 r. Rep. A. 123/2007 (tak w oryginale). W projekcie nie przywołano natomiast, poza wskazanymi wyżej, prawomocnego postanowienia stwierdzającego nabycie spadku po Janie Krakowskim. 17. Skarżący przyjmuje oświadczenia sprzedających, będących osobami fizycznymi, że są stanu wolnego, bez jednoczesnego wyjaśnienia, jakiego stanu cywilnego byli w chwili nabycia spadku po Janie Krakowskim, czy nie zawierali związków małżeńskich między nabyciem tych udziałów, a ich sprzedażą, oraz czy nie zawierali umów majątkowych małżeńskich, wprowadzających do ich małżeństw ustrój rozszerzonej wspólności majątkowej. W takim przypadku na zawarcie umowy sprzedaży przedmiotowych udziałów we współwłasności działki nr 12 mogłaby być wymagana zgoda małżonków sprzedawców, a w przypadku śmierci tych małżonków przeprowadzenie postępowania spadkowego lub uzyskanie aktu poświadczenia dziedziczenia względnie europejskiego poświadczenia spadkowego i przywołanie do aktu ich spadkobierców. 18. Skarżący nie odnosi się także do możliwości ustalenia innych niż po 1/2 udziałów w majątku wspólnym Jana i Anny małżonków Krakowskich (art. 43 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego), ani do możliwości dokonania podziału majątku wspólnego tych małżonków w drodze orzeczenia sądu. W projekcie zabrakło zapewnienia spadkobierców Jana Krakowskiego, że spadek po nim nie był przedmiotem działu spadku. 17. Skarżący wprowadza do projektu aktu wniosek wieczystoksięgowy mimo, że od 1 lipca 2016 r. wnioski te notariusze składają w systemie teleinformatycznym. Wskazała, że wniosek zawarty w akcie notarialnym, jako naruszający art. 6262 § 1 k.p.c. i art. 92 § 4 p.n., byłby przez sąd wieczystoksięgowy oddalony. 18. Skarżący nie odnosi się w ogóle do możliwości objęcia sprzedaży udziału należącego do spółki Genius Loci SA w likwidacji podatkiem do towarów i usług VAT. Brak ów może zaś skutkować pobraniem przez notariusza podatku od czynności cywilnoprawnych od dostawy towarów opodatkowanej podatkiem od towarów i usług, która na podstawie art. 2 ust. 4 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych nie podlegałaby temu podatkowi. 19. Skarżący błędnie naliczył podatek od czynności cywilnoprawnych czyniąc to od łącznej kwoty przyjętych przez strony cen (kwoty 160.000 zł), mimo że wprowadza do projektu oświadczenie stron, że wartość rynkowa działki nr 12 wynosi 180.000 zł. Stanowi to naruszenie obowiązków płatnika tego podatku, który - zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych, winien naliczyć ten podatek od wartości rynkowej nieruchomości. 20. Wynagrodzenie notariusza skarżący naliczył od łącznej kwoty przyjętych przez strony cen (kwoty 160.000 zł), zamiast wartości rynkowej przedmiotowej działki nr 12, co z kolei jest niezgodnie z § 2 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 czerwca 2004 r. w sprawie maksymalnych stawek taksy notarialnej, a nadto nie naliczył go od każdej z umów sprzedaży z osobna. 21. Opłatę sądową naliczono ją jedynie od założenia księgi wieczystej dla działki nr 12 i wpis w niej własności na rzecz kupującej spółki. Pominięto zaś opłatę sądową za wpis udziałów we współwłasności działki nr 13, co jednak ze względu na wątpliwości, czy notariusz może złożyć wniosek wieczystoksięgowy w formie teleinformatycznej w zakresie nieobjętym czynnością notarialną, można uznać za kwestię dyskusyjną. 22. Zawarte w projekcie pouczenia o właściwych przepisach są nadzwyczaj skąpe. Akt jest napisany nieprawidłowym językiem prawniczym (pominięcie przy firmie spółki dodatku: "spółka z ograniczoną odpowiedzialności", wniosek o założenie księgi, zamiast księgi wieczystej, użycie pojęcia aktualny wypis KRS) i zawiera wiele literówek. Reasumując ocenę pierwszego projektu aktu notarialnego Komisja II stopnia stwierdziła, że sposób jego sporządzenia dowodzi niskiego poziomu zaznajomienia się przez skarżącego z warsztatem pracy notariusza, zaś najpoważniejszym, błędem skarżącego było błędne ustalenie udziałów spadkowych po Janie Krakowskim. Powyższe błędy, mimo pewnych nielicznych zalet pracy skarżącego, nie pozwalają na stwierdzenie, że praca ta zasługuje na inną ocenę, niż niedostateczna. IV. Rozpoznając odwołanie i odnosząc się do drugiego projektu aktu notarialnego Komisja II stopnia przypomniała treść zadania egzaminacyjnego. I tak, w części opisowej przedstawiono następujący stan faktyczny: "Zbigniew Nowak, Jan Bąk i Tadeusz Kowal zamierzają zawiązać spółkę komandytową, w której mają być komandytariuszami, a komplementariuszem ma być "NOVA Development" spółka akcyjna (KRS 0000999999). Zbigniew Nowak jest akcjonariuszem oraz jedynym członkiem zarządu "NOVA Development" spółka akcyjna. Oprócz Zbigniewa Nowaka akcjonariuszami spółki są Karol Kowalski, Tadeusz Malinowski i Janusz Pawlak. Każdy z akcjonariuszy ma po 25 % akcji w spółce. Wszystkie akcje w spółce akcyjnej są opłacone. Spółka akcyjna została zarejestrowana w roku 2010. Wspólnicy spółki komandytowej w umowie, którą chcą zawrzeć, nie przewidują ukształtowania umowy spółki w sposób umożliwiający odpowiedzialność komandytariuszy za długi spółki jak komplementariuszy. Zbigniew Nowak chciałby jednak, o ile jest to możliwe i nie zmieni zasad odpowiedzialności komandytariusza za długi spółki, zamieszczenia w firmie także jego imienia i nazwiska. Zawiązywana spółka komandytowa zajmować ma się działalnością deweloperską. Komplementariusz spółki ma wnieść do niej wkład pieniężny w wysokości 150.000 złotych. Komandytariusz Zbigniew Nowak rozważa wniesienie do spółki komandytowej akcji w "NOVA Development" spółka akcyjna (KRS 0000999999), o wartości nominalnej 150.000 złotych, a gdyby było to niemożliwe, to wkładu pieniężnego w wysokości 150.000 złotych. Wkłady Zbigniewa Nowaka mają być wniesione w całości do końca roku 2016. Wkłady komandytariuszy Jana Bąka i Tadeusza Kowala mają być wkładami pieniężnymi w wysokości po 50.000 złotych. Suma komandytowa dla każdego komandytariusza planowana jest na kwotę będącą dwukrotnością wartości jego umówionych wkładów. Wspólnicy przewidują, że udział w zysku ma być określony według stosunku wartości umówionych wkładów wspólników, o ile jest to zgodne z przepisami Kodeksu spółek handlowych. Wspólnicy przewidują, iż umowa spółki powinna wykluczyć możliwość innych, niż wskazany wyżej udział w zysku, corocznych wypłat ze spółki. Wspólnicy przewidują, że zmiana umowy wymagać będzie większości 2/3 wspólników spółki. Założeniem wspólników jest ukształtowanie umowy w sposób umożliwiający zbywanie ogółu praw i obowiązków w spółce bez osobnych czynności z udziałem pozostałych wspólników, a zatem tylko na podstawie umowy wspólnika zbywającego ogół praw i obowiązków z nabywcą". W oparciu o ww. dane skarżący miał sporządzić, jako notariusz Tadeusz Wiśniewski prowadzący Kancelarię Notarialną w Opolu przy ul. Henryka Sienkiewicza 7, projekt aktu notarialnego. Zadaniem skarżącego było takie sformułowanie umowy spółki komandytowej, aby ujęte były w niej elementy zgodne z przepisami prawa i pominięte elementy, co do których notariusz pouczyć musiałby stawających do aktu o niedopuszczalności ich zamieszczenia w umowie spółki. Jeżeli wola stron umowy została wskazana alternatywnie (w wariantach), powinien był określić tekst umowy, zgodnie z wymogami przepisów prawa. Zdaniem Komisji II stopnia skarżący przy sporządzaniu projektu pierwszego aktu notarialnego poczynił następujące błędy; 1. Badana praca nie zawiera wyraźnie wskazanej siedziby kancelarii notariusza, który sporządzał projekt owego aktu, co jest niezbędnym składnikiem formalnym każdego dokumentu notarialnego (art. 92 § 1 ust. 1 pkt 3 p.n.). Miejsce to powinno wskazywać na dokonanie przez notariusza czynności według jego siedziby urzędowej (art. 10 § 1 p.n.) oraz zgodnie z urzędowym rejestrem kancelarii prowadzonym przez Ministra Sprawiedliwości (art. 9 § 1 p.n.). Tymczasem ze sposobu wskazania miejsca sporządzenia aktu zaproponowanego przez skarżącego nie wynika jednoznacznie, że kancelaria notarialna podana w komparycji tego aktu jest kancelarią notariusza, który sporządził ów akt (mógł to być adres kancelarii notarialnej innego notariusza, skoro zabrakło np. zwrotu "w mojej kancelarii"). 2. Praca skarżącego dowodzi tego, że nie opanował on odrębności związanych ze spółkami handlowymi uregulowanymi w k.s.h., gdyż nie odróżnia przede wszystkim poszczególnych rodzajów spółek, w tym spółek osobowych, od spółek kapitałowych. Słusznie egzaminatorzy wytknęli skarżącemu, że w pracy umieścił zapisy, które częściowo nie są właściwe dla spółki komandytowej, a ponadto w wielu miejscach występują, i to nawet wymieszane ze sobą, postanowienia typowe np. dla spółki akcyjnej, czy spółki komandytowo-akcyjnej i spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Dowodzą tego np. postanowienia umowy dotyczące statutu spółki, obejmowania udziałów w kapitale zakładowym spółki, czy zupełnie bezsensowne zwroty o obejmowaniu udziałów (zwrot typowy dla sp. z o.o.) "serii A", cenie emisyjnej (zwroty typowe dla obejmowania akcji). Nie pojawia się natomiast w umowie np. właściwy dla spółki komandytowej zwrot "suma komandytowa". Dyskwalifikuje to pracę skarżącego, pomimo że jeden z Egzaminatorów, widząc także inne błędy pracy, wystawił za nią ocenę dostateczną. 3. Problem reprezentacji spółki akcyjnej nie został właściwie rozwiązany. W projekcie aktu powinny zostać wskazane dokumenty, stanowiące podstawę należytego zabezpieczenia interesów stron oraz do dokonania czynności i opisania ich w taki sposób, aby na podstawie samej treści projektu aktu notarialnego można było ustalić nie tylko formę, ale także treść tych dokumentów. Choć z ocenianej pracy wynika, że spółkę reprezentował pełnomocnik powołany uchwałą Walnego Zgromadzenia nr 1/2016, zawartą w formie aktu notarialnego, to jednak pełnomocnictwo to nie zostało w należyty sposób opisane. Z projektu aktu nie wynika w jednoznaczny sposób, do jakiej czynności zostało owo pełnomocnictwo udzielone, w szczególności wobec treści uchwały nr 2/2016 Walnego Zgromadzenia, co przy braku powołania w komparycji projektu aktu art. 379 § 1 k.s.h., czy określenia, że jest to pełnomocnik powołany do zawarcia umowy spółki komandytowej z członkiem zarządu spółki, która jest stroną tej umowy, że pełnomocnik ten jest uprawniony do samodzielnego kształtowania treści umowy, kierując się interesem spółki, co w sytuacji, gdy jedna z osób fizycznych, które stają do aktu jest jedynym członkiem zarządu strony umowy, jaką jest "NOVA Development" spółka akcyjna, nie dowodzi w jednoznaczny sposób znajomości i umiejętności interpretacji przez skarżącego art. 379 § 1 k.s.h. Treść ocenianej pracy nie daje zatem pewności co do tego, czy pełnomocnictwo wynikające z ww. uchwały Walnego Zgromadzenia było należytym pełnomocnictwem do dokonania czynności objętej projektem aktu. Powyższe nie pozwala zatem na jednoznaczną ocenę tego, czy umowa jest ważnie zawarta w świetle treści art. 379 § 1 k.s.h. w zw. art. 58 k.c., gdyż skutkiem niezastosowania się do zasad określonych w art. 379 § 1 k.s.h jest bezwzględna nieważność dokonanej czynności na podstawie art. 58 k.c. (por. postanowienie SN z 14 listopada 2012 r., sygn. akt I PK 212/1, LEX nr 1675355, wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 6 maja 2015 r., sygn. akt I ACa 244/15, LEX nr 1754189). 4. Wadliwe było również podanie przez skarżącego w projekcie aktu numeru Repertorium przed podpisaniem tego aktu. 5. Nie stwierdzono terminów ważności okazanych dowodów osobistych osób stawających do aktu. Zbędnie, wbrew art. 92 p.n., podano zaś imiona rodziców przedstawiciela osoby prawnej tj. spółki "NOVA Development" spółka akcyjna. W oznaczeniu danych tej spółki, w komparycji aktu, zabrakło wskazania siedziby i adresu spółki, oznaczenia sądu rejestrowego, w którym przechowywane są akta rejestrowe spółki oraz wysokości kapitału zakładowego i kapitału wpłaconego, co dowodzi braku znajomości przez skarżącego przepisu art. 34 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym (j.t.Dz.U.2015.1142) i art. 374 § 1 pkt 4 k.s.h. Samo niewykonanie obowiązku wynikającego z ww. przepisów nie wywołuje oczywiście skutku nieważności takiego oświadczenia woli w trybie art. 58 k.c., gdyż przepisy te mają jedynie charakter porządkowy. Ustawodawca wprowadził jednak sankcję za niedopełnienie obowiązku informacyjnego (np. art. 34 ust. 3 ustawy o KRS) poprzez możliwość nałożenia grzywny przez sąd rejestrowy na osoby odpowiedzialne za niewykonanie tego obowiązku. Powyższe braki dowodzą także nieznajomości przez skarżącego art. 9 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (j.t.Dz.U.2014.455 j.t.). 6. Zapis § 7 umowy, że "wspólnicy uczestniczą w zysku proporcjonalnie do rzeczywiście wniesionego wkładu do spółki, wypłaconego na koniec każdego roku kalendarzowego", nie jest poprawny, gdyż należało zapisać zgodnie z wolą stron, że wspólnicy uczestniczą w zysku według stosunku wartości umówionych wkładów wspólników. Ponadto celowym było następnie wyliczyć procentowo lub ułamkowo zysk przypadający każdemu ze wspólników, co zapewne ułatwiłoby praktyczny, każdorazowy podział zysku przez wspólników spółki komandytowej. Ponadto zapis taki byłby wypełnieniem ustawowego obowiązku wynikającego z art. 80 § 1 p.n. 7. Skarżący nie wskazał także precyzyjnie w § 10 aktu, że komplementariusz jest uprawniony do samodzielnego reprezentowania spółki. Wbrew poleceniu zadania nie uwzględnił on tego, że wolą stron czynności prawnej było, aby wspólnik Zbigniew Nowak wniósł w całości wkład pieniężny do końca 2016 r. 8. Skarżący nie tylko nie pouczył stron o treści art. 107 § 3 k.s.h. i art. 104 § 1 k.s.h., ale także nie zawarł jakichkolwiek innych pouczeń. 9.W pracy brak jest także typowych, umownych postanowień końcowych np. dotyczących formy zmiany umowy (art. 73 § 2 zd. pierwsze k.c. w zw. z art. 2 k.s.h. i art. 58 k.c.), wydawania odpisów aktu. 10. Skarżący nie wskazał, ani w komparycji aktu notarialnego, ani w jego treści, stanów cywilnych wspólników, będących osobami fizycznymi, co może rzutować w negatywny sposób na ocenę wypełnienia przez notariusza obowiązków wynikających z art. 80 § 1 p.n.. Pomijając ten aspekt, skarżący jako notariusz, nie uprzedził wspólników o skutkach wniesienia do spółki komandytowej wkładów pieniężnych pochodzących potencjalnie z majątku wspólnego wspólnika i jego współmałżonka (w orzecznictwie Sądu Najwyższego nie budzi kontrowersji, że do takiego wkładu można w drodze analogii stosować art. 45 k.r.o., a zatem traktuje się wkład do handlowej spółki osobowej częściowo sfinansowany z majątku wspólnego małżonków jako nakład z majątku wspólnego na majątek osobisty małżonka będącego wspólnikiem spółki), a także o zaliczeniu dochodów uzyskiwanych ze spółki do majątku wspólnego małżonków, pozostających we wspólności ustawowej (powyższe kwestie były wielokrotnie przedmiotem rozstrzygnięć Sądu Najwyższego, co może świadczyć o praktycznej wadze tego zaniechania - vide: Sąd Najwyższy w uchwałach z 15 września 2004 r., III CZP 46/04, OSNC 2005/9/152, z 13 marca 2008 r., III CZP 9/08, OSNC 2009/4/54 oraz w postanowieniu z 17 czerwca 2010 r., III CSK 274/09, a także postanowienie Sądu Najwyższego z 17 kwietnia 2013 r., I CSK 468/12). 11.Skarżący nie wskazał precyzyjnie oznaczenia, kto poniósł koszty aktu (podano, że koszty aktu ponoszą stawający, ale bez informacji, czy w częściach równych, czy w innych proporcjach). Nieprecyzyjnie podał także kwotę pobranego podatku od czynności cywilnoprawnych oraz mimo poprawnego wskazania poszczególnych pobranych kwot w sposób właściwy (poza brakiem zaokrąglenia) ostatecznie podał błędną kwotę łącznie pobranych opłat (6.879,94 zł, zamiast 4.897,10 zł). Skarżący nie podał przy tym nazwy i dat przepisów, na podstawie których pobrał podatek od czynności cywilnoprawnych, taksę notarialną i podatek VAT oraz przepisów na podstawie, których powinny być dokonane odpowiednie odliczenia od podstawy opodatkowania, ani nie wskazał miejsca ich publikacji. Nawet wskazanie ostatecznie poprawnego rozwiązania tj. podanie poprawnej (bez zaokrąglenia) kwoty podatku, taksy notarialnej i podatku VAT, jeżeli nie jest ono wynikiem prawidłowo i konsekwentnie przeprowadzonej analizy prawnej, staje się przypadkowe i pozbawione walorów merytorycznych właściwych profesjonalnemu pismu prawniczemu, jakim jest akt notarialny i robi wrażenie przypadkowości. 12. Projekt drugiego aktu nie jest poprawny również pod względem staranności, stylu i języka. Skarżący nie zastosował wykreśleń pustych miejsc, których obowiązek zamieszczenia wynika wprost z art. 94 § 2 p.n. i dotyczy prawidłowej struktury aktu. Zamieszczenie linii ciągłej w pustych miejscach nie tylko, że uniemożliwia wszelkie nadpisywania i dopisywania w akcie, ale też "powoduje zachowanie bezpośredniej więzi między spisanym oświadczeniem woli a podpisem oświadczającego" (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z 5 czerwca 1992 roku, sygn. akt III CZP 41/92). 13. Organ zakwestionował określenie sposobu daty sporządzenia aktu. Wprawdzie ustawa nie określa sposobu oznaczenia daty oraz niektórych innych oznaczeń cyfrowych zamieszczonych w akcie notarialnym, jednakże w praktyce przyjęło się podawanie daty sporządzenia aktu cyfrowo oraz słownie, podobnie liczby, numery i terminy powinny być wyrażano słownie, jeżeli są przytaczane po raz pierwszy, której to dobrej praktyki zdający także nie stosuje (por. Akty notarialne, Komentarz, Aleksander Oleszko, Wolters Kluwer, Warszawa 2015, wydanie 2, str. 228). 14. W projekcie aktu nie podano kodów pocztowych przy adresach osób stawających do aktu, nie wskazał w ogóle siedziby spółki akcyjnej. Zabrakło także podania przepisów, na podstawie których zostały pobrane opłaty związane ze sporządzeniem aktu. 15 Odnosząc się do zarzutów odwołanie Komisja II stopnia uznała je za niezasadne. W podsumowaniu Komisja II stopnia stwierdziła, że skarżący nie wykazał się w dostateczny sposób znajomością przepisów prawa i umiejętnością ich interpretacji przy sporządzaniu umowy spółki komandytowej w formie aktu notarialnego. W pracy jego wystąpiły nieprawidłowości o charakterze dyskwalifikującym, takie jak np. brak wykazania się znajomością lub umiejętnością zastosowania w praktyce przepisów dotyczących spółki komandytowej, zasad reprezentacji spółek handlowych, tj. zasad zaliczanych do sfery stosunków zewnętrznych spółek oraz brak umiejętności zadbania o zabezpieczenie interesu stron czynności prawnej, co zawsze świadczy o braku elementarnej wiedzy lub umiejętności praktycznych kandydata na notariusza, co w połączeniu z pozostałymi licznymi brakami lub błędami pracy, nie pozwala na przyjęcie, że wystawiona ocena jest krzywdząca, nawet przy pięciostopniowej skali ocen. Reasumując ocenę projektu drugiego aktu notarialnego to, w ocenie organu II instancji, liczba uchybień popełnionych przez skarżącego pozwala stwierdzić, że podniesienie oceny pracy z tej części egzaminu notarialnego, z niedostatecznej na dostateczną, nie jest uzasadnione. Dla oceny pracy istotnym jest bowiem to, że w postępowaniu dotyczącym ustalenia wyniku egzaminu notarialnego, obowiązkiem organów administracyjnych jest ochrona interesu publicznego, który w tym wypadku należy rozumieć, jako zapewnienie możliwości wykonywania zawodu zaufania publicznego przez osoby do tego należycie przygotowane (por. wyrok WSA w Warszawie z 29 kwietnia 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 225/11, LEX nr 996251, wyrok NSA z 13 lutego 2014 r., sygn. akt GSK 1929/12, LEX nr 1450722, wyrok NSA z 13 lutego 2014 r., II GSK 1835/12, LEX nr 1450696). Z powyższych względów Komisja II nie uwzględniła odwołania skarżącego, bowiem uznała, że nawet przy pięciostopniowej skali ocen, nie można uznać, że jego praca może uzyskać choćby najniższą ocenę pozytywną tj. ocenę dostateczną. Ponowna ocena pracy skarżącego prowadzi do wniosku, że w chwili obecnej nie jest on w ogóle przygotowany do należytego i samodzielnego wykonywania zawodu notariusza, o czym stanowi art. 74 § 3 p.n. Na koniec Komisja II wyjaśniła, że postępowanie prowadzone przez nią w skutek wniesienia odwołania od uchwały Komisji Egzaminacyjnej jest postępowaniem szczególnym, bowiem ograniczone jest wyłącznie do zbadania zarzutów podniesionych w odwołaniu. Jednakże mając na względzie zakres zaskarżenia (zaskarżoną część lub części egzaminu), jeżeli komisja odwoławcza rozpatrując odwołanie dostrzeże mankamenty w kwestionowanej pracy, nie podnoszone przez egzaminatorów Komisji I stopnia, to ma obowiązek brania ich pod uwagę. Powołanie się tego organu na takie uchybienie nie narusza przy tym zakazu reformationis in peius, gdy nie dochodzi do obniżenia oceny z zaskarżonej części egzaminu. Jasne jest także, że reguła ta działa także w drugą stronę, a zatem organ odwoławczy, związany jedynie zakresem zaskarżenia (zaskarżona część egzaminu), winien wziąć pod uwagę te pozytywne elementy pracy, które zostały pominięte przez egzaminatorów, a co do których skarżący nie sformułował zarzutów w swoim odwołaniu. Organ odwoławczy kontroluje zatem odwołanie zgodnie z tą zasadą, bacząc jednak oczywiście, aby uzasadnienie uchwały zawierało przede wszystkim argumentację odnoszącą się do podniesionych zarzutów odwołania. Reasumując Komisja II uznała, że brak jest jakichkolwiek podstaw do podwyższenia ocen uzyskanych przez skarżącego z obu projektów aktów notarialnych i w konsekwencji do zmiany oceny końcowej z egzaminu notarialnego. V. Skarżący M. W. niezgadzając się z uchwałą Komisji II stopnia w prawidłowym trybie i terminie zaskarżył ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wnosząc o stwierdzenie nieważności skarżonej uchwały podał, że negatywna ocena z pierwszej i drugiej części egzaminu notarialnego została ustalona wskutek naruszenia prawa materialnego i procesowego, które mogło mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj.: a) art. 7 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a.; b) z art. 80 poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę pracy, co wyraźnie wynika ze sprzeczności między obiema Komisjami; c) z art. 50 § 1 p.p.s.a. poprzez naruszenie interesu prawnego przez ustalenie i opisanie stanu faktycznego w sposób odmienny, niż został opisany i przyjęty w stosunku do innych zdających; d) z art. 74e § 2 i 4 p.n. przez ich niewłaściwe zastosowanie, polegające na pominięciu zawartych w hipotezie ww. przepisów kryteriów i skali ocen; e) art. 139 k.p.a. poprzez obiektywne pogorszenie sytuacji prawnej wskutek wydania decyzji przez organ odwoławczy; f) art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 w zw. z art. 140 k.p.a. i w zw. z art. 141 p.p.s.a. poprzez pominięcie w uzasadnieniu zaskarżonej uchwały rozważenia wszystkich zarzutów podniesionych w odwołaniu, które było przedmiotem rozpoznania. Skarżący wniósł o; 1. stwierdzenie nieważności zaskarżonej uchwały w całości; 2. zasądzenie kosztów postępowania; 3. przeprowadzenie przez sąd dowodów z protokołów posiedzeń Komisji Egzaminacyjnych I i II stopnia , w szczególności z pracy Pana J. J. Wniósł także o zmianę zaskarżonej uchwały poprzez: 1. ustalenie ocen cząstkowych z pierwszej i drugiej części jego egzaminu notarialnego na oceny pozytywne oraz ustalenie oceny końcowej z pierwszej i drugiej części egzaminu notarialnego na ocenę pozytywną, 2. ustalenie ostatecznego wyniku z egzaminu notarialnego na wynik pozytywny. W odpowiedzi na skargę Komisja II stopnia wniosła o oddalenie skargi jako niezasadnej, podtrzymując argumentację zaprezentowaną w uzasadnieniu skarżonej uchwały. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona uchwała oraz poprzedzająca ją uchwała Komisji Egzaminacyjnej nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Przede wszystkim należy wskazać, że pozytywny wynik z egzaminu notarialnego otrzymuje zdający, który z każdej części egzaminu notarialnego otrzymał ocenę pozytywną (art. 74 § 1 p.n.). Oznacza to, że ocena negatywna z którejkolwiek z trzech części egzaminu notarialnego implikuje negatywny wynik z tego egzaminu. W niniejszej sprawie skarżący z obu projektów aktów notarialnych otrzymał oceny niedostateczne (Egzaminatorzy wystawili dwie oceny niedostateczne z pierwszego aktu, zaś z drugiego aktu jedną ocenę dostateczną i jedną niedostateczną). W świetle art. 74f § 1 p.n. skutkuje to negatywnym wynikiem z egzaminu notarialnego, bez względu na oceny z pozostałych części egzaminu. Nie zgadzając się z uchwałą Komisji Egzaminacyjnej skarżący wniósł odwołanie do Komisji II stopnia. Do postępowania przed komisją odwoławczą stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego (art. 74h § 12 p.n.). W pierwszej kolejności należy wyjaśnić, że wynik egzaminu notarialnego Komisja Egzaminacyjna ustala na podstawie całościowej oceny z poszczególnych części egzaminu, dokonanej na zasadach określonych w art. 74d – 74f p.n.. Podważanie tego wyniku przed Komisją II stopnia, jako komisją odwoławczą, może sprowadzać się jedynie do kwestionowania ocen wystawionych za zadania składające się na jedną z trzech części egzaminu. Wówczas przedmiotem badania komisji odwoławczej jest, w przyjętym modelu działania tego organu, tylko ten wynik cząstkowy (z zakwestionowanej części egzaminu). W ten sposób zakres zarzutów podniesionych w odwołaniu wyznacza zakres działania komisji odwoławczej. Komisja ta nie może zajmować się badaniem ocen cząstkowej zadania lub części pracy, która nie została zakwestionowana w odwołaniu. Inaczej rzecz ujmując postępowanie przed komisją odwoławczą jest postępowaniem szczególnym, którego zakres określa strona w odwołaniu. Komisja ta kontroluje tylko część egzaminu zakwestionowaną przez stronę pod kątem podniesionych zarzutów. Przepis § 5 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 16 lipca 2009 r. w sprawie komisji egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu notarialnego (j.t. Dz.U. z 2016 r., poz. 45) stanowi, że przewodniczący lub członek komisji odwoławczej sporządza pisemną opinię dotyczącą zasadności poszczególnych zarzutów podniesionych w odwołaniu, wraz ze stanowiskiem. Według ust. 4 § 5 tego rozporządzenia, komisja odwoławcza w pierwszej kolejności głosuje nad ostateczną oceną pracy zawierającej rozwiązanie zadania z tej części egzaminu notarialnego, której dotyczy odwołanie, a następnie nad zaskarżoną uchwałą o wyniku egzaminu notarialnego. Skoro komisja odwoławcza nie głosuje wyłącznie o zasadności zarzutów odwołania, lecz głosuje nad ostateczną oceną pracy pisemnej, to po pierwsze - musi odnieść się do całej pracy i jej oceny wystawionej przez komisję egzaminacyjną, uwzględniając zasadność lub bezzasadność zarzutów podniesionych w odwołaniu, po drugie zaś musi dać temu wyraz w uzasadnieniu swej uchwały. Zawarte w § 5 ust. 4 ww. rozporządzenia sformułowanie "głosuje nad ostateczną oceną pracy zawierającej rozwiązanie zadania z tej części egzaminu notarialnego, której dotyczy odwołanie" świadczy o tym, że komisja odwoławcza działa w sposób merytoryczny. Zatem może ponownie ustalić ostateczną ocenę pracy/zadania egzaminacyjnego i - nie ograniczając się wyłącznie do zbadania zarzutów odwołania, odnieść się do samej pracy i jej oceny dokonanej przez komisję egzaminacyjną. W przeciwnym wypadku uwzględnienie przez komisję odwoławczą np. jedynego zarzutu podniesionego w odwołaniu, czyniłoby odwołanie zasadnym i nakazywałoby jej zmienić ostateczną ocenę pracy, pomimo tego, że praca zawiera błędy i uchybienia stwierdzone przez komisję egzaminacyjną, nieobjęte badaniem komisji odwoławczej ze względu na zakres zarzutów odwołania. Innymi słowy zakres sprawy w postępowaniu odwoławczym w sprawie wyniku egzaminu notarialnego wyznacza przedmiot odwołania, czyli zakwestionowana ocena zadania egzaminacyjnego. Komisja odwoławcza ustalając ostateczną ocenę, podejmuje w tym zakresie rozstrzygnięcie merytoryczne (vide wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) z 2 września 2015 r., II GSK 1679/14, www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Nawet jeżeli komisja odwoławcza uzna część zarzutów odwołania za trafne, jednocześnie uznając inne zarzuty komisji egzaminacyjnej za słuszne, a dodatkowo wskaże na inne jeszcze wady pracy zdającego, to nie można twierdzić, że wyszła poza granice odwołania, gdyż nie z tej przyczyny uchwała komisji pierwszoinstancyjnej została utrzymana w mocy. Skoro bowiem komisja odwoławcza badała zasadność zarzutów zdającego i uznała ich część za niezasadne, to ta właśnie okoliczność stanowi przyczynę utrzymania w mocy skarżonej uchwały (por. wyrok NSA z 22 maja 2014 r., II GSK 293/13). Po drugie , uchwała w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu notarialnego nie ma charakteru uznaniowego, co wpływa na zakres kontroli sądowoadministracyjnej takiego rozstrzygnięcia. W wyroku z 19 czerwca 2013 r., wydanego w sprawie sygn. akt II GSK 319/12, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził m.in., że decyzje w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego należy zakwalifikować do grupy decyzji związanych. Skład orzekający Sądu rozpoznający niniejszą sprawę pogląd ten w pełni podziela, wskazując jednocześnie, że przytoczony wyrok dotyczy, co prawda wyniku egzaminu radcowskiego, jednakże ze względu na analogiczne rozwiązania przyjęte w ustawie Prawo o notariacie, pogląd wyrażony w tym wyroku zachowuje aktualność na gruncie tej sprawy. Podsumowując ten wątek stwierdzić należy, że kontrolując uchwałę Komisji Egzaminacyjnej w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu notarialnego, Sąd czyni to według zgodności z prawem, kwalifikując tę uchwałę do grupy decyzji związanych, nie zaś decyzji wydanych według uznania administracyjnego. Należy zauważyć, że skarżący otrzymał dwie oceny niedostateczne z dwóch projektów aktów notarialnych. W zaskarżonej uchwale Komisja II stopnia bardzo szczegółowo i obszernie omówiła błędy występujące w pracach skarżącego, wskazując na uchybienia, które w jej ocenie, nie kwalifikowały zadań na oceny pozytywne. Nie dokonując oceny prac skarżącego, lecz wyłącznie mając ją na uwadze, jako stan faktyczny sprawy, należy podzielić argumentację Komisji II stopnia, co do istotnych jej stwierdzeń. Przede wszystkim Sąd uznał, że wnioski Komisji II stopnia zostały wyciągnięte po przeprowadzeniu postępowania w oparciu o istniejący materiał dowodowy w sprawie i właściwie uzasadnione. Trafne i wszechstronne wywody merytoryczne zawarte w zakwestionowanej uchwale pozwalają na pominięcie i nieprzytaczanie w tym miejscu ponownie argumentów dotyczących mankamentów projektów aktów notarialnych sporządzonych przez skarżącego. W tym miejscu trzeba wyjaśnić podstawową kwestię, a mianowicie, że egzamin zawodowy stanowi formę weryfikacji umiejętności zawodowych kandydata. Niewątpliwie, egzamin notarialny ma sprawdzić przygotowanie kandydata do samodzielnego dokonania czynności notarialnych. Prowadzenie przez notariusza praktyki zawodowej wymaga posiadania odpowiedniej wiedzy teoretycznej oraz umiejętności praktycznych, dających gwarancję należytego wykonywania zawartych zobowiązań, tzn. wykonywania ich zgodnie z określonymi standardami merytorycznymi. W rozpatrywanej sprawie skarżący, projektując sporne akty notarialne dopuścił się wielu uchybień większej oraz mniejszej wagi, które łącznie - jak słusznie przyjął organ odwoławczy - uniemożliwiły pozytywną ocenę owych aktów. Sąd podzielił stanowisko organu, że, jeśli chodzi o projekt pierwszego aktu notarialnego, niewątpliwie podstawowymi jego mankamentami były: • błędnie ustalenia udziałów spadkowych po Janie Krakowskim; • sformułowanie projektu jednej umowy sprzedaży działki nr 12, zamiast czterech umów sprzedaży czterech udziałów w jej współwłasności; • niewyjaśnienie kwestii stanu cywilnego sprzedających, będących osobami fizycznymi, w chwili otwarcia spadku po Janie Krakowskim i po jego śmierci i ewentualnego ustroju majątkowego małżeńskiego obowiązującego w ich małżeństwach; • nie odniesienie się do możliwości ustalenia innych niż pod 1/2 udziałów w majątku wspólnym Jana i Anny małżonków Krakowskich; • nie odniesienie się do możliwości uprzedniego dokonania podziału ich majątku wspólnego; • nie odniesienie się do możliwości działu spadku po Janie Krakowskim; • niezbadanie ewentualnej konieczności ustanowienia służebności, zapewniającej dostęp do drogi publicznej dla działek nr 12 i nr 13, będących przedmiotem podziału nieruchomości; • nieprzywołanie właściwej uchwały walnego zgromadzenia spółki Genius Loci SA w likwidacji, wyrażającej zgodę na sprzedaż należącego do niej udziału we współwłasności działki nr 12 z wolnej ręki, ze wskazaniem minimalnej ceny; • nieprzywołanie uchwały spółki Osada Świętego Gotarda sp. z o.o., wyrażającej zgodę na nabycie własności przedmiotowej działki nr 12, podjętej w trybie art. 229 k.s.h.; • niewykonanie obowiązku notariusza wynikającego w art. 87 § 1 pkt 2 i 3 oraz § 3 p.n. w stosunku do Teofili Krakowskiej; • niewskazanie siedzib i adresów ww. spółek, będących stronami czynności notarialnych; • nie zakreślenie wolnych miejsc w akcie notarialnym; • nie wskazanie podstaw naliczenia podatku od czynności cywilnoprawnych, opłaty sądowej i wynagrodzenia notariusza; • zamieszczenie w projekcie aktu wniosku wieczystoksięgowego. Również w drugim projekcie aktu notarialnego popełniono szereg błędów, szczegółowo opisanych w zaskarżonej uchwale, uniemożliwiających wystawienie oceny pozytywnej z tego zadania. Tutaj najpoważniejszym błędem, o charakterze dyskwalifikującym, był brak wykazania się znajomością i umiejętnością zastosowania w praktyce przepisów dotyczących spółki komandytowej (wręcz wskazano nieznajomość k.s.h.), zasad reprezentacji spółek handlowych, tj. zasad zaliczanych do sfery stosunków zewnętrznych spółek, oraz brak umiejętności zadbania o zabezpieczenie interesu stron czynności prawnej, co zawsze świadczy o braku elementarnej wiedzy lub umiejętności praktycznych kandydata na notariusza, co w połączeniu z pozostałymi licznymi brakami lub błędami pracy nie pozwala na przyjęcie, że wystawiona ocena jest krzywdząca nawet przy pięciostopniowej skali ocen. Sąd zauważa, że w rozpoznawanej sprawie Komisja II stopnia, jako komisja odwoławcza, szczegółowo odniosła się do zarzutów odwołania; w przypadku niektórych zarzutów przeprowadziła niezwykle obszerne i wielowątkowe wywody merytoryczne. Wbrew treści skargi działanie Komisji II stopnia nie przekroczyło granic odwołania, ani zakresu ocen cząstkowych Egzaminatorów leżących u podstaw uchwały I instancji. Sąd nie dopatrzył się, aby organ pominął, bądź nie ustosunkował się w sposób wystarczający, do zarzutów odwołania. Jednocześnie zaś w skardze nie sprecyzowano do jakich konkretnie zarzutów odwołania organ nie ustosunkował sie w sposób pełny. W konsekwencji Sąd uznał te zarzuty skargi za nieuzasadnione. Jak już nadmieniono wyżej, komisja odwoławcza kontroluje tylko zakwestionowaną odwołaniem część egzaminu, pod kątem podniesionych zarzutów, co oznacza, że postępowanie przed tą komisją nie jest drugoinstancyjnym postępowaniem administracyjnym w rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego (k.p.a.), tylko szczególnym postępowaniem, obliczonym przede wszystkim na rozpatrzenie zasadności zarzutów odwołania w obszarze zakwestionowanej oceny zadania egzaminacyjnego (tu ocen niedostatecznych z obu projektów aktów notarialnych). W tej sprawie – w ocenie Sądu – Komisja II stopnia zastosowała się do wskazanej reguły działania. To, że w obszernym uzasadnieniu zaskarżonej uchwały wskazała także na szereg uchybień pracy skarżącego niedostrzeżonych, czy raczej pominiętych przez Egzaminatorów w ocenach cząstkowych, tylko wzmacnia/uzupełnia ocenę negatywną z ww. części egzaminu, gdyż poszerza argumentację leżącą u podstaw tych ocen, wynikających z uzasadnień ocen cząstkowych Egzaminatorów i stanowiska Komisji II stopnia zajętego wobec zarzutów odwołania (por. szczegółową treść zaskarżonej uchwały). Jednocześnie, jak już wyżej wskazano, nieuwzględnienie przez organ argumentów podnoszonych w odwołaniu, a dotyczących wystawionej oceny nie oznacza, że został naruszony art. 139 k.p.a. Sąd podzielił stanowisko organu, który w odpowiedzi na skargę wskazał, że powołanie się tego organu na takie uchybienie, nie narusza zakazu reformationis in peius, gdy nie dochodzi do obniżenia oceny z zaskarżonej części egzaminu (w niniejszej sprawie nie doszło). Przywołać w tym miejscu ponownie należy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2 września 2015 r. sygn. akt II GSK 1679/14, w którym uznano za bezzasadne zarzuty skargi kasacyjnej kwestionujące sposób oceny pracy pisemnej dokonanej przez Komisję II stopnia z tego względu, że Komisja ta ponownie rozpatrzyła i rozstrzygnęła sprawę dotyczącą zaskarżonej części egzaminu, zamiast ograniczyć się do zbadania zasadności rozstrzygnięcia Komisji Egzaminacyjnej w granicach wyznaczonych przez zakres odwołania i podniesione w nim zarzuty. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że obowiązkiem Komisji II stopnia jest rozpoznanie sprawy w jej całokształcie. Naczelny Sąd Administracyjny w powyższym wyroku stwierdził również, że nie sposób bronić tezy, że komisja odwoławcza może ponownie ustalić ostateczną ocenę pracy, ograniczając się wyłącznie do zbadania zarzutów odwołania. Przyjęcie takiego rozwiązania prowadziłoby bowiem do paradoksalnych sytuacji, w których uwzględnienie przez komisję odwoławczą np. jedynego zarzutu podniesionego w odwołaniu, czyniłoby odwołanie zasadnym i nakazywałoby komisji II stopnia zmienić ostateczną ocenę pracy, pomimo tego, że praca zawiera błędy i uchybienia stwierdzone przez komisję egzaminacyjną, nie objęte badaniem komisji odwoławczej ze względu na zakres odwołania. W tej sytuacji nie można przyjąć, aby w rozpoznawanej sprawie został naruszony zakaz reformationis in peius. Sąd zauważa, że argumentacja skarżonej uchwały wykazała prawidłowość kwestionowanej przez skarżącego oceny Komisji Egzaminacyjnej i bezpodstawność poczynionych na tym tle zarzutów odwołania. Ocena ta jest wynikiem ocen prac egzaminacyjnych skarżącego, dokonanych przez niezależnych od siebie Egzaminatorów, którzy sporządzili przy tym pisemne uzasadnienia tych ocen. W sporządzonych ocenach Egzaminatorzy, wyważając negatywne i pozytywne aspekty prac, wskazali nie tylko błędy, ale również pozytywne elementy. Fakt skoncentrowania się organu odwoławczego – Komisję II stopnia, na brakach i błędach, wynikł z niesprzecznego faktu, że to te elementy były wyłączną przyczyną negatywnej oceny pierwszej i drugiej części egzaminu, a w konsekwencji całości egzaminu notarialnego, do którego skarżący przystąpił. Natomiast rolą sądu administracyjnego nie jest zastępowanie organu w załatwieniu sprawy przez wydawanie końcowego rozstrzygnięcia. Innymi słowy Sąd nie jest kolejną komisją egzaminacyjną. Ocenia jedynie zgodność z prawem zaskarżonego aktu (uchwały Komisji), lecz nie zastępuje komisji w jej czynnościach. Przejęcie przez sąd administracyjny kompetencji organu administracji do końcowego załatwienia sprawy stanowiłoby wykroczenie poza konstytucyjnie określone granice kontroli działalności administracji publicznej. Badając w tej sprawie skarżone uchwały I i II instancji, w zakresie odnoszącym się do ich zaskarżenia, brak było - w ocenie Sądu - podstaw do zarzucenia im naruszenia przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania przez stwierdzenie, że Komisje podejmujące te uchwały zastosowały w stanie faktycznym tej sprawy nieprawidłową - w świetle mających zastosowanie przepisów, ocenę tego stanu. Jak już nadmieniono, Komisja II stopnia w sposób wyczerpujący odniosła się do zarzutów skarżącego zawartych w odwołaniu wykazując, że nie podważają one podjętego rozstrzygnięcia o negatywnym wyniku egzaminu notarialnego. Sąd w całości podziela i aprobuje stanowisko Komisji II stopnia w zakresie wszystkich elementów prac skarżącego, które uznano za wadliwe, i które skutkowały negatywnymi ocenami prac skarżącego. W szczególności Sąd zwraca uwagę, że ze swej istoty popełnienie tak istotnych błędów przez przyszłego notariusza, jak chociażby błędnie wyliczenie udziałów spadkowych, co w konsekwencji prowadzi do naruszenia zasady nemo plus iuris w sporządzanym akcie notarialnym, dyskwalifikuje taki akt notarialny, prowadząc do możliwości jego unieważnienia, co skarżący w swej skardze całkowicie pomija, skupiając się na pozytywnych elementach pracy egzaminacyjnej. W ocenie Sądu uchybienia tego kalibru nie pozwalają uznać przygotowania skarżącego za odpowiadające kwalifikacjom notariusza. Zgodnie z art. 74 § 3 p.n. celem egzaminu notarialnego jest sprawdzenie przygotowania prawniczego osoby przystępującej do egzaminu notarialnego do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu notariusza. Do pozytywnej weryfikacji pracy egzaminacyjnej kandydata do zawodu notariusza konieczne jest spełnienie wszystkich kryteriów wymienionych w art. 74d i nast. p.n. Natomiast w zależności od tego w jakim stopniu i na jakim poziomie są one spełnione, egzaminatorzy, specjaliści z danej dziedziny, wystawiają stosowne oceny w przewidzianej skali ocen. Zatem oceniana praca musi spełniać podstawowe wymogi formalne, zdający musi zastosować właściwe przepisy prawa i poprawnie je zinterpretować, a problem co do istoty musi być trafnie rozstrzygnięty. Tylko praca spełniająca powyższe kryteria może uzyskać pozytywną ocenę (vide wyrok NSA z 10 stycznia 2013 r. II GSK 1950/11, www.orzeczenia.nsa.gov.pl). W realiach stanu faktycznego tej sprawy w szczególności istotne jest dla tej oceny, aby opracowywane projekty aktów notarialnych były skuteczne, a więc pozbawione wad godzących nie tylko w ich ważność (taka wada jest najdalej idąca), ale również wad drastycznie obniżających ich prawną jakość, mimo zachowania poziomu ważności. Tymczasem w sprawie wykazano, i wynika to zarówno z ww. ocen cząstkowych Egzaminatorów, zwłaszcza z uzasadnienia ocen niedostatecznych, jak i szerokiej, szczegółowej argumentacji skarżonej uchwały, że praca skarżącego z pierwszej i drugiej części egzaminu dotknięta jest brakami (por. treść ocen Egzaminatorów i skarżonej uchwały). W tych warunkach sporządzone przez skarżącego akty notarialne mimo, że w większości prawidłowe od strony warsztatowej, nie mogą być uznane za skuteczne, jeżeli przez skuteczność rozumiemy gwarancję bezproblemowego funkcjonowania tych aktów w rzeczywistym obrocie prawnym i gospodarczym. Przygotowanie zdającego do wykonywania zawodu notariusza musi wynikać z pracy egzaminacyjnej. W przypadku skarżącego organ odwoławczy wykazał w uzasadnieniu skarżonej uchwały szereg braków merytorycznych i wadliwości projektów aktów notarialnych, a zatem błędów pracy egzaminacyjnej. W szczególności chodzi o błędy istotne, które odbierają pracy charakter poprawnego rozwiązania, a więc dyskwalifikujące pracę w skali ocen pozytywnych. Idąc tym tokiem rozumowania Sąd uznał, że zarzuty skargi, odnoszące się do naruszenia przez Komisję II stopnia przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania, nie są zasadne. Zdaniem Sądu uzasadnienie skarżonej uchwały wskazuje, że ocena została dokonana w aspekcie zachowania wymogów formalnych, prawidłowości zastosowanych przepisów prawa oraz umiejętności ich interpretacji, i pomimo odczuwanej przez skarżącego jej surowości, nie narusza zasad swobodnej oceny materiału dowodowego, w którą Sąd nie może ingerować. Organ dokładnie wyjaśnił, które z wad ww. prac zostały uznane za decydujące o wystawionej ocenie. W tym stanie rzeczy za oczywiście niezasadny Sąd uznał wniosek dowodowy zawarty w skardze, a dotyczący przeprowadzenia przez Sąd dowodów z protokołów posiedzeń Komisji I i II stopnia, w szczególności z pracy Pana Jędrzeja Janickiego. Wypada zauważyć, że każda sprawa dotycząca określenia wyniku egzaminu notarialnego jest sprawą indywidualną w rozumieniu art. 1 ust. 1 k.p.a. Indywidualizm ów powoduje, że nie może ona być rozpoznawana porównawczo. Sąd badając daną sprawę, nie może wykraczać poza jej granice. Reasumując, Sąd stwierdził, że w niniejszej sprawie egzamin notarialny, w którym brał udział skarżący, został przeprowadzony zgodnie z prawem, a zgromadzony materiał dowodowy dawał podstawę do wydania uchwały ustalającej negatywny wynik z egzaminu notarialnego. Zaskarżona uchwała została uzasadniona w sposób odpowiadający prawu. Z tych przyczyn Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie przepisu art. 151 p.p.s.a., oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło