I OSK 819/18
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-09-06
Skład orzekający: Maciej Dybowski, Małgorzata Pocztarek, Mariusz Kotulski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy naruszenie przepisów postępowania dyscyplinarnego, w tym niezawiadomienie obrońcy o czynnościach postępowania, miało istotny wpływ na wynik sprawy, uzasadniający uchylenie orzeczenia dyscyplinarnego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że nawet jeśli doszło do naruszeń przepisów postępowania dyscyplinarnego, takich jak niezawiadomienie obrońcy o przesłuchaniu świadka czy zbyt krótki termin na zapoznanie się ze sprawozdaniem przed raportem, to nie miały one istotnego wpływu na wynik sprawy. Sąd podkreślił, że postępowanie dyscyplinarne policjantów jest postępowaniem autonomicznym, a przepisy Kodeksu postępowania karnego stosuje się tylko odpowiednio i w ograniczonym zakresie. W związku z tym, zarzuty dotyczące naruszenia art. 171 § 2 K.p.k. czy art. 390 § 1 K.p.k. w postępowaniu dyscyplinarnym są bezzasadne. Sąd uznał również, że kara wydalenia ze służby była współmierna do popełnionych czynów, biorąc pod uwagę okoliczności sprawy i interes służby.Stan faktyczny
Sierżant S.K. został obwiniony o naruszenie zasad etyki zawodowej policjanta, w tym nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku drogowego, w którym brał udział jako pasażer, oraz wprowadzenie w błąd policjantów podczas legitymowania. Po orzeczeniu pierwszej instancji o wydaleniu ze służby, organ odwoławczy uchylił jeden z zarzutów, a w pozostałym zakresie utrzymał orzeczenie w mocy. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił następnie orzeczenia obu instancji z powodu naruszeń proceduralnych, w tym niezawiadomienia obrońcy o czynnościach. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na błędną wykładnię przepisów K.p.k. w postępowaniu dyscyplinarnym. Po ponownym rozpoznaniu, WSA oddalił skargę, a NSA oddalił skargę kasacyjną od tego wyroku.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Maciej Dybowski Sędziowie: Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek (spr.) Sędzia del. WSA Mariusz Kotulski Protokolant asystent sędziego Piotr Polak po rozpoznaniu w dniu 6 września 2018 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej S.K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 13 listopada 2017 r., sygn. akt IV SA/Gl 780/17 w sprawie ze skargi S.K. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] grudnia 2015 r., nr [...] w przedmiocie wydalenia ze służby w Policji oddala skargę kasacyjną
Wyrokiem z dnia 13 listopada 2017 r., sygn. akt IV SA/Gl 780/17, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach oddalił skargę S.K. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] grudnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie wydalenia ze służby w Policji.
Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Komendant Miejski Policji w [...] orzeczeniem z dnia [...] października 2015 r. nr [...] w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko sierżantowi S.K. – policjantowi Ogniwa Patrolowego Komisariatu Policji I w [...] – Komenda Miejska Policji w [...], obwinionemu o to, że:
1) w dniu [...] sierpnia 2015 r., ok. godz. 5.30 w miejscowości [...], wbrew nakazowi dbania o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy oraz podejmowania działań służących budowaniu zaufania do niej oraz obowiązkowi takiego postępowania, które mogłoby być przykładem praworządności i prowadzić do pogłębiania społecznego zaufania do Policji, będąc w czasie wolnym od służby będąc pasażerem pojazdu [...] kierowanym przez mł. asp. M.P, który to pojazd uczestniczył w zdarzeniu drogowym, w wyniku czego obrażeń ciała doznali: R.W., A.K. i M.S., jako uczestnik tego zdarzenia wbrew obowiązkom wynikającym z art. 44 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (t.j.: Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm.), nie pozostał na miejscu zdarzenia, nie udzielił niezbędnej pomocy ofiarom zdarzenia drogowego i nie wezwał zespołu ratownictwa medycznego i Policji oraz nie podjął odpowiednich środków w celu zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego, czym naruszył zasady etyki zawodowej policjanta; tj. art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j.: Dz. U. z 2015 r., poz. 355 ze zm.) w związku z § 2 i § 23 Zasad etyki zawodowej policjanta stanowiących załącznik do Zarządzenia 805 KGP z dnia 31 grudnia 2003 r.,
2) w dniu [...] sierpnia 2015 r. około godz. 5.30 w miejscowości [...] będąc zobowiązanym do takiego postępowania, które mogłoby być przykładem praworządności i prowadzić do pogłębiania społecznego zaufania do Policji, w czasie wolnym od służby będąc pasażerem pojazdu [...] kierowanym przez mł. asp. M.P., który to pojazd uczestniczył w zdarzeniu drogowym, w wyniku czego obrażeń ciała doznali R.W., A.K. i M.S., wbrew zakazowi akceptowania, tolerowania i lekceważenia zachowań policjantów naruszających prawo i zasady etyki zawodowej dopuścił do oddalenia się z miejsca zdarzenia kierującego samochodem [...] kierowanym przez mł. asp. M.P. tj. o czyn z art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 o Policji w zw. z § 2 i § 24 Zasad etyki zawodowej policjanta stanowiących załącznik do Zarządzenia 805 KGP z dnia 31 grudnia 2003 r.,
- 3. w dniu [...] sierpnia 2015 roku ok. godz. 6.00 w miejscowości [...] wbrew nakazowi dbania o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy oraz podejmowania działań służących budowaniu zaufania do niej oraz obowiązkowi takiego postępowania, które mogłoby być przykładem praworządności i prowadzić do pogłębiania społecznego zaufania do Policji w czasie wolnym od służby w trakcie legitymowania przez policjantów umyślnie wprowadził ich w błąd co do faktu uczestniczenia w zdarzeniu drogowym w dniu [...] sierpnia 2015 r. ok. godz. 5.30 w [...] w wyniku którego kierujący samochodem marki [...] mł. asp. M.P., doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym samochodem marki [...], w wyniku czego obrażeń ciała doznali R.W., A.K. i M.S., czym naruszył zasady etyki zawodowej policjanta tj. o czyn z art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 o Policji w zw. z § 2 i § 23 Zasad etyki zawodowej policjanta stanowiących załącznik do Zarządzenia 805 KGP z dnia 31 grudnia 2003 r.;
- uznał wyżej wymienionego winnym zarzucanych mu czynów i wymierzył mu karę wydalenia ze służby
Orzeczeniem z dnia [...] grudnia 2015 r. Komendant Wojewódzki Policji w [...], w wyniku rozpatrzenia odwołania wniesionego przez S.K., reprezentowanego przez pełnomocnika, uchylił orzeczenie organu I instancji w zakresie zarzutu nr 2 i uniewinnił obwinionego od tego zarzutu, a w pozostałej części utrzymał w mocy orzeczenie organu I instancji. W uzasadnieniu wskazał, że badając sprawę w postępowaniu odwoławczym, w oparciu o materiał dowodowy zgromadzony przez organ I instancji, na który składały się zeznania świadków zdarzenia, wyjaśnienia obwinionego, dokumentacja z wykonanych czynności na miejscu wypadku, stwierdził, że S.K. w dniu [...] sierpnia 2015 roku ok. godz. 20.00 zakończył służbę w Komisariacie Policji I w [...] i wraz z kolegą z patrolu sierż. M.S. samochodem marki [...] pojechał do jego miejsca zamieszkania w [...]. Policjanci umówili się, że napiją się wspólnie piwa. Wraz z nimi swoim samochodem marki [...] pojechał mł. asp. M.P. Wszyscy policjanci pełnili służbę w Komisariacie Policji I w [...] do godz. 20.00. W drodze do [...] M.S., na stacji paliw [...] dokonał zakupu dwóch tzw. czteropaków piwa, po czym dojechali do miejsca zamieszkania tego policjanta i następnie spożywali piwo. Około godz. 23.00 doszedł do nich kolega M.S.- Z.C., który również pił piwo. Około godz. 24.00 wszyscy w czwórkę wsiedli do samochodu marki [...], za kierownicą którego usiadł M.P. i pojechali do [...], gdzie przebywali m.in. w lokalach "[...] " oraz "[...] ", w których to uczestnicy wyjazdu, za wyjątkiem M.P., spożywali alkohol. Po zakończonej imprezie około godz. 5.00 wsiedli do samochodu i pojechali w kierunku [...]. Kierowcą pojazdu był nadal M.P. W dniu [...] sierpnia 2015 roku ok. godz. 5.20 w miejscowości [...] na ul. [...] ([...]) na łuku tej drogi (rejon stacji paliw [...]) M.P. kierujący pojazdem marki [...] z nieustalonych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu doprowadzając do zderzenia z prawidłowo jadącym w kierunku [...] samochodem marki [...] kierowanym przez R.W. Po spowodowaniu tego zdarzenia drogowego kierujący oddalił się z miejsca, pozostawiając swój samochód na drodze. Po zderzeniu samochodów R.W. wyszła z samochodu i zatelefonowała do swojego męża A.W. informując go o całym zajściu. A.W. na miejsce przybył kilka minut później. Przechodząc obok samochodu [...] zobaczył, że w aucie przebywa tylko jedna osoba - siedząca z przodu, na miejscu pasażera. Osobą tą okazał się M.S. Po drugiej stronie ulicy A.W. zauważył drugiego mężczyznę, którym okazał się być S.K. A.W. zawiadomił telefonicznie Pogotowie Ratunkowe. Dyspozytor Pogotowania zawiadomił następnie Policję oraz Straż Pożarną. Przesłuchany w charakterze świadka A.W. zeznał, że po około 10 minutach od jego przyjazdu na miejsce zdarzenia zauważył jak wcześniej spotkani mężczyźni oddalają się poboczem w kierunku [...]. Pokrzywdzone - kierująca samochodem marki [...] R.W. oraz pasażer tego pojazdu A.K. z uwagi na doznane obrażenia ciała zostały zabrane do Szpitala Wojewódzkiego w [...] celem przeprowadzenia badań lekarskich. Doznały one obrażeń ciała w postaci stłuczenia głowy, skręcenia odcinka szyjnego kręgosłupa – R.W., natomiast A.K. - stłuczenie głowy, skręcenie odcinka szyjnego kręgosłupa oraz stłuczenie klatki piersiowej. Obie kobiety po zaopatrzeniu zostały zwolnione do miejsca zamieszkania. Policjanci z Komisariatu Policji w [...] - sierż. Ł.N. oraz sierż. J.W. dojeżdżając na miejsce zdarzenia, w odległości około 300 metrów od samochodów uszkodzonych w wyniku wypadku, na parkingu w rejonie cmentarza w [...] zauważyli trzech mężczyzn. Jeden z nich miał dokument tożsamości. Okazał się nim być S.K., który następnie podał dane swoich znajomych – M.S. oraz Z.C.. Mężczyźni ci znajdowali się w stanie nietrzeźwości. Wszyscy mężczyźni legitymującym ich funkcjonariuszom zaprzeczyli, aby brali udział w zdarzeniu drogowym. Twierdzili, że znaleźli się w miejscu legitymowania tylko z zaciekawienia zdarzeniem, gdyż usłyszeli huk na drodze i chcieli udzielić pomocy jego uczestnikom. Po przekazaniu wyżej wskazanych mężczyzn funkcjonariuszom z innego patrolu, zostali przywiezieni na miejsce wypadku. Tam zostali okazani A.W., który rozpoznał ich – M.S. jako tego, który siedział w samochodzie oraz S.K., który stał po drugiej stronie jezdni w chwili, gdy ten przyjechał na miejsce zdarzenia. W stosunku do mężczyzn przeprowadzono badania na zawartość alkoholu w organizmie. Wynik badań M.S. :I badanie - wynik 0,96 mg/l (godz. 8.34 ), II badanie - wynik 0,97 mg/l (godz. 8.39 ). Wynik badań S.K.: I badanie - wynik 0,57 mg/l (godz. 7.31 ), II badanie - wynik 0,68 mg/1 (godz. 7.49 ).
Komendant Wojewódzki Policji wskazał, że rozpatrując złożone odwołanie dokonał szczegółowej analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego. Podniósł, że materiał ten, a w szczególności zeznania Ł.N., A.W., A.K. i R.W. oraz wyjaśnienia S.K. potwierdziły trafność postawionych obwinionemu zarzutów ujętych w punkcie nr 1 i 3. Z kolei w zakresie zarzutu nr 2, z uwagi na występujące wątpliwości zaszła konieczność uniewinnienia obwinionego od popełnienia zarzucanego czynu i uchylenia w tej części orzeczenia organu I instancji.
W kwestii wymierzonej obwinionemu kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby organ odwoławczy przytoczył art. art. 134h ust. 2 ustawy o Policji i wskazał, że dokonując podsumowania wszystkich okoliczności, przemawiających zarówno na korzyść obwinionego i obciążających go, organ uznał, iż brak jest możliwości pozostawienia S.K. w służbie.
Skargę od powyższego orzeczenia - w części, w której organ odwoławczy utrzymał w mocy orzeczenie organu I instancji, wniósł skarżący.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z dnia 26 września 2016 r. sygn. akt IV SA/Gl 141/16, uchylił zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w [...] z dnia [...] października 2015 r. nr [...].
Jako uzasadniony przyjęto zarzut skargi, że postępowanie pierwszoinstancyjne jest dotknięte istotnym uchybieniem polegającym na niezawiadomieniu obrońcy obwinionego o czynnościach postępowania dyscyplinarnego, tj. o przesłuchaniu funkcjonariuszy Policji, którzy przybyli na miejsce zdarzenia w dniu [...] sierpnia 2015 r. i legitymowali obwinionego.
Sąd zwrócił uwagę, że zgodnie z art. 135f ust. 1 pkt 4a ustawy o Policji, w toku postępowania dyscyplinarnego obwiniony ma prawo do ustanowienia obrońcy, a stosownie do treści art. 135f ust. 3 tej ustawy, ustanowienie obrońcy uprawnia go do działania w całym postępowaniu dyscyplinarnym. W związku z tym, organ miał obowiązek zawiadomienia obrońcy obwinionego o tak istotnej czynności postępowania dowodowego, jaką było przesłuchanie świadka Ł.N.
Sąd podkreślił, że na podstawie odesłania zawartego w art. 135p ust. 1 ustawy o Policji, do postępowania dyscyplinarnego, w zakresie nieuregulowanym w niniejszej ustawie, stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego (K.p.k.) dotyczące m.in. świadków (z wyłączeniami określonymi w tym przepisie). Wobec tego w postępowaniu dyscyplinarnym znajduje zastosowanie – obok przepisów zawartych w rozdziale 21 K.p.k. zatytułowanym "Świadkowie" – m. in. zamieszczony w przepisach ogólnych również przepis art. 171 § 2 K.p.k. Niewątpliwa okoliczność, że te przepisy ogólne dotyczą także innych dowodów, np. wyjaśnień oskarżonego, nie zmienia tego, że mają one zastosowanie także do świadków. W związku z tym art. 171 § 2 K.p.k., według którego prawo zadawania pytań osobie przesłuchiwanej przysługuje m.in. obrońcy, znajduje zastosowanie w postępowaniu dyscyplinarnym prowadzonym wobec policjanta. Prawo obrońcy do zadawania pytań osobie przesłuchiwanej wynika także z wyrażonego w art. 135f ust. 3 ustawy o Policji, uprawnienia obrońcy do działania w całym postępowaniu dyscyplinarnym. Zdaniem Sądu przy rozpoznawaniu sprawy doszło do naruszenia art. 135 f ust. 3 w związku z art. 135 p ust. 1 ustawy o Policji w związku z art. 171 § 2 K.p.k.
Zasługiwał na uwzględnienie także zarzut skargi dotyczący naruszenia w postępowaniu dyscyplinarnym art. 135f ust. 3 w związku z art. 135j ust. 9 ustawy o Policji, tj. zarzut ograniczenia prawa do obrony obwinionego w wyniku doręczenia obrońcy obwinionego zawiadomienia o terminie raportu oraz sprawozdania z przeprowadzonego postępowania dyscyplinarnego w terminie rażąco krótkim przed terminem stawiennictwa do raportu. Z art. 135j ust. 9 ustawy o Policji wynika, że w przypadku zamiaru wymierzenia kary wydalenia ze służby w Policji, przełożony dyscyplinarny przed wydaniem orzeczenia dyscyplinarnego wzywa obwinionego do raportu w celu wysłuchania go. W końcowej części przepis ten stanowi, że obwinionemu doręcza się sprawozdanie w terminie umożliwiającym zapoznanie się z nim przed raportem.
Sprawozdanie wraz z zawiadomieniem o terminie raportu, zostało doręczone obwinionemu i jego obrońcy w dniu 16 października 2015 r. - w piątek, a termin raportu został wyznaczony na poniedziałek 19 października 2015 r. o godz. 8.30.
Okoliczności te, tj. wyznaczony w ten sposób termin stawiennictwa do raportu – zaledwie po upływie soboty i niedzieli – licząc od dnia zawiadomienia o tym terminie, a na dodatek określenie godziny jego rozpoczęcia na godzinę 8.30 w poniedziałek, uzasadniają zarzut, że powyższe działanie organu spowodowało ograniczenie prawa do obrony obwinionego poprzez uniemożliwienie stawiennictwa obrońcy oraz uniemożliwienie obrońcy zapoznania się ze sprawozdaniem.
W opinii Sądu, naruszenie przepisów stanowiło również niedoręczenie obwinionemu i jego obrońcy decyzji nr [...] z dnia [...] grudnia 2015 r. o powołaniu Komisji do zbadania orzeczenia organu pierwszej instancji, gdyż według art. 135f ust. 6 ustawy o Policji, nie tylko orzeczenia, postanowienia i zawiadomienia, ale również inne pisma wydane w toku postępowania dyscyplinarnego, doręcza się obwinionemu oraz obrońcy, a więc także takie pisma, od których nie przysługuje odwołanie lub zażalenie.
Sąd pierwszej instancji przyjął także, iż z uwagi na stwierdzone uchybienia przepisów postępowania ocena zasadności zarzutów skargi dotyczących niewłaściwego sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia oraz zarzutu wymierzenia kary z pominięciem ustawowych dyrektyw wymiaru tej kary jest przedwczesna.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Komendant Wojewódzki Policji w [...].
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 5 lipca 2017 r. sygn. akt I OSK 281/17 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gliwicach do ponownego rozpoznania.
W pierwsze kolejności Naczelny Sąd Administracyjny zauważył, że zgodnie art. 135p ust. 1 ustawy o Policji, w sprawach w niej nieuregulowanych "do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków, z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych. W postępowaniu dyscyplinarnym do świadków nie stosuje się również art. 184 Kodeksu postępowania karnego". Postępowanie dyscyplinarne policjantów łączy się z odpowiedzialnością typu represyjnego, która co do zasady jest istotną cechą postępowania karnego. Postępowanie dyscyplinarne policjantów nie jest jednak postępowaniem karnym. Postępowania dyscyplinarne i postępowanie karne są autonomiczne, także w przypadku, gdy dotyczą one tego samego działania sprawcy. Postępowanie dyscyplinarne jest postępowaniem szczególnym. Oznacza to, że przepisy regulujące to postępowanie nie podlegają wykładni rozszerzającej. Przepisy ustawy o Policji w zakresie odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów zawierają regulację zarówno materialnoprawną, jak i procesową postępowania dyscyplinarnego. W orzecznictwie przyjmuje się, że w kwestii wszczęcia, przebiegu i formy zakończenia przedmiotowego postępowania jest to unormowanie pełne oraz że przepisy Kodeksu postępowania karnego stosuje się w tym postępowaniu tylko "odpowiednio" oraz jedynie w zakresie wskazanym w art. 135p ust. 1 ustawy o Policji. Odpowiednie stosowanie przepisów K.p.k. oznacza, że nie obejmuje ono wszystkich spraw nieuregulowanych w ustawie, lecz dotyczy tylko tych kwestii, które zostały wyszczególnione przez ustawodawcę. Gdyby ustawodawca zamierzał, aby w postępowaniu dyscyplinarnym odpowiednie zastosowanie miały również inne unormowania K.p.k., to posłużyłby się generalnym odesłaniem do przepisów tego Kodeksu w sprawach nieuregulowanych w ustawie o Policji. W tym przypadku tego nie uczynił.
Naczelny Sąd Administracyjny jako bezzasadne uznał wyrażone w uzasadnieniu kontrolowanego wyroku stanowisko co do tego, że skoro osobą przesłuchiwaną, o której mowa w art. 171 § 2 K.p.k., jest także świadek, to powołany przepis Kodeksu postępowania karnego ma zastosowanie również w postępowaniu dyscyplinarnym i zgodnie z tym przepisem oraz z art. 135f ust. 3 ustawy o Policji, w postępowaniu dyscyplinarnym obwiniony i jego obrońca – tak jak oskarżony i obrońca oskarżonego w postępowaniu karnym – mają bezwzględne prawo do zadawania pytań wszystkim przesłuchiwanym świadkom, a nadto że organ dyscyplinarny bezwzględnie jest zobowiązany poinformować obwinionego i jego obrońcę o terminie planowanego przesłuchania oraz zapewnić im możliwość udziału w takiej czynności procesowej. Z art. 171 § 2 K.p.k. wynika, że określa on ogólnie podmioty uprawnione do zadawania pytań. Istotą tej regulacji nie jest zatem to, kto jest przesłuchiwany, ale to, że, osobie przesłuchiwanej pytania mogą zadawać tylko te podmioty, którym takie uprawnienia przyznano karną ustawą procesową. W postępowaniu karnym przepisem art. 171 § 2 K.p.k ustawodawca przyznał przedmiotowe uprawnienia stronom, czyli między innymi oskarżonemu a także jego obrońcy. Przedmiotowej regulacji nie można jednak przenosić na grunt postępowania dyscyplinarnego policjantów. Zawarte w Kodeksie postępowania karnego przepisy odnoszące się do oskarżonego i obrońcy oskarżonego nie mają bowiem odpowiedniego zastosowania w postępowaniu dyscyplinarnym w stosunku do obwinionego i jego obrońcy, co wprost potwierdza treść powołanego wcześniej art. 135p ust. 1 ustawy o Policji. Tym samym art. 171 § 2 K.p.k dotyczący oskarżonego i obrońcy oskarżonego, z mocy art. 135p ust. 1 ustawy o Policji, nie ma zastosowania do policjanta obwinionego w postępowaniu dyscyplinarnym oraz jego obrońcy.
Odmienne zapatrywania Sądu I instancji uznane zostały jako niedopuszczalna, rozszerzająca wykładnia art. 171 § 2 K.p.k., pozostająca w jaskrawej sprzeczności z dyspozycją art. 135p ust. 1 ustawy o Policji.
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że również art. 390 § 1 K.p.k. nie ma zastosowania w postępowaniu dyscyplinarnym policjantów, gdyż zawarte w art. 135p ust. 1 ustawy o Policji odesłanie do odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu postępowania karnego nie obejmuje zawartych w tym Kodeksie unormowań dotyczących oskarżonego i jego obrońcy ustanowionego w postępowaniu karnym. Uprawnienia, jakie przysługują obwinionemu w postępowaniu dyscyplinarnym policjantów, zostały w sposób wyczerpujący określone przede wszystkim w art. 135f ustawy o Policji. Z przepisu tego i innych przepisów ustawy nie wynika, aby w postępowaniu dyscyplinarnym ustawodawca przyznał obwinionemu i jego obrońcy prawo do bezpośredniego udziału we wszystkich czynnościach tego postępowania, w tym prawo do uczestniczenia w przesłuchaniu świadków oraz by organ dyscyplinarny był zobowiązany do informowania strony o terminach planowanych w sprawie innych czynności dowodowych. Zasady tej nie zmienia regulacja zawarta w art. 135f ust. 3 ustawy o Policji. Z przepisu tego wynika przede wszystkim, że ustanowiony obrońca, o ile udzielone mu pełnomocnictwo nie zawiera w tym zakresie ograniczeń, może działać w całym toczącym się postępowaniu dyscyplinarnym, a nadto brać udział w czynnościach podejmowanych nawet po uprawomocnieniu się orzeczenia. Nie oznacza to jednak, by uprawnienia obrońcy były szersze od praw jego mocodawcy, a w szczególności, aby mógł on – jak wskazał Sąd I instancji – uczestniczyć w czynnościach procesowych, w których sam obwiniony nie może brać udziału. Nie ma jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że w postępowaniu dyscyplinarnym ustawodawca zamierzał i przyznał obrońcy uprawnienia szersze niż prawa procesowe obwinionego w sprawie policjanta.
Naczelny Sąd Administracyjny uznał za świadomy zabieg ustawodawcy związany ze szczególnym charakterem postępowania dyscyplinarnego oraz odrębnością odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej ukształtowanie uprawnień obwinionego w sposób odmienny niż oskarżonego w postępowaniu karnym. Przebieg postępowania dyscyplinarnego został ukształtowany tak, aby z jednej strony zapewnić osobie obwinionej ochronę jej praw, a z drugiej strony umożliwić sprawne przeprowadzenie postępowania, celem w miarę szybkiego ustalenia odpowiedzialności sprawcy deliktu dyscyplinarnego. Nie do pogodzenia z podstawowymi zasadami funkcjonowania służb mundurowych, zwłaszcza Policji, a ponadto z wyrażoną w art. 2 Konstytucji RP zasadą praworządności, byłaby sytuacja, w której policjant uniknąłby odpowiedzialności tylko na skutek nieuzasadnionego przedłużania postępowania prowadzącego do przedawnienia możliwości jego ukarania. W związku z powyższym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku bezzasadnie zarzucił organom Policji naruszenie art. 135f ust. 2 w związku z art. 135p ust. 1 ustawy o Policji i art. 171 K.p.k.
Jednocześnie jednak Naczelny Sąd Administracyjny przypomniał, że złamanie przepisów procesowych tylko wówczas może stanowić podstawę do uchylenia przez wojewódzki sąd administracyjny kontrolowanego aktu, jeżeli takie uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W rachubę mogą zatem wchodzić uchybienia procesowe na tyle istotne, że kształtowały one lub współkształtowały treść stosunku prawnego, czyli że gdyby nie było ujawnionego naruszenia przepisów postępowania, rozstrzygniecie sprawy przez organy administracyjne mogłoby być inne. Natomiast Wojewódzki Sąd Administracyjny nie wykazał, że taka sytuacja rzeczywiście miała miejsce, a więc że w okolicznościach niniejszej sprawy zastosowanie przez niego instytucji przewidzianej w art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a było uzasadnione.
Ponownie rozpoznając sprawę Sąd I instancji uznał, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności Sąd I instancji wskazał, że moc wiążąca orzeczenia określona w art. 170 P.p.s.a w odniesieniu do sądów oznacza bowiem, że podmioty te muszą przyjmować daną kwestię prawną jako ukształtowaną tak, jak stwierdzono to w prawomocnym orzeczeniu. Jednocześnie zauważył, że także na mocy art. 190 P.p.s.a., którego adresatem w stanie faktycznym sprawy po jej przekazaniu przez Naczelny Sąd Administracyjny do ponownego rozpoznania jest Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wykładnia prawa dokonana w postępowaniu kasacyjnym jest dla tego Sądu wiążąca.
Dalej Sąd podkreślił, iż zgodnie z wyrażoną przez Naczelny Sąd Administracyjny oceną prawną, zamieszczony w skardze zarzut naruszenia, o jakim mowa w art. 135j ust. 9 ustawy o Policji, nie może zostać uznany za skuteczny, gdyż skutki tego uchybienia nie były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść zaskarżonego orzeczenia. Mimo ujawnionego naruszenia przepisów postępowania, rozstrzygnięcie sprawy przez organy administracyjne nie byłoby inne.
Natomiast Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 26 września 2016 r. sygn. akt IV SA/Gl 141/16 nie dokonał kontroli orzeczenia Komendanta Wojewódzkiego Policji pod kątem postawionych w skardze zarzutów prawa materialnego uznając je za przedwczesne wobec stwierdzonych uchybień proceduralnych.
Sąd I instancji zauważył, iż w ramach zarzutów obrazy prawa materialnego, wskazano jako naruszony art. 44 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym w związku z art. 93 K.w. w związku z art. 132a ustawy o Policji, § 2 i § 23 Zasad etyki zawodowej policjanta stanowiącej załącznik do Zarządzenia 805 KGP z dnia 31 grudnia 2003 r., poprzez ich rażąco błędną wykładnię i zastosowanie tego przepisu do pasażera, który na dodatek sam odniósł obrażenia w wyniku kolizji, co stanowi o braku winy obwinionego oraz w sytuacji w której przepis mówi wyraźnie o wypadku, a nie o zdarzeniu drogowym.
Odnosząc się do stanowiska skarżącego Sąd zauważył, że nie kwestionował on ustalonego przez organy stanu faktycznego. Ten stan faktyczny wskazuje natomiast jednoznacznie, wbrew twierdzeniom skarżącego, że zdarzenie, jakie miało miejsce w dniu [...] sierpnia 2015 r. około godz. 5.30 w miejscowości [...] nosi znamiona wypadku komunikacyjnego. W zdarzeniu tym uczestniczyły bowiem dwa pojazdy z napędem silnikowym, miało ono miejsce na drodze publicznej, a jego skutkiem były szkody zarówno majątkowe jak i szkody zdrowotne osób w zdarzeniu tym uczestniczących. Niekwestionowany przez skarżącego stan faktyczny sprawy wskazuje także jednoznacznie, że oddalił się on z miejsca zdarzenia, nie podejmując żadnych działań w stosunku do osób znajdujących się w uszkodzonym przez M.P. pojeździe, zaprzeczył uczestnictwu w zdarzeniu umyślnie wprowadzając w błąd policjantów usiłujących go wylegitymować.
Tymczasem z brzmienia art. 44 ustawy prawo o ruchu drogowym kierujący pojazdem, jak też uczestnik wypadku, w razie uczestniczenia w nim, są obowiązani min. do podjęcia odpowiednich środków w celu zapewnienia bezpieczeństwa ruchu w miejscu wypadku, do podania swoich danych personalnych. Jeżeli w wypadku jest ranny, kierujący pojazdem i uczestnik wypadku jest obowiązany ponadto udzielić niezbędnej pomocy ofiarom wypadku oraz wezwać zespół ratownictwa medycznego i Policję, nie podejmować czynności, które mogłyby utrudnić ustalenie przebiegu wypadku, pozostać na miejscu wypadku, a jeżeli wezwanie zespołu ratownictwa medycznego lub Policji wymaga oddalenia się - niezwłocznie powrócić na to miejsce.
Zdaniem Sądu, wbrew wywodom skarżącego, organ w sposób właściwy odczytał brzmienie normy art. 44 ust. 1 i 2 w związku z ust. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Naruszenie obowiązków wymienionych w tym przepisie, a w tym obowiązków, których niewypełnienie zarzuca się skarżącemu dotyczy każdego uczestnika wypadku (art. 44 ust. 3 prawa o ruchu drogowym), nie zaś tylko jego sprawcy i rodzi odpowiedzialność za wykroczenie z art. 97 K.w. lub 93 K.w. (por. J. Satko glosa do wyroku SN z dnia 15 marca 2001 r., III KKN 492/99 teza nr 3 publ. OSP. Z 2001r. nr 12 poz. 185).
W ramach naruszenia prawa materialnego w skardze zarzucono także naruszenie art. 134 h ustawy o Policji poprzez wymierzenie obwinionemu kary z pominięciem ustawowych dyrektyw wymiaru tej kary, a w szczególności nie rozważenie jakie skutki miało dopuszczenie się przez obwinionego zarzucanego przewinienia dyscyplinarnego, jakie rodziło następstwa dla służby, a także nie rozważenie dotychczasowego przebiegu służby obwinionego. Skarżący zarzucił również rażącą niewspółmierność kary polegającą na orzeczeniu względem niego kary wydalenia ze służby, w sytuacji gdy zarzucane mu czyny nie wyczerpują znamion ani przestępstwa ani nawet wykroczenia.
W ocenie Sądu I instancji, twierdzenia te, w świetle treści uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia są chybione. Po myśli art. 134 h ustawy o Policji, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. W świetle brzmienia tego przepisu organy Policji poddały analizie zachowanie funkcjonariusza stwierdzając, że obwiniony dopuścił się zarzucanych mu czynów będąc w stanie nietrzeźwości. Jego zachowanie po wypadku drogowym w sposób jaskrawy wskazuje, że podejmował czynności, które utrudniły prowadzenie czynności na miejscu - zbiegł z miejsca zdarzenia oraz wprowadził w błąd legitymujących go policjantów, działał z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Oceniając zachowanie funkcjonariusza organ wskazał, że swoim zachowaniem dał dowód na brak gotowości do podporządkowania się dyscyplinie służbowej i utracił przymiot nieposzlakowanej opinii, jaką musi wykazać się każdy funkcjonariusz Policji. Wziął pod uwagę okoliczności łagodzące takie jak dotychczasowa nienagannie pełniona służba w Policji, brak wcześniejszej karalności dyscyplinarnej jak również nagradzanie w trakcie służby nagrodami pieniężnymi. Organ uznał jednak, że wskazane okoliczności łagodzące nie są w stanie zrównoważyć ciężaru gatunkowego stawianych mu zarzutów oraz negatywnej wymowy towarzyszących im okolicznościom. Chcąc uniknąć niewygodnego dla niego powiązania go ze zdarzeniem drogowym, zbiegł bowiem z miejsca wypadku nie udzielając pomocy osobom poszkodowanym w wypadku, nie przejawiając większego zainteresowania ich losem, mimo że nie znał następstw wypadku, a zatem nie mógł wykluczyć bezpośrednio po zdarzeniu, że osoby te znajdują się w sytuacji zagrażającej ich zdrowiu, a nawet życiu.
Sąd w pełni podzielił również wyrażone przez organy Policji stanowisko co do tego, że popełnienie przez skarżącego przypisanego mu czynu o znamionach wykroczenia w istotny sposób narusza interes służby, tożsamy z ważnym interesem społecznym. Wobec powyższego Sąd uznał, że nie została naruszona zasada współmierności kary, o której mowa w art. 134 h ustawy o Policji.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł skarżący, zaskarżając go w całości, zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy tj.
1) art. 134 i 135 P.p.s.a w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a. poprzez nierozpoznanie zarzutów skargi na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji, do których Sąd I instancji rozpoznający sprawę po raz pierwszy nie odniósł się, uznając ich rozpoznanie za przedwczesne;
2) art. 2 Konstytucji w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a. poprzez oddalenie skargi na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w sytuacji, gdy prowadzone w przedmiotowej sprawie postępowanie dyscyplinarne obarczone było tak znaczną ilością poważnych uchybień proceduralnych, że przeczą one istocie postępowania dyscyplinarnego, co jest nie do zaakceptowania mając na względzie zasady demokratycznego państwa prawnego.
Ponadto skarżąc kasacyjnie zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego tj.
1) art. 44 ustawy Prawo o ruchu drogowym w zw. z art. 93 k.w. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1a poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na uznaniu, iż zdarzenie z dnia 8 sierpnia 2015 r. było "wypadkiem komunikacyjnym", którym to sformułowaniem wskazane przepisy się nie posługują, a w konsekwencji uznanie, iż obwiniony nie dopełnił wynikających z nich obowiązków;
2) art. 134h w zw. z art. 145 § 1 pkt 1a ustawy o Policji poprzez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, iż organ prawidłowo ocenił zachowanie obwinionego, a wymierzona mu kara dyscyplinarna była współmierna do popełnionego przewinienia oraz stopnia zawinienia.
W konkluzji skargi kasacyjnej wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gliwicach oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw.
Na wstępie należy wskazać, że stosownie do brzmienia art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.), dalej P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu, jak też podstawy do odrzucenia skargi albo umorzenia postępowania przed Sądem I instancji (art. 198 P.p.s.a.). Podstaw nieważnościowych, ani podstaw do odrzucenia skargi czy umorzenia postępowania przed Sądem I instancji w tej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia zdeterminowały zakres kontroli dokonanej przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały określone w art. 174 P.p.s.a. Przepis art. 174 pkt 1 tej ustawy przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Przez błędną wykładnię należy rozumieć nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, natomiast przez niewłaściwe zastosowanie dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym wypadku ustawa wymaga, aby skarżący nadto wykazał możliwość istotnego wpływu wytkniętego uchybienia na wynik sprawy. Oparcie skargi kasacyjnej na obu podstawach wymusza dokonanie w pierwszej kolejności oceny zarzutów procesowych, gdyż dopiero po przesądzeniu prawidłowości ustaleń faktycznych i poprawności procedowania przez Sąd I instancji, można przejść do badania zagadnień materialnoprawnych.
Przede wszystkim wypada stwierdzić, że skarga kasacyjna nie w pełni odpowiada przepisanym wymogom, gdyż w ramach zarzutów formalnych przywołała przepisy materialne, nadto odnośnie art. 134, art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a., art. 44 Prawa o ruchu drogowym, art. 93 K.w., art. 134h ustawy o Policji , nie sprecyzowała ich jednostek redakcyjnych. Przeto nie jest oczywiste, jaka norma jest przedmiotem zaskarżenia, a Sąd II instancji nie jest władny dokonywać samodzielnych ustaleń w tej materii.
Dalej celowe jest podkreślenie, że w sprawie orzekał już Naczelny Sąd Administracyjny, stąd zawarta w jego wyroku z dnia 5 lipca 2017 r. wykładnia prawa wiąże Sąd I instancji. Nie można oprzeć skargi kasacyjnej od ponownego wyroku na podstawach sprzecznych z tą wykładnią. Brzmienie art. 190 P.p.s.a. jest oczywiste i nie może zmienić tego, nieznajdujące zresztą aprobaty i oparcia w przepisach, odmienne stanowisko pełnomocnika skarżącego kasacyjnie, stąd nie ma znaczenia jego zdanie, że nie podziela on tej wykładni. Ponadto, po myśli art. 170 P.p.s.a. orzeczenie to wiąże też Naczelny Sąd Administracyjny obecnie rozpoznający sprawę. Przepisy te trafnie zastosowano w zaskarżonym wyroku, w konsekwencji poprawnie dostrzegając kwestie prawomocnie przesądzone, jak i zagadnienia wiążące, jak wreszcie materię nieobjętą tymi zakresami.
Jak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w przywołanym wyroku, postępowanie dyscyplinarne, w jakim zapadło zaskarżone orzeczenie, toczyło się wedle reguł sformułowanych w przepisach zawartych w rozdziale 10 ustawy o Policji, która to regulacja jest autonomiczna, a przepisy innych aktów prawnych stosowane są tylko w zakresie nieuregulowanym tamże jedynie odpowiednio i to w odniesieniu do pewnych kategorii czynności procesowych, co wynika z brzmienia art. 135p tej ustawy. Odpowiednie stosowanie przepisów oznacza - zgodnie z utrwalonym stanowiskiem doktryny i judykatury - w uproszczeniu - stosowanie przepisów wprost, czyli w całości, bądź z modyfikacjami koniecznymi ze względu na specyfikę danej regulacji prawnej, bądź niestosowanie ich wcale. Ewentualne modyfikacje dotyczą przepisów stosowanych odpowiednio, a nie uzupełnianych. Specyfika postępowania dyscyplinarnego w Policji wyklucza proste stosowanie przepisów postępowania karnego, bo przyjmowanie jego zasad oraz jego instytucji musi uwzględniać przede wszystkim charakter tego postępowania, charakter służby, a w dalszej kolejności okoliczności konkretnej sprawy. Niepodobna zatem w całości przenosić reguł postępowania karnego na poziom postępowania dyscyplinarnego, tym bardziej że w gruncie rzeczy jest to rodzaj postępowania administracyjnego. Dlatego zostało już przesądzone, że w niezakwestionowanym stanie faktycznym (bo słusznie przyjął Sąd meriti, że nie został on podważony, skoro skarżący kasacyjnie poprzedniego wyroku nie zaskarżył), chybione są zarzuty dotyczące ewentualnych wad popełnionych przez organ w toku przesłuchania świadków, a więc naruszenia art. 135p ust. 1 ustawy w związku z art. 117 § 1 i 2 K.p.k. Natomiast ewentualne naruszenia art. 135f ust. 6 i art. 135j ust. 9 ustawy należy oceniać według ich wpływu na wynik sprawy. W przekonaniu Naczelnego Sądu Administracyjnego obecnie orzekającego w sprawie Sąd I instancji prawidłowo ocenił brak wpływu tych okoliczności na wynik sprawy. Niedoręczenie decyzji o powołaniu Komisji nie ma znaczenia dla treści orzeczenia dyscyplinarnego, gdyż pomiędzy tymi zdarzeniami brak jest związku wywołującego skutek w postaci możliwej odmiennej jego treści. Brak wiadomości o powołaniu Komisji nie oddziaływał na prawa obwinionego. Komisja jest tylko organem pomocniczym. Krótki czas (które to pojęcie ma charakter ocenny, a ustawa go nie zastrzega) pomiędzy doręczeniem sprawozdania Komisji a terminem raportu mógłby mieć taki wpływ wówczas, gdyby doszło do wykazania, że pominięto jakieś wnioski, czy środki dowodowe, a ogólnie naruszono prawa obwinionego np. przez uniemożliwienie mu ich zgłoszenia czy przygotowania się do obrony. Tak się jednak nie stało, a nawet skarżący kasacyjnie takich okoliczności skutecznie nie dowodzi. Dalej, uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia odpowiada przepisom ustawy, toteż zarzut i w tej materii jest oczywiście nieuzasadniony. Tym bardziej, że orzeczenie to zostało wcześniej poddane kontroli z urzędu także w tym zakresie, zaś skarżący kasacyjnie wyniku tej kontroli dotąd nie kwestionował. Nie kwestionował też konkluzji Sądu I instancji poprzednio orzekającego, co do sposobu doręczenia orzeczenia w odpisie. Tym samym zgodził się z wnioskiem o braku naruszenia art. 135j ust. 7 ustawy. W konsekwencji czego nie dowiódł uchybienia przez Sąd Wojewódzki art. 134 P.p.s.a., gdyż ten ani nie wykroczył poza granice sprawy, ani nie pominął okoliczności, które winien wziąć pod rozwagę z urzędu (§ 1), ani nie orzekł na niekorzyść skarżącego (§ 2). Nie złamał też art. 135 P.p.s.a., bo nie stosował tej regulacji. Natomiast wytyk uchybienia art. 2 Konstytucji został umieszczony w skardze kasacyjnej zapewne na skutek nieporozumienia, gdyż zupełnie nie nadaje się do obrony. Ujęta w nim reguła demokratycznego państwa prawa urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej nie doznała uszczerbku poprzez wydanie zaskarżonego wyroku. Nawet gdyby doszło do eksponowanych w kasacji uchybień, szermowanie tą regułą w okolicznościach tej sprawy musi być uznane za przesadzone.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego niezasadne są także wytyki podniesione w kasacji w ramach podstawy naruszenia prawa materialnego. Przede wszystkim z niezakwestionowanych ustaleń faktycznych wynika, że skarżący kasacyjnie nie zachował się po zdarzeniu stosownie do wymogów zawartych we wszystkich jednostkach redakcyjnych art. 44 ust. 1 i 2 Prawa o ruchu drogowym. Natomiast kwestia sformułowania "wypadku komunikacyjnego", czy "zdarzenia drogowego", zamiast "wypadku drogowego" nie ma żadnego znaczenia dla zastosowania wskazanych w kasacji norm prawa materialnego Nie doszło więc do jego naruszenia. Tym bardziej nie uchybiono art. 93 K.w., bo nie za wykroczenie skarżący kasacyjnie został skazany w tym postępowaniu, a organy Policji nie są organami wymiaru sprawiedliwości. Niepodobna podzielić też argumentacji kasacji w kwestii wymiaru kary. Wszelkie okoliczności, jakie należy uwzględniać w tym zakresie, ujęte w odpowiednich jednostkach redakcyjnych art. 134h ustawy, zostały przez Sąd meriti ocenione i rozważone, a stanowisko zajęte w tej materii jest przekonująco zaprezentowane w motywach zaskarżonego wyroku. W okolicznościach tej sprawy, mając na uwadze formację, w jakiej skarżący kasacyjnie służył, zastosowana kara jest adekwatna do popełnionych czynów. Wymiar kary został pozostawiony uznaniu organu, co oznacza znaczne zawężenie możliwości oceny legalności w tym zakresie, bo ogranicza się ona do zbadania czy kara mieści się w katalogu kar oraz czy nie naruszono przepisów obowiązujących w tym zakresie (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 31 stycznia 2014 r., sygn. akt I OSK 2687/12, publ. CBOSA). Przy wymiarze kary należy mieć na uwadze zarówno czynniki obiektywne, a więc oddziaływanie na innych funkcjonariuszy, dobro służby, jak i czynniki subiektywne, a więc odnoszące się do konkretnego obwinionego, w tym jego postawę, wagę czynu, pobudki i stopień zawinienia (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 kwietnia 2014r., sygn. akt I OSK 709/13, publ. CBOSA). Jak zasadnie skonstatował Sąd I instancji zaskarżone orzeczenie tym wymogom sprostało. Zastosowanie niższej kary nie odniosłoby pożądanego rezultatu.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny na zasadzie art. 184 P.p.s.a. orzekł jak w sentencji niniejszego wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło