II OSK 1121/18
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-04-26
Skład orzekający: Paweł Miładowski, Leszek Kiermaszek, Piotr Broda
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ inspekcji sanitarnej jest zobowiązany do samodzielnej, merytorycznej oceny orzeczeń lekarskich dotyczących chorób zawodowych, czy też może jedynie dokonać ich formalnej kontroli i w razie wątpliwości wystąpić o dodatkowe wyjaśnienia?Ratio decidendi
Organ inspekcji sanitarnej nie jest uprawniony do merytorycznej oceny orzeczeń lekarskich dotyczących chorób zawodowych, weryfikowania zawartych w nich konkluzji czy samodzielnego interpretowania wyników badań. Jego rola ogranicza się do formalnej kontroli kompletności materiału dowodowego i badań. W przypadku wątpliwości może jedynie żądać od lekarza dodatkowego uzasadnienia lub wystąpić o dodatkową konsultację do jednostki II stopnia, jeśli uzna materiał dowodowy za niewystarczający.Stan faktyczny
Skarżąca złożyła wniosek o stwierdzenie choroby zawodowej (zespół cieśni w obrębie nadgarstka). Orzeczenia lekarskie obu instancji stwierdziły wprawdzie kliniczne cechy choroby, ale wykluczyły związek przyczynowy z warunkami pracy. Organy inspekcji sanitarnej wydały decyzje odmawiające stwierdzenia choroby zawodowej, opierając się na tych orzeczeniach. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił te decyzje, uznając, że organy nie dokonały właściwej oceny orzeczeń lekarskich. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną organu.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i oddalił skargę skarżącej. Odstąpił od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Paweł Miładowski Sędziowie Sędzia NSA Leszek Kiermaszek (spr.) Sędzia WSA del. Piotr Broda po rozpoznaniu w dniu 26 kwietnia 2019 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 grudnia 2017 r. sygn. akt VII SA/Wa 280/17 w sprawie ze skargi M.M. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w W. z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia choroby zawodowej 1) uchyla zaskarżony wyrok i oddala skargę, 2) odstępuje od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w całości.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 4 grudnia 2017 r., sygn. akt VII SA/Wa 280/17 uwzględnił skargę M.M. (dalej określanej jako skarżąca) i uchylił decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w W. z dnia [...] listopada 2016 r., nr [...] oraz poprzedzającą ją decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w W. z dnia [...] sierpnia 2016 r., nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia choroby zawodowej.
Wyrok wydany został w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
Skarżąca zgłosiła Państwowemu Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu podejrzenie wystąpienia u niej chorób zawodowych: zespołu cieśni w obrębie nadgarstka oraz przewlekłego zapalenia okołostawowego barku.
Sprawa tej drugiej choroby zawodowej, prowadzona w odrębnym postępowaniu, została już załatwiona odmownie – prawomocnym postanowieniem z dnia 6 kwietnia 2017 r., sygn. akt VII SA/Wa 369/17 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odrzucił skargę skarżącej na decyzję kończącą to postępowanie.
Z kolei w toku postępowania w sprawie zespołu cieśni w obrębie nadgarstka dnia [...] listopada 2015 r. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy - Poradnia Chorób Zawodowych w W. wydała orzeczenie o braku podstaw do rozpoznania tej choroby zawodowej. W uzasadnieniu podniesiono, że skarżącą poddano badaniom internistycznym, neurologicznym i ortopedycznym, wykonano jej badania laboratoryjne i oceniono dokumentację radiologiczną oraz badanie emg. Opisano czynniki wpływające na rozwój schorzenia w kontekście oceny narażenia środowiskowego, w której wzięto pod uwagę monotypowość ruchów roboczych, liczbę powtórzeń czynności, wielkość sił rozwijanych przez mięśnie będące w trakcie pracy oraz stopień ograniczenia ruchowego. W konsekwencji uznano, że wprawdzie wykonywane przez skarżącą czynności na stanowisku pracy biurowej obciążały kończyny górne, lecz nie jest to równoznaczne z monotypią ruchów w zakresie stawów nadgarstkowych, gdyż zgodnie z wiedzą medyczną praca przy obsłudze myszki i klawiatury komputera nie stanowi czynnika etiologicznego zespołu cieśni nadgarstka. W związki z tym wskazano na współwystępujące u skarżącej schorzenia kręgosłupa szyjnego oraz reumatoidalne.
Skarżąca złożyła wniosek o przeprowadzenie ponownego badania do jednostki orzeczniczej II stopnia, w wyniku którego jednak Instytut Medycyny Pracy w L. także wydał, w dniu [...] maja 2016 r., orzeczenie lekarskie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. W uzasadnieniu nawiązano m.in. do przeprowadzonych podczas hospitalizacji skarżącej w jednostce konsultacji neurologicznej i badania elektroneurograficznego, konstatując, że zdiagnozowano u niej kliniczne cechy zespołu cieśni nadgarstka, ale – tak jak w poprzednim orzeczeniu – wykluczając czynności wykonywane przez skarżącą w miejscu pracy spośród czynników ryzyka rozwoju tego schorzenia.
Skarżąca zakwestionowała także i to orzeczenie, akcentując, że nie określiło ono przyczyn schorzenia, której u niej przecież potwierdziło. Jej zdaniem przyczyna ta łączyła się z warunkami wykonywanej przez nią pracy.
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w W. w piśmie z dnia [...] lipca 2016 r. poinformował wszelako skarżącą, że jej uwagi nie wyrażają żadnych nowych wniosków dowodowych i powołaną wyżej decyzją z dnia [...] sierpnia 2016 r. nie stwierdził u niej choroby zawodowej - zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, wymienionej w poz. 20.1 Wykazu chorób zawodowych, stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2013 r. poz. 1367, dalej powoływanego jako rozporządzenie).
Skarżąca złożyła od tej decyzji odwołanie do Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w W., zaznaczając, że decyzja powinna wykazać, iż jej schorzenie nie mogło powstać w związku z pracą, szczególnie jeśli zważyć na niejednoznaczność wiedzy medycznej w rozpatrywanym zakresie. Organ odwoławczy utrzymał jednak zaskarżoną decyzję w mocy wspomnianą decyzją z dnia [...] listopada 2016 r. W uzasadnieniu wskazał na orzeczenia lekarskie, które, nie negując schorzenia skarżącej, zgodnie stwierdziły brak związku przyczynowego między nim a warunkami pracy. Przywołał zarazem orzecznictwo, w myśl którego orzeczenia takie nie muszą ustalać pozazawodowych przyczyn schorzeń, z kolei dla organów inspekcji sanitarnej mają charakter opinii biegłego wiążącej co do oceny dokumentacji medycznej. W efekcie negatywne orzeczenia lekarskie uniemożliwiają stwierdzenie choroby zawodowej.
Od powyższej decyzji skarżąca wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Podtrzymała w niej swoje stanowisko, odwołując się do artykułu M. Lewańskiej, E. Wągrowskiej-Koski i Jolanty Walusiak-Skorupy "Analiza czynników etiologicznych zespołu cieśni nadgarstka w populacji osób pracujących zawodowo z użyciem komputera".
W odpowiedzi na skargę Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w W. wniósł o jej oddalenie, również nawiązując do dotychczasowej argumentacji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 4 grudnia 2017 r. stwierdził, że organy z naruszeniem podstawowych zasad postępowania administracyjnego, o których mowa w art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2016 r. poz. 23, ze zm., obecnie Dz. U. z 2018 r. poz. 2096, ze zm., dalej powoływanej jako K.p.a.) nie poddały właściwej ocenie orzeczeń lekarskich wydanych przez jednostki orzecznicze, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Powołując się na orzecznictwo zauważył, że orzeczenie lekarskie w rozumieniu § 8 ust. 1 rozporządzenia jest opinią biegłego w znaczeniu art. 84 § 1 K.p.a., wobec czego organy powinny dokonać własnej oceny tego dowodu w sprawie. Są one wprawdzie związane ustaleniami orzeczenia co do stanu zdrowia strony, lecz powinny poddać je kontroli, m.in. co do tego, czy wyjaśnia ono istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, czy jest rzeczowe i przekonująco uzasadnione. Jeżeli natomiast orzeczenie lekarskie stanowiące podstawę wydania decyzji w sprawie stwierdzenia istnienia choroby zawodowej nie jest jednoznaczne i czytelne, a jego uzasadnienie wyczerpujące i zrozumiałe, to organ stosownie do § 8 ust. 2 rozporządzenia ma obowiązek zwrócić się do innych jednostek właściwych w zakresie diagnostyki chorób zawodowych w celu uzyskania dodatkowego uzasadnienia orzeczenia. Stanowisko, zgodnie z którym państwowy inspektor sanitarny pozbawiony jest kompetencji do przeprowadzenia oceny orzeczenia lekarskiego w przedmiocie rozpoznania choroby zawodowej i bezkrytycznie akceptuje zawartą w nim konkluzję, prowadzi do pozorności rozstrzygania i iluzoryczności kontroli sądowoadministracyjnej decyzji.
Sąd podkreślił, że uzasadnienia decyzji organów obu instancji w sposób lakoniczny odnoszą się do całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego, a w części dotyczącej postępowania diagnostyczno-orzeczniczego ograniczają się wyłącznie do powtórzenia, że w trakcie tego postępowania nie znaleziono podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Jego zdaniem zatem organy nie przeprowadziły własnej, niezbędnej do wydania prawidłowej decyzji, analizy zgromadzonego materiału dowodowego, w tym uzasadnień orzeczeń lekarskich, powołujących się na bliżej nieokreśloną wiedzę medyczną. Ponadto orzeczenie jednostki orzeczniczej I stopnia wspomina o innych schorzeniach skarżącej, czego jednostka II stopnia nie rozważała.
Z tych powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369, ze zm., obecnie Dz. U. z 2018 r. poz. 1302, ze zm., dalej powoływanej jako P.p.s.a.), uchylił zaskarżoną decyzję wraz z poprzedzającą ją decyzją organu pierwszej instancji.
Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w W., reprezentowany przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, wniósł skargę kasacyjną od powyższego wyroku, zaskarżając to orzeczenie w całości.
Skarga kasacyjna zawiera wyłącznie zarzut procesowy naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. oraz § 8 ust. 2 rozporządzenia przez niezasadne przyjęcie, że organy powinny były uznać, iż materiał dowodowy zgromadzony w sprawie był niewystarczający do wydania decyzji i zażądać od jednostek orzeczniczych dodatkowych wyjaśnień w zakresie wpływu prac wykonywanych przez skarżącą na powstanie u niej choroby zawodowej, w szczególności w świetle fachowego artykułu z dziedziny medycyny pracy, przedłożonego przez skarżącą, co w konsekwencji doprowadziło do bezpodstawnego uwzględnienia skargi i uchylenia decyzji organów inspekcji sanitarnej.
W oparciu o tę podstawę pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor podniósł, że Sąd pierwszej instancji niezasadnie rozciąga zakres kompetencji organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej w sferze ustalenia okoliczności faktycznych, zebrania i oceny dowodów na aspekty materialne podlegające wiedzy z zakresu medycyny pracy. Wskazał, że rozporządzenie określa sposób i tryb postępowania dotyczący rozpoznawania i stwierdzania choroby zawodowej, w związku z czym przepisy te ograniczają zakres stosowania art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. do kwestii formalnych. Pełnomocnik organu wskazał jednocześnie, że w myśl art. 3 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o służbie medycyny pracy (Dz. U. z 2014 r. poz. 1184, ze zm., obecnie Dz. U. z 2018 r. poz. 1184, ze zm.) osoby realizujące zadania służby medycyny pracy, określone w art. 6 ust. 1 tej ustawy, przy wykonywaniu czynności zawodowych są niezależne od pracodawców, pracowników i ich przedstawicieli oraz innych podmiotów, na których zlecenie realizują zadania tej służby. Oznacza to, że wszelka ingerencja organów inspekcji sanitarnej w pracę lekarzy orzeczników prowadząca do wykonywania przez nich poleceń, a nawet sugestii co do rozpoznania przyczyn choroby zawodowej jest niedopuszczalna. Skądinąd jednostki orzecznicze nie podlegają stacjom sanitarno-epidemiologicznym w rozumieniu wynikającym z art. 15 ust. 3 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. z 2017 r. poz. 1261, ze zm., obecnie Dz. U. z 2019 r. poz. 59). Tym samym za nieuprawnione należy uznać nakazanie tym jednostkom dokonania oceny, czy wnioski wysnuwane przez skarżącą na gruncie przywołanego przez nią artykułu są prawidłowe oraz czy skarżąca je właściwie zinterpretowała.
Pełnomocnik organu argumentował, że orzeczenia wydane przez lekarzy medycyny pracy są spójne i zgodne co do pozazawodowego pochodzenia choroby i przekazanie lekarzom artykułu naukowego, na który powołuje się skarżąca, z żądaniem odniesienia się do zawartych w nim twierdzeń, otwiera dyskusję nad metodologią pracy, w szczególności co do sposobu ustalania przyczyn powstawania zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Przywołał orzecznictwo, w świetle którego kontrola orzeczenia lekarskiego przez organy inspekcji sanitarnej przeprowadzana jest pod względem formalnym, nie merytorycznym.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna okazała się zasadna.
Nie oznacza to, że została ona sformułowana w sposób wolny od mankamentów, które ujawniły się już w treści wniosku kierowanego do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Poprzestano wszak na wyrażeniu żądania uchylenia zaskarżonego wyroku, podczas gdy w wyniku uwzględnienia skargi kasacyjnej Sąd ten nie może ograniczyć się do takiego rozstrzygnięcia, lecz powinien nadto bądź przekazać sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji (art. 185 § 1 P.p.s.a.), bądź rozpoznać skargę (art. 188 P.p.s.a.), bądź wreszcie tę skargę odrzucić lub umorzyć postępowanie (art. 189 P.p.s.a.).
Poważniejsze znaczenie mają wszelako nieprawidłowości skargi kasacyjnej dotyczące określenia jej podstaw. Otóż zauważyć wypada, że zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod uwagę jedynie wymienione w § 2 tego przepisu przesłanki nieważności postępowania sądowego. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami kasacyjnymi łączy się z koniecznością dokładnego ich oznaczenia w skardze kasacyjnej, ponieważ Sąd ten nie może uwzględnić innych przepisów niż te, które zostały wyraźnie powołane jako naruszone (zob. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 25 czerwca 2013 r., sygn. akt II OSK 508/12, LEX nr 1375116).
Tymczasem podstawy kasacyjne rozpoznawanej skargi kasacyjnej nie obejmują tych wszystkich przepisów, do których nawiązano w jej uzasadnieniu. Pomijają one mianowicie przepisy ustaw o służbie medycyny pracy oraz o Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Kwestie te wykraczają zatem poza granice skargi kasacyjnej i nie mogą być wzięte pod uwagę podczas kontroli instancyjnej zaskarżonego wyroku.
Wzorcem tej kontroli muszą być przepisy, do których odniesiono jedyny, procesowy zarzut skargi kasacyjnej. Niemniej zarzut ten jest trafny. Kwestionuje on bowiem błędny pogląd, który wedle uzasadnienia zaskarżonego wyroku był zasadniczą przyczyną podjętego nim rozstrzygnięcia, że materiał dowodowy sprawy był niewystarczający do stwierdzenia braku podstaw do rozpoznania u skarżącej choroby zawodowej.
Istota polemiki przeprowadzonej z tym poglądem ogniskuje się wokół orzeczeń lekarskich, na których oparły się organy inspekcji sanitarnej obu instancji. Bezsprzecznie orzeczenia takie są dowodem w sprawie, podlegającym ocenie tych organów na zasadach określonych w powołanych pośród podstaw kasacyjnych art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. Zarówno strony, jak i Sąd pierwszej instancji są wszelako zgodni co do tego, że ocena ta nie może być przeprowadzona w pełnym zakresie ze względu na specyfikę tego dowodu, będącego rodzajem opinii biegłego o wiążącym charakterze. Organ inspekcji sanitarnej nie jest przecież uprawniony do pominięcia orzeczenia lekarskiego, tj. wydania takiej decyzji w kwestii choroby zawodowej, która odbiegałoby swą treścią od treści orzeczenia. Zgodnie z § 8 ust. 2 rozporządzenia, również objętego zarzutem kasacyjnym, może tylko w szczególności żądać od lekarza, który wydał orzeczenie lekarskie, dodatkowego uzasadnienia orzeczenia lub wystąpić do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację. Organ ma przy tym tę możliwość, jeżeli uzna, że materiał dowodowy sprawy jest niewystarczający do wydania decyzji. Wniosek taki może być jednak rezultatem, wyłącznie formalnej, nie merytorycznej kontroli orzeczenia lekarskiego, która nie może sprowadzać się do czynienia samodzielnych ustaleń wymagających wiadomości specjalnych (tak np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 czerwca 2018 r., sygn. akt II OSK 3123/17). Organ inspekcji sanitarnej nie powinien zatem wypowiadać się na temat diagnozy wynikającej z orzeczenia lekarskiego, weryfikować zawartych tam konkluzji, np. poprzez własną interpretację wyników badań czy zgromadzonej w sprawie dokumentacji medycznej. Wkraczałby przez to bowiem w dziedzinę wiedzy specjalistycznej i w istocie podważał fachowość biegłego, którego rola procesowa polega właśnie na pomocy w dokonaniu ustaleń faktycznych, jakie tej wiedzy wymagają.
Dlatego brak podstaw, by podawać w wątpliwość konstatację orzeczenia lekarskiego odwołującego się ogólnie do wiedzy medycznej, skoro posiadanie wiadomości specjalnych zaliczających się do tej dziedziny jest oczywistą i konstytutywną cechą lekarza właściwego do orzekania w zakresie chorób zawodowych, który wedle § 5 ust. 1 rozporządzenia musi spełniać specjalistyczne wymagania kwalifikacyjne. Orzeczenie lekarskie nie stanowi przy tym opracowania naukowego, które winno być sporządzone z zachowaniem odpowiednich standardów dotyczących rzetelnego cytowania źródeł, dostrzeżenia zapatrywań przeciwnych i próby sformułowania konkluzji odpowiadającej metodologii dyskursu akademickiego. Nie musi konfrontować swoich ustaleń z całokształtem wypowiedzi naukowych, także z takimi, które prezentują inne podejście czy ujęcie zagadnienia medycznego, jakie trzeba było rozważyć podczas podejmowania tego orzeczenia.
Według § 6 ust. 1 rozporządzenia rolą orzeczenia lekarskiego jest rozpoznanie choroby zawodowej, nie zaś rozwianie wątpliwości podnoszonych przez nauki medyczne czy ustosunkowanie się do nich, a jego podstawą są nie opracowania naukowe, lecz wyniki przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacja medyczna pracownika lub byłego pracownika, dokumentacja przebiegu zatrudnienia oraz ocena narażenia zawodowego. Niewątpliwie orzeczenia lekarskie wobec skarżącej zostały wydane na takiej podstawie, w szczególności w oparciu o dokumentację przebiegu zatrudnienia i oceny narażenia zawodowego oraz dokumentację medyczną skarżącej i jej badania lekarskie wykonane w jednostkach orzeczniczych.
W tym kontekście podkreślić wypada, że w § 7 ust. 1 rozporządzenia przewidziano specjalny środek prawny przysługujący pracownikowi lub byłemu pracownikowi niezgadzającemu się z treścią orzeczenia, z którego skarżąca skorzystała. Otóż pracownik (były pracownik) może wystąpić z wnioskiem o przeprowadzenie ponownego badania przez jednostkę orzeczniczą II stopnia. Jednostka taka w jej przypadku nie tylko przy tym wydała identyczne orzeczenie jak jednostka orzecznicza I stopnia, ale uczyniła to po uzupełnieniu materiału dowodowego o własne badania, i to, jak wynika z uzasadnienia orzeczenie lekarskiego, przeprowadzone w warunkach hospitalizacji. Obie jednostki orzecznicze jednomyślnie uznały przecież, że skarżąca wprawdzie cierpi na zespół cieśni nadgarstka, lecz wywołany innymi przyczynami niż warunki pracy.
To stwierdzenie wyklucza przyjęcie, że u skarżącej wystąpiła choroba zawodowa. W art. 2351 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz. U. z 2018 r. poz. 917, ze zm.) zdefiniowano bowiem tego rodzaju chorobę jako chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Przytoczona definicja wskazuje więc dwie niezależne przesłanki konstytuujące chorobę zawodową, które muszą zachodzić łącznie: ujęcie choroby w wykazie chorób zawodowych oraz przyczyna choroby w postaci narażenia zawodowego. W efekcie orzeczenie, o którym mowa w § 6 ust. 1 rozporządzenia, tj. rozpoznające chorobę zawodową, może być wydane, jeżeli jednostka orzecznicza ustali po pierwsze, że pracownik, tak jak skarżąca, zapadł na chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych, i po drugie - bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem - że choroba ta powstała wskutek narażenia zawodowego. Tę drugą przesłankę jednostki orzecznicze obu stopni w sprawie wykluczyły. Wykraczało natomiast poza ich zadania i kompetencje poszukiwanie odpowiedzi na kolejne, bezprzedmiotowe z punktu widzenia powyższych przesłanek, pytanie o to, jakie pozazawodowe, czyli niestanowiące narażenia zawodowego, okoliczności spowodowały chorobę skarżącej.
Dalszą kwestią pozostaje więc również, że w uzasadnieniu orzeczenia jednostki orzeczniczej I stopnia, w przeciwieństwie do orzeczenia jednostki orzeczniczej II stopnia, wspomniano o innych jeszcze schorzeniach skarżącej, mogących wzmacniać odczuwane przez nią dolegliwości, jakie łączy ona z zespołem cieśni nadgarstka. Ta różnica w argumentacji powołanej przez obie jednostki nie dotyczyła przecież aspektów zdrowia skarżącej mających zasadniczy wpływ na diagnozę w przedmiocie choroby zawodowej.
Zgodzić się należy z poglądem wnoszącego skargę kasacyjną, że organy inspekcji sanitarnej nie miały podstaw do tego, by uzupełniać materiał dowodowy w trybie § 8 ust. 1 rozporządzenia poprzez kierowanie żądań i wystąpień do lekarza, który wydał orzeczenie lekarskie, lub jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację. Orzeczenia lekarskie, na których oparły swoje rozstrzygnięcie, nie budziły wszak żadnych zastrzeżeń, zwłaszcza jeżeli chodzi o kompletność materiału dowodowego i dokładność badań przeprowadzonych przez jednostki orzecznicze, jakie doprowadziły do wydania przez nie orzeczeń lekarskich.
Niepodobna podzielić zarazem stanowiska Sądu, że organy te nie dokonały własnej oceny orzeczeń lekarskich, poprzestając na przytoczeniu wyrażonego w nich stanowiska, choć ocena ta ma postać bardziej ogólnej aprobaty konkluzji biegłych wynikającej z całokształtu rozważań niż odrębnych spostrzeżeń dogłębnie analizujących orzeczenia lekarskie pod względem formalnym.
Podsumowując, Sąd pierwszej instancji błędnie uwzględnił skargę, mimo że powinien ją oddalić, wobec czego trzeba zastosować w postępowaniu kasacyjnym art. 188 P.p.s.a. W świetle tego przepisu Naczelny Sąd Administracyjny w razie uwzględnienia skargi kasacyjnej, uchylając zaskarżone orzeczenie, rozpoznaje skargę, jeżeli uzna, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona. Dlatego Naczelny Sąd Administracyjny zgodnie z art. 188 w związku z art. 151 P.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok i oddalił skargę.
Naczelny Sąd Administracyjny nie orzekł natomiast o zwrocie kosztów postępowania kasacyjnego według zasady określonej w art. 203 pkt 2 P.p.s.a. uznając, że zachodzi uzasadniony przypadek uprawniający, stosownie do art. 206 w związku z art. 207 § 1 P.p.s.a., do odstąpienia od zasądzenia tego zwrotu. Skargę oddalono dopiero po przeprowadzeniu postępowania ze skargi kasacyjnej organu administracji publicznej, gdyby zaś uczynił to Sąd pierwszej instancji, wydałby wyrok zgodny z prawem i wówczas skarżąca nie byłaby obciążona obowiązkiem zwrotu kosztów na rzecz organu (zob. art. 200 P.p.s.a.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło