II OSK 1964/17

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-02-21

Skład orzekający: Wojciech Mazur, Grzegorz Czerwiński, Anna Żak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w przypadku stwierdzenia u pracownika schorzenia objętego wykazem chorób zawodowych i narażenia na czynniki szkodliwe, brak ustalenia przez jednostki orzecznicze innej niż zawodowa etiologii schorzenia, przy jednoczesnym braku jednoznacznego wykluczenia związku przyczynowego z pracą, może stanowić podstawę do stwierdzenia choroby zawodowej?
Ratio decidendi
Sąd administracyjny nie może samodzielnie oceniać merytorycznej treści orzeczeń lekarskich w sprawie chorób zawodowych, gdyż stanowią one jedyny wiarygodny środek dowodowy. Organy inspekcji sanitarnej są związane ustaleniami tych orzeczeń. Nawet jeśli jednostki orzecznicze nie wskazują konkretnej pozazawodowej przyczyny schorzenia, ale kategorycznie wykluczają związek z narażeniem zawodowym, domniemanie z art. 235¹ K.p. i tak zostaje obalone. Weryfikacja orzeczenia lekarskiego jest możliwa jedynie w przypadku jego niejasności, niepełnego uzasadnienia lub sprzecznych ustaleń różnych jednostek orzeczniczych, co nie miało miejsca w tej sprawie.
Stan faktyczny
S.L. zgłosił podejrzenie choroby zawodowej – ubytku słuchu spowodowanego hałasem. Organy dwukrotnie nie stwierdziły choroby zawodowej, powołując się na orzeczenia lekarskie wskazujące, że charakter niedosłuchu nie jest typowy dla uszkodzenia pohałasowego i że progresja ubytku słuchu nie jest wynikiem narażenia zawodowego. WSA uchylił poprzednie decyzje, wskazując na potrzebę wyjaśnienia etiologii schorzenia. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy organy ponownie odmówiły stwierdzenia choroby zawodowej, opierając się na uzupełnionych orzeczeniach lekarskich, które podtrzymały brak związku przyczynowego z pracą. WSA oddalił skargę, a NSA oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Wojciech Mazur Sędziowie: sędzia NSA Grzegorz Czerwiński sędzia del. NSA Anna Żak ( spr.) po rozpoznaniu w dniu 21 lutego 2018 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej S.L. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 27 kwietnia 2017r. sygn. akt III SA/Gd 194/17 w sprawie ze skargi S.L. na decyzję Pomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] stycznia 2017r.nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z dnia 27 kwietnia 2017 r., sygn. III SA/Gd 194/17, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oddalił skargę S.L. na decyzję Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] stycznia 2017 r., nr [...], w przedmiocie choroby zawodowej. W uzasadnieniu Sąd pierwszej instancji przedstawił następujący stan faktyczny i prawny sprawy. W dniu 29 lipca 2013 r. do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego (PPIS) w Gdańsku wpłynęło zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej u S.L. - obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla wielkości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz. Decyzją z dnia [...] lipca 2015 r. Państwowy Graniczny Inspektor Sanitarny (PGIS) w Gdyni nie stwierdził u S.L. choroby zawodowej. W uzasadnieniu wskazał, że Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy (WOMP) w Gdańsku orzeczeniem z dnia [...] grudnia 2014 r. stwierdził brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej u strony. Podobnie Instytut Medycyny Pracy (IMP) w Łodzi – jako jednostka orzecznicza drugiego stopnia – wydał w dniu [...] marca 2015r. orzeczenie lekarskie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Decyzja ta została utrzymana w mocy decyzją Pomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego (PPWIS) z dnia [...] sierpnia 2015 r. Wyrokiem z dnia 5 listopada 2015 r., sygn. III SA/Gd 722/15, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił obie powyższe decyzje, uznając, że stan zdrowia skarżącego, czyli to, że cierpi on na obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo - nerwowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHza, był niewątpliwy; niekwestionowane było także, że choroba ujęta jest w wykazie chorób zawodowych. Oceny wymagała jedynie kwestia - czy schorzenie skarżącego jest chorobą zawodową. Zdaniem Sądu orzeczenia lekarskie sporządzone w toku postępowania nie zostały ocenione zgodnie z zasadami obowiązującymi przy ocenie dowodu z opinii biegłego, co doprowadziło do wydania naruszających prawo decyzji. Z orzeczeń lekarskich nie wynika bowiem, czy dla stwierdzenia istnienia tej choroby zawodowej wymagany jest konkretny przebieg krzywej oraz czy taki jej przebieg jak u skarżącego jednoznacznie wyklucza uznanie choroby zawodowej. Brak w nich jednoznacznego i nie budzącego wątpliwości wyjaśnienia, z jakiego powodu stwierdzone schorzenie nie ma zawodowej etiologii. Sąd polecił ponowne pełne przeanalizowanie sprawy pod kątem przesłanek wystąpienia u skarżącego choroby zawodowej. W szczególności zobowiązał organ do wystąpienia do jednostki orzeczniczej celem uzupełnienia wydanej przez nią opinii lub wystąpienia o taką opinię do innej jednostki orzeczniczej. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, decyzją z dnia [...] listopada 2016 r., nr [...], PGIS w Gdyni nie stwierdził przedmiotowej choroby zawodowej, podając w podstawie prawnej m.in. art. 5 pkt 4a ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej w zw. z § 3 ust. 1 i § 8 ust. 1, ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych. W uzasadnieniu organ I instancji wskazał, powołując się na Kartę Oceny Narażenia Zawodowego, że S.L. w latach 1974-1977 zatrudniony był w [...] w M., na stanowisku ucznia i rzemieślnika; w latach 1977-1986 w [...] w S. warsztat oddziałowy [...], na stanowiskach: rzemieślnik, starszy rzemieślnik, elektromonter specjalista; w latach 1986- 1988 w [...]., na stanowisku montera ślusarskiego wyposażenia okrętowego; w latach 1988- 1996 w [...] na stanowisku spawacza gazowego; w latach 2003-2008 w [...]. na stanowisku spawacz wyposażenia; w latach 1996-1997 w [...] w [...], na stanowisku spawacza; w latach 1997-2000 w [...] w [...], na stanowisku spawacza okrętowego; w latach 2009-2012 w [...] w [...], na stanowisku spawacza gazowego. Obecnie nie jest zatrudniony. Pracownik narażony był na hałas przekraczający dopuszczalne normy higieniczne podczas pracy w [...] i w [...], brak jest udokumentowanych danych o takim narażeniu w pozostałych zakładach pracy. Z wywiadów wiadomo, że od 2005 r. - 2010 r. strona gorzej słyszy. Podczas specjalistycznych badań laryngologicznych, przeprowadzonych w WOMP w Gdańsku u pracownika rozpoznano obustronny odbiorczy ubytek słuchu wrażony podwyższeniem progu słuchu dla ucha prawego 71 dB i ucha lewego 83 dB. We wnioskach z badania stwierdzono, że charakter niedosłuchu nie wskazuje na pochodzenie zawodowe, ponieważ krzywa płaska niedosłuchu na poziomie 80 dB nie jest charakterystyczna dla uszkodzenia pohałasowego, a tak duża progresja ubytku słuchu w latach 2008-2014 nie jest wynikiem narażenia na hałas. W badaniu audiometrycznym z dnia 4 czerwca 2008 r. ISO wynosi 23 dB (po ok. 22 latach pracy w narażeniu na hałas) - taki niedosłuch nie kwalifikuje się do rozpoznania choroby zawodowej. W pierwszych latach pracy występuje bowiem największy ubytek słuchu spowodowany narażeniem na hałas, późniejsze postępujące pogorszenie słuchu przebiega znacznie wolniej, bez gwałtownych zmian. IMP w Łodzi stwierdził natomiast, po przeprowadzeniu kompleksowych badań audiologicznych, że wielkość średniego uszkodzenia słuchu u badanego obecnie wynosi w uchu prawym 62 dB i w uchu lewym 63 dB. Z powodu cech agrawacji średnią głębokość uszkodzenia słuchu zweryfikowano obiektywnym badaniem ABR. Obecny obraz kliniczny stwierdzonego uszkodzenia słuchu (objęcie uszkodzeniem słuchu również zakresu niskich jak i średnich częstotliwości z płasko przebiegającymi progami słuchu - tak zwane spłaszczenie zapisu audiometrycznego) nie jest charakterystyczny dla uszkodzenia słuchu spowodowanego przewlekłym działaniem hałasu, który nie doprowadza do uszkodzenia w zakresie niskich częstotliwości z płasko przebiegającymi krzywymi progowymi. Zauważono rozbieżność, co do wielkości średniego uszkodzenia słuchu ustalonego badaniami diagnostycznymi (w IMP w Łodzi) to jest utrata słuchu w uchu prawym 62 dB i w uchu lewym 63 dB, a wynikami uzyskanymi w trakcie wcześniejszych badań (w WOMP w Gdańsku) w uchu prawym 71 dB, w uchu lewym 83 dB. Rozbieżność ta wynika z faktu uwzględnienia w ostatnich badaniach weryfikacji obiektywnej badaniem ABR dla wyeliminowania agrawacji. W dniu 7 marca 2016 r. organ I instancji zwrócił się do WOMP w Gdańsku oraz IMP w Łodzi celem uzupełnienia orzeczeń lekarskich zgodnie z wyrokiem WSA w Gdańsku. Z uzupełnienia orzeczenia lekarskiego WOMP w Gdańsku wynika, że rozpoznany u strony niedosłuch odbiorczy powinien cechować się objawami wskazującymi na to, iż został spowodowany przez działanie hałasu – faktycznie jednak nie wykazuje takich cech. Również z uzupełnienia orzeczenia IMP w Łodzi wynika, ze ubytek słuchu u strony, mimo narażenia na hałas ponadnormatywny, nie spełnia warunków diagnostyczno-orzeczniczych dla rozpoznania choroby zawodowej. W odwołaniu [...] zarzucił, że organ nie wziął pod rozwagę i nie zakwestionował ustaleń i rozumowania lekarzy orzeczników przyjmując je bezkrytycznie jako wyjaśnienie sprawy. Ponadto organ oraz orzecznicy zignorowali badanie i diagnozę prof. J.K. (przewlekły uraz akustyczny). Opisaną na wstępie decyzją z dnia [...] stycznia 2017 r. PPWIS w Gdańsku utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu podkreślił, że zarówno WOMP w Gdańsku jak i IMP w Łodzi w swoich orzeczeniach zgodnie uznały, że brak jest podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Obie jednostki orzecznicze uzupełniły orzeczenia i podtrzymały swoje stanowisko. WOMP w Gdańsku, pismem z dnia 22 kwietnia 2016 r., szczegółowo odniósł się do kwestii podniesionych przez WSA w Gdańsku. Odniósł się też do wątpliwości Sądu i wyjaśnił, że z punktu widzenia wiedzy medycznej krzywa audiometryczna uszkodzenia słuchu związana z narażeniem na hałas cechuje się charakterystycznym wyglądem i przebiegiem, a rozpoznany u strony niedosłuch odbiorczy powinien cechować się objawami wskazującymi na to, iż został spowodowany przez działanie hałasu - tymczasem rozpoznany niedosłuch odbiorczy takich cech nie wykazuje; przyczyną braku podstaw do rozpoznania nie jest brak narażenia na hałas, ale rozpoznanie niedosłuchu, który nie ma cech charakterystycznych dla uszkodzenia pohałasowego. WOMP w Gdańsku przeanalizował też badanie i diagnozę prof. K stwierdzając, że opieranie się na treści jednego audiogramu i konsultacji laryngologicznej przeprowadzonej przez lekarza, który nie jest zatrudniony w jednostce orzeczniczej i nie posiada uprawnień do rozpoznawania chorób zawodowych nie może stanowić przesłanki do rozpoznania choroby zawodowej. W kwestii, czy progresja ubytku słuchu zaistniała u strony w latach 2008-2014 nie jest wynikiem narażenia na hałas, WOMP stwierdził, że zgodnie z aktualną wiedzą medyczną rozwój choroby zawodowej narządu słuchu dzieli się na kilka okresów, w których największy ubytek słuchu rejestruje się w początkowym okresie zatrudnienia; natomiast w końcowym okresie narażenia na hałas ubytek słuchu się stabilizuje; jeżeli w audiogramie z roku 2008, wykonanym po 22 latach pracy w narażeniu na hałas (czyli w okresie stabilizacji uszkodzenia słuchu) stwierdzono ubytek słuchu na poziomie 23 dB dla ucha prawego i 23 dB dla ucha lewego nie jest możliwe, aby przez kolejne 2,5 roku pracy gwałtownie pogorszył się słuch u strony wynikający z pracy w narażeniu na hałas. Zgodnie z aktualną wiedzą medyczną gwałtowne zmiany nie występują w takim przypadku. Rozpoznany niedosłuch nie został spowodowany narażeniem na hałas w miejscu pracy, ponieważ przebieg choroby narządu słuchu oraz charakter krzywej niedosłuchu u pacjenta nie jest charakterystyczny dla uszkodzenia pohałasowego. Jednostka orzecznicza I stopnia podała jednocześnie możliwe przyczyny nabytego uszkodzenia słuchu: przebyte urazy głowy oraz uszu, przewlekłe choroby ogólnoustrojowe, infekcje i choroby zakaźne, przyjmowanie leków o działaniu ototoksycznym, choroby naczyń o różnym podłożu, osłabienie słuchu związane z wiekiem; analiza dokumentacji lekarskiej dostarczonej przez stronę nie pozwoliła ustalić, co mogło być przyczyną powstania uszkodzenia słuchu. Również IMP w Łodzi, pismem z dnia 22 sierpnia 2016 r., odniósł się do kwestii podniesionych przez Sąd i wyjaśnił, że hałas nie uszkadza słuchu w niskich częstotliwościach, w związku z czym charakter krzywej, który wskazuje na znaczące uszkodzenie słuchu w niskich częstotliwościach (porównywalne do wysokich częstotliwości) jednoznacznie wyklucza uznanie uszkodzenia słuchu strony jako choroby zawodowej; wystąpienie znacznego ubytku słuchu na przestrzeni krótkiego okresu czasu, tj. po upływie 2,5 roku od badań wyjściowych jest dodatkowym argumentem wykluczającym hałas w miejscu pracy jako przyczynę stwierdzonego niedosłuchu, co wynika z faktu, że największa dynamika ubytku słuchu w przypadku działania hałasu obserwowana jest w ciągu pierwszych 10-15 lat narażenia, a nie po 30 latach narażenia; w większości przypadków niedosłuchów odbiorczych (czuciowo-nerwowych) ustalenie jednoznacznej etiologii choroby jest trudne, a czasem niemożliwe; do najczęstszych przyczyn zalicza się starzenie się narządu słuchu, zaburzenia krążenia, substancje toksyczne. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku S.L. zarzucił powyższemu rozstrzygnięciu naruszenie: art. 77 § 1 w zw. art. 80 K.p.a. poprzez bezkrytyczne uwzględnienie wniosków opinii biegłego, co do braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej skarżącego, w sytuacji gdy wniosek ten opiera się jedynie na teoretycznym modelu przebiegu schorzenia (dodatkowo nieudokumentowanym źródłowo opracowaniami w opinii), a nie uwzględnia stanu faktycznego sprawy wynikającego z pogarszającego się na przestrzeni lat słuchu skarżącego udokumentowanego obiektywnymi badaniami i audiogramami, w tym prywatnym badaniem prof. J.K. i na samym końcu badaniami słuchu wykonanymi w 2014 r. przez WOMP w Gdańsku, jak również nie uwzględnia faktu braku ustalenia innej niż zawodowa etiologii schorzenia skarżącego; art. 2351 Kp poprzez jego niezastosowanie w sytuacji istnienia domniemania wynikającego z tego przepisu, ustalenia w sprawie ubytku słuchu spełniającego kryteria rozporządzenia i braku ustalenia przez organ odwoławczy innej niż zawodowa etiologii tego ubytku; art. 7 K.p.a. poprzez niewystąpienie do innej jednostki orzeczniczej (innego biegłego) oraz nieskonsultowanie w charakterze biegłego lub świadka diagnozy prof. K.; art. 10 § 1 K.p.a. poprzez uniemożliwienie skarżącemu wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów; art. 153 P.p.s.a. przez: a) nieuwzględnienie oceny prawnej WSA w Gdańsku wyrażonej w wyroku z dnia 5 listopada 2015 r. sygn. III SA/Gd 722/15 w zakresie stanu faktycznego i wynikającego z niego ustalenia, że skarżący cierpi na schorzenie objęte wykazem chorób zawodowych, w zakresie art. 2351 Kp, z którego wynika domniemanie, iż schorzenie objęte wykazem chorób zawodowych stanowi chorobę zawodową, jeżeli pracownik wykonywał pracę w warunkach narażenia zawodowego, które mogą taką chorobę wywoływać, a które to domniemanie może obalić jedynie ustalenie innej niż zawodowa etiologii schorzenia oraz w zakresie art. 80 Kpa, z którego wynika, że opinia biegłego podlega ocenie organu administracji publicznej w granicach wskazanych w tym przepisie; b) nieuwzględnienie wskazań WSA w Gdańsku, co do dalszego trybu postępowania w zakresie zastosowania prawidłowo rozumianej treści definicji choroby zawodowej oraz pełnego przeanalizowania sprawy i ewentualnego wystąpienia do innej jednostki orzeczniczej. W uzasadnieniu skarżący podniósł m.in., że orzecznik pisząc o 2,5-letnim okresie, w jakim nastąpił znaczny ubytek słuchu skarżącego pomija okoliczność, iż w okresie zatrudnienia i bezpośrednio po jego zakończeniu w badaniu z 4 czerwca 2008 r. stwierdzono najpierw ubytek UP 23 dB, UL 23 dB, następnie w badaniu z 22 stycznia 2011 r. stwierdzono ubytek UP 45 dB, UL 45 dB, zaś w badaniu WOMP po zakończeniu pracy w narażeniu na hałas w 2014 r. stwierdzono ubytek UP 62 dB, UL 63 dB. To zaś przedstawia nieco inny niż wygodny dla orzecznika, ograniczony do 2,5 roku, przebieg znacznego pogorszenia słuchu w okresie zatrudnienia w warunkach narażenia na hałas. Dodatkowo ubytek słuchu wynikający z badań oraz progres schorzenia został uwidoczniony w badaniach niezależnych od tego co stwierdził już w prywatnym badaniu prof. K. Ten specjalista wykonał jeszcze jedno badanie słuchu skarżącego i w stosunku do swego zaświadczenia z 2015 r. wydanego za lata 1986 - 2011 stwierdził dalszy ubytek słuchu za lata 2014 -2016 z UP 45 dB i UL 45 dB o kolejne średnio 15-20 dB. Po raz kolejny lekarz ten stwierdził postępujący obustronny niedosłuch odbioru pochodzenia ślimakowego i zdiagnozował przewlekły uraz akustyczny. W badaniu WOMP ubytek spełniał więc kryteria choroby zawodowej, a wynik badania w tym zakresie uwzględniał już średnią arytmetyczna wskazaną w rozporządzeniu (1, 2 i 3 kHz). Należało zatem jedynie zbadać czy w okresie pracy skarżący był narażony na hałas. To z kolei jest już bezsporne. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie podtrzymując dotychczasowe stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oddalając skargę wskazał, że organy, związane z mocy art. 153 P.p.s.a. oceną prawną i wskazaniami prawnymi co do dalszego postępowania zawartymi w wyroku WSA w Gdańsku z dnia 5 listopada 2015 r. sygn. III SA/Gd 722/15, uzupełniły materiał dowodowy, na którym oparły swoje rozstrzygnięcia. Zwrócono się zatem do WOMP w Gdańsku oraz IMP w Łodzi o uzupełnienie wydanych wcześniej orzeczeń lekarskich, z uwzględnieniem stanowiska Sądu przedstawionego w ww. wyroku. WOMP w Gdańsku w wydanym w dniu 22 kwietnia 2016 r. uzupełnieniu orzeczenia lekarskiego bardzo obszernie odniósł się do wcześniejszego stanowiska Sądu, stwierdzając przy tym kategorycznie, że nie ma wątpliwości, że rozpoznany niedosłuch nie został spowodowany narażeniem na hałas w miejscu pracy, ponieważ przebieg choroby narządu słuchu oraz charakter krzywej niedosłuchu u pacjenta nie jest charakterystyczny dla uszkodzenia pohałasowanego. Z kolei IMP w Łodzi w piśmie z dnia 22 sierpnia 2016 r. podkreślił, że hałas nie uszkadza słuchu w niskich częstotliwościach. W związku z powyższym charakter krzywej, który wskazuje na znaczące uszkodzenie słuchu w niskich częstotliwościach jednoznacznie wyklucza uznanie uszkodzenia słuchu skarżącego jako choroby zawodowej. Sąd pierwszej instancji wskazał, że orzeczenie lekarskie wydane przez specjalistyczną jednostkę orzeczniczą jest zasadniczym dowodem w sprawie o stwierdzenie choroby zawodowej. Badając legalność decyzji w przedmiocie choroby zawodowej sąd administracyjny może zakwestionować orzeczenie lekarskie jedynie z uwagi na jego niepełne lub niejasne uzasadnienie. Organy inspekcji sanitarnej są związane rozpoznaniem choroby podanym w orzeczeniu lekarskim i nie są uprawnione do samodzielnej oceny zebranej w sprawie dokumentacji medycznej. Jednocześnie określony przez ustawodawcę tryb postępowania w sprawie chorób zawodowych nie przewiduje możliwości powoływania biegłych. Samo rozpoznanie choroby ujętej w wykazie chorób zawodowych nie oznacza jeszcze uznania tej choroby za chorobę zawodową; musi ponadto istnieć związek tej choroby z narażeniem zawodowym, a udokumentowane objawy niektórych wymienionych w załączniku chorób muszą wystąpić w określonym czasie po zakończeniu pracy w narażeniu zawodowym. Wojewódzki Sąd Administracyjny wskazał, że skarżący w trakcie zatrudnienia w [...] w latach 1996-1997, w [...] w latach 1986-1996 i 2003-2008 oraz w [...] w latach 1997-2000 pracował w narażeniu na ponadnormatywne poziomy dźwięku w środowisku pracy dochodzące do 104 dB. Nadto lekarskie jednostki orzecznicze w uzupełnieniu swoich wcześniejszych orzeczeń nie wykluczyły, że również w okresie pracy w [...] na stanowisku spawacza okrętowego (od 2009 do 2012 r.) skarżący był narażony na hałas. Sąd ocenił wydane w niniejszej sprawie orzeczenia lekarskie, po ich uzupełnieniu, za wyczerpujące i zbieżne. Zwrócono zwłaszcza uwagę na charakter krzywej audiometrycznej, który wskazuje na znaczące uszkodzenie słuchu w niskich częstotliwościach, co jednoznacznie wyklucza uznanie uszkodzenia słuchu skarżącego jako choroby zawodowej. Wskazano również na przebieg choroby narządu słuchu u skarżącego, gdzie w badaniu audiometrycznym wykonanym po ok. 22 latach pracy stwierdzono ubytek słuchu w obu uszach, który nie kwalifikował do rozpoznania choroby zawodowej. Wystąpienie u skarżącego znacznego ubytku słuchu na przestrzeni krótkiego okresu czasu od badań wyjściowych jest argumentem wykluczającym hałas w miejscu pracy jako przyczynę stwierdzonego niedosłuchu. Wynika to z faktu, że największa dynamika ubytku słuchu w przypadku działania hałasu obserwowana jest w ciągu pierwszych 10-15 lat, a nie po 30 latach narażenia. Zdaniem Sądu pierwszej instancji nie można zarzucić organom, że wydając decyzje bezkrytycznie uwzględniły stanowisko obu lekarskich jednostek orzeczniczych, w sytuacji gdy jednostki te po raz kolejny zgodnie stwierdziły brak podstaw do rozpoznania u skarżącego choroby zawodowej wywołanej czynnikami szkodliwymi w środowisku pracy, przy czym, jednostki te w sposób przekonywający wyjaśniły z jakich przyczyn choroby skarżącego nie można uznać za chorobę zawodową. Sąd nie może zakwestionować tych orzeczeń opierając się na twierdzeniu skarżącego, że wydające je jednostki oparły się na teoretycznym modelu przebiegu schorzenia, do którego to modelu przebieg choroby u skarżącego nie pasuje. Odnośnie audiogramu wykonanego w dniu 22 stycznia 2011 r. i dokonanej na jego podstawie konsultacji laryngologicznej u prof. K, WOMP w Gdańsku w uzupełnieniu orzeczenia wskazał, że ww. audiogram został przeanalizowany przez Ośrodek jako jeden z dowodów niezbędnych do wydania orzeczenia w sprawie choroby zawodowej. Dodatkowo wskazano, że obliczone w oparciu o ten audiogram poziomy ubytku słuchu w uchy lewym i prawym nie są zgodne z wymogami załącznika do rozporządzenia ponieważ w audiogramie ubytek słuchu obliczono dla częstotliwości 0,5, 1, 2, 4 kHz, tymczasem zgodnie z poz. 21 wykazu chorób zawodowych poziom niedosłuchu ustalany dla potrzeb uznania choroby zawodowej powinien być obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz. Sąd dodał, że do orzekania w zakresie chorób zawodowych uprawniony jest wyłącznie lekarz spełniający kryteria wskazane w § 5 rozporządzenia. Ze wskazanych wyżej powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że nie istniała w sprawie konieczność wystąpienia do innej jednostki orzeczniczej. Odnośnie zarzutu nieskonsultowania w charakterze biegłego lub świadka diagnozy prof. K., stwierdzono, że z akt sprawy nie wynika, aby w toku postępowania skarżący złożył wnioski dowodowe zmierzające w tym kierunku. Również Sąd w wyroku z dnia 5 listopada 2015 r. nie wskazywał na konieczność przeprowadzenia takich dowodów. Sąd nie podzielił również zarzutu naruszenia art. 2351 Kp. Mając na uwadze, że skarżący choruje na chorobę wymienioną w poz. 21 załącznika do rozporządzenia i pracował w narażeniu na ponadnormatywny hałas, istniało domniemanie, że skarżący choruje na chorobę zawodową. W niniejszej sprawie organy stwierdziły jednak kategorycznie, że choroba nie została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, wykluczyły tym samym istnienie pomiędzy niedosłuchem skarżącego a warunkami w jakich pracował związku, o jakim mowa w art. 2351 Kp. Obalono tym samym domniemanie wynikające z tego przepisu. Sąd wyjaśnił, że nie można wbrew treści orzeczeń lekarskich, w których kategorycznie wykluczono istnienie choroby zawodowej przyjąć, że w każdym przypadku, kiedy pacjent w środowisku pracy był narażony na ponadnormatywne poziomy dźwięku i ma rozpoznany ubytek słuchu, to automatycznie powinien mieć orzeczoną chorobę zawodową. Zbędne byłoby bowiem wówczas prowadzenie postępowania orzeczniczego, mającego ustalić, czy dane schorzenie istotnie spełnia kryteria takiej choroby. W wyroku z dnia 5 listopada 2015 r. Sąd, odwołując się do orzecznictwa, wskazał, że w sytuacji jaka miała miejsce w niniejszej sprawie, należy wykazać inną niż zawodową etiologię choroby. W odwołaniu do tego obie jednostki lekarskie stwierdziły, że nie leży to w ich kompetencji. WOMP wskazał przy tym, że wiedza jednostki orzeczniczej ogranicza się do informacji, które pacjent zdecyduje się przekazać podczas wywiadu lekarskiego oraz uzyskanych podczas analizy dostarczonej dokumentacji lekarskiej, dotyczącej choroby, w kierunku której jest prowadzono postępowanie orzecznicze. Powołując się na aktualną wiedzę medyczną wymieniono najczęstsze przyczyny nabytego uszkodzenia słuchu. Analiza dostarczonej przez pacjenta dokumentacji lekarskiej oraz informacji uzyskanych podczas wywiadu od skarżącego nie pozwalała ustalić, który z czynników pozazawodowych stał się przyczyną uszkodzenia słuchu u pacjenta. Z kolei w piśmie IMP stwierdzono, że w przypadku większości niedosłuchów odbiorczych (czuciowo-nerwowych) trudne, a czasami niemożliwe jest ustalenie jednoznaczne etiologii choroby. Najczęściej przyczyną są: starzenie się narządu słuchu, zaburzenia krążenia, substancje toksyczne etc. W świetle powyższego, zdaniem Sądu pierwszej instancji nie można zarzucić organom, że pomimo braku wskazania przez jednostki orzecznicze pozazawodowej etiologii choroby, nie stwierdziły u skarżącego choroby zawodowej. Organ nie ma przy tym prawa samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia. Związanie to wynika z § 5 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. W skardze kasacyjnej S.L. zaskarżył powyższy wyrok w całości zarzucając: I. na podstawie art. 174 pkt 1 P.p.s.a. naruszenie prawa materialnego poprzez: 1. błędną wykładnię art. 2351 Kp, tj. przyjęcie, że w sprawie, przy istnieniu domniemania wynikającego z tego przepisu, dla stwierdzenia choroby zawodowej skarżącego nie jest wystarczające ustalenie ubytku słuchu spełniającego kryteria poz. 21 załącznika Wykaz chorób zawodowych (...) do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r w sprawie chorób zawodowych, potwierdzonego badaniem WOMP z 2014 roku, przy bezspornym braku ustalenia innej niż zawodowa etiologii schorzenia; II. na podstawie art. 174 pkt 2 P.p.s.a naruszenie przepisów postępowania, tj.: 1. art. 153 P.p.s.a. poprzez nieuwzględnienie związania w sprawie: a. oceną prawną WSA w Gdańsku wyrażoną w wyroku z dnia 5 listopada 2015 r. sygn. III SA/Gd 722/15: – w zakresie stanu faktycznego i wynikającego z niego ustalenia, że skarżący cierpi na schorzenie objęte wykazem chorób zawodowych (s. 7 uzasadnienia); – w zakresie wskazania, że z art. 2351 Kp wynika domniemanie, iż schorzenie objęte wykazem chorób zawodowych stanowi chorobę zawodową, jeżeli pracownik wykonywał pracę w warunkach narażenia zawodowego, które mogą taką chorobę wywołać, a które to domniemanie może obalić jedynie ustalenie innej niż zawodowa etiologii schorzenia (s. 8 uzasadnienia); – w zakresie art. 80 K.p.a. i wskazania, że opinia biegłego podlega ocenie organu administracji w granicach wskazanych w tym przepisie; b. wskazaniami Sądu co do dalszego trybu postępowania: – w zakresie zastosowania prawidłowo rozumianej treści definicji choroby zawodowej oraz pełnego przeanalizowania sprawy; 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. poprzez oddalenie skargi pomimo naruszenia przez organ II instancji art. 77 § 1 w zw. z art. 80 K.p.a. polegającego na nieprzekonującym ustaleniu, że niedosłuch skarżącego nie wynika z zatrudnienia i hałasu w środowisku pracy oraz oparciu się w tym zakresie na opiniach, które nie są przekonujące i należycie uzasadnione. W oparciu o powyższe zarzuty S.L. wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości do ponownego rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej stwierdzono, że organ II instancji nie mogąc wykazać innej niż zawodowa etiologii schorzenia i tym samym nie mogąc obalić domniemania z art. 2351 Kp, de facto zakwestionował, że skarżący cierpi na pohałasowe schorzenie objęte wykazem chorób zawodowych, co dla Sądu pierwszej instancji, przy pierwszym rozpoznaniu sprawy było bezsporne. Zdaniem skarżącego kasacyjnie organ by przekonać Wojewódzki Sąd Administracyjny do swego stanowiska postanowił w sposób nieuzasadniony wykorzystać m.in. badanie prof. J.K., który stwierdził niedosłuch, jednak wskazał na szerszy zakres badanych częstotliwości (0,5,1,2,3 i 4 kHz a nie 1,2 i 3 kHz). Tymczasem w badaniu WOMP z 2014 roku stwierdzono wyraźnie, iż niedosłuch skarżącego spełnia kryteria choroby zawodowej (UP 62 dB, UL 63 dB przy częstotliwości 1,2,3 kHz), co potwierdza wcześniejszą i późniejszą diagnozę prof. K., oraz że w sprawie nie wykazano innej niż zawodowa jego etiologii. To, że można w części zakwestionować szersze kryteria badania prof. K. nie oznacza, że całe jego stanowisko jest nieprawidłowe. Ponadto, znajdujące się w aktach sprawy zaświadczenia prof. K. z dnia 12 grudnia 2016 r. (z audiogramem) i z dnia 22 kwietnia 2017 r. stwierdzają niedosłuch wywołany hałasem (a więc już w częstotliwościach wskazanych w wykazie). W skardze kasacyjnej zarzucono, że zarówno orzecznik, jak i organ skupili się na kwestionowaniu charakterystyki niedosłuchu w całości poza kryteriami wynikającymi z rozporządzenia i stanowiska NSA w sprawie II OSK 748/12. Pomimo że skarżący był narażony na hałas i badanie wykazało odpowiedni ubytek słuchu zgodny z kryteriami rozporządzenia, to tylko z uwagi na to, że charakterystyka schorzenia nie pasuje do dotychczasowych doświadczeń i przyjętego modelu schorzenia, organ odmówił uznania choroby zawodowej. Medycyna zna jednak wiele przypadków, gdy rozpoznane schorzenie i jego przebieg nie pasują do doświadczeń i wypracowanych modeli. Organ w ogóle tej okoliczności nie wziął pod rozwagę i nie zakwestionował w tym zakresie ustaleń i rozumowania orzecznika przyjmując je bezkrytycznie jako wyjaśnienie sprawy. Tymczasem należało nieco odbiegający od modelu przebieg schorzenia umieścić i ocenić w ramach prawdopodobieństwa i domniemania z art. 2351 Kp, a przede wszystkim mieć na uwadze, że ostatecznie ubytek słuchy zgodny z rozporządzeniem występuje, a organy nie ustaliły innej niż zawodowa etiologii schorzenia. W ocenie autora skargi kasacyjnej niejasne jest stwierdzenie organu, że hałas nie uszkadza słuchu tylko w niskich częstotliwościach, w sytuacji gdy sam wskazuje, że u skarżącego słuch jest uszkodzony nie tylko w niskich częstotliwościach, ale też w średnich. Pominięcie średnich częstotliwości może więc wskazywać na zamiar przedstawienia jako typowe i charakterystyczne tego, co typowe i charakterystyczne nie jest. Jednoznaczne opinie prof. K., specjalisty również z zakresu medycyny pracy, poddają przy tym w wątpliwość opinie orzeczników, które w toku postępowania zmieniały się, zmieniały akcenty w argumentacji i zawierają luki w zakresie wytłumaczenia kwestii charakterystyki niedosłuchu. Sam zaś fakt, że jednostki orzecznicze po raz kolejny wydały opinie nie oznacza, że Sąd podszedł do nich krytycznie. Na koniec podkreślono, że kryterium prawdopodobieństwa wnikające z art. 2351 Kp pozwala objąć tym przepisem również sytuacje graniczne, czy też niecharakterystyczne. Stanowisko odmawiające uznania choroby zawodowej w niniejszej sprawie pomija więc istotę tego unormowania. Powoduje bowiem, że pracownik przez długie lata pracował bezspornie w warunkach narażających go na utratę zdrowia i stwierdzono u niego schorzenie objęte wykazem chorób zawodowych, a mimo to nie stwierdza się choroby zawodowej, ponieważ schorzenie odbiega od dotychczasowych doświadczeń lekarzy. Tymczasem ustawodawca nieprzypadkowo wskazał na prawdopodobieństwo, ponieważ chciał uniknąć tego rodzaju sytuacji, niejednokrotnie niemożliwych do empirycznej weryfikacji. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm.), dalej "P.p.s.a.", Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej. Z urzędu bierze pod uwagę tylko nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z przesłanek nieważności postępowania, wymienionych w art. 183 § 2 P.p.s.a. Sprawa ta mogła być zatem rozpoznana przez Naczelny Sąd Administracyjny tylko w granicach zakreślonych w skardze kasacyjnej. Skarga kasacyjna analizowana w opisanym zakresie nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. W skardze kasacyjnej wskazano obie podstawy kasacyjne, tj. naruszenie prawa materialnego (art. 174 pkt 1 Ppsa) i naruszenie przepisów postępowania (art. 174 pkt 1 Ppsa). Zarzut procesowy sformułowany w pkt. II. 2. skargi kasacyjnej, wskazujący na naruszenie przez organ II instancji art. 77 § 1 w zw. z art. 80 K.p.a. poprzez nieprzekonujące ustalenie, że niedosłuch skarżącego nie wynika z zatrudnienia i hałasu w środowisku pracy oraz oparciu się w tym zakresie na opiniach, które nie są przekonujące i należycie uzasadnione wiąże się ściśle z zarzutem materialnoprawnym błędnej wykładni art. 2351 Kp, polegającej na przyjęciu, że dla stwierdzenia choroby zawodowej nie jest wystarczające ustalenie ubytku słuchu spełniającego kryteria poz. 21 załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r w sprawie chorób zawodowych, przy bezspornym braku ustalenia innej niż zawodowa etiologii schorzenia. Z tego powodu zarzuty te zostaną rozpoznane łącznie. Ponadto w skardze kasacyjnej zarzucono naruszenie art.153 P.p.s.a. przez nieuwzględnienie oceny prawnej WSA w Gdańsku wyrażonej w prawomocnym wyroku z dnia 5 listopada 2015r. w sprawie III SA/Gd 722/15 i do tego zarzutu należy się odnieść w pierwszej kolejności. Zarzut naruszenia art. 153 P.p.s.a. przez Sąd pierwszej instancji nie jest uzasadniony. Przepis ten stanowi, że ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie. Związanie sądu oceną prawną wyrażoną w wyroku wydanym w danej sprawie oznacza, że przy niezmienionym stanie faktycznym i prawnym nie może on formułować ocen odmiennych od wiążącej go oceny prawnej, ale musi się do niej zastosować oraz konsekwentnie reagować na naruszenie tych zasad przez organ przy rozpoznawaniu skargi na akt wydany po wyroku formułującym ocenę prawną. Ocena ta może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego, jak i kwestii zastosowania określonego przepisu prawa, jako podstawy do wydania decyzji. W wyżej powołanym wyroku z dnia 5 listopada 2015r. WSA w Gdańsku uchylając zaskarżoną decyzję Pomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego oraz poprzedzającą decyzję Państwowego Granicznego Inspektora Sanitarnego w Gdyni stwierdził m.in., że wątpliwości budzi twierdzenie organów, że w latach 2008-2014 nastąpiła duża progresja ubytku słuchu, co nie jest wynikiem narażenia na hałas, a świadczy o braku związku ubytku słuchu z narażeniem na hałas w środowisku pracy. Orzeczenia lekarskie nie były wystarczające dla podjęcia rozstrzygnięcia, ponieważ zawierają nieścisłości i braki wymagające uzupełnienia. Sąd podkreślił, że w środowisku pracy skarżącego przez bardzo długi okres czasu występował czynnik ryzyka, który potencjalnie mógł wywołać chorobę zawodową, o której mowa w pkt. 21 rozporządzenia. Nadto w orzeczeniach lekarskich brak jest jednoznacznego i nie budzącego wątpliwości wyjaśnienia, z jakiego powodu stwierdzone u skarżącego schorzenie nie ma zawodowej etiologii. Sąd wskazał, że mając na uwadze, że skarżący choruje na chorobę wymienioną w załączniku do rozporządzenia i pracował w narażeniu na ponadnormatywny hałas, jest domniemanie, że skarżący choruje na chorobę zawodową. Lekarskie jednostki orzecznicze i organy chcąc obalić to domniemanie, winny wskazać inną niż zawodowa etiologię choroby. Nadto stwierdzenie istnienia choroby zawodowej następuje nie tylko w przypadku bezspornego wykazania, że wywołały ją czynniki występujące w środowisku pracy, ale i w przypadku stwierdzenia, że czynniki te wywołały chorobę z dużym prawdopodobieństwem. Dla odmowy ustalenia istnienia choroby zawodowej konieczne jest więc ustalenie, że rodzaj wykonywanej pracy nie ma żadnego wpływu na powstanie i rozwój schorzenia. Dalej Sąd wskazał, że zadaniem organu będzie ponowne, z uwzględnieniem prawidłowo rozumianej treści definicji choroby zawodowej, pełne przeanalizowanie sprawy pod kątem przesłanek wystąpienia u skarżącego choroby zawodowej. W szczególności organ winien wystąpić do jednostki orzeczniczej celem uzupełnienia wydanej przez nią opinii lub wystąpić o taką opinię do innej jednostki orzeczniczej, a następnie, w zależności od dokonanych ustaleń wydać decyzję. Wojewódzki Sąd Administracyjny w zaskarżonym wyroku, wbrew zarzutom skargi kasacyjnej, nie sformułował ocen odmiennych od wiążącej go oceny prawnej. Nie zakwestionował, że skarżący cierpi na schorzenie objęte wykazem chorób zawodowych pod poz.21. Nie zakwestionował również wynikającego z art. 2351 Kp domniemania, że schorzenie objęte wykazem chorób zawodowych stanowi chorobę zawodową, jeżeli pracownik wykonywał pracę w warunkach narażenia zawodowego, które mogą taka chorobę wywołać, a które to domniemanie może obalić jedynie ustalenie innej niż zawodowa etiologii schorzenia. Nie zakwestionował też poglądu, że opinia biegłego podlega ocenie organu administracji w granicach wskazanych w art. 80 K.p.a. Okoliczność, że S.L. cierpi na schorzenie wymienione w poz. 21 wykazu chorób zawodowych, stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz.U. z 2013 r., poz. 1367) dalej jako "rozporządzenie" – obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla wielkości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz – jest w niniejszej sprawie bezsporna. Sąd pierwszej instancji wyraźnie to wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (s. 13-14). W żadnym miejscu nie stwierdził też, by orzeczenie lekarskie nie podlegało ocenie w granicach wskazanych w art. 80 K.p.a. Wyjaśnił natomiast, że orzeczenie takie może być zakwestionowane jedynie z uwagi na jego niepełne lub niejasne uzasadnienie, a organy inspekcji sanitarnej nie są uprawnione do samodzielnej oceny zebranej w sprawie dokumentacji (s. 13). Sąd pierwszej instancji nie sformułował również poglądu sprzecznego ze stanowiskiem, że domniemanie, iż schorzenie objęte wykazem chorób zawodowych stanowi chorobę zawodową, jeżeli pracownik wykonywał pracę w warunkach narażenia zawodowego, które mogą taką chorobę wywołać – może obalić jedynie ustalenie innej niż zawodowa etiologii schorzenia. Sąd pierwszej instancji wyraźnie bowiem wskazał, że skoro opinie lekarskich jednostek orzeczniczych w sposób kategoryczny wykluczyły związek między warunkami, w jakich pracował skarżący, a jego niedosłuchem, to obalono tym samym domniemanie wynikające z art. 2351 Kp. Wskazano przy tym najczęstsze przyczyny nabytego uszkodzenia słuchu (starzenie się, zaburzenia krążenia, substancje toksyczne), wyjaśniając, że w kompetencji jednostek orzeczniczych nie mieści się wykazywanie innej niż zawodowa etiologii choroby, ponieważ wiedza jednostki orzeczniczej ogranicza się do informacji, które pacjent zdecyduje się przekazać, i które wynikają z dokumentacji lekarskiej. Przechodząc do pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej wskazać trzeba, że zgodnie z art. 235¹ ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz.U. z 2016 r. poz. 1666 ze zm.), dalej "Kp", za chorobę zawodową uważa się chorobę wymienioną w wykazie chorób, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych (art. 235²). Postępowanie w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej jest specyficznym postępowaniem administracyjnym, zaś regulacje procesowe zawarte w rozporządzeniu stanowią lex specialis wobec przepisów K.p.a. Zgodnie z § 4 ust. 1 rozporządzenia właściwy państwowy inspektor sanitarny, który otrzymał zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej, wszczyna postępowanie, a w szczególności kieruje pracownika lub byłego pracownika, którego dotyczy podejrzenie, na badanie w celu wydania orzeczenia o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania. Jednostkami organizacyjnymi właściwymi do rozpoznawania chorób zawodowych są jednostki wymienione w § 5 ust. 2 i 3 ww. rozporządzenia – do których niewątpliwie zalicza się Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Gdańsku, wydający w niniejszej sprawie orzeczenia lekarskie z dnia 30 grudnia 2014 r. uzupełnione w dniu 22 kwietnia 2016 r., oraz Instytut Medycyny Pracy w Łodzi, który wydał opinię z dnia 22 sierpnia 2016 r. – będące podstawą rozstrzygnięcia przez organy w niniejszej sprawie. Właściwym do orzekania w zakresie chorób zawodowych jest lekarz spełniający wymagania kwalifikacyjne określone w przepisach wydanych na podstawie przepisów ustawy o służbie medycyny pracy, zatrudniony w jednostce orzeczniczej (§ 5 ust. 1rozporządzenia). Następnie lekarz tej jednostki na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego wydaje orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania (§ 6 ust. 1). Co istotne, jeżeli zakres informacji zawartych w wymienionej dokumentacji jest niewystarczający do wydania orzeczenia lekarskiego, lekarz występuje o ich uzupełnienie do pracodawcy, lekarza sprawującego profilaktyczną opiekę zdrowotną nad pracownikiem, lekarza ubezpieczenia zdrowotnego lub innego lekarza prowadzącego leczenie pracownika lub byłego pracownika, właściwego państwowego inspektora sanitarnego lub pracownika (§ 6 ust. 5). Pracownik badany w jednostce orzeczniczej I stopnia, który nie zgadza się z treścią orzeczenia lekarskiego, może wystąpić z wnioskiem o przeprowadzenie ponownego badania przez jednostkę orzeczniczą II stopnia (§ 7 ust. 1 rozporządzenia). Zgodnie z § 8 ust. 1 rozporządzenia decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika. W razie uznania, że materiał dowodowy jest niewystarczający do wydania decyzji, inspektor sanitarny decyduje o wyborze sposobu uzupełnienia materiału dowodowego przez podjęcie wymienionych w nim czynności (§ 8 ust. 2). Z powyższej regulacji wynika związanie organów inspekcji sanitarnej treścią opisanych powyżej orzeczeń – w zakresie poczynionych w nim ustaleń, dotyczących stwierdzonego schorzenia i jego przyczyn. Orzeczenie lekarskie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej jest opinią biegłego w rozumieniu art. 84 § 1 K.p.a. Bez tej opinii bądź sprzecznie z tą opinią organ administracji nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych (por. wyrok NSA z dnia 19 stycznia 2017 r., sygn. II OSK 1056/15 publ.orzeczenia.nsa.gov.pl)). W świetle powyższego, w prowadzonym w niniejszej sprawie postępowaniu brak było podstaw do samodzielnej oceny przez organy inspekcji sanitarnej i Sąd pierwszej instancji dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia. Przyjęte rozwiązanie wynika z tego, że orzeczenie lekarskie stanowi jedyny wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej. Sąd administracyjny, kontrolując pod względem zgodności z prawem decyzję w przedmiocie choroby zawodowej może zakwestionować dokonane przez niego ustalenia faktyczne, co prowadzi do zakwestionowania pod względem formalnym również orzeczenia lekarskiego, np. z powodu wydania w niewłaściwej formie, bez uzasadnienia lub przez nieuprawnionego lekarza, bądź uprawnionego lekarza, lecz niezatrudnionego we wskazanej w rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych jednostce organizacyjnej, jednak nie może to dotyczyć merytorycznej treści orzeczenia lekarskiego. Zakwestionowanie orzeczeń lekarskich jest także możliwe w przypadku, jeżeli w materiale dowodowym znajdują się orzeczenia lekarzy zatrudnionych w uprawnionych do rozpoznawania chorób zawodowych jednostkach organizacyjnych, które zawierają różne ustalenia (rozpoznania chorobowe). Jednak nawet w takiej sytuacji organ ani sąd administracyjny, nie są uprawnieni do weryfikacji treści merytorycznej orzeczeń lekarskich, co najwyżej organ może żądać wydania kolejnych orzeczeń przez inne uprawnione jednostki organizacyjne w celu ujednolicenia stanowisk. Z powyższego wynika, że przepisy proceduralne nie przewidują możliwości powołania dodatkowego biegłego w postępowaniu administracyjnym. Mocy dowodowej nie mają w tym zakresie również opinie prywatne sporządzone na zlecenie stron postępowania. Sąd administracyjny może mieć podstawy do weryfikacji orzeczenia lekarskiego (a w konsekwencji również podjętej na jej podstawie decyzji administracyjnej) wyłącznie w sytuacji jeśli orzeczenie jest niejasne, budzi zastrzeżenia i nie zawiera wyczerpującego uzasadnienia podmiotu wydającego orzeczenie co do podstaw rozstrzygnięcia, czyli jest niezrozumiałe dla organu, strony i sądu (por. wyrok NSA z dnia 24 lipca 2009 r., sygn. II OSK 559/09 publ. orzeczenia .nsa.gov.pl). W rozpoznawanej sprawie nie ma takiej sytuacji. W wyroku z dnia 5 listopada 2015r. WSA w Gdańsku wskazał, że zadaniem organu będzie ponowne, z uwzględnieniem prawidłowo rozumianej treści definicji choroby zawodowej, pełne przeanalizowanie sprawy pod kątem przesłanek wystąpienia u skarżącego choroby zawodowej. W szczególności organ winien wystąpić do jednostki orzeczniczej celem uzupełnienia wydanej przez nią opinii lub wystąpić o taką opinię do innej jednostki orzeczniczej, a następnie, w zależności od dokonanych ustaleń wydać decyzję. Wobec powyższego, organ zwrócił się do WOMP w Gdańsku oraz IMP w Łodzi o uzupełnienie wydanych wcześniej orzeczeń lekarskich, z uwzględnieniem stanowiska Sądu przedstawionego w wyroku z dnia 5 listopada 2015 r. Obie jednostki orzecznicze ponownie stwierdziły, że skarżący pracował w narażeniu na hałas, jednak brak jest podstaw do stwierdzenia u niego choroby zawodowej. WOMP w Gdańsku w opinii z dnia 22 kwietnia 2016 r. stwierdził kategorycznie, że rozpoznany niedosłuch nie został spowodowany narażeniem na hałas w miejscu pracy, ponieważ przebieg choroby narządu słuchu oraz charakter krzywej niedosłuchu u pacjenta nie jest charakterystyczny dla uszkodzenia pohałasowanego. Z kolei IMP w Łodzi w opinii z dnia 22 sierpnia 2016 r. podkreślił, że hałas nie uszkadza słuchu w niskich częstotliwościach. W związku z powyższym charakter krzywej, który wskazuje na znaczące uszkodzenie słuchu w niskich częstotliwościach jednoznacznie wyklucza uznanie uszkodzenia słuchu skarżącego jako choroby zawodowej. Oceniając ww. orzeczenia stwierdzić trzeba, że słusznie w tej sprawie uznano, że są one wyczerpujące i korespondują ze sobą. Jednostki orzecznicze podkreśliły, żecharakter krzywej audiometrycznej, który wskazuje na znaczące uszkodzenie słuchu w niskich częstotliwościach, jednoznacznie wyklucza uznanie uszkodzenia słuchu skarżącego, jako choroby zawodowej. Wskazano również na przebieg choroby narządu słuchu u skarżącego, gdzie w badaniu audiometrycznym wykonanym po ok. 22 latach pracy stwierdzono ubytek słuchu w obu uszach. Argumentem wykluczającym hałas w miejscu pracy, jako przyczynę stwierdzonego niedosłuchu było wystąpienie u skarżącego znacznego ubytku słuchu na przestrzeni krótkiego okresu czasu od badań wyjściowych, tymczasem największa dynamika ubytku słuchu w przypadku działania hałasu obserwowana jest w ciągu pierwszych 10-15 lat, a nie po 30 latach narażenia. Wydane w sprawie opinie są więc spójne i należycie uzasadnione. Stwierdzono w nich jednoznacznie, uwzględniając zarówno wyniki badań jak i ocenę narażenia zawodowego, że rozpoznane u skarżącego schorzenie nie ma podłoża zawodowego. Dodatkowo WOMP w Gdańsku odniósł się do audiogramu wykonanego w dniu 22 stycznia 2011 r. i dokonanej na jego podstawie konsultacji laryngologicznej u prof. J.K., wskazując, że obliczone w oparciu o ten audiogram poziomy ubytku słuchu w uchy lewym i prawym nie są zgodne z wymogami załącznika do rozporządzenia ponieważ w audiogramie ubytek słuchu obliczono dla częstotliwości 0,5, 1, 2, 4 kHz, tymczasem zgodnie z poz. 21 wykazu chorób zawodowych poziom niedosłuchu ustalany dla potrzeb uznania choroby zawodowej powinien być obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz. Sąd ani organy administracji publicznej nie posiadają wiedzy medycznej, która pozwalałaby podważać ustalenia uprawnionych lekarzy. W niniejszej sprawie każda ze specjalistycznych jednostek orzeczniczych dwukrotnie zajmowała stanowisko w sprawie, i dwukrotnie stwierdziła jednoznacznie, uwzględniając zgromadzone w sprawie dokumenty, że brak jest związku przyczynowego między ujawnionym schorzeniem, a działaniem szkodliwych czynników występujących w środowisku pracy. Sąd pierwszej instancji trafnie więc stwierdził, że nie ma podstaw do zakwestionowania tych orzeczeń opierając się na zarzucie skarżącego, że wydające je jednostki oparły się na teoretycznym modelu przebiegu schorzenia, do którego to modelu przebieg choroby u skarżącego nie pasuje. Lekarskie jednostki orzecznicze istotnie nie wskazały konkretnej, innej niż zawodowa etiologii schorzenia, ale wymieniły najczęstsze przyczyny jego powstania. Stwierdziły przy tym kategorycznie, że choroba nie została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy. Wykluczyły tym samym istnienie pomiędzy niedosłuchem skarżącego, a warunkami w jakich pracował związku, o jakim mowa w art. 2351 Kp. Organy nie mogły więc stwierdzić choroby zawodowej wbrew ww. orzeczeniom. Tym bardziej, że wiedza jednostki orzeczniczej ogranicza się do informacji, które pacjent postanowi jej sam przekazać oraz wynikającej z dokumentacji lekarskiej. W konsekwencji, nie można zasadnie twierdzić, że brak wskazania przez jednostki orzecznicze konkretnej, pozazawodowej etiologii choroby nie doprowadził do obalenia domniemania z art. 2351 Kp. W tym stanie rzeczy, ponieważ skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw, należało ją oddalić na podstawie art. 184 P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło