II OSK 1191/16

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-03-06

Skład orzekający: Zofia Flasińska, Zdzisław Kostka, Piotr Broda

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy opłata planistyczna może być naliczona w sytuacji, gdy po uchwaleniu planu miejscowego nastąpiło zniesienie współwłasności nieruchomości, a następnie jej zbycie, a zniesienie współwłasności było nieodpłatne?
Ratio decidendi
Opłata planistyczna jest daniną publiczną związaną ze wzrostem wartości nieruchomości w wyniku uchwalenia lub zmiany planu miejscowego. Jest ona wymagalna dopiero w momencie zbycia nieruchomości, gdy wzrost wartości staje się przedmiotem obrotu i przynosi korzyść majątkową. Nieodpłatne zniesienie współwłasności, nawet jeśli nastąpiło po uchwaleniu planu, nie stanowi podstawy do naliczenia opłaty planistycznej, ponieważ nie wiąże się z ekwiwalentnym przysporzeniem majątkowym. Dopiero odpłatne zbycie nieruchomości przez właściciela, który uzyskał korzyść majątkową, uruchamia mechanizm wymierzania opłaty.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia jednorazowej opłaty planistycznej dla S. B. w związku z uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który zmienił przeznaczenie jej nieruchomości. Po uchwaleniu planu nastąpił podział nieruchomości, a następnie S. B. zbyła część nieruchomości. Wójt ustalił opłatę planistyczną, którą utrzymało w mocy Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę S. B. na decyzję Kolegium. S. B. wniosła skargę kasacyjną, zarzucając m.in. naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym błędną interpretację art. 36 ust. 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Zofia Flasińska Sędziowie sędzia NSA Zdzisław Kostka sędzia del. WSA Piotr Broda /spr./ Protokolant starszy asystent sędziego Elżbieta Granatowska po rozpoznaniu w dniu 6 marca 2018 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej S. B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 28 stycznia 2016 r. sygn. akt II SA/Sz 979/15 w sprawie ze skargi S. B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Koszalinie z dnia [...] czerwca 2015 r. nr [...] w przedmiocie opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości oddala skargę kasacyjną Wyrokiem z dnia 28 stycznia 2016 r., sygn. akt II SA/Sz 979/15 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie oddalił skargę S. B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Koszalinie z dnia [...] czerwca 2015 r. w przedmiocie opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości. Powyższy wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym. Uchwałą Rady Gminy Ustronie Morskie z dnia 22 października 2010 r. nr XLIII/302/2010 w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obrębu ewidencyjnego Sianożędy i części obrębu Bagicz, działka gruntu o numerze [...], której właścicielką była S. B., znalazła się na terenie oznaczonym symbolem 43UTM z przeznaczeniem pod zabudowę usług turystycznych z możliwością lokalizacji zabudowy mieszkaniowej oraz częściowo na terenie oznaczonym 32KD – droga publiczna gminna. Oznaczało to zmianę przeznaczenia w/w gruntu z użytkowanego dotychczasowo w sposób rolniczy w związku z treścią poprzednio obowiązującego planu zagospodarowania przestrzennego, który utracił moc obowiązującą z dniem 31 grudnia 2003 r., na teren przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową. Decyzją z dnia [...] października 2012 r. Wójt Gminy Ustronie Morskie zatwierdził podział nieruchomości, między innymi działki oznaczonej nr [...], na działki o numerach: [...], [...], [...] i [...]. Na skutek dokonanego podziału działka oznaczona numerem [...] położona jest częściowo na terenie oznaczonym symbolem 43UTM i częściowo na terenie 32KD, natomiast działki: [...] i [...] znajdują się na terenie oznaczonym symbolem 43UTM. Aktem notarialnym z dnia [...] grudnia 2012 r. S. B. zbyła działki oznaczone numerem [...] i [...] oraz udział do 2/7 (dwóch siódmych) części we własności działki gruntu nr [...], stanowiącej ciąg pieszo – jezdny. Decyzją z dnia [...] kwietnia 2015 r. Wójt Gminy Ustronie Morskie ustalił dla S. B. jednorazową opłatę z tytułu wzrostu wartości nieruchomości składającej się z działek o numerach [...] i [...] i udziału 2/7 części w działce [...] w związku z uchwaleniem zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i zbyciem prawa własności tych nieruchomości przed upływem 5 lat od uchwalenia tego planu, stosownie do treści art. 36 ust. 4 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym ( tekst jedn. Dz. U. z 2015r. poz. 199 ze zm. - dalej u.p.z.p.). W uzasadnieniu organ określił wysokość opłaty planistycznej w kwocie 13 200,00 zł i wskazał w jaki sposób została ona wyliczona. Następnie wskazał, że na skutek uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nastąpił wzrost wartości nieruchomości w związku ze zmianą jej przeznaczenia. Wartość nieruchomości przed i po zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego określił rzeczoznawca, a sporządzony operat szacunkowy uwzględnia fakt lokalizacji nieruchomości w stosunku do drogi publicznej, położenia w otoczeniu gruntów niezabudowanych, uzbrojenia w sieć wodociągową i elektryczną. Wartość nieruchomości po uchwaleniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego ustalono biorąc pod uwagę aktualne przeznaczenie nieruchomości pod zabudowę usług turystycznych z lokalizacją zabudowy mieszkaniowej i usługowej (dla działek o numerach [...] i [...]) oraz częściowo pod poszerzenie drogi publicznej (dla działki nr [...]). W ocenie organu, operat sporządzony przez osobę uprawnioną jest wiarygodny, nie zawiera błędów oraz omyłek, a zatem zawarte w nim dane stanowiły podstawę do ustalenia wysokości opłaty planistycznej. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Koszalinie po rozpatrzeniu odwołania S. B. od w/w decyzji, decyzją z dnia [...] czerwca 2015 r. utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję. Kolegium wskazało, że w niniejszej sprawie był już wcześniej sporządzony operat szacunkowy, jednak został on przez rzeczoznawcę wycofany w związku z wątpliwościami dotyczącymi tego, czy ocena wzrostu wartości nieruchomości powinna uwzględniać również zmianę wartości nieruchomości spowodowaną jej podziałem dokonanym już po uchwaleniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Wątpliwość ta została rozstrzygnięta przez Ministerstwo Infrastruktury Technicznej, na wniosek [....] Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych w K. Z pisma Ministerstwa z dnia 27 marca 2014 r. wynika, że opłata planistyczna nie może obejmować zmiany wartości działki spowodowanej jej podziałem już po uchwaleniu planu i jego wejściu w życie. Kolegium wyszczególniło jakimi kryteriami kierowało się dokonując oceny nowego operatu i argumentowało, że wycena została sporządzona zgodnie z zasadami wynikającymi z art. 154 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami ( tekst jedn. Dz. U. z 2015 r. poz. 1774 ze zm. - dalej u.g.n.). W ocenie Kolegium, skoro strona nie przedstawiła przeciwdowodu w postaci innego operatu, bądź opinii organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych, to również z tej przyczyny brak jest podstaw do zakwestionowania prawidłowości operatu sporządzonego w niniejszej sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie rozpoznając skargę S.B. wskazał, że nie podzielił zarzutu odnoszącego się do nieprawidłowej oceny przedstawionego operatu szacunkowego, w szczególności pod względem jego spójności, zupełności i wiarygodności w kontekście innych zgromadzonych w sprawie dowodów. Zdaniem Sądu, podstawą do ustalenia opłaty planistycznej był operat szacunkowy z dnia 23 lipca 2014 r. sporządzony przez uprawnionego rzeczoznawcę, brak było zatem podstaw do badania innych załączonych do akt operatów. Sąd dostrzegł okoliczność, że w sprawie zostały sporządzone kolejno dwa operaty dotyczące ustalenia opłaty planistycznej. Biegła wycofała się jednak z ustaleń zwartych w operacie sporządzonym w dniu 28 maja 2013 r. Skoro zatem sporządzony został nowy operat szacunkowy, to brak było podstaw do badania operatu, który utracił walor wiążący i nie stanowił podstawy do ustalenia opłaty planistycznej. W tej sytuacji Sąd badał jedynie, czy twierdzenia organu odnoszące się do oceny operatu z dnia 23 lipca 2014 r. znajdują oparcie zarówno w samym operacie jak i zgromadzonym materiale dowodowym. Biegła wskazała jakimi przesłankami kierowała się dokonując oceny wartości nieruchomości, w szczególności dotyczyło to położenia nieruchomości, wielkości powierzchni, uzbrojenia, warunków dojazdu oraz sąsiedztwa. Dokonała wyczerpującej i zgodnej z przepisami analizy zmierzającej do ustalenia wartości nieruchomości przed i po uchwaleniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i dlatego w ocenie Sądu brak było podstaw do kwestionowania tych ustaleń. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła S. B., zaskarżając wyrok w całości i zarzucając: 1) naruszenie prawa materialnego poprzez nieprawidłową interpretację przepisu art. 36 ust. 4 u.p.z.p., tj. poprzez błędne założenie, że ustanawia on domniemanie wzrostu ceny gruntu w wyniku jego podziału, bez dogłębnego zbadania tej kwestii, 2) naruszenie art. 7 K.p.a. zobowiązującego organ administracji publicznej do wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, nie zostały bowiem uwzględnione wszystkie dowody i fakty co uniemożliwiło wyczerpujące zbadanie i ocenę sprawy, 3) naruszenie art. 13 §1 K.p.a., gdyż sprawy, w których uczestniczą strony o spornych interesach, mogą być załatwione w drodze ugody, 4) naruszenie art. 75 § 1 K.p.a., gdzie zapisano, iż jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do załatwienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Natomiast nie uwzględniono operatu z dnia 28 maja 2013r. i pisma rzeczoznawcy z dnia 3 czerwca 2013r. oraz dowodu z aktu notarialnego z dnia 8 sierpnia 2011 r., 5) naruszenie art. 77 § 1 K.p.a. poprzez brak wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego, co skutkowało błędnymi ustaleniami faktycznymi i prawnymi, na podstawie których ustalono, że istnieją podstawy do nałożenia na skarżącą obowiązku uiszczenia opłaty planistycznej, jako samoistnego właściciela nieruchomości, zamiast uwzględnić współwłasność 4 osób w tej nieruchomości zarówno przed, jak i do 8 miesięcy po wprowadzeniu planu miejscowego, 6) naruszenie art. 78 § 1 K.p.a., który stanowi, iż żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu należy uwzględnić, jeżeli przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy. Natomiast Sąd orzekł, że wycofany operat z 28 maja 2013 r. określa w sobie zarówno cenę po podziale jak i po wprowadzeniu planu miejscowego, lecz Sąd w dalszym badaniu sprawy nie dostrzegł, że cena w nowym operacie z lipca 2014 r. (przy uwzględnieniu wyłącznie wartości po wprowadzeniu planu) jest wyższa niż po podziale i wprowadzeniu planu miejscowego określona w operacie wycofanym, zwłaszcza, że podział tych działek nastąpił prawie 2 lata po wprowadzeniu planu, 7) naruszenie art. 80 K.p.a. , gdyż organy nie oceniły chociażby dowodu w postaci aktu notarialnego z dnia 8 sierpnia 2011 r. i dlatego niemożliwa stała się ocena całokształtu materiału dowodowego, 8) naruszenie art. 86 K.p.a., ponieważ zostało zgłoszonych wiele wątpliwości, na które do dzisiaj nie ma odpowiedzi i raczej organ nie jest w stanie na nie odpowiedzieć. Organy oceniające stwierdziły, że rzeczoznawca na wszystkie wątpliwości odpowiedział i odpowiedzi te znajdują się w aktach sprawy. Tylko nie wiadomo, dlaczego pomimo próśb skarżącej o wskazanie, w których dokumentach są te odpowiedzi, organ tego nie wskazał, 9) naruszenie art. 89 § 1 K.p.a., ponieważ sprawa trwa długo, a nie było reakcji organów w celu przyspieszenia zakończenia sprawy, 10) naruszenie art. 105 § 1 K.p.a., ponieważ jak wynika z dowodu w postaci aktu notarialnego z dnia 8 sierpnia 2011 r. całe postępowanie było błędnie prowadzone pod względem właściwości adresata, ponieważ pierwsze zbycie nieruchomości nastąpiło w dacie tego aktu notarialnego i zbywcami byli czterej współwłaściciele. Natomiast zbycie w dniu 14 grudnia 2012 r. było drugim zbyciem po wprowadzeniu planu i nie upoważnia do wyliczenia jednorazowej opłaty z tytułu wprowadzenia planu, 11) naruszenie art. 107 § 3 K.p.a. , ponieważ warunki określone tym przepisem nie zostały spełnione przez brak wyegzekwowania wszystkich odpowiedzi na pytania skarżącego, co za tym idzie brak odpowiedzi nie daje podstaw do odniesienia się do wszystkich okoliczności sprawy, zwłaszcza, że tylko rzeczoznawca jest kompetentny do odpowiedzi na pytania dotyczące operatu, który jest dowodem w sprawie, 12) naruszenie art. 138 § 2 K.p.a. z powodu braku wszystkich odpowiedzi oraz braku zbadania dowodu w postaci aktu notarialnego z 8 sierpnia 2011 r. organ powinien uchylić decyzję w celu uzupełnienia niekompletnego materiału dowodowego, 13) art. 145 § 1 pkt 5 K.p.a., gdyż po wydaniu decyzji ostatecznej w trybie administracyjnym powinno się wznowić postępowanie po wskazaniu dowodu w postaci aktu notarialnego z dnia 8 sierpnia 2011 r., 14) art. 156 § 1 pkt 1, 2, 7 K.p.a., ponieważ już wcześniej skarżąca zauważyła wątpliwość w kwestii adresata decyzji i zarówno przed, jak i po wprowadzeniu planu nieruchomości były we władaniu czterech współwłaścicieli, 15) art. 159 § 1 K.p.a. ponieważ organ nie zbadał wszystkich wątpliwości i pominął dowodów w postaci aktu notarialnego z dnia 8 sierpnia 2011 r., 16) art. 162 § 1 pkt 1, 2 K.p.a. poprzez niewłaściwe wskazanie strony postępowania, co powoduje bezprzedmiotowość decyzji. Zarówno przed jak i po wprowadzeniu planu nieruchomością władało czterech współwłaścicieli i to oni zbywają je pierwszym zbyciem po wprowadzeniu planu, 17) naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez brak uwzględnienia i odniesienia się do wszystkich zarzutów skarżącej w postępowaniu administracyjnym, co sprawiło, że sąd nie miał możliwości odniesienia się do wszystkich wątpliwości dając przy tym wiarę organom, że na wszystkie wątpliwości rzeczoznawca odpowiedział, 18) naruszenie art. 161 § 1 pkt 3 p.p.s.a., ponieważ postępowanie stało się bezprzedmiotowe, gdyż jak wynika z aktu notarialnego z dnia 8 sierpnia 2011 r. czterech współwłaścicieli nieruchomości sprzed wprowadzenia planu zbyło nieruchomość tym aktem po wprowadzeniu planu i jest to pierwszy zbycie nieruchomości po wprowadzeniu planu, Wskazując na powyższe zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Szczecinie. Odpowiedź na skargę kasacyjną wniosło Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Koszalinie, domagając się jej oddalenia oraz obciążenia skarżącej kosztami postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm., zwanej dalej "p.p.s.a."), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę wyłącznie nieważność postępowania, której przesłanki określone zostały w § 2 wymienionego przepisu. Wobec niestwierdzenia przyczyn nieważności, skargę kasacyjną należało rozpoznać w granicach przytoczonych w niej podstaw. Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. Niezasadne okazały się zarzuty naruszenia art. 7, art. 13 § 1, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1, art. 80, art. 86, art. 89 § 1, art. 105 § 1, art. 107 § 3 oraz art. 138 § 2 K.p.a. Wskazać bowiem należy, że dla poprawności zarzutu sformułowanego w ramach podstawy kasacyjnej z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. konieczne jest co do zasady wskazanie przepisów procedury sądowoadministracyjnej naruszonych przez sąd w powiązaniu z właściwymi przepisami regulującymi postępowanie przed organami administracji publicznej. Podstawą skargi kasacyjnej może być m.in. "naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy", przy czym nie chodzi tutaj jednak o wszelkie naruszenia przepisów proceduralnych, ale o naruszenie przez sąd wskazanych konkretnych przepisów procedury sądowoadministracyjnej, uregulowanej przepisami p.p.s.a., co oczywiście może wiązać się z zarzutami naruszenia k.p.a. w sposób pośredni. Zatem Sąd I instancji nie mógł naruszyć przepisów, których nie stosował, co najwyżej mógł dokonać niewłaściwej oceny stosowania przez organy administracji publicznej wskazanych przepisów postępowania, ale w tym zakresie skarga kasacyjna nie zawiera żadnych zarzutów. Autor skargi kasacyjnej wymienia poszczególne przepisy postępowania administracyjnego cytując w zarzutach ich treść, ale nie wskazując precyzyjnie na czym miałoby polegać naruszenie tych przepisów oraz jaki wpływ miało to naruszenie na wynik przedmiotowej sprawy. Zwrot normatywny "mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy", o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., należy wiązać z hipotetycznymi następstwami uchybień przepisom postępowania. Oznacza to po stronie skarżącej obowiązek uzasadnienia, że następstwa stwierdzonych uchybień były na tyle istotne, iż kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia. Takiego jednak uzasadnienia skarga kasacyjna nie zawiera. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że ocena przeprowadzonego przez organy administracji publicznej postępowania, której dokonał Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku jest prawidłowa. Wbrew odmiennym wywodom strony skarżącej zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwalał na ustalenie, że doszło w sprawie do wzrostu wartości nieruchomości w związku z uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a skarżąca jest podmiotem, na który należało nałożyć z tego tytułu opłatę planistyczną. Stwierdzić należy, iż nałożenie zgodnie z art. 7 i art. 77 K.p.a. na organ prowadzący postępowanie administracyjne obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego nie może oznaczać przerzucenia całego ciężaru dowodowego w sprawie na organ. Jeżeli organ wyprowadził określone ustalenia dotyczące stanu faktycznego z posiadanych, nienasuwających zastrzeżeń dokumentów w postaci operatu szacunkowego, to skuteczne zakwestionowanie takiego operatu wymaga przeprowadzenia stosownego kontrdowodu z inicjatywy strony toczącego się postępowania Strona nie może zasadnie oczekiwać, że organ administracji publicznej, niejako w jej interesie, dysponując już określonym materiałem dowodowym, będzie poszukiwał jeszcze innych dowodów, które prowadziłyby do obalenia ustaleń dokonanych na podstawie już zgromadzonych dowodów. Nie wiadomo również na czym miałoby polegać naruszenie przez Sąd I instancji art. 145 § 1 pkt 5 K.p.a., art. 156 § 1 pkt 1, 2 i 7 K.p.a. oraz art. 159 § 1 K.p.a. i art. 162 § 1 K.p.a., bowiem zarzuty skargi kasacyjnej tego nie wyjaśniają, a brak jest również odniesienia się do tych zarzutów w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, która jako sformalizowany środek prawny wymaga spełnienia prawem określonych warunków, a nade wszystko poprawnego określenia podstaw i zarzutów kasacyjnych. Można jedynie domniemywać, że w ocenie skarżącej istniały podstawy do tego, że organ powinien wszcząć z urzędu postępowanie nadzwyczajne, co jednak nie może stanowić podstawy zarzutów w niniejszej sprawie. Naczelny Sąd Administracyjny nie ma możliwości modyfikowania błędów tego typu, nie może z urzędu dokonywać uzupełnienia, czy doprecyzowania podstaw kasacyjnych, ani przedstawiać argumentów na ich poparcie, jeśli skarżąca tego nie uczyniła, gdyż sąd II instancji może dokonywać weryfikacji skarżonego wyroku tylko w granicach wyznaczonych przez stronę. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Chybione są również zarzuty kasacyjne dotyczące naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. i art. 161 § 1 pkt 3 p.p.s.a., których naruszania skarżąca upatruje w nie odniesieniu się przez Sąd I instancji do wszystkich podnoszonych przez nią wątpliwości dotyczących operatu szacunkowego i przyjęcia jako wiarygodnej w tym zakresie oceny dokonanej przez organy administracji oraz w braku umorzenia przez Sąd postępowania wobec jego bezprzedmiotowości. Tak sformułowany zarzut wskazuje, że intencją skarżącej kasacyjnie było zakwestionowanie dokonanych przez Sąd ustaleń stanu faktycznego w zakresie dotyczącym operatu szacunkowego oraz prawidłowości jego oceny. Z kolei przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną (art. 174 pkt 2 tej ustawy), jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia. Naruszenie tego przepisu może mieć również miejsce, gdy uzasadnienie orzeczenia nie pozwala jednoznacznie ustalić przesłanek, jakimi kierował się sąd pierwszej instancji, podejmując zaskarżone orzeczenie, a wada ta nie pozwala na kontrolę instancyjną orzeczenia lub brak jest uzasadnienia któregokolwiek z rozstrzygnięć sądu albo gdy uzasadnienie obejmuje rozstrzygnięcie, którego nie ma w sentencji orzeczenia. Wskazać przy tym należy, że przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. nie może stanowić skutecznej podstawy prawnej do wzruszenia w drodze kontroli kasacyjnej ustaleń stanu faktycznego poczynionych przez Sąd I instancji. Innymi słowy, nie można zasadnie, na podstawie wyłącznie art. 141 § 4 p.p.s.a., tj. z pominięciem zarzutów wartościujących sądowe oceny konkretnych zastosowań procedury administracyjnej, kwestionować poszczególnych ustaleń i ocen, które składają się na stan faktyczny sprawy ( por. wyrok NSA z dnia 7 grudnia 2017r. sygn. akt II OSK 1723/16, LEX nr 2410893, wyrok NSA z dnia 24 listopada 2017r. sygn. akt I FSK 302/16, LEX nr 2424193). Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku w sposób wyczerpujący wyjaśnił jakimi przesłankami kierował się wydając zaskarżony wyrok oraz odniósł się do wszystkich zarzutów skargi. Z kolei z bezprzedmiotowością postępowania sądowoadministracyjnego "z innych przyczyn" w rozumieniu art. 161 § 1 pkt 3 p.p.s.a mamy do czynienia, kiedy w toku tego postępowania, a przed wydaniem wyroku przestanie istnieć przedmiot zaskarżenia. Taka sytuacja zaistnieje w szczególności wówczas, gdy zaskarżona decyzja zostanie pozbawiona bytu prawnego w wyniku stwierdzenia jej nieważności lub w rezultacie skorzystania przez organ, którego decyzja została zaskarżona, z uprawnień autokontrolnych przewidzianych w art. 54 § 3 p.p.s.a. i uchylenia jej, wygaśnięcia decyzji obarczonej terminem ustawowym lub ustalonym w decyzji (zob. T. Woś, H. Knysiak-Molczyk., M. Romańska: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Komentarz, Warszawa 2005 r., s. 495). Jednocześnie z całą pewnością podstawą do stwierdzenia bezprzedmiotowości postępowania sądowoadministracyjnego nie może być odmienna od organu ocena stanu faktycznego sprawy, co zdaje się sugerować skarżąca kasacyjnie. Odnosząc się do zarzutu naruszenia przepisów prawa materialnego wskazać należy, że właściwe sformułowanie tej podstawy kasacyjnej w przypadku zaskarżania wyroku WSA powinno sprowadzać się do powołania jako naruszonego art. 145 § 1 pkt 1 lit. a (ewentualnie w powiązaniu z art. 145a bądź art. 146) p.p.s.a. w związku z odpowiednimi przepisami prawa materialnego (por. wyrok NSA z dnia 30 września 2014r., sygn. akt II GSK 1211/13, LEX nr 1572635), a także wskazania, w jakiej formie i dlaczego te przepisy zostały naruszone. Naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię oznacza nieprawidłowe w odniesieniu do przyjętych reguł wykładni rozumienie treści obowiązującego przepisu lub zastosowanie przepisu nieobowiązującego. W ocenie skarżącej błędna wykładnia art. 36 ust. 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, polegała na przyjęciu przez organy domniemania wzrostu cen gruntu w wyniku jego podziału. Zarzut ten nie znajduje potwierdzenia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Wbrew temu co twierdzi skarżąca organy prawidłowo przyjęły, że niedopuszczalne jest uwzględnianie przy określaniu wartości nieruchomości takiego czynnika jak podział lub scalenie nieruchomości, które miały miejsce po dacie uchwalenia planu, co pozostaje w zgodzie z utrwalonym orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego (por. np. wyrok NSA z dnia 19 listopada 2008 r., sygn. akt II OSK 1316/07, wyrok NSA z dnia 3 listopada 2016 r., sygn. akt II OSK 3390/14, wyrok NSA z dnia 3 listopada 2016r., sygn. akt II OSK 2631/15, dostępne na stronie: orzeczenia.nsa.gov.pl). Jak wynika z uzasadnienia skargi kasacyjnej skarżąca kwestionuje podstawę do ustalenia jednorazowej opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w związku uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wskazując, że po uchwaleniu planu w pierwszej kolejności doszło do zniesienia współwłasności przedmiotowej nieruchomości, a dopiero później do jej zbycia przez skarżącą. W tej sytuacji zniesienie współwłasności należało potraktować jako jej zbycie i wszcząć w tym zakresie postępowanie w przedmiocie renty planistycznej, kierując decyzję do osoby, która zbyła w ramach zniesienia współwłasności tę nieruchomość. Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielając tego stanowiska zwraca uwagę, że opłata planistyczna jest daniną publiczną, jaką właściciel lub użytkownik wieczysty jest zobowiązany uiścić z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w związku z uchwaleniem lub zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Od obowiązku uiszczenia takiej opłaty jest zwolniony tylko ten, kto w terminie pięciu lat od uchwalenia lub zmiany planu nie dokona zbycia nieruchomości. Dopiero zbycie takiej nieruchomości uruchamia mechanizm wymierzania stosownej opłaty. Jeżeli tak, to ustawodawca akceptuje nieobciążanie ową opłatą właściciela lub użytkownika wieczystego nieruchomości, którego udziałem jest przysporzenie majątkowe polegające na wzroście wartości jego nieruchomości, ale nie stało się ono przedmiotem obrotu. To zaś oznacza, że opłata planistyczna, mimo iż związana z przysporzeniem majątkowym, które następuje z dniem uchwalenia lub zmiany planu miejscowego, jest wymagalna dopiero wówczas, gdy to przysporzenie majątkowe staje się przedmiotem obrotu, a więc wówczas, gdy się ono materializuje. Jeżeli przysporzenie majątkowe, o którym mowa, nie staje się przedmiotem korzyści z tytułu zbycia nieruchomości, to opłata planistyczna nie jest wymierzana. Tak rozumiana funkcja opłaty planistycznej odpowiada celom, dla jakich jest ustanawiana to jest podzielenia się przez właściciela nieruchomości zyskiem, jaki osiąga oraz przeciwdziałania "spekulacyjnemu" obrotowi nieruchomościami bezpośrednio po uchwaleniu lub zmianie planu. Za stanowiskiem, że przez pojęcie "zbycie" nieruchomości dla celów wymierzenia opłaty planistycznej należy rozumieć zbycie ekwiwalentne, przemawia powiązanie opłaty ze wzrostem wartości nieruchomości. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby przyjąć, że taka opłata obciąża też tego, kto otrzymał nieruchomość w drodze darowizny, ale również nieodpłatnego przeniesienia własności, a następnie zbył ją odpłatnie w terminie pięciu lat od uchwalenia lub zmiany planu ( por. uchwała NSA z dnia 10 grudnia 2009r. sygn. akt II OPS 3/09, ONSAiWSA 2010/2/22). Jak wynika z treści aktu notarialnego z dnia 8 sierpnia 2008r., na który powołuje się skarżąca kasacyjnie, zniesienie współwłasności przedmiotowej nieruchomości było nieodpłatne, a zatem nie miało charakteru ekwiwalentnego, co wykluczało zarazem możliwość naliczenia opłaty planistycznej. Dopiero sprzedaż nieruchomości przez skarżącą przysporzyło jej określoną korzyść majątkową dając podstawę do wszczęcie postępowania w przedmiocie ustalenia jednorazowej opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, w związku z uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela również argumentacji skargi kasacyjnej, że wycofany przez biegłą operat szacunkowy i zawarte w nim wyliczenia, mogą stanowić podstawę do kwestionowania ustaleń dokonanych przez rzeczoznawcę w operacie ustalającym opłatę planistyczną. Wprawdzie rację ma skarżąca, że zgodnie z art. 75. § 1 K.p.a. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny, tym niemniej wycofanie przez biegłego operatu powoduje, że traci on walor opinii biegłego i nie podlega już ocenie organu. Nadto szeroki zakres środków dowodowych możliwych do przeprowadzenia w sprawie na podstawie powołanego przepisu nie powoduje konieczności uwzględnienia dowodu, jeśli dana okoliczność została już wyjaśniona w oparciu o inny dowód, w tym wypadku opinię biegłego rzeczoznawcy i nie został on skutecznie podważony. Reguła, że organ i sąd nie mogą ingerować w merytoryczną część operatu szacunkowego powoduje, że w zakresie wymagającym wiadomości specjalnych ocena prawidłowości sporządzenia operatu może być dokonana wyłącznie przez organizację zawodową rzeczoznawców majątkowych zgodnie z art. 157 ust. 1 u.g.n. i nie może być w tym zakresie kwestionowany przy użyciu operatu, który został wycofany przez biegłego. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. skargę kasacyjną oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło