II SA/Po 117/18
WyrokWSA w Poznaniu2018-05-10
Skład orzekający: Izabela Paluszyńska, Danuta Rzyminiak-Owczarczak, Tomasz Świstak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zarządzenie zastępcze wojewody, nadające nową nazwę placowi w celu usunięcia nazwy symbolizującej komunizm, zostało wydane z naruszeniem prawa, w szczególności zasad konstytucyjnych dotyczących działania prawa wstecz i ochrony samodzielności samorządu terytorialnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że zarządzenie zastępcze wojewody zostało wydane z naruszeniem art. 2 i art. 165 ust. 2 Konstytucji RP. Wprowadzenie art. 6c ustawy dekomunizacyjnej, ograniczającego możliwość zaskarżenia zarządzenia zastępczego, po upływie terminów do zmiany nazw przez gminy, stanowi naruszenie zasady niedziałania prawa wstecz (lex retro non agit) i ochrony sądowej samodzielności samorządu. Ponadto, wojewoda nie wykazał w sposób wystarczający, że nazwa placu "31 Stycznia" faktycznie symbolizuje lub propaguje komunizm, opierając się jedynie na opinii IPN i nie dokonując własnych, rzetelnych ustaleń faktycznych.Stan faktyczny
Wojewoda wydał zarządzenie zastępcze zmieniające nazwę placu "31 Stycznia" na plac kardynała S. W., uznając pierwotną nazwę za symbolizującą komunizm, zgodnie z ustawą dekomunizacyjną. Gmina nie zmieniła nazwy w ustawowym terminie, co uprawniło wojewodę do wydania zarządzenia zastępczego. Gmina wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie ustawy dekomunizacyjnej poprzez błędne przyjęcie, że nazwa "31 Stycznia" symbolizuje komunizm, a także naruszenie prawa do sądu. Skarżąca podniosła, że data ta w kontekście lokalnym oznacza wyzwolenie miasta przez polskie oddziały.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone zarządzenie zastępcze.Pełny tekst orzeczenia
Sygn. [...] II SA/Po 117/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 maja 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Paluszyńska Sędziowie Sędzia WSA Danuta Rzyminiak-Owczarczak Sędzia WSA Tomasz Świstak (spr.) Protokolant st.sekr.sąd. Mariola Kaczmarek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 maja 2018 r. sprawy ze skargi G. Z. na zarządzenie zastępcze Wojewody z dnia 13 grudnia 2017 r. Nr [...] w przedmiocie zmiany nazw ulic; uchyla zaskarżone zarządzenie zastępcze
Wojewoda zarządzeniem zastępczym z dnia 13 grudnia 2017 r., nr [...], wydanym na podstawie art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki (Dz. U. z 2016 r. poz. 744 ze zm. Dalej w niniejszym uzasadnieniu: ustawa dekomunizacyjna), nadał placowi 31 Stycznia położonemu w mieście Z. nazwę placu kardynała S. W. (§ 1). Zarządzenie to weszło w życie po upływie czternastu dni od dnia ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa (§ 2).
W uzasadnieniu organ wskazał, że w związku z tym, iż ustawa o zakazie propagowania komunizmu weszła w życie w dniu 2 września 2016 r., właściwe organy jednostek samorządu terytorialnego utraciły z dniem 2 września 2017 r. kompetencje do dokonywania zmian nazw w oparciu o przepisy art. 6 ust. 1 tej ustawy. W niniejszej sprawie nazwa placu 31 Stycznia nie została przez gminę zmieniona w ustawowym terminie. Obowiązek nadania nazwy spoczywał w takim przypadku na wojewodzie.
Organ wyjaśnił, iż mając na uwadze, że wydanie zarządzenia zastępczego przez wojewodę wymaga opinii Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu potwierdzającej niezgodność nazwy obowiązującej w dniu wejścia w życie ustawy z art. 1 (art. 6 ust. 3 ustawy), Wojewoda pismem z 18 września 2017 r. wystąpił z wnioskiem o wydanie stosownej opinii. Pismem z dnia 3 listopada 2017 r. Dyrektor Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa poinformował, że w ocenie IPN nazwa "31 Stycznia" w miejscowości Z. jest niezgodna z art. 1 ust. 1 ustawy. Z dołączonej do tego pisma noty historycznej wynika, że: "(...) dnia 31 stycznia 1945 r. nastąpiło wkroczenie jednostek Armii Czerwonej do miejscowości Z. - obecnie w woj. wielkopolskim. Zgodnie z propagandową praktyką władz komunistycznych wydarzenie to celebrowane było – niezgodnie z faktami historycznymi – jako "dzień wyzwolenia" oraz powód do wyrażania wdzięczności społeczeństwa wobec Armii Czerwonej. Tymczasem wbrew nadziejom Polaków, oczekujących odbudowy wolnego kraju po likwidacji okupacji niemieckiej, Armia Czerwona w latach 1944-1945 r. stała się narzędziem ponownej aneksji niemal połowy terytorium RP do ZSRS, zniewolenia całej reszty kraju oraz budowy w nim systemu komunistycznego w pełni zależnego od władz w Moskwie. Zajęcie ziem polskich przez Armię Czerwoną zapoczątkowało zarazem nowy okres martyrologii narodu polskiego." W opinii IPN: "(...) stacjonowanie Armii Czerwonej/Sowieckiej w Polsce po roku 1944 uniemożliwiło odbudowę niepodległej Rzeczypospolitej Polskiej i było podstawowym czynnikiem, który zapewnił funkcjonowanie państwa komunistycznego na ziemiach polskich objętych dominacją ZSRS. Waga tych faktów sprawia, że przedmiotowa nazwa, honorująca moment wkroczenia Armii Czerwonej do wymienionej miejscowości, spełnia rolę daty symbolizującej komunizm."
Wojewoda wskazał, że działający przy Wojewodzie Zespół do spraw wykonania ustawy o zakazie propagowania komunizmu, przedłożył organowi nadzoru nowe propozycje nazwy placu. Organ, biorąc pod uwagę propozycje przedstawione przez Zespół, postanowił nadać niniejszemu placowi nazwę placu kardynała S. W.. Wojewoda stwierdził, że sylwetka kardynała S. W. zasługuje na wyeksponowanie poprzez nadanie placowi wspomnianej nazwy.
Powyższe zarządzenie zastępcze zostało w dniu 13 grudnia 2017 r. opublikowane w Dzienniku Urzędowym Województwa pod pozycją [...].
G. Z. złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, wnosząc o uchylenie zarządzenia zastępczego Wojewody z dnia 13 grudnia 2017 r.
W uzasadnieniu skargi wskazano, że Wojewoda wydając zaskarżone zarządzenie zastępcze dopuścił się naruszenia art. 1 ust. 1 ustawy dekomunizacyjnej poprzez błędne przyjęcie, iż w okolicznościach niniejszej sprawy nazwa 31 Stycznia upamiętnia wydarzenie i datę symbolizujące komunizm lub inny ustrój totalitarny, bądź w inny sposób taki ustrój propaguje. Organ nie przedstawił bowiem obiektywnych dowodów, iż nazwa placu w tym brzmieniu symbolizuje ustrój komunistyczny i podlega ustawie, a treść uzasadnienia odnosząca się do wydarzeń zaistniałych na Ziemi Złotowskiej w styczniu 1945 r. jest niezgodna z prawdą i przekazami historycznymi.
Według strony skarżącej, uznanie nazwy placu 31 Stycznia 1945 za formę propagowania komunizmu jest w przypadku Z. nieuzasadnione, ponieważ data ta, szczególnie w kontekście skomplikowanej przeszłości Ziemi Złotowskiej, miała zasadniczo odmienne znaczenie. Skarżąca zwróciła uwagę, że dnia 31 stycznia 1945 r. o godz. 9.00, jak to odnotowano w raporcie frontowym, Z. był całkowicie wolnym i bezpiecznym polskim miastem. Polskie zwycięstwo zostało okupione śmiercią 99 żołnierzy, w tym 7 oficerów; a rannych było 112. Pułk, który przywracał Z. Polsce, nosił nazwę "[...] Złotowski Pułk Piechoty". Na tablicach Grobu Nieznanego Żołnierza w W. był umieszczony m.in. Z. z datą wyzwolenia 31 stycznia 1945 r.
W opinii skarżącej, dla Polaków mieszkających w Z. wyzwolenie miasta przez polskie oddziały oznaczało powrót do Macierzy po 173 latach niewoli. Przemianowanie dawnego niemieckiego Placu Ratuszowego na Plac 31 Stycznia 1945 r. dokonane uchwałą Prezydium Powiatowej Rady N. z dnia 12 stycznia 1946 r. miało dla Polaków mieszkających w Z. znaczenie szczególne, jako zamknięcie heroicznej walki o utrzymanie polskości w czasach niemieckiej niewoli i początek przynależności do państwa polskiego. Mając na uwadze uhonorowanie wszystkich, którzy przez lata bronili polskości Złotowszczyzny i dla których wkroczenie do Z. polskich oddziałów było zakończeniem niewoli, zasadne jest utrzymanie tradycyjnej nazwy Placu 31 stycznia 1945 r.
Zdaniem strony skarżącej, tylko jednoznaczna ocena danego wydarzenia lub daty może stanowić podstawę zastosowania trybu nadzwyczajnego wskazanego w ustawie dekomunizacyjnej, a w przypadku daty 31 Stycznia 1945 r. w kontekście wyzwolenia Z. spod władzy niemieckiej taka sytuacja nie ma miejsca. Z treści uzasadnienia zarządzenia zastępczego wynika, że zostało ono oparte wyłącznie na opinii IPN i w tym zakresie Wojewoda nie czynił żadnych własnych ustaleń odnoszących się do przedmiotu rozstrzygnięcia. Organ G. Z. nie miał też możliwości wykonania obowiązku wskazanego w art. 6 ust. 1 ustawy dekomunizacyjnej z przyczyn niezależnych od niego, albowiem Radzie Miejskiej w Z. nie była znana treść opinii Instytutu Pamięci N. - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko N. Polskiemu opartej na błędnym ustaleniu faktów z historii Złotowszczyzny. W ocenie skarżącej, trafne jest stanowisko, iż powyższe rozwiązanie pozostaje w sprzeczności z treścią art. 78 Konstytucji RP, który gwarantuje możliwość skorzystania ze środka odwoławczego.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda wskazał na jej bezzasadność i wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga okazała się zasadna.
W myśl art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.; dalej: P.p.s.a.), sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie.
Kontrola działalności publicznej przez sądy administracyjne obejmuje między innymi orzekanie w sprawach skarg na akty nadzoru nad działalnością organek jednostek samorządu terytorialnego oraz na akta prawa miejscowego terenowych organów administracji rządowej (art. 3 § 2 pkt 5 i pkt 7 P.p.s.a.).
Przywołanie drugiej z powyższych podstaw uzasadniających istnienie kognicji sądu administracyjnego w niniejszej sprawie uzasadnione jest faktem, że zaskarżone zarządzenie zastępcze jest aktem o podwójnym charakterze, to jest zarówno aktem nadzoru nad jednostką samorządu terytorialnego, jak i aktem prawa miejscowego. Obejmuje ono bowiem nie tylko wyeliminowanie kwestionowanej przez wojewodę nazwy placu, lecz także nadanie mu nowej nazwy. W orzecznictwie sądów administracyjnych nie budzi zaś wątpliwości, który to pogląd podziela także Sąd orzekający w niniejszej sprawie, że uchwała rady gminy o nadaniu nazwy ulicy jest aktem prawa miejscowego (por. wyroki NSA z 24 maja 2017 r. sygn. II OSK 2447/15 i z dnia 29 czerwca 2011 r., sygn. II OSK 633/11 – dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, dalej CBOSA). Uchwała o nadaniu nazwy konkretnej ulicy ma bowiem nieograniczony krąg adresatów, co oznacza, że jest uchwałą o charakterze generalnym. Adresatami tymi są wszyscy, którzy muszą posługiwać się tą nazwą i zmieniać adres zamieszkania, miejsce prowadzenia działalności gospodarczej czy też miejsce położenia nieruchomości w dokumentach, rejestrach i ewidencjach urzędowych. Taki sam skutek prawny jak uchwała ma zaś zaskarżone zarządzenie zastępcze, co uzasadnia uznanie także jego za akt prawa miejscowego.
Rozpoznając przedmiotową sprawę - wobec brzmienia art. 6c ustawy dekomunizacyjnej, zgodnie z którym skarga do sądu administracyjnego na zarządzenie zastępcze, o którym mowa w art. 3 ust. 1 oraz art. 6 ust. 2, przysługuje jednostce samorządu terytorialnego albo związkowi, o którym mowa w art. 4, jedynie w przypadku, gdy brak możliwości wykonania obowiązku, o którym mowa w art. 3 ust. 1 oraz art. 6 ust. 1, wynikał z przyczyn niezależnych od tej jednostki albo związku - w pierwszej kolejności należało ustalić, czy dopuszczalne było wniesienie przez gminę skargi na zarządzenie zastępcze wojewody w dniu 10 stycznia 2018 r. (data nadania skargi w Urzędzie Pocztowym w Z.), względnie czy nie zachodziła konieczność umorzenia postępowania wywołanego tą skargą.
Dokonując oceny powyższej okoliczności w pierwszej kolejności zauważyć należy, iż zgodnie z art. 8 ust. 1 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej, zaś w zgodnie z ust. 2 tego samego artykułu przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej.
Z powyższego przepisu wynika ustrojowa zasada bezpośredniego stosowania przepisów Konstytucji, która upoważnia sąd administracyjny do odmowy zastosowania przepisu ustawy pozostającego w oczywistej sprzeczności z Konstytucją. Inaczej rzecz ujmując jeżeli nie budzi wątpliwości brak zgodności określonych przepisów ustawy z Konstytucją, a niezgodność w omawianej materii ma charakter oczywisty, zachodzi podstawa do odmowy zastosowania przez Sąd w rozpatrywanej sprawie przepisów ustawy, bez potrzeby przedstawiania Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego w tym zakresie.
Jak wskazuje się w utrwalonym orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego sąd administracyjny dokonując wykładni przepisów prawa w danej sprawie, jest obowiązany stosować wynikającą z art. 8 ust. 2 Konstytucji RP, ustrojową zasadę bezpośredniego stosowania przepisów Konstytucji. Obowiązek przedstawienia Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego co do zgodności aktu normatywnego z Konstytucją, istnieje jedynie, gdy sąd ma wątpliwości co do tej zgodności (por. wyrok NSA z dnia 21 grudnia 2004 r., sygn. akt OSK 971/04, dost. CBOSA; Janusz Trzciński "Bezpośrednie stosowanie zasad naczelnych Konstytucji przez sądy administracyjne", ZNSA 2011/3/39). Ani treść art. 178 ust. 1 Konstytucji RP, ani wyłączność orzekania przez Trybunał Konstytucyjny o niekonstytucyjności ustaw in abstracto, właściwa Trybunałowi Konstytucyjnemu z mocy art. 188 pkt 1 Konstytucji RP, nie sprzeciwiają się tezie, że co do zasady sądy rozstrzygające konkretny spór korzystają z możliwości bezpośredniego stosowania Konstytucji także wtedy, gdy to bezpośrednie stosowanie przybiera postać odmowy zastosowania przepisu ustawy pozostającego w sprzeczności z Konstytucją. Sąd nie narusza kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, gdyż formalnie zakwestionowany przepis w dalszym ciągu pozostaje w systemie prawnym (por. Roman Hauser, Janusz Trzciński "Prawotwórcze znaczenie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego", LexisNexis 2008, s. 23 i nast.; wyrok NSA z dnia 24 października 2000 r., sygn. akt V SA 613/00, OSP 2001/5/82 z glosą L. Leszczyńskiego; wyrok NSA z dnia 24 września 2008 r., sygn. akt I OSK 1369/07, dost. w CBOSA, wyrok NSA z wyrok NSA z dnia 15 czerwca 2016 r., sygn. akt I OSK 3193/14, wyrok NSA z dnia 29 listopada 2016 r., sygn. I OSK 860/15).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy zauważyć należy, iż mamy w niej do czynienia z koniecznością odwołania się wprost do przepisów Konstytucji, albowiem art. 6c ustawy dekomunizacyjnej został wprowadzony na podstawie art. 1 pkt 3 in fine ustawy z 14 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki, oraz ustawy o zmianie ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej (Dz.U.2017 poz. 2495) w zw. z art. 4 tej samej ustawy, która została opublikowana w Dzienniku Ustaw z 30 grudnia 2017 r., a weszła w życie 7 stycznia 2018 r., czyli w terminie otwartym do wniesienia skargi (zarządzenie zastępcze zostało bowiem doręczone gminie 13 grudnia 2017 r.).
Zauważyć w tym miejscu trzeba, że zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy dekomunizacyjnej właściwy organ jednostki samorządu terytorialnego obowiązany był do zmiany w terminie 12 miesięcy od dnia jej wejścia w życie nazw budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, w tym dróg, ulic, mostów i placów, upamiętniające osoby, organizacje, wydarzenia lub daty symbolizujące komunizm lub inny ustrój totalitarny lub propagujące taki ustrój w inny sposób, zaś zgodnie z ust. 2 tego samego artykułu w przypadku niewykonania tego obowiązku wojewoda w terminie 3 miesięcy od dnia, w którym upłynął termin, o którym mowa w ust. 1 winien wydać zarządzenie zastępcze, w którym nada nazwę zgodną z art. 1 tej samej ustawy.
Ustawa dekomunizacyjna z 1 kwietnia 2016 r. opublikowana została w Dzienniku Ustaw z 1 czerwca 2016 r. i zgodnie z jej art. 7 weszła w życie w dniu 2 września 2016 r.
Powyższe oznacza, iż z dniem 2 września 2017 r. upłynął termin w którym rada gminy winna dokonać zmiany nazw upamiętniających osoby, organizacje, wydarzenia lub daty symbolizujące komunizm lub inny ustrój totalitarny lub propagujące taki ustrój w inny sposób, a jednocześnie wojewoda uzyskał ograniczone terminowo uprawnienie do wydania w tym zakresie zarządzenia zastępczego.
Ustawa z dnia 14 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o zakazie propagowania komunizmu (...) weszła zatem w życie (jak i został podjęta i opublikowana) już po upływie terminu określonego w art. 6 ust. 1 ustawy dekomunizacyjnej, a jednocześnie przepis przejściowy zawarty w art. 4 ustawy nowelizującej stanowił, że do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy stosuje się przepisy ustawy w brzmieniu znowelizowanym.
W świetle powyższego uznać należy, iż art. 1 pkt 3 ustawy z dnia 14 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o zakazie propagowania komunizmu (...) w zakresie w jakim wprowadził do ustawy nowelizowanej art. 6c odnoszący się do zarządzeń zastępczych o jakich mowa w art. 6 ust. 2 narusza konstytucyjną zasadę nie działania prawa wstecz (lex retro non agit) wynikającą z art. 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej oraz narusza art. 165 ust. 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej.
Zgodnie z ustalonym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, zasada ta wymaga, by nie stanowić norm prawnych znajdujących zastosowanie do stosunków i sytuacji prawnych, które istniały przed wejściem w życie tych norm. Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego rozróżnia przy tym retroakcję prawa w ścisłym znaczeniu od retrospektywności, nazywanej również retroakcją niewłaściwą (zob. orzeczenie z 31 stycznia 1996 r., sygn. K. 9/95, OTK ZU nr 1/1996, poz. 2, s. 38; wyrok z 31 marca 1998 r., sygn. K. 24/97, OTK ZU nr 2/1998, poz. 13, s. 90; z 3 listopada 1999 r., sygn. K. 13/99, OTK ZU nr 7/1999, poz. 155, s. 778; wyrok z 9 czerwca 2003 r., sygn. SK 12/03, OTK ZU nr 6/A/2003, poz. 51, s. 676-677; wyrok z 28 października 2003 r., sygn. P 3/03, OTK ZU nr 8/A/2003, poz. 82, s. 968-969; wyrok z 25 maja 2004 r., sygn. SK 44/03, OTK ZU nr 5/A/2004, poz. 46, s. 653, wyrok dnia 18 października 2006 r. sygn. P. 27/05, OTK-ZU-A 2006, nr 9, poz. 124). Zgodnie z orzecznictwem Trybunału naruszenie zasady nieretroaktywności następuje wtedy, gdy aktowi normatywnemu nadano moc obowiązującą wobec stosunków prawnych zaistniałych i trwających w czasie jedynie przed wejściem tego aktu w życie. Retrospektywność prawa polega na tym, że prawodawca stanowi akty normatywne mające zastosowanie do sytuacji trwających po wejściu w życie tych aktów. Retrospektywność implikuje zaś zasadę bezpośredniego działania prawa nowego.
W niniejszej sprawie zauważyć należy, iż ustawodawca w art. 4 ustawy nowelizującej wprost i wyraźnie wypowiedział się w kwestii przepisów przejściowych wskazując, że znowelizowane przepisy (w tym wprowadzony art. 6c ustawy dekomunizacyjnej) maja zastosowanie do niezakończonych spraw wszczętych przed jej wejściem w życie.
Stanowisko, że zasada bezpośredniego działania nowej ustawy powinna mieć zastosowanie do tych ustaw, które zawierają jedynie formułę o ich wejściu w życie z dniem ogłoszenia podzielił także NSA w uchwale z 20 października 1997 r., FPK 11/97 (ONSA 1998, nr 1, poz. 10).
Okoliczność że zamiarem ustawodawcy było by art. 6c dodany ustawą nowelizującą stosował się do zarządzeń zastępczych o jakich mowa w art. 6 ust. 2 wydanych przed wejściem w życie ustawy nowelizującej wynika nadto wprost z faktu, że termin do wydania tego rodzaju zarządzeń otworzył się z dniem 2 września 2017 r. zaś kończył po upływie 3 miesięcy od tej daty, przy czym okres ten z mocy prawa wydłużał się o czas oczekiwania przez wojewodę na prawem wymaganą opinię IPN. Do wydania zarządzeń zastępczych na podstawie tego przepisu mogło zatem dojść co do zasady przed wejściem w życie ustawy nowelizującej, a jednocześnie wszelkie terminy dla zmiany nazw przez gminy upłynęły ponad 3 miesiące przed uchwaleniem ustawy nowelizacyjnej i ponad 4 miesiące przed jej wejściem w życie.
Jest to zatem sytuacja zasadniczo odmienna niż w przypadku zarządzeń zastępczych o których mowa w art. 3 ust. 1 ustawy dekomunizacyjnej dotyczących nadawania w drodze zarządzenia zastępczego nazw jednostkom organizacyjnym, jednostkom pomocniczym gminy, budowlom, obiektom i urządzeniom użyteczności publicznej, w tym drogom, ulicom, mostom i płacom odnośnie których wojewoda uprzednio stwierdził nieważność uchwały jednostki samorządu terytorialnego nadającej nazwę, a który to przepis niewątpliwie reguluje sytuacje wyłącznie "na przyszłość".
Podkreślić jednakże należy, iż w świetle zasady lex retro non agit bezpośrednie stosowanie ustawy nowej nie może jednakże dotyczyć zdarzeń zaistniałych "w całości" przed jej wejściem w życie.
Takim zdarzeniem zaistniałym w całości przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 14 grudnia 2017 r. jest zaś upływ terminu wyznaczonego dla gmin do zmiany nazw budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, w tym dróg, ulic, mostów i placów, jak i upływ terminu przewidzianego dla wojewody dla wydania zarządzenia zastępczego.
Oczywistym naruszeniem zasady niedziałania prawa wstecz jest wprowadzenie już po upływie tych terminów dodatkowych wymogów odnośnie dopuszczalności zaskarżenia zarządzenia zastępczego, które gmina winna spełnić przed wydaniem zarządzenia zastępczego.
Racją wprowadzania wszelkich norm prawnych jest bowiem skłonienie ich adresatów do odpowiedniego, zgodnego z oczekiwaniami normodawcy zachowania (co obejmuje również zaniechanie), co oznacza, że sprzeczne z zasadami demokratycznego państwa prawnego jest wprowadzanie wymogów w całości odnoszących się do zdarzeń z przeszłości, których adresat normy nie mógł spełnić, albowiem, w czasie gdy potencjalnie możliwe było ich spełnienie, wymogi te jeszcze nie istniały.
Skoro bowiem skarga na zarządzenie zastępcze na datę otworzenia się terminu do jej złożenia (na datę doręczenia gminie zarządzenia zastępczego) była dopuszczalna, a obowiązujące wtedy przepisy nie wymagały spełnienia dodatkowych wymogów (tu wykazania, że nie dokonanie zmiany nazwy wynikało z braku możliwości wykonania obowiązku z przyczyn niezależnych od jednostki samorządu terytorialnego lub ich związku), to późniejsze wprowadzenie nowych wymogów odnoszących się do okresu, kiedy gmina winna samodzielnie dokonać zmiany stanowi niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawnym i pozbawione jakiegokolwiek uzasadnienia aksjologicznego działanie prawa wstecz.
Przypomnieć w tym miejscu trzeba, iż korelatem nadzoru nad samodzielnością samorządu gminnego jest gwarancja jej ochrony sądowej zawarta w art. 165 ust. 2 Konstytucji RP.
Przepis art. 165 ust. 2 Konstytucji RP nie przewiduje wyjątków od kreowanej w nim zasady sądowej ochrony samodzielności jednostek samorządu terytorialnego. Nie odsyła także do ustaw szczególnych, które mogłyby ograniczać tę zasadę. Zatem należy w pełni podzielić pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w postanowieniu z dnia 3 września 1998r. sygn. akt III RN 49/98 (System Informacji Prawnej Lex poz. 35586), zgodnie z którym art. 165 ust. 2 Konstytucji RP podlega bezpośredniemu stosowaniu przez sądy na podstawie art. 8 ust. 2 Konstytucji i wynika z niego obowiązek sądów takiej wykładni przepisów prawa, by zapewnić jednostkom samorządu terytorialnego prawo do sądu.
Powyższe dodatkowo wzmacnia przekonanie o niezgodności z Konstytucją art. 1 pkt 3 ustawy z dnia 14 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o zakazie propagowania komunizmu (...) w zakresie w jakim wprowadził do ustawy nowelizowanej art. 6c w części odnoszącej do zarządzeń zastępczych o jakich mowa w art. 6 ust. 2 oraz podejmowania określonych działań w terminie określonym w art. 6 ust. 1 tej ustawy.
Powyższe uzasadniało stwierdzenie przez orzekający w sprawie Sąd, iż regulacje zawarte w art. 1 pkt 3 ustawy z dnia 14 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o zakazie propagowania komunizmu (...) w zakresie w jakim wprowadził on do ustawy nowelizowanej art. 6c odnoszący się do zarządzeń zastępczych o jakich mowa w art. 6 ust. 2 naruszają art. 2 i art. 165 ust. 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej i jako takie nie powinny być stosowane przy rozpoznawaniu skargi G. Z..
Podkreślić należy, iż orzekający w niniejszej sprawie Sąd nie dopatruje się naruszenia regulacji rangi konstytucyjnej w samej treści art. 6c ustawy dekomunizacyjnej, lecz wyłącznie w fakcie wprowadzenia tej regulacji odnośnie zarządzeń zastępczych wydawanych na podstawie art. 6 ust. 2 ustawy dekomunizacyjnej, już po upływie terminu o jakim mowa w art. 6 ust. 1 tej ustawy, co uniemożliwiło jednostkom samorządu terytorialnego podjęcie chociażby próby zadośćuczynienia wymogom tej regulacji.
Inaczej rzecz ujmując orzekający w sprawie Sąd odczytuje wprowadzony ustawą nowelizującą art. 6c z pominięciem zapisów "oraz art. 6 ust. 2" i "oraz art. 6 ust. 1", jako ustanowionych w ustawie nowelizującej z oczywistym i nie budzącym wątpliwości naruszeniem Konstytucji, co oznacza, że przepis ten w zakresie w jakim odnosi się do zarządzeń zastępczych z art. 6 ust. 2 ustawy dekomunizacyjnej nie znajduje zastosowania w niniejszej sprawie.
W związku z powyższym, uznając za dopuszczalne zaskarżenie zarządzenia zastępczego, Sąd dokonał oceny zgodności z prawem tego zarządzenia.
Zgodnie z art. 18 ust. 2 pkt 13 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 446 ze zm., dalej u.s.g.) do wyłącznej właściwości rady gminy należy podejmowanie uchwał w sprawach herbu gminy, nazw ulic i placów będących drogami publicznymi lub nazw dróg wewnętrznych w rozumieniu ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych, a także wznoszenia pomników. Przepis art. 6 ust. 1 u.s.g. ustanawia generalną klauzulę właściwości gminy w zakresie wszystkich spraw o znaczeniu lokalnym, w sprawach niezastrzeżonych ustawami na rzecz innych podmiotów, a zgodnie z art. 6 ust. 2 powołanej ustawy rozstrzyganie w sprawach, o których mowa w ust. 1, należy do właściwości rady gminy, o ile ustawy szczególne nie stanowią inaczej. Wśród przykładów spraw zadań własnych gminy, służących zaspokajaniu potrzeb wspólnoty wymienione zostały sprawy gminnych dróg, ulic, placów oraz organizacji ruchu drogowego (art. 7 ust. 1 pkt 2 u.s.g.). Niezależnie więc od przepisu art. 18 ust. 2 pkt 13 ustawy o samorządzie gminnym, brzmienie przepisów art. 6 i art. 7 ust. 1 tej ustawy potwierdza, że nadawanie i zmiana nazw ulic ogólnie dostępnych, jako sprawa publiczna o znaczeniu lokalnym, stanowi wyłączną kompetencję gminy. Realizując swe uprawnienia w tym zakresie gmina korzysta z przysługującego jej przymiotu samodzielności podlegającej w myśl art. 165 ust. 2 Konstytucji ochronie sądowej.
W związku z faktem, że przedmiotowe zarządzenie wydane zostało w oparciu o regulacje ustawy dekomunizacyjnej, zasadnym będzie w tym miejscu przypomnienie brzmienia jej odpowiednich przepisów.
Zgodnie z art. 1 ust. 1 powyższej ustawy, nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, w tym dróg, ulic, mostów i placów, nadawane przez jednostki samorządu terytorialnego nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny, ani w inny sposób takiego ustroju propagować. W myśl art. 1 ust. 2 powołanej ustawy za propagujące komunizm uważa się także nazwy odwołujące się do osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących represyjny, autorytarny i niesuwerenny system władzy w Polsce w latach 1944-1989.
Przepisy art. 6 ust. 1 – 4 ustawy dekomunizacyjnej określają sposób postępowania w stosunku do obowiązujących w dniu wejścia w życie ustawy nazw budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, w tym dróg, ulic, mostów i placów, upamiętniające osoby, organizacje, wydarzenia lub daty symbolizujące komunizm lub inny ustrój totalitarny lub propagujące taki ustrój w inny sposób. Z przepisów tych wynika, że właściwy organ jednostki samorządu terytorialnego zmienia w terminie 12 miesięcy od dnia jej wejścia w życie takie nazwy (ust. 1), zaś w przypadku niewykonania tego obowiązku, zgodnie z ust. 2 wojewoda wydaje zarządzenie zastępcze, w którym nadaje nazwę zgodną z art. 1, w terminie 3 miesięcy od dnia, w którym upłynął 12 miesięczny termin. Zgodnie z art. 6 ust. 3 wydanie zarządzenia zastępczego wymaga opinii Instytutu Pamięci N. - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko N. Polskiemu potwierdzającej niezgodność nazwy obowiązującej w dniu wejścia w życie ustawy. Przepis art. 3 ust. 4 ustawy nakazuje w sprawach objętych jej regulacją stosować odpowiednio przepisy art. 98, art. 100 i art. 102a u.s.g.
Zakaz propagowania ustrojów totalitarnych, w tym komunizmu jest, zdaniem Sądu, celem legitymowanym konstytucyjnie. Zgodnie bowiem z art. 13 Konstytucji RP zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa. Nadto art. 256 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (t.j. Dz. U. z 2017r. poz. 2204 ze zm.) penalizuje między innymi publiczne propagowanie faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa.
Skoro zaś Konstytucja RP zabrania odwoływania się przez partie polityczne i inne organizacje do totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu, zaś przepisy prawa karnego przewidują sankcję karną w związku z propagowaniem ustrojów totalitarnych, a niewątpliwie komunizm do takich ustrojów należy, to uznać należy, że spójne z nimi jest stosowanie instrumentów właściwych dla nadzoru sprawowanego przez administrację rządową nad działalnością samorządową w odniesieniu do sytuacji stwierdzonego propagowania przez władzę samorządową tego ustroju.
Regulacje ustawy dekomunizacyjnej mają przy tym niewątpliwie charakter wyjątkowy, ograniczający ustawowe, wyłączne uprawnienie samorządu gminnego do nadawania i zmian nazw ulic. W ślad za Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Gdańsku (por. wyrok WSA w Gdańsku z dnia 29 marca 2018 r., sygn. III SA/Gd 124/18, dostępny w CBOSA) podkreślić należy, że jest to uprawnienie szczególnie ważne, należące do zadań gminy związanych z zarządzaniem szeroko rozumianą przestrzenią w obrębie terytorium gminy. Nazewnictwo ulic i placów wiąże się bezpośrednio z tożsamością wspólnoty gminnej, która ma prawo poprzez swe demokratycznie wybrane organy swobodnie dokonywać wyboru ich nazw i patronów zgodnie z oczekiwaniami członków tej wspólnoty. Granice tej swobody wyznacza jednak prawo, a działanie w celu propagowania ustrojów totalitarnych wykracza poza te granice.
Skoro zatem bezpośrednia, daleko idąca ingerencja organu nadzoru w sferę wyłącznych, szczególnie istotnych kompetencji samorządu gminnego może mieć charakter jedynie wyjątkowy, to zgodnie z podstawowymi zasadami wykładni prawa, przepisy ustawy będącej podstawą dla takiej ingerencji muszą być interpretowane ściśle, przy uwzględnieniu jasno określonego i konstytucyjnie legitymowanego celu ustawy, którym jest wyeliminowanie zjawiska "propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego".
W tym miejscu wskazać należy, iż samo zarządzenie nie jest instytucją ujętą w k.p.a. oraz regulowaną przez przepisy tej ustawy. Odesłanie do stosowania k.p.a. przy aktach nadzoru znajduje się w art. 91 ust. 5 u.s.g., jednak przepis ten reguluje wydawanie rozstrzygnięć nadzorczych, których nie można utożsamiać z zarządzeniami zastępczymi. Stanowiący podstawę wydania zaskarżonego aktu art. 6 ust. 2 a także art. 6 ust. 3 w zw. z art. 3 ust. 4 ustawy nie przewidują w sprawach dotyczących wydania zarządzenia zastępczego stosowania k.p.a., jak też nie odsyłają do art. 91 ust. 5 u.s.g. Wydawanie zarządzeń zastępczych stanowi zatem odrębną kompetencję nadzorczą wojewody, do której nie ma zastosowania art. 91 ust. 5 u.s.g. (por. wyroki NSA z dnia 14 lipca 2010r, sygn. II OSK 2055/10,z dnia 14 czerwca 2010r. sygn. II OSK 30/10, z dnia 9 maja 2017r. sygn. II OSK 784/17, dostępne w internetowej centralnej bazie orzeczeń sądów administracyjnych).
Skoro wydając zarządzenie zastępcze wojewoda nie stosuje przepisów k.p.a., to nie znajdą w sprawie zastosowania odpowiednie regulacje tej ustawy dotyczące przeprowadzania postępowania dowodowego i ustalania stanu faktycznego sprawy, w tym w szczególności art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a.
Powyższe nie oznacza jednak w żadnym razie dowolności w korzystaniu przez wojewodę z kompetencji do wydawania tego rodzaju zarządzeń zastępczych.
Do postępowania w przedmiocie wydania zarządzenia zastępczego znajdą bowiem zastosowanie tak regulacje samej ustawy dekomunizacyjnej, jak i stosowane wprost przepisy Konstytucji, w tym w szczególności jej art. 2 stanowiący, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym oraz art. 7 stanowiący, iż organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.
Z zasady demokratycznego państwa prawnego wynika bowiem zasada zaufania obywateli do państwa. Jej konsekwencją musi być przyjęcie, że działanie organu władzy publicznej, mieszczące się w prawem przyznanym obszarze kompetencji, ale noszące znamiona arbitralności i niepodlegające kontroli oraz nadzorowi, nie może być uznane za zgodne z prawem. Obowiązek działania zgodnego z prawem, w połączeniu z zasadą zaufania, stwarza po stronie organów władzy publicznej obowiązek uzasadniania ich rozstrzygnięć, które to uzasadnienie musi odnosić się do konkretnego rozstrzygnięcia i nie może być jedynie pozorne.
Powyższe oznacza, że choć w postępowaniu zakończonym wydaniem zarządzenia zastępczego nie stosuje się przepisów k.p.a., to jednak wojewoda wydając zarządzenie zastępcze – szczególnie takie będące jak w niniejszej sprawie jednocześnie aktem prawa miejscowego – musi w jego uzasadnieniu wykazać, że działa w granicach prawa, z czego wynika że jego rozstrzygnięcie nie może być arbitralne czy też oparte na nieprawdziwych podstawach faktycznych.
Rezygnacja z tego wymogu czyniłaby bowiem pozorną sądową kontrolę zgodności z prawem tego aktu nadzoru nad samorządem terytorialnym oraz sądową ochronę samodzielności jednostek samorządu terytorialnego, która to kontrola sprawowana jest pod kątem zgodności z prawem.
Odnosząc się do zawartych w samej ustawie dekomunizacyjnej przepisów dotyczących postępowania w sprawie wydania zarządzenia zastępczego o jakim mowa w art. 6 ust. 2 tej ustawy, zauważyć należy, iż zgodnie z art. 6 ust. 3 ustawy, wydanie zarządzenia zastępczego wymaga opinii IPN potwierdzającej niezgodność nazwy obowiązującej w dniu wejścia w życie ustawy z art. 1.
Z przepisu powyższego wynika jedynie obowiązek przeprowadzenia w toku tego postępowania określonego dowodu, jednakże nie sposób wyprowadzić z niego normy zwalniającej wojewodę z wymogu samodzielnej oceny tego środka dowodowego i wymogu samodzielnego wykazania w uzasadnieniu zarządzenia zastępczego, że zaistniały przewidziane w ustawie przesłanki jego wydania. Sąd rozpoznający niniejszą sprawę nie zgadza się z poglądem wyrażonym w przywoływanym przez organ nadzoru w odpowiedzi na skargę wyroku WSA w Gliwicach 16.10.2017 r., sygn. IV SA/GL 781/17, a sprowadzającym się do uznania, że opinia ta nie ma charakteru zwykłego stanowiska w sprawie lecz wiąże organ nadzoru, do tego stopnia, że zwalnia go od jej analizy, czy dokonania własnych ustaleń.
To, że do wydawania zarządzeń zastępczych nie stosuje się przepisów k.p.a. i wydanie tego zarządzenia wymaga opinii Instytutu nie oznacza, że rola organu nadzoru sprowadza się jedynie do zwrócenia się do IPN o wydanie opinii. Opinia IPN nie może być bowiem, utożsamiana z istotą zarządzenia zastępczego. Do zastąpienia organu gminy w merytorycznej kwestii jaką jest zmiana ulicy na podstawie ustawy uprawniony jest bowiem organ nadzoru, a nie IPN.
Wymóg uzyskania opinii rozumieć więc należy jedynie w ten sposób, że wojewoda nie może wydać zarządzenia bez tej opinii, a nie, że opinia ta w istocie ma "zastąpić" zarządzenie wojewody.
Inaczej rzecz ujmując wymóg uzyskania opinii IPN nie zwalnia wojewody od badania czy spełnia ona wymogi opinii tj. czy nie jest jedynie gołosłowną oceną, czy opiera się na faktach odnoszących się do konkretnej nazwy w danej miejscowości, wskazuje czy faktycznie dana nazwa symbolizuje bądź propaguje komunizm oraz czy nie jest obarczona oczywistymi i widocznymi "na pierwszy rzut oka" błędami.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy zauważyć należy, iż Wojewoda w uzasadnieniu zaskarżonego zarządzenia zastępczego przytoczył jedynie treść opinii IPN, zgodnie z którą nazwa Placu "31 Stycznia" w miejscowości Z. jest niezgodna z art. 1 ust. 1 ustawy, bowiem dnia 31 stycznia 1945 r. nastąpiło wkroczenie jednostek Armii Czerwonej do miejscowości Z. - obecnie w woj. wielkopolskim. Zgodnie z propagandową praktyką władz komunistycznych wydarzenie to celebrowane było – niezgodnie z faktami historycznymi – jako "dzień wyzwolenia" oraz powód do wyrażania wdzięczności społeczeństwa wobec Armii Czerwonej. Tymczasem wbrew nadziejom Polaków, oczekujących odbudowy wolnego kraju po likwidacji okupacji niemieckiej, Armia Czerwona w latach 1944-1945 r. stała się narzędziem ponownej aneksji niemal połowy terytorium RP do ZSRS, zniewolenia całej reszty kraju oraz budowy w nim systemu komunistycznego w pełni zależnego od władz w Moskwie. Zajęcie ziem polskich przez Armię Czerwoną zapoczątkowało zarazem nowy okres martyrologii narodu polskiego." W opinii IPN: "(...) stacjonowanie Armii Czerwonej/Sowieckiej w Polsce po roku 1944 uniemożliwiło odbudowę niepodległej Rzeczypospolitej Polskiej i było podstawowym czynnikiem, który zapewnił funkcjonowanie państwa komunistycznego na ziemiach polskich objętych dominacją ZSRS. Waga tych faktów sprawia, że przedmiotowa nazwa, honorująca moment wkroczenia Armii Czerwonej do wymienionej miejscowości, spełnia rolę daty symbolizującej komunizm."
Wojewoda nie dokonał jakiejkolwiek samodzielnej oceny wartości dowodowej tej opinii, jak i samodzielnych ustaleń co do istnienia w danej konkretnej sprawie podstaw prawnych do wydania kwestionowanego zarządzenia zastępczego.
Tymczasem Sądowi z urzędu wiadomo, a czego w ogóle nie wziął pod uwagę Wojewoda, że opinie dotyczące nazw ulic związanych z datami styczniowymi czy lutowymi w województwie wielkopolskim brzmiały praktycznie identycznie. Zmieniano tylko zapis dotyczący daty wkroczenia jednostek Armii Czerwonej do danej miejscowości oraz nazwę samej miejscowości i nazwę ulicy wymagającą jakoby zmiany na podstawie przepisów ustawy dekomunizacyjnej.
W opiniach tych, jak w opinii załączonej do niniejszej sprawy, a zacytowanej wyżej ograniczono się do ogólnikowego wskazania, że niepełna data ulicy celebrowała wkroczenie jednostek Armii Czerwonej do danej miejscowości jako "dzień wyzwolenia".
Tak w opinii, jak i w uzasadnieniu zaskarżonego zarządzenia zastępczego w żaden sposób nie zostało jednakże wykazane, czy chociażby uprawdopodobnione, by w danej miejscowości, to jest w niniejszej sprawie w Z. nadanie nazwy placowi rzeczywiście wiązało się z honorowaniem Armii Czerwonej, upamiętnianiem jej wkroczenia do danej miejscowości, a tym samym by data ta symbolizowała lub propagowała komunizm w momencie jej wydawania. Nie wykazano nadto w żaden sposób by nazwa Placu 31 Stycznia 1945 r. w Z. była historycznie wykorzystywana do propagowania bądź symbolizowania komunizmu, względnie by była aktualnie odbierana w społeczności lokalnej jako symbolizująca bądź propagująca komunizm. Przedłożona opinia zawierała jedynie informacje powszechnie znane, związane z konsekwencjami wkroczenia Armii Czerwonej do Polski.
Powyższe jest szczególnie widoczne w niniejszej sprawie, albowiem faktem powszechnie znanym, możliwym do zweryfikowania tak w oparciu o opracowania naukowe, jak i popularnonaukowe jest, iż w dniach 30-31 stycznia 1945 r. w Z. miała miejsce bitwa pomiędzy oddziałami 4 Dywizji Piechoty Ludowego Wojska Polskiego *dalej 4 DP LWP), a broniącymi się w mieście i okolicach formacjami Waffen-SS, w toku której zginęło kilkudziesięciu żołnierzy 4 DP LWP i doszło do zajęcia miasta przez odziały tej formacji (patrz opracowania dołączone do skargi, czy też artykuł R. Wróblewskiego 15. Waffen-Gren.Div der SS w 1945 roku, P. nr [...] (39) z 2013 r.). Na notoryjny charakter tej okoliczności wskazuje dodatków fakt, że do roku 1990 stoczona przez oddziały LWP bitwa o Z. uwidoczniona była na tablicach umieszczonych na Grobie Nieznanego Żołnierza w W..
W świetle powyższego za oczywiście sprzeczne z faktami uznać należy wskazanie zawarte w opinii IPN, a powielone w zarządzeniu zastępczym jakoby data 31 stycznia 1945 r. wiązać się miała wyłącznie z wkroczeniem do Z. oddziałów Armii Czerwonej.
Sąd zauważa w tym miejscu, że oddziały Ludowego Wojska Polskiego nie mogą być wprawdzie uznane za siły zbrojne suwerennego i niepodległego Państwa Polskiego, jednakże niewątpliwie nie stanowiły one integralnej części Armii Czerwonej. Co za tym idzie rzeczą tak podmiotu sporządzającego opinię, jak i organu wydającego zarządzenie zastępcze było ewentualne wykazanie, że również data bitwy stoczonej przez oddziały LWP, względnie zajęcia przez nie Z. jest datą symbolizującą bądź propagującą komunizm, czego nie mogło zastąpić ogólne powołanie się na wkroczenie do miasta jednostek Armii Czerwonej.
Ustaleń w tym zakresie nie mógł poczynić z urzędu Sąd albowiem wymagają one wiedzy specjalistycznej związanej z funkcjonowaniem LWP, jego składu osobowego (odrębnie ocenianego odnośnie kadry dowódczej i szeregowych żołnierzy) i stopnia zależności tej formacji od Armii Czerwonej. Stopień skomplikowania tych zagadnień znakomicie obrazuje chociażby udostępniony na stronie internetowej IPN Oddział w Szczecinie "List otwarty do sygnatariuszy w Stanowska w sprawie zmian ulic w Kołobrzegu" (https://szczecin.ipn.gov.pl/pl9/aktualnosci/43130,List-otwarty-do-sygnatariuszy-Stanowiska-w-sprawie-zmian-nazw-ulic-w-Kolobrzegu.html).
Podkreślić należy, iż z uzasadnienia tak zaskarżonego zarządzenia zastępczego, jak i opinii IPN w oparciu o którą zostało ono wydane nie wynika przy tym by podmioty te zweryfikowały w jaki faktycznie sposób data 31 stycznia 1945 r. była w Z. obchodzona, na przykład poprzez dokonanie odpowiedniej kwerendy zachowanych w archiwach egzemplarzy prasy lokalnej z kolejnych rocznic tej daty, względnie w oparciu o inne materiały znajdujące się w zasobach IPN lub innych instytucji.
Okoliczność ta mogłaby zaś być istotna dla sprawy, albowiem nie można z góry wykluczyć, iż niezależnie od faktycznego przebiegu zdarzeń zaistniałych w Z. w dniu 31 stycznia 1945 r. i motywacji przyświecających nadaniu w 1945 r. dawnemu Placowi Ratuszowemu (Rathausplatz) nazwy 31 Stycznia, zmienionej następnie w roku 1946 na 31 Stycznia 1945 r., data ta została następnie "zawłaszczona" przez władze totalitarne (jak miało to miejsce z symbolami sierpa i młota, czy swastyki względnie gestu tzw. "heilowania" pierwotnie niesymbolizujących niewątpliwie komunizmu bądź faszyzmu, lecz w następstwie działań reżimów totalitarnych aktualnie powszechnie odbieranych jako symbole tych ustrojów) i wykorzystywana do propagowania, bądź symbolizowania ustroju komunistycznego. Okoliczność ta musiałaby by być jednakże wykazana przez organ wydający zarządzenie zastępcze odnośnie do konkretnej daty i nazwy ulicy w Z., czego nie może zastąpić ogólnikowe odwołanie się do rzekomo powszechnej w okresie komunistycznym praktyki, tym bardziej oparte na oczywiście wadliwych ustaleniach faktycznych co do zdarzeń zaistniałych w przedmiotowej dacie w Z..
Wskazać w tym zakresie należy na oczywistą w ocenie Sądu okoliczność, iż inny będzie wymiar symboliczny daty wkroczenia Armii Czerwonej np. do W., po uprzednim braku udzielenia realnego wsparcia Powstaniu W. i przyzwoleniu na wielomiesięczne systematyczne niszczenie miasta przez niemieckiego najeźdźcę, względnie dat wkroczenia tejże Armii na tereny już uprzednio w roku 1939 zajęte przez Związek Radziecki w wyniku agresji, a inny dat wkraczania tychże jednostek do miejscowości położonych w Wielkopolsce, gdzie wiązało się to z wypędzeniem okupanta niemieckiego, będącego jedynym agresorem, z którego zbrodniczą i antypolską polityką mieszkańcy W. mieli do tego czasu do czynienia, względnie do miejscowości położonych – jak Z. – na obszarze tzw. Ziem Odzyskanych. Również ta specyfika lokalna nie została w jakikolwiek sposób uwzględniona i wyjaśniona w zaskarżonym zarządzeniu zastępczym, którego uzasadnienie ograniczyło się w tym zakresie do ogólników mogących potencjalnie dotyczyć całego terytorium Polski.
Wskazane powyżej okoliczności uzasadniały uchylenie zaskarżonego zarządzenia zastępczego z powodu naruszenia art. 7 w zw. z. art. 2 Konstytucji [...] polegającego na arbitralnym skorzystaniu z kompetencji określonej w art. 6 ust. 2 ustawy dekomunizacyjnej przy jednoczesnym braku wyczerpującego i uwzględniającego fakty historyczne uzasadnienia dla tego rodzaju ingerencji w prawnie chroniona samodzielność jednostki samorządu terytorialnego w wykonywaniu jej zadań własnych.
Uznając zatem, że zaskarżone zarządzenie zastępcze narusza art. 2 i art. 7 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu orzekł na podstawie art. 148 p.p.s.a. jak w sentencji wyroku.
Mimo że zaskarżone zarządzenie zastępcze stanowi jednocześnie akt prawa miejscowego Sąd uznał, iż ze względu na podmiot który akt ten zaskarżył, a którego legitymacja skargowa opiera się nie na naruszeniu indywidualnego interesu prawnego lub uprawnienia o jakim mowa w art. 63 ust. 1 ustawy z dnia 23 stycznia 2009 r. o wojewodzie i administracji rządowej w województwie, lecz na wynikającym z art. 6 ust. 4 w zw. z art. 3 ust. 4 ustawy dekomunizacyjnej w zw. z art. 98 ust. 3 u.s.g. uprawnieniu jednostki samorządu terytorialnego do zaskarżenia zarządzenia zastępczego jej dotyczącego Sąd uznał, że właściwym będzie orzeczenie o uchyleniu zaskarżonego aktu, jak przewiduje to art. 148 p.p.s.a.
Reasumując podkreślić należy, iż Sąd w żadnym razie nie dokonał w niniejszym wyroku oceny, czy nazwa Placu 31 Stycznia 1945 r. w Z. upamiętnia datę symbolizująca komunizm lub propagującą taki ustrój i co za tym idzie czy nazwa ta zasługuje na to, by pozostawać w przestrzeni publicznej Miasta Z.. W kontekście braków materiału dowodowego zebranego i przedstawionego przez Wojewodę w uzasadnieniu zarządzenia zastępczego ocena takowa musiałby być bowiem uznana za co najmniej przedwczesną i co za tym idzie dowolną. Przesłanką rozstrzygnięcia było jedynie stwierdzenie, że Wojewoda nie wykazał by zachodziły prawne przesłanki określone w ustawie dekomunizacyjnej do tego, by organ administracji rządowej ingerował w uprawnienie wspólnoty samorządowej Miasta Z., reprezentowanej przez jej organy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło